TWOJA WEWNĘTRZNA MOC

Tak długo jak się boisz
nie pozwalasz sobie wejść w życie
blokujesz twórcze energie duchowe.
Obfitość przychodzi do tych,
którzy w nią wierzą,
a ty masz być tylko otwarty na ruch tej energii …
przychodzi z wewnątrz
aby manifestować na zewnątrz
to co jest w tobie na głębokim poziomie.

Ale pamiętaj,
czym więcej zaplątujesz się w życie
tym silniejsze staje się twoje ego,
ego popycha nas w kierunku materialnych form.

Dzisiaj stałeś się myślicielem, filozofem
i dominuje w tobie twoje myślenie,
które bez przerwy wylewasz na zewnątrz,
toteż brakuje ci wewnętrznego skupienia …
a myślenie jest tylko maleńkim aspektem
całej świadomości, którą jesteś …
ego sprawia, że czujesz fałszywie siebie
zakłóca obraz: kim naprawdę jesteś
i tak żyjesz w błędnym przekonaniu,
kim jesteś!?

Musisz już wiedzieć:
jesteś impulsem Wszechświata
lecz musisz wspierać chwilę obecną
aby w pełni odbierać jego moc,
być z nim całą duszą, sercem
a przyjdą do ciebie wszystkie informacje,
które będą ci pomocne w życiu …
jednak musisz wiedzieć jak żyć w zgodzie
w realizowaniu zewnętrznych celów,
nie wolno ci zakłócać równowagi,
musisz żyć w zgodzie ze swoją wewnętrzną potrzebą
a twój umysł będzie zdolny do wspaniałych rzeczy.

Myślicielu, kontroluj swoje myśli,
filozofie, bacz na swoje teorie,
niech twoje myśli i czyny
służą twojej świadomości.

8 March 2013

WIESŁAWA

 

źródło: http://www.vismaya-maitreya.pl

Reklamy

26 comments on “TWOJA WEWNĘTRZNA MOC

  1. @wika ”10 Marzec 2013 @ 00:07 on transformacja-samoograniczajacych-schematow-myslowych-i-przekonan”..

    sciagnolem “Lewą rękę ciemności” Le Guin?…

    “pomiędzy”, tylko trochę subtelniejszego, z ciałem w postaci ubrania w szafie, zdejmowanym, a nie “przyfastrygowanym”…nasi wspoltowarzysze niedoli
    w wiekszosci wola i wybiora przyfastrygowane….

    ”moglibyśmy wszystko olać za jednym zamachem i stąd zwiać”….to nie tak
    prosta sprawa ,,,3 razy wracalem z biletem powrotnym (nie jakies samobojstwo,,,
    wypadki,, przypadki) (((((i doswiadczam tego pomiedzy 🙂 )))))chos bylem w windzie ktora zabiera tylko w jeda strone,,,(ostatni raz bylem bardzo zniesmaczony 😦 )…

    ”opis Ziemi za 1000 lat pióra Monroe’a,” tylko na jakim layerze sie to rozegra,,,
    tam nie ma nawet pol miliona ludzi (siedem miliardow dzisiaj!)…

    …”mój tata tegowcieleniowy ”….jak wyszedl z domu po tzw. papierosy kiedy bylem
    bardzo bardzo malym dzieckiem to wrocil kiedy bylem juz dorosly i to tylko na chwile… :-)… 🙂

    Ps. …lubisz jak ci sie ktos rzuca na szyje…???…wlasnie to robie :-)… 🙂

    • Zależy kto…ostatnio bywałeś tak malinowy, że jak najbardziej 😀 😀 😀

      To żeś sobie niezły scenariusz wymyślił na to życie…albo…wziął z półki?… dla mnie to jest jedno z najciekawszych pytań: kto wymyśla scenariusze naszych tutejszych wcieleń…parę opisów czytałam i były sprzeczne… Monroe zdaje się mówi o warstwie 15 i nazywa to „wszystkie czasy”, zdaje się Bruce Moen też o tym wspomina; po przeczytaniu tego oraz 3 książek Michaela Newtona wyświetliła mi się wizja „dopuszczonych do obrotu” scenariuszy tutejszych ról, które jak Bardzo Ważny Papierek z numerem przyklejony na komputerze stanowią transakcję wiązaną: chcesz się wcielić, to możesz sobie wybrać ciało z przyklejonym do niego ogólnym zarysem życia. W tym ujęciu cała przemiana, w trakcie której jesteśmy, byłaby po prostu zezwoleniem na inne scenariusze… 😛 przyjemniejsze, świetlistsze, bez takiej blokady/kompresji pamięci. No więc kto wymyśla te scenariusze?… wychodzi mi jednak, że to te bezczelnie bezproblemowe, a żądne wrażeń, „wyższe” części nas samych, które się skrzyknęły razem na Większą Grę, skopiowały to i owo i wrzuciły w te odmęty…czy też „błoto”, jak mawiają Arkturianie 😛 Zdaje się, że na skalę kosmiczną jednak jesteśmy tymi komandosami… 😉 Zawsze nie poruszają te nieliczne momenty, gdy budzi się we mnie ta bezlitosna część – nie jest ona okrutna, po prostu jest nieludzka, nie ma litości, bo wie, że jesteśmy bogami, za to ma wielką ciekawość…chłodną i przenikliwą….głębinową, a jednak chłodną…i znów Monroe mi się przypomina: „ile energii trzeba było, żeby obudzić się znowu w tym jaskrawym chłodzie”… 🙂 🙂 🙂

