Życzenia Świąteczne

Drodzy czytelnicy:)

Z okazji Świąt, życzę nam wszystkiego co najlepsze, szczęścia, zdrowia, wszelkiej obfitości i przede wszystkim, abyśmy zmartwychwstali w nowej świadomości i żyli w Świecie naszych marzeń, tworząc rzeczywistość przepełnioną Miłością wyższowymiarową.

Pozdrawiam soulowo:)

Robert

 

Następne wpisy po Świętach.

Advertisements

156 comments on “Życzenia Świąteczne

  1. Aby żadna czująca istota nie postrzegała nas jako drapieżnika, który może ją skrzywdzić! Wtedy naprawdę możemy świętować życie i jej objawianie w postaci narodzin. Współczując i rozumiejąc że świadomości nie potrzeba cierpienia, a te własne pozwala zrozumieć jedynie to „cudze”.

  2. Wesołego królika, co po stole bryka.
    Spokoju świętego i czasu wolnego.
    Życia zabawnego, w jaja bogatego.
    I już na zawsze wszystkiego najlepszego.

  3. Jak długo istnieją ludzie
    Tak Wspaniali jak Wy
    Będą wtedy życzenia
    po prostu jak te
    Specjalne, ciepłe i prawdziwe
    Wesołych Świąt i dużo radości. 🙂 🙂 🙂

  4. @wika 🙂 przenosze sie na ostatni przekaz bo tamted jest bardzo historyczny 😉
    ….skoro lubi na tak ”niesmialo” … 😉 zrobic ”cos” i sie do tego przyznac to jest COS…
    wiekszosc robi ”cos” i udaje ze ich w domu nie MA 😉
    …. co do jeza ja nie zaznaczalem dokladnie kto byl jezem a kto przytulal …. 😉
    … postanowilem troche ograniczyc to moje pisanie ,,, bo kiedys Halinka
    zadala mi pytanie czy ja dobrze rozgraniczam swiaty w ktorych w danej
    chwili jestem ,,, znajac siebie chyba nie dalem jej jednoznacznej odpowiedzi 🙂
    …. wlasnie nie jestem pewien ostatnio tego gdzie i na jakiej plaszczyznie jest
    moj umysl kiedy moje fizyczne palce stukaja w klawiature ,,, szczegolnie w nocy
    jestem slabo zakotwiczony w realu ,,,, nie chce aby ktos poczul sie dotkniety
    co moje palce napisaly ,,,,, sam sobie tez chce oszczedzic tej niepewnosci
    rano i checi schowania sie na reszte dnia za prozakiem … 😉

    …… zdzich mowi ”pokocham ich wsobie” …. latwiejszym jest ”skreowac w sobie”
    🙂 🙂 🙂

    • Pozwolisz kochany Jeżu (no wdzięczę się 🙂 )? Przedłużę Twój list do Gosi, bo i tak jakoś jesteśmy dziwnie (x&f?) łączeni ze sobą.
      Gosiu miła, wdzięczyłam się do Ciebie nie tak dawno całkiem materialnie przez dwa piękne dni. Było romantycznie, miłośnie, radośnie i duchowo. Nie mogło być inaczej, bo grono przecież było zacne. Nadal to robię, choć już tylko wirtualnie, z nie mniejszą siłą 😉 ❤ W Szkole każda pomoc się przyda, a układy mogą być doprawdy przeróżne 😉 Spokojnie … Co do jeża xyloteta … nadal się jeży … kłuje czasem. Wiem, że to czkawka z przeszłości. Przyciąga i odpycha. Nie będę rozwijać się w temacie, bo to bardzo osobiste 🙂
      Widzisz xylotet. Przewidziałam, że zamilkniesz i dla towarzystwa miałam zrobić to samo. Dziewczyny (takie cudne) nie wiem kiedy wyciągnęły mnie na pogaduchy 🙂 To co się dzieje jest bardzo intrygujące. A o czym mówię wiesz …
      Dobra, idę do ogrodu tajemnic. Przysiądę na ławeczce i nawet myśleć nie będę. Mamy tyyyle czasu.
      Wszystkim na ten czas dedykuję słowa piosenki Seweryna Krajewskiego, z serialu "Rodzina zastępcza":
      Gdybym był krawcem czasu,
      To po nocach, skrycie,
      Szyłbym dla smutnych ludzi
      Nowe, szczęśliwe życie.

      Nowe, szczęśliwe życie
      Piękne jak spod igły
      I trwałe tak, że miłość
      Nie zniszczy się nigdy.

      Z jednej tkaniny
      Wszyscy jesteśmy,
      Co się wyciera,
      Strzępi przez lata,
      Lecz jeśli chcemy,
      te wszystkie dziury
      Miłością da się
      Załatać.

      Na chłody dałbym ludziom
      Podszewkę nadziei,
      W rękaw po uśmiechu,
      Gdy ktoś się rozkleił.

      A dzieciom, w oczach których
      Nie migoce szczęście,
      Dałbym na całe życie
      Nowe życie zastępcze.

      Z jednej tkaniny
      Wszyscy jesteśmy,
      Co się wyciera,
      Strzępi przez lata,
      Lecz jeśli chcemy,
      te wszystkie dziury
      Miłością da się
      Załatać.

    • O, jesteście prawie w „czasie rzeczywistym”! 😀 (skądinąd ciekawe określenie…od razu przypominają mi się teksty z fizyki o hiperpłaszczyznach… 😉 ) jak miło… 🙂 🙂 🙂 Taką właśnie miałam niedawno wizję, że te święta są solidnym wypełnianiem jakąś smakowitą miodowo-miłosną substancją ostatnich większych dziur w nawierzchni, a potem wio! a raczej „wiu!…” i dłuuuugi poświst… 😉 znaczy się „autostrada do nieba” 😀
      Robimy wprawdzie teraz małą prywatę w powszechnych życzeniach, ale chyba każdy się choć trochę wzruszy, jak widzi rodzinne „spotkanie po latach”… 🙂 🙂 🙂 W tej większej drużynie zresztą parę takich „poddrużyn” już się przewinęło na tych stronach… 😉 i o to przecież chodzi…łapiemy kolejne nitki…struny do serca idące…wielostrunna harfo nasza, brzmij! 😀 😀 😀
      PS. Buziaki zarazem powszechne, jak i baaardzo osobiste… :******************************************************************************

      • Podsumuję słowami Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej
        „Z twoich ramion widzę niebo drżące rozkoszą…
        Spadła gwiazda. I druga, i trzecia. Prawdziwa to epidemia!
        Widać dzisiaj niebem jest ziemia,
        dlatego się gwiazdy przenoszą.”
        Pewnie dlatego jest miodowo-miłośnie.
        Wielki buziol dla wszystkich i deszcz całusów indywidualnych. Kocham Was.
        :-*******************************************************************************************

      • Wika, aha to chodzi o „miłosno-miodową” substancję 😀 😀 😀
        A ja się cały czas zastanawiałam czym rozpuścić tę cienką i rozłażącą się „pajęczynę” przez którą widać PIĘKNĄ, BŁĘKITNĄ KRAINĘ 😀 ……
        A to trzeba zneutralizować tą lepką substancję Cierpliwą Miłością z dodatkiem MIODZIA!!! (Eureka!!!!! 😀 )…….
        I będzie Klarownie, Czyściutko i Świetliście, a tu i ówdzie pojawią się Wróżki, Elfy…….no i przede wszystkim tam nasz Przystojniak czeka 😀

        ❤ 😀 ❤ Świąteczne Buziaki dla Wszystkich :************

      • Tak jeeest! miodziem ją! 😛 😛 😀 zakochać na amen… 😉 a jak przyjemnie… 😛 miodowego świata nam wszystkim… 🙂 właśnie szamię piernik… 😉 zdaje się miodu od pszczółek to ob nie widział w tym życiu, ale za to jest z niebiańskiego Celestynowa, więc błogi uśmiech na twarzy i tak pojawia się natychmiast…mmm…ociekającego miodziem jajka 😀

      • ociekające miodem jajko? a czy ono z Celestynowa? jeśli tak, rozumiem połączenie … 😀
        widzę, że Ty jeszcze możesz … jeść … u mnie już tylko ociekające miodem pragnienia …;)

      • Wika, Smacznego Miodziowniczka 😀 !!
        Freeheard, na „ociekające miodem pragnienia” najlepszym „lekarstwem” to wyjść na dwór 😉 🙂 …Tak sypie śnieg, że można lepić Bałwanki-Zające 😀 😀
        Ale Jaja Wielkanocne !!!! 😀 😀

      • Jesteś drugą osobą, która tak zwróciła się do mnie ostatnio 😉 To chyba powód by przemyśleć inne pojmowanie samej siebie. Może moja dusza chce (jest?) być bardziej słyszalna, częściej odzywać się, rozpanoszyć się bardziej? Takie tłumaczenie znalazłam w słowniku. Dziękuję Wam kochani za te podpowiedzi 🙂
        Bałwana już nie ulepię. Ten, który stoi przed domem właśnie spływa. Najpierw bawił mnie do łez, bo taki śmieszny się urodził dzieciakom. Teraz jest mniejszy i mniejszy, i zabawnie się przekrzywił. Chętnie obdzieliłabym miodziem wszystko wokół. Spaceruję i rozdaję uśmiechy na prawo i lewo. I oglądam w głowie obrazki, takie wiesz, z poziomkowej polany. No cuda ❤ ❤ ❤ Bo np. nie wiem jak to się stało, że po jakimś kawałku z internetu włączyła się playlista z muzą jogi kundalini. Słowo! Nie dotykałam kompa …

