Trzecia droga

Drodzy przyjaciele,
Jestem Jeszua. Jestem z wami. Poprzez bariery czasu i przestrzeni stoję obok was; poczujcie mnie w swoim sercu. Bycie człowiekiem jest mi tak znajome, jego wyżyny i głębiny. Przebadałem cały obszar ludzkich uczuć, i wewnątrz tego świata skrajności ostatecznie znalazłem wyjście; przejście ku innemu sposobowi widzenia rzeczy, dzięki czemu całe doświadczenie bycia człowiekiem ukazuje się w innym świetle; znalazłem drogę, która stwarza pokój w waszym sercu.

I właśnie o tej drodze wyjścia, o tym przejściu, chciałbym dzisiaj z wami mówić. Wielu z was stoi w obliczu dylematu, w obliczu wewnętrznej walki. W waszym umyśle żyje idea, jakobyście powinni być lepsi, inni, niż jesteście teraz: bardziej rozwinięci i doskonali, bardziej święci, bardziej zdolni do podążania za pewnymi zasadami – macie taki wyższy ideał samych siebie, ale jest to ideał fałszywy. Cała ta praca nad sobą oparta jest na pomyśle, że nie jesteście wystarczająco dobrzy tacy, jacy jesteście; że istnieje coś więcej; że macie moc zmienienia siebie; że macie kontrolę nad faktem, iż jesteście ludźmi. Jest to stary pomysł, którego w pełni doświadczyliście w bardzo dawnej erze.

Idea ta istniała po części na Atlantydzie, gdzie rozwinęliście działanie trzeciego oka, i gdzie doświadczyliście go jako centrum obserwacyjnego w waszej głowie. Z poziomu trzeciego oka mogliście postrzegać, i z tego też poziomu chcieliście podejmować działanie i kształtować życie zgodnie z waszymi życzeniami. Była w was pewna skłonność ku dominacji, ale na tę tendencję miała wpływ również wasza koncepcja prawdy. Wyznawaliście ideę, iż działacie w oparciu o wyższe zasady, a zatem to, co robiliście, było ‚dobre’ – i tak się to zawsze dzieje. Władza jest zawsze przesłonięta ideami dotyczącymi tego, co wydaje nam się dobre. Cały system zbudowany jest wokół naszej koncepcji prawdy, tworząc zeń światopogląd, który wydaje się być dążeniem do tego, co jest dobre, podczas gdy w istocie próbujemy kontrolować życie – zarówno w nas samych, jak i w innych.

Władza deprawuje; wyobcowuje was ona z naturalnego nurtu życia, obecnego w każdej istocie ludzkiej. Władza daje wam ideę pewnej uległości i plastyczności, która w rzeczywistości jest oparta na iluzji. Życie, takie jakie znacie, nie poddaje się w taki sposób wpływom, i nie jest zdeterminowane ani przez rozum, ani przez wolę, ani przez działanie trzeciego oka. Życie nie wpasowuje się w jakiś światopogląd czy system, i nie może być zorganizowane w oparciu o procesy mentalne. Przez długi czas wchodziliście w zmagania ze swoim człowieczeństwem, ze swym ludzkim sposobem istnienia. Wiele ścieżek duchowych opartych jest na tej idei: że musicie pracować nad sobą, że musicie się uwznioślić, i że musicie narzucić sobie zaplanowaną ścieżkę działania, która doprowadzi was do jakiejś idealnej sytuacji.

Ta koncepcja stwarza wiele wewnętrznej walki. Jeśli zaczynacie od idei, od jakiegoś wymaganego ideału, narzucacie sobie standardy co co których wewnętrznie wiecie, że nie jesteście w stanie im sprostać – więc od początku narażeni jesteście na porażkę. Poczujcie teraz energię tego sposobu myślenia: co w ten sposób sobie robicie, jaka energia pochodzi z potrzeby narzucenia sobie czegoś, z dążenia do ulepszenia samych siebie, i z pragnienia zorganizowania życia, swoich emocji i swoich myśli. Poczujcie energię pragnienia kontrolowania rzeczy. Czy jest to energia pełna miłości? Często ta energia uchodzi za miłość, za coś dobrego i prawdziwego, ale władza zawsze ukrywa się w ten sposób, aby ludzie mogli ją łatwiej zaakceptować. Władza nie pokazuje swej twarzy otwarcie; władza uwodzi za sprawą myśli. To dlatego lepiej nie myśleć o ideach ani o władzy, ale poczuć, co ona z wami robi. Przyjrzyjcie się sobie w swym codziennym życiu, w chwili obecnej. Jak często wciąż walczycie ze sobą, jak często potępiacie to, co się w was pojawia, co się w was dzieje, co w naturalny sposób wytryskuje z was i płynie?  Ten stan osądzania zawiera w sobie energię odcinającą, chłód: ‚tak nie powinno być, to jest złe, to powinno odejść’. Poczujcie tę energię – czy ona wam pomaga?

Chcę was teraz zabrać na inną drogę, ku innemu sposobowi patrzenia na siebie; do miejsca, gdzie może wydarzyć się przemiana, ale bez walki i bez surowego obchodzenia się ze sobą. Aby to przejrzyście wyrazić, podam wam przykład. Wyobraźcie sobie, że w waszym życiu dzieje się coś, co wzbudza wasz gniew czy irytację – jakkolwiek to nazwiecie. Na ten gniew możecie zareagować na różne sposoby. Jeśli nie jesteście przyzwyczajeni do zastanawiania się nad swoimi emocjami i wasze reakcje są bardzo pierwotne, wtedy nie ma tam nic oprócz gniewu – jesteście gniewni, kropka. Jesteście w tym pogrążeni i utożsamiacie się z gniewem. Często zdarza się wtedy, że przyczynę swego gniewu upatrujecie na zewnątrz – rzutujecie winę na kogoś innego. Ktoś inny zrobił coś nie tak i to jest jego wina, że jesteście rozgniewani. To jest najbardziej pierwotna reakcja – identyfikujecie się ze swoim gniewem, jesteście rozgniewani.

Inną możliwością jest to, co nazywam drugim sposobem reakcji. Jesteście rozgniewani i natychmiast pojawia się głos w waszej głowie, który mówi: ‚to się nie powinno wydarzyć; to jest złe; to niedobrze, że się tak rozzłościłam/em; muszę to stłumić’. Być może tego tłumienia gniewu nauczyliście się za sprawą religijnego wychowania lub wpływów społecznych. Na przykład: lepiej, uprzejmiej i bardziej moralnie jest nie okazywać innym swego gniewu. Z pewnością regułę tę stosuje się do kobiet: że nie przystoi im otwarte wyrażanie gniewu; że nie jest to kobiece.

Istnieją rozmaite rodzaje ideałów, które wam wmówiono, stwarzając w was tendencję do osądzania w sobie gniewu. Co się wtedy dzieje? Jest w was gniew, i natychmiast wyłania się dotycząca go opinia: ‚tak nie wolno, tak jest źle’. Wasz gniew staje się wtedy waszą stroną cienia ponieważ, całkiem dosłownie, nie może wyjść na światło dzienne – nie powinien on być widoczny. Co się dzieje z gniewem, jeśli w ten sposób jest on tłumiony? Nie znika on, skrywa się za waszymi plecami i wpływa na was na inne sposoby; może spowodować, że będziecie przestraszeni i niespokojni. Nie możecie wykorzystać siły, która mieści się w tym gniewie, ponieważ nie pozwalacie sobie jej użyć. Możecie okazywać waszą miłą, słodką, uczynną stronę, ale nie tę namiętną i gniewną – waszą stronę buntowniczą. Zatem gniew zostaje zamknięty, a wy myślicie, że różnicie się od innych ludzi, ponieważ macie w sobie te uczucia, więc być może nawet zaczniecie się od innych dystansować. W każdym przypadku stwarza to w was ostry konflikt, i pozornie rozgrywa się on pomiędzy dwiema jaźniami: tą Świetlistą, i tą Ciemną. W międzyczasie dajecie się uchwycić przez tę bolesną grę. To powoduje ból wewnętrzny, ponieważ nie możecie wyrazić samych siebie. To właśnie ten osąd was ogranicza.

Czy naprawdę stajecie się lepszą osobą z powodu takiego sposobu reagowania? Czy tłumienie swych emocji doprowadzi was do ideału pokojowej, kochającej istoty ludzkiej? Jeśli to wszystko wam opiszę, bardzo jasno ujrzycie, że ten rodzaj reakcji nie działa – nie prowadzi on do prawdziwego pokoju, do prawdziwego wewnętrznego zrównoważenia. Jednak to wszystko sobie fundujecie. Bardzo często uciszacie wciąż swoje emocje, gdyż nie są one dobre zgodnie z wyznawanymi przez was zasadami, a wy się nad tymi zasadami nie zastanawiacie – skąd pochodzą i przez kogo lub przez co zostały one wam wpojone. Zatem proponuję wam rzecz następującą: nie myślcie o tym, tylko to poczujcie. Poczujcie energię, jaka zawarta jest w osądach, którymi się obrzucacie i obrazach tego, co jest ideałem, a czego ‚nie powinniście robić’, co czasami może wywodzić się z bardzo wysokich pobudek – niech i tak będzie. Nie staniecie się oświeceni, rządząc swoimi emocjami ani systematycznie je tłumiąc.

Istnieje trzecia droga – trzeci sposób, aby doświadczać waszych ludzkich emocji. Pierwszym sposobem była totalna identyfikacja z waszym gniewem, jak w poprzednim przykładzie. Drugim sposobem było wyparcie się go, stłumienie i potępienie. Trzecim sposobem jest zezwolenie – zezwolenie na jego istnienie i równoczesne przekroczenie go. To właśnie czyni świadomość. Świadomość, o jakiej mówię, nie osądza – jest ona sposobem istnienia. Jest sposobem obserwacji, który jest jednocześnie twórczy. Wiele duchowych tradycji twierdziło: bądźcie świadomi siebie, to wystarczy. Ale wy się wtedy dziwicie: jakże to możliwe? W jaki sposób zwykła uważność i świadomość siebie spowoduje zmianę w przepływie moich emocji? Musicie zdać sobie sprawę, że świadomość jest czymś bardzo potężnym. To o wiele więcej niż bierne rejestrowanie jakiejś emocji – świadomość jest wielką siłą twórczą.

Wyobraźcie sobie znów, że coś w świecie zewnętrznym wzbudza w was potężną emocję – na przykład gniew. Kiedy zajmujecie się tym świadomie, obserwujecie to w pełni w sobie. Nic z tym nie robicie, a jednocześnie wciąż obserwujecie i przyglądacie się temu. Już dłużej nie identyfikujecie się z gniewem, nie zatracacie się w nim, po prostu pozwalacie gniewowi być tym, czym jest. Jest to stan bezstronności, ale jest to neutralność, która wymaga wielkiej siły, gdyż wszystko, czego się nauczyliście, wabi was i wciąga w wasze nastroje, w emocje gniewu i strachu. A żeby było to jeszcze bardziej skomplikowane, dajecie się nawet wciągać w osądy dotyczące tego gniewu czy strachu! Zatem na dwa sposoby jesteście ku tym stanom przyciągani, a odciągani od świadomości, od tego wyjścia, o którym mówiłem na początku – wyjścia, które jest drogą do spokoju, do wewnętrznego spokoju. Wszystko na świecie odciąga was od tego centralnego punktu, by tak rzec, odciąga was od świadomości, a jednak jest to jedyna droga wyjścia. Na niej nie stajecie się nieświadomi, pozostajecie całkowicie obecni. Nie pozwalacie się wciągnąć – ani przez tę emocję, ani przez osąd jej dotyczący. Spoglądacie na nią w pełni świadomości i z uczuciem łagodności: ‚w taki sposób to się we mnie dzieje’.

