Galaktyczna Świątynia Dźwięku 8

Witam wszystkich bardzo serdecznie w pierwszej edycji Galaktycznej Świątyni Dźwięku w nowych wibracjach Złotego Wieku.
Dziś pragnę podzielić się z Wami czymś wyjątkowym. Znalazłam artykuł dr.L.Horowitza na temat DNA, wpływu dźwięku na proces aktywacji i pełnego przebudzenia naszego DNA oraz  roli jaką w tym procesie ogrywa genialny utwór Jonathana Goldmana „Holy Harmony”.

Może większość z Was zna ten utwór, ale inaczej odbiera się go rozumiejąc to, co zawiera, w jaki sposób powstał i jak działa. Postanowiłam więc zamieścić  obszerne fragmenty wykładu L.Horowitza z podaniem adresu do całego długiego i bardzo ciekawego materiału, jak również adresy do samego utworu J.Goldmana.

Myślę, że ten materiał będzie bardzo przydatny w momencie wchodzenia w Nowe Energie i tworzenia naszej Nowej Rzeczywistości.

A więc zapraszam wszystkich do skorzystania z tych pomocnych i pięknych narzędzi do naszej kreacji i harmonizacji.

W Miłości i Świetle
Ludmiła

DNA – ŚWIĘTA SPIRALA – HOLY HARMONY
Dr Len Horowitz – Jonathan Goldman

DNA jest anteną do Stwórcy. To dający największą siłę element naszych ciał.  Jesteśmy istotami duchowymi na długo przed fizycznym zaistnieniem, zanim zamanifestujemy się fizycznie w polu kwantowym świadomości, jako bio-holograficzna projekcja boskości.  Ostatecznie wszystko pochodzi z niebios mistrzowskiego dyrygenta, kompozytora uniwersalnej orkiestry, który śpiewa pieśni miłości wszystkim gatunkom jednocześnie, podtrzymując wszystko włączając w to całą organiczną materię życia jako całość.

Materiał ten dedykowany jest dla śpiewających „Nową Pieśń”– jak w Księdze Objawień. Dedykowany jest szybko rosnącym masom ludzi, którzy czują, że coś niezwykłego duchowo ma miejsce w naszych sercach pośród naszych przyjaciół i rodzin.  Oto synchroniczność doświadczeń i świadomości, że surfujemy na fali, wielkiej oceanicznej boskiej fali, że cuda dzieją się w naszym życiu jako harmonia wibracji miłości, która ułatwia przesuniecie paradygmatów.
Nasze fizyczne ciało jest krystalizacją wibracji miłości.  Elektromagnetyczne i bioakustyczne częstotliwości kreatywnej energii poruszają fizyczną materię po ścieżkach najmniejszego oporu by formowały się kryształy świętej geometrii, a my postrzegamy te formy jako naszą fizyczną rzeczywistość.  Ta optymalnie uwalniająca wiedza może być użyta do osobistego wzmocnienia, psycho-spirytualnego rozwoju i globalnego leczenia.
………………….

JESTEŚMY WSPANIAŁĄ MANIFESTACJĄ „SKRAPLAJĄCEGO SIĘ” ŚWIATŁA I DŹWIĘKU.  JESTEŚMY BEZPOŚREDNIO POŁĄCZENI PRZEZ MATEMATYCZNO TORUSOWĄ MATRYCĘ DO ŚWIATŁA I DŹWIĘKU, CZĘSTOTLIWOŚCI MIŁOŚCI Z CAŁEGO WSZECHŚWIATA, LUB ENERGII Z BOSKIEGO ŹRÓDŁA.

Przyjrzyjmy się teraz praktycznie rozwijającej się elektrogenetyce i leczeniu, które mają miejsce na planecie.

Istnieje harmonia organizmu i harmonia w strukturze, która zezwala na transfer energii dzięki czemu organizm może żyć i drgać.  Więc może tworzyć swój metabolizm i replikowanie.  Te harmonie i rezonanse muszą być postrzegane jako nieodzownie muzyczne, ponieważ te harmonie przywracają i odtwarzają organizm.  Ostatecznie istnieje muzyczny i harmoniczny element wewnątrz organizmu, który potrafi odtworzyć wzory informacji i energii – i to jest piękne i wskrzeszające. To jest molekularna muzyka, krucha, zależna, przejawiająca się w odpowiednich warunkach, w oparciu o kwantowe echa i ukrytą fizykę.

Nasze komórki funkcjonują jak urządzenia elektroniczne o stanie stałym, jak transduktory / receptory membrany /.  Induktory są jak membrany komórkowe i organellowe, rezonatory są jak membrany i DNA, obwody rezonansowe są jak kompleksy białek membrany a półprzewodniki są jak ciekłokrystaliczne polimery białkowe.  Informuje o tym nauka na polu nanotechnologii i kryształografii białek.  Jesteśmy duchowo błogosławionymi istotami – przenoszącymi elektryczne ładunki i komunikaty.

Jak zatem wykorzystać wrodzoną pojemność do cudownych uzdrowień ? Powiemy teraz o nauce cymatyki, o świętej geometrii.
………………………………………

Strukturalna woda, którą nazywamy wodą „skupioną” przyjmuje formy świętej geometrii w czworościennych strukturach, które łączą się przynajmniej w trzech wymiarach /o których wiemy do tej pory / w różnorodne formy świętej geometrii, tak jak pokazuje nam Melchizedek i Don Winter w ich wspaniałych pracach.  Pokazując jak czworościenne struktury obracają się lekko tworząc w widoku bocznym gwiazdę Dawida, a po modyfikacji w formie świętej geometrii powstaje MERKABA.   Widzimy więc i potwierdzają to bardzo precyzyjne naukowe badania, że DNA działa jak antena do regulacji działania komórki.

Główna informacja, którą przekazują nam wspomniani naukowcy na temat czym jest DNA brzmi:

DNA JEST TO ODBIORNIK I NADAJNIK FOTONÓW / ŚWIATŁA / I  FONONÓW /DŹWIĘKU  ROZPROWADZONEGO W WODZIE / DO REGULACJI W GŁĄB KOMÓRKI, CO OZNACZA, ŻE OBECNE  TAM CZĄSTECZKI WODY TWORZĄ PIRAMIDALNĄ SIŁĘ WOKÓŁ SPIRALNYCH ENERGETYZUJĄCYCH  WŁÓKIEN DNA, KTÓRE PROWADZĄ DO ŚRODKA DUCHOWĄ ENERGIĘ WIBRACJI MIŁOŚCI I ROZSYŁAJĄ  NA  ZEWNĄTRZ JAKO MANIFEST BIORĄCY UDZIAŁ W  POLU KWANTOWYM, W  FIZYCZNEJ MATERII CIAŁA.  

   ……..Czy możemy zrobić cokolwiek jeszcze więcej by wzmocnić i przyspieszyć już i tak przyspieszający Duchowy Rezonans – którego doświadczamy?Stwórca tworzy przez słowo mówione jak czytamy w Księdze Rodzaju i jak mówiliśmy poprzez wodę.
Kiedy została wydana książka w której podano święte częstotliwości i zaczęto o nich wykładać /396, 417, 528, 639, 741, 852 Hz. /
1. Do =  396  =  9                4. Fa  =  639  =  9
2. Re =  417  =  3                5. Sol =  741  =  3
3. Mi =  528  =  6                6. La  =  852  =  6
Jonathan Goldman zadzwonił do autora tej książki Dr Len Horowitza i zapytał:  Len, czy znasz pozostałe 3 częstotliwości?  Dr Horowitz odpowiedział – TAK- aby je odnaleźć podążaj tą samą sekwencją, pitagorejską matematyczną sekwencją, która jest zgodna z TORUSEM Marco Rodina i jego matematyką.  Starożytna Szkoła Misterium, matematyka pitagorejska.  Jej podstawy i tak ujawnią ci się trzy brakujące częstotliwości:7.  Si  =   963  = 9           8.  Do =  174  = 3         9.  ??  =   285  = 6 

Nie zdawali sobie wtedy sprawy kiedy to rozpoczęli, ani Jonathan Goldman ani dr Horowitz, że idą w niezwykłym kierunku.
Ale Jonathan Goldman, który pracuje prawdopodobnie jako najbardziej szanowany i skuteczny nauczyciel strojenia brzmienia i uzdrowiciel poprzez muzykę i dźwięk na tej planecie, postanowił stworzyć kompletne dzieło muzyczne.  W tym celu Dr Horowitz przekazał mu idealny okrąg dźwięku – jak go nazywał. Powiedział mu: „łączysz częstotliwości, to są częstotliwości w Hertzach, lub cykle na sekundę, według których muzycy mogą przestroić swoje instrumenty do gry i eksperymentować z nimi”.

