Rozmowa z Delfinami, Syrenami i Wodnymi Elementalami: Co możemy zrobić, aby pomóc uzdrowić wodę.

.
Dziś chcielibyśmy poświęcić czas na omówienie rosnących obaw o stanie wody nawaszej planecie.  Jak wielu z was wie, miało miejsce potężne stopnienie jądrowe, które wprowadził0 toksyczne odpady i ekstremalne ilości promieniowania doOceanu Spokojnego.  Ta szeroka katastrofa ma wiele długotrwałych skutków, z których wasz świat zaczyna sobie zdawać sprawę.  Wasze oceany zostały znacznieuszkodzone i to ma wielki wpływ na wiele ich stworzeń.

Najpierw podzielimy się z wami naszą perspektywą i następnie pozwolimykolektywowi Delfinów, Syren i Wodnych Żywiołaków udostępnić wam swoje własne wiadomości Z naszego punktu widzenia, choć to doświadczenie miałoogromny wpływ na wasze oceany i dziką przyrodę, to służyło to także za wielki cel.  Na pewno to doświadczenie nie przejawiło się nadaremnie.  Raczej udzieliłoto wam wspaniałego daru.  Jak to jest możliwezapytacie.  Po raz kolejnyprzyciągnęło to waszą uwagę na skrajne niebezpieczeństwa i zagrożenia, które tenienaturalne formy energii powodują na waszej planecie.  Bez doświadczeń takich jak te najprawdopodobniej byłoby bardzo mało motywacji do wymiany tych form energii na o wiele bardziej skuteczne, czystsze i odnawialneTak jak bardzo często mówimy, nie można zmienić tego, czego nie wiemy.

Choć może się wydawać, że te doświadczenia były bardzo negatywne, są zawszeokazje w każdym z nich.  Wszystkie duszezarówno ludzkie jak i zwierzęcektóreutraciły życie fizyczne, zgodziły się na poziomie duszy na to doświadczenie,pomagając w przebudzeniu ludzkości na niszczycielski wpływ, jaki energiajądrowa ma na waszą planetę.  To doświadczenie przyciągnęło i jeszcze przyciągnie wiele uwagi na obraz, jak mogą być potężne te zniszczeniaZniszczenia nie były ograniczone tylko do okolic Japoniiale zauważycie, że wywarły wpływ na wszystkich mieszkańców waszej planety w ten czy inny sposób.

 Wielu z was ma uczucie bezradności, niepewności – co można zrobić, aby pomócwodzie, zwierzętom i ludziom na waszej planecie.  Możemy zapewnić was, że celem tego komunikatu nie jest po prostu zwrócenie uwagi na dewastację, któranastąpiła, ani nie tylko podzielić się z wami naszą perspektywą o większym jejcelu.  Naszą intencją jest, abyście dowiedzieli się więcej o tym, co możecie zrobić pomagając w uzdrawianiu wód na waszej planecie. Ustąpimy teraz, aby pozwolićniektórym innym członkom waszego świata krótko podzielić się z wami ichwłasną perspektywą.

Delfiny:

Pozdrawiamy.  Jesteśmy kolektywem delfinów w waszym świecie.  Nie mówimyza wszystkich delfinów, jesteśmy tylko jedną grupą delfinów.  Uprzejmie prosimyo waszą uwagę, gdyż wasza pomoc w tym czasie jest bardzo potrzebnaNieprzychodzimy, aby osądzaćani nie zamierzamy krytykować ludzkiej populacji za czyny, które miały tak duży wpływ nie tylko na naszych braci i siostryale nawszystkich naszych kuzynów oceanicznych w całym naszym świecie.  Chcemy podzielić się naszą własną perspektywą w nadziei, że może lepiej zrozumieciezmagania i trudności jakich nasza populacja doświadcza.

Jest powszechnie znane wśród społeczności delfinów, że ludzie mają zarównomożliwość chronienia jak i zdolność krzywdzenia i obserwowaliśmy jak wielu znaszych członków rodziny zginęło z rąk ludzichoć rzadko przez złe intencje, raczej z ignorancji.  Jest też wielu, wielu wspaniałych ludzkich pomocników, którzy przybywają z pomocą i ratunkiem i my dziękujemy za to wsparcie.

Nie różnimy się tak bardzo od waschoć wy chodzicie po ziemi, a my pływamy w morzu.  My też pragniemy pokoju, radości i miłości.  Nie jest naszym zamiaremszukanie zemstyale raczej chcemy stworzyć pokojowe porozumienie tak, abyśmywszyscy mogli znaleźć spokój i miłość, których poszukujemy.  Oceanystały sięniezrównoważone i cykl życia został znacznie przerwany.  Gdy jeden gatunek jest naruszony, wszyscy inni też cierpią.  Odżywiamy się głównie rybamiale naszedostawy żywności umierają szybciej niż mogą być zastąpione.

Nasza populacja nadal się zmniejsza i nadal będzie w przyszłości i ostateczniezauważycie, że w końcu nasz gatunek nie będzie już wcielał się na waszym świecie.  Nie posiadamy żadnych animozji za dokonane czyny,  jednak bardzopragniemy zaapelować o litość.  Chcemy, abyście wiedzieli, jak wielką różnicęmożecie zrobić poprzez edukację osób wśród was o naszym położeniu.  Możemyprzywrócić równowagę zarówno na lądzie jak i w naszych wodach, jeśli będziemy pracować razemDziękujemy za wasz czas i życzymy wiele radości.

Syreny:

Dziękujemy za możliwość mówienia bezpośrednio do wasponieważ nie jest tookazja, jaką mamy za częstoWiększość ludzi nie wie o naszym istnieniu.Pozostajemy ukryci, aby zapewnić swoje bezpieczeństwo.  Żyjemy w społecznościinnych syren, delfinów i wielorybów.  Szukamy schronienia w wielu jaskiniach igłębinach oceanu znacznie poniżej, gdzie człowiek nie może dotrzećAle nasze jedzenie żyje bliżej powierzchni i musimy wychodzić z głębin, aby jeść.

Wielu z naszych członków rodziny niestety zmarło z głodu albo choroby.Zostaliśmy zmuszeni do znajdowania nowych wód w poszukiwaniu czystej żywności i świeżej wody, ale jak wiecie cała woda jest połączona na naszym świecie.  W przeciwieństwie do delfinównasz kolektyw będzie nadal inkarnowaćna Ziemi i przez następne lata mamy nadzieję na ponowne ustanowienie zaufania i lojalnej przyjaźni, jaką kiedyś mieliśmy z ludźmiProsimy, abyście nam pomogli,prosimy o pomoc w uzdrowieniu naszej wodyWiele naturalnych siedlisk zostało zniszczonych, ale nie jest za późno.  Wciąż mamy czas i błagamy was o przesyłanie miłości i światła dla wody.

 

Elementale Wodne :

Podobnie jak wróżki, elfy i gnomy na waszej Ziemi, które wspomagają waszekrólestwa roślin, my zamieszkujemy królestwo wody w waszym świecie ipomagamy w oczyszczaniu i uzdrawianiu zasób wodnych.  Być może jesteśmymali, ale o wielkiej liczbie.  Pracujemy bez wytchnienia, aby zrobić wszystko, comożemy, aby przywrócić równowagę i uzdrowić wodę.  Nie zrezygnowaliśmy,zbyt wiele zależy od zdrowia dostaw wody na Ziemi.  Być może zastanawiacie sięw jaki sposób możecie pomóc lub co możecie zrobić.  Syreny prosiły o przesyłaniemiłości i światła dla wody.  Pomoglibyście najbardziej wysyłając bezpośrednią iskupioną miłość do wody.  Nie mamy na myśli tylko oceanów, ale morza, rzeki,jeziora, strumienie, zbiorniki, a nawet wodę z kranu. To bardzo nam pomoże, bardziej niż większość z was sobie z tego zdaje sprawę.

Nawet tylko przez chwilę w każdym dniujeśli każdy z was to zrobiłby, wyrządzone szkody mogłyby być odwrócone w ciągu kilku tygodni.  Ta prosta czynność może mieć wielkie znaczenie na całym świecie.  Pytacie, co możecie zrobić.  Możecie pomóc najbardziej poprzez promieniowanie miłości i światła do wody.  Poprzez intencję, że woda i ci którzy w niej mieszkają zostają uzdrowieni,możecie odwrócić szkody, które zostały wyrządzone.  Choć brzmi to prostoto jestto, co pomogłoby najbardziej.  Dziękujemy za wsparcie i zachęcamy, abyście tej właśnie chwili wysłali waszą miłość i światło do wody na waszym świecie.Zrobicie w ten sposób wielką przysługę.

Mamy nadzieję, że ta wiadomość nie tylko od nas samychale od Delfinów, Syreni Wodnych Elementali była pomocna w jakiś sposób.  Pragniemy wam takżeprzypomnieć, że nie możemy wam pomóc, chyba że nas o to poprosicie.  Zpewnością chcielibyśmy asystować w regeneracji dostaw wody na waszejplaneciewszystko co musicie zrobić, to poprosić.

W miłości i świetle, jesteśmy waszymi Anielskimi Przewodnikami

 

Copyright © 2012-2014 by Taryn Crimi,  9 luty 2014

Przetłumaczyła Krystal
źródło: http://krystal28.wordpress.com/
Reklamy

182 comments on “Rozmowa z Delfinami, Syrenami i Wodnymi Elementalami: Co możemy zrobić, aby pomóc uzdrowić wodę.

    • widzę że tu nadal debilizm RZĄDZI pełną gębą (w postaci i aż nadto mega w ilości manifestowanych przykładach np.dętych frazesów itp a także – OCZYWIŚCIE – absolutnej ignorancji… :0) – a feeeeeeeeeeeeeeee…………
      ………………..
      (w sumie „udzielają” się tu same bachory a do tego bachorne jeszcze nieruchane panienki i pseudo ‚męscy’ ‚nad’ debile w rodzaju VEL ‚Mariusza’
      A do tego ukrywający swoje dziewicze piczki pod kryptonimami i brakiem zdjęcia(czyli pustymi grawatarami – JA jestem TUTAJ oczywiście jedyny który występuje z tzw.”OTWARTĄ PRZYŁBICĄ” – ponieważ mam gdzieś wasze żałosne potencjalne dziewicze podskoki w np.moją stronę.. Ha Ha Ha 😀 ) OCZYWIŚCIE ZE WSTYDU JACY SAMI SĄ CZYLI ZWYCZAJNY OBCIACH – MIESZANKA ZWYKŁEJ GŁUPOTY I ORDYNARNEGO PRYMITYWNEGO E.G.O. ……………………………..

      ps.nie rozumiecie SERCEM (np.wysyłania „promieniowania” MIŁOŚCI) a swoim żałosnym EGO czyli tylko aka „dupą” czy marnym kalkulatorem umysłu itp ;0 bleeeeeeee – NIESTETY………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

      • żeby być SPRAWIEDLIWYM – nie wszyscy tutaj – co zresztą OCZYWISTE (ale dla głupoli często nawet czegoś ‚podane na tacy’ to dużo oj dużo zbyt mało…itp he he he 😀 )
        MAJĄ CZERSTWE INTENCJE ITP – owszem ‚chcieliby’ MOŻE nawet tzw. ‚dobrze’ – tyle że im w tym ‚zamierzeniu’ ich własna przejawiana SOBĄ zwykła głupota czy ignorancja NIESTETY nie POZWALA…
        …………………………………………………………………………………………………………………….

  1. Robercie,z calym szacunkiem do Taryn Crimi i tlumaczki tego przekazu,ale on nie odpowiada na zawarte w tytule pytanie ‚co mozemy zrobic by uzdrowic wode’
    To,ze nie powinnismy jej zanieczyszczac radioaktywnie to wiemy bez pomocy delfinow ani syren:-) Teraz,jakie rozwiazania nam sa podawane w tym przekazie:
    Delfiny-zadne
    Syreny-wysylanie milosci i swiatla
    Elementale-wysylanie milosci
    Oczywiscie,milosc i swiatlo sa bardzo wazne,ale w naszej trojwymiarowej rzeczywistosci o
    wiele wazniejsze sa DZIALANIA…tego nam nie powiedzieli,i slus,znie,bo nasza waska grupka osob niewiele moze zdzialac na rzecz oczyszczania oceanow i morz…nie obraz sie,ale to tylko kolejny ‚puszkowaty’ przekaz,ktory niczego nie wnosi…

    • Chodzi o to by w medytacji w formie wizualizacji wysylac swiatlo badz milosc badz jedno i drugie do wszystkich wod 🙂 Moze Ci sie wydawac, ze to nie jest konkretna pomoc, jednak… jest 🙂 Takie systematyczne wizualizacje odniosa skutek np taki, ze znajda sie ludzie, ktorzy maja konkretne mozliwosci zadzialania w tym kierunku by wody uzdrowic. No chyba, ze tym czlowiekiem jestes walsnie Ty 🙂

      Woda i te sprawy to np zupelnie nie moja branza. Praktycznie nie potrafilabym zrobic wiele w tym kierunku (mam inna misje 🙂 ), jednak taka wizualizcja dotrze do tych, ktorzy praktycznie beda mieli mozliwosc zadzialac. Wizualizacja, to najpotezniejsza modlitwa. W ten sposob uruchamia sie kreacje.

    • Praktycznie wyglada to tak, ze kazdego dnia, przez 3 lub wiecej tygodni, conajmniej przez kilka minut wizualizuj czyste morza, oceany, rzeki jeziora na kuli ziemskiej. I do tego bonus – wizualizuj czysta wode plynaca z kranu. To wszystko skapane w krystalicznym swietle 🙂

      • …(marzy mi sie,zeby tu ludzie podpisywali sie imionami,a nie kropkami)
        Ja to wszystko wiem,chodzi mi o to,ze nie wystarczy sama wizualizacja zeby oczyscic oceany,do tego jest potrzebne dzialanie…tak samo,jak nie wystarczy wizualizowac dostatku,trzeba cos zrobic w tym kierunku(jak w dowcipie o facecie,ktory codziennie sie modlil w kosciele o wygrana w toto-lotka…w koncu Bog sie wkurzyl i powiedzial „ty mi tu nie zawracaj glowy modlitwami,ty w koncu idz i zagraj!’) Musimy polaczyc duchowosc z fizycznoscia,inaczej bedziemy tu dyskutowac do konca zycia

    • Kwestie ‚Wizualizacji’ i ‚działania’ czyli skutecznej kreacji to bardzo subtelne wzajemne zależności. Myślę, że na swojej ścieżce prawie wszyscy z nas wypróbowywali już siłę swojej wizualizacji – i dla większości skończyło się to mniejszym lub większym, ale jednak rozczarowaniem. Rozczarowanie jest tu więc naturalne, gdyż nieoświecone działanie ma charakter dualistyczny, opiera się na
      poczuciu oddzielenia; nieoczyszczone, nieoświecone ‚działanie’ nie jest działaniem lecz działactwem. A działaczy na Planecie mamy wielu – i Sprawy do przodu jakoś to nie popycha… Czy to oznacza jednak, iż mamy zaprzestać podejmowania np. wizualizacyjnych prób w tym kierunku? Absolutnie nie.

