Archanioł Gabriel: Codzienne wiadomości

10 lutego

Kiedy ludzie zaczną się już wywalać z iluzji na temat swej bezsilności i zaczną obejmować swą autentyczną moc, mają stąd tylko niewielki krok do zaakceptowania faktu, że są twórcami swego własnego życia i jego przejawów.Gdy ludzie rzeczywiście zaakceptują tę prawdę, może wydarzyć się głęboka i cudowna przemiana. Zmienia się wtedy cały ich wzorzec energetyczny, czy rozumiecie? Wtedy właśnie istota ludzka staje się w pełni potężna i nieustraszona, i zaczyna tańczyć z wszechświatem taniec współ-tworzenia, wzrostu i radości.

9 lutego

Choć misją waszej duszy jest wykroczenie poza świadomość bycia ofiarą i objęcie swej autentycznej mocy, wielu ludzi opiera się idei, że mogliby przyjąć jakikolwiek rodzaj władzy, autentycznej czy też nie.  Wciąż uznają oni władzę za coś, czym rządzi się innymi. Zrównują ją z siłą kontroli ego, choć nad wyjściem poza nie tak ciężko pracowaliście. Być może ludzie ci wędrują nawet swą myślą do swych przeszłych wcieleń, w których w niewłaściwy sposób wykorzystywaliswą władzę i moc, albo ktoś użył swej mocy do tego, by głęboko ich zranić. Kochani, autentyczna władza i moc nie mają z tym nic wspólnego. Autentyczna moc jest wskaźnikiem prawdziwej ewolucji ludzkości. Kiedy jakaś osoba działa używając swej prawdziwej mocy, działa ona z najwyższego aspektu swej istoty, z części, która rozpoznaje i szanuje WSZYSTKIE istoty jako ukochane części Źródła. Autentyczna moc nigdy nie będzie pragnęła nikogo poniżyć. Zamiast tego służy ona całości, ponieważ pragnie dodać mocy WSZYSTKIEMU. Z autentyczną mocą nie mają związku strach, pochopne działania czy przemoc, ponieważ kiedy już naprawdę obejmiecie swą autentyczną moc, zrozumiecie, że nigdy nie możecie jej utracić, że jest ona wasza i zawsze tak było. Jest to szlachetna prawda waszej esencji, część was, która zachęca wszystko i wszystkich, by objęli swą własną prawdę, tak aby całość mogła lśnić jeszcze jaśniej. Nie obawiajcie się tej mocy, Kochani. Jest ona przyjazna i sprawiedliwa, szczera i przejrzysta, wspierająca i kochająca, i z powodu swej autentyczności solidna i niewzruszona.

8 lutego

Za każdym razem, gdy decydujecie się dostrzegać wokół siebie piękno, widzicie i wspieracie niebo na Ziemi.

7 lutego

Nasza partnerka, czanelerka, robiła wczoraj prywatny odczyt dla kobiety, która narzekała, że dwa lata temu stworzyła planszę wizji i marzeń, ale ona nie działała. Była sfrustrowana tym, że cały jej wysiłek nie przyniósł rezultatów. Tym, czego ta droga istota nie potrafiła zrozumieć, był fakt, że tkwiła ona w przestrzeni, w której troszczyła się o każdego, tylko nie o siebie samą. Kobieta ta była tak dalece poza swoją równowagą, że nie potrafiła zaakceptować nic dla samej siebie. Miała tak silny nawyk stawiania siebie na ostatnim miejscu, że na energetycznym planie opóźniała ona w ten sposób swe własne szczęście. Jeśli próbowaliście stworzyć dla siebie życie, w którym wasze marzenia są spełnione, i niewiele takich rzeczy się wydarzyło, zapytajcie sami siebie, czy akceptujecie te rzeczy, jakie pragniecie dostać. Czy czujecie się ich godni? Czy jesteście gotowi podnieść się i wyrazić swe prawo do sprawiedliwej nagrody, czy też dalej macie zamiar oddawać swą władzę wszystkim innym? Jedną sprawą jest stwarzanie swoich wizji, a czymś zupełnie innym jest znajdowanie się w energetycznej przestrzeni, która pozwala na ich urzeczywistnienie. Jeśli czujecie się sfrustrowani jakimś brakiem w dowolnym obszarze waszego życia, wypytajcie siebie dokładnie, w jaki sposób możecie tam sami siebie blokować. Czy jakiś ograniczający pogląd na swój temat podważa wasze wysiłki? Czy praktykujecie miłość do samych siebie? Czy pojmujecie, że jesteście godni tego wszystkiego? Możecie zadeklarować: „Ze swobodą, wdziękiem i radościąakceptuję wszystkie cudowne rzeczy, jakie życie ma mi do zaoferowania.” Cóż to za uroczy i potężny sposób na dokonanie tego dostrojenia i pozwolenie wszechświatowi, by ofiarował wam życie waszych marzeń.

6 lutego

Gdy w dalszym ciągu będziecie zwracać uwagę na ograniczający was dialog wewnętrzny, przyjrzyjcie się uważnie wszystkiemu, co pojawia się po słowie „ale” w dowolnym zdaniu. Często pierwsza część takiego zdania to słowa waszego wewnętrznego twórcy, tej waszej części, która próbuje żyć zgodnie ze swymi marzeniami, zaś wszystko co następuje po „ale” wypowiada wasze ego, ta część was, która pragnie kontroli i utrzymuje was w poczuciu małości. Do klasycznych przykładów tego należą: „Ach, bardzo chciał(a)bym nauczyć się malować, ale nie mogę wyrwać się z domu z powodu dzieci”, „Bardzo chciał(a)bym kogoś poznać, ale najpierw muszę zgubić te ostatnie 5kg”, „Cudownie mi się medytuje i wiem, że jest to dla mnie dobre, ale jestem o wiele za bardzo na to zajęta/y”, „Chciał(a)bym jeść zdrowsze rzeczy, ale to wymaga za dużo pracy i za dużo kosztuje”, „Z wielką chęcią wyjechał(a)bym na weekend, ale beze mnie moja rodzina by się zawaliła”. Czy widzicie jak to działa? Oczywiście nie wszystko, co następuje w tych zdaniach po ‚ale’ jest nieprawdą, jednakże często jest to po prostu głos ego, które robi nalot aby powstrzymać wasze postępy, zanim cokolwiek jeszcze zaczęliście robić. Nie ma w niebie dodatkowych punktów za poświęcanie się, Kochani. Żyjcie. Żyjcie w pełni, szeroko, pięknie. Po to właśnie wcieliliście się w te ciała, nieprawdaż?

źródło: http://wielkawiosnawszechswiata.blogspot.com

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s