Pieniądze są jedynie przepływem energii

abundancefree

 

Dziś chcielibyśmy skupić waszą uwagę na temacie pieniędzy.

Do bardzo powszechnych poglądów na temat pieniędzy należą: “pieniądze są złe”, “gdy żyjesz dostatnio, to znaczy, że jesteś chciwą osobą”, “pieniądze i duchowość się wykluczają”, “ci, którzy mają pieniądze, zdobyli je oszukując innych”, “na swoje pieniądze musisz ciężko pracować”, “nigdy nie ma tyle, by wystarczyło dla wszystkich”. To tylko parę przekonań, jakie u was dostrzegamy jako powszechne. Wokół idei pieniędzy powstało wiele błędnych koncepcji i naszą intencją jest podzielenie się z wami naszą perspektywą w tej kwestii, w nadziei, że pomoże to wam “zdjąć urok” z niektórych spośród tych ograniczających poglądów.

Wiedzcie, że nie uznajemy pieniędzy ani za “dobre”, ani “złe”, raczej są one neutralne; tak samo jak wszystko w waszej rzeczywistości jest neutralne. To tylko obserwator determinuje, jaką wartość czemuś przypisuje w waszej rzeczywistości. Wiele osób nie rozumie, czym naprawdę są pieniądze: są one wymianą energii. Jest to wymiana jednej usługi na drugą. Pieniądze są uzasadnioną formą wymiany, która jest równa każdej innej formie obfitości na waszym świecie. Pamiętajcie, że ta rzeczywistość jest po prostu iluzją, która pozwala wam uzyskać unikalną perspektywę, która pomaga waszej duszy doświadczać i w niewiarygodny sposób się rozwijać. Za sprawą swej wolnej woli wszyscy macie możliwość wyboru czego chcecie doświadczać. Choć wasza dusza doświadczy rozwoju dzięki każdej decyzji, jaką podejmujecie, nie musicie żyć życiem opartym na braku; wiele można się nauczyć również żyjąc w dostatku. Wszechświat, w jakim istniejecie, jest nieskończenie obfity, możecie wybrać, że macie dużo albo niewiele, to nie ma znaczenia. Wciąż wielu ludzi na waszym świecie wierzy, że bardziej duchowe życie to życie w niedostatku i braku, a nie w obfitości materialnego bogactwa. Uśmiechamy się na tę myśl. Pamiętajcie, że jesteście boskimi istotami, które wybierają fizyczną inkarnację, i jako istoty boskie zawsze będziecie wtajemniczeni w nieskończoną obfitość. Często zauważamy, że to nieporozumienie tkwi w poglądzie, jakoby bogactwo materialne w jakiś sposób umniejszało wasz rozwój duchowy. Przyciąganie obfitości w waszym świecie fizycznym ani trochę nie sprawia, że jesteście “mniej duchową” osobą niż ktoś, kto wybiera zablokowanie obfitości i doświadczanie braku. Duchowość nie jest czymś, co możecie zyskać bądź stracić; jest ona tym, kim jesteście.

Choć możecie na chwilę zapomnieć o waszej boskości, wasza duchowość jest wieczna. Gdy stwierdzacie, że bardziej duchową rzeczą jest pozbawianie się bogactwa materialnego niż doświadczanie obfitości, podobne jest do tego jakbyście mówili, że bardziej duchową rzeczą jest doświadczanie choroby niż doskonałego zdrowia. To sformułowanie uderzyłoby wielu jako dziwaczne, a jednak niektóre osoby wciąż mają trudności z przyswojeniem poglądu, iż materialny dostatek jest w taki sam sposób ich boskim prawem.

Gdy osądzacie pieniądze, uznając je za mniej duchowe niż jakakolwiek inna forma dostatku, blokujecie strumień dostatku, który do was płynie. Jeśli waszym pragnieniem jest życie w braku, wtedy jak najbardziej was zachęcamy, abyście to uczynili; zaś jeśli waszym życzeniem jest życie w dostatku, to zachęcamy was do tego w taki sam sposób. Żadnego z tych wyborów nie uznajemy za błąd, efektem obu z nich będzie wzrost waszej duszy. Jednakże nie chcemy, żebyście czuli, że musicie pozbawiać się dostatku i żyć w biedzie po to, by zapewnić sobie duchowy rozwój. Jesteście twórcami i macie swobodę stwarzania czegokolwiek, czego pragniecie doświadczać. Zauważamy, że pewne zamieszanie istnieje w tym, jak pojmujecie różnicę pomiędzy przyciąganiem materialnego bogactwa jako twórcza istota, która zapewnia sobie komfort fizycznego życia – a poszukiwaniem materialnego bogactwa po to, by zdefiniować swe poczucie wartości.

Ci, którzy pozwalają, by bogactwo materialne określało ich wartość, to często ci, którzy mają bardzo niewiele radości z posiadania rzeczy, które dalej gromadzą. Powodem jest to, że jesteście duchowymi istotami i nie możecie być zdefiniowani przez posiadane przez siebie fizyczne rzeczy, które stwarzacie. Dlatego mówi się “nie kupisz szczęścia za pieniądze”, i rzeczywiście tak jest. Niektórzy próbują zapełnić to uczucie wewnętrznej pustki większą ilością “rzeczy”, nie uświadamiając sobie, że nie zaspokoi to ich gorącego pragnienia odczuwania spokoju, miłości i radości. Jest to bardzo podobne do próby zaspokojenia pragnienia przez nieustanne jedzenie. Nie będziecie w stanie ugasić pragnienia jedząc; zostaniecie napełnieni, ale potrzeba napicia się wody wciąż pozostanie; i tak samo dobra materialne nie mogą ugasić pragnienia waszej duszy, która chce pokoju, miłości i radości. Żyjecie w fizycznej rzeczywistości i z całą pewnością zamanifestowanie fizycznego dostatku jest w zasięgu waszych możliwości. Chociaż gromadzenie pieniędzy przyda wam materialnego bogactwa, nie może wypełnić pustki, jaką wewnątrz czujecie, która istnieje ponieważ próbujecie wypełnić ją przedmiotami pochodzącymi spoza was samych. Radość pochodzi jedynie z wnętrza. Żadne zewnętrzne okoliczności nie mogą stworzyć waszego szczęścia. Musicie najpierw wypełnić swą istotę wewnętrzną radością, tylko wtedy możecie poczuć radość, która pochodzi z “zewnętrznych” doświadczeń. Wiele osób reaguje na to stwierdzeniem: “To brak pieniędzy powoduje, że cierpię”, a my odpowiadamy na to, że to twoje cierpienie sprowadza na ciebie niedostatek.

Wiedzcie, że nie postrzegamy przyciągania wielu bogactw jako “niewłaściwe” czy “właściwe”, choć przyjdzie czas, gdy po prostu nie będziecie chcieli posiadać więcej niż potrzebujecie w danym czasie, nie dlatego, że nauczycie się zadowalać czymś mniejszym, ale dlatego, że będziecie wiedzieli, że możecie stworzyć wszystko czego pragniecie, kiedy tylko tego sobie zażyczycie. Posiadanie więcej niż potrzebujecie tylko po to, by “pokazać” innym ile dóbr zgromadziliście, nie będzie wam już przynosiło radości, ponieważ wszyscy będą mogli zamanifestować wszystko czego pragną.

Niektórzy czują, że te osoby, które zgromadziły materialne bogactwo, są “chciwymi ludźmi”. Wierzą oni, że czyjś dostatek w jakiś sposób pomniejsza ich własny i przyczynia się do poczucia braku, jakiego doświadczają. Przypominamy wam, że wszechświat jest nieskończony, dlatego jest tu aż nadto energii, aby zaopatrzyć wszystkie istoty we wszystko, czego tylko pragną. Wiedzcie, że fakt, iż przyciągacie dostatek, w żaden sposób nie zabiera go innym. Wszechświat jest nieskończony; istnieje w nim nieskończony “zapas”. Pieniądze to po prostu energia. To tylko etykietki, jakie im nadaliście, sprawiają, że wydaje wam się, że ten zapas jest ograniczony. Wiele osób zaczyna teraz pojmować, że wszechświat jest bogaty, jednak wciąż obawiają się oni braku materialnego dostatku. I to oczywiście przyciągają, co z kolei potwierdza ich lęk przed posiadaniem niewystarczającej ilości. A jednak pieniądze można zamanifestować w tak łatwy sposób jak powietrze, którym oddychacie. Przedstawimy wam prosty przykład tego rodzaju sytuacji, którą na waszym świecie często widzimy. Wiele osób czuje potrzebę oszczędzania i gromadzenia pieniędzy z obawy, że nie będą mieć ich wystarczającej ilości, gdy będą w potrzebie. Jednak na raz możecie wykorzystać tylko część z nich. Nie obawiacie się, że nie będziecie mieli dość powietrza – wdychacie je i wydychacie przez cały dzień, wiedząc, że następny oddech możecie wziąć kiedy macie taką potrzebę. Nie zajmujecie się martwieniem o to, w jaki sposób pojawi się wasz następny oddech; nie czujecie się też zmuszeni “zgromadzić zapas” powietrza, abyście go mieli dosyć, gdy będziecie go potrzebować. Oczekujecie, że będzie go wystarczająco dużo, kiedy będziecie tego potrzebować, i tak się dzieje. Możecie uznać, że to zabawny pomysł; jednak z naszej perspektywy nie widzimy w tym żadnej różnicy. Z pewnością nie potrzebujecie “oszczędzać powietrza”; zawsze będzie tu ono kiedy go potrzebujecie, tak samo jak obfitość wszystkiego zawsze będzie dostępna, kiedy jej potrzebujecie, o ile tylko wasz system przekonań to potwierdza. Nadejdzie czas, gdy ten rodzaj dostatku nie będzie już na waszym świecie potrzebny; jednakże wiele nowych systemów, idei i przekonań musi zostać przyswojonych, zanim “potrzeba” pieniędzy zniknie. Zaczniecie wymieniać się usługami zamiast “pieniędzmi”, którymi teraz za usługi płacicie. Teraz możecie dostrzec początkowe stadia tego zjawiska. Jednak jak na razie pieniądze są na waszym świecie aktualnym symbolem materialnej obfitości. Potrzebne są nawet do tego, by kupić najbardziej podstawowe rzeczy, jakich potrzebujecie. To bez znaczenia, jakiego symbolu używacie, pieniądze są energią. Równie dobrze moglibyście uznać kurczaki, kredki, uściski albo kamienie za obowiązującą formę tej wymiany zamiast papieru, monet i plastiku, których używacie obecnie.

Chcielibyśmy podzielić się z wami naszą propozycją co do tego, w jaki sposób możecie powitać obfitość w każdej dziedzinie waszego życia, o ile tylko tego sobie życzycie. Gdy określacie w jaki dokładnie sposób dostatek ma się pojawić w waszym życiu i skupiacie się na dochodach, czekach i klientach, blokujecie nieskończony napływ obfitości, który może pojawić się w dowolny inny sposób. Wszechświat jest nieskończenie bogaty i pragnie wam służyć. Pozwólcie, by wasze serce otworzyło się na wszelki możliwości, dzięki którym obfitość może do was przyjść. Może to być dar, może to być pomysł, może to być nieznajoma osoba, może być to nawet forma wymiany. Istnieje nieskończona liczba sposobów, na jakie to wszystko, czego pragniecie, może się zamanifestować. Zdajemy sobie sprawę, że dla ludzkiego umysłu trudne jest wyłączenie potrzeby planowania i wiedzy “jak” coś się wydarzy. W starej energii nic nie dało się zrobić, jeśli nie podążaliście krok za krokiem w tego rodzaju procesie. Ale tej energii już nie ma. Nie trzeba już tyle nad tym pracować. Teraz macie się nauczyć zezwalać. Problem tkwi w tym, że chcecie wiedzieć “jak” i “kiedy”, zamiast po prostu pozwolić temu się pojawić. Powołujecie to do istnienia gdy bez  żadnych wątpliwości wiecie, że to coś się zamanifestuje. Kiedy stawiacie ograniczenia i obwarowania temu “jak” i “kiedy” ma się to zamanifestować, tylko przeszkadzacie temu procesowi. Zdecydujcie co chcecie zamanifestować, zezwólcie i oczekujcie, by pojawiło się to drogą najmniejszego oporu, a gdy kolejne kroki tego procesu pojawiają się przed wami, podejmijcie działania, jakie są potrzebne do tego, by wasze pragnienia stały się fizyczną rzeczywistością. Jeśli odkryjecie, że trzymacie się przekonań, które już wam nie służą, zachęcamy was do tego, abyście nas wezwali, a wtedy chętnie pomożemy wam przetransformować te ograniczające poglądy w takie, które wspierają waszą wewnętrzną boskość. Pamiętajcie, że nie możemy zmienić za was poglądów. Jednakże chętnie przypomnimy wam, jak w łatwy sposób uwolnić dowolne przekonanie, jeśli tego sobie zażyczycie. Wiedzcie, że nie uczymy was niczego nowego, lecz raczej przypominamy wam to, co już w głębi siebie wiecie. Podzieliliśmy się z wami naszym spojrzeniem na kwestię “pieniędzy” w nadziei, że wiadomość ta dotrze do tych, którzy potrzebują jej najbardziej. Mamy nadzieję, że ta wiadomość w jakiś sposób wam pomogła.

W miłości i świetle jesteśmy waszymi anielskimi przewodnikami

Przekazała Taryn Crimi, 29 marca 2013

http://www.ascensionearth2012.org/2013/03/angelic-guides-money-is-simply-transfer.html

Przetłumaczyła wika

źródło: http://krystal28.wordpress.com/

Reklamy

268 comments on “Pieniądze są jedynie przepływem energii

  1. I o to chodzi…… o to chodzi…… 🙂
    Informacje, przekazy, myśli, rozmowy, pieniądze, wynalazki, codzienność, świętowanie, imprezy……. To TYLKO przepływ energii i tworzenie Rzeczywistości…… 🙂

  2. Wszystkie przekazy, fakty i mity o kosmitach, reptilianach, białych myszkach w laboratorium itd. to wszystko jest ENERGIĄ…… Nawet ta klatka, w której siedzą „białe myszki” jest zrobiona z energii. A czym można WZMOCNIĆ lub OSŁABIĆ Energię??? Tylko Energią!!! 🙂
    Więc MIODZIEM ją!!!!! Tę klatkę!!!! 🙂
    PS. MIODZIO też jest Energią 😀

  3. „…chętnie przypomnimy wam, jak w łatwy sposób uwolnić dowolne przekonanie, jeśli tego sobie zażyczycie”

    No wlasnie, jak?

    Bo ja musze miec tyle ograniczajcych przekonan, ze nawet jak czytam ten teskt, czuje, ze cala napinam sie w ciele i ;oja podswiadomosc az „rży’ i sie miota 😀

    Za to na mnie dziala jak miod… Cudny przekaz.

      • Free, ale zaraz nam tu Xylotet powie, ze to tylko zbior danych w WJ 😀
        Tylko…dlaczego mnie wszystko az deba staje, jak czytam o dobrobycie 😀 , chociaz przeciez jak wiekszosc, na poziomie swiadomosci do niego daze ?

      • no kurna .. ups! … a pod kim się podpisałam?
        Pani, proszę pani, ma kłopocik jakiś 🙂 Czy Ty dziewczyno we młynie masz robotę? A gdybyś tak grubą kreską to wszystko oddzieliła … 🙂 to dałabyś sobie szansę. Nie chodzi o zamiatanie pod dywan. Nie zasilaj już tego dłużej. Stwórz siebie calutką nowiutką. Potem weź miodowego lizaka, zrób sobie dwie kitki z kokardami i idź do piaskownicy 😉 Dasz radę? Jak nic, znajdziesz w niej mnie i Dorotę, i Wikę, i Mayę, i xyloteta jak się już odklei od ula. To duża piaskownica, zabawek w niej full. Obok mamy piękny basen z miodziową ambrozją. Tam też nasi figlują. I nie martw się, xylotet sprawia wrażenie poważnego gościa, ale jest cały umiziany miodkiem, łącznie ze swoją WJ. A ponuracy, którzy zamierzają spędzić swe życie na ciągłym utyskiwaniu, cierpiąc za narody, mają własne podwórka. Jak przełamią swój opór, lęki i zapomną o misjach, na pewno znajdą nas pogrążonych w zabawie – i dołączą z ochotą. Ufff … Chyba od samego pisania nastrój mi się poprawił 😀 To co? Jeszcze raz: cmok, cmok, cmok siostro. Wszak jesteśmy rodziną i jesteś dla mnie ważna. Dlatego całuję Cię i przytulam. 🙂 I jutro też to zrobię! Nie schowasz się …

      • Freeheart, nie da sie ukryc, „Pani ma klopocik” 😀
        Ale moze z wami sie go pozbede 😛
        Dzis po poludniu, nie wiem czemu, mimo, ze klpociki te same ale czuje…jakby jakies krople miodu mi do srodka spadly..i jakos slodko od serca… Nie wiem dlaczego..