To jest skala muzyczna Stwórcy – oryginalne solfeggio, ukryte przez 3 tyś. lat w Biblii przez wielkich, starożytnych kapłanów Lewitów, którzy przetłumaczyli oryginalną Torę w grecką SEPTUAGINTĘ i robiąc to uwiecznili numerację wersów w Biblii.  Nie było numeracji wersów w Torze, a kody pochodzą stamtąd.
Dzięki  tej wiedzy starożytny Kapłan, który wiedział jak lewitować wielkie kamienie na budowę Piramid i masońska wiedza poprzedzająca starożytny Egipt czyniła fenomenalne budowle i nie tylko. Możliwość posiadania tej informacji, tych częstotliwości służyła funkcji tworzenia, niszczenia i cudotwórstwa na korzyść wpływowych ludzi, którzy mieli dostęp do tej wiedzy.

I właśnie to zrobiliśmy, powiada Dr Horowitz – wiedzieliśmy, że to odkryliśmy.  To jest pierścień dźwięku – doskonały pierścień dźwięku.  Podstawą jest to, że forma świętej geometrii 9 punktów gwiazdy odnosi się do idealnego koła dźwięku – uniwersalnej twórczej siły matematyki Stwórcy.

Jonathan Goldman na bazie tych wszystkich informacji i własnych doświadczeń wyprodukował tą niesamowitą płytę zatytułowaną „HOLY HARMONY”.
Miał kamertony dostrojone do specyficznej częstotliwości elektromagnetycznych tych dźwięków, a potem zebrał grupę wysoce profesjonalnych wokalistów do studia nagrań i w starożytnym gregoriańskim stylu śpiewania, wszyscy śpiewali hebrajskie litery – imię mesjasz:

YOD – HEY – SHEN – WAV – HEY

które dosłownie nie oznacza  JEZUS OCALI  – jak to wspólnota  chrześcijańska została wprowadzona w wielki błąd, ale oznacza mesjasza, który przychodzi w imię swego Ojca.
Warto sobie przy tej okazji to uporządkować, bo przez całą Biblie mówione jest:.. nie zapomnijcie mojego imienia – utrzymujcie je świętym. ………..
Więc podstawą jest, że imię mesjasza oznacza, że to „Stwórca ocali” – JAH ocali – YOD – HEY – SHEN – WAV – HEY.  A nie że mesjasz ocali.  To jest wiadomość artykułowana w gregoriańskim śpiewie według specyficznych częstotliwości dźwięku.  I jeśli naprawdę chcemy mieć wyjątkowe doświadczenie z modlitwą i medytacją pogłębiającą te doświadczenia, to płyta ta jest tego największą rekomendacją.

Cała ludzkość wyraża podziękowanie Jonathanowi Goldmanowi za płytę  HOLY HARMONY.

Biblia mówi, że na końcu musimy zaśpiewać „Nową pieśń”. Teraz mamy tonację, mamy muzykę i to jest to coś.
Nie zdawano sobie z tego sprawy, ale kiedy opublikowano kody Biblii i sprawiono, że stały się znane pośród muzyków na całym świecie, a Jonathan Goldman, Al Haris, Don Konkol i inni liczni ludzie zaczęli szerzyć tę nową wiedzę, że elektromagnetyzm potęgi brzmień Stwórcy, który my jako pokorni słudzy, jako współstwórcy stworzeni na obraz jego i wzmocnieni przez szóstą nutą w skali LA… Do, Re, Mi, Fa, So, La, labii reatum – usta + kreatywne instrumenty, śpiewamy i gramy częstotliwości Stwórcy łączące nas całkowicie z uniwersalnymi energiami.

Nie zdawano sobie sprawy z cudowności i umacniającej siły tego, że to jest droga, jest to KLUCZ do przyspieszenia tego, co już i tak przyśpiesza, że jest to DUCHOWY RENESANS, a siła tego jest nieograniczona.  Fale duchowego rezonansu rozbijają się o brzeg podnosząc ludzkość, a jej postępowanie będzie odczuwało tego wpływ.  Ci rezonujący w harmonii z tymi rewolucyjnymi energiami wzmocnionej planetarnej świadomości będą coraz bardziej błogosławieni i duchowo ożywiani.  Ludzcy dysydenci, lub dysonanci sprzeciwiający się lub negujący tę niesamowitą siłę będą otrzymywać pełną moc boskiego światła do swoich zablokowanych serc.

Tak więc śpiewajmy Nową Pieśń HOLY HARMONY – Pieśń pełnego ożywienia i przebudzenia naszego DNA.

http://youtu.be/4LY0fiAeRuo  – wersja pełna
http://youtu.be/IcAODxHQ8PU  – wersja skrócona

Adres do pełnego artykułu:    http://www.nikodemowicz.com/

Tam pod kołem dźwięku są 3 artykuły, Wykład dr, L. Horowitza, z którego zaczerpnęłam ten materiał, Tworzenie koła dźwięku, z którego skopiowałam rysunek. Zachęcam do zapoznania się z całością materiału i praktykowanie koła dźwięku.

źródło: http://krystal28.wordpress.com/

By soulowicz Zamieszczone w DNA

12 WARSTW DNA I JĘZYK ŚWIATŁA

Muzyka jest uniwersalnym językiem,
miłość uniwersalnym uzdrowicielem,
a woda uniwersalnym rozpuszczalnikiem.

Umieść je wszystkie razem i masz najlepiej strzeżoną tajemnicę w historii prawdy, uwalniającą człowieka z duchowego nonsensu.

Muzyka, obecnie znanych jest tysiące jej akordów. Mistrzowie muzyki prześcigają się w swojej twórczości, każdy chce znaleźć coś indywidualnego, a zarazem doskonałego, ale czy wszystkie ziemskie muzyczne akordy brzmią w doskonałej harmonii? Czy każdy rodzaj muzyki wnosi w ludzi miłość, radość i czy pozwala im się pozytywnie rozwijać?

Znane już dzisiaj 528 Hz, to niby tylko numer określający dźwięk, ale ma zasadnicze znaczenie dla muzyczno-matematycznych macierzy stworzenia. Te miłosne muzyczne drgania harmonijnie rozbrzmiewają w naszych sercach dając niesłyszalne połączenie istoty duchowej z ziemską rzeczywistością – łączy Ziemię i Niebo. Nawet równoległe wszechświaty połączone są miłością z Centrum Serca i jest to nawet zgodne z prawami fizyki.

Rzeczywiście 528 Hz jest Centrum wszystkiego. Jest to energia-prawo powszechnego dobrobytu bioenergii zdrowia i długowieczności, harmonijnym drganiem samooceny lub miłości własnej. Jeśli człowiek znajdzie harmonię własnego serca i głosu Boga, popłynie w nim doskonały rytm. Nic, ani na Ziemi, ani w Niebie nie jest przypadkowe; wiadomości o muzyce czy numerologii, kto rozumie to zagadnienie kieruje swoje kroki w galaktyczne wymiary. Kiełkuje w nim mistyczne drzewo i wzrasta w potężną mądrość i zjednoczenie.

Prosty dźwięk, pieśń, muzyka – źródło prawdy, wrota krążącej spirali, które jednoczą serce i rozum. A człowiek powinien umieć dostroić się do Boskiej częstotliwości, zaufać i cierpliwie czekać nadsłuchując brzmienia galaktycznej muzyki, jej akordy są naszym wewnętrznym głosem. W każdej nici ludzkiego bytu szeleści harmonia sfer, spływa niczym łaska, wszyscy nosimy w sobie dźwiękowy przekaz. Przychodzi czas, kiedy usłyszymy w swoim wnętrzu energetyczną częstotliwość, dzięki której rozpali się nasze życie. Ścieżka do Boskości prowadzi przez serce i rozum, każdy z nas nosi w sobie własną kosmiczną pieśń. Przychodzi ten czas, zaczynamy słyszeć jej subtelny szept. Zanim do tego dojdzie, z drugiej strony naszego bieguna usłyszymy inny dźwięk, daleki od doskonałości, który wnosi w nas silne uczucie lęku, strachu, jest to kosmiczny grom zapowiadający wielką burzę.

Uchwyć ten moment, nie pogrążaj się w rozpaczy, ziemskie i boskie wymiary sprzęgają się, a ty pozostań pusty i cichy, to tylko mistyczna burza zstępuje z Nieba, by cię doświadczyć w większą rzeczywistość, by cię odciąć od samego siebie. Nie obawiaj się tej nauki, której potrzebujesz do swojego rozwoju. Jest to ciężkie doświadczenie i trudno cokolwiek tłumaczyć dopóki człowiek nie doświadczy na własnej skórze. Dotąd żył w niskich wibracjach, bardziej łączył się ze swoim cieniem niż z Boskim Źródłem, toteż to przejście będzie trudne. Im wyżej duchowo się wspina, tym więcej doświadczy wokół siebie grzmotów, będą wystarczająco silne rozpalając w sercu duszy potężną nawałnicę. Nawałnica nie ustąpi dopóki nie rozświetli wszystkich ciemnych kątów człowieka. Będą to nieznośne chwile w życiu, będzie strasznie ciężko, przechodzący te granice pragną własnej śmierci.

