Zmartwychwstanie i Życie

 

Urodziłem się i żyłem dwa tysiące lat temu. Czasy były ciężkie, tak jak teraz. Walka o byt, przetrwanie i dobra materialne. Nikt nie miał czasu na życie duchowe. Widziałem jak ludzie cierpią i proszą Boga o pomoc. Więc przyszedłem przepełniony miłością, zwrócić Wam Wasze życie, Was samych. Patrzyłem w Wasze oczy i czytałem Wasze serca. Wiedziałem czego potrzebujecie. Czyniłem więc cuda, wskrzeszałem, uzdrawiałem, pomnażałem. I zawsze, gdy to czyniłem, powtarzałem „Czemu się dziwicie? Większe rzeczy czynić będziecie”. Uświadamiałem Was, że wszyscy jesteśmy jednym, a ja i Wy jesteśmy braćmi i siostrami, dziećmi Boga jedynego. Gdy powiedziałem „Ja i Ojciec w niebie jesteśmy jednym”, miałem na myśli także i Was. Nic nie oddziela Was od Ojca w niebie, tylko zasłona umysłu, którą zgodziliście się ubrać przychodząc tutaj, aby móc świadomie ją zrzucić.

I ukrzyżowaliście mnie, bo obietnica moja była zbyt piękna i baliście się zacząć nią żyć. Woleliście dalej żyć w niewiedzy, w czystym szaleństwie utrapień, lękając się o przetrwanie, zwalając winę, za wszystko złe, na innych, nawet na Boga. Umarłem, aby móc przyjść w chwale zmartwychwstania, w świetle boskiej natury. Dla Waszej wolności pokonałem śmierć, zadając kłam realności tego świata. Przez całe życie obalałem prawa fizyki i biochemii, na koniec obalając mit śmierci. Czy myślicie, że byłem wyjątkiem? Wielu tego dokonało, wielu czyni cuda i nie jeden przyjdzie, aby Was wyzwolić. Czy ich też zabijecie, byle tylko nie uwierzyć we własną wielkość i boskość, a potem okrzykniecie ich Bogami? Tak jak mnie wsadziliście na piedestał, byle tylko nie usłyszeć mojego przesłania o prawdziwych Was. Jesteście gotowi zakrzyczeć, ośmieszyć, a nawet zabić, każdego, kto przypomina Wam, że sami tworzycie swoje życie. Zbyt duża odpowiedzialność. Prawda?

Jam Jest duchem w Was. Jam Jest zmartwychwstanie i życie. Jam Jest Bogiem działającym w każdym z Was. Wsłuchajcie się w Siebie, zagłębcie się w Swojej prawdziwej istocie. Przekroczcie ego. Musicie „umrzeć”, aby zmartwychwstać do nowego życia. Życia w świetle i chwale własnej boskości i miłości. Jam Jest drogą i prawdą, za mną podążajcie i naśladujcie mnie, czyńcie jak ja czyniłem. Czas zrzucić kotarę umysłu, a światło niech wypełni Wasze serca. Jam Jest, który zmartwychwstał, a Ty kiedy zmartwychwstaniesz?

(Spisane pewnego Wielkanocnego poranka kilka lat temu)