      • Gratuluję! Zaobserwowałaś przeciek 😉 No to jeśli pozwolisz mu zadziałać, to rozerwie w ……. te omszałe, powleczone tysiącletnimi pajęczynami ściany, co Ci widok zasłaniały. No i sru! z nimi. Niech się rozpadną 🙂 I Twa kraina będzie miodkiem płynąca. I będą po niej hasać słodkie Misie-Łasuchy, co lubią mruczeć kiedy się do nich przytulać. I gra muzyka 😀 I ładnie nam tutaj proszę się chwalić, czy już się lepi do Ciebie materia … 😛

  4. Dorota, Ty sie chyba „miodu” to dzis napilas 😀 Takiego..staropolskiego 😉
    Co sie tyczy..ja tez bym sie chetnie takiego teraz napila 🙂 A ostatnio jak bylam w Krakowskim kredensie, zwrocilam uwage na taki…

    • 🙂 🙂 🙂 😀 😀 :D… Wiesz. chyba coś jest na rzeczy z tym Miodem 😉 , ale ten z Kredensu już mi nie jest potrzebny 🙂 …… Mam swoją własną „gorzelnię” gdzieś tam wewnątrz…. 🙂 i wystarczy, żeby „upić” tym cały ŚWIAT……
      Na co Ci te wszystkie „przekonania”??? Weź dobrą miotłę, wiadro z Miodziem i posprzątane….:D

      • Ultra-Fioletowa, taki stan można osiągnąć, gdy się już człowiek dostatecznie zmęczy….. 😦
        Łapie się jakieś świecidełka i szklane paciorki zrzucane przez „matrixa” i patrzy jak się to wszystko rozpada w pył….. i wtedy człowiek zaczyna się zastanawiać:
        Co To Jest?
        Co mnie tu „w konia” robi?
        Po co ja temu oddaję moją cenną ENERGIĘ?
        Jak zaczniesz TAK NAPRAWDĘ SZUKAĆ, to znajdziesz tę GORZELNIĘ 🙂
        A widzę, że szukasz, to i ZNAJDZIESZ! 🙂

      • Co do zmeczenia, to ja juz jestem naaaaprawde zmeczona 🙂 Slowo „wyczerpana” nawet byloby tu wlasciwsze. Moze dlatego otworzylam sie na Transformacje.
        Ale ja jestem…na poczatku drogi. Chyba nie jestem tak zaawansowana jak niektorzy z was. Choc mysle, ze czasem jedna chwila moze wystarczyc, by wszystko sie zmienilo. Raz mialam taki przeblysk, ale..wydawalo mi sie, ze to niemozliwe, ze to nie moze trwac i..szybko wrocilam do zwyczjanego stanu. Teraz tesknie za ta chwila, zeby powrocila. Ale ona jakos nie wraca…

    • Noo dzieweczki…szalejecie od rana!…i to w gorzelni… 😛 😛 wiosna jak widać już rozćwierkana…u nas słoneczko wyszło wreszcie…jest cudnie! Buziaki wam wszystkim przesyłam i lecę dalej, całować mojego starego przyjaciela, bo przyjechał w te okolice… 😀 Cudownego dzionka! 😀 😀 😀 :******************************************************

  5. Przypomniałam sobie anielską afirmację , którą polecały mi Przyjaciółki, a o której zapomniałam.Zapewniały mnie że działa i że w ich życiu pojawił się dawno oczekiwany spokój

    Specjalna afirmacja obfitości :
    Dziękuję Ci Boże, za całą pomyślność i bogactwo obecne w moim życiu.
    Jestem niezmiernie wdzięczna/wdzięczny za to, że wszystkie moje potrzeby są zaspakajane z łaską, łatwo i obficie na wszystkich poziomach, zawsze i na wszelkie możliwe sposoby.
    Dziękuję.

    Źródło Anielski Świat
    Biorąc pod uwagę kwantową budowę Wszechświata ? czemu miałaby nie działać…
    pozdrawiam ❤ 🙂 🙂 🙂
    ps Powtarzać ją trzy razy rano i trzy razy wieczorem 🙂

    • Mysle, ze ta afirmacja dziala, pod warunkiem, ze jest sie w stanie ja praktykowac i ze wierzy sie na wszystkich poziomach w jej prawdziwosc. Ja teoretycznie moge wierzyc,ale mam tyle napakowanych w podswiadomosci przekonan przeciwstawnych, ze nawet nie bylabym w stanie dokonczyc tej afirmacji. To nie jest takie proste jak sie wydaje.. Od wiekow jestesmy kodowani i programowani na ubostwo, nie raz skladalismy sluby ubostwa w przeszlosci, nie sadze, zeby to moglo puscic tak latwo. Wydaje mi sie, ze to wymaga pewnej pracy, ktora oczywiscie warto podjac.
      U mnie osobiscie wewnetrzne przekonania przeciwstawne sa tak silne, ze nie bylabym w stanie nawet afirmowac 😦

      • Ultra-Fioletowa podały ją Anioły, a napisali Ludzie. Takie Afirmacje są pomostem…..
        Jak chcesz wejść na ten Most, to wchodzisz i idziesz……
        Po to jest Wolna Wola, żeby nikt nikomu nic nie nakazywał….
        A Wolna Wola daje Ci możliwość eksperymentowania ze wszystkim….
        Już Ci pisałam: jak się dostatecznie zmęczysz walką z „matrixem”, to wejdziesz na Most i tam znajdziesz lekarstwo na „przekonania”.
        PS. A gdzieżeś Ty ślubowała to „ubóstwo”????!!!! 😉

      • Dorota, w przeszlych wcieleniach oczywiscie slubowalam. Jak bylam zakonnica lub zakonnikiem. A w tym, jak mialam 16 lat wpadla mi w rece ksiazka o sw Franciszku i..tez bardzo sie przejelam ideami ubostwa ktore on glosil. No mialo sie to kuku na moniu, niestety… 😀 A teraz sie za to placi.
        Ja ma w zyciu tak, ze…mam potencjal do zarabiania i w ogole do robienia roznych ciekawych rzeczy ale…juz 2 razy jak sie wznioslam, tak sobie zaraz skrzydla podcielam… 2 lata temu, poszlam sobie raz do sklepu z ciuchami i…nakupowalam ciuchow za 2 tysiace bo..taki mialam kaprys, bo mi sie podobaly 🙂 A dzis, tego miodu w Kredensie sobie odmowilam, bo…zyje na zapasach karty kredytowej 😦
        Ale nie narzekam, bo wiem, ze problem tkwi po czesci we mnie. Nie narzekam tez, bo zobaczylam, ze wszystko a przynajmniej wiele jest mozliwe.

      • Były ślubowania, pewnie. Daleko nie szukając mamy pod ręką „świetlisty” przykład kościoła i jego wiernych, którymi jesteśmy otoczeni od dnia narodzin. To oni wkładają nam do maleńkich główek co trzeba. I jeszcze bajeczki czytane przez rodziców w dobrej wierze. Uczą jak to wspaniale być ubogim żebrakiem, dziewczynką z zapałkami czy kopciuszkiem. Ważne, że się ma bogate wnętrze. Tyrlityrli fikumiku, będziesz biedny pajacyku 😦 I mamy gotowy program na życie. No i jakie ładne usprawiedliwienie w razie czego …

      • Ultra-Fioletowa, pojęcie „ubóstwo” jest bardzo względne….
        „bogactwo” jest względne…. „obfitość” jest względna….. 2 tysiące też jest względne…., gdy popatrzysz na to z punktu widzenia różnych ludzi.
        Afirmacja OBFITOŚCI odnosi się do nieskończenie wielu znaczeń…..
        Najważniejsze, żebyś TY czuła się „obficie” 🙂 . To nie ma być tak, żebyś poczuła się „lepsza”, bo „bogatsza” niż inni, tylko żebyś SAMA SOBIE powiedziała, że niczego Ci nie brakuje….. Nie tak, żeby inni docenili Twój majątek, zaradność, luksusowe wakacje itd…., tylko Ty Sama dla Siebie masz się czuć szczęśliwa z TYM, co MASZ. 🙂

      • Dorota, oczywiscie. To bardzo umowna sprawa. A suma mi sie pomylila.. ale zostawmy to. Ja mam swoje wyobrazenia na wlasna miare o dobrobycie, i oczywiscie nie chcodzi mi o to, zeby miec wiecej niz inni czy cos. Mnie chodzi o to, zeby pieniadze a raczej ich brak mnie nie ograniczal w zyciu, innymi slowy, chcialabym, miec swobode w spelnianiu swoich marzen, moc pojechac tam gdzie chce, kiedy chce i na ile chce oraz mieszkac tam gdzie chce i jak chce.. To sa jakby moje priorytety… A, i jeszcze chodzic kilka razy w tygodniu na suschi lub inne dobrej jakosc rarytasy w ladnym miejscu 😛 😛 😛 by nie musiec gotowac 😛 😛 😛

      • Ultra-Fioletowa , no i OK! Chcesz to i tamto, czyli „marchewkę” i „kij” jednocześnie…. 😉
        Nie chcesz gotować, ale ktoś inny ma to za Ciebie zrobić i podać, czyli chcesz „wykorzystać” czyjąś energię, ale musisz mieć na to pieniądze (energię)….. A skąd wiesz ile energii POWINIEN ten ktoś dostać za to, że wyręczył Ciebie w pracy? Nie straciłaś swojej energii i jeszcze dostałaś od niego jego energię materialną (potrawa) i emocjonalną ( dobrze się poczułaś po obiadku)….. 🙂 Wszystko jest w porządku dopóki nie uświadomisz sobie, że Ciebie na to „nie stać”….. 😦 Marchewkę zjadłaś, a kij spada na Twoją pupę 😉 A w przyrodzie istnieje prawo zachowania energii, czyli nic w przyrodzie nie ginie….. i tu powstają pytania:
        Dlaczego czujesz się źle?….i…. Kto pożera Twoją energię?…….
        No, i z tymi pytaniami pozostawiam Ciebie na razie…. 😛 🙂

      • Dorota, spoko… Ja tej Pani za to sushi zaplace wlasnorecznie zarobionymi pieniedzmi a ona bedzie zadowolona, ze ma wierna klientke idzieki swojej pracy i..mnie, pieniadze tez zarabia 🙂 I jeszcze przyprowadze kolezanki np was 🙂 I bedzie jeszcze bardziej zadowolona 🙂 Wiec..wszystko gra. Jest przeplyw energii 🙂
        A kto mnie pozbawia energii to tez ciekawy temat. Ale niech zglosi sie ten, ktoremu absolutnie niky i nic nie zabiera energii 😉

      • A z drugiej strony patrzac, znam taka dziewczyne, ktora przez cale swoje zycie nie ruszyla najmniejszym paluszkiem. Nigdy nie pracowala i nie ma zamiaru. Pieniadze dostala kiedys od kogos i zyje z procentow. To tak z innej beczki… Nie mowie tu o sobie, bo ja nawet gdybym byla w podobnej sytuacji ze nie musialabym pracowac, jednak cos bym w zyciu robila. I tym czyms byc moze dawalabym wiecej swiatu niz np wykonujac prace, ktor ama sluzyc zarabianiu [ienidzy. Sa pewne dziedziny, ktore w obecnych warunkach nie sa rentowne i czsem czlowiek musi z nich zrezygnowac, by moc zarobic na swe potrzeby materialne. Na przyklad, znam muzyka, gra z duszy, to jego zycie ale…muzyka jest bardzo niszowa. Cale zycie cierpi, bo zeby zarobic na swe utrzymanie musi robic cos, co nie jest w zgodzie z jego powolaniem. I jaki jest tego pozytek? Wszystko jest wzgledne. Obecny swiat nie jest zrownowazony dlatego ciezko jest zastosowac prawo rownowagi energii w sposob matematyczny. Sa tacy, ktorzy zarabiaja miliony a nawet miliardy praca, ktorej efektami sa na przyklad zniszczenia planety. Jego stac na wszystko. A sa tacym ktorzy ciezko pracuja, robia duzo dla ludzi i zyja w ciaglym niedostatku…

      • Ultra-Fioletowa , no właśnie i o to chodzi…. 🙂 chodzi o to, żeby to wszystko byle jak i byle czym „pofastrygowane” ładnie, pomalutku, popijając miodzik z ambrozją 😉 porozpruwać, poskładać od nowa i zszyć diamentowo-słonecznymi nitkami 🙂
        A jak coś jeszcze się nie połączy, to miodziem skleimy ;)….. Wszystko TO razem podłączymy pod Free Energię i wreszcie sobie na międzygalaktyczne wakacje pojedziemy…. 🙂 Oczywiście za friko 😀
        A pracy będziemy szukać nie po to, żeby żyć tylko po to, żeby mieć z niej frajdę i energię dla „Gorzelni” 🙂 No, bo co jak co, ale dostawa Miodzia musi odbywać się non-stop. 😀

  6. Ktoś , kiedyś na blogu Krystal podawał sposób „ogarnięcia chaosu „,dotyczącego braku pieniędzy.Niestety był to komentarz napisany dawno, dawno temu.
    Dotyczył metody Ho’oponopono .Zresztą każda inna metoda , która uwalnia „niechciane „przekonania lub transformuje je na właściwe, jest dobra I od tego trzeba zacząć ,i – wtedy modelować siebie na postać chcianą i oczekiwaną..

    A anielska inspiracja na 7.04 :
    Bezpiecznie jest w sposób pełen miłości przejawiać swoją osobistą moc

    ultraFioletowa jesteś bardzo dobra , mądra, zdolna itd tylko uwierz w siebie i w swoją moc.Nie ma lepszych i gorszych. 🙂 🙂 🙂

  7. ultraFioletowa TAK – podobno jest to chaneling od Aniołów . ❤
    Jedna uwaga : na razie nic nie dzieje się natychmiast (3D) ale 🙂
    mam na myśli wiarę , determinację i upór i wtedy chcesz – masz .
    ps Ja też pracuję nad sobą , …..i też wydaje mi się że brakuje mi uporu , ale …
    może to się zmieni.Liczę że zachęcisz mnie swoim przykładem 🙂

    • Oj, Maya, bierzesz mnie pod ambicie 😉 Ale slusznie, Kochana 🙂 No to nie mam wyjscia jak zachecic Cie przykladem 😀 Dlatego…jak tylko odszukam ten przekaz o odwolywaniu slubow ubostwa, zaraz je odwolam 😛 A pozniej, bede pracowac nad zmiana przekonan. Tylko, szkoda, ze Anioly powiedzialy tylko, ze maja taki sposob ale juz go nie podaly 😀

  8. Przelecial mi przez oczy jakis czas temu przekaz, w ktorym byla mowa o odwolywaniu slubow ubostwa, niestety nie moge go odnalezc. Czy moze ktos wie, gdzie sie taki przekaz znajduje?

    Sluby ubostwa przenosza sie ze wcielenia na wcielenie i moga powaznie blokowac przyplyw dobrobytu, niestety… Ja juz kiedys odwolywalam ale moze nie wszystko odwolalam… Kurcze, gdzie jest ten przekaz?

  9. Maya, Dorota – Dziękuję Wam za słowa otuchy, które i mnie pomogły. Od dłuższego czasu czuję wewnętrzną „walkę” myśli, wydaję mi się że to moje ego daje się we znaki i czuje się ono zagrożone 😉
    Ten przekaz jak i Wasze komentarze sprawiły, że czuję się o niebo lepiej i dziękuje wszystkim za to!
    ultraFioletowa – Nie łam się, są wzloty i upadki ale pamiętaj, że każdy upadek nie świadczy o tym, że jesteś w tym samym dołku co każdy poprzedni tylko jesteś coraz wyżej 😉
    Dziękuję wszystkim i pozdrawiam.

  10. Fajny przekaz i teraz jest najlepszy moment na aktywne dzialanie,aby zmienic przeplyw pieniedzy dla siebie i swoich najblizszych.
    Program antykryzysowy dla Polaków, którzy potrzebują pieniędzy i naprawdę chcą zmiany swojego życia?
    Program, z którego może skorzystać zaledwie ok. 5% polskich rodzin (czyli 2 mln. Polaków)?
    Program oparty na darowiznach i wzajemnej pomocy, którego celem jest częściowe wyeliminowanie biedy w Polsce, a następnie w innych krajach?
    Dla Kogo Jest Program BHC Darczyńcy?
    BHC Darczyńcy – jest nowatorskim, unikatowym rozwiązaniem dla wszystkich.
    Skuteczna pomocą w walce z niedostatkiem i bieda.
    Program jest dla każdego ale nie wszyscy z niego skorzystają.
    Pomagając innym pomagasz sobie
    Dzięki aktywnemu uczestnictwu w Programie BHC Darczyńcy zaczynamy budować zamożne i bogate społeczeństwo.
    Po 3 latach przygotowań ruszył Rodzinny Program Społeczny do likwidacji biedy i ubóstwa w Polsce.
    Poddany kontroli przez urzędy państwowe jest w pełni legalny i gwarantowany.
    W Programie BHC Darczyńcy może wziąć udział KAŻDA osoba mająca obywatelstwo polskie, posiadająca konto bankowe i rozliczająca się z polskim Urzędem Skarbowym.
    Dodatkowo musi mieć ukończone 21 lat i posiadać emaila.
    Z gospodarstwa domowego tylko jedna osoba może uczestniczyć w programie.
    Przyłącz sie do społeczności ludzi o otwartych i życzliwych sercach i zacznij tworzyć szczęście i zamożność w swoim środowisku.