      Ale nie pamiętam u niego wzmianki o pół milionie…o dwóch milionach w czasie wizyty w przeszłości to owszem…ale wiesz, mam wrażenie, że oprócz tego, że to jest jedna z wielu alternatywnych linii przyszłości, Monroe jednak pisał swe książki przed 1999, kiedy miał się zawalić zachodni świat, ale że wystarczająco wielu ludzi na zachodzie weszło do sieci światła i wszystko się zmieniło (miały zostać tylko kultury „pierwotne”, bliskie Ziemi), wyszedł ten aktualny piruet i mamy podobno coś zupełnie nowego – to trochę jak z upadkiem, który był bardzo mało prawdopodobny, a jednak się wydarzył…a teraz w drugą stronę 😀

      Poza tym myślę, że odfastrygują się, jak zobaczą jakie to fajne… 😛 😛 😛
      …a niektórzy mają odwrotnie, na specjalnym kleju są trzymani, żeby nie śmignąć za szybko…no obiecaliście coś pewnie tu zrobić, to klej się pojawił… 😉 ale do czasu…a póki co korzystam z cyfro-okazji i rzucam Ci się na żyję zwrotnie 😀 😀 😀

      Buziaki, bracie, fajnie, że jesteś ❤

  2. @wika 🙂 tylko jak oni to ”zobacza” ze odfastrygowane cialka sa fajne 🙂
    .. w 2006 (to byl trzeci raz) mialem randez vous czolowo z ciezarowka,,,
    bylem bylem wtedy bardzo zniesmaczony z biletu powrotnego ,,,,powrot
    byl bolesnym doswiadczeniem 😦 ,,, teraz widze to inaczej bo od tamtego
    czasu dokonalem wielu pozytywnych doswiadczen :-),,,ale zauwzylem
    ze swiat ”z przed” rozni sie w sczegolach od ”tego po”… czyli rzeczywistosc
    ma alternatywne linie,,, Max Tegmark ma ciekawa koncepcje tego , ladnie
    jest to opisane w ksiarzce ”Sąsiedni wszechświat ” Marcusa Chown…

    …”te bezczelnie bezproblemowe, a żądne wrażeń, “wyższe” części nas samych” 😉
    tak to one pisza te scenariusze i wiecej to one nas maja a nie my ich,,,,,potocznie
    wydaje sie ze ludzie ”maja” swiadomosc , jazn ,,jest dokladnie odwrotnie to
    swiadomosc ”ma” ludzi ,,,,nasi blizni w wiekszosci sa zdania ze egiem
    doswiadcza wyzszego stanu swiadomosci i beda dalej tym ”ja” i to jest
    iluzja 😉 ,,,raz doswiadczylem spotkania z CBM w duzej dawce ,moje ego i
    nie tylko, bo tez moje subtelne cialka rozplynely sie w tym ,,,,:-) bylem
    absolutnie wolny i pusty bez skaz i zanieczyszczen jak doskonale zwerciadlo
    zdolne do odbicia wszystkiego bez znieksztalcen… 🙂 po tym dlugo
    przychodzilem do siebie 🙂
    Darek Sugier kiedy jeszcze pisal do rzeczy mial blog na ktorym opisal
    taka zmiane jaka dzisiaj ma miejsce jesli znasz to ok jesli nie (w jego ksiarzce
    tego nie bylo) to masz link
    http://www.obemania.pl/obemaniak/index2.php-id=blog.htm#wpis8

    U Newtona pocieszajaca rzecza jest ze jego pacjeci nigdzie nie widzieli demonow 🙂
    (ja tez nie)
    🙂 Buziaki siostro 🙂 i fajnie ze jestes 🙂 🙂 ❤