‚Widzę, że budzi się we mnie gniew; czuję, jak przebiega on przez moje ciało’. ‚Mój żołądek reaguje na to, albo moje serce; moje myśli reagują, aby usprawiedliwić powody pojawienia się mojej emocji’. ‚Moje myśli mówią mi, że to ja mam rację, a nie ta druga osoba’. Widzicie, jak to wszystko się wydarza, gdy obserwujecie samych siebie, ale nie podążacie za tymi reakcjami. Nie toniecie w nich, nie ulegacie temu. Tym jest świadomość – tym jest przejrzystość umysłu. I w ten sposób wysyłacie na spoczynek demony swego życia: strach, gniew, nieufność. Dajecie im siłę, gdy się z nimi utożsamiacie, albo gdy walczycie z nimi za pomocą osądzania – w ten czy inny sposób je wtedy wzmacniacie. Jedynym wyjściem, by je przekroczyć jest wzniesienie się ponad nie, tak jakby, dzięki swojej świadomości – nie zwalczanie ich, lecz po prostu danie im pozwolenia na istnienie.

Co się wtedy z wami dzieje? Świadomość nie jest czymś statycznym; rzeczy nie pozostają takie, jakie były. Zauważycie, że gdy nie zasilacie tej energii, stopniowo się ona rozpuści. Innymi słowy wasza równowaga zostanie wzmocniona; wasze podstawowe uczucia będą coraz bliższe spokoju i radości. Ponieważ gdy w waszym sercu i duszy nie trwa już dłużej bitwa, zaczyna w was wzbierać radość. Spoglądacie na życie w łagodniejszy sposób. Widzicie poruszenia emocji w waszym ciele i obserwujecie je. Obserwujecie również myśli, które zaczynają przebiegać przez waszą głowę, w sposób łagodny i delikatny. Jednak zdolność, by je obserwować, a nie dać się im pochłonąć, jest czymś bardzo silnym i potężnym. O to w tym właśnie chodzi: to jest to wyjście.

Chcę was teraz poprosić, w tejże chwili, abyście doświadczyli potęgi swej własnej świadomości – czystego istnienia – i pochodzącego z niej wyzwolenia, które pozwala wam poczuć, że nie ma nic, co potrzebujecie w sobie zmienić. Poczujcie spokój i przejrzystość tej świadomości: właśnie tym naprawdę jesteście. Odłóżcie na bok fałszywe osądy. Niech wasze emocje przepływają i nie powstrzymujcie ich – są one częścią was, a niektóre z nich są pewną wiadomością. Wyobraźcie sobie: czy istnieje w was jakakolwiek emocja, której się boicie, emocja, która was martwi, z którą walczycie? Może któraś z nich stała się dla was czymś w rodzaju tabu?
Pozwólcie, by pojawiła się ona teraz w formie dziecka lub zwierzęcia – niech się ukaże, niech się przedstawi. To dziecko może całkowicie wyrażać to, kim jest, może się nawet źle zachowywać. Cokolwiek się wydarza, ta istota musi mieć możliwość robienia wszystkiego, na co ma ochotę, i powiedzenia wam, co czuje. Wy jesteście świadomością, która przygląda się i mówi: ‚Tak, chcę cię ujrzeć, chcę usłyszeć twoją historię, wyraź ją’. ‚Opowiedz mi swoją historię, ponieważ to jest twoja prawda; może ona nie być Prawdą, ale ja chcę twoją historię usłyszeć’. Doświadczcie swoich emocji w ten sposób i nie potępiajcie ich. Niech pojawią się i przemówią do was. Potraktujcie je z łagodnością mądrej starszej osoby, i zaobserwujcie, co to dziecko lub zwierzę przyniesie w tym przypadku. Często w negatywnej emocji ukryta jest czysta siła życia, która chce się wyłonić, siła, która została niemal zdławiona na śmierć za sprawą wszystkich uprzedzeń wynikłych z osądzania. Niech to dziecko czy zwierzę w podskokach do was wyjdzie. Być może jego wygląd teraz się zmieni. Przyjmijcie je z pełną miłości otwartością.

Świadomość transformuje: jest ona głównym narzędziem przemiany, a jednak równocześnie nie pragnie ona zmiany niczego. Świadomość mówi: ‚Tak – tak temu co jest!’ Dostraja się ona w pełni do tego, co rzeczywiście tu się znajduje. A jednak właśnie to wszystko zmienia, ponieważ teraz jesteście wolni. Jesteście wolni w sobie samych – już nie jesteście zdani na łaskę swoich emocji albo waszego osądu na ich temat. Oczywiście wciąż zdarza się od czasu do czasu, że wasze emocje lub wasze uprzedzenia przeważą – na tym polega bycie człowiekiem. Spróbujcie nie utknąć w tym miejscu i nie starajcie się tego poprawiać: ‚ojejku, nie osiągnęłam/ąłem „Czystej Świadomości”, coś muszę robić nie tak’. Jeśli będziecie próbowali poprawiać, znów wprawiacie w ruch kołowrót osądzania. Zawsze możecie powrócić do wyjścia, powrócić do stanu spokoju, gdy nie walczycie ze sobą. Obserwujcie, co się pojawia, i nie popełniajcie tego błędu: nie pozwolenie się w to wciągnąć zawiera w sobie wielką siłę. Taka jest moc prawdziwej duchowości. Prawdziwa duchowość nie jest moralnością – jest sposobem istnienia.

Przekazała Pamela Kribbe, 4 lipca 2012
Š Pamela Kribbe 2012
Przetłumaczyli na angielski Maria Baes i Frank Tehan
Przetłumaczyła na polski wika
Reklamy

Olimpiada i 4 sierpnia

SaLuSa, 30 lipca, 2012

Najdrożsi, wśród waszego dowiadywania się z licznych źródeł został osiągnięty punkt, kiedy zostały podane Boskie instrukcje, aby podjąć niezwłocznie działania w celu obwieszczenie naszej obecności.  Okazujemy bezwzględną cierpliwość i dajemy waszym przywódcom mnóstwo sposobności do podjęcia poczynań mających na celu uwolnienie was spod kontroli Iluminatów.  Wiemy, że oni również, tak jak większość ludzi, boją się ich, lecz czas odłożyć na bok te obawy i dopuścić prawdę do głosu.  Olimpiada jest oknem, na którym świat skupia uwagę i nie jesteśmy w stanie wymyśleć lepszego sposobu, by ją oznajmić.  Czas biegnie szybko, a my musimy uzyskać sposobność, abyście się o nas dowiedzieli.

Niektórzy nadal będą woleli nie dowierzać naszym przekazom, lecz jest to ich wolny wybór, który szanujemy.  Jednakże ważna jest sprawa Wzniesienia i wiele jest do zrobienia w tych końcowych dniach, a my nie możemy już dłużej czekać.  Nasi sprzymierzeńcy poszli tak daleko, jak można było oczekiwać w granicach rozsądku i powinni mieć swobodę sprawniejszego wykonania swoich końcowych obowiązków.  Tak więc, mówiąc krótko, będzie można wdrożyć procesy oczyszczania bez dalszych przeszkód ze strony ciemnych.  Wasze życie będzie w pewnym sensie odwrócone do góry nogami, jednakże wielu ludzi jest na to przygotowanych.  Mamy nadzieję, że niektórzy przywódcy ukryją naszą prośbę i nie będą czekali, aż będziemy zmuszeni do interwencji, lecz jeśli tak będzie, jesteśmy na to gotowi.

Nachodzący czas pokaże tych którzy są ze Światła, skoro będą oni mogli zrobić krok do przodu z naszym błogosławieństwem I przejąć stery od tych, którzy nimi nie są.  Chcemy zatrzymać wszelkie działania, które są wydarzeniami lub propozycjami celowo skierowanymi na was, ludzi, aby ograniczyć wam tę odrobinę wolności, którą wam pozostawiono.  Macie dobre dusze Światła, które są tutaj, w tym czasie, aby poradziły sobie z tymi sprawami.  Dotychczas mieliście zbyt dużo ludzi na wysokich pozycjach, którzy stali się skorumpowani, i nie wiecie, komu możecie zaufać.  To musi się zmienić i my jesteśmy tymi, którzy wam pomagają, ponieważ dobrze wiemy, z jakiego poziomu Światła są ci ludzie i czy są oni uczciwi, i wypróbowani na tyle, by leżało im na sercu dobro innych ludzi.

Wiemy, że mieliście przez wiele lat swoją dozę rozczarowań, kiedy wasze oczekiwania z różnych przyczyn były zawiedzione.  Jednakże my jesteśmy uprawnieni przez Boga i nie widzimy przyczyny, dla której ten wielki spektakl Olimpiady nie mógłby się stać oknem dla obwieszczeń o naszym istnieniu, jak i o tym, że mieliśmy udział w waszej ewolucji.  Koniec tego cyklu jest sam w sobie historyczną sposobnością, aby dłużej rozmawiano o tym w całym Wszechświecie.  Jak często wam mówiliśmy, jest to jedyne w swoim rodzaju wydarzenie Waszego Wzniesienia wraz z Matką Ziemią.  Od waszego sukcesu zależy przyszłość całego Wszechświata i wiele cywilizacji oczekuje z podziwem i ciekawością waszego bliskiego już Wzniesienia.

Mimo że przygotowywaliście się przez ten czas, wiemy, że dech wam zapiera ogromny rozmiar wydarzeń na skalę światową. Na ten czy inny sposób każda pojedyncza dusza jest zaangażowana I zaopatrzona.  Tam, gdzie Bóg się troszczy, tam nie ma pomyłek, tylko perfekcja, więc możecie być pewni, skutki umiejscowią każdego tam, gdzie miał się znaleźć.  Mieliście długą podróż, która doprowadziła was do miejsca, gdzie jesteście tutaj, a wasza przyszłość będzie kontynuacją tej podróży w nowym etapie waszej ewolucji.  Nie martwcie się, co to dokładnie oznacza i kogo to dotyczy, z czasem będzie wam to powiedziane.  Bądźcie pewni, że wiele duchowych Istot dzieli waszą podróż, znają was one lepiej niż wy siebie, a wy będziecie rozwijać się na sposób jak najbardziej dla was właściwy.

Pracownicy Światła mogą przygotować się do zadań polegających na zapewnianiu ludzi ze swojego otoczenia, że mogą być spokojni i nie bać się tego, co ma się wydarzyć.  Nie możemy zająć się wszystkim w ciągu tych kilku dni, lecz wkrótce będziecie mieć wolność i udogodnienia przeznaczone specjalnie dla was.  Nie posługujemy się waszymi metodami, które są dla nas przestarzałe, a nasze są takie, że  pozostali członkowie, którzy sprzeciwiają się nam, nie będą mogli komunikować się z wami.  Znamy was dobrze i mamy wiele zapisanych adresów, które są dokładne i zawierają szczegóły dla was, które są dla was zrozumiałe.  Czujemy się podekscytowani na myśl o ostatecznym spotkaniu z wami, ale po kolei, potwierdzenie naszego istnienia jest najważniejsze.

To pozwoli utożsamić nas na wiele różnych sposobów z faktem, że już pomagaliśmy waszej cywilizacji, a wiele naszej pracy przeprowadziliśmy bez podawania do wiadomości.  To już tysiące lat temu inkarnowaliście w rozmaite wcielenia, w wiele ras, które istnieją na waszej Ziemi.  Była to część waszych doświadczeń, które umożliwiły wam wzrastanie duchowe w waszym rozumieniu, na waszej drodze powrotnej do wyższych wymiarów, od miejsca z którego przyszliście.  Noście to w swoich umysłach, że dobrowolnie zgodziliście się żyć na Ziemi, że dano wam mnóstwo sposobności, aby znaleźć wyjście z dualizmu.  Dlatego jesteście wszyscy wspanialsi i jeśli mógłbym tak powiedzieć, zdobyliście swoje ostrogi, i zrobiliście to w wielkim stylu.  Nie musicie ponownie przeżywać tych doświadczeń, chyba że z jakiejś przyczyny zdecydujecie się na to.