      Na wzniesieniowych forach panuje w większosci newage’owska papka w stylu: ‚fajnie jest, energie się wzmagają, więc będzie jeszcze fajniej; kocham wszystkich, wszyscy kochają mnie – jutro pofrunę; pracować nad sobą (zmieniać się) nie muszę, bo to krew, pot i łzy, a one urągają mojej boskości, bo jestem przecież świetlistą cząstką samego Źródła’… 😉

      Praca nad uwalnianiem ‚tematów do uwolnienia’ nie musi oznaczać przecież krwi, potu i łez – wystarczy znajomość skutecznych technik i w miarę systematyczne ich używanie. Czy w tytule tego bloga jest coś na temat ‚ciężkości’ tej pracy? Chodzi przede wszystkim o Zmianę siebie, o demaskowanie blokujących treści w nas (praca z podświadomością), o uwalnianie ‚ciemnych wypełnień’, niefunkcjonalnych programów ze swego pola. Nikt za nas tego nie zrobi i żadna wzniesieniowa gadka-szmatka tego nie zastąpi… 😉 Jeśli nie umiemy skutecznie kreować – ta najlepszy dowód na to, że nie jest z nami jeszcze tak świetliście, jak o sobie myślimy. 😉

      A temat grupowych wizualizacji na konkretny temat na oświeceniowych forach praktycznie jest tematem tabu – co powinno dawać do myślenia… Zdecydowana większość przekazów też – dziwnym trafem [?] – omija szerokim łukiem ten ‚niebezpieczny’ temat. Stąd uważam, że docenić należy każde – najmniejsze nawet – wezwanie do podjęcia tego kierunku, jak choćby to, w tym właśnie przekazie. 🙂

      Za kilkanaście lat grupowe wizualizacje na konkretny temat (jak choćby właśnie oczyszczanie wody czy, na przykład, ‚bolesnych’ tematów historycznych, ktore blokują rozwój społeczeństw, naRodów i plemion) będą codziennością; obecnie świadomość zbiorowa nie osiągnęła jeszcze tego poziomu zrozumienia.

      • To jest fantastyczny komentarz,oddajacy to,czego sam nie umiem przelozyc na slowa,dziekuje:-) jednoczesnie,jest tylko jedna strona medalu…medytacje,zbiorowe i indywidualne,dzialaja,wiem to z wlasnego doswiadczenia. Mnie bardziej chodzi o kwestie,w ktorych musimy sie wspomoc dzialaniami fizycznymi,bo nie kazdy jest w stanie zwizualizowac to,czego chce. Naprzyklad,nie wystarczy zwizualizowac dostatku,by go miec(pomijam nielicznych,ktorzy moga) by proces przyspieszyc,lepiej jest podjac jakies dzialania fizyczne. Tak samo w tym przekazie,indywidualnie moge wizualizowac czyste wody,ale prawdopodobnie moje praprapra wnuki beda dalej siedzialy na brudnej plazy i ja wizualizowaly:-) albo moge poprzec moja wizualizacje konkretnymi dzialaniami,co zadziala o wiele szybciej(bo nie wiem,czy uda mi sie zebra wystarczajaca liczbe osob,by to osiagnac medytacja)

      • Mariuszu 🙂 , a ja dodałabym do tego co napisałeś, że bardzo chciałabym, żeby to ‘oczyszczanie bolesnych tematów historycznych i naRodowych’ odbywało się zgodnie z sugerowaną przez Mistrza zasadą wybaczania nawet 77 razy przez każdą z zainteresowanych stron , co jest trudne do wykonania praktycznie, a jednak można…….
        Są też na Pięknej Błękitnej Planecie takie Istoty jak Anastazja, które mają niezwykłe właściwości przetwarzania trudnych i gęstych energii poprzez swoje Jestestwo bez narażenia swojego życia, co dla innych byłoby nie do zniesienia. Myślę, że takich cicho działających Istot jest wiele, jednak o nich się nie słyszy i wielkie dzięki Im za To Co robią i że Są. ❤

        ❤ 🙂

      • @Jakub, „nie wiem, czy uda mi się zebrać wystarczającą liczbę osób,by to osiągnąć”… No to jest nas już przynajmniej dwóch. 🙂 Ktoś tu kiedyś bardzo ładnie napisał o ‚zhakowaniu matrixa’… Tak, można użyć matrixowej technologii, np twarzobuka, do zwoływania się w zbożnych celach:
        https://www.facebook.com/events/1468711390023752/?source=1
        – Jak widać, wystarczy lekko ponad tysiąc osób – i już car zwija swe wojska zaciężne… 😉

        @Dorotka, tak niektóre Istoty mają tu niezwykle trudne zadanie… 🙂 Miałyby łatwiejsze, gdyby była jeszcze większa oddolna pomoc… 🙂 Tak, w pracy nad „przetwarzaniem trudnych i gęstych energii” chodzi nie tylko o indywidualną, „sugerowaną przez Mistrza zasadę wybaczenia”, ale o kolektywną energie traum historycznych, której jedna Istota, pojedynczo, nie przepracuje. A w związku z tym, że kolektyw/świadomość zbiorowa długo jeszcze tego nie ogarnie, muszą zacząć pojawiać się pierwsze jaskółki pracujące w tym temacie i organizujące podobne do zapodanego powyżej… aśramy tematyczne…

      • Kazda wizualizacja i modlitwa moze miec moc stworcza. Oczywiscie im wiecej osob to robi w konkretnej intencji, tym skutki moga byc szybsze i mocniejsze. Jednak czasem wystarczy kilka a nawet tylko 1 osoba.. Przyklad: udalo mi sie kilka razy wplynac na zmiane pogody 🙂 I nie dzialalam jakos dlugo 🙂 Polecam ewentualna wizualizacje wzmocnic prosba do konkretnych swietlistych pomocnikow. To moze zadzialac szybciej.

      • A tak na marginiesie…spojrz Jakubie jak szybko jedna z Twoich prosb sie spelnila: chciales imienia zamiast kropeczek i..masz 😉

      • A w temacie spelniania sie wizualizacji, kiedy chcemy osiagnac jakies swoje osobiste cele np dostatek czy inne. Moim skromnym zdaniem, wynikajacym tez z doswiadczen, czasem potrzeba tez oczyscic, uwolnic wewnetrzne blokady, zeby cos wykreowac. Natomiast wizualizowanie czegos, moze uruchomic proces leczniczy, tzn proces usuwania tych blokad. Polecam przypatrywanie sie swoim snom, ktore wtedy sie moga pojawic. Moga one wskazywac na to, co nie pozwala na urzeczywistnienei sie tego, czego pragniemy. Przynajmniej, ja tak mialam 🙂

        Niestety ale czasem nie obedzie sie bez dodatkowej pracy nad soba. Choc slyszalam o przypadkach ludzi u ktorych zmiana dokonala sie w bardzo krotkim czasie. Np Echart Tolle… Chyba nie ma na to reguly.

      • Natalio,wlasnie mi uswiadomilas jedna sprawe…ja tez bez problemu zmienialem pogode(dopoki so bie nie uswiadomilem,ze dzialam egoistycznie,bo np. rolnicy wola deszcz),bez problemu moge wplywac na sprawy wielkie,np. zmniejszenie przestepczosci w moim miescie o 40%,to fakt…natomiast nie wiem dlaczego,i tu licze,ze mi ktos podpowie,nie bardzo to dziala w moim osobistym zyciu. Moglem bez problemu zwizualizowac dostatek dla kogos innego i zadzialalo 10/10,ale gdy to robie dla siebie,to ni cholery:-) jak to mowia ‚chocbys skakal i przykucal,i tak buca,i tak buca’…zaznaczam od razu,ze znam wszystkie teorie,o przekonaniach,kontrakcie na to zycie,blokadach,itd,itp…moze ktos ma jakies inne wytlumaczenie,bylbym bardzo wdzieczny:-)

      • To, co mi sie pojawia to, to, ze sam sobie (podswiadomie) na to nie pozwalasz (na dostatek). Moga na to wplywac rowniez przekonania, wzorce z przeszlych wcielen. Wielokrotnie tez w przekazach mowi sie o silnym wplywie slubow ubostwa w przeszlosci. Przyznam szczerze, ze kiedy zaczelam je odwolywac, bylo tego jak niekonczaca sie rzeka… Nie zrobilam chyba wszystkiego, bo byla tego tona. I tez mimo mocnych wizualizacji na ten temat, ktorym poswiecilam prawie cala zeszla wiosne, niewiele sie zmienilo. Blokad mam wiele roznego rodzaju i praca chyba czeka mnie gigantyczna. Nawet jak mi sie kiedys udalo wejsc na droge dostatniego zycia, nagle wszystko pryslo jak banka mydlana…
        Wg mnie, nie ma innej drogi jak praca nad soba.

        Ale jesli ktos ma inna recepte, chetnie poslucham 🙂

        Nie wiem, czasem zdarzaja sie cuda…Moze sa inne sposoby lecz ja ich na razie nie znam.

      • A w kwestii zmiany pogody, to mozna zmieniac ja na taka optymalna i dla dobra wspolnego. Deszcz tez jest potrzebny. Raz poprosilam o piekne lato ze zrownowazona ilosci deszczu i slonca. I tak bylo. Nie pamietam tak pieknego lata jak wtedy 🙂

        Raz tylko „przesadzilam” ze sniegiem…. 😀

      • Natalio,bede szczery,nie po to jestem w tym cholernym zadupiu zeby cackac sie z jakimis teoriami nt. podswiadomosci itp. Jestem tu po raz pierwszy,nie mam zadnej karmy,nie podoba mi sie tutaj,mowiac szczerze…nie bardzo wiem teraz,dlaczego sie podjalem tego zadania,wolalbym bujac teraz w oblokach:-) ponawiam pytanie: moze ktos wie,dlaczego w moim przypadku to nie dziala?

      • @Mariusz 😀 ,,,, właśnie znajomość technik ! ,,,, a patrz jaka niechęć do tego ? 😦
        o wiele prościej jest intelektualnie zadekretować własną Boskość ,,,, 😉 i ilu chętnych
        na to ? 😉 ,,,,, niewidzialny listonosz przyniesie świetliste ciałko pod choinkę ,,,,
        to już lada chwila się stanie ,,, (coś jak wiecznie nadchodzący armagedon u
        świadków jehowy) ,,,, i zabawa w przechodzenie przez ściany i odwiedzanie
        sąsiadek lub sąsiadów ,,, kto jak woli ,,,, najchętniej w łazience 😉

        Przytłaczająca większość ludzi nie potrafi zwizualizować zwykłego prostokąta
        , aby coś choć przez chwilę zobaczyć tym okiem duchowym trzeba wejść na
        właściwy level ,,,, a to wymaga Pracy ,,,,, i jakiejś Techniki ,,,, często długiego
        Czasu ,,,,, czyli rzeczy kompletnie dziś odrzuconych przez dzisiejszych tzw.
        Wzniesionych Mistrzów 😉 ,,,,, czas to iluzja ,,,,, praca męczy więc
        nie dla mistrzów ,,,, od przodu w lustrze ładnie wyglądam ,,,, pleców nie
        widzę ! to co mnie obchodzi to że tam łachmany i garb się czai ? 😉 ,,,,,,

        ,,,, dobra późno się robi czas coś poćwiczyć ,,,,, fajnie że jesteś Mariusz 😀
        Pozdro Wszystkim 😀 ****************

      • Jakub, ja tez bym wolala bujac w oblokach teraz 😀
        I tez bym chciala poznac ekspresowa formule na zmiane swojego zycia. I tez jaj szukam.
        Tez nie mam ochoty „grzebac” w przeszlosci itd.

        Nawet jesli prawda byloby, ze jestes na ziemi po raz pierwszy, na pewno wczesniej byles gdzie indziej, gdzie zdobyles rozne doswiadczenia, takie a nie inne. Nie chodzi tu o karme tylko o wczesniejsze doswiadczenia, ktore wplywaja na przyklad na to, ze udaje Ci sie pomoc innym w wykreowaniu dostatku a sobie samemu nie. Nic sie nie dzieje przez przypadek. Wszytko ma swoja przyczyne.

      • Dokladnie Natalio,wszystko ma swoja przyczyne…ale tu na ziemi,w tej rzeczywistosci,nie musimy szukac przyczyny na innych planetach,w innych wymiarach,moim skromnym zdaniem…wg mnie,ktos nas ‚wrobil’ w prace tutaj,a my nie przeczytalismy drobnego druku pod ‚gwiazdka’,i wrobilismy sie w to,jak ludzie bioracy kredyt…niby wszystko jest zawarte w umowie,ale nie przeczytales mikroskopijnego tekstu w lewym dolnym rogu,glupku:-)

      • Przyznam, ze czasem, w porywach pesymizmu, tez zdarza mi sie myslec w podobnym stylu. Pozniej jednak mowie sobie, ze to byloby niedorzeczne. I wybieram ten optymistyczny scenariusz.
        Osobiscie, jak sie w siebie zaglebie, wydaja mi sie niedorzeczna ta cala sciezka jaka niby mamy przejsc tzn te wszystkie doswiadczenia, ktore spychaja nas na samo dno, po to tylko, zebysmy poznali kim naprawde jestesmy… Ta niby „szkola” przez ktora przechodzimy na ziem..w glebi duszy nie rozumiem tego. Po co mamy przez nia przechodzic, skoro u narodzenia bylismy doskonali… Zastanawiem sie czasem jak milujacy Bog, mogl nas poslac do tak upiornej „szkoly” zycia … 😦

        Oczywiscie, wybralam ten scenariusz optymistyczny ale..tylko swoim intelektem. W srodku moje odczucia sa inne..

        Cale szczescie, ze nikt mnie tu nie ocenzuruje…

      • No wlasnie,jezeli jest milujacy Bog,stworca,sila wyzsza,czy jak by go nie nazywac,i ja wiem,ze istnieje,to dlaczego ze mna nie wspolpracuje??? Rozumiem,ze istoty z wyzszych wymiarow,przekazujace nam informacje w postaci przekazow,nie maja ZIELONEGO pojecia jak to jest w naszym trojwymiarze,ale sam Stworca powinien to wiedziec…i nie interesuje mnie tlumaczenie,ze w wyzszych wymiarach nie wiedza,jak to jest u nas,a Stworca ma wyzszy plan…mnie interesuje tylko tu i teraz,czyli moje dostatnie i szczesliwe zycie,a nie uzeranie sie codzienne z przyziemnymi problemami…jezeli tak ma byc,to ja dziekuje i odmeldowuje sie z tego zasranego zadupia:-)

      • Jezeli chodzi o cenzure,Natalio,to mamy szczescie pisac na blogu Roberta,bo na wielu innych,ktorych tworcy sie miena ‚pracownikami swiatla’ albo lightworkers,jak wolisz,to bysmy juz dawno byli zablokowani,bo nasze opinie nie sa takie same,jak ich punkty widzenia…i za to,jeszcze raz,wielkie dzieki,Robercie:-)

      • Co do zycia tu i teraz, to chodzi niby o to, ze mamy sie nauczyc zycia w materii i kreowac w niej taka rzeczywostosc, w ktorej bylibysmy szczesliwi. To my mamy sie tego nauczyc. To nasze zadanie. Jedna z naszych „lekcji”…

        Tyle, ze… ja sie czuje przez materie ograniczona. Doslownie czuje kazda swoja czastka, ze jestem w niej jakby „uwieziona”. W sensie, ze odczuwam ogromny dysonans miedzy swoim duchem a swoim materialnym cialem i cala materia w ktorej zyje. Czuje jej „gestosc” w opozycji do mojego lotnego i wolnego ducha, ktory chcialby wolnosci przemieszania sie tam gdzie chce i kiedy chce. To uzalenienie od jedzenia, mieszkania, srodkow transportu, wszelakich potrzeb, zakupow etc… uff. Teraz jest i tak lepiej niz bylo ale nadal czuje „ciezar” swojej cielesnosci i uwiezionego w niej ducha.

