Wyprowadźcie się mieszkać na wolności, w czystości i ciszy!

Umiłowana Pallas AthenaJAM JEST Matka Maria.

Przychodzę znowu do was w dniu dzisiejszym, moje miłe, umiłowane dzieci Światła! I spieszę przekazać wam swoją ogromną Miłość. Miłość do was wszystkich!

Wdzięczna jestem za tę Boską Łaskę, którą mi udostępniona. Cieszę się, że znów mam możliwość dojść poprzez swoje Przesłanie do waszych serc. I pomóc wam oczyszczać je ze wszystkiego, co iluzoryczne, co tam nagromadzono, co przeszkadza wam odczuwać Boską Miłość płynącą z Wyższych oktaw do was wszystkich, do wszystkich Żywych istot.

Zamknijcie oczy, umiłowani, zrelaksujcie się i poczujcie moją Miłość, którą przesyłam teraz do waszych serc.

Jeśli dobrze przygotowaliście się przed rozpoczęciem czytania mojego Przesłania, od razu poczujecie Miłość. Ponieważ w tej chwili wokół każdego z was jest obecnych kilku moich aniołów, których przesyłam, aby pomogli, żeby moja Miłość się przemnożyła i dotarła do was z jeszcze większą siłą!

Teraz już czas, abym przestawiła istotę mojego Przesłania i powiedziałam wam to, co mam wam do powiedzenia.

Wielu z was wzywa mnie do pomocy w trudnej chwili i w trudnej godzinie. Przyszłam dziś powiedzieć wam jeszcze raz, że gdy ciągłe oddajecie mi swoją miłość i wdzięczność, codziennie, gdy poświęcacie mi swoje służenie lub jego część i kierujecie do mnie wezwania, aby rozporządziła się energią waszego służenia tak, jak uznam najlepiej zastosować, i w ten sposób każdego dnia, gdy całkiem bezwarunkowo i bezinteresownie oddajecie mi swoją wdzięczność i miłość, poświęcając mi to, co wasze serce wam podpowie, wtedy ta trudna chwila i ta trudna godzina oddalają się od was. Z wyjątkową łatwością przechodzicie przez to, co macie odpracować i co pojawia się w danej chwili, umiłowani. I staje się tak, że w pewnej chwili uświadomicie sobie, że już nie macie potrzeby wzywania mnie w trudnej godzinie, ponieważ taka będzie brakowała na waszej Drodze bezinteresownego i oddanego służenia na rzecz Wspólnego dobra!

Więc wróciłam, przypomnieć wam ponownie o waszej pracy w duchowości, którą dobrze byłoby wykonywać każdego dnia, w ciszy, spokoju i wewnętrznym pokoju.

Przyszłam także powiedzieć, że gotowa jestem okazać dodatkową pomoc każdemu, kto mnie wezwie do pomocy, aby udało mu się wyprowadzić i zamieszkać poza miastem. Wtedy będziecie mogli dokonywać swojej roboty w duchowości rzeczywiście w ciszy, w czystości i na wolności, poza kopułami zaludnionych osad!

Przyszłam, aby stawić się za was w tej godzinie, a także w przyszłości. Przyszłam, aby stawić się za tych, którzy mają dążenie i pragną zamieszkać wśród przyrody, przestrzegać zaleceń udzielanych z . Moglibyście więc przyjąć na siebie dodatkowe zobowiązanie do pracy w duchowości, które poświęcicie mi właśnie do tego – abym pomogła wam, aby zmieniły się wasze okoliczności życiowe i szybciej nadeszła chwila zamieszkania wśród przyrody na wolności, w czystości i ciszy, w zjednoczeniu ze wszystkimi Żywymi istotami i w radosnym służeniu i pomaganiu w realizacji Planu Ojca dla tego świata.