      • A może Free Heard znaczy free dostęp do Dźwięków Poziomkowej Polany z efektami efektownych 😉 Kundalini 😀 mniammmmm …….
        miłośnie i miodziowo…….. ❤ 🙂

      • A nie w poziomkach?… 😛

        No tak, wyszło szydło z wora, a pytałam czy śpiewasz, i wykręcałaś się, że nie…a może jednak?… 😀

        Aha, tak, jeszcze mogę… 😛 cały czas… 😀 gdyż ostatnio staram się różne rzeczy robić z umiarem… 😉 a świąt nie obchodziliśmy, więc doprawdy nie było czym się przejeść 😛 święto polegało na tym, że obejrzałam dziś 4 kawałki filmów (to niemal rozpusta w porównaniu z codzienną abstynencją;), no i że znów udało mi się zrobić obiad, choć do kuchni dalej jakby pod górkę, zupełnie inaczej niż do komputra, to fascynujące 😛

    • @xylotet
      ………… zdzich mowi ”pokocham ich wsobie” …. latwiejszym jest ”skreowac w sobie”……. pewnie że łatwiej jest skreować w sobie, wtedy są tacy jak nam odpowiadają 🙂 pokochać w sobie, to z całością, że tak powiem inwentarza 🙂
      Kochani ściskam Wasz wszystkich, tacy jacy jesteście 🙂

      • Stwórca jest nieomylny – a więc akceptujmy się całościowo – nie odgadniemy nigdy zamiarów Stwórcy bo jest niedościgniony.
        Zaufanie – to takie proste ❤
        Inni ale tacy jak My.

  5. Wyłapałam wszystkie Wasze buziaki – ach… co za miód .. i wanilia..
    Wypełniłam Serducho , napchałam do kieszeni i jeszcze zostało a więc poprzytulałam sie do Nich i znowu błogo… leciutko… radosnie…. 🙂
    a Skrzydła wyprostowały sie i zamiast siedziec w kuchni w garnkach….. to latam pod sufitem…… nad łąką…… i to nie sama 😉
    Wika czyli Małgorzatko jestes taka Kolorowa jak Dyskoteka – a Twoja Wiosna ma takie szerokie ramiona …. mozna w nich utopic się…. i o to chodzi – Zdzich pozdrawiam Cię Przeżroczysty Pegazie…. Xylotet – oczywiście jest Wiatrem, nieprzewidywalnym, ciekawskim……. buziak 🙂
    a Dziewczyny – najpiękniejsze Kwiaty Wszechświata – niczym Gwiazdeczki….. pozdrawiam Was z ogromnym Uśmiechem Wszechswiata 😀
    dobrze bawmy sie razem h.

  6. Króliczki i Zajączki 🙂

    …turlam się na miękkim dywanie
    z wiosny 😉
    przebijam „cienką błonę rzeczywistości” 🙂
    zakotwiczam
    skłonność do nieoczekiwanych uniesień

    „tak pokolorowany”
    ściskam Was

    ps. ale uważajcie
    irenka, kocha Was
    jak psy dziada w ciemnej ulicy 🙂 hi hi 😀

    „Bóg wie, że jestem dzieckiem voodoo” ..niegazowanej 😉

  7. @freeheart 🙂 🙂 … pozostan ”freeheart” 🙂 …. co z tym Celestynowem ???.. 😉
    jesli to ten kolo Tomaszowa Mazowieckiego to jechalem w tamtych okolicach dzisial…
    🙂

    • no dooobra 😀 w razie czego możesz wołać „a kuku!” poznam Cię 😉
      Bliżej mu do W-wy. A tam jest pewne zaczarowane miejsce, bardzo magiczne 🙂

      • @freeheart 🙂 🙂 … bylem w gosciach u rodziny w Raszynie ,,,a teraz jestem
        w domu 🙂 18 km. od Krakowa w strone Katowic 🙂 jutro bede pod Wiedniem 🙂 ,,,
        po jutrze pojde do pracy ;-( 😉 🙂 …. w samej W-wie nie bylem bylo malo czasu 😉
        ,,,, na pozegnanie jutro kolo domu ulepie balwana 🙂

      • ale Ty rozbiegany jesteś! się tak nie żegnaj 😀 przecież nie zostaniesz tam forever 😉
        ale bałwana lep jak najbardziej. Wyślę swojego bałwana do Twojego, to tylko 550 km 😉 Może ożywi się biedaczysko … chyba, że na widok Twojego rozpłynie się z podziwu.
        I koniecznie coś nam przywieź z Wiednia. Co nie Wika?

    • No popatrz, to byłeś rzut beretem ode mnie! 🙂 Freeheart jak na razie woli (?..) bliżej morza… 😉 a koło Krakowa w stronę Katowic to zdaje się jest Alwernia?…i Trzebinia…mieszkałam kiedyś w Jaworznie…a trasę Katowice-Kraków przemierzałam co dwa tygodnie parę lat temu…jaki to ten świat mały 😛 😛 myślałam, że siedzisz gdzieś w Niemcowie 😉 ale jak we Wiedniu, to nam może podeślij sernika, he he… 😛 pytałam kumpeli, która tam mieszka od lat, i mówi że w Wiedniu sernik nie ma specjalnego wzięcia, to podobno tak samo jak z ruskimi pierogami – są popularniejsze podobno u nas niż tam…ciekawe, czy to z takich plotek zbiorowa świadomość tworzy alternatywne linie przyszłości?… 😀

    • Pewnie 😀 na przykład traktaty Mistrza Eckharta w oryginale 😛 😛 będziemy sobie czytać na skypie zamiast kołysanek… 🙂 to był fajny facet, tyle że po niemiecku pisał, a ja z tego pamiętam głównie, że Ilse jest sekretaerin, a jej narzeczony chce szybko direktor werden…. 😛 Tym lepiej się nada, na zmianę z poezjami Rilkego…będziemy sobie czytać z podziałem na role i z uczuciem, i z poczuciem, że to takie wielce m(gl)ist-yczne… 😛 co najmniej 6,5w…(dobrze że nie g 😉 )

      I zdecydowanie jak będziesz przejeżdżać następnym razem, zawołaj „A kuku!” 😀 wszak nie wypada być tak blisko i nawet nie zakukać… 😛

      • @wika …. 🙂 ”Najpotężniejsza, wszechmocna niemal, zdolna wszystko osiągnąć modlitwa oraz
        najszlachetniejszy ze wszystkich uczynek mogą się rodzić tylko w całkowicie
        wolnym sercu. Im ono swobodniejsze, tym potężniejsze są modlitwa i uczynki, tym
        one są godniejsze, pożyteczniejsze, chwalebniejsze i doskonalsze. Serce wolne
        wszystko potrafi.”…. 🙂 ….tak mi wpadl w oko ten fragment z traktatow 😉
        czytam Twoje posty na Krystal … 😉 o karmie gadu gadu ?,,,, pewnie ze jest
        bo ciagle powstaje ,,, wiazanie jej ”tylko” z cierpieniem ”potocznie” pojetym
        to czysta naiwnosc 🙂
        …. czyli jestem w jednym kawalku fizycznym ,,, i w kilku niefizycznych 🙂 …
        …. cos cicho … 😉 … freeheart chyba znowu sie solidaryzuje bo zamilkla 😉

      • Cześć brat! 😀 jak się udał bałwanek? 😛 Fajnie, że jesteś 😀 wprawdzie teraz w pewnym sensie bliżej niż dalej, ale za to w innym dalej niż bliżej 🙂 🙂 🙂
        Eckhart nasz człowiek oczywiście, ledwie się wykręcił przed stosem, komuś się chyba nie podobało, jak napisał, że Bóg stwarzając świat raduje się jak koń tarzający się po pastwisku czy coś w tym stylu… 😛 😛 (ale swego czasu nawet czcigodny Św Tomasz miał kłopoty, wtedy było o to jakoś wybitnie łatwo…;)

        Z freeheart obgadałyśmy Cię wczoraj – na słodko wprawdzie, ale jakbyś miał czkawkę ok 15-16, to już wiesz po czym 😛 Podobno znów ją odwiedziłeś, tym razem śmielej ( 😉 ) w trakcie jakiejś sporej imprezy po drugiej stronie (kumpel twierdzi, że teraz odchodzą tam one nieustannie; ja głównie pamiętam sporo kawałków z ludźmi z liceum, których niemale w ogóle nie widuję w realu, a jednak klasa była zgrana i po drugiej stronie prężnie działa…) O tantrze nic nie wspominała, tzn wspominała, że nic, więc może coś byś wymyślił, żeby było co potem opowiadać przez telefon?… 😉 😉

        Na karmie to ja się specjalnie nie znam, jest to temat, o którym słyszałam tyle sprzecznych rzeczy, że go raczej olewam…ale zacytować to i owo mogę, skoro dziewczyna pyta 🙂 A przepraszam, znam się trochę na karmie, bardzo dobre pierniczki, w kształcie misiaczków… 😉 )

        Buziaki piernikowe! (na razie spadam pomedytować z boginią na smoku, potem tu jeszcze zajrzę 🙂 )

      • x. skąd wiedziałeś? trochę byłam zajęta reanimacją (bezskuteczną) bałwana 😉 a trochę się solidaryzowałam. 😀
        Modlitwa jest tym co mi „wychodzi” najlepiej. Nie pociągają mnie afirmacje i w moim przypadku w ogóle nie są skuteczne. Kiedyś analizowałam ten temat i już się nie dziwię, że nie działają. Za to zdarza mi się mieć wolne i czyste serce. Modlitwa łączy się wtedy z natychmiastową manifestacją 😀 Jeśli chodzi o karmę, to podejrzewam, że nawet jeśli część jest „darowana”, to i tak zaśmieciliśmy się zanadto, żeby tak, na pstryknięcie, zostało wszystko usunięte. Byłoby to ze szkodą dla nas. Z drugiej strony określanie wszystkiego karmą, jest chyba nadużyciem.
        Ciężarówki miały schodzić Ci z drogi. Czy były grzeczne?