      • ” Chodzi przede wszystkim o Zmianę siebie, o demaskowanie blokujących treści w nas (praca z podświadomością), o uwalnianie ‘ciemnych wypełnień’, niefunkcjonalnych programów ze swego pola. Nikt za nas tego nie zrobi i żadna wzniesieniowa gadka-szmatka tego nie zastąpi… 😉 Jeśli nie umiemy skutecznie kreować – ta najlepszy dowód na to, że nie jest z nami jeszcze tak świetliście, jak o sobie myślimy”

        A wlasnie niejaki Dajamanti na rownoleglym blogu Kristal dowodzi, ze praca nad tym, co nas blokuje, uwalnianie programow itp nie jest konieczne.
        Wg niego wystraczy zmiana postawy na wibracyjnie odpowiadajacej rzeczywistosci, ktora chcemy osiagnac…

        Co o tym myslicie?

      • Ja się z tym zgadzam, Chodzi o to żeby czuć się tak jak byśmy już byli spełnieni (bo w tu i teraz jesteśmy) i wtedy naturalnie wszystko do nas zacznie przychodzić w najlepszym do tego momencie

      • Mateuszu. Ja tez jestem sklonna przychylic sie do tej koncepcji. Tylko…powiedz mi…czy udalo Ci sie w jakiejs sprawie osiagnac taki wibracyjny stan i w nastepstwie przyciagnac to, co chcialez przyciagnac? Czy mozesz podac jakis przyklad?

        Bo rzecz w tym, ze teorie znam juz od jakiegos czasu i nawet probowalam ja zastosowac. Jednak… po pierwsze, bylo mi bardzo trudno osiagnac ow pozadany wibracyjny stan, po drugie jak juz go osiagnelam, bylo mi trudno go utrzymac non stop, no a w koncu, nie widzac rezultatow, opadly mi rece…

        Ja nie jestem przeciw. Wiec jesli ktos potwierdzi, czerpiac nie tylko z wiedzy teoretycznej ale przede wszystkim z empirii, to super.

      • Natalio,poruszylas kwestie,ktora mnie nurtuje od jakiegos czasu…nie wiem jak to wytlumaczyc,ale wydaje mi sie ,ze z prawem przyciagania w naszej rzeczywistosci cos jest nie tak. Przede wszystkim,dziala ono wybiorczo,poniewaz niemozliwym jest osobie zyjacej w permanentnym niedostatku uzyskanie wibracji obfitosci…na krotka chwile,tak,na dluzej na pewno nie. Poza tym,i teraz pisze z wlasnego doswiadczenia,jezeli ktos zyje w wibracji niedostatku,to nie oznacza,ze pewnego dnia to sie nie odmieni,jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki. I odwrotnie,zyjac w wibracji obfitosci przez dlugi czas mozemy pewnego dnia wpasc w skrajny niedostatek. Tak to dziala w tej rzeczywistosci i nie bardzo moge w tym znalezc zwiazek z naszymi wzniesionymi teoriami.

      • Natalio sukcesów już wiele osiągnąłem tą metodą, nie sposób wymienić wszystkich 😉 ale jako dowód mogę pochwalić się zdobyczą na złoty medal co naprawdę w Polskich warunkach graniczy z cudem 🙂 Znam ludzi co przez całe życie próbują i nie udaje im się złowić takiej ryby(tego gatunku). http://www.youtube.com/watch?v=u17suZKD_tQ

        Właśnie wczoraj otworzyłem książkę sekret na stronie na której wyjaśnione jest że to myśl dominująca jest odpowiedzialna za to czy dążymy do bogactwa czy do ubóstwa. Czyli jeśli 51% stanowią Twoje myśli pozytywne to powoli przyciągasz pozytywne. Najlepiej kiedy to będzie 90% 😉 Kiedy łapiesz się na negatywnej myśli użyj pozytywnego zamiennika. Jeśli postępujesz w taki sposób możesz być pewna że Twoimi dominującymi myślami są myśli o miłości i obfitości 🙂 Ja również zacząłem chodzić boso. Zawsze zadziwia mnie na tym blogu to że cokolwiek by się nie działo w moim życiu to albo znajdę to w przekazach albo w komentarzach 😀 Polecam również spożywać młode liście pokrzyw, mniszka lekarskiego i szczawiu !
        Pamiętajcie że to myśli dominujące warunkują w jakim kierunku zmierzacie!

      • Piekna ryba! Jeszcze w zyciu nie widzialam tak wielkiegi pstraga 🙂 Wstawilam Ci „like’a” 🙂 Ale jeszcze fajniejsze od tego, ze zlowiles taka rybe, jest to, ze ja wypusciles z powrotem 🙂 Gratulacje 🙂

        No i jest jeszcze jedna rzecz, ktora mnie zadziwia… Taki mlody a..taki madry!
        Kiedy Ty zdazyles taka duchowosc i madrosc osiagnac?

        A jak Ty sie wprawisz w ten odpowiedni stan wibracyjny? 🙂 Prosze o wiecej szczegolow 🙂

      • Dziękuje 🙂
        Jeszcze bardziej dziękuje! 🙂 Jakiś czas temu już tutaj pisałem, że chodź jestem młody ciałem to duchem jestem dużo dużo starszy. Według mnie potwierdza się to co było napisane kiedyś w przekazach że coraz więcej starych dusz na ten czas inkarnuje się w nowych ciałach i widzę że naprawdę niektóre dzieci już od najmłodszych lat posiadają wielką wrodzoną mądrość, co z wiedzą nie ma nic wspólnego. Dzieci uczą się od nas a my od nich też powinniśmy się uczyć i nie tylko tego jak się bawić 🙂 Sytuacje życiowe, ludzie na mojej drodze i środowisko w którym się wychowuje przypomniało mi o o duchowości, mądrości i misji z jaką pojawiłem się na tym świecie i staram się ją ciągle rozwijać.Czyli tą duchowość i mądrość osiągałem w poprzednich wcieleniach a w tym tylko sobie to przypomniałem i uświadomiłem. Pewnie większość z was prędzej czy później uświadomi sobie to że Wy również macie dużo doświadczeń z przeszłych wcieleń i w tym wcieleniu objawia się to mądrością i zrozumieniem praw wszechświata. Może to już niektórych z nas ostatnie wcielenie na tej planecie i stąd ta chęć pozostawienia czegoś po sobie?
        Odpowiedni stan wibracyjny można osiągnąć wizualizacją, marzeniem, wspomnieniem ale najlepiej będąc w tu i teraz zdać sobie sprawę z tego że mamy wszystko czego nam do szczęścia potrzeba i w tym trwać doceniając piękno chwili, pogody, przyrody, muzyki,smaku czegokolwiek na co mamy w danej chwili ochotę. Najłatwiej sprawdzić czy jesteśmy w takim wibracyjnym stanie pytaniem „czy czuję się dobrze?” jeśli czujesz się dobrze to jesteś w wibracjach miłości i przyciągasz obfitość. Jeśli czujesz się źle to prawdopodobnie masz złe myśli, których możesz być nawet nie do końca świadoma. Jak czujesz się źle a myślisz o dobrych rzeczach to prawdopodobnie Twoje ciało „choruje”
        i nie ma się czym przejmować tylko trzeba podziękować za to ciału bo tak naprawdę choroba to proces uzdrawiania. A ciało w taki proces wchodzi gdy ma wystarczająco dużo energii by się regenerować i oczyszczać.Obejrzyjcie na yt „nową germańską medycynę” tam jest to z grubsza wytłumaczone.
        Do tego podnoszę swoje wibracje kryształami i ziołami. Ogólnie chodzi też o to żeby nie obniżać swoich wibracji nie odpowiednimi pokarmami czy toksynami. Unikajcie cukru (zamiast niego można jeść miód albo stewie) a jedzcie świeżo zerwane liście m.in tych gatunków które podałem wyżej w nich jest zawarte bardzo dużo witamin, najlepszy błonnik i inne substancje które w tej szerokości geograficznej ludziom są najbardziej potrzebne. a nikt tego nie propaguje bo nikt nie ma w tym interesu żeby ludzie jedli to co rośnie wszędzie. A w dodatku przy okazji byli zdrowsi i mniej wydawali na leki. Opory jakie możecie mieć przed spróbowaniem tych roślin to skuteczne zagrywki tych którzy chcą nas kontrolować a przez to się bogacić. Nie bójcie się jeść roślin z obawy przed tym że się zatrujecie bo większość roślin w Polsce nie jest w stanie nam zaszkodzić chyba że naprawdę dużo zjemy czegoś trującego ale to zazwyczaj czy coś jest trujące jesteśmy w stanie intuicyjnie ocenić gdy tylko na to spojrzymy lub położymy na język. Powiem Wam że nawet z powodzeniem można jeść kwiaty (najlepiej zostawić okwiat czyli dół) a pyłek i nektar w nich zawarty również jest bardzo zdrowy (tutaj polecam kwiaty bzu). Śmiertelnie zatruć może nas tylko roślina trująca regularnie spożywana lub bardzo trujący grzyb. Jesteśmy wszystko żerni i zróżnicowana dieta to podstawa dobrego samopoczucia a najlepiej jeść to co w danej chwili podsuwa nam natura bądź intuicja. Żeby w Polsce otruć się jakimś owocem to trzeba zjeść jego min. 10 sztuk. Tylko w Afryce jest niby „jabłko” które może zatruć już jedna sztuka

  2. Każdy ma inny bagaż podświadomości. Tu bardzo przydaje się np. astrologia. Władca 12. pola (jego kondycja) bardzo dużo powie nam na ten temat. Jeśli ktoś ma takie szczęście, że np. Słońce partnera lub przyjaciela jest w koniunkcji z władcą jego 12. pola – wówczas kontakt z tą osobą będzie mu ‚wyrzucał’ treści tego całego bagażu na powierzchnię. Niektórzy ten bagaż mają lajtowy, niektórzy zaś naprawdę niezły hardcore…

    • Nie znam sie na astrologii ale… od kiedy zaczela sie cala ta transformacja, jakos tak od 2010, kiedy spotykam kogos, z kim mam duzo zaszlosci, wlasnie moja podswiadomosc lub nie wiem co, to wyrzua. I powiem, ze jest to bardzo meczace… Niezbyt to rozumiem, zastanawiam sie dlaczego tak jest. Moze ktos wie..

      • @Natalia ,,,, ten ktoś czy to coś symbolizuje Ci tylko Twoje własne „Zaszłości”
        które upchałaś w podświadomość i wolisz nie wiedzieć o nich 😉

      • Mozliwe. Ale dlaczego tak sie zaczelo dziac? Czy to jest dla mnie korzystne? Czy to konieczne?

      • @Natalia ,,, pewnie tego dużo się zrobiło ,,,, albo Dusza che ci coś pokazać ,,,
        i testuje w ten sposób Twoje ego ,,,, ego nigdy nie wygra z Duszą 😀 **********
        albo się czegoś nauczy ,,, albo się zdekomponuje 😦

      • Akurat w teorie „testow” to ja nie wierze 🙂 Dusza nie potrzebuje niczego testowac, bo doskonale wie co i jak. A co do ego, to ja z nim nie walcze, ono jest czescia mnie, lubimy sie wzajemnie. Teorie dywizji osobowosci na ego i inne to nie moja bajka.
        Wiem, ze taka „moda” panuje wsrod rozwijajcych sie, ale ja to inaczej postrzegam.

        Ale mozliwe, ze jak mowisz „tego sie duzo zrobilo” i podswiadomosc sie oczyszcza. Choc tez nie jestem do konca przekonana. Sa tacy, ktorym tak sie nie dzieje, mimo, ze widac, juz na pierwszy rzut oka, ze przydaloby sie solidne czyszczonko 😀

  3. ,,,,, hłe hłe hłe ,,,, Dusza nie ma czego się dowiadywać ,,,, tylko Twoje ego ma
    się czegoś dowiedzieć ,,,, najczęściej że ma garba i jak z tym będzie mu do
    do twarzy? ,,, i co zrobi z tym fantem ? ,,,, rozwiąże zadanie? ,,,, czy jak to zwykle
    bywa w odpowiednim czasie kasacja i wykreowanie nowego ego?????? ,,,,,
    a tak między nami Twoja osobowość za pomocą czego się manifestuje tu w
    realu ? 😀 ,,,,, „podświadomość się oczyszcza” ,,,, zaraz pęknę ze śmiechu
    ,,,, ty chyba chyba jesteś z tych nowoczesnych Mistrzów 🙂 ,,,,, „samo się tylko
    grzmi i błyska” jak pisał pewien artysta ,,,,, to Toje ego Ma Oczyszczać Podświadomość ,,,,,, 😀 ,,,, możesz to sobie nazwać testem , zadaniem a
    nawet misją ,,, jak chcesz ,,,, głównym beneficjentem tego nie jest Dusza
    choć ta też ma coś z tego ,,,, z tego zadania profituje albo traci ego 😀

    • Podswiadomosc raczej cos pokazuje, zeby to oczyscic. Wlasnie zreszta to robie teraz…oczyszczam co sie pojawilo. Nie wiem jakich nowych mistrzow masz na mysli, ale ja poki co, prawie codziennie nad czyms w sobie pracuje.

      Co do reszty, nie bede wdawac sie w polemike. Masz prawo do swoich przekonan. Jesli chcesz walczyc ze swoim ego, to rob to 🙂

  4. 🙂 „Podswiadomosc raczej cos pokazuje, zeby to oczyscic” ,,,, jasne! ,,,,, chodziło
    mi o tą mentalną dziś postawę takiego „samo dziania się” ,,,, czego symbolem
    mogą być zwroty „podświadomość się oczyszcza”,,,,,, (czyli tak sama z siebie na
    naszą korzyść),,,,, 😉
    ja nie walczę ze swoim ego ,,,, ja nim Doświadczam 😀 Dobrej Nocki ,,,

    • O! 🙂 To jutro poczytam 🙂 A Michal, to nas slyszy dobrze. Czesto w przekazach nawiazuje do naszych mysli i watpliwosci 🙂 Raz trafilam na przekaz, w ktorym stwierdzil, ze przekazy beda krotsze, poniewaz narzekamy, ze sa zbyt dlugie 😀 Przyznam, ze sama mialam takie wlasnie mysli i jak to przeczytalam, bylo mi glupio. he he

    • Mariuszu,dopiero teraz sie pofatygowalem,by przeczytac Twoj link…to jest,wg mnie,najlepszy przekaz Rona,i rzczywiscie,odpowiada na wiele naszych pytan…dzieki za podzielenie sie:-)

      • Mariuszu 🙂 cytat stamtąd:

        „Nigdy was nie słuchamy (podsłuchujemy) Nigdy nie wiemy, jak się czujecie. I nie jesteście oceniani, z wyjątkiem, jak już mówiłem, sami siebie.”