Macie jeszcze w pełni zrozumieć funkcje rozmaitych linii czasowych i wiele różnych wymiarów, ale w dobrym czasie, kiedy będzie to dla was czymś wartościowym. Niemniej powiemy wam, że wszystko, co gdziekolwiek istniało wciąż egzystuje na pewnych poziomach, oto dlaczego możecie się cofnąć i przeżyć swoje przeszłe życia.  Oczywiście, możecie również podróżować w przyszłość I widzieć wszystkie możliwości.  To jest to, czym wielu widzących posługiwało się, aby przepowiadać przyszłość, lecz jest ona, oczywiście, otwarta na zmiany.  Oto dlaczego daje się wam dobrą radę, abyście nie trzymali się zbyt mocno starych proroctw, skoro czas może zmienić skutki wydarzeń.  Przykładem tego jest wasz czas teraźniejszy, który w żaden sposób nie przedstawia się katastroficznie, jak najpierw przepowiadano.  Podnieśliście siebie i Matkę Ziemię i Światło rośnie tak mocno, że rozświetla drogę dla bardziej pokojowych zmian, które są możliwe w większym stopniu niż sądzono.

Jestem SaLuSa z Syriusza i wielu z was dowie się, że ten nadchodzący tydzień jest czasem ostatniej szansy dla waszych przywódców, aby zareagowali na nasze żądania.  Jeśli znowu zostaniemy zignorowani, sami pójdziemy naprzód I damy się rozpoznać w taki sposób, że nasza obecność już nigdy nie będzie ignorowana lub ukrywana.  Tak, ostateczny termin zamierzony jest 4 sierpnia i nie później, zanim weźmiemy sprawy w swoje ręce.

Dziękuję, SaLuSa.

Mike Quinsey.
_______________________________________

Słowo od medium  Mike’a Quinsey:

Drodzy Przyjaciele,

czuję, że powinienem wyrazić swoje poglądy na temat tego co czuję, jeśli chodzi o Ujawnienie, do którego nawiązuje dzisiejszy przekaz SaLuSy – z 30 lipca. Wymaga to odpowiedzi na zadawane pytania i jak mam nadzieję, rzuci to nieco Światła dla lepszego zrozumienia tego, co stoi za tymi wydarzeniami.

Naturalnie, kontemplowałem na temat tego, jaki typ przekazu otrzymałem dzisiaj,  skoro wydawało się to dziwne, że nie było odniesienia się do wcześniejszych przekazów na temat Ujawnienia.  Odkryłem, że  moje (przekazy) przechodziły bardzo mocno, co dało mi pewność, że są oryginalne.  Po otrzymaniu przekazu naturalnie rozmyślałem nad jego treścią, i wydawało mi się, że był on w określony sposób skoncentrowany na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie.  Również nie wchodził w sprzeczność z tym, co stacja Sky T.V. live przekazała na temat ceremonii otwarcia, ukazując  pojazd kosmiczny tam zaobserwowany i wyraźnie widziany w tle, kiedy odbywał się pokaz fajerwerków.

Ogłoszono także w czyimś przekazie, że ten wyższy plan był przewidziany dla Olimpiady w Londynie i przypomniano, że powodem jest fakt, że Wielka Brytania jest uznawana za Czakrę Serca Matki Ziemi.  Jakiekolwiek będą następstwa, uważam, że Światło stanie się na skutek tego potężniejsze.  Czuję także, że jest przewidziana ochrona przeciw wszelkim zakusom Ciemnych, by przeszkodzić w Olimpiadzie i cóż mogłoby być lepsze niż taka okazja wykorzystana do, by podać informację o Ujawnieniu do publicznej wiadomości.

Jak widzę, jedyną możliwość zmiany zaproponowanego dnia Ujawnienia mógłby wnieść rozkaz Boski i jak często mówimy, nie jest to wyryte w kamieniu.  SaLuSa wskazuje, że tak by było w odniesieniu do daty Ujawnienia   4 sierpnia jako będącej jedną z  ”zamierzonych” , tym samym dopuszczając zmianę, o ile dowiedziono by, że jest konieczna.  Ciemni oczywiście chcieliby użyć tego wydarzenia dla swojego planu działań i mówi się, że jest zaplanowany fałszywy atak obcych przy użyciu prawdziwego pojazdu kosmicznego i projekcji holograficznej.  Mimo to można sądzić, że takie okoliczności są niedopuszczalne.  Z drugiej strony mogłoby tak się wydarzyć, gdyby te działania zostały zatrzymane po drodze, aby ujawnić wszystkim, że był to atak fałszywej flagi zastosowany przez Iluminatów.  Także droga prawdy na temat UFO i ET nie może być dłużej blokowana i mam nadzieje, że niektórzy Przywódcy wyjdą z prawdą na żądanie. Dla mnie nic nie będzie lepsze niż to, że przyjdzie ona z prezydentem Obamą, który jak wciąż mocno wierzę, jest wielką Istotą Światła, i będzie przewodził reszcie świata.

Te nadchodzące dni będą wypełnione przewidywaniami i podekscytowaniem, i mam nadzieję, że będziemy świadkami postępu, który wypełni nasze oczekiwania.

W Miłości i Świetle. Mike Quinsey

http://galacticchannelings.com/english/mike30-07-12.html

Przetłumaczyła Anna Bogusz-Dobrowolska   http://jagathon8.blogspot.com/

źródło: http://krystal28.wordpress.com/

Czas Powstać z Chaosu

Czas, w którym żyjemy to czas intensywnych zmian, który jak wiemy był przewidywany już dużo wcześniej przez wiele kultur na Ziemi. Niestety, w dzisiejszych czasach wiele informacji jest przekazywanych błędnie. Stare kultury zostawiły nam dużo symboli, które najczęściej są tłumaczone w kategoriach ściśle fizycznych, dlatego nie zapewniają pełnego obrazu obejmującego zarówno fizyczne jak i duchowe zjawiska. Nasza duchowa natura wchodzi tak samo w nowe wydarzenia jak i ciało fizyczne. Jesteśmy duchami, iskrami kosmicznej świadomości, jesteśmy również częścią masy świadomości Ziemi. Nasze ciała są niczym pojazdy do manifestacji naszej duchowej energii w świecie materialnym. Ziemia jest naszym większym ciałem.

Nasze duchy już od dłuższego czasu planowały obecne życie na Ziemi, w dobie transformacji. To duchowe przejście będzie miało wpływ także na wszystkie fizyczne organy i całą planetę. To co się dzieje z naszymi ciałami i naszą planetą jest odpowiedzią na nasze przemiany na wiele sposobów.

Wielu ludzi boi się ponieważ informacje jakie otrzymują docierają do nich tylko w sensie fizycznym. Strach manifestuje się w stresie, bezsenności, niepokoju, depresji i innych zakłóceniach.. Jeszcze bardziej niepokojący jest wzrost kreatywności naszych produktów ubocznych, kiedy nie tylko strach się budzi, ale nawet nienawiść, gniew, chciwość, konkurencja z użyciem siły i innych negatywnych emocji i działań destruktywnych. Musimy się obudzić i zrozumieć, że jesteśmy również duchami i zmienić nasze życie, wziąć odpowiedzialność za nasze ciała i naszą planetę.

Czas się już wziąć za własny strach i wprowadzić duszę w oazę ciszy i pokoju. Trzeba po prostu mieć świadomość, że jesteśmy w duchu, a nie w ciele. Jeśli koncentrujemy się na ciele boimy się fizycznego zniszczenia i śmierci. Boimy się duchowych zmian pomimo, że tylu ludzi mówi o duchowym rozwoju.

Zdajmy sobie i z tego sprawę, że wieczny jest tylko duch, a ciało musi kiedyś umrzeć. Ludzie mogą wybierać: ci jeszcze nie gotowi na te prawdy i taką fazę przemian opuszczą naszą Ziemię wcześniej, drudzy zostaną bez względu na wydarzenia i wejdą w fazę transformacji. Wiele dusz ucieka ponieważ nie są gotowe na zmiany, lub jest im dobrze tak jak jest … zdają sobie sprawę, że po transformacji już nigdy nie powrócą na stare pozycje. W czasie obecnych przemian wystąpią zakłócenia codziennego biegu spraw, wywrócą życie do góry nogami … ale ty się nie bój, otwierają się przed tobą nowe możliwości, których inaczej byś nie dostrzegł. Burzenie naszego starego życia daje dostęp do naszych starych nie zagojonych ran, przeżywamy je od nowa … ale tylko dotarcie do nich może umożliwić ich całkowite zagojenie.

Fizyczne organy są śmiertelne, dusza jest nieśmiertelna, to nasze ciało boi się ogromnych zmian, a duch jest podekscytowany i pragnie zmian … stąd też lęki, ataki paniki, depresje … kto jest już w duchu nie boi się śmierci, nie ma w nim strachu, nie kładzie nacisku na żadne emocje lęku. Wtedy powoli następują zmiany wewnętrzne i zewnętrzne. Wiele rzeczy zmienia się, ale i my świadomie musimy zmienić nasze relacje z czasem i przestrzenią i ze wszystkimi naszymi fizycznymi zjawiskami. Musimy popatrzeć na siebie w nowy sposób z duchowego punktu widzenia. Otwórzmy inne relacje ze światem zewnętrznym, starajmy się jako osoby dorosłe popatrzeć na wszystko oczami dziecka.

Przeżywamy wiele zmian, w tym zmiany klimatu, które zmuszają nas do zmian fizycznych, a nawet kulturowych. Przeżywamy gwałtowne zmiany, trzęsienia ziemi, które obecnie zmusiły nas do innych działań, a nawet do szukania sposobów przetrwania. W takim stanie rzeczy ludzie potrzebują duchowego zaplecza, aby za tym wszystkim nadążyć i nie stracić do końca wiary i nadziei. Ostatnie trzęsienia ziemi pokazały jak należy szybko działać, aby przetrwać te wszystkie zmiany. Dodatkowo dochodzą wojny, niepokoje ludzi, to wszystko nas uczy nowych technik przetrwania. Wszystkie katastrofy to wielkie fizyczne straty, ale i możliwości szybkiego uczenia się.

Rok 2012 jest już za progiem. Ziemia i nasze ciała zrobiły się niesamowicie wrażliwe na kosmiczne wyrównanie, które zachodzi na Ziemi co 26 000 lat. Wszystko jest energią, która wnika we wszystkie struktury. Potrzebujemy obecnie nowego spojrzenia, ponieważ ciało ma inne informacje, jeszcze nie nadąża za duchem. Toteż szybkie uczenie się i szybkie działania wyrównują różnice czasowe, przekonania fizyczne i anty-grawitacyjne.

Czym bliżej kosmicznego wyrównania tym bardziej rozluźniają się nasze pola energetyczne na wszystkich życia poziomach: fizycznych i duchowych. Zaczynamy odbierać naszymi zmysłami to co wcześniej było niewidzialne i niesłyszalne … budzą nas dziwne hałasy w głowie, szepty, głosy, postrzegamy dziwne wizje … i mało ludzi zdaje sobie sprawę, że wchodzi w inne wymiary.