  3. Swiadomośc sama sobie wystrzeliła „Nurka” z kawałkiem Świadomości w siebie i wiemy po co – 🙂
    Nurek został wyposazony w „Ciekawośc” WSZYSTKIEGO – po prostu to jego NATURA i nic GO nie powstrzyma przed żadnym doświadczeniem. Świadomośc urodziła sobie pośrednika do zbierania emocji w nieskończonych obszarach Nieskończonego, którego pózniej i tak „połknie” … 😦 – wzbogacając się w ten sposób a my nazwaliśmy ten twór WJ lub Ja Tam.
    Osobowosc czy też Eksperyment powołany przez WJ czy JaTam….. będąc TU jest takim „królikem” … – ha ha- ale nie pozbawionymi ochrony i wsparcia kiedy tego jest juz świadomy. Aby głęboko doświadczac trzeba było wyciszyc boska świadomośc i zostac ODDZIELONYM.
    To takie moje „dumanie”…..
    a ile jest światów… ile wszechświatów…… myslę,że ciągle rosną ….. a każdy jest ILUZJĄ bo stwarza warunki do głębokiego doświadczania……. myślę też, że każdy świat ma swojego boga jako „szefa” wibracyjnie równego tym światom ale… ale JEST TYLKO JEDEN STWÓRCA WSZYSTKIEGO.
    tak… tak… to takie moje dumanie 🙂
    ale wracam do Siebie bo nadal jestem dla Siebie Wielką Tajemnicą i sama muszę w sobie „ponurkowac” … aby pootwierac bramy powrotne a kluczem jest ŚWIADOMOŚC.
    Jedni lubia zwiedzac „czarne światy”… i ok …….wybór jest…. Drudzy ,swiaty bogów dnia….. krainy snów…….elfów….. ten kawałek świadomości to WYOBRAŻNIA.
    Przychodząc jednak TU – wykonajmy nasze zadanie – a potem
    ” hulaj Dusza piekła nie ma” – 🙂
    h.

  4. Podoba to co napisała Hala i Dajamanti
    ” Nie twierdzę że ciekawość jest negatywna.Niektórzy z Was tak dalece dali się ponieść „ciekawskiemu rozumowi” że ciągle kręcą się w kółko” nieświadomie wierząc że odpowiedź na dane pytanie i chwilowe zaspokojenie umysłu bez „cielesnego”
    doświadczenia równa się rozwojowi duchowemu, co jest błędne i mylne .
    Bądźcie Światłem dla innych
    Bądźcie Światłem dla Siebie
    Albowiem dla Boga zawsze Nim jesteście”
    Odnosi się to głównie do mnie, ale pewnie są i tacy którzy lubią coś zupełnie innego – Jesteśmy wszak Jednością , choć pewnie różni.Zgadzam się z powiedzeniem H.Jesteśmy TU – wykonajmy nasze zadanie – a potem pozwólmy sobie na zaspokojenie ciekawości , opisanej i przeżywanej przez zupełnie kogoś innego. 🙂

  5. @Hallo….” którego pózniej i tak “połknie” … ( 😦 )…. 🙂 🙂 🙂 znalazlas sobie ladny
    eufemizm na oswiecenie ” polknie.!?!?..” 😦 😉 🙂
    …”JEST TYLKO JEDEN STWÓRCA WSZYSTKIEGO.”.. 🙂 jasne skad by to wszysko bralo energie ? 😉
    …co do bycia ”krolikiem”…. 😉 jestes bardziej jak grotolaz spuszony na linie
    na dno pieczary (z wlasnej woli i ciekawosci) aby zbadac warunki na dole,,,
    ale na dole grotolaz spanikowal stralmatyzowal sie i dostal amnezji , a patrzac
    do gory uznal ze UPADL…( na dole udajac zyrandol upadl chyba na glowe 😉 .. )
    zapomial o sesie i zrodle swojej misji … ale i tak nawet nieswiadomy jest
    pozyteczny ,,,,tylko trzeba go co jakis czas wyciagac na gore aby sie zrelaksowal
    i odswiezyl ,,, a jak juz to zrobi to mowi ”dobra tym razem stane na wysokosci
    zadania spuszczajcie mnie na dol”….i tak w kolko 🙂 🙂 🙂

    • No tak, castenedowy ‚Orzeł’ pożera… 😛 a co robi Emiter? chyba to samo… 😉 …ale jak twierdzi Monroe, wypluwa po drugiej stronie (to kolejny poziom abstrakcji Drugiej Strony… :P) wg ezoteryków Jedyny (???… 😀 😀 😀 ) wszechświat ma 7 dużych poziomów, a każdy 49 podpoziomów, i nasze 49 warstw, o których pisze też Monroe i jego drużyna, to zaledwie NAJNIŻSZA siódma warstwa JW (Jedynego Wszechświata :P) Więc raczej się nie znudzimy, hurraaa… 😀 😀 😀