Musisz wiedzieć, że właśnie wtedy stoisz na granicy nieznanego świata, że jesteś na etapie potężnych przemian, przekraczasz własne bariery, poświęcasz wszystko czym otaczałeś się do tej pory i już budzisz się na nowy dźwięk, chociaż jeszcze o tym nie wiesz. Tym razem usłyszysz szlachetne wibracje, łagodną pieśń, która wynosi cię ponad Ziemię. A jeszcze bardziej się zadziwisz kiedy ujrzysz barwy swojej pieśni, zobaczysz jak z ciemności wychodzisz w światło. Bezgraniczna ciemność twojego wnętrza zaczyna świecić i grać. Jest to nieziemskie zjawisko, usłyszeć śpiew własnej duszy i ujrzeć kolory dźwięku, które przybierają własne kształty, mandale i niebiańskie obrazy. Już jak strzała mkniesz ku swojemu przeznaczeniu, a wszechpotężna muzyka sfer nawołuje cię do ponownego zjednoczenia się z twoją świętą rodziną. Grają już nowe akordy, jesteś wyniesiony ponad ziemską zbiorową świadomość, aż do świadomości kosmicznej.

Minęło już sporo lat od czasu, gdy przekraczałam te granice, lecz do tej pory moja wewnętrzna muzyka trwoży mnie i zachwyca. Krystaliczne nici tworzą nowe nieziemskie tony, które łączą się z moimi polami rzeczywistości, energetycznie wiążą się z punktami spirytualnymi w ciele, których nie widać gołym okiem, jednak dzieją się tam dziwne rzeczy i trudno ich nie wychwycić wewnętrznymi zmysłami. Wyższe energie spływają w ciało po świetlistych nitkach, najlepiej to można zauważyć w chwili słuchania muzyki czy dochodzących innych dźwięków. Ziemska muzyka lub inne dźwiękowe efekty powoduje, że w tej samej chwili zaczyna grać w moim ciele swoista orkiestra, które wibruje coraz mocniej pod wpływem tych akordów (osobiście najmocniej reaguję na misy tybetańskie, dzwonki, dzwony, bębny, grę fletu).

Gdy dźwięk przenika granice ciała coraz głośniej śpiewa każda komórka. Jest to niezwykła muzyka i uwierzcie mi, żaden nawet najmniejszy ton nie będzie zignorowany przez nasze energetyczne stacje odbiorcze. Obserwuję, szczególnie nocami kiedy wkraczają w nocną ciszę nieznanego pochodzenia szelesty, moje ciało natychmiast na nie reaguje, budzą się wszystkie komórki, szybciej wibrują wydając przy tym dodatkowy dźwięk, krótszy lub dłuższy, niezależny od mojej wewnętrznej muzyki, która we mnie gra non-stop od 10 lat. Nierzadko się zdarza, że te bardziej harde dźwięki przychodzące z zewnątrz potrafią wywołać w organizmie burzę; ciało się kurczy albo jest jakąś niewidzialną siłą wyrzucane w górę. Obserwując latami podobne własne doświadczenia nie dziwi mnie fakt, że za pomocą odpowiednich dźwięków można przenosić w inne miejsca ciężkie kamienie.

Wyższe energie, które spłynęły w nasze energetyczne ciało znajdują sobie swoje miejsce, śpią w ciszy i spokoju. Ale w czasie nawet najdelikatniejszego ruchu czy masażu odrywają się od swoich miejsc z wesołym krzykiem, a może ze śpiewem ? … i umykają w inne miejsca ciała niczym spłoszony ptak. W ten sposób dają o sobie znać i budzą sąsiadujące komórki, które również zaczynają mocniej wibrować i śpiewać w rytm swojej muzyki.

Jeśli zachowujemy się naturalnie otwieramy się na proces przyśpieszonej ewolucji. W naszym ciele znajduje się helix DNA, który łączy się z Wielkimi Galaktykami, porusza się po biegnących spiralnie orbitach. Kiedy człowiek zostaje wyżej podłączony budzi się jego 12 nitek DNA. Każda mała spirala jest częścią większej. Czas przemija, a krąg życia pozostaje w wiecznie trwającej niepodzielnej egzystencji. W każdym kręgu żyje miłość, otwierając się na nią pozwalasz wchodzić własnej duszy w bezgraniczne wymiary, zaczynasz karmić się Boskim pokarmem.

W tym miejscu wyjaśnię nieco wiadomości z numerologii, aby można było zrozumieć w procesie ewolucji znaczenie liczb. Nie ważne czy ktoś wierzy w wibracje liczb czy nie, dla mniej wtajemniczonych będzie to niezmiernie trudne, aby zagłębić tę naukę, a co dopiero ją ocenić i opanować. Dla bardziej wtajemniczonych numerologia jest fundamentem bytu, otwiera na głębsze zrozumienie ukrytych w człowieku mistycznych wzorców, a nawet przesądza o biegu naszego życia.

1 – oznacza „nowy początek”
2 – „dwoistość”
3 – „działanie i moc”
4 – „liczba fundacji”
5 – „liczba zmian”
6 – „komunikat o wyższym sobie, równowaga i harmonia
7 – „święta liczba” reprezentująca Boga
8 – „liczba równowagi i odpowiedzialności”
9 – „numer zakończenia małego cyklu”
10 – (1+0) co oznacza ponownie „nowe początki”, ale już na wyższym etapie
11 – „światło”
12 – „Bóg jest w tobie”.

Niektóre kombinacje numerologiczne np. 9:11 – „otrzymasz światło – udane przedsięwzięcie”, twój proces, plan będzie pozytywnie zakończony. Ta kombinacja liczb kojarzy się nam z terrorystyczną akcją 9:11 – myślę, kto by się za nią nie ukrywał, wiedział co robił, a ta wibracja pomogła w udanym przedsięwzięciu, w tym przypadku kierowanym z negatywnego bieguna. Kto w swoim urodzeniu posiada wibracje 11 powinien umieć walczyć z własnymi cieniami. Pozytywne wibracje zawsze budują i wznoszą do światła, negatywne bywają destrukcyjne.

Istnieją poziomy świadomości związane z 12 nitkami DNA. Według mojego zrozumienia, są to metaforyczne warstwy i nie są to warstwy jedna nad drugą lecz wszystkie są wielowymiarowe, komunikują się ze sobą i można sobie je wyobrazić jako oddzielone od siebie. Przede wszystkim posiadają swój numerologiczny kod, w którym każda warstwa lub numer mają swoje duchowe znaczenie.

1. Drzewo życia
2. Boski Plan
3. Wniebowstąpienie i aktywacja
4. Niższy świat anielski
5. Wyższy świat anielski
6. Ja Jestem
7. Dotknięcie boskości
8. Galopujący na świetle
9. Najwyższy Płomień
10. Poproś o boskość
11. Mądrość Bogini (mądrość żeńskiej najwyższej energii)
12. Bóg w tobie.

Pierwsze trzy warstwy razem – tworzą uziemienie.

Warstwa Nr 1 jest warstwą biochemiczną w obrębie naszego trzeciego wymiaru istnienia. Jest to ludzki genom, zwany po hebrajsku Keter Etz (Chayim) – drzewo życia.

Warstwa Nr 2 - emocjonalna, która należy tylko do nas. Już wiemy, że energie wpływają bardzo mocno na naszą biologię. Warstwa emocjonalna jest atrybutem dwoistości ukrywającej się w nas. Zawiera specyficzne lekcje życia, jest kluczem do równowagi o nazwie Tory E’ser – Sphirot czyli „Boski Plan”. Plan poszczególnych lekcji życia. Takie lekcje nie są możliwe bez dualizmu, w czym mamy postrzegać rzeczy pozytywne i negatywne.

Warstwa Nr 3 - wniebowstąpienie i aktywacja (Netzach Merkava Eliyahu). Eliasz był prorokiem, który wstąpił do nieba na płomiennym rydwanie (Merkabah).

Wniebowstąpienie wydaje się być następnym krokiem, a my jako ludzkość mamy to samo dziedzictwo więc powinniśmy wszyscy tego się podjąć.

Wniebowstąpienie odpowiada przejściu do piątego wymiaru. Kiedy wkraczamy w czwarty wymiar przestrzeni i czasu wchodzimy w wielowymiarowość. Trzecia warstwa jest niczym katalizator, związana z częścią naszego organizmu, dokładniej – szyszynki, która jest komunikatorem z warstwą wniebowstąpienia.