Wszystko co na tym świecie się zdarzyło zostało eterycznie zapisane w archiwum Wszechświata, wszystko jest dokładnie poszufladkowane i poukładane, nawet najmniejsze zdarzenie, najkrótsze słowo. Między tymi zdarzeniami są subtelne granice, które nie pozwalają przenikać jednemu wymiarowi do drugiego. Wszystko ułożone według kosmicznego porządku niczym książki na półkach biblioteki, a raczej filmy, które w każdej chwili można obejrzeć. Tam są zapisane nasze poprzednie losy, czasami przenikają do nas podczas snów. Budzimy się i zastanawiamy jakim sposobem mogło się nam coś takiego przyśnić…? W snach przenikamy te subtelne granice spontanicznie i nieoczekiwanie, widzimy obrazy dziwnych miejsc, zdarzeń często z bardzo odległych czasów, to wszystko kręci się niczym nowy film. Coraz częściej zdarza się to ludziom na jawie, szczególnie bezpośrednio przed zaśnięciem lub zaraz po przebudzeniu, nagle wchodzą w jakieś zdarzenie, nie potrafią go wytłumaczyć, boją się, zadają sobie pytanie: czy jestem normalny, czy szalony, a może opętany? Lekarze dla tych „szaleńców” mają tylko jedną diagnozę – schizofrenia i gotowe lekarstwa. Duchowni też mają swoje – opętanie … i egzorcyzmy.

A tu tylko nasze pola grawitacji oddziałują na nas coraz silniej i sprawiają, że mieszają się nam wcześniejsze wydarzenia z obecnym życiem. Nie należy wszystkich takich zdarzeń wkładać do jednego worka, należy im się dobrze przyjrzeć, tam mogą być także opętania, schizofrenia i inne zaburzenia … aby to samemu rozpoznać potrzeba spokoju własnego umysłu i wewnętrznej intuicji. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości poszukaj właściwej osoby, aby ci pomogła rozeznać ten stan.

Czym dalej, będzie więcej takich doświadczeń, może nawet się wydarzyć, że my żywi zobaczymy duchy zmarłych i te stworzenia, które zwiemy demonami (to nawet jest napisane w Biblii…. ).

Najmocniej te wydarzenia przeżyją ludzie, którzy w te światy nie wierzą. Doznają wielkiego szoku, strachu, a nawet nagłych śmierci.

I nie śmiejcie się, że piszę wam tu bajki czy was straszę, czym szybciej dojrzejecie do tej wiedzy tym będzie dla was lepiej.

Naucz się medytować, modlić, dostrój swoje ciało do ducha… w ten sposób otrzymasz lepsze informacje w celu sprostania wszystkim nowym wyzwaniom. Twój strach będzie stopniowo malał.

Obecnie wszyscy kręcimy się na rozpędzonej karuzeli życia, podróżujemy w czasie z zawrotną szybkością wśród wszystkich tych zmian, które rozgrywają się na naszych oczach; mamy tu naprawdę wszystko: katastrofy, wojny, terroryzm, nacisk, sianie strachu, za wszelką cenę wprowadza się nas w chaos przez rządowe propagandy, manipulację umysłu takimi środkami jak aspartam, fluor, GMO, szczepienia, a nawet przez wiedzę, którą nas ograniczają, to co było zawsze czystą prawdą zostaje przekręcone, nawet Boskie symbole, które od zawsze chroniły człowieka.

Medytujmy i módlmy się o pomoc z góry, aby zredukować stres, strach, uspokoić umysł, oczyścić choroby i nasze energetyczne pola, i prośmy o dar odwagi i miłości.

Pomóżmy własnej świadomości i kształtujmy siebie na nowo. Szukajmy wewnętrznej prawdy, manifestujmy jedność z Bogiem, z innymi ludźmi, koncentrujmy się duchowo i otwierajmy kanał do Wyższego Ja. Dzisiaj może nam najbardziej pomóc Moc Światła, która poszerzy naszą świadomość i pozwoli słuchać sercem. I odważnie kroczcie do przodu. Czas już powstać z chaosu.

22 May 2011

WIESŁAWA

źródło: http://www.vismaya-maitreya.pl

Przekaz tygodniowy nr 22 – Wiecznie młodzi:)

Odebrany 30.07.2012

 

Witaj Istoto Światła

Jesteś Światłem, Boskim Objawieniem, Boskim Aspektem Samej Boskości!

Tak jak Istota a, raczej Świadomość, której częścią jesteś, jest nieograniczona tak i Ty jesteś nieograniczona w swych możliwościach funkcjonowania tu, i sterowania swym ciałem.

Jako Boskie Jam Jest, jesteś w stanie kreować w dowolny sposób swoje ciało, możesz modelować jego wygląd i strukturę, możesz zrobić z nim dowolnie wszystko……..

Być wiecznie młodym świecącym się bogiem….

Lub zniedołężniałym starcem…..

Co wybierasz, zależy od Ciebie, bo to Twoje myśli i przekonania budują wszystko wokół ciebie, budują więc i twoje ciało….

Skoro żyłeś, i wszyscy tobie bliscy, w przekonaniu, że należy umrzeć, a ciało choruje i starzeje się, to tak właśnie zostało zaprogramowane.

Te stare kody należy usunąć, by mogła zawitać niegraniczona niczym boskość, twoja własna Istota, nieograniczona twoją wyobraźnią……….

Prosimy o wykonanie prostego ćwiczenia, możecie je powtarzać tak często jak czujecie, że jest to jeszcze potrzebne….

Zamknij oczy…

Wyobraź sobie , że płyniesz łodzią w nieznane, nadchodzi sztorm, ogromna burza, a jeden z piorunów trafia w twoją łódź, i przenosi ją do czasoprzestrzeni wymiarowej, gdzie przebywa twoje wyższe ja, twoja dusza, twoje Jam Jest.

Przebywasz w polu pustki Jam jest, poproś tą pustkę o zmaterializowanie przed tobą swego najpiękniejszego i najpełniejszego obrazu, który może powstać na planecie Ziemia z tworu jakim jest twoje ciało…..

Przyjrzysz się temu pięknemu objawieniu…….

Zapamiętaj je……………..

Poczuj tę niczym nieograniczoną wibrację , twoją własną energię………

Zapamiętaj

Wejdź teraz swoim ziemskim obrazem w ten najdoskonalszy obraz siebie, i pozwól by ta doskonałość wibracyjna usunęła poprzedni program, pozwól by twe ciało zostało synchronizowane, i zaprogramowane na nowo…….

Jesteś Jam Jest w najdoskonalszej i najpełniejszej postaci , jaka może zaistnieć na Ziemi….

Powtarzaj to tak często, aż poczujesz, że stało się to twoją prawdą,  a kiedy tak się stanie zaczniesz odczuwać  zmiany na poziomie fizycznym, zaczniesz je jawnie dostrzegać, zauważać…..

Tu i teraz Na planecie Ziemia….

Jesteś swoim najdoskonalszym objawieniem Tu i Teraz

P.S: prosimy nie oceniajcie obrazów jakie zobaczycie, i nie wyobrażajcie sobie niczego sztucznie. Możecie zobaczyć np. mały promień światła, albo tęczę, obrazy mogą znacznie odbiegać od tych znanych na Ziemi. Dlatego prosimy nie kojarz ich z niczym, bo spowoduje to obniżenie wibracji i sprowadzenie energii z powrotem na stary tor…..

Jeśli zobaczysz obraz, który ci się nie spodoba , oznacza to najpewniej że masz brak zaufania do siebie, i brak akceptacji dla własnej boskości, i potrzebna będzie praca z zakresu uwolnienia tych energii.

Kochamy Cię

Strażnicy

źródło: http://polewidzenia.com/

Skok Do Piątego Wymiaru

Przejście Ziemi do piątego wymiaru czasu i przestrzeni znaczy, że Ziemia i ludzkość osiągnie świadomość piątej czakry; otworzy się na większą komunikację, telepatię i dużo więcej, a przede wszystkim zrozumienie natury energii. W tym wymiarze zrozumiemy dlaczego w obecnym nie umieliśmy radzić sobie z życiem, czuliśmy opuszczenie, zmęczenie, niepokój, wszystko co jest w trójwymiarowym pojęciu.

Wiem, że większość z was tak sobie myśli: obudzimy się 22 grudnia 2012 i od razu zobaczymy i poczujemy potężne zmiany, odkryjemy wszystkie prawdy i już będziemy w Niebie. Na taki stan rzeczy musicie jeszcze poczekać. Wprzódy należy popracować nad zmianami w sobie, już widzimy drżenie w naszych ciałach, także doskwierają nam nasze zewnętrzne struktury: pieniądze, ekonomia, niepokoje społeczne, poczucie braku bezpieczeństwa, nasze fizyczne ciała są zmęczone, a psychika daje impulsy, że coś się dzieje, boimy się, że sobie z tym nie poradzimy. Siedzimy na międzywymiarowej huśtawce rzeczywistości, jedną nogą w starym świecie, a drugą w nowym.

Tak naprawdę dużo ludzi nie pojmuje ani jednej, ani drugiej strony, chociaż jest coraz większe parcie. Dlatego w świecie jest taki niepokój, większość ludzi czuje się zdezorientowana i niepewna jutra. Ci, którzy naprawdę są świadomi tego procesu – przejścia do piątego wymiaru są spokojni, potrafią żyć w tym chaosie bez krańcowych emocji. Niepokój jaki dzisiaj wytwarza świat to są takie markery jak w chorobie nowotworowej, czym wyższe, znaczy zbliżamy się do granicy: być albo nie być. Dla jednych to znaczy przejście w magiczne miejsce, zamanifestowanie się w nowym życiu, bycie bardziej świadomym, stanie się twórczą siłą piątego wymiaru. Dla drugich to wielka bzdura i chęć zatrzymania starych form życia. Są i ci, którzy za wszelką cenę chcą przeszkodzić ludzkości w zrealizowaniu się tego przeznaczenia, zatrzymać Ziemię i ludzi jak najdłużej na starej pozycji.

Aby dobrze zrozumieć proces przejścia w piąty wymiar musimy zapoznać się z symboliką piątej czakry. Jak wiemy każda czakra jest centrum transformacji. Starożytni Riszi przedstawiali to swoim uczniom za pomocą rysunków. Każdy symbol czakry ma szczególne znaczenie dla duchowego rozwoju na swoim poziomie. Czym wyżej tym nasze zmysły stają się bardziej wyrafinowane, znaczy – wzrosła nasza wibracja. Nasze częstotliwości zwiększą się lub zmniejszą poprzez akcje naszego życia, działania, nic nie robiąc nie możemy oczekiwać wzrostu, a nawet obniżenia naszego poziomu, jesteśmy w stanie pustki. Każde nasze działanie ma wpływ na subtelne ciało w naszej aurze.

Zadziała także nasze środowisko, np.: zapach kwiatów, szum wiatru czy ryk wodospadu, grzmotu. Środowisko wzmocni nasze działania lub osłabi. Wszystko dlatego, że te czynniki działają na subtelne i przyczynowe ciało. Wszystkie nasze czyny, słowa, myśli i środowisko zewnętrzne budują nasz osobowy model. Początkowo niższe etapy; stopniowo następuje rozcieńczanie, które będzie już dużo aktywniejsze na wyższych poziomach świadomości. Czym wyższy poziom i bardziej aktywny, tym mocniej oddziałowuje na niższe.

Czakry są transformatorami energetycznymi. Pozwalają energii życia ze środowiska wniknąć do organizmu, ale muszą być odpowiednio otwarte i oczyszczone z przeszkód. Ponieważ są w ciele energetycznym coraz więcej energii życia wpływa nie tylko do czakr, meridian, także otwierają coraz wyższe poziomy świadomości i wrażliwości. Czym osoba wyżej przebudzona tym bardziej wrażliwa na wszystkich polach. Jeszcze wyższy stopień przebudzenia otwiera jej nadwrażliwość.

Czakra piąta – Vishuddha jest ośrodkiem czystości. Jeśli nie oczyścimy odpowiednio niższych poziomów ciężko będzie wejść do piątego wymiaru, nawet w chwili dotarcia do tego miejsca piątego poziomu również jesteśmy skazania na duże oczyszczanie na bardziej subtelnym poziomie. Nie przejdziemy do szóstego wymiaru dopóki całkowicie nie pozbędziemy się naszych iluzji odrębnego istnienia, dopóki nie zrozumiemy, że jesteśmy tylko częścią jednej całości.

