DRZEWO POZNANIA I DRZEWO ŻYCIA

Niektórzy mówią, że są dwie ścieżki życia: ścieżka natury i ścieżka cywilizacji. Inni mówią, że jedna ścieżka to ścieżka świadomości, a druga to ścieżka wiedzy… Jeśli mówią mi, że muszę wybrać jedną z nich, pamiętam, że to stare systemy próbują toczyć we mnie walkę. Gdy wybieram jedną z tych ścieżek, zaczynam gubić część siebie, wypierać się jednej części siebie i wówczas kontynuuję walkę po jednej ze stron „barykady”. A każdy z nas może zakończyć tę bezsensowną walkę, zawrzeć pokój w sobie i uzdrowić w sobie konflikt, tysiącletni (a może i dłużej trwający) konflikt „podporządkowanej” natury – Matki i autorytarnego umysłu – Ojca ukrywającego i dysponującego „trudno dostępną nam wiedzą”, na którą musimy sobie za-służyć.
Żyjemy jeszcze w świecie patriarchalnym, więc zdecydowana większość ludzi na ścieżkach duchowych, skupia się na umyśle.Umysł jest Bogiem. A gdzie zapodziała się Bogini?
Podobno według jednej z majańskich legend, pierwszy ojciec, pierwszy człowiek… poświęcił życie, by stworzyć świat. Brzuch rozsadziło mu drzewo życia. Jego ciało przemieniło się w korzenie drzewa, które rozprzestrzeniły się i uformowały Ziemię. Jego dusza zmieniła się w gałęzie i rozrosła się tworząc niebo. To, co pozostało z ciała, było głową pierwszego ojca. Jego dzieci powiesiły ją na niebie tworząc Szibalbę.
Szibalba to zaświaty – miejsce, w którym dusze zmarłych rodzą się na nowo. Szibalba to symbol zaświatów Majów.
Śmierć jednej formy jako akt kreacji… nowej formy.
Mnie to drzewo kojarzy się z wielkim, nieskończonym fraktalem… Uniwersalnego Umysłu – Boga Ojca.
Ojciec stał się częścią drzewa, zmienił się w kwiat… w owoc… A gdy wróbel lub inny ptak zjadał owoc tego drzewa, ojciec odfruwał z ptakami…
Śmierć była dla ojca drogą do zbawienia…
Istnieje podobna opowieść, legenda pochodząca podobno z Południowej Ameryki o mężczyźnie, który był wielkim mędrcem, ale gdy przyszedł jego czas, udał się do serca dżungli i tam umarł, a po swojej śmierci z jego ciała wyrosło drzewo ayahuasca (czyt. ajałaska)…
Księga Rodzaju mówi o dwóch drzewach w Rajskim Ogrodzie:Drzewie Wiedzy (Poznania) i Drzewie Życia. Dla mnie Drzewo Życia to Drzewo Świadomości. Gdy Adam i Ewa zjedli owoc z Drzewa Wiedzy, Bóg wygnał ich z Raju i ukrył przed nimi Drzewo Życia. A Drzewo Życia rodziło owoce obdarzające nieśmiertelnością… A może było (i jest) tak, że gdy Adam i Ewa jedli (i jedzą) owoce z Drzewa Wiedzy, zapominali (i zapominają) o Drzewie Życia?
Owoce Drzewa Wiedzy dają życie o świadomości ograniczonej ludzkim ja – ego. (Ego – np.: w buddyzmie oznacza świadomość siebie jako oddzielnego bytu czyli – jak to rozumiem – mocno ograniczonej świadomości.) Kto jednak zjada owoce z Drzewa Wiedzy, musi umrzeć. I zostanie wyzwolony dopiero po śmierci. Tylko poprzez śmierć może, chociaż wcale nie musi, zostać wyzwolony.
Co to za Bóg Ojciec, który wyrzuca z Raju każdego, kto zostaje oddzielony od świadomości połączenia z całością? Bóg, który „wyrzucił” z raju ludzi to Umysł o ograniczonej świadomości. Umysł, który oddziela się od świadomości połączenia dusz w jedności i miłości. Umysł, który coraz bardziej się dzieli i uaktywnia w tym oddzieleniu od szerszych zakresów świadomości. Który kreuje coraz mocniejsze i coraz bardziej oddzielne fałszywe ja – ego. A oddzielenie to powoduje coraz większy strach przed innymi… Umysł, który działa bez świadomości (wewnętrznego obserwatora), zawsze ocenia, wartościuje, klasyfikuje. Jak