    Osoby zainteresowane przyłączeniem się do programu i spełniające powyższe warunki, proszę o kontakt na emaila z hasłem Darczyncy,to wyśle cały regulamin i prawne zezwolenia.
    Email; harmonylife@o2.pl
    Pozdrawiam serdecznie
    Janusz

  11. Dziewczyny, wkleilyscie super linki 🙂 To jest co czytac i ..z czym pracowac. Nawet Metatron w tej kwestii cos powiedzial. No! To teraz tylko patrzec, jak was wkrotce na sushi zaprosze 😛 😛 😛

  12. Dr Greer Relacja o “Sirius” Filmie Dokumentalnym
    i zapowiedź premiery filmu w internecie -szykujcie się na medialna ucztę, będzie serwowana wiedza inna niż z mediów strumieniowych,wiedza czysta, zdrowa , prawdziwa .
    Zapisz datę! Jesteśmy podekscytowani, aby ogłosić, że “Syriusz” będzie miał swoją premierę w Internecie 22 kwietnia 2013. Ziemia była odwiedzana przez zaawansowane Inter-Stellar Cywilizacje, które mogą podróżować przez inne wymiary szybciej niż prędkość światła. Używają oni napędów energii, które mogą doprowadzić nas do nowej ery. Ludzie opracowali również te systemy, ale rządzący podeptali je, aby utrzymać nas na łasce paliw kopalnych. Nadszedł czas, aby dowiedzieć się … i to w sposób udokumentowany dostępny dla ciebie.
    http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/2013/04/dr-greer-relacja-o-sirius-filmie.html

  13. I jeszcze coś do poszukania dla Ultra – Fioletowy Płomień na finansowy dobrobyt
    Saint Germain, chyba tam są ślubowania ale wyszukiwarka u Krystal tak jakby
    nie działała ? – czekamy na zaproszenie na szarlotkę ….( którą przyniosę ) 🙂 🙂 🙂
    Kolory się zgadzają więc reszta pewnie też 🙂

  14. Prośba do Ultra – nie martw się.Dziewczyny się śmieją, bo to najlepsze lekarstwo na
    wszelkie kłopoty.Jesteś wolną Istotą i nie pozwól by kłopoty (iluzja ) odebrały Tobie
    radość życia. Jestem pewna że niedługo będziesz się z tego sama śmiać.
    I tego właśnie Tobie życzę. ❤ 🙂

  15. Zmiana Historii: Budowa 30-piętrowego hotelu w 15 dni. Chiny – budują szybko i nowocześnie

    rok wcześniej wybudowano 15 piętrowy wieżowiec w 7 dni .
    Ale tu chodzi o coś całkiem innego . Ten wieżowiec jest tak zbudowany ,że można go rozebrać w razie potrzeby.. .
    A teraz z innej bajki .. Technologie Galaksjan będą nam gwarantować budowę domów o podobnej kubaturze w kilkanaście godzin ? – nie w kilka godzin.!
    Z wyposażeniem ho ho .. i wyobraźcie sobie tylko .. dom który nie produkuje ani grama odpadów ,Jest samowystarczalny pod względem wszystkich potrzeb człowieka i to bez ograniczania tych potrzeb,będzie wręcz spełniał życzenia mieszkańców i dbał o ich potrzeby. Nadchodzą czasy o jakich się nie śniło wielu i w najśmielszych marzeniach nie jesteśmy sobie tego wyobrazić ..

  16. a ja mam pytanko odnosnie 10 przykazan:
    nie bedziesz zabijał zadnej ..rosliny…
    jak? o ile jestem w stanie pojać nie zabijanie zwierzat to nie wiem jakim cudem mozna sie odzywiac nie zabijajac roslin. bardzo proszę o komentarz bo przeciez kompsumpcja owoców jes jakby zabijaniem plodów wiec naprawde nie kumam

    • Tak jak mówisz: owoców, płodów. Wystarczy nie wyrywać drzewa z korzeniami, by zjeść owoce jakie wydaje. Bulwy, cebulki, sadzisz ponownie, by mogły się odrodzić i znów Cię nakarmić. Nasiona, które rośliny wydają, trafiają na powrót do ziemi. Nawet zwierzęta nie przerywają tego procesu, zjadając rośliny i wydalając niestrawione nasiona. 😉 Nie odbierasz życia, wręcz pomagasz je odnawiać. Chyba, że traktuje się naturę bezmyślnie, ale nie o to nam chodzi. 🙂

    • „F” – pięknie odpisała Ci 🙂
      Ja tylko popieram ten wpis i doklejam swój.
      „Rośliny wydają owoce. Owoce powinny dawać jedyne pożywienie człowiekowi. Jeżeli nie zerwiemy tych owoców, one zmarnują się. Rośliny mają zaprogramowaną informację, aby owoce, czyli zawartość ich stworzenia, przekazywać innym. Jest to naturalny proces oparty na Boskiej Miłości. Co do roślin, w których zjadamy korzenie, to również jest tutaj podobny proces. Jeżeli nie zerwiemy takiej rośliny i nie zjemy jej korzeni, ona zmarnuje się. Ważne jest, aby to robić z miłością.”

      Tam gdzie ludzie nie maja dostępu do roślin – upolowanie zwierzęcia jest usprawiedliwione i koniecznościa ale należy robic to z szacunkiem dla Ducha tego zwierzęcia – tak jak robili to Indianie czy Aborygeni czy inne pierwotne ludy….
      h. pozdrawiam

  17. no spoko, czyli jaja, mleko ect tez git ale by je pozyskac nalezy trzymac zwierzeta w niewoli, inaczej troche trudno byloby te dobra zbierac odnalezdz, czy niewola zwierzat przy dobrym ich traktowaniu jest dozwolona wedłog nowych praw?
    i co z uprawą roslin , bo niestety aby uprawy dawały dobre rezultaty nalezy dobrze przygotowac im podłoze co wiąze sie z wybiciem ich juz po plonowaniu ale jeszcze przed ich naturalnym obumarciem wiec kładziemy pokosem całe łany jeszcze zywych roslin zanim same zejdą sobie, pytania moze sa smieszne ale nalezy dokladnie przedstawic te kwestie bo łatwiej ludziom bedzie je przyjąć. sam osobiscie odbieram to tak bardziej „po indiańsku” traktowac wszystko z szacunkiem ale robic co trzeba.
    inne kwestie to chwasty, nie da sie nie zabijac chwastów , myslę ze kwestia roslin jest troszke wyolbrzymiona, pamiętajmy „daje wam rosliny i zwierzęta by wam słzuzyły” szanujmy przyrodę ale nie popadajmy w skrajnosci.

  18. i co myslicie o tym: kaleczę roslinę by ją rozszczepic , dzieki temu otrzymuję oprocz rosliny matki jej wierne klony, przypuszczam ze klony posiadaja taką samą nie tą samą energię ale fakt cierpienia rosliny przy okaleczaniu jest faktem a z kolei odcięty pęd staje sie samodzielnym zyciem, będę waszą sola w oku jesli chodzi o pytania 🙂 he he ale mam dobre intencje.

    • No dobrze, jeśli chcesz rzeczywiście pogadać 🙂 to ja powiem tak: jesteśmy na Planecie Gaja, która jest żywą Istotą. Ta Istota pozwala nam tu „wyprawiać” co nam się „żywnie” i „nieżywnie” podoba, a robi to po to, żebyśmy raz na zawsze zrozumieli to przykazanie: „nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe” i to jest lekcja w drugiej klasie….., bo w pierwszej klasie było: „chłop żywemu nie przepuści” :(…..
      Jak zdamy test na moralność, to przejdziemy do trzeciej klasy i tu będziemy się uczyć: „kochaj bliźniego swego jak siebie samego” :)…..
      Teraz, jeśli chodzi o roślinki i zwierzęta, to one tak jak Gaja uczestniczą w tych „eksperymentach”…. Ty zastanawiasz się nad cierpieniem roślin i zwierząt, a wiesz ile jest jeszcze cierpienia w ludziach?….. Dopiero, gdy ludzie przestaną cierpieć wtedy wezmą się za zmniejszanie cierpienia braci mniejszych….. Jakoś nie widzę tego w odwrotnej kolejności …..

      • A moze kolezanka juz dojrzala do tego, by wlasnie zajac sie bracmi mniejszymi i roslinkami? Jesli tak, to tym lepiej! Niech idzie za tym glosem i daje przyklad innym. Moim zdaniem zmniejszenie cierpienia braci mniejszych wplywa takze na zmniejszenie cierpienia wlasnego. Ja juz na dlugo zanim mowiono o wzniesieniu i tp mialam iluminacje co do nie jedzenia miesa. Poszlam za tym glosem, wygladalam jak wieczna 18-tka, bylam lekka, zwiewna jak piorko i w duszy mi tez lekkosci przybylo. Ale pozniej „popsulam” sie, zaczelam jesc mieso, zrobilam sie ciezsza na ciele i..duszy takze. Moim zdaniem, niejedzenie miesa pomaga w rozwoju. Jestem nawet tego pewna.

      • 🙂 Ależ nie mam nic przeciwko niejedzeniu mięsa, bo sama go nie jadam chętnie i robię to tylko, żeby komuś przykrości nie zrobić i dla towarzystwa (z konieczności) 😦
        Gdybym była sama nie odwiedzałabym stoisk mięsno-wędliniarskich w ogóle. Napisałam tak, jak powyżej, bo znając większość ludzi jest jeszcze długa droga przed nimi….. niestety 😦

      • @Dorota

        „bo sama go nie jadam chętnie i robię to tylko, żeby komuś przykrości nie zrobić i dla towarzystwa (z konieczności)”
        – ??????? nie wierzę 😐

        —- post musi łamać żebra??

      • @iirko, jaki post?? Wiesz ile jest produktów pochodzenia roślinnego? A wiesz, że teraz już nie trzeba tyle kalorii dostarczać organizmowi w formie jedzenia, co dawniej? A wiesz dlaczego? 😀 Bo mamy większą dostawę Czystej Energii od Bozi 🙂 i będzie coraz większa ta dostawa! 🙂 Ambrozja i nektar z Nieba leje się strumieniami, a Ty się boisz, że głodny będziesz jak dzika nie wszamiesz, ojojojoj 😉 😀

      • @Dorota

        „post… internetowy” -w sensie wpis, wyszło nieporozumienie

        Zaskoczyłaś mnie swoim wpisem z 8 Kwiecień 2013 @ 17:37
        ,a zwłaszcza słowami: „żeby komuś przykrości nie zrobić”.
        Zrozumiałem, że jadasz mięso z „z konieczności” i to mnie powaliło, inaczej mówiąc: „dlaczego mi to robisz” = „”post/komentarz musi łamać żebra?”

        Albo nie rozumiem Twojego wpisu, to przepraszam.

        „boisz, że głodny będziesz jak dzika nie wszamiesz” -świadomie nie jem mięsa ponad 20 lat i wypowiadałem się na ten temat. https://soulowicz.wordpress.com/2012/11/26/wegetarianizm/#comment-1312
        W dzieciństwie pytałem dziadka (rolnik), dlaczego zabija się zwierzęta…….w szkole z kanapek przygotowanych przez mamę wyrzucałem wędliny, bo mi nie smakowały….(nie będę rozwijał wątku)

        Masz rację, pojawiają się coraz lżejsze pokarmy, np. na obiad serwuję sobie samą zupę,
        tyle że dwa korytka 😀

        ps. ktoś mi „zakosił” nick-a, albo coś schrzaniłem zamieszczając avatara 😐
        jam „irko”

      • Oj, Irko, Irko,…….. i kto Ciebie zrozumieć potrafi?????…… 😉
        Już na samym wstępie wolę Cię przeprosić za tego „dzika” (żeby znów nie było ……..), ale tak mieszasz 😉 , że „święty” za Tobą nie nadąży 😀
        No, więc oświadczam, że od mięsa mnie odrzuca, ale się poświęcam jedząc je, żeby resztce „przesianych” znajomych i rodzinie przykrości nie robić. I tu jest dylemat: jak nie robię przykrości zwierzętom, to robię ludziom i odwrotnie. 😦
        No, Mistrzu! Rozwiąż ten problem. Ludzie wokół mnie są mięsożerni…….
        PS. Ty możesz zmieniać nicki i awatary ile i jak chcesz, a moje trzecie oko Cię namierza bezbłędnie 😉
        ( pewnie teraz znów jakiegoś psikusa zrobisz i „przedzierzgniesz” się w cokolwiek, jakąś iiiiiirenkę albo innego lamę…….) 😉
        Aha, i smacznego korytka, albo dwóch….. 😀

      • @Dorota

        „Dzika” uznałem za oryginalne odniesienie do tematu, nie do siebie 🙂

        „I tu jest dylemat: jak nie robię przykrości zwierzętom, to robię ludziom i odwrotnie. 😦
        No, Mistrzu! Rozwiąż ten problem.” -też jestem jedynym w rodzinie, który nie je mięsa, więc „coś” o tym wiem.

        Jak to powiedzieć delikatnie…..hmmm…..dla mnie nie ma problemu i nie uważam, że n_a_p_r_a_w_d_ę
        zrobisz komuś krzywdę. Odwróć sytuację, czy to Oni Tobie nie robią przykrości?
        (i dodam w „swoim” stylu: „Oni tylko udają, hi hi”)

        Kilka dni temu powiedziałem bliskiej osobie: nie będę swojego życia dostosowywał do czyichś oczekiwań (chodziło o inny temat -rodzina, odwiedziny)

        ps. dziękuję, obiadek zaliczony 🙂

      • Irko, Ty tak na zupce, bracie, od 20 lat, to skąd ten pazur w Twoich komentarzach, hęę??… 😛 😛 Wiele lat temu przeczytałam, że gdy człowiek tylko sałatę szamie i insze przyjemności tego rodzaju, to całkiem znika u niego agresja… no i jeszcze że wegetarianie już po paru latach pachną niemalże jak perfumeria, a przynajmniej słodko jak kompocik z malin… 😛 a jednak… nie stwierdziłam 😛 (po 24 latach ;p) choć za mimo tego za dzika brać się nie będę…od tego jest Asterix z Obelixem jak na razie… 😉

      • @Wika

        „skąd ten pazur w Twoich komentarzach, hęę??” -chyba po matce, „dzikuska” z niej, hi hi
        „pachną niemalże jak perfumeria” -jak się umyją to pachną, ehahaha

        i raczej wyostrzył mi się węch…..jak u dzika! 😀 😀

        ps. wczoraj, przeglądałem („na zamówienie”)
        ‚Crystaliczną_28’
        z 2011/12r. i natknąłem się na Twój komentarz….(teraz nie mogę znaleźć, sorrki)
        oczy mgłą mi zaszły….uczta dla mojej wyobraźni….

