Pola Łaski 4D. JESUS SANANDA

Jesus Sananda

Ukochani Ludzie w Ręku Boga!

 

Ja Jestem tym który jest wszechobecny z Wami
– we wszystkie Dni, każdy Czas, albowiem zaprawdę:

Moja Miłość do Ludzi jest nigdy nie wysychającym strumieniem Światła i Radości, Szczęścia i Współczucia.
I w tych dniach w których po tej i po tamtej stronie Kurtyny oddaliśmy się ratowaniu Świata Czwartego Wymiaru wymaga to przede wszystkim Współczucia, albowiem zaprawdę: to nadchodzi inaczej jak się mogło wydawać a mimo tego jest pełne Cudów i Radości, ponieważ Ludzie w dużej ilości mają odwagę wyjść z najciemniejszych dolin do pierwszego prześwitu.

Co jest przez to powiedziane?

Ukochane Dzieci Jednego Boga,
będziecie się dziwić kto zajmie przy Was miejsce w Niebie. Teraz zaczęło się przebudzanie tych Ludzi na Poziomie 4D którzy dotychczas praktycznie nie dostrzegali Przemiany i Podniesienia. Zadziwiającą – jednak jedyną – rzeczywistością jest to, że z tych którzy już przeszli wiele duchowych procesów oraz szkoleń, z tych którzy przy tym nie uwolnili się sami z ociężałości, Strachu i braku Woli lub błędów i z tych Dzieci Ludzkich które przed przybyciem na tą Ziemię chciały uzyskać Mistrzostwo a teraz znajdują się w 4D tylko bardzo nieliczni myślą o przebudzeniu.

Dlaczego tak się dzieje i co było tego przyczyną?

Ci Ludzie którzy już widzą się jako Mistrzowie lecz zachowują się bardzo „nie po Mistrzowsku” ponieważ dają pierwszeństwo swojemu EGO a nie swojemu JA, dają pierwszeństwo posiadaniu przed byciem, pozorowi przed rzeczywistością. Ci Ludzie zamknęli się w tym „już zdobytym” i za nic w świecie nie chcą pozostawić tego „już osiągniętego” lub też dalej kontynuować swojego Procesu Transformacji.

„Dość tego” – mówią do siebie samych lub „ja już dość uczyniłem, dość zniosłem, dość widziałem, dość wycierpiałem, dość transformowałem, dość już kochałem i czynię to nadal podług swoich sił dzień po dniu, pomimo tego że Życie bardzo często nie gra ze mną fair”…

Tak mówią te Istoty które same postrzegają się jako Mistrzowie, jednak tak faktycznie nie osiągnęły nawet statusu który wystarczyłby na kandydata na Mistrza. Światło Boga nie może dotrzeć do ich zamkniętych Serc i przez to Łaska Boga nie może się rozszerzyć w ich Duszy. I przez to nawet na „uregulowanej” już Ziemi 4D ich Podniesienie oddala się „w siną dal”.

To jest zawsze zdumiewające jak odwracają się Potencjały i jaką Kartę wyciągną Ludzie kiedy od Stwórcy otrzymują nową kartkę (*do gry).

Częściowe Przebudzenie w 4D dotyczy przede wszystkim Ludzi którzy dotychczas nie mieli żadnego związku z kosmicznymi wydarzeniami i którzy dotychczas nie kojarzyli tego w żaden sposób ani z Ziemią ani z Ludzkością.

Tak, faktycznie, Cuda zdarzają się gromadnie: nawet obiecujący Adepci wchodzą ponownie w spiralę Cierpienia, Śmierci i zostaną wgrani (*zapisani) w ponowne Narodziny, zaś tym Ludziom którzy dotychczas mocno „obstawiali” na bilet do przemijających Poziomów Czasu i Przestrzeni raptem przed tym Czasem i Przestrzenią udaje się umknąć.

Te Potencjały są teraz widoczne i jeżeli przypuszczacie że tym którzy byli blisko Światła i tylko z powodu niekorzystnych przyporządkowań grozi przejście „obok” tego Świata, niech będzie tutaj ogłoszone:
Królestwo Nieba stoi otwarte dla wszystkich i wszyscy Ci którzy śmiało do niego wkroczą otrzymają z powrotem swój boski posag, a Ci którzy myślą że już są w Królestwie Nieba lecz charakteryzują się szaro-nisko wibrującym Polem Energetycznym nie mogą być podniesieni ponieważ sami się nie podnieśli.