      A u Osho był kiedyś taki prosty ‚test’ na odróżnienie energii bardziej męskiej i bardziej żeńskiej… Mamy dużo Czegoś Dobrego, więc w jaki sposób się do tego dobieramy? Energia bardziej jang tam wskakuje, a bardziej jin czeka na ‚przypływ’… No cóż, jak na razie zdecydowanie ta druga metoda nie jest moją ulubioną…mimo że wiele rzeczy w moim życiu właśnie tak wygląda, bardzo dziwne…to pewnie z powodu ciała… NO I OCZYWIŚCIE można by to zastosować i do naszych grotołazów…z małą modyfikacją, która być może jest z technicznego punktu widzenia najsprytniejszym wyjściem: otóż wchodzimy do tej groty, zwiedzamy ją (żyrandol już zaliczony i załóżmy, drugi raz się na niego nie nabieramy, he he… :P), a potem Delikatnie, Umiejętnie i Miłośnie ŁASKOCZEMY ową grotę, i ona wtedy się budzi i ze śmiechu nas wypluwa, tak że wciąganie jest już zbędne 😀 😀 😀 a przy okazji mamy tu piękną ponad-dualną harmonię, gdyż wchodzimy w stylu jang, a wyjście mamy w stylu jin…no, troszkę sprowokowane, ale i tak po prostu czekamy na przypływ… 😀 I co, podoba wam się taki patent?.. 😀 😛 😉

  6. @Xylotet
    czy Ty tez jestes Anonimem? sukienki macie identyczne….
    tym pod Keshe
    🙂
    ps. dywagacje nt. wszechswiatów….światów…..fokusów…czy poziomów…..boga czy bogów…..połykania czy oświecenia…….królik czy grotołaz……… to ZAGRYWKI ROZUMU………… Jestesmy Istotami Światła a wszystkie odpowiedzi leżą w Duszy – Wszystko JEST PROSTE kiedy SERCE jest GPS. Dla mnie w sam raz.
    h 🙂

    • @Hallo nie nie jestem Anonimem ,,,mnie interesuje moja energia a ta mam
      tak czy tak za darmo 🙂
      ….gdyby chodzilo tylko o samo Swiecenie to niczego by nie bylo,,,,ZRODLO
      swiecilo by sobie , samo w sobie NIEZDYFERENCJONOWANYM SWIATLEM
      Swiatlo i Zrodlo bylo by jednym i tym samym i to bylo by ”wszystko”
      Jest takie slynne pytanie Leibniza ”…dlaczego istnieje cos kiedy prosciej
      bylo by gdyby nic nie istnialo???” 😉
      ”ZAGRYWKI ROZUMU”…. moze wszystko jest zagrywka rozumu ???? 😉 ….a skad
      masz rozum..???… 🙂
      ….mozna rozum wyrzucic za burte i dac sie pasc jak owieczka kochajac swego
      pasterza (nawet jesli jest zoofilem,,,Milosc ci wszystko wybaczy…. ” 😉 )
      ”Jestesmy Istotami Światła” mozna powtarzac w nieskonczonosc bo to latwe,,,
      ale kiedy doswiadczysz choc raz bycia Istota Swiatla odkryjesz ze masz ROZUM 🙂

      • Szanuje wszystko co dostałam …… ale trzeba miec baczenie na rozum 5-zmysłowy ….aby nie dreptac w kółko jak pies za swoim ogonem 🙂
        otwieram sie na świadomość wyższą ……….na moje WJ.
        D o b r a n o c ❤

  7. @wika …”Więc raczej się nie znudzimy, hurraaa… ” 🙂 🙂 NAPEWNO SIE
    NIE ZNUDZIMY!!!!. 🙂 🙂 Spotkanie z naszym WJ Tam jest jak wizyta we
    wspanialym palacu ,, powrot na poziom ego w Tu jest jak zamieszkanie w
    kurnej chatce na kurzej stopce 😉 mozna byc zniesmaczonym…..

