Manuskrypt przetrwania część 297

Czas płynie szybko, teraz moi drodzy, ale dla niektórych, nie może płynąć dość szybko. Bo są tak chętni dla wystąpienia zmian w swoim życiu, i jako taka, ich cierpliwość wyciąga się w bardziej niż cienką czasami. Wiemy, to dobrze, moi drodzy, gdy po raz kolejny zostaliście wystawieni na działanie sił uzdrawiającego światła, ale gdy światło będzie wystawiać wszystko do światła w celu uleczenia go, przyniesie również to, co wystawi na waszą uwagę . Więc z tym światłem przychodzi uwaga, a z tą uwagą, przychodzi przytłaczające poczucie, że nie jest się wystarczająco dobrym dla tak wielu z was. Gdyż to, co widzicie, jest tym, co jest przyniesione do światłą, i to jest wszystko, co widzicie.

Innymi słowy, nie możecie zobaczyć wielkości w sobie, bo to, na czym się skupiacie, jest głównie tym, co zostało wypchnięte na powierzchnię przez ten niekończący się strumień energetycznej siły życiowej. I tak, widzicie siebie jakby płynących w inwazji gniewu, strachu i wielu innych przypadków, które uważacie za niedociągnięcia. Ale czy o to w tym naprawdę chodzi? Proces, abyście czuli się mniej zadowoleni w sobie? Bo gdy słońce wschodzi codziennie, tak samo Wy rośniecie w Waszej własnej wartości. Gdyż to, co robicie w tym wszystkim, jest w rzeczywistości oczyszczaniem się z pozostałości, które były pozostawione bez uwagi wewnątrz, i pamiętajcie, te pozostałość pozostałości zebraliście przez wiele żywotów. Więc nawet najbardziej rozświetleni z was, tych pozostałości po czasach mogą mieć więcej niż obficie. Ale pamiętajcie, to dlatego światło przyszło w Wasze życie, i dlatego już wzięliście się za siebie, aby dać temu światłu wejście do swojego rdzenia. Bo to wy i tylko wy jesteście tymi, którzy mogą zdecydować, czy światło będzie mogło wniknąć w najciemniejsze kąty, a kiedy powiecie tak dla tego, to właśnie jest rezultatem tej decyzji.

Gdyż światło jest nie do zatrzymania, i to nie się nie powstrzyma przed wypchnięciem wszelkich pozostałości starego na powierzchnię i do światła. I będziecie w stanie zobaczyć to wszystko, a dla wielu, wielkość starych śmieci będzie czasami wydawać się być bardziej niż trochę przytłaczająca. Ale znowu musimy powiedzieć, to nie jest coś, aby się obawiać, to jest coś, aby świętować. Bo to jest widoczne tylko dla Was, gdy wychodzi, i nigdy nie będzie widziane ponownie. I jako takie, jest to końcowe oczyszczanie, bo to jest naprawdę właśnie tym, i wydaje się być bardziej dramatyczne niż to, czym to jest naprawdę. Bo nie musicie usiąść i uwzględnić to wszystko. To nie jest księga rozliczeń, skrupulatnie notująca wyniki mogące pochodzić z procesu oczyszczania. To jest po prostu przypadek uwalniania tego, co światło wyciągnęło na zewnątrz, i jako taki proces jest w istocie łatwiejszy dla was, niż gdyby to być może dostało się do głowy. Bo pamiętajcie, umysł wciąż ma swoje własne zrozumienie czasami, i dla umysłu, ta pozorna akumulacja starej energii może go nakręcić. Ale nie dajcie się zwieść temu wszystkiemu, bo robicie dobrze. I nie popadnijcie w pokusę zacząć porównywać się do swojego sąsiada, bo jak zawsze, jest to indywidualny proces, i każdy i każda z Was musi podjąć własną drogę w tym, nie próbując naśladować swojego brata i siostry w jakikolwiek sposób.