Co się tam dzieje? Za pośrednictwem szyszynki modyfikują się warstwy: (1) biologiczna i (2) emocjonalna co stanowi komunikację z 12 nitkami DNA. Następuje to w powolnym procesie i zasadniczo różni się od uziemienia.

Wielowymiarowość - życie w rodzinie aniołów, odnosi się do naszego życia na Ziemi i zaprezentowanie siebie jako osoby świętej. Jest to związane z Księgą Akashy i jest częścią naszej „boskiej biologii”. Specyficzne życie jednostki, która umie określić – odróżnić dwoistość natury. I tak, są wyższe dusze, które zakotwiczają się w czwartym wymiarze, mają swoje wniebowstąpienie na swoim poziomie, ale nie znikają z Ziemi, nadal tutaj przychodzą pomagać naszej planecie wzmacniać jej wibracje, podnoszą mistrzostwo Ziemian.

Dopóki człowiek związany jest z czasem linearnym jest w sferze liniowego myślenia i liczenia, kiedy przekracza liniowe myślenie i liczenie wkracza w coś znacznie większego, tworzy na planecie Ziemi wyższe wibracje.

Warstwa Nr 4 (Aleph Etz Adonai), jest przedstawiana jako wielka moc i wielkie światło, ale również zawiera w sobie najniższe wibracje jakie można znaleźć w kosmosie.

W tym miejscu napiszę nieco więcej o czwartym wymiarze.

Czwarty wymiar jest przestrzenią i nadal jest utożsamiany z czasem, lecz już nie jest fizycznym planem. W naszej ziemskiej rzeczywistości określamy ten wymiar bardziej matematycznie i filozoficznie. Niektórzy odnoszą się do czwartego wymiaru jak do snu lub nieświadomości zbiorowej. Dusze, które tam się zakotwiczą są bardzo zróżnicowane na swoich poziomach, dzielą się na kilka grup; będą pomagać w rozwoju duchowym swojego gatunku poprzez drgania światłem, u wszystkich tych, u których wystąpiła gotowość do wejścia w wyższą rzeczywistość. Tych, którzy są otwarci, nie skrępowani przez dogmaty i statyczne systemy czasu.

W czwartym wymiarze są również i takie dusze, które będą przeszkadzać w rozwoju duchowym w przejściu z 3-ciego do piątego wymiaru, zrobią wszystko, aby zatrzymać światłą duszę … zdeprawować, zablokować, zmienić jej identyfikację używając wszystkich swoich możliwości. Budzą się i wkraczają na ziemską scenę, tak w formie astralnej jak i cielesnej w chwili, kiedy ujrzą duszę zmierzającą w kierunku światła. Stawiają przed nią ciemny mur, całkowicie nieprzepuszczalny dla światła, który wywołuje niezwykłe reakcje emocjonalne u osób podążających ku Bogu. Osoby doświadczane przez astralne byty często będą buntować się przeciw Bogu nie rozumiejąc dlaczego ich zostawia samych, dlaczego nie śpieszy z pomocą? Jest to też testowanie i transformowanie różnych pól, uwalnianie się od ziemskiego ego. W takiej sytuacji dusza podążająca do Światła zaczyna się gwałtownie budzić, skupia się od środka obserwując niezwykłe wydarzenia.

Musimy sami własnym rozumem ogarnąć paranoję swoich uczuć i intuicyjnie znaleźć środki, które uwolnią nas z tej „demonicznej” sieci. Człowiek przeżywa swoją „duchową noc”, która może trwać krócej lub dłużej. Nie jest łatwo włączyć się do uniwersalnego obiegu, wszyscy jesteśmy ograniczeni oczekiwaniami i warunkami. Uniwersum oczekuje od nas spełnienia odpowiednich warunków i zdolności przyjmowania bezwarunkowej miłości. Ci, którzy tą drogę przeszli wiedzą, że i w tym miejscu spotkają również swoich aniołów z wyższych sfer czwartego wymiaru, pośpieszą im na pomoc. W trudnych sytuacjach mogą liczyć na pomoc z piątego wymiaru i wyższych.

Wyższe energie Ziemi mają kluczowe znaczenie dla podnoszenia wibracji światła, aby umożliwić prawidłowy rozwój Ziemi. Energie naszych wyższych przewodników z czwartego wymiaru pomogą w tym wyniesieniu. Nasz świat przejdzie wiele zmian na poziomie fizycznym, zaczniemy dostrzegać zupełnie inaczej większość rzeczy. Fizyczne wstrząsy rzucą inne światło na losy naszej planety, dołączą do niej nasze zmiany, nie tylko pól mentalnych, emocjonalnych, ale również na poziomie fizycznym. Nasza świadomość ulegnie zmianie co podyktuje nowe myśli, ich częstotliwość będzie jaśniejsza, zbliżona do natury i istoty źródła energii. Kiedy częstotliwość jest wyższa i lżejsza to wówczas będzie wyższe nasze zaangażowanie, pomoże nam tworzyć nowe drogi, które przywrócą nas do tego, co zostało utracone.

Należy również wiedzieć, że czwarty wymiar jest jeszcze na poziomie o najniższych częstotliwościach pól, na tak zwanym galaktycznym poziomie (od 1 do 4). Czwarty wymiar jest lustrem, tego co „na górze i na dole”. Można tu spotkać różne energie: subtelne i te mniej subtelne i zupełnie ciężkie, które są podzielone na każdym poziomie na hierarchie. Każdy poziom występuje w kolejności hierarchii. Czwarty wymiar składa się z 49-ciu państw lub astrali. Każdy poziom licząc od dołu ma wyższą częstotliwość. Ze wszystkich 49-ciu pól inkarnują się dusze ponownie na Ziemię. Tak jak i w trzecim wymiarze znajdujemy w nim dwa bieguny; bliżej trzeciego wymiaru znajdują się bardziej chaotyczne pola. Powyżej 21 poziomu zaczynają się bardziej otwarte, uczciwe, czym wyżej tym bardziej będą zbliżone do struktury piątego wymiaru – sfery wyższych aniołów (boskie pola).

Niższe partie reprezentuje mentalność na poziomie „czarnej magii”. Byty tam przebywające manipulują światem materialnym i polami mentalnymi ludzi, wpływają na ziemską rzeczywistość. Ślą na świat obraz fałszywej interpretacji natury wszechświata, określają go zupełnie odwrotnie, niż to czynią istoty z wyższych poziomów, z czwartego wymiaru, często zwanych „biały astral”, które przekazują informacje oczami osób oświeconych.

I tak z czwartego wymiaru inkarnują się na ziemię mistrzowie czarnej magii, szamani i osoby święte, które mogą kształtować zmiany na Ziemi w ich astralnej formie. W fizycznym wcieleniu zazwyczaj ich właściwie nie rozpoznajemy, sami przysłonięci światem iluzji nie postrzegamy ich rzeczywistych wartości. Ci, którzy reinkarnowali się z najniższych warstw czwartego wymiaru będą czuli się na Ziemi bardziej swobodnie, pewni siebie, często odcinają się od wyższych wymiarów, widzą tylko siebie (w stylu – i my bogami jesteśmy), zatopieni w swoim egoizmie wypełniają swoje marzenia, a to, że istnieje „Ktoś” więcej i więcej znaczy ignorują.

Tak więc czwarty wymiar to polaryzacja światła i ciemności, wielokrotnie jego dolne warstwy zwane są piekłem, a na średnim poziomie czyśćcem. Dolny astral posiada negatywne energie i fałszywe ścieżki, górny przeznaczony jest dla dusz czystych i światłych. Jeśli chcemy wejść z dolnych planów do wyższych musimy utrzymać nasze myśli i uczucia w harmonijnym skupieniu i nieskończonej miłości. Tylko wtedy nasza Obecność Jam Jest może prowadzić nas przez most do piątego wymiaru i dalej. Kreując niskie energie idziemy w dół, a tworząc wyższe idziemy w górę i dalej przez tęczowy most do piątego wymiaru.

Warstwa Nr 5 - opisuje Boga, drzewo życia. Odnosi się do obiektów o nieznanym charakterze. Drzewo życia wydaje się oznaczać, że jesteśmy częścią rodziny aniołów ukryci na Ziemi (wśród ludzi).