      • O, to może ja mam podobnie…moja była ostrym zawodnikiem… Tak, tak, wzruszaj się, „Irenko”, panowie nam miękną, wysładzają się, nawet Ciebie to widać dopada… 😛 😛 ten miodzio co się tu leje…grupy dusz się zbierają…zaraz rozbłyśnie większe światło i znów będziemy lepiej i dalej widzieć, heeej!… :D…czułam Cię, jak teraz pisałeś, bardzo mocno… Buziaki, bracie, i cieszę się że jesteś 😀 😀 😀 :************************************************************

      • @Wika
        „tak, wzruszaj się…” -to był rodzaj podniecenia :p

        Siostro, znalazłem ten komentarz, o którym wspominałem, między innymi napisałaś:

        „Zakochuję się głównie w mężczyznach, za to w moich snach erotycznych występują głównie kobiety… Kim jestem?” https://krystal28.wordpress.com/2011/05/22/nowy-system-finansowy/#comment-4217
        ********************************************************************************************************
        ps. ” Ujawnienie jest planowane nie później niż pod koniec czerwca tego roku”

        „..nowy skarbowy dolar oparty na metalach szlachetnych już jest w bankach i wszystko jest przygotowane na zmianę. Zaraz po tym ma być dystrybucja światowego funduszu i też rewaluacja irackiego dinara. Piszę o tym, ponieważ dla wielu osób wprowadzenie tego nowego systemu wydaje się jeszcze tak bardzo odległe. W Świetle i Miłości — Krystal” https://krystal28.wordpress.com/2011/05/22/nowy-system-finansowy/

      • No popatrz, a ja się nagłowiłam, cóż takiego inteligentnego spod mojego pióra wyszło, że aż tak mist-yczne klimaty w Tobie wywołało… 😛 a tu taki słodki drobiażdżek…wciąż aktualny, z tego co widzę… 😉
        Poza tym to na jedno wychodzi, w pewnym sensie 😀 coś drży – serce bądź inne przyjemne poziomy…wyższy manas zapewne w tym przypadku 😛 😛 (skoro Twa wyobraźnia stanęła na baczność;) Bardzo mi miło, tak czy siak 😀 😛 (jak to łatwo można bliźniemu dobrze zrobić… 🙂 )

      • @Wika
        „mistyczne klimaty”
        „coś drży – serce bądź inne przyjemne poziomy”
        — ….miło, dzięki Tobie…
        … i ten dzisiejszy sen 😛

      • O, coś mi się widzi, że dziś zajmiemy się czakrą drugą, inaczej zwaną „Sakralną” 😛
        No, no jak nic Kudalini będzie śmigać aż miło….. 😀 😛 😛

      • Do snów się nie przyznaję 😛 tzn Niektórzy Twierdzą, że w nocy robię różne rzeczy, dla nich na dodatek przyjemne…ech, ta postawa harcerza, zrobić innym dobrze w każdych warunkach… tyle że sama nic z tego nie pamiętam.. 😛 za to donoszę uprzejmie, że można i na jawie, przed chwilą rozmawiałam przez telefon z cudownym człowiekiem o otwartym sercu i zrobiło się tak blisko i słodko, gdy miód z serca do serca płynął, że prawie zaczęłam wyć… okazuje się, że czakra sakralna jest znacznie przereklamowana 😛 😛 są lepsze sposoby… 😉 😉 to co, kochani, wspólny wieczorek w czekoladowo-miodowej fontannie, hmmm?… 😀 😀 😛 i wystarczy dokładnie dla wszystkich… ❤ ❤ ❤

  19. a ja troszke nie na temat, jak zwykle ale watkow ktorych bym chcial nie ma, a wiec-
    skaczac po linkach ktore tutaj prezentujecie juz dwukrotnie natknelem sie na cos w stylu „brakuje ci energii zapłac ” serce mi krwawi a wiara w was maleje , jesli to co tu piszecie jest prawda powinno wam zalezec na kazdej owieczce bez wzgledu na wszystko, podejzewam ze wiekszosc prawdziwych ludzi widzac to oposci te strony na zawsze bo nie widze roznicy miedzy takim czyms a bankiem swiatowym , bogacic sie na nadzieii i wierze ludzi to takie samo zło jak wszystko co potepiacie, wiec bardzo prosze mistrzow chanelingu skoro taki macie z aniolami kontakt dobry poproscie by mi oczy otworzyli , widac jestem niewiernym tomaszem i paluch w rany musze wcisnac ale tylko z powodu tego przejawu egoizmu i materializmu ktory zmiotł mi z przed oczu wasza piekna wizję

    • Witaj Szymonie 🙂 , dobrze, że jesteś Kolegą, bo mało mamy tutaj Rycerzy 😉
      A tak konkretnie, to gdzie tu ktoś pobiera jakieś opłaty? 🙂
      Mi zależy na Tobie, Owieczko 😉 , więc w czym problem? …. i z tym pomaganiem w noszeniu krzyży też nie rozumiem…..
      Oświeć nas, jeśli możesz. 🙂

  20. to smutne ze rycerzy wam brakuje 😦 czyli ze przemiany wcale nie postepują tak dobrze – szybko, co do zakladki nie moge jej znalezdz ale bylo tam cos takiego ze jak ci brakuje energii czy swiatla (nie pamietam jakie to bylo slowo) to kliknij po czym wyskakiwalo okienko wpisz kwotę , dalej oczywiscie nie wszedlem. czyzby faceci byli mniej rozwinieci 🙂 kloci sie to z tym ze duchowi nauczyciele to glownie faceci, przynajmniej ci co ich znam (zdaje sobie sprawe z tego ze malo znam 🙂 )

  21. w sumie to usuncie moje komentarze odnosnie kazimierczaka i kaski, pogrzebalem bardziej i w zasadzie stawia sprawe jasno, jesli pomaga ludziom, lub jego ksiazki to niech sobie robi to po swojemu, poczatkowa reakcja wziela sie naturalnie z tego ze jak widze (na fotach ladny domek psy medytacja nad jeziorkiem) chce kasy odemnie (a szkoda ze nie widzicie jak mieszkam i za ile zyję wraz z rodziną) to mnie zraża do siebie od razu, ale pewnie nie wzial by nic odemnie akurat, a od tych ktorzy mogą, sorki za zamęt

  22. Jak widzę większość nadal chodzi wokół własnej nogi,korzystając z opini innych tzw.Mistrzów ,typu krystal,sant germain ,zamiast posłuchać własnego wnętrza.Co o nich wiecie???.Czy ich punkt widzenia i cel ,jest taki sam jak wasz i waszej duszy.Nawet nie zdajecie sobie sprawy ile kłamstw ukrywanych jest pod szyldami Miłości o których tak chętnie mówią i piszą.Wy tworzycie własną rzeczywistość nie inni i tylko was ona dotyczy,Jesteście bogami i stwórcami ,tylko nie chcecie tego do siebie przyjąć..Mówicie o jedzeniu,ale czy wiecie z czego zostaje oczyszczony pokarm wydalony jako odpad,co bardzo zaskoczyło naukowców,brakuje jedynie światła które było w pożywieniu. I jeszcze jedno ,jakie rośliny będziecie jedli mając ciało meritialne..Kopernikus

    • Hej! Kopernikus, Rycerzu 🙂 ! Odłóż kopię, zdejmij zbroję i postaw to wszystko w kącie… 😉 Usiądź z nami przy stole 🙂 ….. Mamy tu chleb i wino, a dziewczyny poustawiały miseczki pełne miodu 🙂 …. nie będzie Ci z nami źle 😀
      Zamiast nas pouczać lepiej opowiedz o tych naukowcach, co zechcieli dopatrzyć się tej „oczywistej oczywistości” jaką jest pobieranie Światła z pożywienia….. no, i co najbardziej mnie interesuje to, to kiedy wszyscy będziemy chodzić na obu nogach do przodu ubrani w ciało świetliste?….. oooooooto jest pytanie! 😀

  23. mowisz o bladzeniu wokol wlasnej nogi i ze nie nalezy sluchac nauczycieli , smieszne to bo to co mowisz to nauka wiec i tego nie powinienem sluchac?, bez wzgledu na to jak sie wydaje kazdy slucha wewnetrznego glosu, nawet ci co dadza sie mamic, przeciez im tez cos wewnatrz mowi czy wierzyc czy nie. kazda opinia na kazdy temat uslyszana sciera sie z wewnetrznym przekonaniem jej slusznosci i albo ja odrzucamy albo akceptujemy, czasami jednak pomimo swoich odczoc chcemy skonfrontowac te odczucia z innymi i czasmi wewnetrzne ja wlasnie tego od nas chce. czyli co kopernikus rozumiem ze ty jesz tylko swiatło? i rozumiem ze nigdy nie pytales o jedzenie nikogo? nigdy!? czasmi pycha przez was przemawia bo wiedzac wiecej wynosicie sie ponad nas tych ktorzy swa droge dopiero zaczynają , nie wierze ze od dziecka podazasz swoja wewnetrzna droga i ze nigdy nie stawiales zadnych pytan, a skoro stawiales to badz tak dobry i odpowiadaj innym zamiast sie wywyzszac.
    pozdrawiam wszystkich wciaz bladzacych po tym nowym trudnym choc napawajacym optymizmem swiecie

    • Tak jest Kolego 🙂 ! Nic nie jest takie jakie się wydaje, że jest……
      Dotrzemy do SEDNA 🙂 …… WSPÓLNYMI SIŁAMI 😀 🙂

  24. Popieram zadawanie PYTAŃ , nawet niewygodnych. 🙂
    Popieram też bycie sobą.:) i mówienie wprost o wątpliwościach 🙂

    (wątpiący zawsze , ale to zawsze potrzebuje pomocy i wspólnymi siłami jej udzielimy )
    Dorotko ❤

  25. Co do sluchania innych, to warto posluchac co inni maja do powiedzenia. Ale.. z pewnym dystansem 🙂 Mnie zycie caly czas uczy, zebym sluchala przede wszystkim swojego wewnetrznego glosu. Co jakis czas pojawia sie „ktos” kto „wie lepiej” albo uwaza, ze „On Wie”. Czasem sa to nawet ludzie, ktorzy rzeczywiscie maja duza wiedze, niektorzy stapajacy od lat na tzw „sciezce duchowej” chca Uczyc innych. Ja sobie spokojnie zyje, od najmlodszych lat czytam, zastanawiam sie i..mam intuicje. I zauwazam, ze najgorzej wychodzilam w zyciu wlasnie wtedy, kiedy zaczynalam wierzyc innym w „ich prawdy”. A najlepiej wtedy, kiedy sluchalam swego wewnetrznego glosu. A ten glos juz jako 3-latce mowil mi co jest dobre a co zle. Jako 3-latka wiedzialam wiecej niz..moi rodzice. Ale pozniej uwierzylam, ze inni wiedza lepiej. I wtedy zaczelam bladzic.. Dzis jestem juz dorosla i ciagle pojawiaja sie na mojej drodze jacys „mistrzowie”, ktorzy chca mnie uczyc i sprzedac mi swoje prawdy. Zauwazylam, ze ilu ziemskich mistrzow, tyle prawd. Dlatego, wszystko co nam mowia zawsze lepiej jest przefiltrowac przez nasz wewnetrzny komputer i nie wahac sie odrzucac tego, co nie zgadza sie z nasza intuicja.
    Co do przekazow, to uwazam, ze warto je czytac. Sa lepszym zrodlem wiedzy niz ludzka wiedza, ktora zawsze bedzie naznaczona doswiadczeniami osoby, ktora te wiedze glosi. Jednak jak wiekszosc to wie, nawet pod przekaz moze sie „ktos” podszyc, wiec tu tez zalecane jest wlaczenie wlasnej intuicji i sluchanie jej. Ale wy to wszystko wiecie i ja jestem tego swiadoma. Pisze o tym bardziej dla siebie, zeby niejako „przypieczetowac” swoje wlasne konkluzje z roznych swoich ostatnih doswiadczen, ktore mi jednoznacznie mowia” Zawsze i wszedzie sluchaj najpierw swojego wewnetrznego glosu i nie daj sie zwodzic, przez „prawdy” innych” Amen

  26. Ktoś kiedyś napisał :” Nie daj się prowadzić innemu, gdyż inny nie jest tobą ”
    Ponieważ nie jestem mistrzem, ani tym bardziej guru uważam że wszyscy mamy prawo do błądzenia.Szukamy swojej drogi, zadajemy pytania typu :
    Jak aktywować zdolność manifestowania się upragnionej rzeczywistości ?
    Jak przemienić stare wzorce zachowań na właściwe ?
    Jaki jest cel naszej duszy ?
    W jaki sposób nauczyć się sięgać do swojej wewnętrznej wiedzy ?
    Jak zajrzeć do innych wymiarów ?
    W jaki sposób wybaczyć sobie i innym na najgłębszym poziomie naszej Istoty ? itp.

    Niektóre z tych pytań ,są jednocześnie odpowiedziami.

    Ale kto powiedział ,że wszystko już wie najlepiej ?
    Im więcej się uczę, – mam wrażenie, że coraz mniej wiem.
    Czasem bez pomocy czy wskazówek innych trudno jest przedrzeć się przez tę zasłonę.
    Ogólnie można by powiedzieć – postarać się o wzrost Świadomości
    Ale ktoś inny powie o.k. ale jak to zrobić.?
    Chyba w tym momencie należy podsunąć jakieś skuteczne techniki medytacyjne – to jest ta właśnie pomoc na którą ktoś może liczy , może zna albo i nie.Równie dobrze może być to wskazówka – poczytaj to ,. lub zachęta do innego sposobu myślenia lub spojrzenia na swój problem.
    Jeśli ktoś oznajmia że jest taki mądry ,że sam doszedł do wszelkiej wiedzy, to
    najpewniej ktoś oświecony,ale tacy też pomagają zrozumieć innym wiedzę.i dzielą się nią .
    Pozdrawiam Wszystkich 🙂

    • „Ponieważ nie jestem mistrzem, ani tym bardziej guru”

      Wedlug mnie, jestes Mistrzem 🙂 Swoim wlasnym.

      „Jeśli ktoś oznajmia że jest taki mądry ,że sam doszedł do wszelkiej wiedzy, to
      najpewniej ktoś oświecony”

      WIEDZA jest zapisana w kazdym z nas. Sluchanie wewnetrznego glosu to wlasnie sluchanie tej uniwersalnej, boskiej wiedzy,ktora Bog zapisal a KAZDEJ duszy.

      Nikt nie mowi, zeby nie sluchac innych, ja rowniez z ciekawoscia slucham innyc ale to, co mowia. ZAWSZE lepiej jest PRZEFILTROWAC przez swiatlo SWOJEJ WEWNETRZNEJ WIEDZY.

      Ja tak to widze, ale… przefiltruj to, przez WLASNA wiedze 😉 i SAMA podejmij decyzje czy wieksza moc w swoich wlasnych decyzjach chesz dawac INNYM czy SOBIE 🙂

  27. Dla scislosci dodam, ze na obecnym etapie mam jednak swoje AUTORYTETY czy MISTRZOW.

    Ale nie sa nimi ludzie.

    WSZYSCY ale bez wyjatku wszyscy tak zwani ludzcy mistrzowie, guru czy uzdrowieciele, ktorych spotkalam w szym zyciu okazywali sie w koncu omylni. A niektorzy z nich dali sie w pewnym momencie zmanipulowac przez sprytniejszych od siebie.
    Kazdy ludzki „mistrz” posiada ego i rozne slabosci. Ze nie wspomne o takich, a jest ich cala rzesza, ktorzy gloszac wielkie prawdy czy uzdrawiajac podlacza sie energetycznie do tych, ktorzy ich sluchaja i w sposob niewidoczyny koduje, hipnotyzuje i uzaleznia by zasilali go energetycznie i..pienieznie. Wielu roznych „mistrzow” ma swoje niezawsze swietliste energie, ktore rowniez lubia korzystac z energii takiego ufnego adepta… To smutne, ale…niestety prawdziwe.
    A do jakich rozmiarow moze posunac sie taka manipulacja, nie trzeba daleko siegac. Wystarczy popatrzec na historie kosciola rzymskokatolickiego.
    Moze wiekszosc tu obecnych juz w te bajki nie wierzy ale w ilu przeszlych wcieleniach w nie uwierzylo ? 🙂 Ze mna na czele…

    No, to powiedzialam 🙂

  28. Fiołek.Irys i róża Ja NIE SZUKAM ani rad ,ani pomocy.Ja to WIEM .Tu jednak chodzi o kokoś innego,
    Nie każdy potrafi dojść do swojej wiedzy .,która jest zapisana w każdym z nas Ty to potrafisz więc jesteś szczęśliwą Istotą .Mogę powiedzieć o sobie to samo, tyle że jeśli ktoś inny prosi o pomoc to ja mu jej udzielę , na tyle ile sama potrafię oczywiście.
    I zrobię to w formie pomocy a nie pouczania.Zrób tak albo tak ? 🙂

  29. Oczywiscie Maya. Jak najbardziej 🙂 Ja tez mowie, co wiem, kiedy ktos sie mnie pyta:) Nie ma w tym nic zlego. Rzeczywiscie wiekszosc ludzi jest tak pogubiona, ze potrzebuje informacji od innych. Mnie chodzilo tylko o takie zbytnie zawierzenie ludzkim autorytetom, ktore…jak sie przekonalam, rowniez bywaja omylne.