Symbole czakry piątej

Symbole – duchowa droga. Na tym poziomie rozwoju z uwzględnieniem odpowiedniej materii i innych dyscyplin duchowych.

Trikona. Na piątym poziomie pojawia się trójkąt skierowany w dół, zwany Trikoną, z sanskritu, mistyczny geometryczny symbol. „Tri” oznacza trzy, „kon” kąt (trójkąt równoboczny) Tutaj zaczyna się konfiguracja sześcioramiennej gwiazdy. Trikona znaczy działanie boskie skierowane w dół, zaczynamy doświadczać Ducha Świętego, który nieustannie mówi:„przyjdź do Mnie” bądź mój, bądź moją miłością”. Kiedy człowiek Mu się podda zostaje uzdrowiony Jego miłością i nasączony Jego darami.

Candra-mandali, krąg, którym jest księżyc w pełni. Księżycowy symbol, który jest związany z boginią Candra-mandali, to jest brama wyzwolenia dla tych, którzy się oczyścili i zdają sobie sprawę czym jest ich wyższe „ja.” Osiągnęli wewnętrzny spokój i poczucie bezpieczeństwa. Te osoby zwane są dżinami, które widzą trzy okresy czasu (przeszłość, teraźniejszość i przyszłość). Wolni są od chorób.

Zadymienie – jeśli płatki czakry są zadymione na szaro, znaczy osobowość jest niejasna i zmieszana, nadal tam za dużo indywidualnych akcji. Zagrożone ego broni się, nie jest podłączone do wewnętrznego przewodnika. Taki stan czakry może odnosić się do ciemnej duchowej nocy.

Czerwień, jeśli w piątej czakrze znajdziemy włókna czerwieni lub lekkie zaczerwienienie całej czakry, kolory ognia, znaczy – piąta czakra próbuje usunąć ego i wybujały intelekt. Tutaj ujawni się wielkie krasomówstwo osoby, te osoby za wszelką cenę będą starały się narzucić swoje wpływy, nie kapitulują z życia publicznego, będą przekonywać świat co do swoich racji.

Srebrny półksiężyc (Nada) Jest to pierwszy ruch świadomości prowadzący do dźwięku jako twórczej boskiej wibracji, która tworzy świat i wszechświat.

Eter, jest elementem piątej czakry i stojakiem dla umysłu. Ten umysł odbierze już informacje z otoczenia z wyższych poziomów wibracji. Eter udoskonala wszystkie zmysły.

Bindu, to mały punkt powyżej półksiężyca, oznacza stan aktywności świadomości, w którym „ja” identyfikuje się z całością. Jest to tylko jeden punkt, bo już nie ma żadnego „ja”. Kiedy bindu wygląda jak trzykolorowa tęcza odnosi się do ciała subtelnego i wiatrów, które są na różnym poziomie subtelności.

Słuch. Postrzegamy zupełnie inaczej nasz aparat słuchowy, odzywa się wewnętrzna intuicja na wyższych poziomach czułości.

Biały słoń, reprezentuje umysł. W pierwszej czakrze nasz słoń był szary, miał pięć trąb skierowanych w dół, wskazywał kierunek do ziemi i węch. Teraz nasz słoń jest biały, a jego trąba skierowana jest w górę, znaczy zmienił źródło informacji, jest oczyszczony i dostrojony do Bożych Mocy, nasze ego poddało się. Nastąpiła transformacja naszej duchowej woli.

Bija, istota piątej czakry, siedzi z tyłu słonia, w tym przypadku połączenie z zasadami duchowości. Bija występuje w każdej czakrze, w jednym płatku, jako materiał siewny (bija – nasienie), reprezentuje naszą osobistą wibrację, którą naprawdę jesteśmy i możemy w pełni rozwinąć dzięki magazynowi świadomości (Alaya). Świat zewnętrzny jest dla tego nasienia niczym perfumy, dzięki czemu nasza świadomość może się rozwijać.. Bija odpowiada trzy Vajras:

1. Kolor biały – oświecone ciało
2. Czerwony Ah – oświecona mowa
3. Niebieskie Hum – oświecony umysł.

Może również występować razem jako „terton”.

Terton znaczy – piorun oświecenia (Diamentowa Droga), niezniszczalność, nieskończona kreatywna moc, i umiejętność działania. Dla nieoświeconych jest to niepojęte zjawisko.

Vajra, oznacza zarówno piorun jak i diament. Vajra, syn Aniruddhy i prawnuk Shi Krishny. Trzyma w ręku urządzenie zwane dorje, które może ciąć wszystkie substancje z piorunującą mocą (nieodpartą siłą).

Dwa inne symbole pokazujące się w wysokim rozwoju czakry Vishuddha: Sadaśiva i Shakti Sakim.

Sataśiva – forma Shivy, z jedną połową ciała w kolorze srebrnym a drugą w złotym. Ma pięć twarzy, każda z trzema oczami (trzecie oko) i dziesięcioma ramionami a w nich narzędzia lub przeszkody: pętla (pycha wiedzy), oścień (przypomnienie aby zachować umysł słonia w ruchu), trójząb (fizyczny i przyczynowe organy – lub przeszłość, teraźniejszość, przyszłość), topór (do odcinania osobowości), miecz (dyskryminacji), wadźy lub piorun (moc) wielki wąż (mądrość) dzwon (słuch), ogień (oczyszczanie). Siedzi na słoniu i nosi strój tygrysa, jeśli jest wysmarowany popiołem, znaczy – spalił wszystkie karmy.

Shakti – małżonka Shivy, rodzaj siły, energii, pierwiastek żeński, występuje pod czterema głównymi postaciami: Parwati, Durga, Kali i Uma. W kulturze religijnej Indii, boska para Shiva i Shakti stanowią zasady nierozłączne i wzajemnie się równoważące, stanowiąc całość bóstwa.

Shakti wywodzone jest od rdzenia sak, odpowiada znaczeniu: potęga, siła, bycie zdolnym do czegoś, uzdolnienie. Rdzeń ten występuje już w Rygwedzie w znaczeniach bycie potężnym lub silnym i posiadanie zdolności. Słowo „Shakti” używane jest potocznie w znaczeniu natchnienia, inspiracji, charyzmy, intensywnej aktywności, witalności.

Guari jest matką wszechświata, jest biała, ma pięć twarzy, każda z trzema oczami, trzyma łuk (napięcie i czujność), strzała ( (jasny kierunek), pętla i oścień (ostatnie walki z ego). Jest ubrana na żółto, siedzi na łóżku z czaszek (pusty umysł).

Ludzkość podąża w wyższy wymiar, obecnie piąty, dla Ziemi zupełnie nowy, właśnie nasza Matka Gaja znalazła się w zupełnie nowej pozycji, do tej pory była przed tęczowym mostem, a teraz czas na przekroczenie go i zaistnienia na drugim brzegu rzeki, czyli w nowej Galaktyce.

Piąta czakra umieszczona jest w gardle, a szyja to najwęższy odcinek ciała pomiędzy tułowiem i głową. Wąska ścieżka i potężny węzeł telekomunikacyjny rozchodzący się w wielu kierunkach Wszechświata. Tutaj mamy wiele do zrobienia, czakra gardła to nie tylko czakra Vishuddhi, kiedy ją aktywujemy ruszą inne ośrodki: czakra bindu, lalana (LINK!), następne „podstacje międzyplanetarne”, gdzie umieszczona jest twórczość Boga i inne dary, toteż czeka nas wiele zagadek, tajemnic i wiele pracy, przede wszystkim nauczyć się jak współpracować w piątym wymiarze, zrozumieć jego rzeczywistość, jak rozwijać się na tym poziomie, stać się płynnym, elastycznym i otwartym na potężne zmiany mając 100% zaufania w Bogu. Musimy otworzyć w 100% ufność do naszego Stwórcy. Piąty wymiar otworzy następne wielowymiarowe poziomy.

Wielu ludzi jest przekonanych, że tylko na Ziemi jest życie, wszechświat składa się z 50 milionów Galaktyk z milionami gwiazd. Sama Droga Mleczna – galaktyka spiralna z poprzeczką, w której znajduje się m.in. nasz Układ Słoneczny zawiera od 100 (wg starszych szacunków) do 400 miliardów (wg nowszych szacunków) gwiazd. Ma średnicę około 100.000 lat świetlnych i grubość ok. 12.000 lat świetlnych. Tylko w zakończeniu Galaktyki Drogi Mlecznej jest co najmniej 200 milionów gwiazd.

Zauważmy też obecność Galaktyki Karłowatej w Strzelcu, która powoli pochłania naszą Galaktykę. Karłowata Galaktyka Strzelca została odkryta dopiero w roku 1994. Leży po drugiej stronie od nas i jest mocno zasłonięta przez gaz, pył i inne gwiazdy, jakieś 78 000 lat świetlnych od średnicy i zawiera około 100 milionów gwiazd … i co nadal myślicie, że w tym roju gwiazd tylko na Ziemi jest życie? A ciągle mówimy tylko o małej działce Wszechświata.

Nasz trzeci wymiar świadomości i piąty to dwa zupełnie różne poziomy, podobnie jak piąty i szósty. Przejście do piątego wymiaru świadomości znaczy przechodzić bliżej Boga. Szósty wymiar to jeszcze większa świadomość jedności z tym co Boskie, co przez Boga stworzone w całym kosmosie i poczucie jedności z tym wszystkim. Na tym poziomie dokonuje się cud, w tym miejscu zaczynamy rozumieć ten Wielki Bezmiar. Tutaj są zakotwiczone Oświecone i Wniebowstąpione dusze, jest to miejsce, w którym znajduje się bezwarunkowa Miłość dla wszystkich, dla całego życia.

Dusze, które mają zdolność tworzenia pokoju, prawdy, miłości, harmonii, obfitości, doskonałości mają kontakty z szóstym wymiarem. To wymiar Chrystusowy. Jezus Chrystus już 2000 lat temu pokazał nam moc swoich cudów, a szczególnie umiejętność wzniesienia się ponad negatywność świata i życia w świadomości z Bogiem. Nawet uczniowie Jezusa nie rozumieli tego planu. Istnieją różnice między tym co teraz mamy i tym co wyższe: intensywność oświetlenia i wyższy poziom wibracji świadomości.

Od października 2011 ludzkość zaczęła intensywnie przyjmować wibracje z piątego wymiaru, Ziemia staje się miejscem cudu, ale na te owoce należy jeszcze zapracować tak w ciele fizycznym, jak i duchowym, by otworzyć kanały komunikacji z wyższymi wymiarami. W ciele fizycznym musimy otworzyć wszystkie poziomy piątej czakry (lalany, bindu … itd. ). Stworzyć kosmiczną harmonię w każdej sytuacji tu na Ziemi trzymając się kurczowo boskiego planu perfekcji.

Musimy też wiedzieć, że nie staniemy się bogami tylko poprzez świadomą jedność z Bogiem staniemy się większymi sługami w Boskiej Hierarchii. To my dzieci z piątego wymiaru będziemy projektować i wdrażać Boski Plan do wejścia w szósty wymiar, ale to nie będzie tak szybko, to jest filozofia dla świadomych i przytomnych, dzisiaj mogę tą dobrą nowiną tylko się podzielić, jako zapowiedzią następnej epoki Koziorożca mniej więcej za 2150 lat.

W kosmosie istnieją wielkie cykle, które rządzą wielkimi wydarzeniami. Jednym z takich cykli jest wielki cykl zwany Rokiem Platońskim, który trwa około 26.000 lat, Składa się z 12 zodiaków, które trwają każdy z nich około 2000 lat. Najkrótsza jest Era Ryb, w której obecnie żyjemy. Obliczana jest od 26 r. n.e. do 2012 r. n.e. W roku 1945 weszliśmy do ostatniej fazy Ryb.