autorytarny Bóg Ojciec, któremu całkowicie musisz się podporządkować. Wtedy świadomość staje się mocno ograniczona. Umysł zazwyczaj wówczas galopuje, jak dziki koń. Umysł galopujący można porównać do rozstrojonego instrumentu. Można na nim grać. Można mieć iluzję grania wspaniałych utworów. Można grać kilka, a nawet wiele dźwięków i to nawet bardzo głośno zagłuszając inne harmonijne dźwięki. Można powtarzać te same dźwięki w nieskończoność i nie wiedzieć, że brzmią one „fałszywie”. Gdy cała energia jest skupiona w głowie, na umyśle, nie dostrzegamy tego, co zadziewa się w ciele, w sercu, nie dostrzegamy także wtedy własnych emocji ani uczuć, ani myśli.
Może jest tak, że każdy, kto „spożywa owoce” z Drzewa Wiedzy, żyje poza Rajem bojąc się śmierci i nawet nie bedąc świadomym tego lęku. Dlatego jego egzystencja oparta jest na nieustającym lęku przed śmiercią. Wręcz strachu przerażonego, oddzielonego, fałszywego ja – ego, które aby mogło istnieć, musi utożsamiać się z myślami, przywiązywać się do koncepcji, przekonań i wiary. A strach ten karmi i zasila wszystkie emocje, kieruje emocjami, które skutecznie ograniczają świadomość, ograniczają naszą pamięć tego, kim jesteśmy. Żyjemy w odcięciu i cierpimy z tego powodu.
Drzewo Życia rosnące w Raju rodziło owoce obdarzające nieśmiertelnością. Kto zje owoc z Drzewa Życia, staje się nieśmiertelny. Co to znaczy? Nie koniecznie znaczy to, że stajemy się wówczas nieśmiertelni w naszych fizycznych ciałach, ale przede wszystkim znaczy to, że przywrócona zostaje nam pamięć – świadomość wiecznego istnienia.
Gdy człowiek przechodzi przez śmierć, przejście takie może stać się świadomą zmianą formy. Żeby człowiek mógł się przygotować do takiego przejścia potrzebuje odpowiedniego treningu, praktyki. I wcale nie musi być to fizyczna śmierć, ale śmierć oddzielonego (zapomnieniem połączenia z innymi) ja – ego. Wówczas człowiek, a właściwie istota, która jest cząstką Całości, staje się nieśmiertelna… „Umierać” może wiele razy tylko ja – ego – ograniczony umysł odcięty od świadomości połączenia z Całością. Takie „umieranie” jest podobne burzeniu murów, które oddzielają cząstki umysłu od siebie. To jest uwalnianie i poszerzanie świadomości. Gdy istota ludzka jest już wytrenowana w takim „umieraniu” kolejnych części jej oddzielnych ja, wówczas nawet fizyczna śmierć nie jest dla niej niczym strasznym. Wówczas istota ludzka zaczyna postrzegać śmierć jako bramę do następnej formy istnienia, następnej „kreacji”.
Gdy jednak istota ludzka boi się śmierci tego odciętego ja – ego, jednocześnie boi się fizycznej śmierci. I poprzez ten strach zostaje skazana na wieczne zapomnienie i poznawanie wiedzy w jej maleńkich fragmentach… Taka istota staje się zagubionym tułaczem. Żyje w nieustannej iluzji działając według wzorców i reguł gier, w których uczestniczy raczej mniej niż bardziej świadomie. Projektuje swoje nieświadome, a więc „fałszywe” ja – ego na innych, przerzuca odpowiedzialność za swoje nieświadome działania na innych i zawsze potrzebuje jakiegoś „kozła ofiarnego” albo „baranów ofiarnych”. Z poczuciem wyższości składa te swoje ofiary „na stosie ognia” swoich własnych przekonań, emocji i ignorancji. Nieświadomie zasila swoje własne potwory, demony, pasożyty… trzymając je nadal ukryte przed sobą w sferze Cienia, Ciemności, Ciemnych Sił… Oskarżając o całe zło wyłącznie innych. Inni zaś są tylko i aż lustrami tego, co w nas ukryte przed nami samymi.