  30. Jeszcze coś filtruję wszystkie wiadomości ale robię to w ciszy, dla samej siebie ….
    I dobrze wiem co chcę przekazać.Widzę że nigdy nie masz i nie miałaś wątpliwości.No no no ? Brawo. 🙂 Tylko pozazdrościć. 😦

  31. Mayu, no cos Ty! Oczywiscie, ze mialam watpliwosci. I nadal mam. Tak samo sie ucze. Tyle, ze wlasnie dzis, z perspektywy czas widze, ze wlasnie ci ludzcy mistrzoie najbardziej mi w glowie i..nie tylko w glowie namieszali. A moze to by sie nie stalo, gdybym sluchala swoich odczuc i wewnetrznego glosu, ktory czasem mowil mi cos innego. Ja go stlumilam, bo pomyslala: „oni tacy madrzy, mowia takie rzeczy i tyle ludzi im wierzy, widocznie maja racje” . Owszem, dowiedzialam sie czegos od nich, ale teraz, gdy wiedze zaczelap czerpac z wyzszych poziomow, widze, ze to, co mowili bylo pelne bledow. Ale to by jeszce bylo pol biedy… Nie chce tu roztaczac jakis ponurych wizji, wiec nie bede opowiadac o energetycznych szkodach, jakie niektorzy z nich mi porobili.
    Dlatego, jak spotykam kogos, kto podaje sie za Mistrza albo takiego, ktory WIE, 1000 czerwonych lampek natychmiast mi sie zapala.

  32. A jak mowie, ze jako 3 letnie dziecko WIEDZIALAM, mam na mysli to, ze mialam pamiec niezatarta jeszcze przez ludzka wiedze. Pamietam jak chodzilam po lakach, mialam w sobie jakis boski spokoj i swiatlo, i bardzo sie dziwilam roznym ludzkim zachowaniom. Widzialam na przyklad dzieci, ktore spalily ptaka i sprawialo im to przyjemnosc – we mnei budzilo to odruch wycofania. Nie rozumialam dlaczego ludzie, trzymaja psy na lancuchu, chcialo mi sie plakac na ten widok i mowilam tym ludziom, ze tak sie nie powinno ich traktowac, plakalam na widok kalekiego dziecka. Jako dziecko tez nie chcialam jesc miesa i to byly prawdziwe gehenny trwajace latami przy stole. A swoim rodzicom mowilam jak zyc… To nie oni mnie wychowywali ale ja ich…

    • Och buziole, buziole. Świeże, pachnące słodyczą i łąkami zielonymi.
      Jeno Hellinger pogroziłby palcem za to ostatnie zdanie. Dzieci nie mogą wychowywać rodziców. To niezdrowa zamiana ról. Fajosko jeśli rodzice obserwują i uczą się. Jeśli poszerzają swą świadomość dzięki zrozumieniu i akceptacji faktu, że dziecko też człowiek. Wzięłaś na siebie zbyt duży ciężar i nieswoją odpowiedzialność. No ale cóż 😉 taki był Twój plan … 😀

      • Freeheat, wiem co chcesz powiedziec, jam psycholozka z pierwszego wyksztalcenia 🙂 i oczywiscie masz racje, ze taka zamiana rol jest wybitnie obciazajaca dla dziecka. Ale..nie calkiem to chcialam powiedziec.
        Chcialam powiedziec raczej, ze ja w tej rodzinie pojawilam sie miedzy innymi po to, by im „poswiecic” troche, zwrocic uwage na na cos.. Oni nie potrafil mnie wychowywac, bo…ja nawet jako dziecko „madrzejsza” od nich bylam… I..bylam juz „wychowana” troche, jak z Nieba przyszlam 😉
        Ale rzeczywiscie, czasem musialam wziac na swoje barki pare rzeczy. Jak widzialam jak moja matka wychowuje mojego mlodszego brata, musialam „interweniowac”. A bylam tylko 3 lata starsza od niego…
        No ale dobra, dosc tych wynurzen, to dla mnie przeszlosc zamknieta. Ja juz „duza’ jestem 🙂

  33. Właśnie . Nawet bardzo podobne.Nie jadłam pączków bo były na smalcu 🙂
    W pewnej bajeczce ptaszek został zjedzony przez przyjaciela … który najpierw się z nim bawił … więc jakże mogłabym jeść przyjaciół ? :)Teraz są w domu przygarnięte koty( bezdomne ) i psy ze schroniska.- nie są na łańcuchu 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  34. la la la ” Non, rien de rien, non, je ne regrette rien,
    ni le bien qu’on m’a fait, ni le mal
    cela m’est bien egal…
    Non, rien de rien, non, je ne regrette rien
    c’est paye, balaye, oublie
    Jeeee m’en fous du passeeeeeee..” la la la laaaaa 🙂 🙂

    Jesli ktos ogladal dzis wieczorem na TV1, to zrozumie 🙂
    A jesli nie, to moge przetlumaczyc 🙂

    Piekna piosenska, o jakze wymownej tresci…Wielka artystka…

  35. Dlaczego uważacie że jestem lepszy od was czy się wywyższam.Próbuję tylko niektórym zasugerować że każdy z was jest „Mistrzem”,tylko nie wszyscy chcą to do siebie dopuścić że nim jest i tworzy własną niepowtarzalną rzeczywistość.Słuchając opini innych zniekształcacie to co sami powinniście tworzyć jako twórcy.Inni mają wam służyć jedynie jako lustra do tego co tworzycie żeby mieć punkt odniesienia.Na planecie Ziemi „Ogrodnik „nie ustalił żadnych praw tylko prawo Karmy /co zasiejesz to zbierzesz / reszta odbywa się na zasadzie „róbta co chceta”.Jak postąpicie takie doświadczenie zdobędziecie.I o to w tym wszystkim chodzi.Dlatego otrzymaliście Wolną Wolę.Prawdą jest że zostało to wypaczone przez „Czarnych” i tych ze światła którzy im w tym pomogli robiąc przy tym własne interesy i dlatego stało się to co się stało i trzeba teraz to pozamiatać.Jeżeli chodzi o mnie to od dziecka byłem trochę inny niż moi rówieśnicy i zawsze wiedziałem że mam tu coś do zrobienia. Wiem o tym dopiero od 12 lat ,po co przyszedłem i jakie jest moje zadanie.Mogę tylko powiedzieć że przysłano mnie z Biuro Brene Aus /15 wymiar/ i nie jest w tym nic nadzwyczajnego bo większość z was pochodzi z tych wymiarów między 12 tym i 15tym.Pozdrwaiam Kopernikus.

    • Kopernikus, też od dziecka czułam, że mój wewnętrzny matrix nie pasuje do tego na zewnątrz. Dlatego spotykamy się tutaj, żeby być „mistrzami” i „lustrami” dla siebie nawzajem 🙂 Szukać Mistrza nie jest przecież źle….., takie szukanie jest wkalkulowane w nasz rozwój…. Jest podaż, to też jest popyt…. Nie wiem, o których mistrzów Ci chodzi, że są źli, czy niepotrzebni… Jeśli ktoś nie potrafi sobie sam ze sobą poradzić albo szuka potwierdzenia, że jest więcej takich jak on, to co w tym złego, że uda się tu lub tam, nawet jak będzie chciał zapłacić za poradę….. co w tym złego?
      Te przekazy, które mamy na tej stronie też są potrzebne, bo bez wychodzenia z domu wielu poszukujących znajduje odpowiedź na swoje wewnętrzne pytania.
      Ja nie poszukuję swojego astralnego adresu, bo po pierwsze nie wiem jak, a po drugie nie jestem pewna czy „ktoś” „tam” nie skieruje mnie pod fałszywy adres. Dlatego nie szukam i wiem, że dowiem się w swoim czasie 🙂
      A tak właściwie nie odpowiedziałeś mi na moje pytania, oj, ty,ty… 😦 😀 🙂

      • Jeszcze chciałbym dodać suplemencik 😉 do mojego wpisu.
        Piszesz tak:
        „każdy z was jest “Mistrzem”, tylko nie wszyscy chcą to do siebie dopuścić, że nim jest i tworzy własną niepowtarzalną rzeczywistość. Słuchając opinii innych zniekształcacie to, co sami powinniście tworzyć jako twórcy. Inni mają wam służyć jedynie jako lustra do tego co tworzycie żeby mieć punkt odniesienia”…..
        No, to jak to jest? Brać pod uwagę opinię innych, czy nie? 😉
        Pewnie, że każdy z nas jest Mistrzem, tylko to Mistrzostwo trzeba z czymś porównać…..
        Najlepszym odniesieniem jest sam Stwórca.:)
        Dlatego musimy najpierw sprawdzić innych mistrzów, żeby dowiedzieć się, że nie mówią nam tego, co chcielibyśmy usłyszeć… Jak już się „dobrze” zmęczymy wszystkimi płatnymi i bezpłatnymi „mistrzami”, wtedy weźmiemy sprawy w swoje ręce i za kompasem Serca idąc, dotrzemy w SWOJĄ STRONĘ. 🙂
        Sami staniemy się Mistrzami 🙂

      • Jeszcze mi się coś przypomniało 😉
        Już tak mamy, jako „stworzenia stadne”, że lubimy z kimś mieć kontakt fizyczny, umysłowy, czy duchowy i chcąc, nie chcąc ingerujemy w Jestestwo drugiego człowieka…. Czasem z dobrej woli, a czasem ze złej, czasem ze zwykłej głupoty, czy niewiedzy naruszamy jego Plan Duszy…. I bądź tu mądry, jak współpracować, żeby nikomu krzywdy nie robić……
        ❤ 🙂

    • @Kopernikus

      „Prawdą jest że zostało to wypaczone przez “Czarnych” i tych ze światła którzy im w tym pomogli robiąc przy tym własne interesy i dlatego stało się to co się stało i
      trzeba teraz to pozamiatać”
      -ja IM wystawię rachunek za to sprzątanie, że nie udźwigną
      q*wa_macia!! 😀 ehahaha 😀

  36. ???????……Słuchajcie LUDZIE!!!!!!! 🙂
    Czy ktoś mógłby mi raz na zawsze wytłumaczyć:
    SKĄD SIĘ WZIĄŁ CIEMNY?????
    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź 😀 Każdą 😛

    • @Dorota
      „SKĄD SIĘ WZIĄŁ CIEMNY????”
      –Tu na Ziemi? Za długo na słońcu przebywał, pigment się uaktywnił i tak już zostało 🙂 🙂 🙂 🙂 sorrki, nie mogłem się powstrzymać 😀 😀

      • @Dorota
        Dziękuję! 🙂

        W tej chwili zażeram się gorzką czekoladą, piję kawę….i przypomniałem sobie, jak pewnego razu w sklepie, ciocia pyta się jaką chcę czekoladę. Odpowiedziałem, że gorzką, a Ona na to: „jakie dziecko lubi taką czekoladę?” Pomyślałem: „nie zadawaj pytań, CIEMNA kobieto, tylko kupuj”.
        Ot, historia jednej „ciemnej” Istoty 😀 😀

      • Irko, o to już lepiej 🙂 , czyli CIEMNY wziął się z GŁUPOTY popartej STEREOTYPEM!
        Za tę odpowiedź dostajesz tabliczkę CIEMNEJ czekolady 😀

    • Co Tobie, dziecko dzisiaj? 🙂 Cos czuje przez ekran swego laptopika, ze Dorotka dzis w gorszej formie 🙂 Masz buziaka ode mnie, cmok!

    • 🙂 Masz rację Fiołeczku!!! Coś mnie dzisiaj rzeczywistość zaczęła uwierać 😦
      i szukam winnego 😉 ….. zawsze to dobrze mieć na kogo „zwalić” 😉
      A tak właściwie to cały czas wiemy o nim, a nie wiemy skąd się wziął 😉 …..
      Jak go złapię, to go w tym naszym basenie z ambrozją utopię …..
      ona działa jak rozpuszczalnik na te „potwory” 😛
      Dzięki za :****** 🙂 masz ode mnie takiego buziaka :************* ,że ho,ho 🙂

      • Odpocznij sobie Slonko 🙂 Dzis est maloenergetyczny dzien. Ja tez czuje sie dzis nienajlepiej. Dlatego..zdecydowalam, ze sobie poleze, poczytam, wezme kapiel. Zafunduj sobie relaks, nie mecz glowki „ciemnymi”. Oni juz odchodza…Dzis rozmawialam z kims, kto ma wglad w te sprawy i tez to mowil.
        Rzeczywiscii, ciezko bylo i jeszcze troche jest. Ja sie nawet dowiedzialam – m ialam wizje jak sie pytalam, ze glowna przycyzna moich turbulencji zyciowych. ktore mam od roku, sa oni.. Ale to sa ostatnie ich podrygi. Trzeba to przeczkac cierpliwie. Taki czas. Najwazniejsze, ze sie konczy.
        A odpowiadajac na Twoje pytanie, moim zdaniem, sami sie sciemnili nieodpowiednimi wyborami. Kazda istota ma wolna wole i nie kazda wybiera, to, co jest wlasciwe. Mogli sie sami pogubic.. Nie ma co sobie tym glowy zawracac juz teraz. Skup sie na Swietle, nie na ciemnosci..

      • A, bo to wszystko przez kopernikusa i irko 😉 😉 😉 …….
        Powyciągali jakieś „miotły”, żeby „coś” sprzątać 😛 ..
        A już tu prawie czyściutko miałyśmy 😀 …..
        No, ale tak to jest z Rycerzami 😉 …….
        Na koniu i w pełnej zbroi do sypialni potrafią wjechać…… 😉 😀 😛

      • Fiołku, kto? co? Jakiej winy??? Jam niewinna!!!!! 😉
        Wiesz jak to mówią:
        „on nie winien, ona winna, bo mu dawać nie powinna” 😉 😀

        PS. spoko, pozaglądałam pod łóżko i nie ma tam nikogo :D…
        w szafie też nie ma! 😛
        Posprzątane dokładnie! 😀
        Można ogłosić że nastało ŚWIATŁO 🙂 🙂 🙂
        I niech nam tu który spróbuje nabałaganić 😉 ……

      • Oczywiscie, ze jestes niewinna 🙂 Ale..duszy czasem wydaje sie ze jest winna. Czytalas przekaz od Rafala? Zaanonsowal wlasnie, ze biora sie za prace nad naszym poczuciem winy. No ale jesli to nie to, to tym lepiej 🙂

      • …rozmowa o winie ..??? 😉 … ktoś przyniósł wino ? 🙂 coś mnie suszy dzisiaj
        napiję się chętnie 😀

      • Fiołku :), ja szukałam tych, nie powiem „których” …… w szafie i pod łóżkiem , ale nie znalazłam… 🙂
        więc skoro ich tam nie ma, to ich nie ma….. i koniec! 😉
        No, chyba że chcesz Rafałkowi pomagać 🙂 to pomagaj, a po robocie przyprowadź Go do nas na te wszystkie słodkości, co wiesz….. 😉 🙂

      • Wino wypiła dwustronna świnka morska…a może nawet dzik…co za świnka z niego! 😛 została mi musztarda i czerwone grejpfruty, chcesz? 😀 …jakby się kto uparł, wszystko da się sfermentować…nawet kluski śląskie, jak wiadomo… 😉 wino grejpfrutowe może by i wyszło?… 😀

      • @Wika
        „Wino wypił(a)…..…co za świnka z niego!”
        –„dzik” nie używa „%”,
        upajam się ‚rzeczywistością : p

        ps. widzę, że żyrandole fruwały -klasyczna dżampreza 😉 ; P

      • Ano właśnie! przypomniała mi się instrukcja: bierzemy co się nawinie, i mamy wino 😛 na trochę do piramidy, na pewno coś wyjdzie 😀 😀 😀

      • …. a to cwana świnka z tej świnki 🙂 nie dość że morska to jeszcze dwustronna
        i z dzikiem jeszcze …. fjuuuuuu 😉
        Grejfrucika słodkiego proszę bo dla musztardy to jestem już po obiedzie 😀

      • Ok dzięki ,,,, mam 😀 …. żyrandolem się nie przejmuj ,,, mój wisi za oknem co by mnie nie kusił 😉 😀 😀 ***********

      • Wręcz przeciwnie! Pierwsza…w starej drużynie, ale Nowych Czasach 😀 Ach, to będzie impreza…na gondoli w dodatku… 😀 mam wrażenie, że już odcumowujemy… 😀

      • O tak 😀 i proponuję namalować żywy kolaż pod tytułem ” Wieczerza ale już nie
        Ostatnia ” 😀 😀 😀

      • Tak tak, namalujmy go…taplając się wszyscy razem w płynnej miodziowo-ambrozjowej czekoladzie! 😀 😀 😀 :************************************************

      • Coś jest na rzeczy bo wczoraj na skarpie nad rzeką znalazłem jodełkę
        pociętą na kawałki co prawda z resztkami ozdób jakie ludzie wieszają
        na drzewkach z okazji urodzin których i tak dokładnej daty nikt nie zna,, 🙂
        Gałązki choć pocięte na kawałki wyglądają jakby ktoś zerwał je przed chwilą,
        z prawej strony tego wzruszającego stosiku leży kilka gałązek (te samo dzewko
        te same resztki ozdób ) są suche i żółte tak jakby chciały powiedzieć ”tak powinno
        być” 😦 a lewy większy stosik mówi ”a jest właśnie tak” 🙂
        Dodam tylko że w okolicach w których jestem ludzie drzewek świątecznych
        pozbywają się tak szybko jak wyrzutów sumienia czyli stoją max do trzech
        króli potem raus . W Polsce mieszkam w okolicy lesistej sam mam iglaki w
        ogrodzie pielęgnując je wiem jak długo gałązki utrzymywały świeżość po ścięciu…
        A tu Jodełka w kawałkach ale drwiąca z entropi 🙂 😀 xD

    • a mój wpis czeka „w przedpokoju”….nie pierwszy raz 😐

      „Twój komentarz oczekuje na moderację
      10 Kwiecień 2013 @ 15:35”

      ps.odzyskałem nicka -jaba_daba_duu!! 😀 😀
      ….ale jestem CIEMNY, to było takie proste, hi hi

    • Zdzisiu kochany, spóźniłam się na rozdawanie czekolady. Nie zachomikowałeś dla mnie kawalątka? Widzę, że jednej osobie dostała się gorzka bez czekolady. Ojej … To może irko znajdzie jakiś sposób … łaskotki? … mizianie? … kąpiel w basenie? … looody? … ale bez patyka, bo za dużo patyków zjeść niezdrowo jest …

      • @Freeheart
        ” … łaskotki? … mizianie? … kąpiel w basenie? … looody?”
        –zaraz wyobraźnia mi wybuchnie 😉 😛

      • ha ha! zanim wybuchnie, zrób z niej użytek 😛 nie żałuj … daj czadu … to nie wybuchnie 😀
        chyba i mnie teraz ten obraz cokolwiek poruszył 😛

      • O, to to 😀 Ireczku, zatrudnij swą błyskotliwą wyobraźnię, już wiemy jak to robisz na poziomie werbalnego czepiania się, ale z pewnością więcej powszechnej radochy byłby z niej, gdybyś zastosował ją w tej naszej wspólnej fontannie… 😛 😛 😉 ja wolę mizianie niż łaskotki, tak a propos 😀

      • @Wika

        …piję kawę, muza w tle i piszę sobie…
        Kiedyś Zdzichu napisał: „wiedziałem, że nie wytrzymasz” 🙂
        w sensie: „nie odpuścisz”.
        Zastanawiałem się jak „zjeść ciastko i mieć ciastko”, czyli nie wkręcać się, a jednocześnie rozładować na-na-napięcie, -zająknąłem się 😉 :P. Okazało się że pisanie „do szuflady” daje takie możliwości.

