JA JESTEM

Człowiek narzeka na swój los, przeznaczenie: i kto tu zawinił, że w swoim życiu płacze i cierpi? Sami kreujemy swoje życie! Wszyscy cierpimy z powodu konsekwencji własnych działań, które wykonywaliśmy w przeszłości.

Chociaż dusza człowieka jest cząstką Najwyższego, który zawsze jest niezmienny i niezakłócony, to jednak ulega iluzorycznej energii, wchłania zewnętrzne trucizny i przybiera różne formy. Zatrute ciało i umysł podtrzymują zniszczenie i fizyczną śmierć, nawet osób samorealizujących się, ponieważ zwrócenie oczu na świat zewnętrzny odbiera im transcendentalne wibracje.

Osoby ukazujące innym własne miłosierdzie osiągają cel życia i Łaskę Boga. Kiedy ich myśli i umysły zawsze są zaabsorbowane Najwyższym stają się Wielkimi Duszami. Te dusze nie obawiają się śmierci i innych konsekwencji życia, ponieważ skupiają się na Absolutnej Prawdzie, która niszczy wszelki strach. Człowiek będący poza zasięgiem nieczystych materialnych zmysłów zatopiony jest w czystej Absolutnej Prawdzie, jego ignorancja jest całkowicie usunięta.

Żyjąc na tym świecie kiedy człowiek pragnie wznieść się do najwyższej duchowej pozycji powinien umieć nadstawić drugi policzek, ciągle okazywać respekt innym, starać się nie stwarzać wrogości w stosunku do innych ludzi. Wówczas budzi się w jego sercu subtelna transcendentalna wibracja, która przybiera subtelne formy dźwięku, można ją usłyszeć w postaci OM.

OM manifestuje się wewnątrz czystego serca i jest prezentacją czystej Prawdy. Z początku słyszymy ten dźwięk w wielkiej ciszy, jest wątły i słaby, z biegiem czasu nasila się i towarzyszy człowiekowi cały czas. Dusza Najwyższa jest sekretną esencją, wiecznym nasieniem wszelkiej egzystencji.

Kiedy w umysł człowieka wciskają się zewnętrzne trucizny skraca się ludzkie życie, słabnie siła i inteligencja, zaczyna okrywać się własnymi chmurami złożonymi z materialnych elementów i chociaż wkłada wysiłek w codzienne modlitwy zdaje się być pozbawiony życia i pochłonięty przez ciemności. Coraz bardziej usypia … aby się przebudził i odzyskał swoją duchową moc musi zaistnieć kilka bardziej potężnych czynników.

W czasie przebudzenia Najwyższa Prawda obecna jest we wszystkich stanach świadomości, we wszystkich manifestacjach przejawiających się energii. Najwyższa Absolutna Prawda istnieje także w oddzieleniu od całości. Człowiek istnieje razem ze swoim fizycznym ciałem, przechodzi różne jego zmiany od momentu poczęcia aż do śmierci.

Jaki jest ostateczny cel życia ludzkiego?


Dla większości ludzi to dobra materialne, dla innych sukces, reputacja, uroda, nadzwyczajna moc … jednak te wszystkie światowe osiągnięcia są puste i nie są prawdziwą istotą ludzkiego życia.

Dobra doczesne choćby te najcenniejsze zawsze potrafią wymknąć się z rąk człowieka. Wszystko co materialne bywa nietrwałe i zmienia swoje formy, a to wnosi w życie gorycz i smutek, zazdrość, zawiść, wojny. Zamiast zwracać oczy na dobra zewnętrznego świata lepiej zwrócić się ku sercu, źródłu wszelkiego szczęścia. Przebudzone serce to potężny potencjał, bezgraniczna miłość, współczucie, mądrość, wówczas i ludzki umysł jest jak słoneczne niebo, nie ma w nim żadnych chmur. Chmury na umyśle to urojenia, nienawiść, chciwość, ignorancja, które nie pozwalają doznać szczęścia i pełnego oświecenia.

Oświecenie jest tym klejnotem, który jest celem ludzkiego życia. Ten klejnot zdobyty w ówczesnym życiu można zabrać ze sobą do przyszłego życia. Jedyną rzeczą na Ziemi, która nas nigdy nie zawodzi jest oświecenie.

Żyjąc i pracując dla siebie na drodze duchowej nie zapominajmy, że szczęście i oświecenie jest ważne nie tylko dla ciebie, ważne jest i dla innych ludzi, toteż rozszerzajmy naszą dobroć i miłość na wszystkie żywe istoty … wiem, że to nie jest łatwe … umysł i serce często się przed tym bronią … kochać każdego potrafi tylko Wielka Istota, Czysty Duch.

W otwieraniu własnego serca potrzebna jest mądrość, która prowadzi nas do ostatecznego celu, zachęca nas do pokory.

Pokora jest potężną zaletą, pozwala nam uczyć się od każdego, nawet od wroga. Dumny człowiek nie może uczyć się od innych, uważa, że wie wszystko lepiej.

Tak jak woda nie może zbierać się na górskich szczytach, tak dobre cechy i błogosławieństwa nie mogą zbierać się na szczytach pychy.

Jeśli prowadzimy pokorne życie, szanujemy innych ludzi, wówczas wpuszczamy do swojego umysłu dobre cechy niczym strumienie wody płynące w dolinie.

Nasze wartościowanie ludzi na przyjaciół i wrogów jest potężną przeszkodą na naszej duchowej drodze. Zamiast wartościować i dyskryminować innych wprzódy zidentyfikujmy własny umysł. Zobaczmy jak nam szkodzi: gniew, zazdrość, urojenia, duma, przywiązania, pragnienia. Oświecona osoba kiedy widzi nieszczęśliwą istotę, uciskaną przez zło i przemoc pielęgnuje ją jak wielki skarb. Często współczujący umysł wyszukuje cierpienia innych, otwiera swoją ogromną energię i rusza do pracy aby wyprowadzić zabłąkanych, cierpiących, na duchową ścieżkę. I nie chodzi tutaj o religię tylko o ten prawdziwy duchowy wzlot, który łączy ponownie człowieka z Najwyższym.

Pamiętajmy!

Nawet jeśli ktoś nas krzywdzi bez powodu, znajdźmy w sobie tyle mądrości i starajmy się rozwiązać przyczyny tego problemu. Nie odwracajmy się plecami i nie uciekajmy od ludzi kiedy ich problem nas przerasta… to jest mało dojrzałe, nieodpowiedzialne. Jeśli nie potrafimy pomóc to chociaż starajmy się być z cierpiącą osobą ku pokrzepieniu jej serca.

Gdy cię ktoś z zazdrości obrazi, skrzywdzi potraktuj to jako zwycięstwo. Lepsza taka pozycja niż odwet. Dla zwykłych ludzi takie porady są trudne, przysparzają cierpienia, niepokoju, depresji.