      • Coś mi się „bliżej” i „dalej” odwróciło znaczeniami, to pewnie wpływ żeńskiego ciała, podobno efekt lustra bywa tu częstszy… 😉

      • o TY WIKO jedna Ty 😀 Nu nu nu! Oj tam zaraz. Xylotet, zasłoń oczy … bo i ja zasłaniam 😉

      • @freeheart 🙂 ”tak na pstrykniecie” to tylko zyrandol na suficie zaswieci 😉
        ”Głównym powodem jest wrodzona ignorancja i wynikające z niej pragnienie, aby rzeczy były inne, niż są”……. czyli karma ………
        ”Możemy też, jeśli oczywiście wiemy, jak to robić, pozwolić emocji
        –samej się wyzwolić– w momencie, kiedy się pojawia. W takim wypadku nie tworzy się żadna nowa karma.” …..to cytaty z ”Tybetańska Joga snu i śnienia” Tenzin Wangyal Rinpocze,,,,, kochane freeheart i wika polecam wam ta ksiazke jest
        tam wiele ciekawych rzeczy , dla tych co chca coraz bardziej swiadomie na
        wyzszych planach zadzialac 😉
        🙂 balwan mi nie wyszedl bo u nas snieg byl troche zmarzniety ….. a wiec ja
        moge robic za balwana 🙂
        …”Za to zdarza mi się mieć wolne i czyste serce.” 🙂 🙂 🙂
        Karma moze sie ”odbijac” prawie we wszystkim ale wszystko napewno nie jest
        karma….
        .. ciezarowki wczoraj nieliczne ni ruszaly sie ze swoich miejsc i popatrywaly
        na mnie swoimi slepiami ,,,, wczoraj nie byl ich dzien 😉
        …. ident znacie kochane dziewczyny 🙂 to na interie.pl mozna cos wyslac 😉
        … 🙂 buziak 🙂

      • zaże …. co? … A co to? 🙂 Chyba nie o to mi chodziło, ale teraz to już sama nie wiem 🙂
        Książkę już daaawno zaliczyłam. Zrobiła na mnie wrażenie.
        Jakie Ty masz sprytne żyrandole! Albo to Ty jesteś spryciarz a nie żaden bałwanek … hmm? …
        Ciężarówki już swoje miejsce znają. Zasada obowiązuje również w dni powszednie. Pamiętaj 😉
        A czy mógłbyś poopowiadać mi o materiałach Setha? Z moim angielskim w połączeniu z taką prozą, to siódme poty. A ja toleruję poty tylko do piątych 😀

      • A myślałam, że będziecie zasłaniać oczy, a ja sobie popatrzę, bo to takie fajne…też 😉
        Ok, dzięki, ident znamy 😀 :***

      • Wiekszosc rzeczy, ktorych doswiadczamy jest efektem karmy…Nasi rodzice to przewaznie ludzie, z ktorymi mamy jakas ilosc karmy do rozliczenia, znajomi,pierwsi partnerzy to tez przewaznie karmiczne relacje..Karma jest wszedzie, mamy ja zapisana w pamieci komorkowej, nosimy rozne emocjonalne „wezly” w ciele jeszcze z przeszlych wcielen, nasze ciala, ich wyglad, kraj, w ktorym sie rodzimy, wszystko jest efektem karmy.
        Zdarzylo mi sie wielokrotnie, ze jak oczyscilam cos z przeszlego wcielenia, zmienialo sie cos w moim ciele, np..prostowal mi sie samoczynnie kregoslup jako efekt uboczny.
        Definicja karmy z tej ksiazki wydaje mi sie niepelna, choc ta uwaga o natychmiastowym odpuszczeniu emocji, jak najbardziej trafna. W ten sposob nie tworzymy nozej karmy, ale to nie uwoni nas od starej. Mnie sie czsem w zyciu pojawialy problemy, ktore mialy swe zrodlo we wcieleniach ktore mialy miejsce wiele tysiecy lat temu. W 3D nic nie bylo zapomniane. Nasze dusze, podswiadomsc,cielo nosza zapisy calej naszej historii az od naszych kosmicznych narodzin…

      • @freeheart 🙂 …to masz juz tego setha 🙂 ….. czytalem dawno temu musialbym jeszcze
        raz przeleciec i cos potlumaczyc ,,, Bashar nadaje troche w tym stylu
        wiele przekazow tych dzisiejszych wyglada jak mniej lub bardziej udolne parafrazy
        oparte na tym zrodle 😉

      • ultraFioletowa. Wszystko co trzeba oczyścić z przeszłości utknęło w naszych ciałach. Objawy nie zdarzają się. Objawy w nich są. Czasem ich nasilenie jest wołaniem o zwrócenie uwagi na dany obszar i uwolnienie się ostateczne. Wszystkie dolegliwości, choroby, bóle, mają swe korzenie w dalekiej przeszłości. Nie mówię o takich ekstremalnych sytuacjach, kiedy inne dusze zrzucają na nas swoje „problemy”. Tak też jednak bywa. Wtedy zamiast wokół siebie, sprzątasz cudze podwórka. Czy to można nazwać karmą? No nie … Ale korzyści z tego są także. Jeśli oczyszczasz się systematycznie będą znikać dolegliwości, ale także zmieni się Twoje życie. Twoje postrzeganie, Twoje rozumienie, Twoja Świadomość. Dlatego nie ustawaj. Samo czytanie tez działa oczyszczająco. Zdarzały się takie tytuły w mym życiu, że kilka dni chodziłam do tyłu. Potem byłam już inną dziewczyną i moje życie, niby to samo, ale jakby nie to samo.

      • Freeheart, ale ja wlasnie dokladnie TAK SAMO to widze. Widze i doswiadczam.
        I do tego tez jestesmy nawolywani przez Istoty Swiatla. Zeby sie uzdrawiac z tych naszych bolesnych przeszlosci i ich konsekwencji w naszych duszach i cialach.
        Nie przestaje, ale..chcialabym tez juz troche odpoczac. BYC prostu.
        I juz nic nie musiec..

      • Najtrudniej jest przed metą 🙂 Można to nazwać kryzysem, wywołanym zmęczeniem i złą widocznością 😉 Masz uczucie, że cel umyka/oddala się, zdaje się być iluzją jakąś. I teraz pytanie: dasz radę, czy się poddasz? Możesz wrócić do tego co było i zapomnieć … a bardziej udawać, że nic się nie stało. Co tam! W następnym wcieleniu spróbuję jeszcze raz. Och! miałam takie myśli 😦 Kiedy jest się w drodze i jest naprawdę ciężko, możesz być pewna, że robisz kawał dobrej roboty. Nie twierdzę, że wszystkim jest trudno 🙂 Niektóre dusze są tak mocne, że biorą na siebie większy ciężar. Teraz też chodzi o czas. Stworzyłaś sobie dobre warunki, by zająć się głównie tymi tematami. I o to chodzi!
        buziaczek :^***

    • Aha!…tak też w końcu pomyślałam, jak spojrzałam na mapę i paluszkiem zmierzyłam… 😉 no popatrz, a mnie się dziś zwidywało słowo „strucla”, a to chyba to samo… 😉 wszystko co z jabłkami jest dobre, więc od razu Wiedeń mi się bardziej podoba 🙂 ale jak piszesz, że teraz jesteś w domu, to znaczy, że Freeheart zapewne ma rację 😀 (że nie ‚forever’:)

  8. 🙂 na forever to ja sie nie pisze 🙂 … najdalej to ”odlotu” stad 😉
    jak dojade w jednym kawalku to dam znac 🙂
    ….Buziaki na dobranoc…. 🙂 🙂 🙂

      • Wiko, skoro ja Cie tutaj widze, to napisze do Ciebie w pewnej sprawie, bo nigdzi enie znalazlam jakiegos adresu mailowego do Ciebie. To w sprawie przekazow. Podobno jakis rok temu Bog anulowal nasza karme. Tak ktos mi powiedzial. Ty si emoze lepiej orientujesz w przekazach bo je tlumaczysz i zamieszczasz. Czy jest jakis przekaz na ten temat? Moze masz w pamieci i moglabys wkleic linka lub w jakis inny sposob mnie ukierunkowac? Dzieki 🙂

      • Byłaś zainteresowana odżywianiem się światłem. Wygrzebałam ten film dziś „przypadkiem”.

      • Dzieki Free, rzeczywisci eten temat mnie interesuje, zwlaszcza…jak musze obiad gotowac a jeszcze bardziej jak musze potem zmywac naczynia 😀 😉
        Obejrze sobie z ciekawoscia.