Warstwy 4 i 5 tworzy nasze anielskie imię, zawiera istotę naszego słowa, nasze konkretne życie na Ziemi i naszą boskość na planecie. Wszystko to zapisane jest w Księdze Akashy i jest częścią naszej spirytualnej biologii. Oznacza to, że nawet kiedy siedzimy w ziemskim „teatrze”, mamy w stosunku do bliźniego własne, wielowymiarowe pole. Człowiek – anioł przenosi energię na innego człowieka, gdy ten pojawi się wystarczająco blisko obok niego. Nie jest to inwazyjne przeniesienie, pomaga postrzegać w inny sposób rzeczywistość i pokazuje co to jest „Boskie Życie”. Podłączony jest do każdego innego istnienia. Kiedy znajdziecie się w kontakcie z taką osobą będziecie gotowi na zmiany. Wkrótce przekonacie się, że to co zawierają słowa tej osoby jest możliwe, a te wiadomości wnikają w komórki ciała. Przenikają do DNA, które jak już wiemy, kiedy budzi 12 nitek jest już wielowymiarowe i tworzy nowy zapis.

Ludzie pseudoduchowi z niższych astralnych wymiarów również zbliżają się do ludzi, ale próbują nimi mocno manipulować i na siłę wdrażać swoje projekty. Będą uciążliwi, a swoje „dary” wystawiają na handel. Ze względu na podłoże i uczucia, które wywodzą się z połowicznej prawdy, są bardziej nastawieni na branie niż dawanie, a słowo miłość często służy im za reklamę. Nie popełniajcie pomyłek, nie stańcie się ich ofiarami. W nauce „brania i dawania” tkwi inna sztuka, ci z wyższych pól wiedzą, że dawanie jest szlachetniejsze od brania.

Wszystkie warstwy przebudzonego DNA wydają się być niczym fortepian, który czeka na swojego kompozytora i muzyka, który zagra na nim nowe melodie.

Póki co, wielu z nas nie słyszy jeszcze akordów wszechświata, toteż ciężko jest im w to uwierzyć. Kiedy pojawi się w ciele zagadkowa melodia zdobędą zaufanie. W rezultacie brzmienie w naszym ciele zawdzięczamy chemicznym przemianom w naszym DNA. W tej chwili może to być jeszcze zbyt trudne do zrozumienia dla wielu ludzi, ale musicie mi uwierzyć – to jest most między człowiekiem i Bogiem. Zanim zbudujemy taki most musimy przebudzić Energię Kundalini i dalej drogą medytacji i modlitwy komunikować się z dalszymi warstwami DNA i być gotowi na nowe wyższe przejścia. Podczas wyciszenia lub medytacji będą zdarzać się chwile nadciągającego buczenia z kosmosu, przypominające lecącego bąka, osy, mantrę OM. Bądźcie czujni, nie przegapcie tego momentu!

W religii hebrajskiej mamy 12 imion Boga, a te jakoś dziwnie pokrywają się z 12 nitkami DNA.

Warstwa Nr 6 - magnetyczna, równowaga komórkowa, kod biologiczny, składa się z dwóch równoramiennych trójkątów (gwiazda Dawida). Jeden odwrócony kątem w dół – „bestia”, ciemny w sobie (w każdym z nas). Drugi odwrócony kątem w górę – doskonały, Boski (w każdym z nas). Jeśli są wyważone nie ma czego się obawiać, nawet jeśli nie czujemy się doskonali. I zawsze należy pamiętać – bestię można pokonać miłością.

Bestia to również trzy „6″ (666), 666 punktów do pierwotnych trzech grup naszego DNA. Resztę kryje w sobie Nr 9 (odwrócone 6), a odwrócone trzy „6″ daje 999 – reprezentuje energię swojego czasu. 999 dotyczy równowagi drgania, siły, miłości. To również sygnał zakończenia. W czasie swojego rozwoju duchowego może się wam zdarzyć zobaczycie we własnym wnętrzu wirującą gwiazdę Davida, wtedy łatwo ustalicie swój poziom świadomości. Nasze DNA stanowi międzywymiarową komunikację, ale również jest biologicznym instrumentem, częścią naszej biologii.

Warstwa Nr 7 - doświadczali jej Lemurianie. W hebrajskim Kadumah Elohim – Boski Plan. Hoa Yawee Maru – starożytny język lemuriański. Hoa – ojczyzna. Yawee – DNA. Maru – kapitan.

Trzeba zauważyć, że nasi dalecy przodkowie chociaż nie obdarzeni w teleskopy i mikroskopy, to jednak wiedzieli jak się wspinać na wyższy poziom częstotliwości, a co za tym idzie wejść w kwantowy wymiar. Tym sposobem wiedzieli co istnieje na poziomie mikrokosmicznym i makrokosmicznym. A my żyjący tu obecnie zgubiliśmy zupełnie te zdolności, czas aby ten stan zmienić. Im wyższa warstwa DNA, tym większa wibracja naszych komórek.

Warstwa Nr 8 - mądrość i odpowiedzialność. Ta warstwa jest osobistym zapisem tych, którzy są świadomi, że istnieje na świecie Boski Projekt każdego działania, słowa, zdarzenia, pamięci, od początku stworzenia. To wszystko co działo się już wcześniej stanie się i teraz.

8 – to liczba wieczności, ponadczasowy dziennik, pełny zapis każdego życia, każdego kto kiedykolwiek był na naszej planecie. Zawiera również wszystkie możliwości życia, jakie możemy osiągnąć na Ziemi.

Jeśli jest budowana warstwa 8 wszystko zaczyna mocno wibrować, grać, budzą się wszystkie potencjały życia, które z ludzkiego punktu widzenia nie mają miejsca bytu na Ziemi. Dla wielu ludzi nie istnieje czas poza 4-tym wymiarem i te życia nie są uznawane. Wielu twierdzi, że żyjemy tu i teraz … i na tym wszystko się kończy. Po uzyskaniu międzywymiarowych połączeń budzi się wyższy człowiek i już wie, że życie jest wieczne.

Warstwa Nr 9 - zakończenie. Po hebrajsku nazywa się Shechinah – Najwyższy Płomień lub Fioletowy Płomień. Płomień stanowiący moc uzdrawiania, zmian i aktywacji. Warstwa 9 jest odpowiedzialna za wiązanie naszych biologicznych warstw (jest niczym zaprawa dla cegiełek), ale już wszechświata. Warstwa 9, najbardziej ukryta energia we wszechświecie.

Od 1 do 9 tworzymy nowe zasoby energii, budujemy warstwy, które przebudzone w swoim czasie wyniosą nas wyższej. Budując warstwy, budujemy mocny fundament dla czegoś nowego co da „nowy początek” Przechodzimy na etap doskonalenia siebie – mistrzostwa.

Fioletowy Płomień jest najwyższą częstotliwością w spektrum tęczy, jest potężnym płomieniem, narzędziem, aby pomóc nam oczyścić zupełnie karmę, zwiększyć jeszcze bardziej częstotliwość i świadomość świadomości, aktywować nasze DNA, wzrosnąć jeszcze wyższej w swoim duchowym rozwoju.

Warstwa Nr 10, zwana Va’yik’ra – zaproszenie do boskości. Dajemy zgodę, aby kosmos zmienił wokół nas rzeczy, które decydują, że nie możemy znaleźć Boga w nas. Psychologia Yunga ma ścisły związek z warstwą 10. Mamy już Projekt Boga poza nami, lecz my, ludzie, od środka zwykle posiadamy skłonności schodzenia do ciemności. Nasze życie ciągle się zmienia, a my tracimy kontrolę, oddalamy się od światła. Warstwę 10 należy uznać za traktat: człowiek – Bóg, prosić Go o pomoc w dojściu do światła, by uzyskać pakiet do warstwy 11 i 12. Trzy ostatnie warstwy: 10, 11, 12 są kluczowe w procesie działania.

Warstwa Nr 11 - Chochmah Michu Halelu – mądrość Bogini – Energia Matki. Jest czystą energią współczucia, sekret pokoju na Ziemi. Ludzie z tej warstwy – Dzieci Światła są wzmocnione równowagą męskiej i żeńskiej energii dwoistości. Umieją odsiać ziarno od plew. Świadomi swojej naturalnej jedności, niczym magnes przyciągają inne istoty, które zintegrowały i zrównoważyły swoje bieguny. Bywa też odwrotnie, zaczynają przyciągać do swojego życia przeciwieństwa, które próbują blokować im drogę, ale są już na tyle zrównoważone, że w tym cieniu tylko mocniej budzą się do rozwoju spirytualnego.

Warstwa Nr 12, zwana El Shadai – Bóg w tobie. Warstwa Boga, najbardziej subtelna, prawdziwa, w której Bóg jest we wszystkim. Według Hebrajczyków ostatni i najwyższy poziom wibracji. Według hinduskich nauk: poziom dający spokój, schronienie, poczucie bycia we własnym domu.

Numerologicznie: 10, 11, 12 razem dają 33/6 – liczba mistrzowska. Ta liczba zazwyczaj kojarzy się z Najwyższą Świadomością. Jest to ukryty kod DNA – z ciemności zawsze przychodzi światło.