Wszystkie te problemy powstają ponieważ nie zdajemy sobie sprawy z ostatecznej prawdy. Niewiedza jest powodem wszystkich naszych negatywności.

Szczęście jest nagrodą, którą dostajemy od życia w chwili kiedy poznajemy Najwyższe Prawdy. To jest ważny duchowy sekret i zapisz go dobrze w swoim sercu. Nasze duchowe szczęście pochodzi z naszej najgłębszej wiedzy i mądrości o tym co dobre, co prawdziwe, co jest w porządku.

Oczywiście każdy z nas jest omylny i nie jeden raz idąc drogą życia popełnia pomyłki, więc nie ma potrzeby krytykować innych, również omylnych, ponieważ sami nie jesteśmy ideałami. Każdy ma prawo rozwijać się i uczyć na własnych błędach. Zamiast pouczać innych, strofować przy każdej nadarzającej się okazji posłuchaj własnego wewnętrznego przewodnika, który mówi kiedy ty popełniasz błędy, co zrobiłeś złego, ostrzega cię każdego dnia niczym dramatyczna muzyka w filmie, że coś złego zbliża się, że coś złego stało się … i każdy z nas ma w sobie dramatyczne przeczucia kiedy stworzymy coś czego nie chcemy, do czego nie mamy prawa. Czym szybciej zmienimy nasze złe działania tym szybciej znajdziemy szczęście.

Dla wielu ludzi osobistym szczęściem jest zdobycie własnych nadzwyczajnych mocy – siddhi, w drodze samorealizacji. Nie jest to oświecony pogląd na życie, musimy zdać sobie sprawę, że nie ma odrębnego „ja”, jeśli ktoś tak myśli zapewne jest szalony i pozbawiony duchowej mądrości. I nie ważne, czy ktoś będzie udawał wielkiego cudotwórcę, masowo uzdrawiał czy budował świątynie … czy będzie siedział nagi na kupie śmieci udając pokorę i ubóstwo, to wszystko są już dodatkowe motywacje samorealizacji, wynoszenia własnego „ja”. Człowiek prawdziwie oświecony wolny jest od motywacji, nie zamartwia się o swoje osiągnięcia, jego szczęście wolne jest od egoizmu, jest niczym nie skażone. Nawet najbardziej doskonały i utalentowany człowiek jest tylko cieniem Boskiej Doskonałości.

Wszystko co w życiu czynimy nie odbywa się bez woli Bożej, nawet ruchy liści nie są samowolne, Wszechmocny Bóg wprowadza cały Wszechświat w ruch. Jakże więc śmiesznie wygląda ten człowiek, który kończy kilka kursów, trochę szkół, podeprze się dyplomem, podpatrzy Wszechświat najnowszym teleskopem i już wie wszystko … i już jest w akcji jako najlepszy ziemski nauczyciel. Jakże można ufać w doskonałość naszych ludzkich umysłów, ale możemy mieć nadzieję, wiarę, że ktoś nas w tym życiu prowadzi i zasila nas własną doskonałą energią.

Wizja doskonałości po skończonych szkołach jest cechą zadufanych w sobie, a to najczęściej wnosi w życie ludzkie nieszczęścia … nie jeden raz musimy korygować uniwersyteckie nauki. Bywa, dużo za późno … ponieważ oglądając się za siebie widzimy ile za nami pozostaje poszkodowanych osób lub trupów. Ludzkie nieszczęścia często pochodzą od wielkości „takiego mędrca”, szczególnie kiedy nie ma w nim nieskończoności, myśli, że posiadł wszystkie rozumy i nie można go zatrzymać w jego przebiegłości.

Każdy z nas jest iskrą wiecznego Wielkiego Ducha, który istnieje poza czasem. Nasze indywidualne życie na Ziemi jest niczym wakacje, chociaż nie zawsze przyjemne. Oczywiście życie bywa dłuższe niż tygodniowa podróż, dlatego mamy więcej możliwości dla różnego rodzaju doświadczeń: dobrych i złych, przyjemnych i nieprzyjemnych. Wszyscy jesteśmy narażeni na wzloty i upadki, podróżujemy po twardej ziemi i na ogromnych falach, które mogą nas pochłonąć. Wszystkie kłopoty na Ziemi są ważne, szczególnie kiedy chcemy uzyskać prawdziwe duchowe szczęście.

Wielu ludzi utożsamia siebie z pozycji swojej ziemskiej wiedzy, wiary a następnie stają się widzami własnego życia. Osoby kochające to co zewnętrzne najczęściej doświadczają w życiu wielkich tragedii, ci co potrafią zobaczyć to co wewnętrzne ujrzą piękno i doskonałość.

Na podstawie naszego myślenia budujemy tysiące obrazów, jedne nam pomagają zobaczyć własne wnętrze inne nie, np., takie emocje jak gniew, strach, smutek, lęk, stwarzają wielkie przeszkody, blokują duchowe szczęście.

Cokolwiek koncentruje naszą uwagę zawsze będzie rosło, dlatego warto skupić się na pozytywnych myślach, czynach. Jednym z sekretów duchowego szczęścia jest być optymistą, Optymizm to pełne zaufanie w wiarę, ostatecznie prowadzi do absolutnego zaufania. Pesymista widzi trudności przy każdej okazji.

Człowieka taniec życia jest niesamowity i pełen różnych figur, wzorów, a może tylko jest odbiciem tego co na górze? Co na górze to i na dole!

Zjawisko osobistej ekspresji jest jednym z najbardziej zadziwiających aspektów ludzkiej egzystencji. I jest to nie tylko rodzaj aspektu artystycznego, muzycznego, poetyckiego, które wzbudzają duszę i przemieniają życie, a nawet te aspekty przeciętne i małe wydawałoby się bez większego znaczenia są wyrazem naszej osobowości i często rozbrzmiewają w całym niekończącym się Wszechświecie.

Toteż ważne jest aby odpowiedzieć sobie na pytanie:

„kim jestem?”

Jest to fundament do całej naszej egzystencji, doświadczeń i wiedzy. Ten nieuchwytny „ja” to nasze osobiste doświadczenia, wiedza, obserwacje, przemyślenia, działania, to wszystko nadaje sens „ja”.

To „ja” sięga albo po materialne bogactwa, sukcesy lub znajduje radość w modlitwie i cichej medytacji, w zwykłym życiu, po prostu jest w przestrzeni poza egocentrycznymi poglądami i osądami, w przestrzeni „ja jestem”, w świadomości bez formy … po prostu – myślę, więc jestem, istnieję jako świadomość i dlatego jestem!