  9. ultraFioletowa .Może Wika wie coś na ten temat, ja mogę tylko pomóc w sposób, w jaki sama korzystałam.Przeczytałam książki Łazariewa „Diagnostyka Karmy i dwie książki które bardziej do mnie przemawiają autor Marjan Ogorevc, nie pamiętam dokładnie tytułów, jedną z nich jest Samoleczenie metodą diagnostyki karmicznej.Ale uprzedzam, kiedy przekręcasz film ze swojego życia , to nie jest przyjemne.Jeśli jesteś odważna ,żeby się dowiedzieć rzeczy z przed Twojego urodzenia to…polecam .Chociaż są teraz inne metody zniwelowania a raczej zrównoważenia karmy, mniej bolesne.Życzę Tobie abyś na taką właśnie natrafiła,
    serdecznie Pozdrawiam ❤ 🙂 🙂 🙂

    • Maya..ja sie tym zajmuje od kilku lat… Nie o to chodzi. Ktos mi powiedzial, ze rok tamu karma zostala anulowana, co mnie zdziwilo, bo nie mam takiego wrazenia, zwlaszcza patrzac ile ludziom negatywnych emocji wywala teraz, takze tych z przeszlych wcielen. Podam przyklad. Mam pewna znajoma, z ktora ZAWSZE BYLAM W DOSKONALYCH STOSUNKACH. I nagle ni z tego ni z owego, NIC sie nie stalo, nie bylo zadnego konfliktu, NIC, zaczela mi dowalac energetycznie. Bardzo sie zdziwilam i kiedy sie temu z bliska przyjrzalam, zobaczylam, ze mamy za soba bardzo wiele wspolnych wcielen, a nasze relacje w nich raczej nie byly dobre. Wnioskuje wiec, ze ona sobie cos „przypomniala” z poprzednich wcielen.

    • Pozdrawiam Was wszystkich cieplutko jeszcze świątecznie:)
      Chciałabym coś od siebie dodać na temat oczyszczania karmy. Z tego, co wiem, jest to bardzo istotne, szczególnie w odniesieniu do starych dusz, którymi my tu na tym forum w większości jesteśmy. Po prostu przez więcej wcieleń zgromadziliśmy tej karmy więcej niż inne, młodsze dusze. Niedawno trafiłam na takie warsztaty uwalniania emocji (karmy) metodą kwantową i są już pewne rezultaty. Uprzedzam, że wymaga to dużej samodyscypliny i codziennych stymulacji, które niekiedy są „bolesne”, lecz ogromnie oczyszczające. Ale wiele przekazów mówi przecież o tym, że jesteśmy bardzo odważnymi duszami, więc nie ma się co zniechęcać:)
      Poza tym odkryłam ostatnio yapa-jogę, czyli medytację z mantrą, która też ma charakter oczyszczający, i gorąco ją Wam polecam. Więcej informacji znajdziecie na stronie http://www.mantra.pl.
      Haribol – pozdrawiam Was duchowo, czy jak pisze Robert, soulowo:)

      • Iskierka, czy moglabys powiedziec cos wiecej o tej kwantowej metodzie? Albo wklelic jakiegos linka? Dzieki.

        Ja rowniez czytalam, ze oczyszczenie swojej karmy jest wazne i dopoki tego nie zrobimy, nie mozemy przejsc w wyzsze wymiary. I dlatego ludziom teraz tak mocno wyrzuca roznych zastarzalych rzeczy, by sie z tego oczyscili.

        Ale czytalam rowniez jakis rok temu w przekazie Michala lub Uriela, ze nie musimy juz rozliczac calej karmy. Jesli pewna jej czesc- cos chyba 51% zostanie zrownowazona, reszta BEDZIE NAM ANULOWANA. Nie pamietam dobrze, bo czytalam to jak mowie rok temu i nie moge nigdzie odnalezc tego przekazu.

        Niektorzy jednak twierdza, ze juz jest anulowana..Ja juz nie wiem jak to jest…

        Jesli ktos wie, to niech mnie oswieci 🙂

      • Na ten temat coś czytałam w tamtym roku, pamiętam, że np. u Suzanne Spooner, tu są fragmenty (linki do całych przekazów po tekście):
        3 marca 2013: „Cierpienie nie jest już potrzebne do uwolnienia karmy. Ten aspekt życia 3w (cierpienie) już zakończył swą drogę jako narzędzie potrzebne do uzyskania pełnego spektrum ludzkich emocji”.
        http://tauksuzanne.com/2013/03/03/be-the-master-creator-of-your-destiny-a-god-jesus-message-from-suzanne-spooner-of-tauk/

        18 stycznia 2013: „Ostatnia przemiana kosmosu otworzyła każdą duszę na Ziemi. {To tak jak automatyczne uaktualnienie na moim komputerze?} Właśnie tak. (…) …karma jest dopełniona dla wielu dusz. To wydarzyło się wraz z przemianą energetyczną. {Ale dlaczego dotyczyło to wielu dusz, lecz nie wszystkich?} Ponieważ jest korzystne dla ich podróży, aby oczyścili swą karmę. Wiele dusz w ludzkiej formie wkroczyło w swe ziemskie doświadczenie z tym zrozumieniem. Na mocz boskiego dekretu ich podróż miała się rozpocząć w Nowym Wieku. Inni wiedzieli, że dla wzrostu ich duszy korzystne będzie pojawienie się na Ziemi w tym czasie przyspieszonego rozwoju i odbycie przyspieszonego kursu równoważenia karmy. To są dusze, które, jak się „wydaje”, wiodą życie pełne zmagań. Po prostu doświadczają równocześnie wielu projektów związanych z karmą. (…) ta strona dualności, mająca związek z cierpieniem, jest zamknięta. (…) Dostrzeżecie zmniejszającą się potrzebę doświadczania przez dusze cierpienia. Bardzo wiele kontraktów zostało napisanych na nowo, aby ta zmiana mogła się wydarzyć. Jest ona zagwarantowana.” http://tauksuzanne.com/2013/01/18/a-chat-with-god-on-a-global-update-karma-and-and-the-ending-of-suffering-on-earth-a-tauk-message-by-suzanne-spooner/

    • Dziękuje Agnieszko – świetne filmiki, trzeba tylko zaplanowac sobie wolny czas i w spokoju obejrzec ale warto. Materiał filmowy jasny i zrozumiały.
      Potwierdzaja sie tez dotychczasowe nauki – uwierzyc w Siebie, w Swoja Siłe i Potęgę, gdzie Nasza Uwaga tam Nasza Moc i oczywiście uniwersalna nauka to Miłośc Bezwarunkowa.
      h. 🙂

  10. A przy okazji grzebania w archiwach przekazowych, natrafilam na takie zlote zyly i perelki, ze o rety! Nic, tylko bym czytala… A nasz linerany czas..biegnie jak szalony i ciagle nas goni..

    • @ultraFioletowa bardzo chętnie dzielę się linkiem odnośnie warsztatów uwalniania karmy: http://www.centrumwiedzymajow.com.pl/ Warsztaty w Łodzi i Warszawie prowadzi wysoko rozwinięta duchowo istota – Beata Ohryzko. Specjalizuje się w duchowym Kalendarzu Majów – TZOLKIN, ale ta metoda nie jest związana z tym kalendarzem. Więcej informacji znajdziesz na jej stronie, możesz też do niej zadzwonić (najlepiej po 21), to przemiła osoba, na pewno chętnie Ci odpowie na każde pytanie.
      Haribol:)

  11. Dziekuje Iskierko. Znam te osobe. Rzeczywiscie jest przemila i ma duzo dobrych intencji. Jednak wielu uzdrowicieli czasem ulega czasem o tym nie wiedzac roznym wplywom… Miej oczy i uszy otwarte. Zwlaszcza 3 oko…

  12. W ogole chetnie bym juz opuscila 3D, zwlaszcza ze i tak coraz trudniej mi sie w tej rzeczywistosci odnalezc. Mam takie wrazenie, jakbym juz zrobila to, co mialam zrobic. I trwam teraz w takim zawieszeniu. Moze jestem teraz na etapie..w 4W..??? Ja juz nie wiem ale mam dziwne objawy. W ciele czuje sie jak w wiezieniu, od zwyklych codziennych rzeczy mnie odrzuca, od jedzenia, zmywania, zakupow… Od jesieni, mam tez totalny odrzucenie rzeczywistosci 3D swojego miasta, dodam baaaardzo duuuzego miasta z samochodami, spalinami i tlokiem. Nawet kupowanie ciuchow i kosmetykoz juz mnie nie kreci 😛
    Co do pracy, to tez jestem w stanie zawieszenia, bo byla ona taka, ze od rana do poznych godzin wieczornych i…ja juz tak nie chce…
    W rezultacie, nie wiem jak dalej zyc…
    Dzisiejszy dzien spedzilam na czytaniu przekazow i bylo mi z tym bardzo dobrze 🙂 I jestem jeszcze bardziej uswiadomiona po tym dniu 🙂
    Tylko martwi mnie to, ze…powinnam zarabiac pieniadze, by kupic sobie wieksze mieszkanie. Na razie nie znam innego sposobu n ato, niz to co robilam, a co wymaga ode mnie znowu pracy po 12 godzin na dobe… A wiec, wroce do 3 D..???