Na jednym biegunie wibracji 33/6 jest sam Lucyfer, a na drugim Chrystus. Może ten zapis łatwiej uzmysłowi nam zamysły wielu ludzi na świecie, ich wzajemnie połączenia, skalę wartościowania i identyfikację z jakąś rolą. Dzisiaj już wszyscy słyszeliśmy wiele o wtajemniczaniu grup masonerii w najwyższym stopniu 33 i wyższych światłych dusz, którzy też są wtajemniczeni w tym samym stopniu, ale znajdują się po przeciwnej stronie barykady.

Przebudź się do światła, które w sobie nosisz i słuchaj swojej nowej pieśni płynącej po nitkach twojego DNA niczym po strunach harfy. Tobie pozostawiam mądrość w jej prostocie, wykorzystaj swoją świadomość i zaufaj TEMU, który już przygotował dla ciebie odpowiedzi, które nosisz we własnym sercu.

Czy jesteś gotówy/a aby dołączyć do częstotliwości wszechświata?

Odpowiedź:

Tak, jestem gotowy/a… te zmiany muszą nastąpić, muszą zamanifestować się w moim życiu. Niech się moja czara wypełni nektarem zjednoczenia. Niech się dokona wielkie żniwo miłości!

źródło: http://www.vismaya-maitreya.pl

DNA – ŚWIATŁO WEWNĄTRZ NAS

Jesteśmy czymś więcej niż fizyczne ciało. Nawet nie umiemy sobie wyobrazić jakie światło potrafi w nas zamieszkać?

Nasze wyższe Ja istnieje około 70 metrów ponad naszym fizycznym ciałem. To jest nasze elektroniczne ciało, które jest połączone z Najwyższym Źródłem. Ta część nas jest tak potężna, że nasze ciało nie jest w stanie jej przyjąć; dopiero w chwili naszej wyższej ewolucji dostajemy połączenie. Od tej pory przyjmujemy Świadomość Chrystusową. Doświadczenie połączenia się z tą energią jest niesamowitym przeżyciem, właśnie jest to moment kiedy człowiek ma pełną świadomość, że Chrystus zstąpił do niego na Ziemię. Od tej pory w naszym ciele zaczyna mieszkać Świadomość Chrystusowa. W centrum tej energii znajduje się Potrójny Płomień, który zaczyna budzić się w naszych sercach.

Potrójny Płomień: miłości, mądrości i mocy. Pierwsze, musimy przebudzić miłość aby móc rozwijać mądrość, a oba te połączenia nadają nam mocy.

Potrójny Płomień zmartwychwstania i wniebowstąpienia rozpala w naszej duszy nieśmiertelność.

Wirujący Płomień zmartwychwstania magnetyzuje wokół nas spiralę zmartwychwstania. Ta akcja energii świetlnej jest świadectwem naszego postępu w kierunku wniebowstąpienia.

Płomień zmartwychwstania przyśpiesza spiralę DNA, w tym czasie wokół nas wytwarza się biało-perłowe światło. Wszystko zaczyna się w sercu, zaczyna się w tym miejscu, gdzie Bóg mieszka w Płomieniu. Nasze fizyczne serce bije już w parze z kosmiczną symfonią.

Serce - miejsce wdechu i wydechu Ducha Świętego, które wprawia nas w ruch poprzez układ krażenia i ożywia nasze narządy. W sercu, w tajnej komnacie zamieszkuje płomień – to w sercu spotykają się niebo i ziemia. Od tej pory energia świetlna w naszych czakrach produkuje w nas pozytywne zmiany.

Świątynia serca – tajemna komnata
jest siedzibą potrójnego Płomienia.

Wniebowstąpienie to całkowite wyzwolenie z karmy i odrodzenie. Dusza wznosi się i łączy z Jednością, doświadcza wolności od grawitacji, karmy, wchodzi w błogość i w wieczną obecność Miłości Bożej. Kiedy w sercu pojawia się Potrójny Płomień przyśpieszają nasze elektrony, dokonuje się potężne oczyszczenie i transformacja. Każdy człowiek powinien dobrze poznać samego siebie, dopiero wtedy może się uleczyć ze wszystkich problemów i przejdzie prawidłowo swój proces transformacji.

Potrójny Płomień jest jednym z Ojcem, Synem i Duchem Świętym, przez wszystkie godziny dnia i nocy. Na ołtarzu serca pali się ogień, który w rzeczywistości jest manifestującym się Bogiem w człowieku. To przez ten płomień możemy się powołać na Światło Ojca, Syna i Ducha Świętego. Wielka kula światła pulsuje tuż nad naszą głową. Łączymy się z Jestem nad nami.

Potrójny Płomień: różowy, żółty i niebieski, w chwili pełnego rozkwitu przekształca się w Fioletowy Płomień. Już jesteśmy prowadzeni przez Ducha Świętego.

Fioletowy Płomień wywołuje w nas alchemiczny proces. Inteligentne wyższe istoty wibrują ultrafioletową częstotliwością, która nadaje im boskie cechy. Fioletowy Płomień wnosi równowagę w przyrodzie, w naszych ciałach i w nastawieniu psychicznym. Przywraca doskonały wzorzec wibracji, usuwa uwięzione w naszej spirali DNA negatywne energie – uczucia, myśli, karmiczne pozostałości, które mogą być twarde jak beton i mocno zarejestrowały się w naszych komórkach.

Fioletowy Płomień uwalnia nas od wszystkich
poprzednich więzów, stajemy się kimś nowym.

Potrójny Płomień i Fioletowy Płomień wzrastają w filar światła. Stajemy się obecnością czystego krystalicznego światła, które przechodzi przez czakram korony i otacza nas wokół naszego ziemskiego ciała. Jest to niesamowity słup energii. Czysta Boska energia rozszerza naszą świadomość, już wiemy, że jesteśmy jednością. Człowiek wykąpany w Fioletowym Płomieniu zakłada białe szaty. Od tej pory jest już oczyszczony. W chwili wstąpienia w słup światła, który jest cylindrem energii o średnicy około 9 m za jego pomocą jest chroniony przed negatywną energią a nawet fizycznym zagrożeniem.

Cały czas może być bombardowany negatywną energią innych ludzi, ich negatywnymi opiniami, żądaniami, osądami, ale słup światła pomaga zatrzymać wszystko co nie jest dla niego korzystne.

Słup światła chroni przed energią złości, potępienia, nienawiści i zazdrości, te niskie wibracje nie mogą przeniknąć ściany światła.

Fioletowy Płomień może być w różnym odcieniu:
od jasno fiołkowego aż po ciemny fiolet.

Potężnym narzędziem jest Srebrny Fioletowy Płomień, przeobraża niższe energie do wyższych częstotliwości.

Jeśli chcesz stać się potężnym Boskim świetlistym filarem zacznij od modlitwy: proś Boga o pomoc, proś o przewodnictwo swoich aniołów. Otocz się dookoła swojego fizycznego ciała białym światłem, weź kilka głębokich oddechów wizualizując oczyszczenie. Ma to być oddech – westchnienie. W chwili kiedy przyciągniesz światło, czujesz w sobie ciszę i wygodę. Proś aniołów o ochronę, niech strzegą furtek twojego ciała. Teraz możesz aktywować czakram serca wizualizując w nim miłość. Zamień wszystkie dotychczasowe energie tylko na Miłość Boga. Poproś AA Zadkiela aby otoczył twoje ciało Fioletowym Płomieniem. Wezwij AA Razela aby wziął w opiekę twój czakram trzeciego oka. AA Chamuela postaw na straży czakramu gardła a AA Michała na straży splotu słonecznego, jest to czas aby przy jego pomocy pozbyć się negatywnego ego.

Dzieci światła są to wszyscy ci, którzy przyszli na Ziemię w tym niezwykłym dla nas czasie woluntary. Uwalniają mieszkańców Ziemi od strachu, leczą ich traumy, nie oczekują za to zapłaty. Wszyscy ci, którzy was czymś straszą wnoszą w wasze ciała negatywne energie, więc uważajcie na nich i nie blokujcie się na światło a tych straszaków nie bójcie się. Tylko dzięki światłu możecie się wyrwać z okowów ciemności, wówczas doświadczycie anielskich wzlotów, uzdrowicie wasze dusze i uczynicie kroki w kierunku Boga.

Czuję się w obowiązku aby wam to dobrze wyjaśnić:
nie wolno uciekać i ignorować połączenia z Bogiem.

Nadszedł czas aby rzucić wszystkie ziemskie marzenia i energicznie zabrać się do pracy. Już jesteśmy w ostatnim cyklu, ziemia jest w okresie wirowania, otacza się wysokimi wibracjami a my razem z nią. Dla nas wszystkich to ostatni odcinek podróży, widać już nowy ląd, na którym wielu z nas osiądzie.