Musicie po prostu iść dalej i robić swoje, czy to wymaga dużo uwolnienia, czy to wydaje się być nieco mniej męcząca ścieżka. Bo to zależy od każdego i każdej z was, aby robić to, co sprawia, że czujecie się lżejsi, i każdy musi to zrobić w swoim własnym tempie. Ale nie zapominajcie, światło nie zatrzyma się dla nikogo i dla żadnej rzeczy, więc nie możecie powiedzieć światłu: stop. Ale możecie dać sobie trochę swobody w tym wszystkim, i zrobić to jest najlepiej odstępując i rezygnując z kontroli, a oddając się temu procesowi, możecie zapewnić, że będzie działał tak sprawnie, jak to tylko możliwe. Bo jeśli staracie się wziąć sprawy w swoje ręce, będziecie czuć się wyciśnięci przez tą energię bardziej, niż gdybyście po prostu pozwolili jej biec swoim torem.

Więc jeszcze raz powiemy, oddychajcie i pozwólcie płynąć sobie z prądem. Tylko w ten sposób poczujecie się lepiej płynąć przez to wszystko bez uczucia, jakby wasze serce było głuche przez te ostatnie resztki starego siebie. Albowiem one wyjdą na powierzchnię w taki czy inny sposób, i czym bardziej się z tym pogodzicie, tym szybszy będzie ten przepływ w wydalaniu i szybciej ten proces pójdzie. Więc pozwólcie, niech przyjdzie, a czymkolwiek to jest, to nie ma się czego obawiać. Bo to jest wyciągane z Was w celu, abyście mogli podnieść się w górę i daleko od tego, kim mieliście zwyczaj kiedyś być, ale już dłużej nie jesteście. Gdyż weszliście już w hale jutra, ale wciąż jeszcze jesteście wielowarstwową istotą, jeszcze nie w pełni połączoną, nadal potrzebujecie pomocy, aby zebrać to wszystko razem, tak jak potrzeba, upewniając się, że nic nie zostało ze starego. Bo nie możecie przenosić żadnych dodatkowych obciążeń, jeśli chcecie stać się prawdziwie oświeconymi, więc po prostu spójrzcie na ten proces jako odciążenie, bo to naprawdę tym jest, nie ważne jak uciążliwy proces sam w sobie może się wydawać czasami.

Channeler: Aisha North
http://aishanorth.wordpress.com/

źródło tłumaczenia: http://2012allabout.blogspot.com/

Reklamy

12 comments on “Manuskrypt przetrwania część 297

  1. Eh, nie nie da sie ukryc, lekko nie jest… Nie na darmo ten manuskryt nazwany jest manuskrypetm PRZETRWANIA.Choc moze niektorym jest latwiej.

    Ale co to znaczy, „nie kontrolowac” ? Poddac sie? Ja nie wiem…

    • Różyczko 🙂 tam dalej masz tak:

      „Bo jeśli staracie się wziąć sprawy w swoje ręce, będziecie czuć się wyciśnięci przez tą energię bardziej, niż gdybyście po prostu pozwolili jej biec swoim torem.”

      Widzisz, i to jest prawda, ja dzisiaj chciałam wziąć sprawy w swoje ręce i nawet Twój laptopik wyczuł, że coś jest nie tak…
      Samo się popsuło, to niech samo się naprawia…… wtedy umiało, to teraz też potrafi 😉 🙂

      • To znaczy, ze niby mam nic nie robic tylko czekac az to, co sie pojawi na powierzcnie samo sie uzdrowi..?

        A terz mi sie przypomialo, ze Ci z piorami mowili, zeby im oddawac to, co sie pojawia…

        No tak, nawet moj laptopik czy raczej ja przez ekran wyczulam, ze Dorotce sie cos dzis w glowce „spina” 🙂

  2. A gdzie jest manuskryt nr 296..? 🙂 Ja lubic czytac te manuskrypty 😀 Rzeczywiscie, pomagaja one przetrwac 🙂 295 mnie naladowal dzis

  3. No to masz jeszcze jednego: cmok! A ja ide sie kapac a pozniej obejrze Top Model 😉 Moze…sie zglosze i zostane modelka 😛 😛 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s