W tych Dniach zostaną wysłane ostatnie Wezwania dla Ludzi i ostatnie Pola Łaski z Bytu zostaną zapisane w rzeczywistości drgań 4D.

Pozostało jeszcze trochę czasu przed Końcem Czasu dla tych którzy do dziś sztywnieli ze Strachu gdy stali przed Światłem Bożym.

Współczucie Nieba jest dla tych którzy ponownie przegapili ich Kosmiczny Cel, albowiem zaprawdę: Stwórca przygotował powitanie dla wszystkich Ludzi w Niebie i On będzie tęsknił za tymi którzy nie zasiądą przy tym Stole – niczym Matka która Wiekuiście tęskni za Dzieckiem które wyruszyło w Świat aby się doświadczyć.

Przeważa Radość z powodu tych którzy już przybyli i Świadomość Mistrzów Wniebowstąpionych wyklucza każdy smutek i litość. Miłość do każdego Człowieka powoduje że stajemy się częścią Losu tych którzy ponownie sprzeciwiają się Uzdrowieniu – pomimo tego że z jego powodu zeszli na Ziemię i weszli w Ciało.

Współczucie Nieba i Miłość naszej Duchowej Rodziny uważają na ten Świat który opisany jest Czwartym Wymiarem Bytu – 4D.

Żaden kamień nie pozostanie na kamieniu – i to dotyczy wszystkich Ludzi i wszystkich Światów, niezależnie od tego jaka Decyzja została podjęta.

My stawiamy kolejne kroki do Światła i za nami rozpuszczają się Światy które dotychczas dawały nam Dom, służyły jako schronienie i doprowadzały do Wzrostu.

Podniesienie Ludzkości znajduje swoją kontynuację, codziennie Ludzie przybywają do Królestw Nieba i każdego dnia jest ich więcej. I z każdym jednym który osiągnie swoje Podniesienie to rozdzielenie Ziem otrzymuje nowe przyspieszenie, aż wszystkie Światy rozdzielą się od siebie w widoczny sposób i spojrzą na siebie w swoim własnym Świetle.

Niebo zmienia się, narodzą się nowe planety, a jednak dla wielu wszystko pozostanie po staremu.

W ten sposób odpowiedziane jest na Wolę Ludzi. Albowiem zaprawdę: Wolna Wola Człowieka wyklucza nawet Pola Łaski Stwórcy jeśli takie jest przeznaczenie wybrane przez Człowieka.

W Niebie przygotowywane jest wielkie Święto i wiele miejsc nie zostanie zajętych i pozostaną puste.

Bądźcie pewni że również i dla tych którzy pozostają z daleka od tego Święta przyjdzie wielki Moment ich Przebudzenia albowiem:
Bóg i Ci bezbożni są Jednym

Ja Jestem JESUS SANANDA
Jak bardzo Was kocham.

Źródło: lichtweltverlag.com
Tłumaczenie: Team TERRA

http://wolnaplaneta.pl/terra/2013/07/01/30-06-2013-pola-laski-4d-jesus-sananda/

Reklamy

29 comments on “Pola Łaski 4D. JESUS SANANDA

  1. Tym razem nie zabieram głosu w sprawie treści lecz wizerunku Jesusa Sanandy.
    Wyglądem nie przypomina Jezusa Chrystusa.Nie wiem , może „ich” jest kilku ?
    Tamten jest wyjątkowej piękności Istotą z brązowymi oczami i owalną twarzą.
    Natomiast Sananda z tymi niebieskimi oczkami ? ( i trochę bezmyślnymi ) ?
    Nie wiem Kim jest ? Może ktoś mnie oświeci ?
    pozdrawiam .A.