Oto czas ich trwania:
1. Baran, Ryby, Waga, Panna – 1986,37 roku.
2. Wodnik, Skorpion, Lew, Byk – 2129,04 roku.
3. Koziorożec, Strzelec, Rak, Bliźnięta – 2291.28 roku.

Te długości oparte są na elektromagnetycznej kompozycji Ziemi. Według Majów Wielki Rok równa się 25.626,83 lata, a ten dzieli się na 5 okresów po 5.126,36 lat lub 1.872.000 dni. Majowie twierdzą, że 21 grudnia 2012r. wejdziemy w piąte słońce.

Każda era ma swój motyw; Era Ryb przyniosła Chrześcijaństwo, także Era Strzelca ma duchowy motyw, zwiększa sens życia. Wodnik prawdę, braterstwo, rozwój duchowy. Najtrudniejszym okresem jest Era Ryb. Obecnie wchodzimy w Erę Wodnika, która będzie nie tylko dobra, dodatkowo układ słoneczny będzie wewnątrz pasa światła (foton belt), co będzie miało duży pozytywny wpływ na ziemskie życie. Ta fotoniczna energia będzie na Ziemi ponad 2100 lat. Podobnie było za czasów Atlantydy kiedy weszła w Erę Wodnika i do pasa światła, wtedy rozpoczął się Złoty Wiek.

Foton Energia jest Boską Energią, płynie z Alcione, która uchodzi za Tron Boga, dużo ludzi nazywa ją Duchem Świętym, który pochodzi od Najwyższego Źródła i schodzi cyklicznie do naszej Galaktyki, w efekcie jesteśmy podłączeni do Boskiego Źródła, co obecnie ma miejsce. W tym czasie ludzie będą szybko wzrastać, a nasza Ziemia zaświeci niczym gwiazda. Nasz Układ Słoneczny rozpoczął swoje wejście w foton belt w 1960r. I powoli cały czas zanurza się głębiej, ten proces będzie trwał 100 lat. Według wyliczeń Majów Ziemia zanurzy się w foton belt w roku 2012. Tak, że musimy się liczyć z tym, że nasze dotychczasowe źródła energii przestaną działać, nasze elektroniczne gadżety będą bezużyteczne. Od tej pory rozpocznie się wchodzenie w Raj na Ziemi. Przez pierwsze 100 lat będzie wielkie zmartwychwstanie wszystkich dusz.

„Potem ujrzałem anioła, zstępującego z nieba, który miał klucz do Czeluści i wielki łańcuch w swojej ręce. I pochwycił Smoka, Węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat. I wtrącił go do Czeluści, i zamknął, i pieczęć nad nim położył, by już nie zwodził narodów, aż tysiąc lat się dopełni. A potem ma być na krótki czas uwolniony.” (Ap 20, 1-3).

„A gdy się skończy tysiąc lat, z więzienia swego szatan zostanie zwolniony. I wyjdzie, by omamić narody z czterech narożników ziemi, Goga i Magoga, by ich zgromadzić na bój, a liczba ich jak piasek morski. Wyszli oni na szerokość ziemi i otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane, a zstąpił z nieba ogień od Boga i pochłonął ich. A diabła, który ich zwodzi, wrzucono do jeziora ognia i siarki, tam gdzie są Bestia i fałszywi Prorocy. I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków.” (Ap 20, 7-10).

Z tych słów wynika, że będzie drugie zmartwychwstanie i dopiero potem Wielkie panowanie Chrystusa.

„Potem ujrzałem wielki biały tron i na nim Zasiadającego, od którego oblicza uciekła ziemia i niebo, a miejsca dla nich nie znaleziono. (…) A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia. To jest śmierć druga – jezioro ognia. Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia.,”
(Ap 20, 11;14-15) 

„I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły i morza już nie ma. (Ap 21, 1)

„I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: <<Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi i będą oni Jego ludem, a On będzie ‚BOGIEM Z NIMI’.”
(Ap 21, 3)

„A nic nieczystego do niego nie wejdzie ani ten, co popełnia ohydę i kłamstwo, lecz tylko zapisani w księdze życia Baranka.” (Ap 21, 27)

„I [odtąd] już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy i światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił na nimi i będą królować na wieki wieków.” (Ap 22, 5).

Póki co musimy zakotwiczyć się w Sercu piątego wymiaru świadomości, trzymając się zamiaru Jedności z Bogiem i ze wszystkim co jest wymagane na tym poziomie. Pierwszym aktem jest zamiar zjednoczenia duszy z Bogiem i życie w Bogu, bezustannego doświadczania tego stanu. Aby tego doświadczyć trzeba chociaż na parę minut dziennie usunąć na bok ziemskie życie w wejść głęboko w Serce Boga dla własnego dobra i dla wszystkich ludzi o podobnych zamiarach.

My, którzy jesteśmy w ludzkich ciałach nie musimy do końca ani znać, ani rozumieć doskonałych rozwiązań, a nawet w jaki sposób będą realizowane Boskie Plany. Boskie Istoty nie wymagają od nas wznoszenia projektów, których nie rozumiemy; ludzie mają takie pomysły, które tylko dla nich wydają się być wspaniałym rozwiązaniem. Na Ziemi jest już wystarczająca ilość Służb Boga, które wdrażają idealne rozwiązania według Boskiego Planu. Wszystko zaprojektowane idealnie, a my mamy tylko starać się być dobrymi i wdrażać w życie dobro, sprawiedliwość, prawdę i bezwarunkową miłość. W ten sposób wszyscy zadziałamy jako kanały dla Boga i nowego cudu Ziemi.

Wprzódy musimy stworzyć i utwardzić piątą płytę i powoli zacząć budować drogi do szóstej – Jedności z Bogiem.

I musimy wiedzieć, że nie ma duchowego przymusu, zmuszania ludzkości, aby powróciła do świadomości Jedności z Bogiem wbrew jej woli. W Boskich Wymiarach Świadomości jest to niedozwolone. Ludzkość musi powrócić świadomie z własnej nieprzymuszonej woli. Żaden przymus nie ma miejsca, każdy z nas sam musi otworzyć te drzwi i przejść w następny wymiar i nie ma również powrotu. Otwieramy Boskie drzwi za pomocą modlitwy, dobrych uczynków, cnót, nie czynimy żadnych nadużyć, szantażów, manipulacji i czyńmy to co jest dostępne dla nas, nie starajmy się otwierać drzwi, które są jeszcze dla nas zamknięte z chęcią wykorzystania ich do własnego ego. Nie otwierajmy na siłę własnych czakr, Kundalini, trzeciego oka, w dodatku wybiórczo, co nam się w danym dniu spodoba jakże często z pominięciem niższych planów, idąc tylko za swoim nadmiernym pożądaniem. Nie można rozwiązywać równań z dwoma niewiadomymi jeśli nie umiemy stosować prostych matematycznych obliczeń. Takie działania dają nieharmonijny nawyk, a ten zawsze przywróci nas do starego wzoru (jak w bajce o rybaku i złotej rybce). I nie bójcie się, że nie będziecie gotowi, oddajcie się Chrystusowi, a On już was dalej pociągnie.

Piąty wymiar to takie zamieszkanie w podzamczu wielkiego pałacu. Szósty wymiar to już pałac, poczucie nieśmiertelności duszy, prawdy, miłości dla wszystkich dusz. Tutaj dostaniemy więcej zrozumienia na temat Boga i Jego mocy.

Szósty wymiar to moc uzdrawiania i fenomenalne cuda, ale należy także pamiętać, że uniwersalne prawo wolnej woli nie pozwala na leczenie chorób, kiedy jest to sprzeczne z wolną wolą chorej osoby. Człowiek musi chcieć być uzdrowiony z własnej woli.

Prawdziwy healer nie zmusza do leczenia czy innych działań, ale przede wszystkim pomaga osobie wybaczyć, usunąć poczucie bezwartościowości, wszystko co blokuje człowiekowi drogę w uzdrowienie.

Nasza Boska nieśmiertelna dusza połączona jest z naszym ciałem w naszym sercu i kiedy już wzleci wyżej pojawi się w wymiarach, gdzie mieszka prawda, pokój, zgoda, miłość i Boskie Moce, które istniały zawsze. Toteż nam zwykłym ludziom potrzebne są takie słowa modlitwy, afirmacji, aby oderwać się od niższej świadomości i zaistnieć w Sercu Boga. Tak więc musimy włożyć trochę wysiłku i jak to już nie raz pisałam przenieść naszą świadomość z naszego umysłu do naszego serca, gdzie jest portal do Boskiej Świadomości.

Właśnie teraz mamy taką możliwość, dostępu do Boskiej Jedności, połączenia naszej duszy z Bogiem, ale też pamiętajmy to przejście jest niezmiernie wąskie i trzeba mieć wielkie zaparcie, aby się przez tą szczelinę przedrzeć…..

Również człowiekowi ciężko zaistnieć w czakrze gardła, to najtrudniejszy odcinek drogi i wiele dusz zostaje na tym poziomie, w dodatku kiedy otworzą się dla nich umiejętności siddhi (LINK!) i sami zaczynają naśladować Boga, nie umieją przerwać tych działań. Kiedy przejdziemy ten wąski przesmyk zobaczymy przed sobą nowe, wielkie przestrzenie i nie będziemy mieć najmniejszych wątpliwości, że już wkraczamy w w Świat Jedności z Bogiem.

Nigdzie w całym kosmosie od początku czasu nie ma takiego przejścia z trzeciego wymiaru do piątego, kiedy przeskakujemy jeden wymiar, tak jak byśmy skakali z jednego brzegu na drugi poprzez głęboką fosę pełną ostrych mieczy uniesionych do góry i to jest wielki duszy dylemat, uda się czy nie uda?

I jeszcze jeden dylemat; z jednej strony pozostaje Ziemia jako nasz raj do życia, a z drugiej widać Boskie Światło i inne miejsce, jeszcze zamglone, ale dusza wie, kiedy tą fosę przeskoczy to już nigdy nie wróci na stary ląd. Tylko wolontariusze pracujący dla światła poruszają się w dwóch kierunkach, jako wieczni kosmiczni wielowymiarowi wędrowcy, którzy przemieszczają się w celu budzenia masowej świadomości.

Taki przeskok z trzeciego do piątego wymiaru pozwala człowiekowi szybciej się rozwijać, znaleźć większą mądrość, otrzymać wyższy awans, ale wprzódy musimy przejść przez ból przeżywania, który przeżywany na naszej Ziemi powoduje głębsze poznanie i zrozumienie woli życia w Bogu. Bolesne doświadczenia motywują nas do szukania Bożego życia, a następnie wprowadzenia zmian w naszej osobowości, które przeniesie nas z powrotem do Bożego życia w Świadomości i Jedności z Bogiem. Żadna forma życia w całym kosmosie nie była na takiej pozycji.

Dlatego my ludzie mamy całkowicie unikalne doświadczenia, a nabyta w ten sposób wiedza związana z odejściem i ponownym powrotem do Boga daje możliwość wzbogacenia naszego życia w więcej elementów. Oznacza to, że my, którzy przeszliśmy wszystkie perypetie w naszej ziemskiej podróży mieliśmy więcej pracy, więcej wyborów, poznaliśmy więcej dróg i to wszystko poprzez bolesne doświadczenia. Kiedy wracamy do Boga to już w zaawansowanej formie, przeobrażamy nasze wysypisko śmieci i odpadów w piękny Boski ogród.

Piąty wymiar to początek powrotu do Domu … i czas aby się obudzić i w końcu zająć się własnym wysypiskiem. Ziemia ciągle podróżuje, chociaż w innym czasie i przestrzeni, czy kiedyś zostanie pożarta przez inne grupy gwiazd … tego jeszcze dzisiaj nie wiemy!?