    Kiedy mamy zyrandol zaliczony i wiemy ze zaliczylismy tyko zyrandol 😉
    mozemy zaczac swiadomie eksplorowac nasza grote ,,,, wiemy ze pradu
    nam nie zabraknie bo mamy kabel z gory , mozemy spokojnie podkrecac
    halogen wiemy ze nie zgasnie , jak sie zrobi jasniej mozna zdjac noktowizor
    , kat widzenia natychmiast sie zwiekszy no i zobaczymy kolory! 🙂
    traumy nie ma bo mamy lacznosc z gora nasi ludzie sa caly czas z nami
    a my z nimi,,,,nawet mozna innych grotolazow (zaliczajacych w kolko
    zyrandol) delikatnie wziasc pod ramiona ;-),,,,a kiedy zacznie znikac
    mrok okaze sie ze straszydla to byla tylko gra cienia w polmroku,,,
    wkolo biegnie galeria schodow na gore sa nawet windy ,, ciezki kombinezon
    mozna zdjac bez obaw i przywdziac cos kolorowego i zwiewnego 🙂 🙂

    I to jest swiadoma i pozyteczna misja i eksploracja a nie obraz nedzy i
    pseudo upadku 😦 😉 🙂
    PS.Te podzialy typu Jin i Jang w grocie daja troche action ,co by grotolazi
    kompletnie nie posneli… 😉

  8. Teraz będziemy pewne rzeczy upraszczać, ale nie wszystkie… w buddyzmie mówi się o „mądrości rozróżniającej”, która dostrzega smaki, kolory, odcienie…. oraz o „mądrości” i „zręcznych środkach” jako komplementarnych patentach na oświecenie czy jak to zwać 😛 Z jednej strony fajnie by było olać rozum w większej mierze, już coraz mniej mi się chce myśleć w tych energiach (jak wymyślicie jak można robić tłumaczenia nie myśląc, to was ozłocę :D) ale w gęstszych światach (a wciąż w takich balujemy…anomalie kosmiczne, jak powiada Monroe ;)) ilość elementów jest spora, więc cały czas i tak używamy pewnych praktycznych, całkiem rozumowych trików – np. jak sama świetnie wiesz, Halinko, nie bardzo się opłaca wkładać w czasie zakupów jajek na dno torby…jeżeli mają być w niej również ziemniaki albo zgoła…hmmm…żyrandol 😛 😛 albo mieszać oliwę z wodą w taki sam sposób, jak mieszamy z nią sól, bo i tak się nie rozpuści… Założę się też, że zanim poszłaś do fryzjera, zastanawiałaś się przynajmniej nad ogólnym wzorem swojej przyszłej fryzury…a także nad tym, w co się dziś ubrać i co zrobić na obiad, żeby do siebie pasowało…no więc musiałaś jednak pomyśleć… to raczej ja już prędzej bym to olała i poszła za „głosem serca”, he he… 😛 Siedzimy w jednym garze, ale są tu i mniejsze… i na pewno świadomość czy miłość są patentem na wszystko, ale nie dla każdego w danym momencie, jak Ci dziecko wyje z głodu, to mu nie powiesz „jesteś przecież zanurzony w oceanie energii, a łyknij sobie, kochanie…” 😉 i to dotyczy wszystkiego, poziom absolutny i względny nieustannie się przeplatają, a my jesteśmy właśnie wszechświatowej klasy specjalistami od slalomów 😀
    Xylotecie, no coraz bardziej mi się podoba ta nasza grota!…czy też jaskinia, jak wolałby może Platon… 😉 a gdzie jest włącznik do tych reflektorów, wyczaiłeś może?… 🙂 „jeśli chcesz mieć światło, twoja spirala musi się obracać w trzech kierunkach na raz…” albo jakoś tak… 😛 dziś nawet w medytacji próbowałam to sobie wyobrazić, ale na razie „na sucho”, bez obrotów 😛 Ale w okolicach równonocy pewnie będzie najłatwiej to uruchomić 🙂
    PS.nie wiem, czy Ci się spodoba ta Le Guin, ja ją uwielbiam tak w ogóle, bo jest otchłanna, ale i ciężka, grot bez liku, i to z głębokiego kosmosu, już ledwo jestem w stanie to czytać, ale zawsze jest po tym jakieś katharsis i wrażenie zrozumienia kolejnego niewiarygodnego wzoru… no więc nie chciałabym żyć na takiej planecie, ale ten patent z bardziej uniwersalnym ciałem bardzo mi się podoba…na to mam ochotę: na bycie raz „nią”, raz „nim”, a najczęściej istotą neutralną, która ma te wszystkie możliwości w sobie…gdy mam więcej tego „action” na co dzień, to rzeczywiście trudno było było zasnąć, ale na dłuższy czas jakby za dużo przesteru… 😛 😛 więc od paru lat mam wolne i to jest bardzo przyjemne… i można z całkowicie czystym sumieniem zachwycać się TYLOMA istotami na raz… 😛 😀 :***