        Tak zapodaje AA Michał, ponieważ WY = MY 🙂 , ONI są NAMI 🙂

        ❤ 🙂

      • Dzieki za info. Rzeczywoscie, ciekawy przekaz, szkoda tylko, ze tak fatalnie przetlumaczony, przec co sens gdzies umyka… Pewne tresci sa dla mnie nie do konca czytelne.

      • „ze jednak nas nie podsluchuja” … To raczej nieporadnosc tlumaczenia jest, chyba takiego przez automatyczny translator. Szczerze powiedziawszy mialam ochote przeredagowac ten tekst na ludzki jezyk. Bo szkoda tak Michala kaleczyc..

  5. 😀 ,,,,,” Zastanawiem sie czasem jak milujacy Bog, mogl nas poslac do tak upiornej “szkoly” zycia …” ,,,,,,, 😉

    „…jezeli tak ma byc,to ja dziekuje i odmeldowuje sie z tego zasranego zadupia:-) ”
    ,,,,,, 🙂 🙂 🙂 ,,,,,
    miałem iść spać ,,, ale nie żałuję że jeszcze to przeczytałem 🙂
    ,,,, widzę że coś w was drgnęło ,,,,,
    to tutaj to taki ogród założony przez „kogoś”,,,,,,
    a my w nim produkujemy lusch ,,, potrzebny „komuś”,,,, „gdzieś” ,,,,, 😀

      • Ależ jasne 😀 ,,,, nawet do dziś trafiają się nawroty i reminiscencje 😦 ,,,,
        to taki efekt nałogu przebywania w realu ,, 😉 ,,,,, poza nim jest inaczej ,,,
        trochę inna optyka 😉 🙂 😀 ,,,,, na dziś koniec, koniec, koniec,,,, Amen

    • @jakub 🙂 , @xylotet 🙂

      ” Zastanawiem sie czasem jak milujacy Bog, mogl nas poslac do tak upiornej “szkoly” zycia …”
      “…jezeli tak ma byc,to ja dziekuje i odmeldowuje sie z tego zasranego zadupia:-) ”

      A może by tak OBDARZYĆ REALNĄ MIŁOŚCIĄ ❤ PIĘKNĄ BŁĘKITNĄ PLANETĘ 🙂 ❤ zamiast tworzyć astralny ‘lusz’ dla niskich i ciężkich aspektów………..??
      ❤ 🙂

      Z Dedykacją dla Was ❤ ❤

      ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤

  6. Jutro matrix będzie próbował dobrać się do jednego z naszych. Okażmy solidarność, wesprzyjmy go i wypróbujmy, kto może, siłę naszej wizualizacji… ❤

    • Dorotko, chłopaki mają poniekąd rację, bo jedną z największych manipulacji na Ziemskiej matrycy było wmówienie Ziemianom istnienia jakiegoś innego piekła niż to, do którego nas tu zesłano… Bo Ziemia równie dobrze mogłaby nazywać się Alcatraz, Gułag ‚Ziemlia’, KL Erde lub Military Campgrounds of the Solar System… 😉
      Patrząc z kosmicznego punktu widzenia, Ziemia rzeczywiście jest takim zabłąkanym ‚zadupiem’ na kresach Wszechświata…, ale MY – WŁAŚNIE MY, którzy z racji swojej wyjątkowej wrażliwości doznaliśmy tu tylu przykrości – jesteśmy tu właśnie po to – właśnie po to – by przemienić Ją w Diamentową Krystaliczną Perełeczkę… 🙂 ❤

      • Mariuszu 🙂 , po analizie wielu pism starożytnych i nowożytnych PIĘKNA ❤ nie była stworzona jako ‘zadupie’ dla celowego ‘udupiania’ biednych Duszyczek, ale same one, te ‘biedne duszyczki’ chcąc szybciej osiągnąć Doskonałość poszły na skróty i stąd cały ten ambaras 🙂 Odkręcamy go powoli i trzeba przyznać, że idzie nam całkiem dobrze 🙂
        To, że idzie nam Dobrze wnioskuję stąd, że bardzo wielu Mistrzów Wzniesionych robi co może i jak może, abyśmy ten Cel osiągnęli 🙂
        Najwięcej szkody wyrządza niedowierzanie i myślenie ‘po staremu’…… to już nie działa i ‘se na vrati’ 😉
        Do nas żyjących na PIĘKNEJ ❤ należy ukończenie Dzieła, więc bądźmy uważni i dbajmy o to, co myślimy, mówimy i czynimy, aby nie opóźniać tej Roboty 🙂

        Jest DOBRZE! ❤ 🙂

      • To jasne, że od początku tak nie było, dlatego napisałem o manipulacji. Tak, naszą Planetę musimy najpierw… odzyskać. Pięknie mówi o tym Dionizy Pietroń:

      • Tak, Mariuszu 🙂 pięknie piszesz ❤ ………. trzeba Ją odzyskać, bo To jest naprawdę Piękna, Czuła i Kochająca ISTOTA 🙂 ❤

      • 🙂 ,,”bo jedną z największych manipulacji na Ziemskiej matrycy było wmówienie Ziemianom istnienia jakiegoś innego piekła niż to, do którego nas tu zesłano… „,,,,
        BINGO !!! 😀
        „Patrząc z kosmicznego punktu widzenia, Ziemia rzeczywiście jest takim zabłąkanym ‘zadupiem’ na kresach Wszechświata…, ale MY – WŁAŚNIE MY, którzy z racji swojej wyjątkowej wrażliwości doznaliśmy tu tylu przykrości – jesteśmy tu właśnie po to – właśnie po to – by przemienić Ją w Diamentową Krystaliczną Perełeczkę… 🙂 ” ,,, BINGO ! BINGO !! BINGO !!! 😀 😀 😀 ,,,,

        Dodał bym jeszcze Odrzućmy te Jałowe Projekcje (własnych domysłów i urojeń)
        w temacie Czym Ona Była Kiedyś a skoncentrujmy się na tym czym jest TERAZ i CZYM lub JAKA może być JUTRO bo to jest jedyną miarą naszych możliwości ,,,
        będzie na obraz i podobieństwo Nas Samych ,,,, i taka dzisiaj jest 😦
        (to świadomość kreuje materię i wszystkie formy widzialne a nie odwrotnie)
        Ps. Mariusz przepraszam za to „odprowadzę cie tam gdzie zawsze się odprowadza,,,,,,,,” ,,,, itd. nobody is perfect 😉 🙂 😀 *********

  7. Na moich ulubionych stronach 🙂 znalazłam takie dwa przesłania na dziś:

    Anielska inspiracja na 2.04
    Czasami zastanawiasz się dlaczego twoje marzenia się nie spełniają? Prosisz, modlisz się, wizualizujesz, afirmujesz i nic się nie dzieje. Musisz wiedzieć, że życie jest podróżą. Zawsze jesteś w drodze. Czasami do upragnionego celu wiedzie krótka droga i to, czego pragniesz otrzymujesz natychmiast. Bywa jednak tak, że musisz najpierw przerobić jakąś lekcję, coś zrozumieć, czegoś doświadczyć ponieważ dzięki temu wzrastasz i rozwijasz się. Ukojenie przyniesie ci całkowite zawierzenie Bogu; prawdziwa wiara w to, że On doskonale wie kiedy i w jakiej najdoskonalszej formie otrzymasz to, czego pragniesz.

    „Doskonałość świata to coś bardzo skomplikowanego. Doskonałość oznacza zadowolenie. Dla poszukującego zadowolenie zależy od tego, ile spokoju jest on w stanie uzyskać i ile nieboskich rzeczy zewnętrznego życia umie odrzucić. Przekonaj się, jak niewiele jest ci potrzebne na ziemi. Gdy jesteś szczery, oddany i pełen poświęcenia, na swojej liście umieścisz jedno – zadowolenie Boga.”
    Śri Chimnoy

    Jeśli słowo Bóg, które ma bardzo szerokie znaczenie zastąpimy słowem: Moja Najwyższa Jaźń to jesteśmy w DOMU 🙂 ❤

    • Nie ma potrzeby zadowalania Boga poniewaz On jest i tak juz zadowolony 🙂 Natomiast ja, mniej 🙂 No chyba, ze rzeczywiscie Boga w tym kontekscie rozumiec jako mnie sama czyli Jego czesc 🙂

      Co do reszty…te inspiracje o ile wiem napisane sa reka ludzka. Z przebywania na roznych portalach duchowych oraz z osobistych doswiadczen w realu z roznymi ludzkimi „mistrzami” i „guru” wynioslam jedna niezlomna lekcje: nigdy nie sluchaj ludzkich mistrzow ani guru 😀
      A co do rozwijajacych sie duchowo ludzi…co czlowiek to inne przekonania.
      Mozna od tego dostac jedynie zawrotu glowy i pogubic sie jeszcze bardziej.

      • Moim zdaniem,jednym z podstawowych praw,ktore dzialaja w tym i innych wymiarach,na tej i na miliardach innych planet,jest prawo wspolczucia i milosci…na przyklad,jezeli na ziemi dzieje sie krzywda ktoremus z ‚nizszych’ getunkow(celowo zastosowalem cudzyslow)to my,jako ‚wyzsza rasa’ jakos im pomagamy…np. jezeli delfiny wymieraja z powodu zatrucia wody,to im nie mowimy,zeby sobie wizualizowaly czysta wode,tylko podejmujemy jakies dzialania,zeby im pomoc…jezeli pszczoly masowo gina z powodu zatrucia powietrza,gmo itd,to im nie mowimy,zeby sobie zwizualizowaly czyste powietrze…dlatego wlasnie mam w ttej chwili problem z tysiacami przekazow od tzw. ‚wyzszych istot’,ktore nam mowia,ze nie moga nam pomoc,bo prawo wolnej woli,bo tamto,bo owamto…wg. mnie sa to falszywe przekazy,ktore nas wbijaja w kolejny dogmat.. KAZDA istota wspolczujaca i kochajaca bedzie sie starala pomoc istotom,ktore z jakiis powodow maja problemy,tak jest na naszej planecie,na wszystkich innych w naszym wszechswiecie i we wszystkich innych wszechswiatach! KROPKA!!!
        🙂

      • @jakub 🙂 , masz 100% racji, że działanie to Podstawa, ponieważ jesteśmy MATERIALNI i w Materii jest nasze Pole Działania.
        Co do przekazów są też takie, w których ‘kosmici’ 🙂 mówią, że nam pomagają. Ja przynajmniej nie mam co do tego wątpliwości, bo gdyby tak nie było już dawno udusilibyśmy się w chemtrailsach i zatrulibyśmy się wszelkim skażeniem chemicznym wód i radiacyjnym, i od GMO, i od wszelkiej chemii w pożywieniu itd. Ciekawym przypadkiem jest ten ‘zaginiony’ 😉 samolot…… 😀
        Nasze działanie medytacyjne też jest ważne, bo ono wspomaga Przestrzeń, w której żyje większość nie mająca nawet pojęcia, że pracuje w firmach, które tworzą szkodliwe ‘produkty’ czy to materialne, czy bankowe, czy ubezpieczeniowe i inne. Takie medytacje mają wpływ na ich świadomość 🙂 Przecież nasiona GMO nie wysiewa osławiony ‘ciemny’ tylko zwykły rolnik, któremu wmówiono, że jest nowoczesny i ‘przyszłościowy’. Przykłady można by mnożyć….. ❤

      • Doroto,to ze nie udusilismy sie w chemtrailsach,ani w iiny sposob nie umarlismy,to jest tylko PRZYPUSZCZENIE a nie dowod na dzialanie sil pozaziemskich. Pomoc skuteczna jest NAMACALNA,rzeczywista i skuteczna natychmiastowo…jezeli widzisz bezdomnego to,oczywiscie,mozesz usiasc na lawce i wizualizowac go zyjacego w dostatku,w willi z basenem,ale znacznie skuteczniejsze bedzie wreczenie mu np. 20zl,co pozwoli mu przezyc kolejnych pare dni…jezeli istota z 5 lub wyzszego wymiaru,mowi mi,ze nie moze pomoc NAMACALNIE,to po prostu pieprzy glupoty…GLUPOTY…niewazne,w ktorym jestesmy wymiarze,zawsze mozemy pomoc istotom z nizszych wymiarow…czy jezeli rosliny w Twoim ogrodku usychaja z powodu suszy to im mowisz,zeby sobie zwizualizowaly deszcz,czy po prostu czynisz ‚cud’ i je podlewasz? I takie wlasnie ‚cuda’ moga robic istoty z kazdego wymiaru w stosunku do swoich braci i siostr z nizszych poziomow…dlaczego tego nie robia? OTO jest pytanie

      • Jakubie , jakby Ciebie mama nosiła na rękach, żebyś się nie przewrócił, to byś do teraz mógł nie chodzić….. a bezdomnemu 20 zł na ile wystarczy?….. To nie tędy droga….. Nie można za nikogo robić jego roboty. Każdy zdrowy Człowiek musi sobie zdawać sprawę z tego, że po Coś żyje i powinien poszukiwać tego Swojego Sensu, a nie czekać aż ktoś inny za niego zdecyduje…. da mu na życie itd. ….., bo to jest wtedy permanentne Uzależnienie….. Planeta, Ludzie na Niej i Przestrzeń nie pozwoli nikomu marnie zginąć….. chyba, że ktoś bardzo tego chce…. To wtedy „wolna wola’” i nic się nie da z tym zrobić….

      • Dorzuce swoje 5 groszy… Prawda jest, ze dzialanie jest bardzo wazne, jesli nie najwazniejsze. I wlasnie wizualizacje maja doprowadzic do tego, ze dzialania zostana podjete. Wizualizacja jest takze forma powiedzenia „tak, zgadzam sie na udzielenie pomocy” czyli wyrazeniem zgody na te pomoc.
        Co do pomocy istotom z nizwszych wymiarow, to moze jestesmy z nizszych wymiarow ale jestesmy w miare rozumni i takie sa prawa kosmiczne, ze nasza wolna wole wszyscy, nawet Bog musi szanowac. Dlatego bez naszego wyraznego przyzwolenia pewne rzeczy nie moga byc zrobione. Jednak pewna pomoc otrzymujemy. Mamy swoje Anioly, ktore jednak interweniuja w momentach zagrozenia.

        Zgadzam sie z Dorota, co do tego, ze nie mozna wszystkiego za nas zrobic. Po to tu jestesmy (podobno), zebysmy sie nauczyli sztuki zycia i kreacji swojej rzeczywistosc.

        Co sie tyczy, swietliste Istoty i tak nam pomagaja, jak tylko moga. Wiem to z cala pewnoscia, poniewaz prawie codziennie otrzymuje od nich pomoc. Chociazby w oczyszczaniu ssiebie ze „staroci”.. Przybywaja w ulamku sekundy i zrobili dla mnie kawal roboty. Wiec, chyba nie nalezy narzekac, zwlaszcza, ze robia to bezinteresownie, z czystej milosci. Pomoc jest dosptepna na wyciagniecie reki.