2 Nov. 2011

Źródło: http://www.vismaya-maitreya.pl

Ufajcie, że wszystko jest w porządku

Hilarion: Cotygodniowa wiadomość, 22 – 29 lipca 2012

Ukochani, gdy kroczyliście swą duchową ścieżką od etapu poszukującego aż do Przebudzonego, napotkaliście na swej drodze wiele prób.  Fakt, że czytacie teraz ten przekaz, wskazuje na to, że wasze wytrwałe wysiłki, by uzyskać wiedzę i jasność co do prawd, które nie są powszechnie znane, zostały uwieńczone sukcesem.  W tych wielce pomyślnych czasach prawdy te są swobodnie dostępne dla wszystkich, potrzebne jest jedynie szczere pragnienie, by poznać swą własną prawdę i swą wybraną ścieżkę, a wszystko zostanie wam ofiarowane.  Ufajcie swemu wewnętrznemu przewodnictwu oraz temu, co mówi wasze święte serce.  Podążajcie za swymi wewnętrznymi podszeptami, potwierdzajcie, że służy to waszemu najwyższemu i największemu dobru i ufajcie, że wszystko jest w porządku.

Wielu ludzi poszukuje teraz odpowiedzi na pytania kiedyś im nieznane.  Ścieżka, którą kroczyliście, indywidualnie i zbiorowo, sprawia, że poszukiwania te są znacznie łatwiejsze dla nich, niż działo się to wtedy, gdy wasze stopy podążały po kolejnych szczeblach ku następnym poziomom podróży waszej duszy.  Dzięki swojej wytrwałości i odporności jesteście teraz wzorem, szablonem Nowego Człowieka, pielgrzyma, pioniera Złotego Wieku na Ziemi. Wasza obecność na tej planecie jest błogosławieństwem dla wielu istot.  Już czas, byście przyjrzeli się waszemu wspaniałemu wkładowi w uzdrowienie tej Planety i skłonili się przed sobą.  Zasługujecie na to w pełni i z całego serca.  My, z wewnętrznych krain światła, skłaniamy się przed wami, oklaskujemy was i sławimy.  Prosimy, żebyście wystarczająco uhonorowali samych siebie i świętowali razem z nami.

Droga przed wami jest jak otwarta księga, pełna nieskończonych możliwości i twórczych dzieł.  Każdego ranka otwieracie nową stronę w tej księdze, księdze Życia, która jest wasza własna i zaczynacie od nowa. Pamiętajcie o tym, gdy dochodzicie do końca jakiejś fazy i rozpoczynacie  następną.  Bogactwo wyborów, jakie teraz się przed wami pojawia, może być przytłaczające i dobrze skupić się na małych sprawach i szczegółach, aby dać sobie sposobność osiągnięcia przejrzystości i równowagi.  Nie istnieją dobre czy złe wybory, istnieje tylko podążanie za zachętami waszej Wyższej Jaźni, gdyż wkracza ona do akcji i teraz wy stajecie się najwyższą manifestacją waszych najgłębszych marzeń i pragnień.

Zawsze utrzymujcie swe najwyższe wizje na pierwszym planie waszego codziennego życia i zawsze bądźcie sobie wierni.  Droga kogoś innego nie jest waszą drogą i to musi być uszanowane w przypadku każdego z waszych towarzyszy drogi ku wolności i wyzwoleniu z koła życia i śmierci.  Teraz pojawiają się rozstaje dróg i każde z was musi wybrać ścieżkę, którą pójdzie.  Ufajcie, że ci, których kochacie i o których się troszczycie, wybiorą to, co jest najwyższe i najlepsze na ich drodze.  Jest to czas jednoczenia się i ponownego łączenia się Dusz, które przebywały wraz z wami tę świętą i tajemniczą podróż po tej świętej Planecie Ziemi.  Droga naprzód musi być pełna Miłości dla wszystkich, szacunku i sprawiedliwości dla wszystkich, a tolerancja i cierpliwość będą na pierwszym planie.

Niech pierwszą intencją każdego waszego poranka będzie dostrojenie się do waszej Wyższej Jaźni i Wielkiej Obecności JAM JEST oraz i prośba, aby manifestowały się one w was i poprzez was dla najwyższych rezultatów i największego dobra wszystkich.  Gdy będziecie tego pragnąć z oddaniem, stopniowo stanie się jasne, że transformacja, na rzecz której tak pilnie pracowaliście, już się wydarza. Potrzebna jest jedynie wasza uwaga oraz uznanie i rozpoznanie, że w istocie JESTEŚCIE Jednym.  Jeśli macie do wyboru dwie możliwości zareagowania w danej sytuacji, dajcie swojej Wyższej Jaźni zadziałać i obserwujcie, jakie cuda się wydarzają.  To wszystko było kiedyś tylko snem.  Jesteście waszą Wyższą Jaźnią w pełni przejawioną tu na Ziemi, powtarzajcie to sobie, aż dotrze to głęboko do waszej świadomości.

Do następnego tygodnia…jesteście kochani na wieczność…

JAM JEST Hilarion

Przekazała Marlene Swetlishoff
©2012 Marlene Swetlishoff/Tsu-tana (Soo-tam-ah) Keeper of the Symphonies of Grace
http://www.therainbowscribe.com/hilarion2012.htm

Przetłumaczyła wika

źródło: http://krystal28.wordpress.com/

28.07.2012 „Nerki Ziemi”. ASANA MAHATARI (Saint Germain)

NOAH - SARA - MAHATARI - Saint Germain

Ukochany Jahn,
Ukochane Dzieci Ludzkie,

gdy Mistrz Wniebowstąpiony odwiedza Ludzi
i wśród nich przebywa, wtedy zmieniają się
Serca wszystkich tych którzy przebywają
w jego bliskości.

I tak dzieje się teraz, bowiem Serca Ludzi
trzymających mnie na rękach* i patrzących
w moje oczy, doświadczających moją obecność
zmieniają się – trwale.

I tak zmienia się również i Ludzkość, krok po
kroku, bo wielu Wniebowstąpionych Mistrzów
już przybyło i działanie naszego Światła
wykracza daleko poza najbliższe otoczenie
tych którzy doświadczają nas bezpośrednio
Ciałem i Duszą.

Zakończone zostały już wielkie kroki
Transformacji, wielu Ludzi już doszło
do Światła i wielu jeszcze to uczyni.

Największe wyzwanie tych Dni
to jest – WYTRZYMAĆ!

Albowiem zostaną uwolnione niesamowite Siły
Transformacji i tak jak śniłeś wczoraj, Jahn,
tak Ludzkość jest „Nerką Ziemi” i poprzez nas,
Ludzi, zostaną teraz przetransformowane
WSZYSTKIE Energie, które nie stoją jeszcze
w wibracjach pełnych Światła.
Tak, cóż to są za dni i czego od nas wymagają!

SEN: Z Poziomów Światła zostało mi powiedziane
że Ludzie są „Nerkami Matki Ziemi”.

Jeszcze zanim Matka Ziemia zostanie uwolniona
od szkodliwych Energii, od Ciemnych Sił,
potrzebna jest niesamowita skala gotowości
jednego Człowieka do jego Transformacji.
I to jest teraz dane.
W ten sposób Matka Ziemi uzdrawia się i uzdrawia
aż powróci z powrotem do jej pierwotnej doskonałości
i stanie się całkowita.

Wiele cielesnego cierpienia, bóli i złego
samopoczucia na poziomie fizycznym Ciała
ma dziś związek ze wszystkimi Energiami
Starego Czasu cyrkulującymi w Ciele Energetycznym
pojedynczego Człowieka i w ten sposób zostają
one dodane do Transformacji.

Taki jest logiczny koniec albowiem te stare
Kreacje (Twory) wywołał Człowiek.
Ten Proces jest konieczny albowiem to co Człowiek
uczynił Ziemi, tylko przez samego Człowieka może być
naprawione, usunięte, uleczone, uzdrowione
i ponownie doprowadzone do stanu pierwotnego.

A więc zobaczcie jak bardzo wszystko jest
JEDNYM, jak bardzo wszystko ze sobą jest połączone,
jak bardzo Matka Ziemia cierpiała przez Wasze czyny,
przez Wasze myśli, przez Wasze tworzenie dla
Ciemności.

Koniec. Skończyło się!

I teraz to cofa się wielkimi krokami,
bo znacząca ilość Ludzi zadecydowała
aby przez ich Ciała „przepuścić” wszystkie Energie
które przyjęła Matka Ziemia a które jej nie służą,
aż zostaną one przetransformowane do Światła,
opuszczą ich Ciała i wejdą w Kosmiczną
Jedność Miłości.

Tu ma miejsce coś wielkiego, tu wydarza się
wielka Sprawa, bowiem zwrot Energii, przeformowanie
z ciemnych Energii w pełne Światła za pośrednictwem
Ludzi jest ze względu na swoją skalę wyjątkowe
w całej Historii i to od powstania tej Ludzkości.

Tak, Wy przynosicie Ziemię na powrót do
jej pierwotnej Wibracji i Was samych poprzez
to do Światła. Bez tej Waszej gotowości
nie udałoby się to co zostało postanowione
i nie mogłaby nadejść Przemiana
i ostateczna Transformacja.

Jakże honorowani jesteście,
bowiem stawiacie się temu Procesowi nie unikacie
go teraz, gdy jest od Was wymagane, teraz, kiedy
potrzebna jest cała Wasza Siła. Bo tylko Ci,
którzy poświęcają się temu Procesowi w 100%
wejdą w Nowy Czas jako wielcy Mistrzowie
i jako tacy będą budować Nowe Światy, tworzyć
i sami je urządzać.
Bądźcie tego świadomi bo ta funkcja, poprzez
którą przyniesiecie tej planecie z powrotem to
co jej zabraliście, uszlachetnia Wasze Dusze
i czyni Was wzniosłymi ponad każdą z wątpliwości:
że nie bierzecie tej Przemiany tak całkiem
„na serio” albo że nie wychodzicie naprzeciw
tej Przemianie w odpowiedni sposób.

To co przed laty było czynione tylko przez
nielicznych Mistrzów poprzez transformowanie
w sobie i poprzez siebie Karmy Świata i Ludzi,
czynicie to teraz Wy i liczba czyniących
to jest znaczna albowiem jest ich 144 000
Istot Ludzkich.

W ten sposób opisany jest kolejny
i najważniejszy Moment w dotychczasowym
przebiegu Przemiany i tworzy on jednocześnie
końcową fazę Przemiany, jeszcze zanim stanie
się Światło i stanie się lekko – jeszcze
zanim Światło się przebije i lekkość Bytu
będzie mogła być doświadczana przez wszystkie
Dzieci Ludzkie.

Błogosławieni jesteście i kochani,
kochani bezgranicznie bo Wy teraz, poprzez
Waszą Siłę i Miłość kończycie Czas bezsilności
i to jest nic innego jak Miłość która
nakłania Świadomość do tego by podjąć
tą właśnie decyzję.

Wy bogowie Nieba, rozpoznajcie samych siebie,
zaprawdę jesteście wyjątkowi.
Ja Jestem pośród Was w tych dniach* i pozostanę,
bo zaczął się Wielki Czas.

ASANA MAHATARI
(Saint Germain)

//*wskazówka: patrz na notatkę zamieszczoną przez nas bezpośrednio pod Przekazem ze Światła – kliknijtutaj//

//Patrz również: 29.11.2011 Symbol CLE 32 – Chrystusowa Energia Światła 32. JESUS SANANDA – kliknijtutaj//

www.lichtweltverlag.com

źródło: http://wolnaplaneta.pl

Wiadomość od Galaktycznej Federacji Światła 27/07/2012

„Czas rozpocząć projekt nr.1”

Piętrzących się problemów i trudności w Waszym świecie pojawia się więcej w niektórych projektach, omówionych wcześniej z Wami, nasi kochani. Mieliśmy zebranie i podjęliśmy decyzję, że rozpoczniemy z Wami w tym czasie wiele naszych projektów, pojedynczo, by zachować ich jakość i ważność. To co pragniemy zobaczyć dzisiaj to podniesione ręce tych, którzy chcą wziąć udział przy naszym pierwszym projekcie, którym będzie wzmocnienie i ponowne ufortyfikowanie wałów na waszych liniach brzegowych w strategicznych obszarach Waszego świata, gdzie brzegi nie chronią odpowiednio  Waszego społeczeństwa w głębi lądu. Chcielibyśmy zobaczyć, że zostawiacie swoje nazwiska pod naszą dzisiejszą wiadomością, gdziekolwiek znajdziecie ten komunikat, a my będziemy należycie notować Wasze nazwiska jeśli uznamy, że to dla Was bezpieczne i dołączenie do naszego zespołu będzie pozytywne.