15 Feb. 2013

WIESŁAWA

źródło: http://www.vismaya-maitreya.pl

Advertisements

76 comments on “JA JESTEM

  1. „Każdy z nas jest iskrą wiecznego Wielkiego Ducha, który istnieje poza czasem. Nasze indywidualne życie na Ziemi jest niczym wakacje, chociaż nie zawsze przyjemne. Oczywiście życie bywa dłuższe niż tygodniowa podróż, dlatego mamy więcej możliwości dla różnego rodzaju doświadczeń: dobrych i złych, przyjemnych i nieprzyjemnych. Wszyscy jesteśmy narażeni na wzloty i upadki, podróżujemy po twardej ziemi i na ogromnych falach, które mogą nas pochłonąć. Wszystkie kłopoty na Ziemi są ważne, szczególnie kiedy chcemy uzyskać prawdziwe duchowe szczęście.”

    Widzę, że Pani Wiesława w dalszym ciągu widzi przyszłość w kłopotach, które są dla niej „szczególnie ważne”. Czy bez martyrologii nie można zostać Bratem Boga???

  2. Witaj Doroto!
    No cóż, każdy ma taką ścieżkę jaką sobie wybierze. Podejście do życia i pobytu na Matce Gai jest typowe dla starszych osób ( nie mówię o metryce ;-)). Jest to tak bardzo podobne do martylologii życiowej Polaka. Niestety. I takie energie powodują spowalnianie procesu Przejścia. Bo przy takim podejściu zapomina się, ze NIEBO JEST NAJPIERW W NAS, a dopiero później materializuje się.
    Czytałaś comiesięczne!!! sprawozdania z ataków na Dobrego Samarytanina?? – to jest dla mnie horror energetyczny. Lecz każdy ma co lubi.
    Pozdrawiam Cię z Miłością

  3. Witaj M’! Tak jest, jak piszesz. Widocznie nasze zmagania w tej rozgrywce Światła przeciw Ciemności mają wielopoziomową arenę. Szukanie pomocy poza swoją Iskrą Boga mieszkającą w nas prowadzi w bardzo niebezpieczne zakamarki. Wiele osób poszukuje BOGA to tu, to tam…..Trafiają na rozmaite strony prowadzone przez „oświecone” osoby i ani się nie spostrzegą, a stają się „pokarmem” astralnym dla podgryzaczy. Byty astralne zastawiają sieci na zdezorientowane i poczciwe dusze i wmawiają im, że im gorzej tym lepiej i im więcej ataków, tym wyniesienie na ołtarze pewniejsze.
    Tu nie potrzeba żadnej skomplikowanej filozofii, wystarczy WIARA, że jesteśmy RODZEŃSTWEM BOGA ŚWIATŁA I MIŁOŚCI, który nie żywi się cierpieniem, mięsem, ranami, ani nieustannymi ofiarami.

    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie ❤

    • @Dorota 🙂 ”Tu nie potrzeba żadnej skomplikowanej filozofii, wystarczy WIARA, że jesteśmy RODZEŃSTWEM BOGA ŚWIATŁA I MIŁOŚCI, który nie żywi się cierpieniem, mięsem, ranami, ani nieustannymi ofiarami.”
      …tylko gdzie podziala sie WIARA ze BOG nie jest zly a ta ”rozgrywka Światła przeciw Ciemności”…jest rozgrywka w NAS SAMYCH…??????….

      ”i ani się nie spostrzegą, a stają się „pokarmem” astralnym dla podgryzaczy.”…
      przeciez caly czas probowalem to przekazac , moze nie tak direct… 🙂

      • rozdrabnianie sie …..prowadzie do zakamarków Umysłu……………wystarczy byc ŚWIATŁEM – a czy pod Latarnia najciemniej? – ha ha – to tylko 3W – wyżej tylko Jasniej i Cieplej i Lżej – 🙂
        h.

      • Wcześniej mówiłem, że nie wszystkie istoty są darmiczne, ale w miarę poznawania siebie, swego Jestestwa, czyli wzrostu częstotliwości, drgań, Miłości, Światła….zresztą nazwijcie to jak chcecie…. jest coraz mniej ataków, podgryzania…nie ta wibracja 🙂

      • @Zdzich
        i znowu wracamy do świadomości 🙂
        – czy do Słońca podepnie sie „kawałek Lodu” ?
        – czy do Tęczy podepnie się „kawałek Szarości”
        Zdzichu – jestes Cudny – wiesz dlaczego…….. bo nie ubierasz sie na „cebulę”……….. u Ciebie ciągle LATO
        buziak kosmiczny
        h.

  4. @xylotet 🙂
    Piszesz tak: „przeciez caly czas probowalem to przekazac , moze nie tak direct…
    No, to przekazuj „direct” 🙂 , bo Ty jak piszesz, to trzeba dobrze wyćwiczonego Trzeciego Oka, żeby pojąć po której stronie jesteś 😉 ups…… znów ten dualizm 😉 Niech by już uruchomiła się ta telepatia, bo ludzie piszą TO SAMO, a jakby NIE TO SAMO…… 🙂
    Ja cały czas mówię, że Tu jest Wielka Piaskownica, w której uczymy się porozumiewać między sobą 🙂

    Podobają mi się takie cytaty z przekazu od URIELA z 21.02:
    „Prawda nie jest wam dana czy też stworzona dla was – jest ona częstotliwością wibracji, jaką stwarzacie w oparciu o wasze osądy”
    „Każda osoba ma swą własną prawdę i jesteście połączeni z innymi w punktach przecięcia się waszych prawd.”
    „To w ten sposób uczycie się różnych rzeczy i stwarzacie ewolucję Wzniesienia, która stanowi ścieżkę ludzkości.”

    EWOLUCJA jest naszą ścieżką i dotyczy CAŁOŚCI tzn. Ciała, Umysłu i Duszy. 🙂

    • każdy ma swoja Prawde i każdy ma racje i każdy co innego „widzi” bo każdy jest na swoim miejscu 🙂 a tylko własne doświadczenie daje nauke – i niechby nie była popularna czy niezgodna z kims Innym – ale to MOJA na dzisiaj – a jutro? … bedzie jutro i i NASZE DROGI to przeciez nie „TARG PRÓŻNOŚCI”
      h. 🙂

      • I o to chodzi 🙂 ….. cały czas o tym mówię, w różny sposób 🙂
        Pozdrawiam Wszystkich 🙂

  5. @Dorota ”’ , bo Ty jak piszesz, to trzeba dobrze wyćwiczonego Trzeciego Oka, żeby pojąć po której stronie jesteś”’
    ….jestem po ”neutralnej stronie”…choc to dziwnie brzmi
    w swiecie dualizmu (liczenie do dwoch)…czyli trzecia mozliwosc w alternatywie
    (czyli liczenia do dwoch)
    ….kobieta chyba zawsze ma reacje ”“X”- wolę Cię w lekikej i prostej konstrukcji”
    ….wiec prosto
    …Dorota to Ty jestes ”tym miejscem dzie Jasne i
    Ciemne spotkaja sie i stana sie JEDNYM” po mojemu bedziesz po neutralnej stronie
    po zdzichowemu ”pokochasz Ich w sobie ” ale jako JEDNOSC ktora z unifikacji
    dwoch przeciwienstw powstala,,,,, w TOBIE!!!…. NIE NA ZEWNATRZ!!!!…. 🙂 🙂 🙂

    • @xylotet, właściwie ja już kocham Ich w sobie, tylko Oni jeszcze o tym nie wiedzą 😦
      Co do „po której stronie jesteś” to zauważyłeś te znaczki 😉 😉 ????
      Wiem, że jesteś neutralny 🙂
      Myślę, że ABSOLUTNA JEDNOŚĆ WEWNĄTRZ nie jest możliwa….