    • @ultraFioletowa ” Od jesieni, mam tez totalny odrzucenie rzeczywistosci 3D” … to sprobuj z niej wyjsc na chwile ….. powiedzialem ”na chwile”! ,, jesli jest tak jak piszesz
      to masz motywacje 😉

    • A po co Ci większe mieszkanie? Nie wolałabyś zamieszkać w jakiejś ekowiosce? Przerobiłam już podobne emocje. Praktycznie przestałam żyć „starym życiem” do tego stopnia, że zlikwidowałam biznes. Jeść ciągle kocham, ale już zupełnie inne jest to jedzenie. Pomału wszystko zmieniło się na takie jak trzeba. Oczywiście na ten moment. Zacznij od małych kroków. Zresztą chyba nie trzeba Ci tego mówić 🙂 W ekowiosce nie ma zbyt dużego problemu z zarabianiem pieniędzy. Wszystko dostarczamy sobie nawzajem. Żyję takim właśnie marzeniem i mam pewność, że się spełni. 😀

      • Free… pomysl nie jest zly, ale…ja miejska ‚lalunia’ jestem 😉 😀 Ja bym chtenie do takiej wioski pojechala na jakis czas ale nie wiem czy sie nadaje na zycie… Bo musialabym tam pracowac na roli…??? 😦
        Poza tym, planuje bardziej radykalna przeprowadzke, powiem szczerze. Mnie baaardzo polski klimat nie odpowiada. Marzy mi sie, zeby wiecej nei meczyc sie zimami i brakim slonca. Ale jak sie przeprowadzisz to daj znac. To tam pojade na rekonesans.

      • Free…ja tez moze nei zlikwidowalam ale zawiesilam biznes, bo..po prostu nie moge, nie ma sily sie tym zajmowac. Bo tego nei da sie robic na pol gwizdka, trzeba dac z siebie wszystko. Nie za bardzo widze jak moglabym wtedy poswiecic sobie czas na prace na soba, rozwojem, a czuje, ze to jest teraz bardzo wazne. Z drugiej strony, czuje sie bardzo ograniczona maloscia mieszkania.. Nie wiem jak to pogdzic. Najlpeiej byloby, gdyby mi splynelo z nieba… 🙂 🙂 🙂

  13. Xylotet, ale DOKAD MAM WYJSC..? 😀 Nie wiem gdzie i w tym jest problem? Ja i tak jakos wyszlam. Zamknela; sie w domu od jesieni i niewiele wychodze bo po prostu nie moge, tak mnie odrzucilo… Bo wszedzie wokol jesr 3D. Jedynie jak sobie czytam przekazy, ksiazki, slucham muzyki to sie unosze ponad nia. Ale..musze w koncu wyjsc na zewnatrz…

  14. Mam takie jedno miejsce na ziemi, gdzie sie czuje jak w 5D 🙂 To zreszta od kiedy stamtad wrocilam na jesieni, mam taki totalny odrzut rzeczywistosci tutaj i przeblysk swiadomosci. Ale…pobyt tam drogo kosztuje 😦

  15. @ultraFioletowa ..ty chyba za wiele czytalas o karmie ”jako skutkach” a za malo
    zastanawilas sie nad jej mechanizmem …. jest pozno wiec dodam tylko ze,,,
    karma to Gra w ”dluznika i wierzyciela” i vize versa , wiara w realnosc tej Gry ,
    i pragnienie grania i wygrania w niej …. pogadamy jutro???? 🙂

  16. Oczywiscie, kochana, pogadamy jutro 🙂 Tylko powiem, ze..ja bardzo niewiele czytalam o karmie. Natomiast tak mnie jakos los pokierowal, ze „przez przypadek”, nauczylam sie pewnej metody uzdrawiania czy rozwiazywania roznych problemow, siegajac do przeszlosci. I to, co mozie wynika z empirii. Widze, jak wiele rzeczy, moje relacje z ludzmi, ludzi jakich spotykam jest zdeterminoiwane, wlasnie ta gra w dluznika i wierzyciela.

  17. A Ty jestes raczej meskim aspektem..? Znaczy sie fizycznie..? 😀 To dlaczego ja myslalam, zes plci zenskiej? 😀 😀 😀

    • To fascynujące, że Ci się to udało… 😛 mimo wszelkich meskoosobowych form czasowników i pewnych tak klasycznie dominujących tekstów…ostatnio ich o wiele mniej, to prawda… 🙂 Halinka xyloteta trochę ugłaskała, a my poprawiłyśmy, ale żeby aż tak, że męskie końcówki (czasowników) się w oczach rozpuszczają, to nie przypuszczałabym… 😉 😉 raczej podejrzewam jakieś osobiste zaszłości między wami… 😛 Ach, robi się coraz bardziej interesująco, mniammm… 🙂 😉 🙂 moja bardzo lubić złożone układy….. 😉

      • … 🙂 moze Ona woli bardziej dominujace teksty?.. 😉 🙂 …a tak sie staralem nie …… 🙂
        … i te szesciany 🙂 …. z zyrandolami i bytami … w centrum … 🙂 🙂 😉
        jesli bede mial wybor to wybieram ostroslup! na bazie trojkata …. 🙂 🙂 🙂

      • Uwielbiam trójkąty…przynajmniej w teorii… 😛 ale taki czworościan to dopiero mogłaby być jazda… 🙂 🙂 Hej, freeheart, złota rybko, gdzie dałabyś pstryczek w takim żyrandolu, hmmm?… 😀 😉

    • @ultraFioletowa …tak w ”tym” realu i ”tych” czasoprzestrzennych dekoracjach symbolizuje meski aspekt….. w innych dekoracjach mam inne aspekty zenskie
      meskie i takie na ktore nie tak latwo znalezc jakas szufladke ….. to nie jest
      problem z ktorym z nich chesz sobie pogadac 🙂 🙂 🙂

      • ultraFioletowa, zamów może coś fajnego?…jakiś kosmiczny aspekt? albo dziewczynkę…jeno bez zapałek, co?… 😛

      • Meski aspekt calkowicie mi odpowiada 😛 No moze tylko, zeby nadto maczowaty nie byl 😛 Ale chyba ci uduchowieni maja zrownowazone proporcje Ying i Yang w sobie 🙂

      • A co do kosmicznego statku, to..jak „meski aspekt” zabiera nas na kosmiczny statek, to jest dopiero to! 😉

      • Wika, jak mnie meski aspekt na swoj statek kosmiczny zabierze, to ja nie wiem czy moge tam was ze soba zabrac… 😛

      • Noo…zapałki…ee…no bo dziewczynka z zapałkami taka była smutna… więc może by osobno dziewczynka, a osobno…zapałki…na ten przykład 😉 albo tajemne trzecie oko itp 😛 😛 z lekka podgrzane temperaturą sali koncertowej… 😉

      • Przecież miał być ostrosłup…czyli czworościan…myślałam, że wszyscy w takim razie…ten…na tym żyrandolu… 😛 😛

      • Ty ultrafioletowa nie bądź taka zachłanna 😉 o mnie nie zapomnij! latać lubić bardzo … po grotach … nad szczytami … wyżej, niżej … Czasu wiele, będziemy szukać trzeciego oka, fajnie będzie … ❤

      • Freeheart, przeciez mozesz sobie poleciec w nastepnej turze, jak ja wroce 🙂 i..meskiego aspekta wczesniej ..”zbalamuce” 😀 😀 😀

      • ale, że co, że mam ustąpić? Aspekt nadużyty, umęczony … to już chyba tylko wymasować mogłabym 😀 Może zagramy w butelkę?

      • ojejku, a ja w tym życiu nigdy w butelkę nie grałam… :I w podstawówce nie bywałam na imprezach, bo siedziałam w muzycznej i grałam na skrzypcach, a w liceum to już takich zabaw nie było… rozmawialiśmy o Norwidzie zamiast… 😛 a czy butelka też ma trzecie oko?… 😉

      • Poza tym ultrafiolet chyba nie wyczerpuje tak bardzo… 😛 myślę, że byłby w całkiem dobrej formie 😀 to ja chcę w butelkę, a potem ostrosłup! jak ultraFioletowa nie chce z ami, to na trzecią weźmiemy kogo innego… 😛 i znów wszyscy będą szczęśliwi, a żyrandol cały i zdrowy 😉

      • Wika dobrze powiedziala. Ultrafiolet nie meczy, wrecz laduje. Takze pozniej jeszcze silniejszy bedzie 😛 Juz ja go dobrze naladuje 🙂 Nic sie nie martwcie. No ale jak wolicie, to wam moge pierwszenstwo dac 🙂 W koncu, w 5 W, nie wypada rywalizowac 😛 Albo zagramy w butelke 🙂

  18. @ultraFioletowa ..”z tych naszych bolesnych przeszlosci i ich konsekwencji w naszych duszach i cialach.” ….. twoja ”przeszlosc” to jest tylko ”baza danych w WJ”……
    .. czas nie jest analogowym i liniowym zjawiskiem ( ogolna teoria wzglednosci ,,,
    fizyka kwantowa i jej teoria pola,,, pola morfogenetyczne R. Sheldrake itd itp….)
    to co uwazasz ze dawno umarle zyje obok ciebie w swoim wlasnym kontekscie
    (czasoprzestrzennych dekoracjach )… a lacznosc z tym masz przez swojego WJ
    i tu powstaje iluzja ze to TY ”a wszedzie to JA” 😉 ?…. nie! wszedzie to ON …
    ty tylko dziedziczysz polimorficznie po NIM jego ”terzniejszosc” a ta wydaje ci sie
    Twoja Historycznoscia…. 🙂
    …. i znowu zrobilo sie pozno…. 🙂 🙂 🙂