    • Alicjo, ale przecież te wszystkie obrazki są tylko dekoracją…i umową…tak jak obrazki przy naszych nickach… 😉 z tego co wiem Chrystusami jesteśmy wszyscy, Jezusów było paru, a poza tym taki mistrz może sobie zmieniać wygląd na życzenie…to wszystko jest przecież grą światła… 😉 😀 ❤

  2. Bardzo dziękuję Wika 🙂
    W zasadzie był aramejczykiem ? Więc tak czy nie ?
    Chyba nie ma znaczenia…tylko taki jakiś przypadkowy 😉
    🙂 ❤

  3. „Uczyń mnie Chrześcijaninem, Żydem, Hinduistą, Buddystą, Muzułmaninem lub Sufim: nie dbam o to, jaka będzie ma religia, ma rasa, ma wiara lub mój kolor, jeśli tylko mogę dla siebie zyskać drogę do Ciebie! Ale nie daj mi być żadnym z tych, jeśli ma mnie to zaplątać w labiryncie zwyczajów formalności religijnych. Daj mi podróżować królewską drogą urzeczywistnienia, która prowadzi do Ciebie. Nie dbam o to jaką boczną drogą religii zmierzam, jeśli w końcu mogę podróżować autostradą, która prowadzi prosto do Ciebie.
    Ześlij słoneczne światło Twej mądrości, by mnie prowadziło w dziennym świetle mych świtających mocy; i księżyc Twego miłosierdzia, jeśli podróżuję w ciemną noc smutku.”
    Paramahamsa Jogananda
    ❤ 🙂

    • Tak, klasyczne już pytania: Czy Jezus był chrześcijaninem? Czy Budda był buddystą?

      „Gdy mędrzec wskazuje na Księżyc, głupiec patrzy na palec” – i tworzy systemy. Również zdefiniowane systemy religijne. A każda definicja bywa niebezpieczna („omnis determinatio est negatio”) 🙂

  4. Pięknie napisane Dorotko !
    Jest wiele pięknych tekstów również w Biblii- np fragment Psalmu 91 O Bożej opiece :

    Kto przebywa w pieczy Najwyższego
    i w cieniu Wszechmocnego mieszka,
    mówi do Pana : <>
    Bo On sam cię wyzwoli
    z sideł myśliwego
    i od zgubnego słowa * (ciąg dalszy w Biblii )

    Dodam tylko, że ten tekst ma silne działanie ochronne ( udowodnione )
    a także w niektórych sytuacjach prostowania krętych dróg życia ?
    ❤ 🙂

  5. Jest tuż przed nowiem, a na przednówku wszystko się wycisza i tonizuje. Po nowiu wszystko ruszy z nową energią. Jutrzejszy Księżyc jest szczególnie silny (koniunkcja z ‚wywyższonym’ w fazie Raka Jowiszem), a pojutrze 8 lipca o 09:14:17 czasu polskiego Nów Księżyca nie dość, że w rządzonym przez siebie Raku, to jeszcze w znaczącym aspekcie do (pełniącego ważną rolę w obecnym Wzniesieniu) Urana. A więc szansa (czy stanie się jakoś zauważalnie wykorzystana?) na ogromny, fraktalny skok kolektywnej świadomości Ziemian w kierunku samostanowienia jako autonomicznych i niezależnych jednostek (opozycja do Koziorożca, a więc do delegowania swojej własnej władzy/energii w obce ręce). Akcent padnie na

    Świadomość Własnych Korzeni

    (korzenie rodu/plemienia, regionu/małych ojczyzn, Ojczyzny/ojcowizny, aż po świadomość planetarną: nas jako dzieci jednej wspólnej Matki Ziemi). Do osiągnięcia świadomości kosmicznej („jesteśmy dziećmi Wszechświata”) nasz mały ziemski kolektyw na dzień dzisiejszy chyba jeszcze nie dorósł 😉

    Za przedmiot medytacji aż się prosi słynny koan zen: „Jak wygląda twoja twarz przed narodzeniem twoich rodziców?”.

    • Rzeczywiście cisza taka, jakby miało się COŚ wydarzyć 🙂 , Wika proponowała wczoraj u Krystal medytację „Niespodzianka” 😀 ….. Ma Dziewczyna wyczucie chwili 😀 😀
      Ziemski kolektyw 🙂 już dorósł, tylko jeszcze o tym nie wie…… 😉 i robi wszystko, żeby temu zaprzeczać 😦

      Co do tego koanu o twarzy i rodzicach, a kogóż może obchodzić wizerunek zewnętrzny? 😀 😛
      Najważniejsze jest TO, co w ŚRODKU sobie cichutko siedzi i czeka aż się wszystkie aspekty dowiedzą jaką mają gębusię 😛 😀 😛
      TO w ŚRODKU 😀 to jest ta ŚWIADOMOŚĆ KORZENI 😀