Wszystko jest możliwe, umiłowani! Najpierw powinniście dopuścić to w swojej świadomości, a potem mieć wystarczająco Wiary, oddając w moje ręce tę pozornie trudną dla was w tej chwili sytuację. Następnie od was jest wymagana jedynie stałość w realizacji przyjętego na siebie obowiązku. A także abyście codziennie oddawali mi swoją wdzięczność. Jak wam powiedziałam, podejmuję się pomóc i zrobić wszystko, co jest możliwe, abyście się wyprowadzili i mieszkali poza kopułami wielkich osiedli.

Na mocy Wielkiej Łaski Ojca mogę przebywać bardzo blisko was, planu fizycznego planety Ziemia. Pod moim kierownictwem jest wystarczająco dużo aniołów, aby pomagali mi, żeby pomoc ta mogła dotrzeć do was w odpowiednim czasie.

Życzę dobrze wszystkim wam, mili moi, abyście podjęli słuszną decyzję i działali zgodnie z tym moim zaleceniem, co umożliwi, abym zaingerowała i pomogła. Moja pomoc w tym momencie – abyście wyprowadzili się i zamieszkali wśród przyrody lub jak najbliżej jej –dotyczy naprawdę czegoś bardzo ważnego i określającego dalszy rozwój wydarzeń w waszym życiu!

JAM JEST Matka Maria z całą swoją Miłością i troską do waszych dusz!

Obraz namalowano po odebraniu przesłania od Umiłowanej Matki Marii, pod Jej kierownictwem.

© Rosica Aweła

źródło: http://mirasz.w.interia.pl/teksty/2014.03.29.htm

Advertisements

213 comments on “Wyprowadźcie się mieszkać na wolności, w czystości i ciszy!

  1. Ciekawe. Od jakiegos czasu zaczelam odczuwac potrzebe przeprowadzenia sie do miejsca gdzie bede miala jakis przyczulek natury. Mialam nawet takie upatrzone miejsce, takze w miescie, w ktorym mieszkam ale w poblizu duzego parku.

    Ale od krotkiego czasu jakos tak spontanicznie zaczelam widziec siebie czasem gdzies jeszcza bardziej w naturze, czystym powietrzu i pijaca czysta wode prosto z ziemi 🙂

    Oczywiscie, nie jest to dla mnie latwe do realizacji, gdybym miala to zrobic metodami 3D i o wlasnymi rekami. Ale wiemy juz, ze innymi metodami to jest mozliwe…
    Z
    Akurat pojawil sie w tym samym czasie ten przekaz. Ladny. Tylko…
    Nie wiem moze jestem zbyt ostrozna ale do wiekszosci przekazow podchodze z nieufnoascia, bo nie zawsze ich autorami sa Ci, ktorzy sie za nich podaja.

    Sa np takie istoty, ktore oferujaj pomoc w jakiejs dziedzinie, w zamian za cos.
    Przewaznie w ostatecznym rachunku okazuje sie, ze w zamian za ..nasza energie.

    Dlatego, chcialam sie was zaypytac o wasze odczucia odnosnie tego przekazu: jak go odczuwacie? Czy rzeczywiscie pochodzi on ze Swiatla i od owej Marii?

    • Natalia 🙂

      „Czy rzeczywiscie pochodzi on ze Światla i od owej Marii?”

      Przekaz to Tylko SŁOWA…… 😀
      Chcesz, żeby był ze Światła, to będzie ze Światła 😀
      Chcesz, żeby był od Marii, to będzie od Marii…. 😀
      Tylko od której Marii???……. 😀 😛 🙂

      • No od tej Marii, niby matki Jezusa.. czyli tej Swietlistej istoty, ktora sie wcielila i byl aJego Matka.