        Co do delfinoz i innych zwierzat, masz calkowicie racje, ze nalezy podjac konkretne dzialania. Jednak nie kazdy ma taka mozliwosc. Ja osobiscie nie czuje sie na silach, zeby rzucic wszystko i biec na pomoc delfinom. Mam inne zajecie, inne misje. Jedyne wiec co moge zrobic to modlitwa za nie. I wierze, ze ona zostanie wysluchana przez TYCH do ktrorych sie zwrocilam, i ze Oni swoimi cudownymi sposobami pomoga i doporwadza do tego, ze konkretne dzialania w tym kierunku zostana podjete.

        Jeli natomiast Ty Jakubie czujesz sie na silach, by konkretnie zadzialac w tym kierunku, to przeciez nic Ci nie stoi na przeszkodzie 🙂

      • Albo ja cos pokrecilem w swoich komentarzach,albo zostalem zle zrozumiany…ja podawalem tylko PRZYKLADY dzialania,jasne jest dla mnie,ze osoba mieszkajaca w Polsce nie poleci pomagac delfinom(chociaz…dlaczego nie?)…ale juz bezdomnym czy samotnym na pewno moze pomoc…

    • Doroto,bede sie upieral,ze wlasnie tedy droga:-) Na ile bezdomnemu wystarczy 20zl? Moim zdaniem,na mniej wiecej tyle,na ile wystarczy osobie starszej i samotnej 5minut rozmowy,na ile wystarczy wychowankowi domu dziecka odrobina czulosci i zainteresowania,na ile wystarczy inwalidzie na wozku pomoc w przedostaniu sie na druga strone ulicy…itd,itp…bardzo Ci dziekuje,pozwolilas mi znowu uswiadomic sobie,ze oprocz innych wymiarow i wznioslych teorii,jest jeszcze ta nasza rzeczywistosc,w ktorej mamy wiele do zrobienia…i mozemy zastosowac nasze ‚milosc i swiatlo’:-)

      • Jakubie 🙂 , cieszę się, że się przydałam…. 🙂 ….tak między jedną pracą remontową a drugą 😀
        A te 20 zł są tylko niewielkim dodatkiem do Rozmowy z drugim Człowiekiem, bo to jest tak, że jak coś zrobimy dla Kogoś innego, to tak jakbyśmy to zrobili dla siebie 🙂 , a może nawet jest to i więcej…… ❤

      • ,,,, to co on zrobi i na ile mu to wystarzczy ,,te 20 zł,, jest obojętne ,,,, to twoja Chwila Ta w Której Dajesz,,,,
        ,,, to jest moment w którym jesteś Autentyczny ,,,,, jeśli Dasz bez Osądzania ,,,
        bez Projektowania Swoich Domysłów (co on z tym zrobi) ,,,,, bez epatowania
        Samego siebie jakąś Wyczytaną lub na własny użytek Wymyśloną filozofią ,,,
        Jesteś AUTENTYCZNY tak w Pozytywnym jak i w Negatywnym Sensie ,,,,,
        Dałeś Coś Czego Oczekiwał ,,,, i to jest realne ,,, bardziej realne niż filozoficzne
        monologi w głowie po fakcie ,,, 😉 🙂 😀

      • Istoty z wyższych wymiarów pomagają nam jak mogą a my nie zawsze jesteśmy tego świadomi. To tak jak rośliny nie zawsze są świadome tego, że to akurat człowiek je podlewa. Prawdopodobnie szansa na to żeby roślina porozmawiała z człowiekiem jest taka sama jak na to żeby człowiek porozmawiał z istotami które nim się opiekują. Jedno jak i drugie jest możliwe. Znam człowieka który był bezdomny, zeszły do niego anioły i teraz jest milionerem. Ale to nie tak, że one zrobiły coś za niego, tylko mu się pokazały i porozmawiali 🙂 Ludzi rozmawiających z roślinami też jest sporo ale rośliny raczej nie są w stanie zobaczyć człowieka ale jego dotyk to już na pewno czują. Nie wiem czy słyszeliście o tym, ale rośliny porozumiewają się między sobą zapachami. Wszechświat zawsze sam podstawia mi bezdomnych do pomocy. Sami pytają się czy nie kupie im czegoś do jedzenia czy nie dam paru groszy, nie latam po schroniskach i nie staram się zadowolić każdego bo wpierw muszę zająć się sobą a gdy przyjdzie na to odpowiednia chwila to i potrafię pomóc innym. Zawsze staram się koncentrować na tym co istotne tu i teraz.
        Wszyscy tutaj bardzo dobrze piszecie i rozumujecie naszą rzeczywistość! Brawo
        Ciesze się że jest nas coraz więcej i że jesteście bo inaczej byłoby mi trudniej i czułbym się jak wyrzutek 😉 Xylotet Ty również swoimi astralnymi rozkminami coś mi uświadomiłeś. Ja również bardzo często mam świadome sny i uważam że u ludzi przebudzonych lub jak kto woli budzących się częste świadome sny to norma.

      • Mateusz, ja tez czasami czuje sie jak moze nie tyle „wyrzutek” ile Samotna wyspa z tymi swoimi Nowymi Ideami 🙂 I kiedy widze na tych blogach ludzi podobnie myslacych, utwierdzam sie w przekonaniu, ze jednak wszytko ze mna w porzadku 🙂

        Od dziecka chyba postrzegam rzeczywistosc inaczej niz wiekszosc mojego otoczenia i czesto przez to bylam jakos na boku. A teraz tez musze chodzic wlasnymi sciezkami.

        A w tym roku – to odnosnie nowych sciezek, postanowilam nie swietowac tradycyjnie rozumianych swiat wielkanocnych. Zamiast nich, bede celebrowac swieto Odrodzenia 🙂 🙂 🙂

      • @Natalia ,,, to taki syndrom ,,,, przewaga w Teorii , bez przełożenia na Autentyczne
        Doświadczenie Osobiste ,,,, 😦 ,,,, w tych czasach to Typowe ,,,, zamiast
        rzucać się z motyką na słońce , zwizualizuj poprawnie np. JABŁKO ,,,, ale tak że
        je naprawdę przy Zamkniętych oczach Zobaczysz ,,,, poczujesz jego zapach ,,,,
        poczujesz jego smak w ustach ,,,, a wtedy kiedy otworzysz oczy i zobaczysz tylko ścianę,,, możesz powiedzieć sobie BINGO! ,,, jak Ci się to uda to obojętnym jest
        jakich teorii chwilowo nosicielem będziesz ,,, będą one jak kształt czy kolor stringów
        które wybierzesz sobie na wieczorną okazję ,,,, to będzie tylko dodatek po którym
        wieczorni biesiadnicy uznaję Cię za Swoją ,,, bez względu na to jak Ty to Wewnętrznie Postrzegasz ,,,, tylko bądź szczera sama z sobą ,,, to podstawa 😀

      • ” Znam człowieka który był bezdomny, zeszły do niego anioły i teraz jest milionerem. Ale to nie tak, że one zrobiły coś za niego, tylko mu się pokazały i porozmawiali”

        Naprawde znasz takiego?

        I co te Anioly mu takiego powiedzialy, ze zostal milionerem?

        Temat mnie bardzo interesuje 🙂 🙂 🙂

        A Twoja poprzednia wypowiedz przyeczytam jutro ze swiezym umyslem 🙂

        Uwazam, ze jestes dosc „niesamowity” 🙂

      • Tak, naprawdę znam takiego człowieka. Widać było po jego oczach że mówi prawdę. Powtarzał że ilekroć o tym mówi to zawsze przechodzą mu ciarki po plecach. Ja właśnie uważam że „ciarki na plecach” to dotyk anioła. Nie pamiętam co mu powiedziały, nie chcę kłamać ale pewnie coś w rodzaju zaufaj nam pomożemy Ci 😉
        Dziękuje, każde dziecko indygo jest na swój sposób niesamowite. Jak już teraz jestem niesamowity ciekawe jaki będę za następne 20lat 😉 Pewnie „nie z tej Ziemi” 😉 Pożyjemy zobaczymy 🙂
        http://www.youtube.com/watch?v=dG5zl6pPddA

      • Bisz – ale Moc! Dzięki 🙂 Ja też miałem ciary podczas słuchania tego utworu… 😉

        [Tak nawiasem, „ciary na plecach” są świetnym (obok głosu Serca) weryfikatorem tak zwanej prawdy. Ciary po plecach to gwałtowny, skokowy wzrost wibracji, udrożnienie kanałów, restart i sprzężenie zwrotne prawie wszystkich czakr na raz – coś jak moment na kilka sekund przez startem rakiety kosmicznej. Podobne orgazmy będą nam towarzyszyć w momencie Wzniesienia…].

      • Chyba te ciarki albo inne reakcje emocjonalne przy sluchaniu tego utworu swiadcza, ze odnajdujemy tam siebie. Pewnie wszyscy tu jestesmy Indygo..
        Ja sie az poplakalam przy tym utworze… Dzieki Mateusz

      • Nawet nie wiecie jak się cieszę że aż tak wam się spodobał ten utwór 🙂 Życzę wam dużo relaksu w weekend i nie tylko 🙂

  8. Im więcej czynności/okoliczności wykonujemy/przeżywamy świadomie tym bardziej przebudzeni jesteśmy. Spanie nie świadome często w dzisiejszych czasach niestety kontrolowane (w mniejszym bądź większym stopniu) jest przez reklamy. Coraz więcej reklam projektowanych jest tak żeby wpływały na nasze nieświadome sny. Kontrolować nas próbują na wszystkie sposoby ale świadomość zapobiega kontroli. Świadomość jest najsilniejszą bronią i zawsze będzie nawet w porównaniu do tych najnowocześniejszych 😉 Ludzie mają naturalne skłonności do poddawania się manipulacji(oraz podążania za tłumem) i co poniektórzy starają się to wykorzystać dla swoich celów ale świadomość tego, że tak jest, daje nam ochronę i możliwość wyboru 🙂

  9. „Odrzućmy te Jałowe Projekcje (własnych domysłów i urojeń)
    w temacie Czym Ona Była Kiedyś a skoncentrujmy się na tym czym jest TERAZ i CZYM lub JAKA może być JUTRO bo to jest jedyną miarą naszych możliwości ,,,”

    PRZESTRZEŃ amnezji nie ma…….. za to ma Zdolność Wybaczania ❤ 🙂
    Coś tak, jak Ojciec wybaczający Marnotrawnemu Synowi………. ❤

    PIĘKNA BŁĘKITNA ❤ CZUJE SIĘ DOBRZE I JEST SILNA….. 🙂 ❤
    "Umierała długo……. teraz rodzi się lekko……" ❤ ❤ ❤

  10. @Dorota 🙂 ,,, PRZESTRZEŃ ,,,, powiadasz ,,,, ta przestrzeń ,,, to coś żeńskiego
    jest 🙂 ,,, no jeśli jest jeszcze przystojna ,,,, to niech robi co chce ,,,, przepraszam!
    niech Wybacza 😀 ❤

    • 🙂 😀 , a nazbierało się tego sporo ……… to Roboty z Wybaczaniem ❤ 🙂 będzie miała że hej! 😀 …. 😀
      ta PRZESTRZEŃ 🙂 ❤ oczywiście………. 😀 🙂 😀 :**********

  11. 🙂 🙂 🙂

    „Bo nieodłączna inteligencja w tej pozornie prostej bryle z krwi i kości jest w pełni kompatybilna z najbardziej zaawansowanymi sygnałami przychodzącymi przez tą nowiutką sieć szlaków energetycznych, a więc wszystko co musicie zrobić, to usiąść i spróbować cieszyć się, czasami dość głośnymi i pozornie chaotycznymi pokazami. Bo organizm w pełni dobrze wie, co ma robić, a jeśli uda się wam usiąść i dostosować do niego, wiemy, że poczujecie, że wszystko jest dobrze, nawet podczas najbardziej burzliwych czasów.”

    http://2012allabout.blogspot.com/2014/04/manuskrypt-przetrwania-czesc-407.html

    ❤ 🙂

  12. @ xylotet 🙂
    Ponieważ jak zwykle 😉 Wszyscy się z Tobą zgadzają, to znów ja zgłoszę ‘zdanie odrębne’ 😀 😛

    „zwizualizuj poprawnie np. JABŁKO ,,,, ale tak że
    je naprawdę przy Zamkniętych oczach Zobaczysz ,,,, poczujesz jego zapach ,,,,
    poczujesz jego smak w ustach ,,,, a wtedy kiedy otworzysz oczy i zobaczysz tylko ścianę,,, możesz powiedzieć sobie BINGO! ”

    Otóż, ja chcę takiego JABŁKA, które zjadając z zamkniętymi oczami nie będę sobie później musiała wyobrażać, że jest w moim pustym, realnym żołądku 😦 patrząc na ścianę 😦 , bo mój Realny żołądeczek 🙂 chce być wypełniony smakowitym Jabłuszkiem, które urodziło się na jabłonce 🙂 , a ta z kolei jabłonka wyrosła z nasionka, które pochodziło z Jabłonki rosnącej na Pięknej Błękitnej 🙂 ❤
    To samo tyczy się fajnych domków, podróży, smaków, zapachów, dotyków……. i orgazmów też……. 😀 😛 😛

    Ps. A jeszcze co do tych ‘stringów’ , to one mają być pod zamówienie jakiegoś 'astralnego gremium’….. ??????????????? 😦
    „wieczorni biesiadnicy uznaję Cię za Swoją”
    Jakiś upiorny zjazd orgiastycznych marzycieli, czy CO?????? 😦

    „ bez względu na to jak Ty to Wewnętrznie Postrzegasz”
    CO TO JEEEEEST ???????????