      • Ten koan to nie takie proste hop-siup, jak by się mogło na pierwszy rzut oka wydawać. Połamały na nim swoje umysły buddyjskie pokolenia. Koany pełnią swoją ważną kulturotwórczą rolę na Dalekim Wschodzie. Tu w cale nie chodzi o zewnętrzną facjatę, choć i ona ma w całym Procesie swój jakościowy udział 😉

        Tak, Wika wspomniała jeszcze o Merkurym, który jest teraz w fazie ‚spalenia’, więc zapewne zamanifestują się jeszcze jakieś braki w przepływie informacji, trudności w dogadaniu się lub nieumiejętność adekwatnego przełożenia na tekst pojawiających się nowych wglądów 🙂

      • Tyle, że koanami zajmowano się w czasach, gdy nie docierało tyle skwantowanej energii z wyższych poziomów jak obecnie 🙂 Dlatego potrzebne do oświecenia były takie „zabawy” 😉 , a teraz gdzie tylko popatrzeć, jakieś podchwytliwe i czasem zabawne zagadnienie się pojawi. Umysł ma co robić na okrągło 😀 „Pierzaści” dbają żebyśmy się nie nudzili 😀

      • W moim odczuciu ten układ z Merkurym jest fantastyczny właśnie do zasiewania nowych intencji, jego retrogradacja sprawia, że mogą być one przemyślane i dobrze dostrojone do pragnień serca, a to tradycyjne ‚spalenie’ – jak i wiele starszych elementów astrologii – zadziała jeszcze lepiej, bo umysł nie będzie sercu przeszkadzał… 😀 😀 😀 Nie wiem jak długo zajmujesz się astrologią, ja ponad ćwierć wieku, i obserwuję, że nie tylko te bardziej tradycyjne podejście staje się nieaktualne, gdyż i ludzie się zmieniają, i kultura się zmienia; sprawa jest bardziej fundamentalna: przy tej totalnej przemianie wszystko się zmienia, ENERGIE PLANET są już inne, inaczej kiedyś działały, a inaczej teraz, naprawdę „nowe niebo, nowe gwiazdy” nad nami, i to trzeba uwzględnić, będziemy mieć całkiem nową astrologię, bardziej wielowymiarową niż kiedykolwiek… będzie co odkrywać… 🙂 🙂 🙂 owocnych poszukiwań, bracie 😀 ❤

        Dorotko, buziaczki, nowa zabawa przed nami, kwantowo-truskawkowo-czekoladowa! 😀 😀 😀 ❤

      • No, to Wikunia wreszcie się do porządnej roboty weźmiemy 😀 😀 😀 ….. i rączki, i nóżki i ….. 😛 😛 😀 ….. i główka oczywiście też będzie miała co robić, bo samo Serduszko już się tak nudziło, że nie dało się wytrzymać 😉 😀 😀 ….
        A akumulatorki naładowane na full 😀 😀
        Buziaczki spod czyściutkiego błękitnego z białymi obłoczkami nieba 😀
        😀 :****** 😀

      • Wika, no toś mnie zaskoczyła. Myślałem, że jesteś nastolatką – taka młodzieńczość, zwiewność i spontan przez Ciebie przebijają, a tu widzę, ze jesteśmy w podobnym wieku 😉 Bieżącą kontemplacją nieba też zajmuję się od dosyć dawna i też oczywiście widzę ogromne zmiany jeśli chodzi tzw. wpływy planet. Kiedyś dużo łatwiej było ‚przewidzieć’ konkretne wydarzenia czy punkty zwrotne w życiu społecznym, polityce, czy geopolityce. Wystarczyło dokładniej postudiować progresje, solariusze, ponakładać na to znaczące tranzyty – i trafienia były znacznie częstsze. Dziś wydaje się, że czynniki stricte planetarne mają już jakby nieco mniejsze przełożenie na konkret zmian, wydarzeń, zachowań. Ale obserwuję jednak pewne stałe. Myślę, że nikt nie zaneguje siedmiokrotnej kwadratury Urana do Plutona jako jednego z kardynalnych czynników globalnych przekształceń świadomościowych w przełomowych, ‚wzniesieniowych’ latach 2012-2015. Z moich doświadczeń wynika też jasno, że większość inicjatyw podejmowanych w czasie, gdy władca kosmogramu (lub dziedziny reprezentowanej w nim przez dane pole) był spalony – w konsekwencji przynosiło to również mniej lub bardziej (fazy spalenia) ‚spalony’ efekt. Retro ma wg mnie mniejsze znaczenie, choć i tu mam całe archiwum przeróżnych potwierdzeń jego klasycznego działania (zwłaszcza retro właśnie Merkurego). Nie lekceważąc tego, zgadzam się jednak z Twoim oglądem co do plusów retro Merkurego jako ułatwienia w zasiewie bardziej przemyślanych, pogłębionych i (w koniunkcji z nowym Księżycem) ‚dobrze dostrojonych do pragnień serca’ nowych intencji. Sam mam retro Merkurego, za co oczywiście Niebu dziękuję, gdyż dar ten umożliwia m.in. dostrzeżenie owczego pędu u większości populacji i ułatwia spojrzenie na świat pod pewnym unikalnym kątem, na świat jako teatr 😉