Są to dwa najważniejsze warunki wstępne, chociaż udało nam się zebrać krótką listę nazwisk tych, z którymi wolelibyśmy w tym czasie nie pracować. Mamy nadzieję, że Ci z Was, którzy są na tej krótkiej liście zrozumieją i również zobaczą ,że powody tego to sposób w jaki traktują innych i rozmawiają z innymi poprzez Wasze internetowe społeczności w ciągu ostatnich kilku tygodni, miesięcy i lat, od kiedy te zmiany i nasze wiadomości do Was docierają. Czujemy po prostu, że nie byłoby to w porządku dla tych, których traktujecie w negatywny sposób, by pracowali razem z Wami, gdyż nie okazujecie żadnej wprawy i gotowości by traktować innych z życzliwością, troską, miłością, uczciwością i przyzwoitością.

Dla Waszego dobra i dla możliwości Waszego przyszłego zatrudnienia w naszej organizacji, proponujemy tym, którzy chcą pracować z nami, a nawet tym, którzy nie chcą z nami pracować, by lepiej traktowali ludzi wokół siebie, gdyż nie może być w naszej pracy z wami żadnych negatywnych skutków Waszego zachowania, gdyż wiele takich negatywnych skutków Waszego zachowania jest jak niekontrolowana rzeka, która niszczy Was i innych na swojej drodze. Czy to rozumiecie? Czy rozumiecie, że są lepsze sposoby traktowania innych niż uderzać w nich Waszymi obelgami, gorącymi opiniami, Waszymi tyradami, wyzwiskami, oszczerstwami, sprośnościami, Waszą nienawiścią, złością, odrzuceniem i jednokierunkową retoryką?

Proszę zrozumcie, że my jako organizacja i jako jednostki również, nie osądzamy ani nie potępiamy w jakikolwiek sposób, w jakiejkolwiek formie. Po prostu czujemy, że współpraca z niektórymi z Was obecnie nie sprzyja odpowiedniemu środowisku pracy dla Waszych braci i sióstr z Waszej rodziny ludzkiej, jak i naszej rodziny, bo w końcu wszyscy jesteśmy jedną dużą rodziną. Będą inne możliwości do współpracy z nami w najbliższych dniach i sugerujemy Wam, byście uważali na to, co mówicie dzisiaj i zaczęli traktować innych inaczej, gdyż my będziemy kontynuować obserwację sieci online i nadal będziemy dodawać  lub usuwać nazwiska z naszej listy. Dziękujemy za Waszą uwagę dzisiaj i Waszą współpracę, jeśli jest to współpraca, którą chcecie użyczyć w tej sprawie.

Chcielibyśmy omówić z Wami wszystkimi, dzisiaj, jakie są nasze intencje, jaki jest nasz plan wzmocnienia linii brzegowych wokół wybrzeży Florydy i Dolin, czy też tego co Wy nazywacie „Południową” Kalifornią w Stanach Zjednoczonych, a nawet niektóre inne części świata. Niektóre obszary możecie znać mało w zależności od tego skąd pochodzicie, oczywiście, i jak zaawansowana jest Wasza edukacja geograficzna. Istnieją przybrzeżne miejsca na całym Waszym świecie, które posiadają niewielką ochronę przed sztormami, huraganami, przypływami morskimi i tym podobnymi. Obserwujemy te obszary przybrzeżne od dłuższego czasu i przybywamy z odpowiednią i definitywną listą, które z obszarów potrzebują przybrzeżnych wałów w postaci „cegły i zaprawy”, tak jak mówicie, konstrukcji, chociaż nie będą murowane i nie zaprawy będziemy używać – to jest metafora. Materiały budowlane jakie będziemy używać to szkło kryształowe uszczelniające struktury. Te struktury są mocne, solidne, lekkie, te struktury mogą być podźwignięte wysoko, mogą być rozciągnięte szeroko i można je wkopać głęboko w piaski dna morskiego.

Struktury te mogą być również piękne. Struktury te odzwierciedlają słońce,  świecą się w słońcu, błyszczą, a Waszym obszarom przybrzeżnym nie tylko poprawi się bezpieczeństwo oraz ich forma, ale również będą estetycznie wyglądać, i czujemy, że Ci z Was, którzy mieszkają na wybrzeżach i nawet Ci z Was, którzy tylko fotografują widoki przybrzeżne, zobaczą te struktury jako piękne dodatki do już wspaniałych plaż i linii brzegowej. Te struktury ze szkła kryształowego zbudowane są dzięki wykorzystaniu naszej zaawansowanej technologii, która jest zamontowana na pokładach naszych dużych statków. Będziemy latać nad Waszymi obszarami przybrzeżnymi kontrolując kontury dna morskiego, ich głębokość, spoistość i ich stabilność, z czego się składa i jak głęboko możemy lub musimy osadzić te „ściany” ze szkła kryształowego. Następnie obniżymy nasz statek kosmiczny nieco ponad poziom morza i zaczniemy instalować te struktury, po prostu przesuwają dźwignię panelu sterowania. Te wały zstąpią z kadłubów naszych statków, które zostały zaprojektowane i wykonane specjalnie do tego celu i voila! Wasze wały będą mocno i bezpiecznie osadzone głęboko w samym dnie Waszych przybrzeżnych linii brzegowych.

Będziemy kontynuować tą metodę na wielu kilometrach Waszych wybrzeży, a to zajmie wiele dni i to dlatego uważamy za pilne, by rozpocząć tę operację z Wami niemal natychmiast. Mówimy, że minie co najmniej kilka dni, a nawet najwyżej dwa do trzech tygodni, zanim zaczniemy, ale mówimy Wam byście wzięli do serca to co mówimy, gdyż będziemy zaczynać tą operację bardzo szybko, gdyż musi być wykonana szybko. Mamy nadzieję zobaczyć wiele nazwisk dzisiaj ochotników do tego zadania bardzo ważnego i oczekujemy współpracy z Wami, naszymi braćmi i siostrami z ludzkiej rodziny. Będziemy w kontakcie z tymi z Was, którzy, jak czujemy, będą pozytywnym rozbudowaniem naszego zespołu w taki czy inny sposób.

Prosimy, nie troszczcie się o to, jak się skontaktujemy z Wami lub spotkamy, gdyż nie musicie się o to martwić. Wszystko zostanie Wam wyjaśnione w stosownym czasie, nasi drodzy i nie macie się czym martwić, jeśli nie udoskonaliliście jeszcze Waszych zdolności telepatycznych. Nie będzie powodów do zmartwień, jeśli pominiecie wiadomość od nas, ponieważ jeśli będziemy czuć, że będziecie pozytywnym rozbudowaniem naszego zespołu i Wasze nazwisko znajdzie się pod tą wiadomością, spotkamy się z Wami w ten czy inny sposób. Tak będzie. Miejcie wiarę i zaufanie do Naszych metod, gdyż nie mamy nic poza wiarą i zaufaniem w Was, nasi Drodzy.

Do następnego przekazu, jesteśmy Waszymi braćmi i siostrami z Waszej rodziny Galaktycznej Federacji Światła i oczekujemy współpracy osobistej z Wami. Dziękujemy.

Greg Giles, http://www.ascensionearth2012.org/

tłumaczenie: Agnieszka / soulowicz.wordpress.com

Coś optymistycznego!

Staraj się myśleć pozytywnie. Wiem, że to nie jest łatwe, bo większość z otaczających Cię ludzi robi wręcz odwrotnie. Hmmm… a znasz może kogoś, kto, pomimo, że w życiu mu się nie wiedzie, zawsze jest uśmiechnięty, tryska wręcz energią.

Jak się zabrać za pozytywne myślenie? Jak wypełnić się optymizmem? To nie jest aż takie trudne, wystarczą szczere chęci. Zobacz jak to zrobić:

  1. Żyj chwilą! – zabrzmiało to dosyć wywrotowo, ale… tak naprawdę chodzi o to by cieszyć się każdą chwilą swojego życia. Baw się, ciesz się, uśmiechaj na każdym kroku! Nie myśl o przyszłości w czarnych kolorach. Jeśli teraz nie wiedzie Ci się zbytnio, pamiętaj, że wszystko może się zmienić. Miej nadzieję!

  2. Patrz na świat przez różowe okulary! – wszystko co cię otacza możesz oceniać na kilka sposobów. Możesz to akceptować, negować i być obojętnym. Przesuń wskazówkę swojego zegara ocen na akceptację i staraj się być bardziej na TAK niż na NIE..

  3. Ciesz się z tego co masz! – nie masz nowego VOLVO? Masz stary rower? Nie zagryzaj zębów z zazdrości, ciesz się, że możesz wsiąść na rower i pojechać z rodziną czy znajomymi na wycieczkę! Nie masz domu z wielohektarowym ogrodem? Masz mieszkanie w wieżowcu? Ciesz się z tego, że jak wracasz z pracy możesz położyć się przed telewizorem i po raz setny obejrzeć ulubiony film.

  4. Ciesz się z sukcesów innych! – twój sąsiad zdobył nową, świetną pracę? Nie zazdrość mu! Ciesz się, że mu się udało! Pamiętaj Tobie też może się udać! Twój kolega w pracy kupił nowy traktor. Ciesz się z tego! Może kiedyś też sobie kupisz taki!

  5. Pamiętaj zawsze może być gorzej! – czyż nie zabrzmiało to strasznie? Ufff… nie przejmuj się tak bardzo sobą! Sytuacja wielu ludzi jest o wiele gorsza od Twojej. Są ludzie nieuleczalnie chorzy. Są ludzie, których doświadczył zły los. Są ludzie, którzy… można by wymieniać prawie bez końca. Ciesz się więc z każdego pozytywnego aspektu swojego życia!

  6. Ciesz się z nie mających dużego znaczenia drobiazgów! – kupiłeś(-aś) dziecku lizaka – ono uśmiechnęło się do Ciebie i dało buziaka – Ciesz się z tej chwili! Dostałaś od męża kwiatek na Walentynki – Ciesz się z tej chwili! Kupiłeś sobie fajny breloczek do kluczy – Ciesz się z tej chwili! Ciesz się z każdego drobiazgu, który choć trochę sprawił Ci przyjemność. Te malutkie rzeczy powodują, że stajesz się naprawdę szczęśliwy(-a). Rób sobie więc drobne prezenty, obdarowuj nimi też innych i… ciesz się z tego!

  7. Myśl pozytywnie! – to chyba najważniejsza rzecz by stać się szczęśliwszym. Patrzenie na świat pozytywnie powoduje, że łatwiej Ci będzie iść przez życie, które nie szczędzi nam przecież różnych przeciwności. Myśl pozytywnie! Na każdy problem patrz tylko z jednej, jasnej strony!


COŚ OPTYMISTYCZNEGO! 

Stań się osobą, która patrzy na świat optymistycznie. Niech Twoje życiowe porażki nie załamują Cię, tylko wzmacniają. Żyj zgodnie z mottem: „Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni”.
Czy to trudne zadanie? To zależy wyłącznie od tego, czy chcesz coś w swoim życiu zmienić, zmienić na lepsze?

Niech Twoja odpowiedź brzmi: TAK!