    „tylko bądź szczera sama z sobą ,,, to podstawa”
    CHWAŁA NIEBIOSOM 🙂 , ŻE JA POTRAFIĘ BYĆ SZCZERA SAMA ZE SOBĄ I NIE TYLKO……. 😀 😀 😀

    Też Cię KochaM 😛 ❤ 😀

  13. @Dortota ,,,, 🙂 ,,,, przecztałem !!!!! ,,,,, Mamo obiecuję Będę już Grzeczny !!!!!
    Też Cię KochaM 🙂 😀 ❤ ,,,,,,,,,

    • @ xylotet 🙂 …. i żeby mi się to więcej nie powtórzyło, bo dam klapsa 😀 i do kąta postawię 😀 😀 :*********** 😀

    • Ach, Misiaczki…i znowu tak się kochacie na słodko…mmmmmmmm… ^_^ 😀 :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* …wiecie cooo? zachciało mi się znów lodów pod orzechem… 🙂 🙂 🙂 Lody stawiam, a jak Marek wynajmie swój orzech, to chyba mała wycieczka pociągiem czy czymbądziem byłaby czystą wiosenną przyjemnością, co Dortoko?… ❤ ❤ ❤ 😀 😀 😛

      • Wikuś 🙂 :* :* :* :* ❤

        ❤ 🙂 😀 hmmmm……… 😛 😀

        mniammmmmmmm 😀 😀 :*********** ❤ ❤

        ❤ ❤ ❤

      • Dzięki kochana ❤ ❤ ❤ cudnie że jesteś :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* 😀 😀 🙂

    • PS.Z tego co wiem grupy już się zbierają i zaczynają prężnie działać (oczywiście to są ci, których dusze się ‚kiedyś’ zmówiły, że tu sobie solidnie razem poimprezują 😛 ), i mam dane, że w ciągu 15 lat powstaną z nich bardzo rozrywkowe a zarazem przyjemnie ziemskie wspólnoty, w których wszyscy zostaną ‚uznani za swoich’…w stringach lub bez… 😛 😀 założę się przy okazji, że regularne i być może zbiorowe ukochiwanie do nieprzytomności (po czym cucenie i od nowa, i tyle razy z rzędu ile wspólna wolna wola zapragnie 😀 ) będzie w nich dłuuuugo na porządku dziennym… 😉 ❤ 😀 😀 😀

      • To są dane od mojej duszy, które potem często potwierdzają osoby mające solidne wglądy w ‚świat duchowy’ , więc w końcu przestałam się zastanawiać, czy nie mam przypadkiem halucynacji ideowych 😛 😀 I każdy może to sam sprawdzić, najprostsze jest zadanie konkretnego pytania i wsłuchanie się w siebie – ‚tak’ czy ‚nie’?…’tak’ jest jak otwarta droga, jak ‚wchodzenie jak w masło’, jak lekkość i przyjemność, ‚nie’ jest jak ściana przed naszym nosem, jak opór, niechęć, poczucie nieprzyjemnego ciągnięcia albo odpychania, generalnie ‚tak’ jest jadalne i apetyczne, a ‚nie’ nie jest… 😉 ciało/podświadomość to wszystko wie i mówi, gdy się człowiek zapyta 😀 Nie twierdzę, że jest to ‚jedyna słuszna prawda’, ale mogłabym się upierać, że jest to informacja, jaka w danym momencie jest DLA NAS najlepsza i pomaga nam iść własną drogą w najkorzystniejszy dla nas i wszystkich sposób 🙂

      • A po co czekać aż 15 lat? Ja już dawno temu zaproponowałem I Zlot Odjechanych Czanelingowców, ale jakoś nie było specjalnego odzewu 😉 🙂

        A tu następny konkret. Spotkanie w Lublinie 29 kwietnia 🙂 😀 Kto ma, niech czem prędzej dosiada miotły… 😉 😀

      • Mariuszu 🙂 , jednak Ta lansowana przez Posiadacza ‘szczotki ryżowej’ Nielokalna Dusza działa 🙂 Dowodem na To jest , że przyciągnęłam Ciebie moimi myślami 🙂
        Happeningi i wszelkie działania Towarzystw Wzajemnej Adoracji dla Najwyższego Dobra popieram jak najbardziej 🙂 Zresztą już sam miałeś jakiś czas temu pomysł na spotkanie przy pokrzywach z Dzikimi Łabędziami 😀 😀 , więc namierzone już zostały dwa miejsca: pod Orzechem 🙂 i na Polu Pokrzyw 🙂 . Zatem czekamy na następne…. 🙂 🙂 🙂

        Ale wracając do meritum 🙂 , to proszę Ciebie o zinterpretowanie nadchodzących Układów Planet, o których mówi ten Przekaz:
        https://soulowicz.wordpress.com/2014/04/08/przygotowania-do-wielkiego-krzyza/

        ❤ 🙂

      • Pytający o takie rzeczy mają zazwyczaj na myśli jakieś efekty tego na polu widzialnym. Co do widzialności przejawienia Wielkiego Krzyża astrologowie są podzieleni. Jedno jest pewne: Wielki Krzyż 2014 pokrywa się ściśle z kosmogramem Stanów Zjednoczonych. Więc wcale bym się nie zdziwił, gdyby w tych dniach coś tam ostro rypnęło: czy to w finansach NWO, czy to w parku Yellowstone;-)

        Kluczowym elementem omawianego Krzyża jest jednak Pluton, a on ze swej natury działa podstępnie i w wielkim ukryciu, więc w tych dniach może się tam odbyć jakiś mniej lub bardziej ekonomiczny zamach stanu – ale pod dywanem 🙂 Nie wiem, czy w politologii funkcjonuje termin ‚dywanowy zamach stanu’ – jeśli nie, to go właśnie wprowadzam 🙂 Chodzi o jakieś znaczące a wiekopomne rozdania pod stołem, o których wiadomości wypłyną dopiero za kilka miesięcy, a które w największej tajemnicy będą miały miejsce właśnie za kilka dni. Mogą w tych rozdaniach wziąć główny udział nasi pozaziemscy bracia, na co wskazywałby wydatny udział Urana w tejże właśnie konstelacji.

        Pluton potrafi jednak działać również najzupełniej wprost, czego dobitnym acz niezwykle bolesnym przykładem jest zamach George’a W. Busha na własny naród (WTC 9/11), który odbył się podczas tranzytu Plutona przez ascendent kosmogramu Stanów Zjednoczonych. Był to jednak trzeci (z trzech) jego nawrót na ten niezwykle ważny punkt w kosmogramie.

        To było przejście przez ascendent, teraz zaś Pluton tranzytuje opozycją amerykańskie Słońce (prezydent, głowa państwa, amerykański dolar oraz szeroko pojęta Zagranica – a więc i ta kosmiczna…) – i jest to pierwsze z aż pięciu (!) jego przejść.

        Widzę to więc w ten sposób, że tym razem będzie to raczej dywanowe właśnie wydarzenie…

        Bardziej konkretnie huknie dopiero przy kolejnych nawrotach dojmującego Plutona.

      • Dziękuję Mariuszu za objaśnienia sytuacji i przybliżenie potencjalnych wydarzeń, które wydają się być b. prawdopodobne oprócz Yellowstone. Myślę, że Błękitna Planeta teraz będzie skupiała się na ogniskach sztucznych i one zostaną wyeliminowane z Gry , natomiast nic nie stanie się Elementalom i innym Stworzeniom w ich naturalnym Środowisku.
        A to, że huknie, to niech huknie……. już najwyższa Pora 😀
        Przestrzeń jest Inteligentna 🙂 i potrafi zutylizować cały ten zbędny pył…….

      • A czy ten Pluton moze wplywac takze na relacje z ludzmi, ktore stac sie moga, hmmm…wybuchowe?

        Pytam bo dzis mialam zupelnie nieoczekiwana scysje z kims. Poszlam pozytywnie nastawiona, nic nie przeczuwajac a tu nagle „lubudu”. Z jednej iskry – slowa zrobila sie cala lawina naelektryzowanych slow 😦

      • Jak najbardziej. Ale ‚dni wybuchowe’ zdarzają się nie tylko podczas Wielkiego Krzyża. Pisałem o możliwości fizycznych przejawień, ale Wielki Krzyż to również najsilniejsza z możliwych kombinacja stricte duchowej stymulacji – działa wielopłaszczyznowo i manifestuje się na wielu poziomach. Jest to aspekt weryfikacji. Dla tych, którzy poważnie podchodzą do swego rozwoju i nie zasypują gruszek w popiele, będzie to czas głębokich Wglądów i możliwość odważnego wypłynięcia na niezbadaną dotąd głębię; dla duchowych newage’owych lajtowców – będzie to czas równie głębokiej, ale przy tym bardzo bolesnej konfrontacji, frustracji, rozczarowania i ponownego namysłu. Ma to jednak swoje ‚plusy dodatnie’ (cytat z klasyka), gdyż konstelacja ta pozwala w bardzo krótkim tempie uporać się z częstokroć od lat mamłającymi się nam u boku ‚problemami’. W tych dniach stare, dawno już niefunkcjonalne programy, będzie można bardzo szybko namierzyć i ze swego pola wreszcie sprawnie uwolnić. Obejmijmy czule i otulmy woalem miłosierdzia głęboką frustrację, jaka może się przy tym zamanifestować, bo to tylko immenentny efekt towarzyszący głębokim ‚duchowym’ wglądom… Wydatnie pomogą nam w tym również dwa zbliżające się wkrótce Zaćmienia.

        Uwaga dotycząca Istot przejawionych na tej planecie w okolicach 5 lipca, 3 stycznia, 3 kwietnia i 6 października: w tym czasie radzę przystopować jak to tylko możliwe, jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju działactwo i skupić się raczej na swoim wnętrzu; zafundujcie sobie jakieś 2-tygodniowe ‚wielkopostne rekolekcje’, najlepiej gdzieś na świeżym i właśnie budzącym się Łonie…, gdyż działania podejmowane teraz mogą zostać zbyt wcześnie i zbyt boleśnie zastopowane, zanim zdążą na dobre się rozkręcić.

        O Wielki Krzyżu w kontekście kultury ducha pięknie – i jak zwykle z właściwą sobie swadą – prawi mam również Mistrz Włodzimierz z Wielkiego Wrocławia…

      • Dzieki Mariusz za odpowiedz 🙂

        Piszesz o rozpoznawaniu i uwalnianiu starych programow. Czesto tez podkreslasz wartosc pracy nad soba. To ja tak z ciekawosci zapytam: w jaki sposob pozbywasz sie tych starych programow i tego, co Ci juz nie sluzy lub tego co wyloni sie na powierzchnie? Jakie stosujesz techniki?
        A tak przy okazji czy zgadzasz sie z taka teoria, ze cyklicznie wylaniaja sie stare wzorce, programy czy emocje by sie od nich uwolnic? Czy jest to sterowane przez Wyzsze ja czy tez dokonuje sie to w inny sposob?

      • Nie mam najmniejszego pojęcia, kto i skąd tym wszystkim ‚steruje’ 😉 , ale wszelki rozwój w tej gęstości odbywa się w cyklach i ‚cykliczność’ jest tu bardzo adekwatnym pojęciem, gdyż – jak mawia inny klasyk – planety nie zatrzymały się w miejscu w dniu naszego tu przybycia, lecz nadal kursują po swoich szlakach, tranzytując nasz urodzeniowy kosmogram i żłobiąc w ten sposób wciąż na nowo nasz wyjściowy potencjał. Wraz z upływem lat naszego tu czasu liniowego, za każdym swoim nawrotem planety rzeźbią naszą pierwotną zwalistość nieokrzesanej bryły na coraz to subtelniejszych poziomach. A ‚praca’ ta jest chyba nieskończona – aż do pełnego rozpuszczenia ‚koła samsary’… 😉

        Co do technik, to już kwestia indywidualnych upodobań. Jak wiadomo, co dla jednego jest lekarstwem – drugiego może zatruć… 🙂 Najlepiej poznaje się siebie w partnerstwie – druga strona zawsze z upodobaniem Ci lustrem odwinie… 😉

        Dobrze jest mieć też wielu przyjaciół, a najlepiej ‚wrogów’ – spektrum luster (a więc i własnego oglądu) znacznie się wtedy poszerza. 😀

        Dobrze też nawiązać bezpośrednią relację z własną Podświadomością. Niektórzy radzą zapytać podczas medytacji własną Podświadomość o jej imię. Masz wtedy jakiś konkret do dalszego z nią dialogu. Choć jest to dialog trudny, bo chwilami przypomina rozmowę z lekko upośledzonym umysłowo, a przy tym bardzo złośliwym, brzdącem… 😉 Mnie ta technika wydatnie pomogła, choć rozumiem też i tych, którzy radośnie kpią sobie z tej metody. 🙂

        Tonę śmieciowych treści z pola wyrzuci Ci od razu metoda regularnej bosęgi, do której zachęcał tu w ubiegłym tygodniu AA Michał. Jest to technika najtańsza i – paradoksalnie – najmniej forsowna. Po prostu zzuwasz botki i pieścisz własną stopą zielone futerko Matki Ziemi… 🙂 Po miesiącu takich pieszczot jesteś zszokowana cielesno-duchowymi efektami najprostszej techniki na świecie. Spróbuj – przekonasz się. Chodzi jednak o pewną regularność procesu, któremu trzeba z miłością zawierzyć… 🙂

      • A jakie byly efekty u Ciebie chodzenia na boso? Regularnie, to znaczy codziennie? I przez ile czasu?

        Pomysl mi sie podoba tylko…jak go zrealizowac w wielkim miescie? 😀

      • Mój organizm jest już od dawna nieźle w tym zaprawiony, dla mnie bosęga to coś najzwyklejszego i jak najbardziej oczywistego – jestem wnukiem starej podlaskiej szamanki, która od kołyski aż po ostatnie chwile nigdy butów nie zakładała, nigdy w życiu nie chorowała, szpitali nie odwiedzała i nawet dzieci – zgodnie z sugestią Anastazji – rodziła na własnym siedlisku 🙂

        Mało kto na tej planecie wie, że poprzez stopy można pobierać w darze bezpośrednio od Matki Ziemi – witaminy i sole mineralne… 🙂

        Wiadomość dla starszych Istot: ‚choroby’ męskie i kobiece bardzo szybko się wycofują po kilku miesiącach regularnych spacerów po ‚otwartej Ziemi’.

        Miasto nie przeszkadza, w mieście są parki, ścieżki, dróżki i nadrzecza. Zawsze można coś wynaleźć. 🙂

        Na początku radzę nie przesadzać i swoje bose eskapady wydłużać stopniowo. U każdego pierwsze efekty oczyszczania pola następują oczywiście w różnym czasie – kwestia stanu indywidualnej energetyki organizmu. Najlepiej oczywiście robić to codziennie – minimum przez miesiąc. Dla kogoś, kto dotychczas nigdy tego się nie dopuścił, na samym początku wystarczy 10-15 min. dziennie. 🙂

      • Mariusz, podoba mi sie to 🙂

        Ja tez kiedys jako dziecko latalam boso po lakach..

        Sprobuje, chociaz…juz widze te wgapiajace sie we mnie panie…He he..Mam tu taki parczek osiedlowy do ktorego czesto chadzam. I systematycznie przechadzaja sie tu rowniez takie osiedlowe panie. Zazwyczaj opowiadaja sobie o swoich rozlicznych chorobach, co ugotowaly na obiad itp i…za kazdym razem mi sie przygladaja 😀
        Bo przychodzi tu taka, ciagle cos czyta albo siedzi z zamknietymi oczami :), kiedys trzymala sobie rece na glowie 😀 (samoleczylam sie wtedy z pewnej przypadlosci 😀 ), no a teraz zaczela lazic boso!!! 😀

        Bedzie zabawnie 😀

        Poczekam jednak az ziemia bedzie cieplejsza 🙂

      • No widzisz, masz już swoją małą misję, a nawet gotowy target… 😉 Jeśli poinformujesz te panie, że w ten sposób mogą również znacznie usprawnić swoje małżeńskie pożycie – pierwsze zzują botki i same staną się wśród swoich z kolei znajomych najgorliwszymi neofitkami nowego paradygmatu… 😉

        Polska Przestrzeń jest już od dawna regularnie nasycana bosymi algorytmami, więc już niedługo przestanie to kogokolwiek dziwić – jak dziwić przestały kijki od nordic walking na polskich opłotkach i spacerniakach. A jeszcze nie tak dawno przecież pierwsi ich używacze byli postrzegani u nas prawie jak kosmici 😉

        Pole magnetyczne Matki Ziemi poprzez Twoją bosą stopę od razu ściąga z Ciebie całą elektromagnetyczną zawiesinę, absorbowaną codziennie przez nasze ciała z elektroniki, i wszystkie najbardziej negatywne dla organizmu ładunki są z miejsca bezpiecznie uziemiane.

      • A rzeczywiscie! Przy okazji przyczynie sie do spopularyzowania nowego „sportu” 😀
        Tak o tym nie pomyslalam.