        W astrologii dotychczas badaliśmy jedynie wpływ Układu Słonecznego na Ziemię, myślę, że teraz, po jego przejściu przez centrum Galaktyki, trzeba by poszerzyć spektrum oglądu o kontekst wpływu samej Galaktyki na nasz Układ Słoneczny. Ale myślę, że – póki co – takie podejście to pieśń przyszłości, gdyż ludzi wybierających pozostanie w 3D takie rzeczy po prostu nie zainteresują, a tych po Przejściu – nie będą już dotyczyły 😉 Serdecznie pozdrawiam, Siostro ❤

      • Nastolatką?… 😉 tak łatwo nabrać znawcę żywiołów?… 😛 a czy w podobnym wieku jesteśmy to też nie wiadomo, nie napisałam, kiedy zaczęłam się zajmować astrologią… a może po siedemdziesiątce?… 😉 😉

        Tak, nasze astro-dane są jak na razie dość zaściankowe, układ słoneczny i tyle 🙂 ale i tu się dzieje, a równocześnie zauważam, że pewne zjawiska mają miejsce z zadziwiającą precyzją – niezależnie od charakteru energii biorących udział w tym zjawisku, ani od tego, że czas niby ‚znika’, pewne rzeczy osobiste wydarzają się z zegarkiem w ręku, idzie na przykład księżyc progresywny przez marsa i hop! coś się zaczyna…zwłaszcza w przypadku marsa zauważam tę precyzję, on jest właśnie taki punktowy i szybki, i to mu pewnie ‚nie przejdzie’ 😛 😀 Zapewne pozostaną bardziej pierwotne i archetypowe cechy planet, a odpadnie to, co widzieliśmy przez pryzmat kultury i genetyki, zwłaszcza klasyczne przyporządkowania jin-jang ulegną zmianie i rozszerzeniu, co zresztą dzieje się od dawna (ten interesujący czworokąt baran-byk-waga-skorpion jest teraz niezwykle wdzięcznym obiektem do przedefiniowania…zaczął to już wprawdzie Rudhyar całe lata temu, ale chyba mało kto wziął go na poważnie 😉 )

        Zajmowałam się ostatnio obserwowaniem, na ile można ‚przekroczyć horoskop’ – teoretycznie mistrz może sobie wszystko rozpuścić i używać dowolnych właściwości w danej chwili, a jednak zauważam, że nawet istoty, które można określić z buddyjska jako ‚wyzwolone’ używają głównie tego, co sobie wzięły przy urodzeniu, widać jest to bardziej opłacalne energetycznie… 😉 choć pewnie i to się zmieni z czasem. Nie zgodzę się jak na razie, że nikt się astrologią nie będzie zajmować, mam wrażenie, że raczej odwrotnie: będziemy o wiele bardziej świadomi naturalnych kosmicznych cyklów i archetypów, i dzięki temu będziemy sobie tym ‚tworzywem’ z finezją żonglować… 🙂 W końcu ci, którzy decydują się zostać w 5w, a nie sobie już polecieć, chcą tu zostać dla tych właśnie dość gęstych wciąż ziemskich smaczków… 😉 Można będzie niedługo z łatwością zrobić cokolwiek z garści ziemi, ale nie po to tu jesteśmy, żeby wszystko rozpuścić…tego mamy na pęczki gdzie indziej, a specyfiką tego świata są właśnie te emocjonalno-fizyczne ziemskie i ludzkie specjalności…stawiam na bardzo świadomych twórców i nieustanne rozkosze kosmiczno-paraestetyczne… 😀 😛 😀 Pozdrawiam Cię i życzę wielu artystycznych wzruszeń ❤