    • Wika – nie da sie życ bez myslenia :Myslenie jest Potęgą ale……
      nie dac sie wciągnąc przez Umysł w pułapkę czy zaułek by ciągle szukac odpowiedzi na pytanie : dlaczego?……….. bo staniemy przed betonowym murem nie znajdując odpowiedzi …. zajmiemy sie tematem zastepczym,który nie ma nic wspólnego z naszym rozwojem……. itp
      Daje sobie przyzwolenie na „niewiedzenie” wszystkiego 🙂
      przyjdzie odpowiedni czas – przyjdzie tez odpowiedz 🙂
      Kocham Siebie i „bat” dawno juz wyrzuciłam … nie porównuję sie do NIKOGO bo sama jestem WYJĄTKOWA jak KAŻDY Z WAS… tylko nie wszyscy o tym wiedzą.
      Jestem Lekkością…. jestem Wiatrem….. jestem Powietrzem….. jestem Światłem……. jestem Pojazdem bez hamulców / 😀 /….. ha ha….. … Świecę Światłem Świetlistym i Droga widoczna…………….
      h. jak zawsze usmiechnięta 🙂
      czego i Wam życzę

    • No cóż. Ćwiczymy mięśnie by nie zanikały. Trzeba też ćwiczyć szare komórki. Którędy najlepiej do domu, jak rozwiązać problem (np. wyczyścić plamę), jak zwrócić na siebie uwagę ciekawego faceta … 🙂 Stety i niestety powstaje coraz więcej urządzeń, które nas w tym wyręczają. A generalnie chodzi o to byśmy jednak nie myśleli samodzielnie. Co by tu nie wymyślać myślenie jest narzędziem jak każde inne. Trzeba tylko zrozumieć do czego służy. Wtedy nie będzie potrzeby składania reklamacji, dokonywania wymiany w ramach czy zwrotów jako nieprzydatne a wręcz szkodliwe. Ma SŁUŻYĆ a nie przeszkadzać.
      Słoneczne pozdrowienia z pachnącej wiosną łąki w środku lasu bardzo tajemniczego. 😀

    • @wika…cytat ”przekonaniem siebie, że ŻYCIE NIEŚMIERTELNE jest MOŻLIWE.”
      i to jest wlasnie problem wiekszosci bliznich (grotolazow)… z taka semantyka
      z ta mentalnoscia , na tym poziomie leku o trwalosc ”fastrygi”…..prawie niemozliwe
      jest nawiazanie kontaktu z WJ (MTJ)… 😦

      Ps…jedno NDE uzdrowilo by to.. 🙂 … a tak zamiast zajac sie wlasnym swoim
      wnetrzem pozostaja wieczne zastepcze tematy… ”mama Madzi”….? 😉 … ”Britney Spears bez majtek”..? 😉 …. ”Koniec swiata”…. ? 😉 …. ”Anunaki” … 😉 ? itd… itp .. 😉

    • Och, freeheart, a gdzieź ten las taki piękny a tajemniczy?… 🙂 🙂 od razu mi się przypomina, że nie wiadomo czemu śnił mi się wczoraj kol. Bon Jovi, i nawet po polsku próbował gadać na jakiejś naszej wzniosłej imprezie grupowej… 😉 zaczynam myśleć, że to ma jakiś związek z tym lasem…jakże go stamtąd wywabiłaś?… 😛 :*****
      Xylotecie, się obudzą… 🙂 tu dookoła jest mnóstwo ludzi, którzy jeszcze 2-3 lata temu nie mieli pojęcia o takich sprawach, a potem myk! wskoczyli i już wiedzą 😀 to światło, co się wciąż leje, rozpuszcza i bloki w ciele, i w świadomości, ja wierzę w „pocztę pantoflową” i ruchy oddolne, jedna babka powie drugiej „paaani kochana, a mój stary to już go lekarze do trumny chcieli pakować, ale poszedł do takiego magika, bio-coś-tam, i teraz chłop jak nowy, nawet zakupy robi!” w tym momencie osoba, która doznała „cudu” spoza systemu będzie zazwyczaj coraz gorliwiej poza ten system wyglądać, bo to stamtąd przyszedł ratunek, i w końcu NAWET Britney bez majtek przestanie być tak interesująca, hłe… 😛 😛