        „..gdybyś zastosował ją w tej naszej wspólnej fontannie… 😛 😛 ;)” —gdy zaczynacie wieczorne zabawy ja ‚studzę umysł. Rozmyślnie nie czytam komentarzy, jednak w duchu suszę do Was zęby (w uśmiechu, „żeby nie było”).

        Kiedyś napisałaś: „Miecz mój złoty znów pod ręką, tuż koło klawiatury…I Irko wrócił…”. Z mojego notatnika:
        „….miecz samurajski delikatnie do pochwy wkładam
        nie przyzwyczajaj się 😛
        gdy dojrzę ‚złotą myśl
        błyskawicznie dobędę
        i tyle będzie z miłości, hi hi” 🙂

      • Nawet tylko susząc do nas zęby z daleka łykasz tę miodową czekoladę 😛 😛 musiałbyś nie oddychać, żeby nic nie wpadło 😉 w końcu sięgniesz i okaże się, że tam zamiast miecza kwiatki z origami… 😛 he he, ale się będę turlać…subtelnie, oczywiście, czyli powoli i z godnością… 😀 😀 😛 :***

  37. Zajrzałam tu …i chyba muszę coś z tym zrobić…
    Dorota szuka Ciemnego, mało tego pyta skąd się wziął ? 🙂
    Irko je Ciemną czekoladę , a tak w ogóle jest Ciemny :)a to było takie proste …hi hi
    I na dodatek stwierdził że Ciemni (chyba murzyni też ) przebywali za długo na słońcu i pigment im się uaktywnił.Może to jedno i to samo ? ???
    Dorota rozdaje miodziowe lizaki .. ma basen z ambrozją i jakieś ukryte zamiary wobec Ciemnych, których chce po prostu utopić w tym basenie 🙂
    Ludzie !!!miejcie litość , nie mam już siły się śmiać .,brzuch m,nie boli ….
    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    • O, widzę kochana, że zaraz sturlasz się na podłogę i zaczniesz zaglądać pod łóżko jak Dorotka… 😛 😛 a może Irko zapeklował tam swe zapasy czekolady??…to zajrzyj dobrze, a jak coś będzie, to się może podziel z nami? 😀 Irko już opchnął zupę i deser, więc pewnie więcej i tak mu się teraz nie zmieści… 😛 😛 „wszystkie czekolady nasze są”…załóżmy 😀

      • Xylotet 🙂 przecież mówiłam, że na żyrandolu nie wolno się huśtać! 😉
        Porządek ma tu być! 😉 😛
        Irko wszystko dokładnie pozamiatał i nawet rachunek komu trzeba 😉 wystawił…. 😀
        ….a za wszystko sobie czekolady nakupił i sam wszamał…… 😛
        ….. zamiast dzika 😀 😉

      • Dorota 😀 …”Porządek ma tu być! ” Tak Jest ! 🙂 jak mi trochę czarnej gorzkiej z
        miodziem zostawicie to nie będę więcej huśtał żyrandoli ,,,, nawet gdyby prosiły
        o to 😉 🙂 😀

      • @Zdzich 🙂
        -gorzkiej Wedla z PRLu nie pamiętam, ale wczoraj delektowałem się współczesną wersją i nie wiem, co do niej dodają, ale „to działa” 😉 🙂

      • @Zdzich
        dzisiaj światowy dzień czekolady! 🙂
        „ja wolę takie powyżej 80%” —czasami się znajdzie i u mnie na ławie 🙂

    • Parkowanie w czekoladzie??… 😀 😀 hmmm, to może najpierw dodajmy ją do naszego miodzia, będzie fajna kąpiel P 😛 … 😉 ze skokami z trampoliny…i nie tyylko… 😛

  38. Wika, co tlumaczysz? Jakis nowy przekaz? 🙂 Kochana, a moze bys przetlumaczyla jakos przy okazji jakis Aniolow, gdzie one mowia jak pozbywac sie ograniczajacych przekonan w sferze dobrobytu? Bo w tym, pod ktorym tu piszemy One mowia, ze maja taki sposob i ze chetnie podadza, to moze gdzies juz podaly? Jak widzisz, temat wszytkich zywo zainteresowal 🙂

    • A Robert hop, hop, już opublikował 😀 o reinkarnacji. Zdaje się nic takiego ostatnio nie widziałam z tej serii, ale popatrzę, może wcześniej było, jak znajdę to zrobię 🙂

      • To może i ja się dołączę do apelu do naszego Gospodarza Roberta żeby z zegarkiem coś zrobił, bo się spóźnia o godzinę 🙂 ( ten przy komentarzach) ❤ 🙂

  39. ptyanie za 100pt:
    jak sie ma to:

    Zapłać odbiorcy
    Identyfikator odbiorcy
    Kwota płatności
    Opis płatności
    Opis nie jest tożsamy z tytułem przelewu!
    do tego:
    8.
    Wypowiedzcie członkostwa, zlikwidujcie ubezpieczenia na życie,
    zlikwidujcie plany rentowe, zlikwidujcie udziały akcyjne,
    zlikwidujcie Wasze karty kredytowe – jeżeli dysponujecie ich większą ilością,
    zlikwidujcie Wasze konta bankowe – jeżeli dysponujecie ich większą ilością.

    oba teksty są z team terra, i moi drodzy drugie pytanie : skoro jest wiele swiatow rownoleglych w ktorych to ja podejmuje przerozne wybory to moze zasiade sobie przy tłustej golonce przed wielkim tv z nogami na podnózku z cielęcej skórki bo przeciez bez wzgledu na to co ja zrobie to te 1000-ce mnie z innych wymiarow (takich samych przeciez jak tez) zrobi cos innego, na co wasz trud skoro wplywu na losy nie macie, przed czym uciekacie? przed doswiadczeniem ktore przybyliscie tu zdobyc.
    gdyby wszystko wykonac wedlog wytycznych nie zostalo by nic z doswiadczenia w ogole nic by nie zostalo, robicie to po to by wrocic do zrodla do ktorego i tak wrocicie? robicie to po to by zrezygnowac z doswiadczen ktore przybyliscie tu zdobyc, im dluzej czytam tym bardziej to wszystko sie nie zgadza, czy jest w ogole wsrod was ktos kogo nie zagnę pytaniem? bardzo prosze o kontakt w takim razie bo pytan mam jeszcze masę.
    moge byc narzedziem drodzy moi po jednej jak i po drugiej stronie.
    byc dobrym i postepowac zgodnie ze sobą to jedno a namawiac ludzi do zrujnowania sobie zycia to drugie a to drugie moim zdaniem winno byc i bedzie karalne

    • Widzisz Szymonie 🙂 i to są dobre pytania! Ja tu wczoraj próbowałam dojść, skąd wziął się „ciemny”, ale wielkiej „podaży” pomysłów nie było 😉 Chociaż doszliśmy z Irko wspólnymi siłami do wniosku, że z głupoty ludzkiej 😦 .
      Idąc tropem: „nie rób nic, bo po co” dojdziesz donikąd.
      Te nawoływania do likwidacji kont i kart są głupie i tyle….
      Przekazy można czytać jak ktoś lubi , ale nie można wszystkiego brać do siebie.
      Jak jedziesz samochodem, to uważasz na znaki drogowe, a nie oglądasz wszystkie śmiecie, które w rowach leżą…..
      Wyluzuj, bo życie po to jest, żeby pożyć, a nie żeby go sobie jeszcze bardziej komplikować. 🙂

    • Możesz iść szybciej albo wolniej. Jasne, że tak czy śmak każdy (no prawie) wraca do Źródła. Szybciej lub wolniej. Każde Twoje doświadczenie ma wpływ na inne Twoje Ty w światach równoległych. A także, że tak powiem, na całokształt. 😉 Zasada jedności, czy pozornego oddzielenia. Ma więc znaczenie czy zjesz tę golonkę. Z przekazami wszyscy sobie radzą po swojemu. Jedni wierzą, inni wcale, albo częściowo. Można w ogóle nie czytać. Co za problem. 🙂 Jeśli czujesz, że za bardzo mieszają, to świetnie. Taką masz percepcję i prawdopodobnie dobrze rozwiniętą świadomość rozróżniającą. Poradzisz sobie z tym doskonale sam. Miło też jest pogawędzić z kimś na te tematy. A chyba lubisz drążyć. Znajdziesz się więc w takim momencie (za chwilę 🙂 ), kiedy będziesz bardziej czuł niż rozumiał. Przestaniesz zaglądać do przekazów i konsultować ich treść z innymi. I o to chodzi … 😛

  40. no to w takim razie nie wiem czy „czanelinghowcy” zdają sobie sprawę ze podżeganie do takich rzeczy jest karalne!!!
    oficjalnie oznajmiam tę stronę za szkodliwą, głupią a wszystkim tym którzy chcą żyć w sposób godny uniesienia polecam CZYSTY buddyzm i zapewniam ze tam nikt z was wała nie będzie robił!!! robię to zgodnie z moim ja i ze wszystkim dobrym o którym tu jest mowa, do tego nie trzeba być mnichem a stosować prawa karmy i wszystko będzie git i teraz i w przyszłości i w przyszłych życiach (które SĄ liniowe) autorowi tej strony zalecam wystrzeganie się wpisywania głupot bo może spędzić 2 lata w puszce jeśli ktoś udowodni ze rzucił to czy tamto a tu nic się nie wydarzyło) i prawdopodobnie karma własnie mu to zaserwuje. A jeśli się tym naraziłem wielkiemu archaniołowi to proszę bardzo biorę go na klatę. do tego muszę dodać ze wasza rozmowa (o czekoladzie) dwuznaczna jest tylko przykładem jak mali jesteście (grzeszenie słowem, pustotą wypowiedzi) wiele z tych tekstów jest grzeszeniem słowem w stopniu 2 (czynienie szkody innym)
    a żeby być z wami do końca szczerym i uczciwym muszę tylko dodać że dziękuję autorowi za nieoceniony w sumie wkład w mój rozwój duchowy , brednie które tutaj znalazłem skierowały mnie tam gdzie powinienem był podążyć od razu co i innym polecam serdecznie.
    a tak na marginesie to ciekawy jestem waszych min jak się manuskrypt nie sprawdzi
    i prawdziwych intencji jego autorów

    • A dlaczego, Szymon uważasz ze Twa ścieżka jest ta jedyna, najlepsza 🙂 a odmawiasz innym popełniać błędy 🙂 i idąc Twoim rozumowaniem, popełniasz grzech pychy 🙂 a co do karmy skoro chcesz to Ciebie ona obowiązuje 🙂 dostajemy to co faktycznie chcemy 🙂

      • @Zdzich
        „Szymon….. idąc Twoim rozumowaniem, popełniasz grzech pychy :)”
        —idąc tokiem mojego rozumowania, to Szymon jest ‚pyszny 😉 😀
        Szymon uważaj! Trafisz na głodnego i Cię zzjjee 😛

      • @Zdzich
        „Irko pyszny Szymek, już jest połknięty :)” —-sam zjadłeś?! ….sam jesz, sam see trumnę będziesz niósł ehaha 😉 😀

        ….i co, cały dzień na głodnego? idę do M’ Niosąca Błękitny Płomień (poszła po „chałwę sezamową”) -przy bogatym stole to i biednemu na podłogę coś rzucą 🙂 😀

    • @notoniewiemcojuz

      „to było złośliwe i niegodne, biję czółkiem o stół ” –Kolego, roboty mi nie zabieraj 😉

      ps. 1/Buddyzm, a właściwie Zen -po części ‚moja ścieżka 🙂
      Był taki Mistrz, który czasami wskakiwał na drzewo i udawał małpę. Jego uczniowie byli zdumieni i zdaje się, że nie rozumieli o co mu chodzi.

      ps. 2/ a może zmienisz nicka na: „notoWIEMjużco”? —napisałeś: „….wszystkim tym którzy chcą żyć w sposób godny uniesienia polecam CZYSTY buddyzm i zapewniam ze tam nikt z was wała nie będzie robił!!! robię to zgodnie z moim ja….”

  41. drogi zdzichu pychą jest uważać że się jest archaniołem Michałem i za to archanioł pewnie ich rozliczy. pychą jest kazać innym zrobić to czy tamto a tego własnie się tu naczytałem , ja nie twierdzę że chociażby znam swoją drogę, nie twierdzę nawet że znam imię stwórcy czy sług jego mniejszych, całe religie to tylko dla mnie wersje dziwnych panów w dziwnych czapkach a wy głosząc te prawdy się takimi panami czynicie. Złoto z ust – „wiem że nic nie wiem” a jedynie buddyści (to nie religia) podchodzą zdrowo do sprawy. poczytaj a sam juz tutaj nie zajrzysz mało tego będzie ci wstyd ze zaglądałeś w przeszłości. a tak na marginesie odpalają ci działkę?