        To, co ja chce nie ma tu znaczenia. Wazne jest to,jak jest. czyli kto jest nadawca tych informacji. Czy ta Maria o ktorej mowie czy tez jakas istotka zadna energii tych, ktorzy skorzystaja z pomocy, ktora oferuje (lub sciemnia, ze oferuje 😉 )

        Pytanie jest proste.
        A przekaz to nie tylko slowa 🙂

      • Rzeczywiście przekaz to nie tylko słowa, bo za słowami kryje się Treść, a jaka jest ta Treść, czyli Znaczenie słów to zależy od Ciebie 🙂
        A dlaczego to ma być Maria, Matka Jezusa? 🙂

      • Są pewne kryteria pomagające w weryfikacji. Jeśli Ci kto otwiera perspektywę życia zgodnego z Naturą, w Naturze, na czułym i kochającym Łonie Matki Ziemi, w Uziemieniu – jest to raczej Istota Światła. Życie z dala od elektromagnetycznych kopuł wielkich miast służy rozszerzeniu Twojej aury (pole człowieka żyjącego wśród Natury jest kilka, kilkanaście metrów większe od sprasowanej aury mieszczucha). To właśnie dlatego Anastazja mówi o jednym hektarze siedliska na rodzinę – by nie było niepotrzebnej (i najczęściej męczącej) interakcji Twego biopola z biopolem sąsiada.

        Widzę, że Matka Maria zna się trochę na mechanice Przestrzeni. W innym miejscu ładnie wyjaśnia kwestię Ojczyzny, przestrzeni lokalnej i naszego stosunku do tej, tak mało rozumianej przecież kwestii.

      • Dorota, wyspalas sie dzis? 🙂 Bo tak, jakos dzis cos bardzo kombinujesz 😀

      • Mariusz, jak to ladnie powiedziales 🙂 „na czulym i kochajacym lonie Matki Ziemi” 🙂
        No i ta „sprasowana aura mieszczucha” 😀 To moja jest sprasowana? 😦

        A tak do sedna przechodzac: masz racje, ze tresz jest pozytywna w swym wydzwieku. Ale..widzialam przekazy, gdzie na 98% tresci zgodnych z duchem czasu, bylo wplecionych 2% „podejrzanych”. Jesli nowicjusz polknie to w calosci, bo te 98% przekona go do rzetelnosci przekazu, to przy okazji kupi tez te 2% zakamuflowanej manipulacji.

        Moja czujnosc obudzilo to, ze ta pomoc ofiarowana jest w zamian za obietnice pracy duchowej w sluzbie owej „Matki Marii”. Po pierwsze..kim jest ta Matka Maria? Widzialam przekazy od Matki Marii, Matki Boskiej… Czy to ta sama?

        Kiedy rozni swietlisci, ktorych znam oferuja pomoc, robia to nie stawiajac warunkow i nie oczekujac zobowiazan. A zwlaszcza w swojej sluzbie 😉 No i jeszcze nie widzialam, zeby ktorys mowil, ze bedzie sie mu codziennei okazywac wdziecznosc.

        Moja mysl byla taka: to jakas istotka podstawiajac sie za Matke Marie, ktora chce sobie podstepnie kupic kolejnego „zywiciela”.

        A te rysunki pod przekazami tez nei wzbudzaja mojej ufnosci. W takim rysunku moga byc zakodowane rozne tresci.

        Czy widzial ktos kiedys przekaz od Archaniola Michala, w ktorym mowi On, ze da cos w zamian za cos? Albo przekaz od Niego z dziwnym rysunkiem?

      • Natalia, ja ‚służbę’ rozumiem jako ‚służbę miłości’, a do postawy wdzięczności często wzywają nas archaniołowie. Nasza wdzięczność umożliwia i ułatwia po prostu przepływ Światła i miłości. Przy postawie nieufności, zamknięcia czy arogancji taki przepływ jest po prostu niemożliwy. Abstrahując od imienia jakim ta Istota powinna być nazywana, jest to bardzo ziemska, opiekuńcza Energia Matki, a więc konieczne jest minimum szacunku i przyzwolenia. Tak ja rozumiem wezwanie Matki Marii. A sądząc z awatara ściągniętego z logo Radia Maryja, możemy domniemywać, że chodzi o Matkę Jezusa. 😉 🙂

      • To co mowisz zgadza sie niby. Ale… co sadzisz o tym, ze trzeba sie zobowiazac do jakiejs pracy duchowej, zeby to jej wsparcie otrzymac?