    • nie mogło zrobić się późno, bo czas nie istnieje 😀
      wszędzie JA czyli TY czy w końcu ON, a może ONA? 😉 Ostrosłup mi tu wszedł w paradę jak nic …
      czyli jak u Ciebie późno, to słodkich snów i kołysaneczka jakaś cicha … aaa, aaa, były sobie kotki dwa …. :^*

      • co to za mina? no dwa+dwa … to jasne przecież 😀 czy ja muszę wszystko dosłownie i kawa na ławę i żeby wszyscy wiedzieli? co autor miał na myśli …
        na wszystkich lekcjach matematyki byłaś, tak? 😉

      • @ …. nie wliczaj podstawy (czworoscianu) bo to ontologiczna podstawa na ktorej
        ta przestrzennosc sie zasadza i istnieje (to jeszcze nie jest osobowe) 🙂

      • trójwymiarową przestrzenność masz na myśli? czy istnieją „kryształy wymiarów”? pojedynczych? „kryształy żywiołów” to owszem…czytałam channeling z Teslą, w którym on mówił, że np. woda jest wymiarem…ale nie przestrzennym… więc czworościan (to akurat ogień) to byłoby za mało…powiedziałabym: ogół figur typu czworościan we wszystkich potrzebnych nam wymiarach mógłby stwarzać jakąś podstawę ontologiczną…o ile sieć krystaliczna rzeczywiście wszędzie jest osnową formy…a może nie? rozmawialiśmy dziś zresztą o tym ze Zdzichem…o tym, „gdzie kończą się kryształy” 😀 aaa…ostrosłupy dwa… 😉

      • czy was pogięło? Co tu winien ostrosłup z tymi wszystkimi przyległościami, których mój humanistyczny umysł nie pojmuje … 😦 O tej porze o motylkach, misiach, buziakach-przytulakach … ewentualnie jeszcze … albo nie … jednak za wcześnie …

      • @wika ”czy istnieją “kryształy wymiarów”? pojedynczych? “kryształy żywiołów”
        …. to tylko symbole istnieja tylko do granicy mentalu powyzej tego jestes od tego wolna
        …. przyczynowy jest ,”idea , algorytmem karmy ,formy mysli” ,,, jest wolny od nich samych, ale na
        tych algorytmach opieraja sie nizsze plany 🙂

      • ja jestem że szkoły pitagorejskiej… 🙂 matematyka nie może kończyć się na mentalu, skoro NAWET w mentalu możemy wyprowadzić ją w nieskończoność…to da się na wet pomyśleć, więc tym bardziej zaistnieć… chętnie poczytam o tym, o czym piszesz, tylko więcej konkretów by się przydało 🙂

        A poza tym freeheart ma rację 😀 o tej porze nocy i (ekhm…;) roku my o ostrosłupach… 😉 (żeby to choć o trójkątach…skoro uF nie chce się z nami bawić, tyle nam zostaje;) zamiast o motylkach, misiach, przyjemnie uczesanych jeżach, i imprezach w zaprzyjaźnionym astralnym lokalu… 😛 taaak… 😉

  19. Xylotet, ale rzucilae „bombe” informacyjna tuz przed snem 😛
    Ja prosta dziewczyna jestem 😛 😉
    A tak na powaznie, nie jestem przekonana czy to jest li i jedynie baza danych, choc..wolalabym, zeby tak bylo. Bo ja te jak mowisz „baze danych” czuje w swoich kosciach i trzewiach 🙂 A emocje? Czy one sa tylko baza danych czy tez namacalnym sladem, ze cos bylo, bolalo i nie zostalo przetrawione 🙂
    Ale..mow dalej. Bo mnie by bylo na reke, zeby to byla tylko „bezbolesna” baza danych 🙂

    • @ultraFioletowa …. WJ to nie jest baza danych ale ”TAM jest baza danych” ,ktora
      dala ci lekki dostep do swoich zasobow a tu juz jestes gotowa wpasc w poslizg
      zamiast sie ucieszyc ,,wpadlas w depresje i gotowa jestes sie biczowac za grzechy z przeszlosci ,,,,,,i balansujesz na pograniczu mysli samobojczych …..
      😉 …. a co bys robila gdyby dala ci pelny dostep takiego roota ?.?.? … 😉
      …. wiesz co to sa ”ustawiena hellingerowskie” .?..? 🙂

      • chyba trochę po bandzie to poszło 😉 a myślałam, że już przytulasz jakąś podusię 🙂
        a Ty wiesz co to są ustawienia Hellingera? Długo pracowałam wg jego metody. Zaskakujący wniosek podczas pracy, zawsze ten sam … nic nie jest takie jakie się wydaje … I tu też można udzielić takiej odpowiedzi. Udział w ustawieniach oprócz znajdywania odpowiedzi, uzdrawiania relacji i innych plusów, niesie też ryzyko. Można zabrać ze sobą „pamiątki”. Mało mówi się o tym …

      • Xylo, no az tak zle to nie jest 🙂 Tak sobie tylko czsem sie wyzalam 🙂
        Ja sie za grzechy nie biczuje na pewno 🙂

  20. Dobra, to ja ide moze nie od razu spac, ale musze „odrobic lekcje” duchowe, ktore mam zadane. A ja taki len jestem… Jak was czytam, to wydaje mi sie, ze w tej duchowosci w przedszkolu jestem… Musze sie podciagnac 😉

  21. @wika … w nich wszechswiat staje sie taki wieczny,,, taki buddyjski czesto dyskutuje o nich… 🙂 z moimi aspektami i nie tylko 🙂 🙂

  22. freeheart 🙂 … tak masz racje lwico pogielo nas 😉 jedziemy w strone mentalu
    dzie nie ma imprez tylko abstrakcyjne asocjacje do nich 🙂 … dzieki za
    dzwonek 🙂 wracajmy na impreze 🙂 real to tez impreza 🙂

  23. @wika 🙂 … lepiej sie przytulic do siebie dzies w srodku mentalu i zabawic
    w astralu 🙂 🙂 🙂
    … Buziaki i Dobranoc Dziewczyny …. napewno nie zrobimy sobie krzywdy 😉

    • Ok, ja bardzo chętnie… 😀 freeheart już w drodze na imprezę od kwadransa… 😉 jakby co, obudźcie mnie we śnie 🙂 Buziaki! 🙂 🙂 🙂 i pięknej kwietniowej nocki… 😉

      • @wika 🙂 czytalem twoj post na ”Każdy z was robi wielkie….” u Krystal
        napisalem posta ale moderacja chyba wlaczona ,,,,, 😦
        Ogarniam sie po pracy zjem cos chyba …. 😉
        gadalismy wczoraj i dzis na mentalu wlasnie … przegrodki,,, ogrodki ,,,plotki ,,,bramki itd …. 😉 🙂 🙂 🙂

      • Przyleciałam właśnie z przestrzeni wszechmożliwości, w której mieszałam pracowicie łyżeczką od miodu… 😛 😛 tzn stwarzałam nowy bąbelek świata 😀
        Po drodze posłuchałam jeszcze dziś jak to inni stwarzają, aż im z tego mieszania i wirowania w głowie się kręci… 🙂 😉 zdaje się wspólna karuzela przeskoczyła na wyższe obroty, a niektórzy już tak podkręcają, że aż czuć przypalony płyn hamulcowy, hłe hłe… 😛 Ty też tak ostatnio funkcjonujesz?…bo chłopcy zazwyczaj lubią ostrzejsze przyprawy… 😉

        Chętnie bym się dowiedziała, jakie ja plotki rozpuszczam w mentalu 😛 😛 i w ogóle co tam wyczyniam??… 😀 kiedyś medytowałam z przyjacielem i mówił, że wziął mnie tu i ówdzie, na wycieczkę po znajomych sobie miejscach, a potem prawie musiał błagać, żebym z nim wróciła – on nie ma jeszcze dzieci, więc nie ma aż takiej wprawy w tej zabawie… 😉 Zwiedzaliśmy zdaje się w trakcie tamtej wycieczki również świeżootwartą bibliotekę aleksandryjską, bo podobno była „w remoncie”, a jakoś od jesieni znów czynna 😉 Ciekawe, czy jakieś nowe zbiory tam mają, hmmm?… 🙂

        U Krystal moderacja jest chyba teraz zawsze włączona, ostatnio, jak energia w marcu zaczęła bulgotać, znów pojawiają się jakieś agresywne świry, w grudniu tego było sporo, bez moderacji blog wyglądałby mało apetycznie… zawsze to się dzieje, jak energia skacze, taki swoisty barometr 😉

        A co z tą żółtą kartką??… 🙂

      • Wika, pozwól, że na chwilę przeszkodzę Ci w uroczych pogaduchach z niezwykle interesującym mieszkańcem wieżowca z windą ;)…….
        Ale u Krystal zapytałam Cię o przekaz z Bąbelkiem, a jest to bardzo interesująca sprawa i chciałabym poczytać o tym. Jeśli możesz napisz coś więcej. Dzięki 🙂 ❤