      • No! Może się okazać, że Xylotet to mój sąsiad, o którym nie pomyślałabym, że ma tak bogate wnętrze. Haha, hehe.:) Będzie jeszcze szybciej i jeszcze jaśniej już za momencik.
        Wika, wiesz przecież gdzie mieszkam. Warszawiacy przyjeżdżają do nas na ryby i grzyby. Gdyby nie miejski beton, mogłabym powiedzieć, że mieszkam w środku lasu. 🙂 Bon Jovi jest wszędzie, także w moim lesie.:) A las jest moim wnętrzem. Tajemniczym. Ze starymi drzewami i młodziutkimi siewkami. Jakiś czas temu odkryłam w nim łąkę. Pachnącą kwiatami, wibrującą kolorowymi światłami. Cichą, spokojną, kojącą, szumiącą, kołyszącą … Lubię tu przysiąść na kamieniu lub położyć się w trawie. Ostatnio często tu bywam by zostawiać nadmiar miłości (co ja mówię?jaki nadmiar?). Tyle na mnie jej spłynęło, że czuję się jak małe dziecko, które nie wie już jak zużyć to, czego ma aż tyle. Zachowuję się trochę jak wariat w odczuciu innych, więc tak sobie w tym lesie i na tej łące rozsiewam „na potem”.

  9. dot. Umysłu
    „Umysł jest wspaniałym narzędziem, jeśli ktoś odpowiednio się nim posługuje. Gdy jednak zastosowania są niewłaściwe, narzędzie zaczyna działać straszliwie niszczycielsko. Mówiąc ściślej, nie chodzi o to, że robisz z umysłu nieodpowiedni użytek: zazwyczaj w ogóle go nie używasz. To on używa ciebie…
    Gdy zaczynasz obserwować myśli, uruchamia się wyższy poziom świadomości. Odtąd stopniowo dociera do ciebie to, że gdzieś poza zasięgiem myśli otwierają się niezmierzone rejony inteligencji, a myśl jest tylko jej znikomym aspektem. Uświadamiasz też sobie, że wszystko, co naprawdę ważne – piękno, miłość, twórczość, radość, spokój wewnętrzny – ma źródło w czymś głębszym niż umysł. Zaczynasz się budzić.” Eckhart Tolle

  10. @freeheart … juz sam ten ident zwraca na siebie uwage przynajmiej tych ktorzy z
    tym rezonuja… 🙂

    …. na kazdym ”wyzszym poziomie” towrzyszy nam umysl zdolny do coraz
    wyzszej abstrakcji…..

    Kiedy wreszcie doswiadczysz spotkania z WJ odczujesz ten CBM to bycie
    Jednoscia pozostaje pytanie ”…dlaczego w TU nie jest tak jak w TAM , bo to bylo by
    prostsze…?????…. parafraza pytania Leibniza…..
    i do takich abstraktow potrzebny jest wlasnie Umysl… nawet do ich sformulowania 🙂

    • Znajduję różnice miedzy umysłem a myśleniem. Jedno z drugim ma związek ale dla mnie nie jest tym samym. Umysł służy także jako narzędzie, jest jednak czymś więcej. Są szkoły twierdzące, że umysł jest tym czym jesteśmy. Na razie nie zgadzam się z tym. Dlatego ciągle drążę. Może jest to kwestia nazewnictwa. Może … Kto myśli? Umysł? Nie musi. Kiedy się spotykasz z WJ rozpływa się myślenie / nie istnieje. Tak więc, czy umysł wtedy istnieje? Nie jestem do końca przekonana czym/kim wtedy jestem. Bo jeśli umysłem, to jest nim także Źródło wszystkiego. A czy Źródło wszystkiego myśli? Jeśli myśl jest tym samym co emocja/czucie, to tak. W końcu wszystko jest wibracją. Nawet umysł. Dziś, w tym momencie, możliwość myślenia, dobrze wykorzystana, pozwala nam się rozwijać. Dochodzić do pytań i znajdywać odpowiedzi. W tym sensie jest narzędziem. Jak program w kompie. Jeśli umiesz się nim posługiwać, przenosi Cię na wyższy poziom. Natomiast grzebanie w umyśle jest fascynujące również z tego powodu, że choć „teren” dawno poznaliśmy, wciąż na nowo odkrywamy. Albo też inne jego fragmenty. Za nami tysiące takich odkryć, Gdybyśmy je pamiętali TU byłoby takie jak TAM. Może człowiek nie lubi kiedy jest za prosto? Może człowiek lubić komplikować? Może człowiek woleć pomału się uczyć? Repetować czasem? Ach ten człowiek … 😀