        Nigdzie nie widzialam, zeby Archaniolowie stawiali podobne warunki

      • No widzisz, ktoś jeszcze oprócz mnie mówi tu tak mocno o pracy nad porządkowaniem własnego pola 😉 , że aż używa słowa ‚zobowiazanie’. Mocniejsze słowa padają w przekazach, gdy chodzi o potrzebę obudzenia, pobudzenia śpiących:

        ‚zobowiązany’ nie ‚odwala maniany’ 🙂 😀

        ‚Praca nad sobą’ jest młotem na new age, który koduje nas na bierność.

      • Jeszcze raz podkreslam uwaznoasc na to, co sie mowi, zamiast bezmyslnego chlapania jezykiem.

        Spedzam kilka godzin dziennie na pracach duchowych, ostatnio takze i w nocy, bo czasu mi nie staje. Wiec takie teksty jak i ten poprzedni wzbudzaja po prostu moja irytacje. I rozczarowanie, ze ten, kto tak niby „lepiej wie” od wszystkich, tak przy tym niewiele wie…

      • Wiem, mam taką wadę, że pisując w wątku ‚imiennym’, bardzo często poruszam sprawy natury ogólnej i ktoś może niestety odnieść jedynie do siebie to, co ja nieudolnie staram się wpisać w dużo szerszy kontekst.

        Dobra, na dziś się wylogowuję, bo przestrzeń jest już przeciążona. 🙂

      • To fakt. Od wczoraj a moze nawet od tego wielkiego krzyza, jak mowisz „przestrzen” jest mocno przeciazana badz naladowana i sie zaraz tu wszyscy „pozremy”.

        To moze unikaj takich (i ..innych 😉 uogolnien.

        Twierdzenie, ze… cyt, Mezczyzni gotuja lepiej” to takze uogolnienie. W ktorym ja w dodatku dostrzegam szerszy psychologiczno-spoleczny podtekst, o ktorym juz nie chcialo mi sie mowic, glowniedlatego, zeby panowie nie czuli sie urazeni…

        Ale jesli beda jeszcze trzymac sie tych przekona 3D z epoki patriarachalnej, bede musiala sie w koncu wypowiedziec 🙂 Dla …dobra ‚przestrzeni’ 😉

  2. Tymczasem pojde troche na „czule lono Matki Ziemi” . Rzeczywiscie, jak wyjde na powietrze, od razu sie wyciszam, uspokajam, regeneruje..

    Dzis jest taki jakis ciezki dzien i od rana czuje sie zle. Musialam wyjsc na chwile do sklpeu kupic jakie swarzywo i tak mi sie nie chcialo. Ale po drodze zwrocilam uwage na psiaki 🙂 Wszystkie radosne, z merdajacymi ogonami. Ich juz sam fakt przebywania na :Łonie Ziemi” uszczesliwia. Czysta Radosc. A w domu, nudza sie i mecza. Wystarczy, ze zobaczy wlasciciela, ktory zbliza sie do drzwi, juz sie ciesza, ze wyjda i beda znow na ziemskim łonie 😀 I pogoda, „brzydka” czy „ladna”, im to obojetne 🙂 Ile to mozna sie nauczyc od zwierzat 🙂 🙂 🙂

    • „Ciężki dzień” to efekt dzisiejszego półkrzyża z kwadraturą Księżyca w Lwie do Saturna. Przy tego typu układach wszystko idzie jak po grudzie, choć jednak z nutką optymizmu i wyrozumiałości, bo Lew to jednak energia ognia. 🙂 Na szczęście kwadrat jest już rozbieżny, więc idzie ku rozluźnieniu. 🙂