Nie bój się, że nie masz wyższych umiejętności,
proś Boga niech cię uwolni od ciemnej chmury,
zjednocz modlitwą dwa serca: twoje i Boga.
Nie zapominaj jacy jesteśmy dla niego ważni!

Dzieci światła są świadomi tych czasów, swoich myśli, ale też się zdarza, że zafundują sobie od czasu do czasu dawkę strachu i osądów. Dbajmy o pozytywne energie, tylko one mogą powstrzymać lęk, strach. Chrystus zawsze do nas przemawia, usłysz Jego głos - „nie lękaj się, idź naprzód.” Nie wciskaj przycisku swojego duchowego alarmu, który cię budzi. Nie możesz przespać tej ważnej dla ciebie chwili. Przyglądaj się nowej roli, otwierasz drzwi własnego serca samemu Bogu. Tylko wtedy zintegrujesz serce i umysł, wszystko co niemożliwe stanie się możliwe, uleczone.

Wsiądź w ten wygodny pojazd,
dopłyń do swojego domu,
który utkany jest z czystego światła.
Świat otoczy cię mądrością,
zobaczysz wszystko od wewnątrz,
uwolnisz się od domu ciemnej nocy.
od ciebie zależy, gdzie zamieszkasz?

Kiedy wybierzesz dom światła dostaniesz dostęp do uniwersalnego zbioru, który rejestruje każde miejsce, myśl, słowo i działanie – jest to eteryczny zapis Akasha. Złożony z czterech naturalnych zasad: ognia, powietrza, ziemi i wody, połączony z pięcioma zasadami – pięcioma zmysłami człowieka. Zaczniesz odbierać kosmiczną świadomość. Usłyszysz we własnej głowie piękną muzykę gwiazd i odgłos kosmicznej ciszy, przed oczami włączy się dla ciebie błękitny ekran. Ujrzysz w nim to czego nie mogą zobaczyć twoje fizyczne oczy. Dopóki nie włączy się błękitny ekran, nie jest możliwe czytanie księgi Akashy.

Boże daj mi klucz do mojego wnętrza prawdy
abym odświeżyła swoją pamięć,
- kim naprawdę jestem?
Nauczyłam się cudownych lekcji życia,
udostępniłam swoją miłość i współczucie
i dowiedziałam się o przebudzeniu duszy.

Rozprogramowałam swoje negatywne myśli
aby żyć z ufnością, bez strachu,
ufając tylko Bogu.
Promień słońca oślepia mnie i topi ciemność.

Niekończąca się ciemność
dotąd chowała wszystko to, co było w zasięgu moich oczu.
Tylko jedna iskra przedostała się z daleka i ożywiła moje serce,
z każdym oddechem zaczęło bić w nowym rytmie.
Zakwitł w nim kwiat wolnej woli i intencji.

W głębi serca zakwitła biała róża.
Na początku byłam zaślepiona,
jeszcze nie dostrzegałam Świętego Światła Miłości …
tylko w bezwarunkowej miłości zauważymy
- kim jesteśmy?

źródło: http://www.vismaya-maitreya.pl/

DNA – Światło Wewnętrzne

Duchowi nauczyciele od wieków wiedzą, że nasze ciało programowane jest między innymi przez słowo, myśli, dźwięk. Ludzkie DNA jest naszym biologicznym komputerem. DNA kształtowane jest ilością światła wnikającego w nasze komórki. Od niego zależy kim jesteśmy: czy duchowymi istotami czy tylko żywymi materialnymi bytami.

Każda żywa istota posiada komórki a każda z nich zawiera program. Samo życie potrafi zmieniać na tyle genetyczny program, że człowiek w tym samym życiu naradza się od nowa, ale jego wzorzec myślenia musi ulec radykalnej zmianie. Negatywne myśli blokują duchowe drogi.

Forma fizyczna, symbolizm, dźwięk, światło łączą ze sobą wiele potężnych duchowych sił . Obecnie już w nauce istnieją dowody, że najlepszym lekarstwem programującym nasze DNA jest pozytywne słowo i dźwięk a nie wycinanie czy zastępowanie pojedynczych genów.

Powszechnie jest wiadomo, że tylko 10% naszego DNA jest wykorzystywane, a co robi pozostałe 90 % DNA? Nadal jest to dla naukowców wielka zagadka.

W ostatnich latach znaleźli się naukowcy, którzy rozumieją, że właśnie w tych 90% tkwi większa tajemnica i nie można tej części DNA określać jako „śmietnik”. Odzywa się również grupa „lingwinistów genetycznych”, którzy rozumieją czym jest język (słowo) dla ludzkiego DNA. Według ich ustaleń DNA jest odpowiedzialne nie tylko za budowę naszego ciała, ale służy jako miejsce do przechowywania danych i komunikacji.

Rosyjski biofizyk i biolog molekularny Piotr Garjajev poddaje DNA działaniu różnych wibracji, czyni to za pomocą promieniowania laserowego. Zauważył, że dźwięk wpływa na DNA. Niekoniecznie trzeba sięgać po laser aby modulować DNA; wystarczy użyć słów, zdań, w zależności od mantry jaką użyjemy dekodujemy DNA. Podobnie wpływa muzyka, odpowiednia częstotliwość dźwięku ma potężny wpływ na nasze DNA.

Spokojna muzyka relaksuje umysł i będzie dobrym lekarstwem dla DNA lecz harde dźwięki, typu heavy metal, rock już źle wpływają na DNA. Właśnie w ten sposób można przeprogramować nasze DNA, przekształcić działania niepożądane przez wyciszenie i wprowadzenie wysokich częstotliwości za pomocą pozytywnych słów, dźwięków.

Częstotliwość musi być prawidłowa, zawsze o tej samej sile. Indywidualne osoby powinny pracować oddziałowując na siebie, np. modlitwą, mantrą, dźwiękiem. Tylko świadoma komunikacja z DNA przyniesie największe korzyści. Ważne jest aby nauczyć się pracować w ciszy, wszystkie zakłócenia przyciągają do naszego DNA kawałki tych innych informacji, które nam przeszkadzają w czasie stanu relaksacyjnego zakłócając prawidłowe wibracje. Wynik nakładania się różnych dźwięków, które ulegają zmieszaniu w sposób pozbawiony ładu niewątpliwie przyczynia się do powstawania i rozwoju chorób o podłożu nerwicowym. Wpływ hałasu na organizm ludzki jest różny, lecz przede wszystkim atakuje układ nerwowy. Jest on tym bardziej niebezpieczny, że jego skutki rzadko ujawniają się od razu – częściej kumulują się w czasie. Jednak czasem może on być powodem nawet natychmiastowej śmierci.

Stresy, zmartwienia, intelektualna nadpobudliwość zapobiega w odniesieniu sukcesu w komunikacji z naszym DNA. Współczesny człowiek jest mocno ograniczony w „życie w pustce”, zamiast szukać ciszy, spokoju, włącza na cały regulator radio, TV, gry komputerowe, używa hardych i „mocnych” słów, zamiast uzyskać dostęp w bazie informacji własnej wiedzy skutecznie ją zamyka. Nasza intuicja do dobrej komunikacji potrzebuje ciszy. U „głośnych ludzi” zmienia się ich pole elektromagnetyczne, a także ich obecność często bywa frustrująca dla innych, tych o bardziej „cichych polach.”

Najbardziej ten proces można zauważyć w zachowaniu domowych zwierząt. Koty, psy nigdy nie przyzwyczają się do pracy odkurzacza, głośnej rockowej muzyki, krzyków, reagują ucieczką lub agresją.

Kiedy pracujemy zbyt intensywnie z naszą świadomością, stwarzamy sobie ciszę i komfort, w ten sposób otrzymujemy coraz większy dostęp do naszych genetycznych informacji. Potrafimy czerpać nawet większe rzeczy: uzdrawiać, przekazywać informacje drogą telepatii, przyłączyć się do wyższych sieci aby zgłębić wiedzę wszechświata. Ta wiedza powinna być użyta rozsądnie. Nie wolno na niej zarobkować. Przebudzenie DNA tworzy nowy kształt i zmienia kierunek w świat „ufności człowieka”. Ten rozbudzony już potrafi zrezygnować ze swojego ziemskiego dziedzictwa na korzyść życia duchowego. To zagadnienie jest jeszcze bardziej zróżnicowane i dąży do różnych celów.

W warunkach fizjologicznych powstają fale mózgowe o częstotliwości w zakresie 1 – 100 Hz. W przypadku jakiejkolwiek patologii przepływ fal będzie opóźniony lub przyśpieszony, zwiększy lub zmniejszy się ich amplituda oraz zmieni się ich kształt lub konfiguracja.