      • @Dorota …”Myślę, że ABSOLUTNA JEDNOŚĆ WEWNĄTRZ nie jest możliwa….”
        JEST ale to jest…bardzo…. bardzo rzadki przypadek , to jest stan PERMANENTNEGO OSWIECENIA,, znani w przeszlosci ,,,,,,Salwa zwany Shenrabem Miwocze jakis 17 tys. lat temu Tybet,, Budda Sakjamuni 600 lat pne Indie,, Jezus 0 ne.. bliski wschod……..potem nic ….w przyszlosci Budda Maitrea ,,,,JEZUS….

      • @xylotet, zgadza się i to są wtedy prawdziwi BOGOWIE mający zdolność prawdziwego STWARZANIA z Energii, a nie tylko posługiwania się NIĄ.

      • @xylotet, dzięki za „Salwa zwany Shenrabem Miwocze jakis 17 tys. lat temu ”
        Nie sięgałam tak daleko 😉 pamięcią 🙂 , bardzo przydatna informacja, jeszcze raz: dzięki 🙂

    • Kochani,

      Kiedy mówicie, że każdy ma swoją Prawdę jest to właściwe i jest to Prawdą.
      Natomiast, kiedy powiem Wam, że istnieje tylko jedna Prawda, która brzmi:
      Wszyscy jesteśmy JEDNYM i Wszyscy Jesteśmy MIŁOŚCIĄ , ponieważ to Wszystko Co Jest. To zobaczcie, ile osób, które otworzy się na te słowa, jest w stanie szybko się przebudzić z iluzji Gry. Na tym polega podnoszenie wibracji i świadomości w innych a tym samym w sobie.
      Zaprawdę, nic więcej nie jest potrzebne do odpowiedzenia sobie na najważniejsze pytania, natury egzystencjalnej: Kim jesteśmy i czym jest Życie.

      W Miłości i Świetle
      Q.

      • Witaj @Q
        Kochany… to nie słowa sa „budzikiem” ludzi…… tylko ich własna potrzeba ,która wychodzi z ich wnętrza .. z ich świadomości .. bo nagle wchodza wyżej i więcej widzą i zmieniają ONI sami swoje postrzeganie bo tego sa pewni i tego chcą i wchodza na drogę „Poszukiwacza”.
        Każdy z nas jest na swojej drodze , na jakims tam odcinku i widzi i czuje po swojemu i to jest jego Prawda i ma rację.
        Twoje słowa sa przeciez dostepne …. i co? dlaczego nie ma zmiany? dlaczego ludzie ciągle tkwią w „dołku”?…. chociaz tego nie chcą..:(
        To TY bądż świadectwem przebudzenia czy wzniesienia… …to INNI i Ciekawi bedą cię pytać….. i wówczas możesz pomóc IM w zrozumieniu tego procesu.
        Ludzie ” nie gotowi” nie przyjmą Twojej Prawdy – a wiesz dlaczego?
        zostawiam cię z tym pytaniem
        h.

    • @Q
      Wszyscy jesteśmy JEDNYM i Wszyscy Jesteśmy MIŁOŚCIĄ …… i o tym wiemy..czujemy….pisząc o prawdzie dla każdego innej , mam na myśli drogę dojścia do tego stanu co powyżej napisany 🙂 od i cala różnica 🙂
      Pozdrawiam Cię Miłością w sobie 🙂

    • Witaj Dorota , Xylotet……
      Dotarliście juz do Pełni czyli do Czystej Świadomości Boga…………..
      a co na dzisiaj ?
      a dokładnie na TERAZ?
      a przyszłośc? / jeszcze jej doswiadczam/ – sama przyjdzie razem z doswiadczeniami bo na nie będę gotowa …….. wówczas i moja świadomość będzie na innym poziomie niz teraz ..:)
      a TERAZ ? doświadczajmy świadomie – dla mnie to OK
      a dla Was?

    • Moja Droga,

      Pozwól, że zacytuję: ‘i co? dlaczego nie ma zmiany? dlaczego ludzie ciągle tkwią w “dołku”? chociaz tego nie chcą..:( ‘

      Ponieważ: Ty wierzysz, że tak jest.

      Przebudzenie duchowe, nie musi być drogą ani procesem. To może się wydarzyć w każdej chwili naszego życia. Natomiast słowa jak i myśli mają Moc twórczą jak i niszczycielską. Mogą niszczyć i budować Światy/Wszechświaty.

      W Miłości i Świetle
      Q.

  6. Dzień dobry Wszystkim! 🙂

    Wszyscy wiemy, że jesteśmy JEDNYM, ale przecież istnieją „podgryzacze”………
    Czy te „podgryzacze” są fikcyjne, czy rzeczywiste?
    Czy „one” są w nas, czy na zewnątrz?
    Czy my jesteśmy JEDNYM z „podgryzaczem” i tak będzie w nieskończoność? 😦
    A może każdy z nas jest takim „podgryzaczem” dla kogoś innego?…….

    @Hallo, do PEŁNI dążymy asymptotycznie…….. 😉

    @Q , to co piszesz to jest OK, ale jak widzisz na razie jest jak jest i PRAWDA póki co istnieje w Teorii ( na razie 🙂 )

    • Widzicie w tym calym paradygmacie istnieje taka OCZYWISTOSC czloweiek
      jest wlascicielem czegos lub wlascicielem niczego …ma ,,, nie ma…i ta cala
      hierarchia idyie od niego a on swiadomie i podswiadomie ze jest podmiotem
      i zrodlem z ktorego wyplywa cala reszta………..
      czlowiek MA dusze ,,dusza MA swiadomosc itd.itp….
      Prawda jest taka ze to Dusza MA czlowieka i to nie jednego b. wielu
      w roznych dekoracjach czasowych…dalej Swiadomosc MA Dusze i
      MA czlowieka itd. czli to ona jest jakby wlascicielem wszystkiego a
      nie odwrotnie , czlowiek MA umysl ktory identyfikuje sie z ego i
      vice versa , ten tandem poukladal to calkiem odwrotnie ,,,,odbiciem
      tego jest swiat zewnetrzny , to umysl go kreuje,,,Prawda jest pojeciem
      z obszaru umyslu…. Prawda w tym umyslowym ujeciu jest zaprzeczeniem
      niePrawdy …Pelnia jest przeciwienstwem fragmentacji,,,,itd.itp…
      Dlatego dazenie do tak pojetej PELNI jest asymtotycznym osiaganiem
      nieskonczonosci….umysl jest przeszkoda bo ma ograniczenia , jeda
      z najwiekszych to ta ze nie moze wyjsc poza siebie nawet gdyby chcial…

      Pozdrawiam Wszystkich Xylocik …..