      • Dorotko, było o tym w paru rzeczach, nie wiem, czy przekazach, pamiętam, że u Bruce’a Moena było na pewno o bąbelkach – że wszechświaty można widzieć jako podobne do piany, i że każdy z tych bąbelków ma inne właściwości. Tyle że nie wiem, czy to w było w któreś jego książce, czy na warsztatach, na pewno w pogaduszkach na jego forum „Afterlife” – odpowiadał komuś na pytanie o bezczasowość, i napisał, że „wcale nie tak daleko”, że po prostu można stworzyć sobie bąbelek wiata, który nie ma tej właściwości. To co Zdzich pisze o torusach to jest jak na mój rozum całkiem to samo. My jesteśmy tym rozszerzającym się torusem, bo każda warstwa aury może być w ten sposób postrzegana, to jak te „wańki-wstańki”, albo czasem nazywają „chińskie pudełka”, tak to mniej więcej działa jak fraktal, podobne w podobnym, i za sprawą rezonansu, wynikającego z tego podobieństwa, wpływy energetyczne są przenoszone w jedną i drugą stronę; jest to ładnie wyjaśnione np. w „Co my tak naprawdę wiemy?” (What the bleep do we know? – w książce, bo czy filmie to nie pamiętam; ale to jest w ogóle znane już w nauce, np. teoria mikro-kanalików (microtubules), zdaje się to opracowali Penrose i Hameroff), i dzięki tym podobieństwom istniejącym już od poziomu kwantowego jesteśmy w stanie wpływać swoją wolą i intencjami na mikroświat, a to przenosi się „wyżej”, na całości atomów etc, i w ten sposób stwarzamy swoją rzeczywistość bardziej i mniej fizyczną.
        I w ten sam sposób wyglądają „światy” – każdy z nich w ramach tej toroidalnej przestrzeni ma pewne specyficzne właściwości, no ale oczywiście wszystko to się przenika i nakłada na siebie, ale różnice częstotliwości czyli wibracji utrzymują te oddzielne jakości pól energii.

        Zwróć może uwagę na to, co pisze Zdzich, tu masz z pierwszej ręki opis 😀
        Buziaki sobotnie! 🙂 🙂 🙂

      • Wika 🙂 jeszcze raz wielkie dzięki za źródła 😀 .
        Myślałam, że jakiś najnowszy przekaz mówił o Bąbelku, a ja go przeoczyłam….
        W takim razie wszyscy wiemy, że taki Bąbelek jest suwerenny, ale nie samotny i nie samo-napędzający się… wszystkie Bąbelki są zasilane ze Źródła i jak Źródłu „nie spodoba” się hasanie Bąbelka to skróci mu sznureczek jak balonikowi i toruski będą mniej swawolne. 😉
        Co do GF dlaczego nie mamy z nimi gadać, skoro jak rozumiem wielu z nich oczyszcza nam oceany, atmosferę, ziemię itd…..? Czy nie jest to jakaś nowa „galaktofobia” 😉 ? Jeśli mamy się wszystkich bać, to znaczy, że nie dorośliśmy jeszcze do współpracy z zaawansowanymi cywilizacjami. Ale , z drugiej strony podpisywanie czegokolwiek jest jakieś przestarzałe…..
        Chyba, że nasza świadomość jeszcze potrzebuje namacalnych deklaracji……
        W niedalekiej przyszłości tylko zapisy w Sercu będą ważne i wszelkie kwity pójdą w zapomnienie. Cieszy mnie, że jest tam sugestia żeby podpisać „dla siebie”……
        Pozdrówka 😀

      • Ultra-Fioletowa, nic mi o tym nie wiadomo żebym się kontaktowała z GF 😉 , ale skoro Krystal jest „za”, to dlaczego mam być „przeciw”, tym bardziej że dowodów nie mam …… Obserwujmy i uczmy się…… tak możemy sobie ćwiczyć naszą intuicję 🙂

      • Dorotko, jak dla mnie federacja jest ok pod warunkiem, że to federacja…a mam wrażenie, że pod nich podszywa się więcej rodzajów istot niż mamy paluszków nawet po zdjęciu skarpetek… 😉 No i współpraca, bo po co znów jakieś umowy? dopiero oczyściliśmy sporą część starych przysiąg etc, a jak „wolność”, to czemu od razu po tym kolejne struktury, obietnice, autorytety, wszystko w prawie patriarchalnym stylu…po co nam to? to my jesteśmy w dużej mierze reprezentantami federacji, i aktualnie jest to jej awangarda, bo to u nas, w naszym ziemskim „błotku”, bulgocze ta przemiana, i zapracowaliśmy sobie na nią rzetelnie. Wszechświat się zmieni, to i federacja się zmieni. To raczej oni będą się w pewnym sensie dopasowywać do nas. Są naszym zapleczem, naszym wsparciem, naszymi rodzicami – ale, jak to lubię porównywać, gdyby dzieci zawsze słuchały rodziców, do tej pory siedzielibyśmy w jaskiniach… 😉 my jesteśmy tym nowym pączkiem o nowym kształcie, i podobno nikt z serafinami włącznie nie ma całkowitego pojęcia, co z tego wyniknie…więc po prostu rozkwitajmy 😀

      • Wika, no jeśli my w naszym Bąbelku jesteśmy już „o Niebo” wyżej niż GF, to jak najbardziej jestem ZA 🙂 . Ale proponuję tych grzeczniejszych i bardziej wyskubanych 😉 federacyjnych zaprosić do nas na inauguracyjne przyjęcie z ambrozją, nektarem ……, no i Miodziem oczywiście 🙂

      • Wyskubanych?… 😛 och, to depilacja objęła już i galaktykę?…aniołów również?… 😛 😛 Nie no, wszystkich można zaprosić na wielką imprezę wzniesieniową i miodziem polewać 😀 uwielbiam urządzać takie imprezy…można już zacząć malować napis powitalny na naszym nowym firmamencie, który się podobno już wykluwa… 🙂 przyśnił mi się 26 grudnia 2010 jako dwie przecinające się tęcze, a nie miałam wtedy pojęcia, że coś takiego się szykuje – a tu hop i będzie…ciekawe jak to będzie wyglądało? 😀

      • może być np. tak
        weźmiemy kąpiel w miodzie i właściwie to już wystarczy … w sensie ubierać się nie trzeba … 😛 rzęsy wymalujemy … żeby było wyraźniej widać trzepotanie kuszące … będziemy się wabić kolorowymi wibracjami … słodkimi zapachami … padać w ramiona pewnie 🙂 Potem się pięknie porozmazujemy ze wzruszenia. Następnie wspólna biesiada przy basenie z ambrozją i będzie „a pamiętasz miły/a …tamto lato …” i inne podobne … 😀 Będą balony, orkiestra, wspólne śpiewanie i granie na harfach. Duuużo perłowego śmiechu, kryształowych dzwoneczków. Błogi stan czyli motylki w brzuszku, czekoladowe serca i … koniki bujane. Faaajnie będzie. Olala … :^*******

      • Ja mam takie chwile, jak np dzis wieczorem. ze sie zastanawiam czy to wszystko nie jest jakas kolejna sciema. Jakas kolejna manipulacja roznych istot, ktore podszywaja sie pod te przekazy i zwiastujac nam przebudzenie, znow nami manipulua by nami zawladnac, a dokladniej nasza energia… Dzis, z dystansiu patrzac takie mam mysli… Juz tyle bylo manipulacji w w ludzkiej historii a dokladniej rzecz ujmujac prawie cala historia ludzkosci to historia jakiejs totalnej manipulacji jedna po drugiej, ze az trudno to w ogole sobie wyobrazic, ze tak mozna, ze powiem szczerze, ze mnie juz nic nie jest w stanie zdziwic… 😦

      • Ultra-Fioletowa, spójrz na to tak: mamy w naszej świadomości informacje, że „jacyś obcy zrobili nam krzywdę”, ale dokładnie nie znamy szczegółów….. Różne pseudofakty i mity krążą w przestrzeni, ale żadnego kosmity nikt z nas za rękę nie złapał i nie pogadał z nim „od serca” i nie zapytał o co im chodziło…. Tak samo jest z tymi przekazami od GF…. Liczy się tylko to, co sami dostrzegamy, myślimy i robimy. To my sami tworzymy rzeczywistość naszego Bąbelka i nie obwiniajmy kosmitów z przeszłości i nie liczmy na kosmitów z przyszłości….. My sami możemy zrobić z naszą Rzeczywistością to, co chcemy i to jest nasze Prawo i Obowiązek 🙂 .
        No, może to tak strasznie poważnie brzmi, ale nikt nie oczekuje od nas, że pójdziemy „na barykady” z jakimś niewidzialnym kosmicznym wrogiem ;)….. My sami sobie możemy pomagać nawzajem i sami dla siebie i wesoło 🙂 mamy to robić, a nie ze smutnym i zmęczonym obliczem jak niewolnicy jacyś, czy „cóś” 😉 ……
        A…, i przede wszystkim nie mamy byś chytrzy, bo telepatia i trzecie oko już działa 🙂
        PS. Ale Co lub Kto tego „meteoryta” nad Uralem rozwalił??? 😀 Oto jest pytanie! 😉

      • Dorota, Twoje rozumowanie jest teoretycznie prawidlowe. Niestety w praktyce, zostalismy zmanipulowani i to tak, ze wiekszosc nawet tego nie spostrzegla. Te istoty sa duzo sprytniejsze i duzo bardziej zaawansowane od nas. Dla nich jestesmy jak biale myszki w laboratorium i fakty sa takie, ze gdybysmy nie uzyskali pomocy, to nie wiadomo jak by to wygladalo.