    • Oj Szymon, jak faktycznie mało wiesz o mnie, nie mówiąc, że mnie nie czujesz, bo gdyby tak było, nie pisał byś tego co powyżej na mój temat 🙂

  42. zgadza się lubię drążyć co wcześniej uczciwie zapowiedziałem, tutaj jeszcze nawet nie zacząłem i chyba nie będzie mi dane bo widzę że wody nie znajdę w tej studni.
    nie oceniam zle tej strony tak do końca ( nawet katolicyzm jest potrzebny – gdyby nie strach przed piekłem tłumy!!! zaczęły by sie gwałcić i rabować 🙂 )
    wiele rzeczy ma tutaj sens i wiele rzeczy pozytywnie wpłynie na przeciętnego kowalskiego jeśli poczyta ale z tym straszeniem koncem 4w to po prostu jak dla mnie przegięcie

  43. nie pisałem o tobie z tym byciem aniołem, nie twój podpis jest pod przekazami, nie zrozumiałes mnie to było moje zdanie na temat chanelingu.
    i tak poważnie o przesłaniach, mieliśmy już nie jedną swiętą co to wieszczyła i dalej wieszczących mamy, niestety a raczej na szczęscie ich wizje się nie sprawdziły. to daje dużo do myślenia, umysł ludzki płata figle i ja wierzę że ci ludzie wierzą żę anioł im każę przekazać wiadomość z całego serduszka ale niestety to nie anioł to ich skomplikowana psychika
    a za działkę przepraszam to było złośliwe i niegodne, biję czółkiem o stół

    • Drogi Szymonie 🙂 ale ja zrozumiałem że nie pisałeś o mnie, a jedynie odnosiłem się do kwestii za jaką przeprosiłeś, zresztą sam czujesz, że się nie obraziłem, ani nie poczułem się w jakikolwiek dotknięty 🙂 co do religii, przekazów, buddyzmu….każdy ma prawo iść swoja droga, mi nic do tego 🙂

    • Szymonie, może tego nie czujesz wyraźnie, ale teraz całe grupy rodzin dusz szykują się do skoku – a większość z nas tutaj należy do tej samej grupy i jesteśmy teraz w fazie przyspieszonego dostrajania się, na przykład w miodziu i czekoladzie, czyli bezwarunkowej miłości – być może trafiłeś do „nie swojej rodziny” i dlatego jesteś tak sfrustrowany?… oczywiście ostateczna rodzina jest tylko jedna, ale teraz dostrajają się mniejsze grupy, najlepiej zapytaj swego serca, czy to jest Twoje miejsce i właściwe dla Ciebie wibracje; mam poczucie, że to jest głównym powodem Twojego niezadowolenia. A przekazy są tylko pretekstem do tych spotkań – ja ich prawie nie czytam, te z „galaktycznej” w ogóle ze mną nie rezonują i zawsze je omijam, Ty też to możesz robić, a jeśli zupełnie nic Ci się tu nie podoba, to zapewne jest to znak, że szkoda na to Twojej i naszej energii… Życzę Ci odnalezienia swojej drogi, na której poczujesz się spełniony i szczęśliwy 🙂

      • @Wika

        „przekazy są tylko pretekstem do tych spotkań – ja ich prawie nie czytam, te z “galaktycznej” w ogóle ze mną nie rezonują i zawsze je omijam”

        — ‚piąteczka 🙂 …. Galaktyczna Frakcja Ściemniaczy, tffuu….ehaha! 😀 😀

        ps. później odezwę się w sprawie „deserów lodowych” 😉

      • Jak nie będziesz drapał ani gryzł, to Ci mogę nawet wymalować czekoladowe wzorki 😛 chciałam powiedzieć: mandalę… 😉 😀

    • Mój Drogi.
      Nikt nikomu niczego nie każe, nie nakazuje, nie zmusza…… a jedynie TU ludzie dzielą się swoimi propozycjami i swoimi doswiadczeniami. Każdy z Nas jest Wolny i ma wybór swój własny i nie przymuszony. I nikomu do nikogo. Żadnych osądów ani ocen.To nazywa sie AKCEPTACJĄ WSZYSTKICH I WSZYSTKIEGO. Każdy jest odpowiedzialny tylko za SIEBIE.
      Każdy z Nas jest Jedyny i Niepowtarzalny – nie ma takich Drugich jak MY 😉
      I w zwiazku z tym Każdy idzie swoją indywidualna Drogą bo chociaz pod względem duchowym nie różnimy się to Kazdy z nas ma swój indywidualny program a więc i Swoja Ścieżkę – a wszystkie Drogi prowadza do „Centrum”. I nie ma lepszych czy gorszych Dróg bo czy dłuższa to znaczy gorsza?
      Ogólnie – przybyliśmy TU aby DOŚWIADCZAĆ – i tez tak dzieje się.
      Doświadczenie powinno doprowadzic Nas do ODKRYCIA BOSKOŚCI ,która jesteśmy. I tak Karuzela kręci się…….. az do momentu OŚWIECENIA.
      Każdy z Nas jest na własciwym dla Siebie miejscu – dostaje tyle ile mu potrzeba – wszystko jest OK.
      Jestes Wolny tak jak Ja, jak Inni ….. doświadczaj po swojemu…..a Innym tez daj prawo do doświadczania tak jak uważaja i nawet kiedy cierpią to MY z miłości do Nich pozwólmy Im na to bo to Ich lekcja, Ich nauka……nie przewracajmy sie za nikogo. Taka postawa to zrozumienie sensu Życia i droga do Oświecenia.
      pozdrawiam Cię i życze ciekawych doświadczeń i Radości Życia.

  44. jejku jejku, miejsce dobre jak kazde inne , tutaj chociaz mozna porozmawiac z osobami na wyzszym niz przecietna poziomie, a co do frustracji , błednie oceniasz gdyz nie frustruje mnie to ale poczułem głęboką potrzebę „porozwalania straganów w świątyni” bo branie kasy za to to po prostu chamówa, gdyby nie to niefortunne coś (co nie jest potrzebne bo skoro opatrzność czuwa nad wami to i kasa sama się znajdzie, nie trzeba wciskać ludziom ze mogą „wyrównać poziom wibracji” płacąc) to jest niegodne prostackie i sam jezus dał temu przykład.

    • Oczywiście, że to marny sposób na wyrównanie wibracji. Dla Ciebie, dla mnie … Dla Ciebie jest to prostackie – nie korzystaj. Ja też tego nie zrobię. Są tacy, którzy właśnie tego potrzebują/chcą/nie potrafią inaczej. Ta opcja jest dla nich. Jeśli chcesz rozwalać stragany, oczywiście rób to. Masz w sobie wiele buntu i niezgody. Rozumiem. Ze mnie też był niezły buntownik 😛 Porzucam już ten stan. Świątynie nie są raczej naszym ulubionym miejscem. Przynajmniej dla wielu z nas. A przystojny Jezus jest przykładem nie tylko dla Ciebie 🙂 Buddyzm nie jest mi obcy. Szczególnie Diamentowa Droga. Przyjęłam błogosławieństwa od Lamy Ole. Smakowałam różnych rzeczy, poszukując. Już nie muszę. 😉 Gadamy sobie tutaj o różnych sprawach. Również o miłości. Ponieważ miłość Jezusa jest słodka (chyba nie zaprzeczysz), kojarzy nam się z miodkiem, ambrozją, czekoladą. Obdzielamy się tą miłością tak jak potrafimy. Nie ma w tym naiwności ani infantylizmu. Jest za to dziecięca radość. Dziecięca, bo niewinna. Niewinna. Czy to jest ok? Można dopatrzeć się czasami milutkich, delikatnych seksualnych odniesień/skojarzeń. Jak to może kogokolwiek skrzywdzić? Mamy udawać, że seks w naszym życiu nie istnieje? To dopiero zakłamanie … A skoro istnieje, to dlaczego o tym nie rozmawiać? Dlaczego nie wspinać się na jego wyższe poziomy? Nie chcesz tego Szymonie? Ja chcę 😀 W miłości bezwarunkowej zanurzę się z przyjemnością jak w basenie. Przyjmiesz zaproszenie do zabawy?

  45. Doroto-Jak przeczytasz swoje wypowiedzi z 10 04 to masz tam odpowiedż na pytanie które chciałaś mi zadać.Mistrzem nie jest ten co siedzi z tyłkiem na poduszce,bo tak naprawdę niczego nie tworzy.Jeżeli przeżyje Nirwanę to myśli że stał się bogiem lub Mistrzem.Właśnie przed takimi mistrzami was ostrzegam.Popatrzcie co robi Stwórca sama nazwa daje odpowidż „Stwarza,tworzy,wytwarza emocje,doświadczenia,itp. Właśnie to mam na myśli.”Róbta co chceta” -wytwarzajcie emocje ,bo one się zapisują i służą Stwórcy jako materiał z którego tworzy cały obraz Wszechświata ,a potrzebuje wszystkich kolorów i ciemnych i jasnych inaczej obraz byłby niepełny. Z tego co wiem Ciemni pochodzą z 1 Kosmosu i usadowili się w naszym regionie około 400 planet .W celu utworzenia szkoły jaka miała nam służyć do nauki i zdobywaniu doświadczeń utworzono 3D .Powołano Archanioła o imieniu Satenin /15 wymiar/ który do tego najbardziej się nadawał .Dlatego region nazwano Satanią.Ustalono warunki gry,ale po pewnym czasie sprawa wymknęła się spod kontroli ,bo nie przestrzegano tych warunków.Istoty światła zamiast nas pilnować ,zaczęli robić własne interesy ,blokując przepływ informacji do Stwórcy na wszystkich poziomach.Nałożono nawet drugą siatkę Matrixa żeby dusze nie mogły się stąd wydostać i ciągle się reinkarnowały mając ciągle do odrobienia Karmę.Na dzień dzisiejszy Satanin wrócił do światła a pozostały małe grupy które jeszcze nadal mieszają.Więcej nie ma co pisać bo i tak niedługo będziecie wszystko wiedzieli.To o czym wspomniałem jest związane z moim zadaniem……Bardzo mądrze mówisz HALLO nie ma lepszych i gorszych dróg wszystkie są dobre pod warunkiem ,że nie robią nikomu krzywdy i nie wkraczają w przestrzeń innej istoty…….. Jeżeli chodzi o NOTOJUZNIEWIEM to niech się trochę rozgrzeje przed pracą jaka go czeka i aby dużo emocji wytwarzał to będzie lepszym rebeliantem kosmicznym.,a to że mówi że się więcej tu nie pokaże to tylko tak mu się wydaje.Pozdrawiam.

    • O! To widzę, że ta GŁUPOTA dotknęła też istoty „bogami” przez nas zwanymi 😉
      A my jako ludzie byliśmy przyzwyczajeni, że to tylko my jesteśmy głupi……
      No, to wyszło szydło z wora 😛
      PS. Tylko komu teraz za to wszystko rachunek wystawić? 😛

      • @Dorota
        „Tylko komu teraz za to wszystko rachunek wystawić? :P” —-Szymon, dawaj kasę, żarty się skończyły! 😉 😛 😀

    • @Kopernikus

      „Ustalono warunki gry,ale po pewnym czasie sprawa wymknęła się spod kontroli ,bo nie przestrzegano tych warunków.Istoty światła zamiast nas pilnować ,zaczęli robić własne interesy ,blokując przepływ informacji do Stwórcy na wszystkich poziomach.Nałożono nawet drugą siatkę Matrixa żeby dusze nie mogły się stąd wydostać i ciągle się reinkarnowały mając ciągle do odrobienia Karmę” —Przepraszam, że moja potwarz, wprasza się. Zawsze uważałem, że z tą „grą” jest coś nie tak i ten Świat jest popie***ony jak „Lato z radiem” (była taka audycja -I pr).

      „Jeżeli chodzi o NOTOJUZNIEWIEM………mówi że się więcej tu nie pokaże to tylko tak mu się wydaje.Pozdrawiam.” —dobre!

      ps. oki! ja się czuję rozgrzany -dawać mi tu jakiegoś Zawodnika, kwiaty czekają hi hi
      Zdzich, wiesz jakie! 😉 😀

      • Irko, dobra robota! Tak jest!!! zabić ich ŚMIECHEM!!!!
        My z dziewczynami unieszkodliwimy ich Miodziem 😛 😀
        A Wy ze Zdzichem też wiecie co i jak 😉 …..….. 😛

      • No, dobra ;)….. żeby nie było…… 😉
        słowo „zabić” 😛 w cudzysłowie proszę czytać 😀 😛

      • Irko, jak tylko tymi obdarowuje, co maja kolce miłości 🙂
        a Twa miłość, jest balsamem na me serce 🙂

      • @Zdzich
        „co maja kolce miłości :)” –cały ja,
        a w Tobie Serce 🙂

        i o tym też mógłbym ‚rozmowę opowiedzieć

  46. och cóz za pewność z ciebie przemawia kopernikus, fakt pojawiam się bo tak czy inaczej jednym dowiedliscie ze wyjatkowi z was ludzie, nie dał sie nikt sprowokowac do chocby najmniejszej negatywnej mysli wzgledem mnie – buntownika. ale chyba stworca nie chce mnie w swoich zastepach skoro nie odsłonił mi nawet rąbka iluzji. wielu z was pisze o niecodziennych przezyciach , wizjach ect. mnie nic takiego nie spotyka i nie piszcie ze dlatego ze za bardzo na cos liczę czy za bardzo chcę bo juz nie raz miałby stworca okazję kiedy to niemal zapominam o tym i okazja ku temu byłaby dobra. A poglądy mam takie same cały czas (miłośc empatia zrozumienie) i nie są one spowodowane niczym po prostu są i zawsze były niezmienne. (moze z wyjątkiem miłości do ludzi złych, na nich niedawno nauczylem sie potrzec innym okiem)
    a i szymon jestem („notoniewiemcojuz” było reakcją na niemożność wpisania żadnego z kilku nicków ktorych bym sobie mogł zyczyc a ktore to nie weszły jako zajęte)

    • Szymon, piszesz że nie masz uniesień….. a nasze spotkanie wczoraj 🙂 w wyższych wymiarach, gdybyś to zobaczył, sam byś się zdziwił, jak jesteś piękny, promienny 🙂
      Ściskam Cie serdecznie 🙂

      • och, ta miłość! No czekolada znaczy się … co ją zjadłeś 😉 Ale ona była 80 procentowa, to coś mi tu jeszcze brakuje … ❤

      • dzban z czym nosisz? 🙂

        Eeee…ja raz siebie przylapalam, jak wychodze z ciala, zasypiajac, ale jak sie obudzilam zaraz wrocilam na swoje miejsce. Poza tym…nie przypominam sobie nic, zebym gdzies po nocy lazila… Moze grzecznie spie…

      • Dobrze, że duży basen mamy, bo wciąż nas przybywa… 🙂 a my wciąż tarzamy się w miodzio-czekoladzie, i pieniądzach na dodatek! 😛 😛 😀

      • Basen rozciągliwy mamy 🙂 i na dobiegających czekamy 🙂 w miodzie, czekoladzie i pieniążkach się taplamy 🙂

      • Noo, Zdzichu, jakieś wpływy Sławka Kimby w tej „piosence” słyszę… 🙂 może i z nim pomykałeś ostatnio pomiędzy tymi wiadomymi podwójnymi drzwiami?… 😀 :***************************************************************

      • Sławek dobre wpływy ma , o ekologie dba 🙂 i do wioski swej zaprasza 🙂
        Już tam basen, do taplania gotowy 🙂 a na około kibicują anioły 🙂

      • @Zdzich
        „a na około kibicują anioły :)” —-czekoladą się oblałem, w pierzu wytarzałem i…..Ciemnego archanioła udaję 🙂 😀
        Wika: „Dobrze, że duży basen mamy, bo wciąż nas przybywa… 🙂 a my wciąż tarzamy się w miodzio-czekoladzie, i pieniądzach na dodatek! 😛 😛 😀

        …money money money….

        Szymon napisał:
        „Zdzich……a tak na marginesie odpalają ci działkę?”

        —Szymon, licznik bije, a Ty składki nie opłaciłeś ;P
        Z tego też powodu, na chwilę obecną, kończę z Tobą dyskusję…. „ja mam swój czas, swoje życie osobiste” -patrz 1:22-1:52 [min./sek] https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=1ataaLlHWms

      • Zdzichu, tajemniczy jestes 🙂 Myslalam, ze jakis rabek informacji uzyskam na jakze ciekawe tematy 🙂 Ale rozumiem, ze tak na forum publicum niezrecznie…To dzialaj ku lepszemu dla nas wszystkich 🙂

    • Wika, czy mozesz powiedziec cos wiecej na temat tego zestrajania sie rodziny dusz? Powiem szczerze, ze jakis czas temu, poprosilam o to, zebymspotkala swoja duchowa rodzine tu na ziemi i wkrotce potem wyladowalam tutaj na tym blogu i jakos wyjsc nie moge 🙂 A moze gdzies est jakis przekaz na ten temat?

      • Tak dokładnie o grupach dusz to nie pamiętam przekazów. Mówi się w nich często o tym, że jesteśmy spokrewnieni z tymi lub innymi istotami i stanowimy ich „naziemną brygadę” w trakcie tej przemiany; sporo przekazów podaje informacje, że dany czaneler pochodzi z danej „rasy” czy grupy istot, np. Suzanne Lie ma być Arkturianką, a „smok Brian” smokiem etc.
        Istnieją też informacje, że dana osoba jest emanacją jakiegoś bytu powiedzmy z 7 wymiaru, – i po drodze byt ten manifestuje się np. w 5 wymiarze jako grupa istot, a potem każda z tych istot ma swoje „ziemskie kopie” – skopiuj, wklej, wsadź w ciało, gotowe 😛 W ten sposób są podobno powiązani Solara i Wes Annak (czanelerzy).

        To jest po prostu takie drzewo dusz i na kolejnych poziomach wypuszcza kolejne gałązki i i listki, a że mamy teraz czas coraz intensywniejszego „zwijania się” wszechświata, następuje powrót przez połączenie się ich znów w całość, co na tym poziomie oznacza głównie integrację wewnętrzną, wzajemne rozpoznanie się reprezentantów danej grupy, i stworzenie poczucia większej całości, przez to dany wzór grupy jest „skompletowany”. Na ten temat dość przystępnie piszą w swoich książkach Bruce Moen i Robert Monroe.