      • Wika 🙂
        „Można będzie niedługo z łatwością zrobić cokolwiek z garści ziemi, ale nie po to tu jesteśmy, żeby wszystko rozpuścić…tego mamy na pęczki gdzie indziej, a specyfiką tego świata są właśnie te emocjonalno-fizyczne ziemskie i ludzkie specjalności…”

        O to,to,to,to………. 😀 lub inaczej: „i o to chodzi……” 😀 😀 😀
        Buziaczki niedzielne, nastolatko Ty jedna 😀 😛 😀 :******** 😀 😀

      • Tak powiadają…fachowcy 😉 😀
        Dorotko, łap nowe kokardki do kucyków, dziś słoneczno-pomarańczowe, w kolorze niedzielnego feniksa… 😀 😀
        Buziaki, kochani, do zobaczenia w naszej pięknie uaktualnionej piaskownicy! 😀 😀 😀 :**********************************************<3 ❤ ❤ oo, jeszcze mam lody czekoladowe! chceciee?… 😉 😀 😛

    • Ktoś mnie wołał?…oo, Dorotka, co za niespodzianka! 😀 😀 ❤ "…czeka aż się wszystkie aspekty dowiedzą jaką mają gębusię"…duuuże buziaki za ten tekst! 😀 😉 o, tutaj: :************************************************* 😀 😀

      Noo, ten "raczy nów" to może być wszystko, bo to jakby kolejne ziarno…do runy "ingwaz" to bardzo podobne…tak jakby stopienie "ingwaz" i "odala"…i Merkury tuż obok, więc "jaką intencję wrzucisz, tak się wyśpisz/obudzisz" 😛 😛 Warto mówić i myśleć bardzo sensowne rzeczy, żeby zasiać to co chcemy zasiać… 🙂 🙂 🙂

      I tak, tak, kochani, nie jedzcie jutro za dużo lodów itd, bo ten Jowisz, co lubi przesadę, z Księżycem razem…taaak….szkoda by było dobrego jedzonka, no nie?… 😛

      • 😀 😀 :********************** 😀 😀 ❤
        Wikunia 🙂 opisz jaśniej te runy, bo cośkolwiek nie kumam 😦 😛
        😀 😀 :********* ❤

      • Aha, aha, jeszcze runy…no więc ‚ingwaz’ jest ziarnem (jak energia nowiu), a ‚odala’ domem (znak Raka ma takie konotacje), to ich najbardziej skondensowane znaczenie; symbole, które je przedstawiają, są bardzo podobne, ‚ingwaz’ wygląda jak romb, a ‚odala’ podobnie, tylko ma jeszcze dwie nóżki w dół po skosie; łatwo je nawet graficznie zmiksować, ziarno i dom mają wiele podobieństw, oba oznaczają jakąś chroniącą i karmiącą przestrzeń, tyle że ziarno ma jeszcze w sobie informację o całości nowej istoty…a więc ten nasz poniedziałkowy nów tak można rozumieć: w ‚domu’ zaczyna rosnąć nowe życie, i ma do dyspozycji wszystko, co mu potrzebne do bezpiecznego wzrostu 🙂 🙂 🙂 Było gdzieś o ‚ziemskich ogrodnikach’…mamy co robić 😀 😀

      • Prawdę mówiąc zagmatwane są te runy, ale skoro z nich wynika Ci, że ‘ziemskimi ogrodnikami’ jesteśmy, to prawdę mówią 😀 😀
        Ja podobno Galaktyczne Ziarno 😀 😀 jestem, to się do ogródka 😀 jak najbardziej nadaję 😀 😛
        Tylko ciekawe, co może wyrosnąć z takiego ziarenka 😛 😀 ???

      • Wika 🙂
        „Wielobarwny fraktal nowego wszechświata
        Wiruje wokół nas tak długo jak chcemy……”
        I tak To JEST 😀 😀 😀 :****** 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s