        Tymczasem ide na popoludniowa wizytacje swojego parczku 🙂 Mam pare ksiazek (duchowych), w ktore bede sie zaglebiac – czy ja nie jestem „zboczona”? 😛
        No i jakis czas mam nadzieje tez posiedziec z „zamknietymi oczyma” czyli prace wizualizacyjne. Ciekawe czy panie beda i czy znow beda na mnie zerkac ? 😀 A swoja droga, widza mnie juz tak od 2 lat i jeszcze nie moga sie nadziwic. I nie podejrzewaja jaka tu sie szykuje niespodzianka 😛 w postaci „bosochodzenia” 😀

        A tak przy okazji powiem, ze cos w tym jest, ze nasze wibracje i postawa, nawet gdy nic specjalnego nie robimy wplywaja na innych. Podam wam taki przyklad z zycia.

        W zeszlym roku do tego parku zaczal przychodzic pewien mezczyzna przed 40, z problemem alkoholowym. Przesiadywal w tym parku cale godziny, czasem na lawce sasiadujacej z moja. Na szczesie nie pil w tym czasie i w ogole zachowywal sie w porzadku. Ze mial problem alkoholowy, rozpoznalam to z twarzy.
        Caly tamten sezon letni przesiadywal bezczynnie w tym parku badz spal.
        I…za kazdym razem mi sie przygladal 🙂
        Ja przychodzilam tam prawie codziennie z ksiazkami i spedzalam cale godziny na czytaniu i medytacjach.
        Czulam, jakas z tym mezczyzna „nic” czegos… Myslalam o nim i bylo we mnie takie zyczenie, zeby on z tego nalogu wyszedl. Pomyslalam tez kielka razy, zeby moze wreczyc mu jakas pomocna ksiazke…Nie zrobilam jednak tego ale….

        Wyobrazcie sobie, w tym roku, wiosna widze go powtornie.
        Znow zaczal tu przychodzic i…nie uwierzycie! Za kazdym razem widze go…..z KSIAZKA W REKU!!!! Widze, ze te ksiazki pochodza z biblioteki, wiec domyslam sie ze sie tam zapisal i wypozycza regularnie ksiazki. Ile razy go widze, ma jakas ksiazke i czyta!!! Bylam po prostu w szoku jak to zobaczylam.
        Wydaje mi sie, ze moja osoba, nawet jesli niczego nie zrobilam, tylko swoja postawa, energia i tym wewnetrznym zyczeniem sie do tego przyczynila 🙂 Czuje w nim jakas przemiane i mam wrazenie, ze to nie jest przypadek, ze on tak nagla odnalazl jakis ciag do czytania 🙂

        Ciekawa jestem co wy na to 🙂

        Mialam jeszcze inne doswiadczenie z tym parkiem, wskazujace na praktyczny wplyw, jaki mozemy miec na otoczenie.

        Juz zaczynam sie zastanawiac czy to nie jest jakis moj „rejon” do naprawy.. 😀

      • Natalia, to ta laska z książkami, siadająca tak często obok mnie w parku i łapczywie czytająca, to Ty?! Bo ten gość z problemami… to ja… 🙂 😀 Kurczę, fajnie, że się w końcu zgadaliśmy… 🙂 No popatrz, jaki ten świat jest mały… 🙂 Nieraz chciałem do Ciebie podejść, no ale wiesz… zawsze onieśmielałaś mnie blaskiem swojej aury… 😉


        Tak, tak, każdy z nas ma swój teren energetycznego grasunku w tych pięknych i przełomowych czasach, na które mieliśmy szczęście się tu załapać… A chętnych było ponoć wielu… 🙂

      • Hi hi 😀

        To dzis znowu Cie widzialam 🙂

        Sadzisz, ze tak jest, ze mamy przydzielone nam rejony ? 🙂

      • ‚Przydzielone’ to brzmi zbyt deterministycznie, jesteśmy przecież ponoć Istotami wolnymi 🙂 Pisząc, że każdy z nas ma swój teren, chodziło mi raczej o to, że bez względu na to, gdzie jesteśmy ‚postawieni’ w danym momencie – choćbyśmy nawet tego nie chcieli – i tak odciskamy na otoczeniu swoją „energetyczną sygnaturę”, wchodzimy z tym otoczeniem w przeróżne energetyczne interakcje. Więc – gdybyś nawet tego nie chciała – i tak konkretnie, choć bezgłośnie, oddziałujesz na to Twoje… parkowe towarzystwo 🙂 O to mi chodziło. 🙂

  14. @ ,,,, i oto chodzi !!!!!!!! „A wlasnie niejaki Dajamanti na rownoleglym blogu Kristal dowodzi, ze praca nad tym, co nas blokuje, uwalnianie programow itp nie jest konieczne.
    Wg niego wystraczy zmiana postawy na wibracyjnie odpowiadajacej rzeczywistosci, ktora chcemy osiagnac…” ,,,,,,,,,,, ZROBIĆ TO WRESZCIE I PRZESTAĆ MARUDZIĆ
    ,,,,,,, TO PROSTE JEST ,,,,, 😀 😀 😀 ❤
    Ps. na forach powieje pustką ,,,,, 😉 😛 i tak trzymać !!!!! 😉

    • I znowu poruszyles kwestie,z ktora mam problem,czyli anonimowosci na forach,lub ukrywaniem sie za roznymi dziwnymi nickami. Na jakiej podstawie uwazasz,ze osoba piszaca jako D. to Dajamanti,a nie Daniel,Dorota albo za przeproszeniem,Dupek Dzwoncy? Nota bene,podczas mojego juz dosc dlugiego zycia nie spotkalem w Polsce osoby o imieniu xylotet…

      • 😀 ,,,, hłe hłe hłe ,,, w Polsce powiadasz ? ,,,, Polska to jak mgnienie oka 😀
        ,,, to co? ,,,, może wolałbyś ,,, np. Charon ,,,,ale ludzie też nie chcą
        się z tym imieniem spotykać ;-(

      • To jest Dajamanti, gdybyś dłużej go czytał, a zwłaszcza z nim pisał, to nie miałbyś wątpliwości 😀 Xylotet…hmmm… 😉 to jak najbardziej ‚polskie’ imię 😛 klasyka literatury polskiej, Witkacy, podpowiem 🙂 Poza tym niki są fajne, Jakubie (Gośka jestem, jeśli pragniesz to wiedzieć, tzn tak mam w paszporcie wpisane 😉 ), nasza dusza ma tyle imion, a my jako ludzie możemy wymyśleć kolejne tysiące, uważam że to piękne, i wygodne na dodatek, dzięki tym imionom możemy się bawić różnymi naszymi energiami w zależności od lokalnego celu czy humoru…raz słońce, raz deszcz, raz kwietniowy wiaterek, no miodzio… ^_^ 🙂 😀 A dusza i tak wie, z kim ma do czynienia, jeśli ją o to spytasz… 🙂 pozdrawiam Cię serdecznie 🙂 😀 🙂

      • Chodzi o tego Xyloteta,ktory „zaplakal bawolimi lzami i stal sie chytrym jak gwiazdziste niebo i ponurym jak parawan w trzeciorzednym burdelu”? (622 upadki Bunga,czyli demoniczna kobieta)

      • otóż to 😉 😀 …na szczęście ten ‚nasz’ nie jest taki chytry i bawolimi łzami też nie płacze, bo klawiatura by mu zamokła… 😛 (prawda Marku?… :* :* :* )

      • @ ,,,, 😀 ,,,,, xylotet zanim „stal sie chytrym jak gwiazdziste niebo i ponurym jak parawan w trzeciorzednym burdelu” ,,,,,, upadł sobie z Nieba jako upadły 😦 ,,,, i więcej sobie razy Upadał niż niż Bungo 😀 ,,, i jego demoniczne kobiety ,,,, Demoniczne ,,, mniam mniam ,,, 😉 🙂 😀 ************

      • Misio Xylocik się zjawił… mmmmm….. ❤ ❤ ❤ ciesz się, że daleko siedzisz, bo jak bym Cię teraz wyściskała, to byś zapomniał nawet o wielopiętrowym tym…no jak mu tam…z piecem lub bez … 😛 🙂 :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* 😛 🙂 😀 😀 😀

      • A taka Królewna Śnieżka na przykład….. cóż to za imię ta Śnieżka??…. Może to była jakaś Marysia, od Krasnoludków……… i tak z nimi pomieszkiwała?! …..toż co to z niej za ‘dziewica’??? 😛 😛
        A za parawan z nią do ‘trzecirzędnego Burdelu’ , nie dla Księcia za żonę… 😛 😀
        Albo i ukamienować należy , albo co…………. 😀 😛 😀
        Jam Maria 😀 ……. tylko która, ta z Magdali , czy ta ‘wiecznie dziewica’ , a może jakaś inna Demoniczna?? ……….. 😛 😀 😛

      • Wiko,przekaz Rona z sierpnia zeszlego roku moze byc aktualny i za 300 lat…szczerzemowiac,nie o to mi chodzilo w tym wszystkim…zupelnie nie o to…

      • Hi hi, Dorotko… :* :* :* ❤ …a czemu nagle Marią się stałaś?… 😉 😀 😛 ale też ładnie, też ładnie… ❤ 🙂 :**********************************

      • Misiu Jakubie…coś mi się zaczyna wydawać, że mianowicie marudzisz… 😉 😛 😀 Marek nie jest (??…choć może się mylę, jeśli tak to sori, hani, sori 😛 ) aż tak pro-społecznie nastawiony jak my z Dorotką, ale może nawet on będzie starał Ci się dogodzić, tylko powiedz kochany O CO CI CHODZI??,…bo chyba nie bardzo kumam… 😉 pytasz, ale nie chcesz odpowiedzi…bo masz swoje…to po co pytasz?… :*****************…tzn po co NAS pytasz, a nie siebie?…tak czy siak się dowiesz, no bo jak wiadomo, pytajcie etc etc 🙂 😛 😀 Pozdrawiam ❤

      • Wikuniu 🙂 ❤ , nie ‘nagle’, ale chyba od zawsze….. w paszporcie też tak mam …….
        ‘Dorotka’ to było przebranie w konkretnym Celu poszukiwania ‘czarownika z Oz’ i jak wiadomo z bajki Lwa ❤ 🙂 Dorotka też znalazła 😀 😀 ❤

      • Ahaaaaaa!!!…to taaaakie buty dorotkowe… 😉 😀 😛 no to Maryniu buzi daj, bo od Dorotki to już dużo dostałam, a od Maryni ani pół! ……he he, każda okazja jest dobra żeby dostać więcej buziaków, no nieee?… ^_^ 😀 ❤ ❤ ❤ …a ode mnie też masz na naszą Nową Drogę Życia M&M, o: :*********************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************** 😀 😀 😀 ❤ ❤ 🙂

      • Wikuśkuniu 🙂 , Gosiuniu 🙂 ❤ ❤ < 🙂 :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :*
        :**********************************************************
        no, ale Cię wycałowałam 😀 😀 😀 , a masz jeszcze :* :* :* :* :* :* :* :* :* :*
        :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* od Marysi …….. 😀 😀 ❤ ❤ … iiiiiiiiiiiiiii… może jeszcze Ktoś dołączy do tych buziaczków 😀 😀 ❤ ❤

      • nooo…mniammmmmmm… ^_^ 🙂 😀 …ale mnie wycałowaaałaś ❤ ❤ ❤ O:) ……….. 😀 🙂 ::P …takie wzniesienie to jest to… 🙂 😀 🙂 :*************************************************** …a mamy jeszcze naszą miodowo-czekoladową fontannę z truskawkami, ooo!… 😀 😛 🙂 no to jeszcze po kubełku tego nektaru pomiędzy buziakami!… 😉 😀 ❤ ❤ ❤ 😀 😀 😛

      • PS. coś mi się widzi, że chłopaki poszli raczej na piwo razem, więc po pierwsze nam została się cała fontanna, a po drugie buziaków z innych źródeł nie widać, więc cóż, Marysiu, do poniedziałku uznaję się za Twego jedynego ich dostawcę, hi hi… 😉 😛 😀 :*************************************************************************** ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ 😀

      • Gosiu 🙂 , lepiej tak do tego pieca nie dokładaj, bo nam kotłownia wybuchnie razem z całą tą skomplikowaną Konstrukcją 😀 😛 😛
        Chociaż sam się tu, o ile pamiętam z jakiś rok temu prosił o rozrywki z racji dręczącej go nudy 😛 😛 i zdaje się ukontentowany został na 4-pięterku 😛 😛 lub też zajął się na poważnie uporządkowywaniem Całości, co Daj Boże! Amen! 😀 ❤
        Stąd lepiej mu nie przeszkadzać, bo znów się gdzieś zapętli, a ja zamiast za ‘demoniczną’ 😛 😀 Marię, będę musiała za Penelopę robić 😦 😛 😛
        Co do tego piwa, to raczej ono do trzeciego poziomu jako tako funkcjonuje, a powyżej to już tylko nektarki, soczki i inne ambrozje 😀 😛 …….. , dobrze że mamy TU pełną fontannę tego, co trzeba i jest OK 😀 :***************** 🙂

      • taaa… 😉 fakt, lepiej nie kusić losu i nie wywoływać Ma…wilka z lasu… 😛 🙂 😀 zwłaszcza że wspólne sprzątanie świata tak tu ostatnio dobrze idzie… ❤ ❤ ❤ :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* …ja tylko z pewną taką nieśmiałością zapytowywuję kto kogo i jak ukontentował na tym 4-pięterku, i czy jest to aby stan powtarzalny?… 😉 😀 😛 no a Penelopa zdecydowanie nietwarzowa jak dla Ciebie, bo nawet jeśli lubisz dziergać, to ILE MOŻNA???… 😛 😀 …nno 😛 🙂 🙂 🙂 ❤ ❤ 😀

      • 😀 ❤ Sprzątanie Świata idzie naprawdę b. dobrze, a nawet powiedzieć można, że idzie lepiej niż pierwotnie zakładano, a to pewnie przez większą liczbę (niż pierwotnie zakładano) Zaangażowanych 🙂 ….. widać się spodobało 😀 i Dobrze!!! 🙂
        Co do tego ‘4-tego pięterka’ 😀 , to jak powszechnie wiadomo ja za żadne ‘parawany’ 😛 😛 nie zaglądam 😛 , ale niejakie rykoszety 😛 😀 albo i celnie trafione amorkowe Strzałki 😀 do mnie docierają w powtarzalnych porcjach 😀 ❤ , więc chyba zaspokoiłam w ten sposób Twoją ‘pewną taką nieśmiałość’ 😛 😛 😀 :****** 🙂
        Co się tyczy dziergania, to już dawno nic nie udziergałam, bo najwyraźniej takiej potrzeby nie czuję, więc do Penelopy mi daleko, za to o wiele lepiej idzie mi składanie mebelków 🙂 i ich ustawianie 😀
        Jeszcze wracając do tych Amorkowych działań ❤ , to wzbogacają bukiet smaków i aromatów Miodzia 🙂 w mojej Gorzelni 😛 :D……. 😛 😀 🙂
        😀 ❤ :******************* 🙂 ❤