        Moje odczucie, że pewni ludzie są tak blisko mnie, jakbyśmy mieli kawał duszy rzeczywiście skopiowany i przeklejony, z każdym rokiem jest silniejsze, zwłaszcza przez ostatnie półtora roku, odkąd poruszam się na tego typu blogach. Teraz codziennie mam kolejne wglądy na temat kolejnych osób, parę dni temu rozmawiałam przez skype’a z moim niedawno rozpoznanym bratem – widziałam go po raz pierwszy, i z fascynacją śledziłam, jak w jego twarzy kolejno wyłaniały się twarze innych bliskich mi osób, starych przyjaciół, rodziny, wyłącznie ludzi, którzy są mi naprawdę bliscy, to było niesamowite, tak jakby na raz wyświetlały się ich powiązania i części wspólne.

        Jak znajdę jakiś przekaz na ten temat, to ci podrzucę linka 🙂 Buziaki siostro, i super, że jesteś z nami 😀 😀 😀

      • Dziekuje Wikus 🙂 To jak Ci cos wpadnie w lapki, to wklej nam twszystkim tu linka 🙂 😀
        Buziaki dla Ciebie !

  47. to moze zacznijmy od tego:
    „Z tego co wiem Ciemni pochodzą z 1 Kosmosu i usadowili się w naszym regionie około 400 planet .W celu utworzenia szkoły jaka miała nam służyć do nauki i zdobywaniu doświadczeń utworzono 3D .Powołano Archanioła o imieniu Satenin /15 wymiar/ który do tego najbardziej się nadawał .”
    proste pytanie – dlaczego uważasz ze WIESZ to (to tylko przykład rownie dobrze moglbym wkleic tu setki innych cytatów
    a dorotce odpowiem tak głupota dotyka wszystkich ludzi WSZYSTKICH jedyne co ich różni to intensywnosc tej głupoty, warto byłoby tez odpowiedziec sobie co jest głupotą. i dlaczego piszesz ze uwazam ze głupota dotyka bogów, ja trych bogów nie widzę i nie czóję a porównywanie sie do stworcy jest naiwne, nie staniemy sie nigdy rowni stwórcy z prostej przyczyny prapoczątek jest tylko jeden , reszta to jego konsekwencje, co innego mowic jestem boskim stworzeniem a jestem bogiem
    a ty irko sie tak nie pręz bo ciebie to najszybciej bym zagiął gdybym chciał (wnioskuję z wypowiedzi) ale rozmowa akurat z tobą jest dla mnie najmniej pociągająca, dlatego nigdy nie zwracałem sie anie nie odnosiłem do twoich wpisów

    • Szymonie, nie dziel nas na „lepszych” i „gorszych”, bo my tutaj w tej naszej grupie na tym Blogu jesteśmy „całością”, takim „bąbelkiem”, albo jak wolisz „zarodkiem”, a nawet……. jeszcze „nienarodzonym wszechświatem” i każdy z nas jest takim „prenatalnym bogiem”.
      Boisz się tak myśleć, bo Ci wpojono, że Boga trzeba się bać…. To jest tak samo jak w relacji ojciec-dziecko. Jakiego ojca wolałbyś? Takiego co z batem czeka na Ciebie i jak tylko przyjdziesz do niego to dostaniesz „wypłatę” w ilości razów, czy takiego, który cieszy się, że przyszedłeś i możesz pogadać z nim o wszystkim?

    • Nigdy nie dorownamy Bogu-ktory jest Prapoczatkiem. Ale On wyposazyl nas w pewne boskie atrybuty i dla nam rowniez zdolnosc kreowania rzeczywistosci. Jestesmy Jego czescia i dzieki podobienstwu do Niegojestesmy na swoj sposob bogami.

      Szymonie, jestes rzeczywiscie zbuntowany. I to jest moze pierwszy etap obalania iluzji.Bo nawet jesli jej nie dostrzegles w jakiejs wizji, podswiadomie i na poziomie duszy ja czujesz. Jak juz sie „nabuntujesz” i „nawsciekasz” :), usiadz spokojnie, wyciszony i zacznij zagladac w siebie. Moze po jakims czasie bedziesz mial te wizje i zobaczysz wtedy Kim naprawde Jestes i Kim jest Bog 🙂

  48. ja się nie boję boga, bo najprawdopodobniej nie mam czego bać, ta rada jest bardzo dobra dla katolików i innych błądzących w doktrynach jedyna doktryna którą wyznaję jest pewnego rodzaju ignorancją.
    np: nie zagłębiam się bardziej w nauki buddyzmu bo straciłbym do niego szacunek.

    • O widzisz, i tu „błądzisz” …… Trzeba interesować się wszystkimi religiami, a do żadnej się nie zapisywać……. 😀
      Jeśli ktoś „lubi” jedną religię, a odwraca się od innej, będzie chodził „wokół własnej nogi”……

      • Szymku, dziekuje Ci za uznanie i mile slowa 🙂 Ale ja tez mam duzo pracy przed soba. Kazdy jest w takiej pozycji jak Ty, kazdy tu ma swoje ograniczenia i wyzwania. Tyle, ze jedni uporali sie juz z czescia z nich i dzieki temu moga pomagac innym. Za to maja inne, moze trudniejsze.
        Co do reszty, skupiaj sie tylko na tym, co do Ciebie trafia pozytywnie. Szkoda by bylo, zebys odchodzil z powodu paru wpisow, ktore Ci sie nie podobaja. Ale nikt tu nic zlego nie ma na mysli. Czasem czyjes krytyczne spojrzenia, pomaga spojrzec na problem z innej perspektywy.Nie przejmuj sie tak bardzo 🙂
        Ja bym chciala, zebys zostal 🙂 I mysle, ze nie tylko ja 🙂

    • @notoniewiemcojuz
      ”polecam CZYSTY buddyzm i zapewniam ze tam nikt z was wała nie będzie robił!!! ”
      @notoniewiemcojuz
      ”nie zagłębiam się bardziej w nauki buddyzmu bo straciłbym do niego szacunek.”

      😛 teraz to i ja jestem notoniewiemcojuz 😉 😦 🙂 hura !!!!! jest nas dwóch 😀

      • a dla ciebie „czysty” znaczy rozgrzebany i roztrzesiony na wszelkie sposoby? jak sie w cokolwiek zaglebisz za bardzo dostrzezesz sprzecznosci przez co cala idea traci na wartosci, ale do kogo ja to mowie , ty nawet nie mozesz do tej pory skumac ze moj nick odnosi sie do nicku tylko, o czym pisałem. to jak w hiostoryjce o małpie ktora napisal freeheart – mistrz pokazywał tym ze rownie dobrze mogli by nasladowac małpę. wielu z was jest bardzo wartosciowymi ludzmi , nie tak jak ja (nie potrafię nie oceniac idiotów takich jak gall, sam siebie tez potrafie ocenic przy tym rownie krytycznie bo daje sie wciagac w takie rzeczy) fiołku i zdzichu chylę czoło – wasza postawa jest dla mnie wzorem i moze do niej kiedys dojdę i moze reszta z was tez do tego dojdzie ale niestety dopoki w takich wspolnotach beda jednostki tak ograniczone ze potrafia tylko oceniac, wywyzszac sie tak jak coponiektorzy a nie chwytac okazje by kogos przygarnąc , pomóc jako cala wspolnota odzwierciedlacie to co mam naokoło czyli nic specjalnego. doceniam tych pare wymian zdan i doceniam dobra wole wielu z was ale tak bardzo jak to doceniam tak bardzo odpycha mnie druga czesc tej wspolnoty. tym razem nie mowie tego by was zmobilizowac, podpuscic tym razem sie z wami zegnam.
        miłej ambrozji w waszym malutkim gronku , malutkim przez was.

      • Szymku, dziekuje Ci za uznanie i mile slowa 🙂 Ale ja tez mam duzo pracy przed soba. Kazdy jest w takiej pozycji jak Ty, kazdy tu ma swoje ograniczenia i wyzwania. Tyle, ze jedni uporali sie juz z czescia z nich i dzieki temu moga pomagac innym. Za to maja inne, moze trudniejsze.
        Co do reszty, skupiaj sie tylko na tym, co do Ciebie trafia pozytywnie. Szkoda by bylo, zebys odchodzil z powodu paru wpisow, ktore Ci sie nie podobaja. Ale nikt tu nic zlego nie ma na mysli. Czasem czyjes krytyczne spojrzenia, pomaga spojrzec na problem z innej perspektywy.Nie przejmuj sie tak bardzo
        Ja bym chciala, zebys zostal 🙂 I mysle, ze nie tylko ja 🙂

    • @notoniewiemcojuz
      „widzisz a jednak sarkazm, czyli ocena mojej osoby ” — a zgłosiłeś ten fakt do prokuratury? Może powinienem zacząć się bać?! ;P
      Przewidziałem Twój ruch i zapobiegawczo wysłałem do Ciebie Ekipę -masz przeje**ne, ehaha!: http://c.wrzuta.pl/wm14021/3ae4112b000cfbae500e4b6f/fbi

      ps. napisałeś: „a ty irko sie tak nie pręz bo ciebie to najszybciej bym zagiął gdybym chciał (wnioskuję z wypowiedzi)” —-lalala……wyginam śmiało ciało, wyginam śmiało ;P 😀

  49. Fiołku , oczywiscie ze jest to pierwszy etap , nie wiem czego , dopiero 2 tyg. temu wyszedłem ze szpitala po operacji kregosłupa, od wtedy inaczej spojrzalem na swiat chociaz zawsze swiat byl dla mnie nie taki, ale zawsze rowniez bylem zadowolony z zycia i mozliwosci jakie daje, dosc krutka historia mojej osoby jest niesamowicie barwna przy czym dodam ze nigdy nie powodzilo mi sie finansowo ale o to po prostu nie dbalem. nie balem sie operacji i wyszedlem na 3 dzien do domu, nie biorąc zadnych leków po wybudzeniu. Nie przezylem zadnej obawy o zycie nawet w 1 % wiec tym bardziej nie kumam dlaczego doznałem zwrotu jakiego zazwyczaj doznaja osoby ledwie wyjete smierci z lap. To ze sie buntuję to mi raczej nie przejdzie bo buntowalem sie zawsze a ze sie wyszumie – może , wyciszyc sie juz potrafie i wielokrotnie to robilem, nawet z hemi sync na uszach do poduchy ale nie doswiadczylem niczego specjalnego. nie jestem oczytany jedyne dwie ksiazki w podobnej tematyce to”sledztwo w sprawie aniołów strórzów” i „rozmowy z aniołami” wiec mozna powiedziec ze jestem prostym rzemieslnikiem a reprezentowane przezemnie poglady sa po prostu wytworem mojej głowy zmieszanym z docierajacą mimo wszystko smieciową informacją o wszystkim.
    tak wiec powiedz aniołkom 🙂 ze jak sie szybciutko do mnie nie odezwą to moge jak wielu powrocic do codziennosci a moze szkoda by bylo.
    🙂

    • Szymek, lepiej niczego nie planuj 🙂 … będę nie będę …
      To i tak o kant ty….a rozbić 😀
      Fiołek fajna jest 😉 Ona też lubi szukać skarbów … W przerwach popija ambrozję ;P

  50. Szymku, a dlaczego Ty sam im tego nie powiesz? 🙂 To, ze Ty ich nie slyszysz czy nie czuesz, nie znaczy, ze one nie slysza Ciebie. Jesli cos sie w Tobie zmienilo po tej operacmam wrazenie, ze i u ciebie zaczely sie te procesy, o ktorych mowa w przekazach. Prawdopodobnie tez nie przez przypadek tutaj trafiles. Zwroc sie do swojego Aniola stroza,On tylko na to czeka. Bez Twojego przyzwolenia i prosby on ama czsciowo zwiazane rece czy..rqczej skrzydla 😀
    Powiedz mu, co Ci lezy na watrobie. Tylko.nie krzycz na niego raczej 😉 😛
    a Cie zapewniam, ze one sa… Mozesz mi uwierzyc na slowo 🙂
    A co do buntu, gdybys wiedzial aka hja bylam kiedys zbuntowana. Mialam taki okres ze mialam ochote wrzeszczec na wszystkich. A teraz mi jakos przeszlo…Nie wiem nawet kiedy to sie stalo… ale wiem komu to zawdzieczam..

    • Szymek kochany….”mówiłem wiele razy…,” a Ty serce masz? czemu z niego nie korzystasz 🙂 promień wibracji serca Twego, wzleci do Anielskich dzieci 🙂

  51. Dla Szymona – z przekazu od Archaniola Michala:

    „Musisz nauczyć się zachowywać miłujące zobojętnienie wobec małych urazów, różnic i rozczarowań”

    „Zachowując nieosądzającą, lecz uważną postawę i pozwalając, aby sytuacje i interakcje z innymi po prostu przepływały, czynisz wielkie postępy”

    Od kiedy staram sie stosowac te zalecenia, zyje mi sie duzo lepiej 🙂

    Ale uwaga, nie zawsze mi sie to udaje 🙂
    Mam jednak wrazenie, ze zrobilam duzy postep. I to sie wlasnie liczy, zeby probowac i robic postepy 🙂

  52. Fiołek,irys- dobrą radę dał ci Michał niech wszystko spływa jak woda po kaczce,nie angażuj się emocjonalnie w wydarzenia.
    Doroto -z naszej strony nie musimy nic już robić.Od momentu jak się sprawa wydała / jak dobrze pamiętam 13.12.2012 /robione są porządki i zaczęły się rozprawy i dokładnie przeglądane są wydarzenia jakie zostały ukryte przed Stwórcą.Wszystkie zapisy kodów i hologramów wydarzeń na ziemi.Niczego nie można ukryć.Nawet „Czarni” nie chcą z tym mieć nic wspólnego i odcieli się od „sprzedawczyków”Pierwszy poleciał Asztchar i został wymazany ,Ci co piszą na blogach w jego imieniu podszywają się pod niego okłamując ludzi.Reszta otrzyma wyroki na jakie zasłużyli..Nie bedę o tym pisał bo nie ma sensu. Każdy otrzyma to na co zapracował…
    Jak już wspomniałem „Jako na GÓRZE tak i na ZIEMI”
    Nie wszyscy Swięci są Swięci….
    NOTO NIE WIEM….. wojuj dalej i wytwarzaj dużo energii i emocji.Tylko poproś Aniołów i Raphaela żeby ją przerabiali na paliwo dla Matki Ziemi bo ona tego potrzebuje do wzniesienia,Najlepiej jak bedziesz bił ręką w stół lub scianę i krzyczał,będzie lepszy efekt energetyczny.
    Dodam od siebie że cienkiej muzyki słuchasz ,bo jako były muzyk ,coś na ten temat wiem .Cienki podkład i wykonanie,dlatego zaburzają wibracje twoich chromosomów,a to największa toksyna/trucizna/dla twojego ciała fizycznego.
    Powinieneś słuchać np Holly Harmony /Janatana / to wtedy masz szansę wyjść poza ciało/OOBE/ i zobaczyć to czego teraz zobaczyć nie możesz..Pozdrawiam.

    • to ja dodam ze pewnie nie kumasz po angielsku bo w przypadku marcell chodzi mi głównie o słowa, lao che jest wypasem ale o gustach sie nie dyskutuje, sprawdzilem to co mi proponujesz i mam nadzieje ze nie taka muza jest w „niebie” puszczam cos takiego czasem do poduchy chociaz zdecydowanie bardziej wolę po prostu dzwięk deszczu , owadów czy lasu. gdybym sobie secreta w pracy zapuscił wydajnosc by mi spadła o 300% (w pracy przy domu) w ogole w pracy jestem plastykiem wiec akurat tam mogłoby to troche stymulować ale gdybym mial na wszystko 2 razy wiecej czasu 🙂 pozdrawiam a tobie proponuję się wsłuchac czasem w słowa i ich uniwersalnosc mądrosć , jęczenie do szumów to nie dla wszystkich muzyka

  53. NOTONIEWIEMCOIUZ -i rzeczywiście nie wiesz co już więc nie będę więcej komentował twoich wypowiedzi.Dzięki tym „jęczeniom do szumów „może funkcjonować cały wszechświat,Kody Keylonta,i twoje DNA,ale jeszcze nie dorosłeś do tego żeby to zrozumieć.

  54. byc może, ale skoro bóg w swojej mądrosci dopuszcza przerózne sciezki, przerózne osobowości i gusta dlaczego twierdzisz ze to jedyne dobre..??? czysbyś uważał ze to jedyna powazna i godna muzyka? wprowadzasz tym jakies ograniczenia, do ciebie to trafia i wydaje ci sie ze do wszystkich trafi to samo a moze innym otwiera oczy buczenie bąków 🙂 a innym szum morza, wszystko jest dziełem stwórcy który w przeciwienstwie do ciebie nie mowi nam tylko to.. tylko tamto
    nie musisz komentowac moich wpisów wcale, zreszta wszystkich tych którzy nie rozumieją mnie to serdecznie zalecam, przez nas się fiołeczek martwii a nie to jest moim ani twoim(zakładam) celem.
    dobrej nocy wszystkim zyczę

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s