      • @Xylociku kochany 🙂 ,no widzisz, jakby na to nie patrzeć, „sprawa” jest niezwykle skomplikowana…..
        A ja chcę mieć TUTAJ DOM TERAZ i JUŻ !!!!! 🙂 🙂 🙂

      • @ Xylocik 🙂 to zdrobnienie bardziej mi pasuje 🙂
        Ja opisuje to w ten sposób, że Duch( Twoja Świadomość), ma Dusze ( wiele) zakotwiczone w czakrze serca, wiec jak umysł i podświadomość – inaczej wewnętrzne dziecko (człowiek) pozwoli na prowadzenie Duszy…czyli de facto Ducha…. spełniają się cuda, jesteś jednością z Wszystkim 🙂
        Mówimy o tym samym, tylko w innych słowach 🙂

  7. @Dorota 🙂 oj jest komplikacja niestety jest…ale skoro juz wiemy o niej
    to juz jest COS…(wiekszosc nie widzi jej)….to znaczy ze Umysl powoli
    dociera do wlasnej granicy……trzeba go z tym oswoic….przygotowac
    powoli bez zbednego forsowania , do skoku w ”nieprzekraczalna” przepasc
    jak juz to zrobi to z popiolow po nim odrodzi sie Fenix….. 🙂

    Ps.W zen do tego celu stosuje sie koan…(rozwalacz umyslu)

  8. @zdzich …ale wiekszosc tych dzieci czyli ludzi uwaza ze maja i sa wlascicielami
    tej Dusz czyli Mamy ,,,to nie ona ich…. a oni JA prowadza za raczke…
    Jesli Mama mloda i nie miala wiele dzieci i doswiadczen z nimi to jest sklonna
    rozpieszczac swojego dzieciaka….nichze ma fajne dziecinstwo na zachete…
    Dzieciaki wieeeeeeelodzietnych Mam nie sa juz tak rozpieszczani….
    Mama widziala i doswiadczyla niejednego z jego rodzenstwem wiec jemu
    juz sie tak nie upieka i idzie jak z platka…..zamiast boczyc sie i tupac nogami
    zwalajac wine to na Mame to na rodzenstwo lepiej pogadac powaznie z Mama
    i ustalic jakis sensowny konsensus…. 🙂

    Dorota ….zamiast
    ”A ja chcę mieć TUTAJ DOM TERAZ i JUŻ !!!!!”….. :-)…….. :-)……moze jednak
    lepiej pogadc z Mama?????….. 🙂

    • @Xylotet 🙂 w Wikipedii znalazłam to:
      „Najlepszym kōanem dla danej osoby jest jakieś dręczące ją przez całe życie pytanie, nad którym nie może ona przejść obojętnie.”
      Jest tylko „mały” problem: skąd ta osoba się dowie, że ta odpowiedź, którą sobie w umyśle znajdzie jest prawidłowa??? Może tak sobie zadawać to pytanie i odpowiadać, odpowiadać …..tak bez końca.
      Wiesz co, tak sobie myślę, że Gaja już też ma tego wszystkiego dość i zacznie nam pomagać…
      Już najwyższy czas, żeby uporządkować jakoś te rozbiegane umysły, a niektóre trzeba dopiero obudzić…………. 🙂
      PS Rozmawiam z Mamą i widzę, że jest świetlne porozumienie wokół całości tylko takie jeszcze średnio mocne, ale z dnia na dzień jest lepiej 🙂

      • @Dorota na prawdziwy koan umysl nie znajdzie odpowiedzi np.
        ”pokaz swoja twarz z przed twoich narodzin ????”….”pokaz twoje MU ????”
        umysl sie tak tym meczy ze peka i uwalnia cie ze swoich ograniczen.

        Gaja????? :-)….czy Mysl o Gai…?????…. 🙂

    • Mi nie musisz tego tłumaczyć 🙂 ja to wiem…. choć wole używać czuję, bo to jest „większa” głębia i różnica w znaczeniu tych terminów 🙂

      • @zdzich 🙂 to nie tobie trzeba to tlumaczyc wiem… ale posty adresowane do Ciebie
        czyta zawsze pare osob…. 🙂

      • Hej – Strojnisiu czy to TY?
        nie za gorąco ci?
        i znowu windą mykasz po piętrowcu?
        zatrzymaj sie na momencik – zrobiłam świetną herbatę … jaką?
        oczywiście tęczową … z dodatkiem strusich piórek ……juz sie uśmiechasz i o to chodzi…. ha ha

    • @”X” witaj.
      I znowu stroisz sie w piórka i znowu jestes poprzebierany i znowu ciężkawa konstrukcja -hmmm … masz cos z kobiecego charakteru……. no oczywiscie nosimy w sobie przeciez po 2 aspekty … mówiąc o przebieraniu mam na mysli twoje słownictwo ha ha czasami musze sięgać po pomoc a ja tak lubię proste konstrukcje … nie mylic z prostactwem 🙂
      ale niech tam – taki z ciebie troche paw – 🙂 oczywiscie nie gniewasz sie – buzka
      Myslę,że wszystkiego tutaj nie musze wiedziec… dowiem się za chwilę TAM – powinnam tylko miec rozeznanie gdzie jestem , na jakim obszarze i z KIM i KIM jestem.
      Jestem = Niższe Ja/podswiadomośc/ + Średnie Ja/ osobowość/ + Wyzsze Ja /boskość,mój przewodnik,duch – który ma wiele DUSZ/
      Fajnie to „X” okresliłes: MAMA i Dzieci.
      W czakrze Serca jest centrum mojej boskości czyli Świadomośc boska czyli Dusza czyli Boski Umysł.
      Natomiast TU w 3W – jest jeszcze jeden umysł zwany EGO i jego 5 zmysłów.
      Przyszłam TU po to aby rozwiązac ten świat i z niego wyjść – tj. rozwiązać tajemnicę mechanizmu wyjścia z 3W – a co ma mnie pomóc?
      oczywiście doświadczenia jako DARY,które podsuwa mi mój przewodnik dla mojego najwyzszego dobra. Cała tajemnica tkwi w świadomości. I kiedy pojęłam,że JA moge wpływac na swój świat to wówczas nazwałam to co widze ILUZJĄ bo mam na to wpływ.
      I czy cos więcej mi trzeba wiedzieć? … niekoniecznie .. nie wchodze za bardzo w zaułki Umysłu bo moge pogubic się, bo moge nie znależć odpowiedzi na wszystkie moje watpliwości i czy lepiej nie poczekac ……… a teraz faktycznie robic to po co tu pojawiłam się. Tez zdaje sobie sprawe,że nie na wszystko mam wpływ – ale o tylko mogę sprawdzic poprzez współprace z moja Świadomościa, wprowadzanie zmian i sprwdzanie manifestacji….. i tak dalej….. nie wychodzi taka zmiana to próbuję innej i ciągle DOŚWIADCZANIE bo to jest Jedyna Droga .
      Ale Jestem Świadoma mojego Życia – i o to chodzi.
      A Was kocham takimi jakimi JESTEŚCIE – bo jesteście mna a ja wami.
      AKCEPTACJA uczyniła mnie Wolną – bużka dla Wszystkich.
      h.