      • O cud-demoniczna Mario, czyżbyś niniejszym sugerowała, że Ktoś strzela do Ciebie regularnie zza Jakowegoś Parawanu???…. 😉 😀 😛 😛 😀 hmmmm….czy mam już przybyć na swym białym rumaku i Cię obronić, czy lepiej nie?… 😛 😀

        Sprzątanie najwyraźniej weszło w kolejną fazę, bo niedawne fuzje w grupach stwarzają ciekawe efekty, parę osób donosiło ostatnio o średnio fascynujących snach, które wydają się być ‚z zewnątrz’, więc pewnie jeszcze sobie trochę posprzątamy w trakcie tych nowych dostrojeń, ale w zgranej drużynie wszystko robi się o wiele przyjemniej, nieprawdaż?… ^_^ ❤ :****************************************** 😀 😀 😀

        Mebelki, mniammm… 🙂 🙂 🙂 sporo ich wymyśliłam w tym życiu, może kiedyś nawet dojdzie do manifestacji?… 😀 😀 😀 a jak na razie chętnie bym i co gotowego poskładała, dawno nie bawiłam się w klocki, a to było miłe… 🙂 😀 🙂

        Wyśledziłam, że byłaś w większej grupie bliżej mnie, a teraz wskoczyłaś do innej jej części, bliżej…no ja nie wiem, czyżby tego Ktosia który strzela mini-strzałkami?… 😉 😀 no doooobra, i tak mamy blisko i jakby co to wpadnę do was na to składanie mebelków, co?… ❤ 😀 ❤ :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* 😀 😛

      • aaaaa!…i jeszcze ta Gorzelnia na dokładkę do Kotłowni??… 😛 😛 😀 a podobno już tylko nektary i ambrozje, i nawet piwo be…to taka Nju Gorzelnia na Nju Gaja?…same wzniosłe boskie opary znaczy się?… 😛 😉 😀

      • ‘cud-demoniczna’ …. 😛 😀 …. Co to jest???? 😀 😀 😛 To brzmi niepokojąco 😛 😀 , ale niech tam….. skoro już tu żyrandole się same huśtały i do jaskiń wpadały , białe konie latały to i Demony jakichś cudów też pewnie dokonają….. 😛 😀 😀
        Co do Strzałek to nie, nie ….. obrona nie jest konieczna 😀 😀 , no chyba że chcesz się podłączyć 😛 😛 , to oczywiście zapraszam 😀 😀 ……. wirtualne toto co prawda, ale skoro orzech jeszcze się dobrze nie ulistnił , więc trza się zadowolić i taką ‘namiastką dla ubogich’ 😛 😛
        W końcu darowanemu koniowi ……itd. 😀 😀 😛
        A przy mebelkach to już wiele roboty nie zostało, tylko taka mała kosmetyka, więc nawet nie warto siadać…. Jakby co, to żyrandol i pozostałe lampy zamontowałam i świecą spokojnie bez żadnych kołysań 😛 😛 😛
        Gosiu , czyżbyś zapomniała, że Gorzelnią jest Serduszko, a tym co tam się produkuje to MIŁOŚĆ ❤ ❤ ❤ …… nnnoooo taki to trunek nju-Gaja jest 😀 😀

      • PS. Gosiu 🙂 …..„wskoczyłaś do innej jej części’………… ,
        gdzież to niby wskoczyłam?????? 😛 😀
        Czyżby coś działo się ‘za parawanem’ czego nie wiem????? 😛 😛
        😀 :****************

      • nooo…’cud-miód-ultramaryna’…i tak dalej…skoro już miód, to i cud się należy 😉 😀 (przedtem były w modzie cud-dziewice, ale to już passe, jak wiadomo 😛 )

        aha, gorzelnia w serduszku… 😀 a prawda, w tym serduszku ostatnio wszystko się mieści…a nawet jeszcze więcej 😉 tyle że ostatnio serce wskoczyło nam do brzucha, przynajmniej to ‚wyższe’ czy też ‚boskie’, i tak już zostało… 😉 😀 i wychodzi na to, że właśnie to serce w brzuchu zostanie pępkiem Nowego Świata, he he… 😀 🙂 😀 i nawet pasuje! 😛

        no wiesz, splątania kwantowe, skoki kwantowe, cały czas tak funkcjonujemy… 😀 jak ktoś się z kimś splącze, to potem se czasem skaczą… 🙂 z radości…albo dla większej bliskości… ❤ 😀 ❤ która oczywiście jest kwestią umowną, bo wszędzie mamy wszak blisko 🙂 ❤ 🙂

        a poza tym coś mi się widzi, że będzie nowa medytacja na niedzielę, bo zanosi się na super imprezę i warto to specjalnie uczcić 😀 😀 😀 a przy okazji i Płomień Wskrzeszenia można by zrobić, bo mam dane że to wciąż aktualne, jutro na blogu medytacji coś się zapewne pojawi 😀 😀 😀 (na pewno się ucieszycie, co? 🙂 nie ma to jak czuły fan klub :************************************************* ❤ ❤ ❤ )

        Buziaczki, kochana, i do zobaczenia w naszej wspólnej miodowej zupie, nowy gar pichcimy, a pyszniejsza niż kiedykolwiek, mmmmmmmmm… cza cza cza 😛 😀 :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 😀 ❤ 😀

      • Gosiu 🙂 , Cud-Perełko Ty nasza 🙂 ❤ ❤ ❤ ❤ :* :* :* :* :* :* :* :*
        co my byśmy bez Ciebie zrobili?????…….. 😀 😀
        Kocham Cię ❤ ❤ :* :* :* :* :* :* :* ❤ ❤

      • :***************************************************************** ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀 ❤ ❤ ❤ 🙂 🙂 🙂 :************************************** 😀 😀 😀
        PS….jak widać świetnie sobie radziliście przez parę miesięcy, więc zrobilibyście to co trzeba, jak zwykle 😀 😛 ❤

      • 😀 :*************** ❤ ❤ ❤
        A jednak …………… ❤ 😀 ‘praca u podstaw’ 😛 😛 😀 😀 …… Bezcenna ❤ :* :* :* ❤

  15. @Dorota ,,, w tych 7 miliardach ideologi (na dzień dzisiejszy) można zabłądzić ,,,,,
    „…….” i orgazmów też ” ,,,,cytat ,,,, 😉 „CO TO JEEEEEST ???????????” cytat,,,
    ,,,,, jest fajny wiosenny wieczór ,,,, i szkoda że Cię tu nie ma 😦 😉 😛 ;-D

    • Doroto,ten przekaz moze jest interesujacy,nie jest problemem taki napisac,chce tylko zwrocic uwage,ze pochodzi on od Jahna J Kassla z lichtweltverlag.com,ktory calkiem niedawno sie skompromitowal wspolpracujac z Georgim Stankovem…niby nie argument,ale ja osobiscie nie bardzo wierze w uczciwosc tych ludzi. Tak jak nie wierze w przekazy od AA Michala przez Linde Dillon,ktora dwanascie lat temu oszukala wiele osob na calkiem spore pieniadze przy pomocy piramidy finansowej ( tu jest link: http://www.ripoffreport.com/r/Linda-Dillon/Sedona-Arizona/GIFTING-CIRCLE-pyramid-circle-ripoff-scam-12826 ) a teraz wspolpracuje ze slawnym Stevem Beckowem i radosnie przekazuje kolejne „czanelingi” od AA MICHALA:-)

      • @Jakubie, nie znałam i nie czytałam nigdy tych przekazów od Lindy, więc nie wiem czy by mi się spodobały…… Powiem tak, ja czytam przekazy te, na stronach które podałam i większość ‘przypada mi do gustu’ to znaczy według mnie te przekazy ‘ubierają w słowa’ moje odczucia (w większości) i nie doszukuję się kto, kogo, za co i dlaczego…… nikt nie jest doskonały…… łatwo kogoś osądzić, a potem już nikt nie wytłumaczy co i jak…………

      • „oddzielanie ziarna od plew” nie ma Doroto niczego wspolnego z osadzaniem,moim zdaniem…tak naprawde,napisanie ‚przekazu’ ,ktory bedzie brzmial dobrze,dla wiekszosci na tym forum nie jest problemem:-) Mysle,ze wielu z nas wpadlo w kolejny dogmat. Jezeli,to co czytamy spelnia nasze oczekiwania,to jest to prawdziwe i dobre…wiesz co,sa pewne fragmenty w „Mein Kampf” ktore tez maja dla mnie sens,ale to nie znaczy,ze traktuje cala ksiazke i jej autora na powaznie:-)

  16. @Dorota ,,,, ktoś zamiast nicku dał może nie kropki ale przecinki ,,,,,chyba Jakub
    to zauważył ,,,, potem był nick a teraz znowu kropki tzn. przecinki,,,, trzy ,,, 😀
    a ja mam zacząć od siebie 😀 ,,,, „Od autora tej wypowiedzi poczynajac ;-)” ,,,,
    właśnie nadchodzi pora w której z reguły zaczynam od siebie ,,,,, 😉 😉 😀

      • @Dorota ,,, tak bardzo zajęłaś się Doświadczeniami Osobistymi ? ,,, chyba reszta
        też ,,,, 😉 ,,, można zrobić sobie pauzę ,,, nic na siłę 😉 ,,, wszystko ma płynąć 🙂
        😀 ❤

      • @X 🙂 , Osobiste Doświadczenia 😀 i Praca nad Sobą 🙂 ….. bezcenne 🙂
        Też Cię Kocham 🙂 ❤ , ale To już wiesz 😀 :*********** ❤

  17. @jakub ,,,,, przypominasz mi Giordano Bruno ,,,,, to od niego ,,, ” Dusza Ludzka stanowi jedynie przejściowy wyraz duszy Wszechświata” ,,,, skończył na stosie
    ,,,, jego młodszy kolega Galileusz przeżył go o 42 lata , część w areszcie
    domowym ,,,,,, ale za to jest bardziej znany ,,,,, pewnie że dłużej żył ,,,, i chyba
    w Dzisiejszej Mierze był sprytniejszy ,,,,, 😉 😉 ;-P

    • xylotet,dawno mi nikt nie pochlebil tak jak Ty dzisiaj:-) dziekuje,moje ego sie rozroslo ponad miare:-)
      „Wiele z jego teorii bylo spekulacjami,nie potrafil tez uzasadnic wszystkich swoich pogladow”…wypisz,wymaluj JA:-) (a za co zginal to tu jedna z wersji http://odkrywcy.pl/kat,122994,title,Za-co-zginal-Giordano-Bruno,wid,12856497,wiadomosc.html?smg4sticaid=6127f6 )
      Pierwszym przekazem czanelingowym,z ktorym sie zetknalem na mojej drodze ‚przebudzenia’ byly przekazy Pleiadan od Barbary Marciniak. Zdanie,ktore najbardziej z nich zapamietalem(to nie jest cytat doslowny) to: „kwestionujcie wszystko,co uslyszycie,absolutnie wszystko…nawet to,co my Wam mowimy” po kilku latach doszedlem do wniosku,ze jest jedna z najlepszych rad,jakie dostalem…duzo lepsza od „wizualizuj,podnos wibracje,manifestuj”

  18. @jakub ,,,, dziś ogólnie wiemy że miał rację 😉 ,,,, co do cytatu to BINGO ,,,,
    na pewno w tej postawie nie jesteś osamotniony ,,,,, 😉 😀 **********

  19. @Gosiu ,,,, ” …a czemu nagle Marią się stałaś?…” ,,,, bo jest właśnie Marysia,,,
    😀 ************ ❤ ,,, Pozdro ,,,,, 😉

  20. @Mariusz ,,, 🙂 ,,,, cytat „bosymi algorytmami” ,,,,, czy „boskimi algorytmami” ,,,, bo
    jedno i drugie ma sens ,,, to literówka czy co???? ,,,, gdybym typował na tzw. Nasz
    Naród to chyba nie 😉 ,,,,,, czyli ,,,,ględzeniem zwracają na siebie uwagę ,,,,
    albo ,,,,, zwracają na siebie uwagę ględząc ????? ,,,, ;-( ,,, qual der wahl ,,,, 😀

  21. @Gosia ,,, Wika ,,,, widzę że nie zapomniałaś 😉 ,,,, nie jestem aż tak ,,,, „pro-społecznie nastawiony” ,,,,, 😀 ❤

    • och, och, och…teraz wszystkie (?…no, dużo w każdym razie, co najmniej 9 już złapało ‚ziemską infekcję’, z tego co widzę… 😉 i się na wyścigi łączą ze sobą, zapewne jutro kolejny zniknie jako ‚osobny’, bo tak się hurtowo socjalizują od listopada 😛 ) wszechświaty na głowie stają, to dlaczego jednemu Markowi nie miałoby się odmienić, hmmmmm?…. 😀 😛 😉

  22. @Mariusz ,,,, cytat ” chodziło mi raczej o to, że bez względu na to, gdzie jesteśmy ‘postawieni’ w danym momencie – choćbyśmy nawet tego nie chcieli – i tak odciskamy na otoczeniu swoją “energetyczną sygnaturę”,,,,,,
    z mojego skromnego
    ,,,, hłe hłe hłe ,,,’ skromnego’ ‚doświadczenia’ wynika że tak widzi ego ,,,cytat „choćbyśmy nawet tego nie chcieli” ,,,,,,,, Typowe dla Niego (ego) ,,,, a to „gdzie jesteśmy”,,
    poza Chciejstwem i Lękami Ego ,,, to decyzja Naszej DUSZY ,,,, 😀 *****

    • Jeśli już w ogóle czyjeś ‚ego’, to w tym przypadku akurat raczej nie moje, lecz chyba ‚ego’ Mistrzów, którzy nam tu w kółko powtarzają o tej „energetycznej sygnaturze”, która się wszędy odciska na różne ludziska 😉 …Skoro „wszystko jest energią” i skoro „wszyscy jesteśmy ze sobą (jakoś tam) połączeni”.

      Ale dzięki za troskę o moje ego – poczuło się przez chwilę mile przez Cię połechtane… 🙂

      • @Mariusz ,,, 😀 ,,,, jaaasne!!!!! ,,,, czasem warto wyrazić Coś w
        Jakimś Języku ,,, nawet po to aby WIEDZIEĆ że ta Artykulacja i Semantyka nie jest
        Wyłącznie Specyfiką TYLKO JEDNEJ Istoty ,,, 😀 🙂 ***************************************

  23. „Powinieneś zawsze słuchać swej wyższej części. Teraz twój umysł przewyższa ciało fizyczne i wital. Kiedy umysł mówi, byś coś zrobił, natychmiast wykonują to ciało i wital. Lecz serce stoi wyżej niż umysł. Umysł jest podejrzliwy, wątpiący, jego aspiracja nie jest skupiona na jednym celu. Serce natomiast otrzymuje światło i oświecenie duszy. Oto dlaczego serce jest wyższe.”

    „Wyćwicz swój umysł,
    By cię słuchał.
    Wyćwicz swoje życie,
    By poddało się twemu sercu
    Szczęście na zawsze stanie się twoją własnością.”

    Śri Chinmoy

    ❤ ❤ ❤

    • Moje serce mówi: ukochaj ich jeszcze bardziej… ❤ ❤ ❤ no to juuuuż! 😀 😛 :*********************************************************************************
      :*********************************************************************************
      :*********************************************************************************
      😀 😀 😀 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s