Znane są nam fale mózgowe:
Fale delta mają częstotliwość 0 – 4 Hz.
Fale teta mają częstotliwość od 4 Hz do 7 Hz.
Fale alfa mają częstotliwość od 8 Hz do 13 Hz.
Fale beta mają częstotliwość od 12 Hz do około 28 Hz,
Fale gamma powyżej 40 Hz, do 80 -100 Hz.

Odpowiednie dźwięki tworzą doskonałą, czystą i pełną harmonię, otwierają wrota do uzdrawiania i wyższej świadomości.

Obecnie żyjemy w piątej rasie ludzi. Jest to również czas na przeskok kwantowy, który ma się odbyć przy częstotliwości 13 Hz, jednak ludzkość zamieszkująca obecnie planetę Ziemię jest opóźniona w rozwoju z powodu niskiego poziomu duchowości. Od zarania dziejów człowiek poszukiwał sensu swoich działań i sensu życia. Dzięki inteligencji duchowej ludzie mogą być wyposażeni w zmysł moralny, dzięki któremu możliwe jest odróżnienie dobra od zła.

Biochemicy używają częstotliwości 528 Hz do naprawy DNA człowieka. 528 Hz, tz; transformacja cudów (reperacja DNA). Stwierdzono, że już w wibracji 417 Hz cofają się wadliwe sytuacje i zachodzą pozytywne zmiany. Przebudzenie duchowe jest określone przez biochemików na 741 Hz, a 825 Hz – powrót do Źródła. W starym paradygmacie nauki i religii te informacje pozostały tajemnicą.

Kiedy wibracja naszego ciała zaczyna sięgać tak daleko wszystko w ciele zaczyna wibrować i powstaje energia potrzebna do transformacji.

Duchowi mistrzowie to silne jednostki o mocno zsynchronizowanym umyśle, potrafią koncentrować myśli „laserowo” na wybranym temacie. Nie rozpraszają swojej energii na niepotrzebne rzeczy. W tym celu codziennie wchodzą w medytacje, modlitwy, mantry.

Cechy wyróżniające osoby o wysokim poziomie duchowym:
- elastyczne i spontaniczne przystosowywanie się do środowiska
- sprzeciw wobec niepotrzebnemu zadawaniu cierpień
- niezależność od otoczenia
- wysoka samoświadomość
- stawianie czoła cierpieniu
- łatwe znoszenie bólu.

W naszych mózgach emitowane są fale o niskich i wysokich częstotliwościach, produkowane są najczęściej przez nasze myśli. Te pozytywne zawierają ogromną energię i są zdolne do mutacji naszych genów. Dlatego u osób o wielkim duchu widoczne są w ich obecności świetliste kule lub kolumny ze światła, najbardziej jest to widoczne na zdjęciach tych ludzi zrobionych w chwili kiedy wystąpi u nich moment próżni. W tym momencie ta osoba łączy się ze swoim wyższym Ja. Takie zdarzenia często mają swoje miejsce na Ziemi kiedy dusza jednoczy się z otoczeniem, które zgodne jest z jej pragnieniem.

Każdy z nas ma swoją historię, swoją akcję życia, swoją filozofię, inaczej koncentruje się na zewnętrznym świecie, inaczej prowadzi poszukiwania wewnątrz siebie a to wszystko ma olbrzymi wpływ na ciało fizyczne, emocjonalne, mentalne i spirytualne. Od dyscypliny wszystkich tych czterech elementów zależy nasza harmonia, przywracanie spokoju umysłu. Przede wszystkim musimy nauczyć się miłości, współczucia, umieć stawić czoło naszym wyzwaniom. Wiele ludzi ratuje się ucieczką przed trudnym życiowym zadaniem a to w niczym nie pomaga.

Dzieci światła wiedzą o tym i uzdrawiają swoje rany wchodząc we wszystkie trudności. Tylko wówczas można oczyścić ciało, ducha i umysł, usunąć fizyczny ból, choroby, uzależnienie. Chowanie głowy w piasek, uciekanie od problemu nie przywróci równowagi życiowej. Aby móc się uzdrowić z choroby należy w nią wejść, zrozumieć jej przyczyny, funkcjonowanie i nauczyć się odwrócić ten proces. Ucieczka do „niewiedzy”, nie skorzystania z wewnętrznej mądrości nie uleczy choroby, problemu.

Otwarcie naszego kodu genetycznego aktywuje 12 wymiarów energii i daje wgląd w 13-nasty, który otwiera się na jeszcze więcej; powoli staje się on dostępny dla ludzkości.

Żyjemy w niesamowitych czasach, ci którzy kroczą już mocno na drodze duchowej dobrze to wiedzą, że Ziemia się zmienia i również napędza do dużych zmian ludzkość. Nie ma już ucieczki, ci którzy są tego świadomi co sie dzieje w ich życiu ufają Źródłu Prawdy, wprowadzając w swoje życie najwyższe duchowe obroty. Czują jak się rozpada stara Ziemia pod ich stopami w coraz to mocniejszym chaosie i zamęcie. Wszystko trzeba zrobić aby odbić się od tej burzy życia na wyższe poziomy.

Najpotężniejszym narzędziem, które wniesie w nas wyższą duchową częstotliwość jest Fioletowy Płomień transmutacji:
- stransmutuje strach na spokój,
- zamieni nienawiść na miłość,
- przyśpieszy rozwój duchowy i aktywuje DNA.
- pomoże zmniejszyć stres, gniew, smutek, depresję.

Jest to dar, który również przemieni tych, którzy stworzyli dla ludzi kreacje nadużycia władzy i negatywnych zjawisk. Należy tylko skierować w nich ten transformacyjny Fioletowy Płomień.

Jaką wysyłasz energię taką dostaniesz, kiedy odsuwasz zniszczenie, śmierć, nienawiść, to znaczy anulujesz i zamienisz niskie energie na lepsze życie. Lecz pamiętaj, twoje myśli i słowa muszą być czyste, skupione na tym co dobre. Wysłanie wyższych drgań miłości przyciągnie do ciebie większą miłość. Wspaniały jest Fioletowy Płomień, kiedy rozpoczynamy pracę z sobą.

Fioletowy Płomień oferuje: miłosierdzie, przebaczenie, wolność i transmutację. Usuwa prawo przyczyny i skutku, naprawia nasze błędy z przeszłości. Jest to niesamowite narzędzie, które pomaga podnieść naszą duszę naprowadzając każdego człowieka na właściwą drogę.

Na każdym etapie życia jest w nas mnóstwo emocji, które wpływają na nas nieustannie. Jeden dzień potrafi być szalony bo projektujesz złość i wywalasz ją na swoich bliskich: męża, dzieci, znajomych, ale ta twoja złość wróci do ciebie chociaż często już w zupełnie innym aspekcie życia. Inny dzień bywa szczęśliwy, produkujesz energie radości i miłości, promieniujesz uśmiechem.

Kiedy widzisz w sobie gniew weź głęboki oddech i powiedz do swojego umysłu – jesteś czysty.

Wezwij Fioletowy Płomień, afirmuj:

Wzywam Fioletowy Płomień do transmutacji
moich negatywnych uczuć, myśli, słów.
Fioletowy Płomieniu wymaż z mojego umysłu
ten niewłaściwy zapis i przekształć w energię miłości.

Pozytywne myśli i uczucia przyciągają pozytywne doświadczenia. Użyj tej metody dla każdego negatywnego uczucia, emocji, myśli, które ci wejdą w życie. Jeśli naprawdę jesteś wyrazem miłości nie musisz obawiać się ujemnego rezultatu. Tylko od ciebie zależy czy zmienisz własne życie.

Krzyżuj uśmiech z miłością
a zawsze znajdziesz wewnętrzny spokój.

Mów zawsze do siebie:
jestem domem Ducha Świętego.

Jestem taką istotą
jaka jest marzeniem Boga.

Bóg pragnie mojej czystości
i ja pragnę mu ją dać.

Chwała Bogu za błogosławieństwo
i Ducha Świętego powołanego
do działania w moim wnętrzu
zgodnie z Najwyższą Mądrością.

W naszym DNA wszystkie 12 nici jest wielowymiarowe, wprawdzie są od siebie oddzielone a jednak połączone i każda z nich ma swoje zadanie.

Żyjemy w trzecim wymiarze, w świecie z dwoma nitkami DNA – w atrybucie dwoistości. Otwarcie dalszych nitek jest Boskim Planem w chwili kiedy dobrze nauczymy się lekcji życia, kiedy zaczniemy postrzegać właściwie wszystkie wyższe rzeczy, oddzielimy ziarno od plew. Zarówno DNA człowieka i kosmiczne DNA systemów gwiezdnych zapoczątkują życie w kosmosie i człowieka wyższą ewolucję.

źródło: http://www.vismaya-maitreya.pl/