  9. @Hallo 🙂 ” masz cos z kobiecego charakteru”….jasne.. nawet jestem z tego dumny
    to oznaka stawania sie CALOSCIA…w realu wygladam raczej przecietnie tzn.
    monotonnie… nie epatuje otoczenia swoja osoba….czy wygladem….
    Ale tu na tym forum pruszamy sie w ”niefizycznych planach” dobrze znam roznice 🙂
    …na tym planie mam kolory nie jestem monotonny ….rozwijam skrzydla… 🙂

    ….a teraz perelka..”Przyszłam TU po to aby rozwiązac ten świat i z niego wyjść – tj.
    rozwiązać tajemnicę mechanizmu wyjścia z 3W”’……tajemnice wyjscia!!!???…wlasnie
    ,,ja nie chcialem propagowac tego ze jedna z atrakcji tej GRY jest wiedza jak
    szybko przy tych ograniczeniach mozna wyjsc z tego labiryntu ile powtorek trzeba
    po drodze zaliczyc…..czytam raczej wszystkie komentarze i odnioslem wrazenie
    ze wielu forumowiczow najchetniej zaparkowalo by TU na zawsze….a co na to
    powiedzial by JEZUS mowiacy o Domu Ojca i powrocie do niego ,,,to ze jestesmy jak przechodnie na moscie…..a to ze co z krwi i ciala umrze a co z Ducha zyc bedzie
    wiecznie itd.itp….

    ”doświadczenia jako DARY” brawo.. 🙂 w niefizycznych planach to moze najwazniejsza
    rzecz…

    ”zaulki Umyslu bo moge pogubic sie”……mozna i tak ale wchodzac w te zaulki
    poznasz triki i pulapki Umyslu …codzienne pada sie ich ofiara w TU w TAM
    to tez bywa problemem……

    ”Ale Jestem Świadoma mojego Życia” – i o to chodzi….. 🙂 … i oto chodzi 🙂 🙂

    Ps. z ta Matka i Dzieckiem…. staralem sie…. 🙂 Calusy 🙂

    • @xylotet, Ty mylisz adres TU. TU to jest GAJA i ONA się zmienia, a MY z NIĄ. Dlatego zaparkowaliśmy TU, żeby wraz z NIĄ się wznosić. Jak ktoś twierdzi, że „tak zawsze TU było, jest i będzie” to ten ktoś się myli i on wypadnie za „burtę”, bo nie będzie współgrał z wibracją GAI.
      „a co na to powiedzial by JEZUS mowiacy o Domu Ojca i powrocie do niego ,,,to ze jestesmy jak przechodnie na moscie…..a to ze co z krwi i ciala umrze a co z Ducha zyc bedzie
      wiecznie itd.itp….”
      GAJA WRAZ Z NAMI idzie do Domu OJCA. Jezus powiedział: „kto umrze z MEGO POWODU, będzie żył wiecznie”, a to znaczy, że kto podniesie wibracje swojej Energii do poziomu Wibracji CHRYSTUSOWEJ wejdzie do Domu Ojca bez śmierci fizycznej. Oczywiście Dom Ojca nie znaczy ŹRÓDŁO, bo tam dążymy asymptotycznie 🙂

      • @Dorota
        Na Ziemi jest … 12 wymiarów…… miejsca dużo ……
        i Gaja poczeka do ostatniej Duszy trójwymiarowej……. – zasilanie już wyłączone ale
        „pojazd” jedzie z rozpędu …
        wszystko jest procesem i trochę jeszcze potrwa – dla Nas może długo ale dla Kosmosu?… niekoniecznie
        h.

      • @Dorota
        nie znam dokładnego żródła … ale wiem …. może z Krystal?
        pobuszuj na Jej blogu/ Krystal/………………
        🙂

      • @Dorota cos 🙂 nie doceniasz tej Gai … 🙂 jakas taka malutka 😦 wymiary przyrastaja
        jej jak nogi stonodze pytanie co ile lat??? 😉 ..skads trzeba przyjsc zeby TU zaparkowac.?.?.? 😉 jesli Wszechswiat jest wielowymiarowy Mama jest wielowymiarowa i ”nielokalna”(pojecie z fizyki kwantowej)….Gaja ktora jest integralna czescia Wszechswiata jest jak Sierotka Marysia…..moze nie ”z NIA sie wznosisz”
        ale ”w NIEJ sie wznosisz” :-)…..jak myslisz????…ze DOSKONALA PRZYCZYNA
        stwarza niedoskonale SKUTKI…?…widzac male, ale tylko male fragmety doskonalej
        calosci mozna czasem z tych fragmetow ulozyc niedoskonala historyjke… 🙂
        ”„kto umrze z MEGO POWODU, będzie żył wiecznie”…. no ale czy nie trzeba najpierw
        umrzec aby potem zyc wiecznie….???? 😉 Mama nie umiera jest niesmiertelna umiera
        cialo….
        ”wypadnie za „burtę”, bo nie będzie współgrał z wibracją GAI.” 😦 a co z kamieniami
        roslinami zwierzetami….elfy i inne naturale tez wypadna bo ich nie widzisz i nie
        wiesz co mysla..??? 😉

      • @xylotet, o wymiarach pisała Hallo, więc do niej się zgłoś w kwestii nóg stonogi. 😉

        „..jak myslisz????…ze DOSKONALA PRZYCZYNA stwarza niedoskonale SKUTKI…?”
        Coś tu mieszasz Kolego 😉 , przecież według Ciebie nawet zło jest doskonałe, bo stworzone zostało przez Źródło…
        ”wypadnie za „burtę”, bo nie będzie współgrał z wibracją GAI.”
        Mama to Mama, ale dopiero Dzieci świadczą o Mamie ( „po owocach poznacie……” )

        Ty bawisz się w koany, a Źródło sobie spokojnie przyciąga do siebie Gaję wraz z elfami, jednorożcami i wszelkiego rodzaju żyjątkami, kamyczkami i stonogami też 😉
        Istoty Ludzkie podnoszą wibrację, jest ich coraz więcej i jak widzisz policzono, że ok. 88% wystarczy, żeby spokojnie przejść na wyższy wymiar. 🙂