—-
Istnieje jeszcze inna legenda, która mówi, że w środku dżungli amazońskiej, w miejscu narodzin życia, rośnie szczególne drzewo. Mawiają, że ten, kto napije się jego soku, żyć będzie na wieki…
Chacruna (czyt. Czakruna) i Ayahuasca (czyt. Ajałaska) to dwa drzewa rosnące w dżungli amazońskiej – w ziemskim Raju, który obecnie cywilizowany człowiek próbuje niszczyć dla swoich materialnych korzyści i bogacenia się.  Z części obu tych drzew (z kory ayahuasci i liści chacruny) jest przygotowywany wywar zwany mediciną. Medicina jest przyjmowana w trakcie ceremonii prowadzonych przez tak zwanych ayahuasceros lub curranderos czyli szamanów i szamanki uzdrowicieli. Wiele z nich (chociaż nie każdy) mówi, że bardzo ważne są intencje, z jakimi przystępuje się do takich ceremonii. Takie ceremonie prowadzą osoby zwane currandero lub currandera, szamanki i szamani uzdrowiciele albo … czarownicy i czarownice czyli pseudo uzdrowiciele.
Szaman czarownik różni się od szamana uzdrowiciela tym, że pierwszy dba o rozwój swojego ego, o zasilanie się energią innych, a nawet uzależnianiem innych od siebie oraz struktur, w jakich działa. Drugi w pełnym oddaniu wspiera innych, którzy pragną uzdrowienia i nawiązania na powrót kontaktu ze swoją własną duszą i przypomnienia sobie, kim jest i po co tu, na Ziemi jest. Szamani czarownicy są takimi istotami, które uczestniczą w grach o władzę, energię, wpływy… Uzależniają oni ludzi od swoich mocy i mocy duchów, które służą im albo którym służą oni. Mówią, że cię uzdrawiają, a tak naprawdę zastawiają na ciebie sieci. Niektórzy z nich coraz bardziej bogacą się na procederze „uzdrawiania” innych. W ten sposób nie tylko działają szamani czarownicy, ale nadal jeszcze działa spora część ludzi na Ziemi. To nic wyjątkowego ani „magicznego”.
Spotkałam w swoim życiu uzdrowicielki i uzdrowicieli o czystych sercach, ale także takich, którzy znają różne „magiczne”, co w zasadzie znaczy bardzo inteligentne sztuczki umysłu zaczepiające nasze fałszywe ja na różne „haczyki”. Powoduje to, że ludzie nieświadomie wpadają w zastawione sieci i zaczynają zasilać, takich szamanów czyli czarowników, zaczynają wzmacniać udoskonalane stare struktury hierarchiczne i oddawać swoją energię takim szamanom czarownikom, guru, mistrzom ipseudo uzdrowicielom. Tacy ludzie działają w iluzji swoich ja – ego i powiększania własnej mocy „uzdrawiania” czyli uzależniania innych. A tak naprawdę „po owocach ich poznacie”, więc nie po tym, jakie piękne słowa mówią, jaką wspaniałą wiedzą się dzielą, jakie magiczne sztuczki pokazują i jakie wymyślne pułapki na innych zastawiają, lecz po tym, jak postępują wobec siebie i innych oraz jak realizują w swoim własnym życiu wiedzę, którą się dzielą.
I czy taka wiedza jest spójna z ich działaniem.

Ale pamiętam także, że wszystko jest doskonałe… I każdy otrzymuje dokładnie to, czego nie jej czy jego ja-ego potrzebuje, lecz czego potrzebuje jej lub jego dusza i duch.
White-Black-Feather

Advertisements

2 comments on “DRZEWO POZNANIA I DRZEWO ŻYCIA

  1. witam mam takie pytanko z kad wziasc takie drzewko albo ziarenko i czy uroslo by w polsce albo ja zdobyc kawalek takiego drzewka zeby zrobic napar i ile taka przysługa kosztuje

    • @ adam 🙂 , dobre pytania zadałeś 😀
      Poszukaj tych ziarenek w sobie 🙂 , a jak się dobrze rozejrzysz, to nawet te dwa Drzewka zobaczysz 🙂
      Daj znać jak Ci poszło 🙂
      Miłej eksploracji Przestrzeni 🙂 ❤

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s