        No nic, wczoraj amialam takie mysli, dzis nie widze juz tego tak na czarno, nie mniej jednak, faktem jest, ze ciagle jest ktos, kto chcialby na nas lape polozyc. I takze wsrod ludzi..A wsrod roznych uzdrowicieli, to jest dopiero meksyk… Smutne to wszystko, ze w takim swiecie zyjemy. Ja jestem tym zmeczona i mam nadzieje, ze za „pare wcielen” nie bedzie juz takiej meki na ziemi, bo na dzien dzisiejszy to ja mam „full” 😦

      • Ło, matko i córko!!! ;)…. ultra-Fioletowa, ile Ty jeszcze wcieleń zamierzasz to powtarzać???? oooo!?? Czy jesteś białą myszką, czy lwem to zależy tylko od Ciebie!! A…. i od tego co słyszysz od innych, a przede wszystkim od tego właśnie….. gdy nie szukasz w SOBIE….. Twoje lustro to Twoje lustro i nie szukaj swojego odbicia w cudzym lustrze i swoich gwiazd na cudzym niebie….. ❤

      • Ultra-Fioletowa 🙂 tylko jak już staniesz się lwem to nie zjadaj białych myszek 😉 Zostań lwem weganinem 😀

      • Dorota, ja bym chciala narodzic sie juz w lepszych warunkach w nastepnym wcieleniu, ale Metatron mowi, ze proces zmian na ziemi bedzie trwal okolo 300 lat…

      • @ultraMaryna
        Metatron żartował -około piŃcet,

        ps. „ja bym chciala narodzic sie juz w lepszych warunkach”

        niedokończony scenariusz, odcinek pierwszy i raczej ostatni pt. „Klub naukowy” 😉

        Dorota:
        -„Czy sugerujesz, że życie w Świetle jest nudne i może być karą za nasze starania?”
        /29 Styczeń 2013 @ 11:48 https://soulowicz.wordpress.com/2013/01/28/skonczylo-sie-ze-swiatla/#comments/

        xylotet:
        – ”…kazde ego chcialo by zyc wygodnie miec piekne cialo zycie bez chorob a najlepiej
        nic nie robic i byc podziwiane…..”
        /14 Styczeń 2013 @ 21:55 https://soulowicz.wordpress.com/2013/01/10/o-poczatku-jesus-sananda/

        Dorota:
        – ”Prawda….sami stworzyliśmy naszego pasożyta… Ten pasożyt istnieje jako narzędzie służące naszemu rozwojowi. Gdy osiągamy już wyższy stopień rozwoju możemy podziękować pasożytowi i nie martwić się o niego. ”
        /29 Styczeń 2013 @ 11:45 https://soulowicz.wordpress.com/2013/01/28/nigdy-nie-nazywaj-ich-archontami-jak-ty-mozesz-pomoc-zniszczyc-matrix-cz-1/#comments /
        Główny Fraktal Ściemniaczy – tosemła, GFŚ 😉 🙂

      • Ultra-Fioletowa oj tam, oj tam!!! 😉 a może Metatron tylko sobie zażartował?? 😉
        Może chciał sprawdzić, czy można nas nabrać??? 🙂

  24. 😉 Między Wami Kobietami 😉 …. coś koło Bąbelków….. Cytat …….

    ”Spałam sobie w najlepsze śniąc intencję pomocy innym. Jakoś musiał to podłapać jakiś „bodhisattwa”, bo ktoś pomógł wstać mi z ciała. Wstałam z trudem i nic nie widzę, stoję w ciemności. Wtedy ktoś dotknął moich oczu i bez ich otwierania zaczęłam widzieć otoczenie. Wszystko było jakieś rozedrgane i gęste jak w wodzie, przy mnie ktoś stał, ale patrzyłam na tego z drugiej strony: dziwny facet o niebieskiej skórze, jakby jakiś pusty od środka, stał bez żadnych atrybutów (to dla tych, którym skojarzył się z Buddą Medycyny, na którego inicjację się specjalnie potem wybrałam). Szczerze mówiąc, nie miałam czasu się mu przyjrzeć, bo zaczął mówić, że nie istnieję jako oddzielne „ja”, oddzielna świadomość. Mówienie to nic, jego świadomość jakoś oddziaływała na moją, moja zaczęła się częściowo dostrajać. Po prostu nagle z całą oczywistością stwierdziłam, że jestem jak BAŃKA POWIETRZA W OCEANIE, który jest świadomością i wystarczy małe „pyk” żebym zlała się ze wszystkim w całość (co facet jeszcze głosem powtarzał, że nie istnieję). Poczułam, jak kruche jest to moje ja i poczucie oddzielenia. I być może zrobiła bym to „pyk” żeby poznać ten ocean, ale qrka musiało mi się przypomnieć. Nagle krzyknęłam: no, ale moment, a gdzie tu jest WJ? Dusza?????? (moje kochane WJ!!!) I wyprułam z miejsca (właściwie porwało mnie) w błyskawicznym pędzie. Znalazłam się na ziemi jako olbrzym wśród małych ludzi, który widzi daleko, ma bardzo szerokie horyzonty, wiedzę, ale…. oczy utkwione w ziemi i poczucie ograniczenia, wewnętrzną potrzebę wyzwolenia się z ograniczonego istnienia, które powoduje cierpienie. Ech….

    Zaraz potem byłam z powrotem w cielsku totalnie zszokowana z pełnym kryzysem, załamaniem się systemu przekonań (jak to: nie istnieję? nie ma mnie? jestem iluzją?????).”
    ……koniec cytatu……. i Amen 😉 … niekoniecznie jak w pacierzu….. 🙂

    • między nami bodhisatwwami 😀
      między wszechświatami 😛
      między bańkami 🙂
      między sercami :^**
      między ulami 😉 … wystarczy włożyć rękę …
      między ustami a brzegiem pucharu
      dzięki

    • „Śniąc intencję pomocy innym…” łoj… 😉 to ja to mam dopiero po obudzeniu… 😛 to chyba i tak o dwie-trzy godziny za wcześnie…nawet się człowiek z czystym sumieniem pobawić nie może na czczo… 😉 tak, tak, kobieca forma jakoś sprzyja dobrej pamięci… 😉 i ta świetna pamięć, która pamięta równocześnie i o Buddzie Medycyny, i o Wyższym Ja, choć to z dwóch dość różnych bajek… być może właśnie rozmaite sprzeczności trzymają nas z daleka przed tym „pyk”…nasze piękne torusiki-bąbelki są niewyosiowane, niedostrojone, oś wielkiego torusa jest zwichrowana i Całość nas nie wchłania, chlup… 😉 jeszcze nie… 😛 😀 😀

      • @wika … Ona często wychodziła i była dobra w Śnieniu jak u Castanedy
        ale w końcu poszła w stronę Buddyzmu i to był efekt 🙂
        … ale nie każdy ma odwagę tak ”pyknąć”,,,,, Anagarika Govinda sam pisze
        chyba w Drodze białych obłoków że był już tuż tuż od tego i zawrócił ,,, a ile
        się namedytował …. 😉 a ona już na początku dostała zaproszenie do zwiedzenia
        Oceanu ,,, tylko te ”ogródki mentalne te płotki wokół nich te przegródki i szufladki
        w głowie” nie puszczają na wolność 😉 🙂

      • Ale do czegoś one służą…wygląda na to, że pączkowanie świata odbywa się przez te bąbelki…oceanem i tak jesteśmy zawsze…powrót ma swoją logikę…przecież to nie ma być ucieczka…tylko domknięcie się wzoru, kropka nad i…”kosmos” znaczy „ład”… 🙂 :***

  25. @wika 🙂 * to ”pykniecie” to Oświecenie,,,, po tym staniesz się znowu bąbelkiem
    albo będziesz w bąbelku jak kto woli obojętne,,, ale czuć się będziesz jak
    Ocean i spojrzysz na wszystkie bąbelki okiem wielkim jak Ocean i zobaczysz że wszystkie one są Tobą …. 😀 ….
    …. Ucałuj freeheart ode mnie ja ją całuję ale Ona jakaś zamyślona dowal
    jej z drugiej strony Całusami ją i Miodziem … nie ma …. 😀

    • co za synchronia czasowa z naszymi wpisami … hmmm …
      jak to mnie całujesz? nie zauważyłam? no byłam troszkę zajęta z kimś innym przez chwilę, ale już jestem i chętnie oddam porządnego całusa z procentem nawet … no przecież nie będę żałować … bierz co chcesz i ile chcesz 😛 A zdaje się, że lubisz dużo … często … słodko …

    • No to masz z drugiej strony 😀 :**************************************************************************************************

      • 😀 i taaaak trzymamy … ma być słodko ,,,, i o to chodzi 😀
        …. dobranoc dziewczyny ….. 😀 ********************

  26. Są i takie opinie na temat GFŚ

    Myślę ze „rzecz „polega na tym , że Oni się podzielili
    A co z Tobą rezonuje Dorotko ?
    Wiem, zawsze stoisz po stronie Światła .Wybierz to co czuje serce a będzie to Prawda. 🙂 🙂 🙂

    • Maya, tak jest: tylko intuicja i spokój mogą nas uratować! 🙂
      Serce i Rozum to jest zgrany Duet 🙂 i nie pytaj nikogo, co sama chcesz poczuć, bo Twoja Droga jest Twoją Drogą i nikomu nic do tego. ❤

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s