      • @Dorota Zrodlo nie swarzalo ani zla ani dobra….to umysl w rozpaczliwej
        niemocy pojecia czegos co go przekracza sfragnentowal to i pojmuje to
        w postaci takich dualizmow bo na nic lepszego go nie stac….zlo to
        niewiedza jak mowi filozofia wschodu…
        Dla Duszy Mamy doswiadczanie sie liczy nie ma wygral, przegral ,cnotliwy,
        lajdak kazda z tych opcji jest doswiadczeniem dla Mamy….a skad biora sie
        piekni zdrowi wygodnie zyjacy lajdacy???…albo cnotliwi uczciwi pracowici ale
        nie mogacy koniec z koncem zwiazac ludzie????? dla mamy to jest doswiadczanie
        roznych wariantow…
        Czy ty nie widzisz ze od poczatku tego teatrzyku ludzie zamieniaja sie w
        koncu w trupki …. i ze strachu przed tym gotowi isc za kazdym kto jakas
        pokretna ideologia obiecuje im oddalic trupka od nich….czasy sie zmieniaja
        forma przekretow sie zmienia a ludzie ciagle koncza jako trupki….
        i pomimo tych trupkow Mamy ani nie umieraja ani nie abdykuja….Mama
        bez ciebie da sobie rade Ty bez Niej bedziesz tylko martwa wydmuszka.. 😉

        Zrodlo przyciaga Gaje….na takiej samej zasadzie ocenam musi przyciagac
        do siebie plywajaca w nim rybe ….on bez ryby dalej bedzie oceanem,,,,ona
        bez niego nawet nie wydmuszka….

      • @ Xylotek
        tak działam umysł oparty na 5 zmysłach…………. mieli, odwraca kota ogonem, szuka dziury w całym i zawsze straszy… sieje lęk…
        ale to juz było…………. i nie wróci więcej….. wg słów piosenki
        od czego Umysł Boski… czakra Serca……… jest metoda na „głoda”.. 😉
        mechanizm rozpoznany – wszystko w naszych „rekach”…….. tj umyśle
        a więc zapraszam na bujanie się na … gondoli…na gondoli…
        życie to ZABAWA
        h z usmiechem

  10. @ Xylocik
    prześwietlasz mnie przy otwartej kurtynie… … lubisz tak?
    bo ja nie….. dziekuję
    A ja jeszcze porównałam to nasze Wyższe Ja – do MODYSTKI .. ha ha
    och jak lubi sie stroić…. a szaf i to przepastnych co nie miara…..
    „X” – ładna jestes „sukienką”
    Zdzich – ładna jestes „sukienką”
    ja, Dorota, Maya. Iwona…………….INNI………… sukienka goni sukienkę…. 🙂
    ciągłe przebieranki, przebieranki…… ale do czasu… ha ha
    az wreszcie „sukienka” zrozumie, że nie jest tylko sukienką 😉
    Xylociku – pisał o rozwalaniu Umyslu prze koany …. współczuję 😦
    przeciez wojna rodzi wojnę ………….walka rodzi walkę
    a gdzie szacunek ? …..czy to twój wróg? i wg mnie pójście na droge rozgrywki z umysłem to odwrócenie uwagi od czegos bardziej wazniejszego……………niestety niektórzy dali sie na to złapać…:(
    Czy nie lepsza droga pokojowa? rozpoznać, ukochać, wyciszyc, i BYĆ.
    h.

    • @Hallo moj post ten ktory uznalas za przeswietlanie …. nie byl krytyczny nie
      polemizowal z Toba tylko przyznawal Ci racje,,, ladnie wszysko ujelas a ja
      staralem sie to ukazac … 🙂

      Calusy na dobranoc …. 🙂

      • d o b r a n o c 🙂
        „X” czy jestes ciemnym blondynem ok 55 lat drobna budowa o fajnej rozwianej fryzurze … ha ha – chyba,że to nie ta inkarnacja
        h z uśmiechem
        poważny człowiek – powazne zycie
        pa

      • @Hallo 🙂 prawie trafilas,,,, ludzie powyzej 180 cm moze nie sa juz tak drobni
        ale ja jestem szczuply ,,,mam wszystkie ,,i dlugie wlosy spinam z tylu glowy
        aby az tak bardzo nie falowaly,,,,kolor trafiony ,,,,wiek prawie….
        🙂 nie uwazam sie za powaznego czlowieka i nie tocze takiego zycia…..
        tak to sam siebie widze…. 🙂

      • Witaj „X”
        nie widze cię w całości 😦 – nie wiem dlaczego
        ale tylko popiersie 🙂
        czy kiedys miałeś wąsy?…. raz są a raz nie……………
        h. 🙂

  11. @Hallo …”.czy to twój wróg?”….ani wrog ani przyjaciel to jest wyzwanie
    np. tak dziala Umysl..”czy Bog w swojej wszechmocy moze stworzyc
    kamien tak wielki ze sam go nie uniesie”…..potrafi zadac pytania na
    ktore odpowiedz lerzy poza granicami jego mozliwosci….on Cie sam
    zacheca aby zrobic cos co wyprowadz go poza jego granice….
    ”przeciez wojna rodzi wojnę ………….walka rodzi walkę” to jest jego
    logika jego domena tu jestes dokladnie w dualizmie jako podstawie
    jego funkcjonowania…..

    Gdyby TYLKO chodzilo o doswiadczanie Milosci nic nigdy nie wyindywidualizowalo
    by sie ze ZRODLA ….ZRODLO samo w sobie jest Absolutna Miloscia wiec co
    poza nim moze ten Absolut zamanifestowac ?????
    Dlatego My mamy cala palete wibracji ,,poziomow energi ,,,emocji…itd
    i to jest nasze laboratorium….jesli ktos uchwyci sie tylko jednego i
    z nim odleci ma malo DAROW…

    Ps.To nasze Universum w ktorym jestesmy , astral tez to plaszczyzna
    do doswiadczania Emocji i uczenia sie na tym….. 🙂

      • @Dorota
        Gaja jest matka naszego Ciała – i czy może nie kochac swojego dziecka i odwrotnie?
        A będąc „Jednym” czyli z tej samej „gliny” – ha ha- jak tu nie kochac Was kochając Siebie? chyba,że zaprzeczamy Sobie ……. MY w NICH a ONI w NAS – tak jak np chmury, wiatr. drzewo, delfin,piasek, Gaja, gwiazdy…….. itd – różnimy się tylko formą materii i doświadczeniami i czy to duża różnica?
        a WSZYSTKO zrodzone z Czystej Miłości…… i Xylotet…. i Dorota…. i Zdzich….. i Maya….i Iwona…. i Hala….. i Piotr…. i Paweł… i Burek… i Krasula…. i Gniady…. itp itd
        ……………..
        daj rękę – już wszystko OK
        h. 🙂