      • Ach, ta freeheart… 🙂 miauu… :P:***
        No oczywiście, teorii n/t umysłu mamy na pęczki 😉
        Mnie dość zadowala taka, która rozróżnia umysł analityczny i abstrakcyjny/intuicyjny jako dwa kolejne poziomy (nazywane np.niższy i wyższy manas), i nawet odniesienie do Leibniza byłoby bezpośrednie 🙂 gdyż można by powiedzieć, że „niższy” zajmuje się pewnymi funkcjami (czyli tym, co nazywamy „konkretami”), a „wyższy” ich całkami – zbiorami i zbiorami zbiorów, ich ekstraktem/abstraktem/symbolem. Ten „niższy” liczy i dziubdzia na piechotę, a ten „wyższy” wie od razu – to tak jak na filmie „Moja macocha jest kosmitką” – dziewczyna włożyła rękę w książkę i od razu wiedziała, co w niej jest 🙂 Od lat pracuję z tym, by ufać pewnym intuicyjnym, syntetycznym informacjom, i dostawać gotową odpowiedź, uwzględniającą w danym momencie wszystkie (bo to „całka”) czynniki, również przyszłe, bo to i szybciej, i wygodniej, i trafniej – a równocześnie pragnienie „podziubdziania sobie” (trzeci rok w szóstej klasie?… 😛 :P…) policzenia i podumania na piechotę było we mnie bardzo silne… 😉 ale teraz widać że w pewnych sprawach wyraźnie słabnie, zwłaszcza od półtora roku – kiedyś byłam w stanie na luzie przetłumaczyć 10-stronicowy tekst, a teraz dłuższy niż 5 stron zazwyczaj tak mnie nudzi, że ledwie jestem w stanie to przeczytać… Ludzie mówią podobne rzeczy – że zmienił im się sposób funkcjonowania umysłu, co jest logiczne (:P), skoro wchodzimy w wyższą częstotliwość, zostawiamy za (pod?) sobą ten analityczny umysł… myślenie starego typu znika…to fascynujące… 😀

        Ezoterycy mówią też, że stwórczy dźwięk wszechświata AUM można z grubsza podzielić na światy materii (M), umysłu (U) i ducha (A…bsolutu?…;), i jak widać nawet słowa nam do tego pasują 😛 (więc niedługo nasz umysł stanie się może aumysłem? :P) (a uczucia dalej uuu…uu.. :D)

      • …”Gdybyśmy je pamiętali TU byłoby takie jak TAM” tak , tak….. tylko wtedy JA TAM
        przestalo by sie wzbogacac doswiadzeniami i rosnac 😉
        ….ale ono jest tak ciekawskie ze wymysli znowu cos nowego… 🙂

      • @wika Intuicja w naszym ”systemie” jest objawianiem sie Wyzszego Umyslu
        ,,,ale chcac sie nia podzielic z druga istota musimy ja ubrac w slowa a to
        jest juz sprowadzeniem jej na poziom zwyklego umyslu i to jest ambaras 😦
        narazie w 3W nie mamy innego rozwiazania ,,,,, ale warto to wiedziec bo ta wiedza
        otwiera furtke i gotowosc na inne rozwiazania 🙂

  11. Mój punkt widzenia Umysłu – jest prosty 🙂
    Wszystko co proste jest genialne – ktos to powiedział 🙂
    Tu na Ziemi mamy do dyspozycji 2 Umysły:
    1. fizyczny czyli zdrowy rozsadek lub logiczny- oparty na 5 zmysłach – popularnie zwany EGO i jest OGRANICZONY.
    2. Boski czyli Umysł-Jażń – jest NIEOGRANICZONY – to czysta świadomość Wszechświata, który zawiera WSZYSTKO stworzone i niestworzone.
    Odcinając się od logicznego myslenia tj pozbywając sie ziemskich WATPLIWOŚCI czyli przyjmując neutralną postawę i tylko poprzez UCZUCIA – podłączymy się do Boskiego, który jest Naszą. NATURĄ.
    Całkowicie zaufac Bogu – TO JEST TO.
    h. 🙂

    • Zdzich zniknął, xylotet łazi po grotach, panowie, ruszcie się, please, i dopieśćcie może naszą Halinkę, bo ona tak fajnie mięknie w męskich objęciach… 😛 🙂 przy Marmurze się taka słodka robiła i dziewczynkowata…że już nie wspomnę o Dajamantim… bo inaczej budzi się jej wersja chłopięca czyli „a ja wam zaraz pokażę!”…żeby choć pokazała, a to tylko słowa… 😛 idę spać nieusatysfakcjonowana…:I zaraz sobie oczywiście poprawię w inny sposób…z Andromedanami dzisiaj dla odmiany (zazwyczaj romansuję o tej porze z archaniołami 😉 ) no to powszechna dobranocka! 😀 😀 😀

      • Cześć Wika a raczej dobranoc 🙂
        Jestem „słodziutka”….. /to ONA/ i jestem „twarda” /to ON/
        och jaka jestem „bogata”… otwieram szuflady…. szuflady….oczywiście z klejnotami i obsypuję Chętnych i świetnie tez bawie sie . Lubię TO.
        cieplutkie usmiechy wysyłam 🙂
        h.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s