      • @Hallo 🙂 , jasne, że OK! 😀 , więc lećmy w objęcia MAMY GAI, a potem dalej do MAMY MLECZNEJ DROGI 🙂 ………… i DALEJ……….. , DALEJ……… i ………DALEJ…………. 🙂 nic NAS nie zatrzyma 😀 ❤

      • @Dorota moja Mama ma tu wiele,,,,, wiele przyjaciolek 🙂 ,,,,,i splodzila tu ,, i nie tylko
        wiele,,,,wiele dzieci 🙂 ….gdyby nie przyjaznila sie z Gaja tak dlugo by tu nie zabawila… 🙂 🙂

    • Mój Kochany Podróżniku
      Nie ma tak „hop-siup” 🙂
      zanim dojdzie sie do swojej wiedzy,że Absolut jest Czysta Świadomością i nawet pomimo tej wiedzy…….. jest zawsze DROGA Z DARAMI – czy chcesz czy nie …. no chyba,że na sam Poczatek zrezygnujesz …. jest wybór… 😦
      Zanim zrozumie sie świadome życie … doświadcza się NIEŚWIADOMIE – to tez nauka, to tez wiedza , to tez doświadczenie …….. a WSZYSTKO trwa.
      Domyślam się,że ta „przesłona” jest nawet świadoma tzn. celowa aby jak najbardziej wzbogacic Duszę na wiele z możliwych sposobów – Dusza jest „głodna” każdego doświadczenia i nie ocenia z ludzkiego punktu „dobro czy zło”.
      A kiedy już „napęcznieje” fraktalowo … .. piwnice, kotłownie, magazyny….. zapchane na „full” – otwieraja się „drzwi” do nowego obszaru a my nazywamy to „PRZEBUDZENIEM” .
      No bo co to takiego „przebudzenie” ?
      Wyższa wibracja i większe widzenie ,- wiekszy DOSTĘP pod każdym względem
      czyli ZMIANA,która powoduje INNE POSTRZEGANIe – i stąd znowu od NOWA….. Zmiana rodzi Zmianę. Zaczyna sie Świadome Życie.
      SEKRET tkwi w WIBRACJI.
      Cały Wszechświat jest DOŚWIADCZANIEM.
      h .zawsze słonecznie… pozdrawiam, przytulam i uśmiecham się.

  12. Sncja na dobranoc od Xylocika 🙂

    „Świat przyjmuje i stosuje tradycyjne podejście. —-Pierwotną przyczyną bezładu w nas jest szukanie rzeczywistości przez kogoś nam obiecanej—-; idziemy mechanicznie za kimś, kto zapewnia nam wygodne życie duchowe. Jest to niezwykle dziwne, że choć większość z nas przeciwstawia się tyrani politycznej czy wszelkiej formie dyktatury, w tym wypadku przyjmuje cudzy autorytet i poddaje się tyrani, by zwichnąć swój umysł i wykrzywić swą drogę życia. Jeśli jednak całkowicie odrzucimy(i to aktywnie a nie tylko rozumowo) wszelkie tak zwane autorytety duchowe, wszelkie obrzędy, rytuały i dogmaty, to stwierdzimy, że znajdujemy się w konflikcie ze społeczeństwem, tracimy szacunek społeczny. Ale zasługująca na szacunek istota ludzka nie może żadną miarą zbliżyć się do rzeczywistości, która jest nieskończona i niezmierzona”.
    Jiddu Krishnamurti „Wolność od znanego”

  13. @Xylocik
    juz tu pisałam… nawet nieświadomośc jest wiedzą – to sa początki
    człowiek głodny…….. szuka jedzenia a nie znając smaku próbuje, smakuje,delektuje sie…………jedno zaszkodzi , drugie niesmaczne, trzecie…czwarte….. az wreszcie powinien umiec wybierać.. powinien….. sa i tacy,którzy do końca szukaja autorytetów… bo sa słabi i sobie nie wierza… wola byc za plecam „Mistrzów.” powiedzmy …
    kiedys „dojrzeją” 🙂
    Uważam,że dobrze jest przejśc przez ten „poczatek” i co by to nie było… ksiązka, Nauczyciel, rytuał….. magia……………itp aby mieć doświadczenie, móc je konfrontować , wyciągać wnioski…. uczyc się…….i wg mnie nie da przeskoczyc się np szkoły podstawowej czy średniej i zapisać sie tylko na studia 🙂
    Uduchowienie w zasadzie to prości ludzie…..nie wybijający się z tłumu, duchowośc jest cicha……… i daje osamotnienie… jeszcze troche inności…. ale teraz to powoli zaczyna zacierac się……. zyjemy w ciekawych czasach …. czasach transformacji …..
    i społeczeństwo juz nie te „wczorajsze”…. Wszystko budzi się… Wszystko podlega zmianie bo zmiana staje się „stałą” tego czasu.
    h. 😉

  14. @Hallo mialem na studiach dobrego kolege,,, byl z majetnej rodziny wiec stac go
    bylo na jezdzenie po swiecie ,,,mial hobby a zarazem pasje zbieral wina ,,choc
    sam nie wypil nigdy kropli alkocholu….przesiadywal potem w bibliotece jagiellonskiej
    albo kazdej ktora napatoczyl i szukal opisow smakow owych win….byl ekscentryczny wiec nie wszyscy przepadali za nim ale ja go lubilem a on zapraszal
    mnie do siebie ,,otwieral wina i czestowal mnie,, to byly wspaniale trunki dla mnie
    nie osiagalne nawet w marzeniach w tamtych czasach,,,w zamian za to ja
    musialem opisywac mu smaki stosujac cala game srodkow ekspresji metafory,
    przenosnie, porownania ,eufemizmy nawet gesty,,,on porownywal to z tym co przeczytal…
    i tak obaj delektowalismy sie smakami win,,,ja jezykiem a on uchem,,,, 🙂
    ja zazdroscilem mu tych regalow a mi jezyka ktory dotykal tych win… 🙂
    ale mojego jezyka nigdy nie zamienilbym na te regaly ……

    🙂 to taka bajka moze byc na dobranoc…..
    kura wysiedziala kiedys jajo orla,, on dreptal z innymi piskletami ale
    ciagle parzyl w niebo,,,nie patrz ciagle w niebo my kury nie latamy
    powiedziala mama kura….ale kiedy orzel troche podrosl i zobaczyl
    na niebie innego orla rozwina skrzydla i odlecial…. 🙂

    🙂 fajnie sie z wami gwarzylo 🙂

  15. @xylocik
    … natura ciągnie…….. orła do nieba a wilka do lasu
    ale też był taki przypadek,że orzeł uwierzył,że jest kurą i tylko tęsknie patrzył na latających orłów……………….

    • ale on o tym wiedział ……….
      i nie wierzył…………..
      i nie korzystał z mocy jaka posiadał…………….
      metafora nasuwa sie sama… 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s