      A o 16:56 Merkury wszedł do władanej przez siebie fazy Bliźniąt, więc do końca maja fora raz po raz rozrywane będą petardami rozgadanych i zamęczających komentatorów… 😉 🙂 😀

      • Dzieki za wyjasnienia 🙂 Naprawde pomocne. Jaj mam dzis wyjatkowo ciezki dzien. I dokladnie mam takie wrazenie, ze wszytko idzie jak po grudzie. Nawet w parku jak wyszlam zaczal padac deszcz. A wczesniej nie padal 😀 Poszlam sobie kupic ciastko na pocieszenie…a jak zjadlam, rozbolal mnie brzuch, he he

        Tylko, czemu nie oznajmiles nam tego wczesniej ? Przynajmniej bym wiedziala dlaczego tak jest 🙂

      • Ja nie jestem Blizniakiem wiec moge nawet zamilknac 😛 Ale jestem raczej towarzyskim znakiem 🙂

  3. Maria, Matka Jezusa, Matka Nasza…… to są archetypy, które znajdują się w naszej podświadomości i chyba będą powoli odchodzić…… , a zastąpione zostaną Tym Czym Są, a są Wyższą Jaźnią, z którą komunikują się chanellerzy i my też, gdy chcemy, to możemy mieć do niej dostęp.
    Ale to nie jest źle, że ktoś daje WJ taką nazwę jaką lubi i jej ufa, bo wtedy jest mniejsze zagrożenie, że w przekazie znajdzie się coś niskowibracyjnego.

    Mariusz 🙂 „Lew to jednak energia Ognia” …. to prawda, bo ja ten ‘ciężki dzień’ traktuję jak takie oczyszczenie z nagromadzonych, zbędnych energii i zanim dałeś astrologiczną wykładnię sytuacji, to na własny użytek tak do tego podeszłam 🙂

    • Dorotka, jak dla mnie troche naginasz pewne fakty do wlasnych wteorii 🙂
      Nie gniewaj sie kochana ❤

      To nie musi byc przekaz od czyjejs Wyzszej Jazni i moim zdaniem nie jest. We Wszechswiecie jest niezlicozna liczba roznych istot, z ktorymi mozna sie komunikowac o ile sie chce i potrafi. Wsrod nich jest takze i ta, ktora ludzkosc nazywa Maryja, a ktora wcielila sie jako matka Jezusa. Jej energie i dzialanie mialam okazje dwukrotnie w swoim zyciu doswiadczyc wiec wiem o czym mowie 🙂

  4. Ja takową pomoc już otrzymałem wcześniej 🙂 i co mogę powiedzieć to to że ja te istoty po prostu nazywam aniołami 🙂 praktykowałem również wdzięczność i zadziałało 🙂 ja z kolei jak czytam lub słucham jakiekolwiek przekazy nie interesuje mnie to czy ten przekaz jest od Archanioła, Marii czy Bezdomnego. Po prostu jak ten przekaz rezonuje ze mną to wiem że dla mnie jest prawdziwy i nie wnikam w to kim jest ten ktoś kto go daje bo przecież każdy jest równy tylko z innymi doświadczeniami.

    • Ale do kogo zwracales sie konkretnie o pomoc? I jak dlugo trwala realizacja?
      Czy oprocz jednorazowej intencji cos jeszcze robiles?

      • do swoich duchowych pomocników czyli Aniołów. Albo po prostu do Boga. Nie muszę ich wywoływać imionami. nawet nie znam ich imion (a może nie mają?) Anioły i Bóg zawsze słuchają, czy tego chcesz czy nie ;). Kiedy nie miałem żadnego domu na oku to musiałem czekać jakiś rok aż się pojawił konkretny dom w którym chciałem na 100% zamieszkać, potem realizacja trwała jeszcze ok. 8miesięcy. Dziękowałem za to jak mi pomagają. i zdecydowanie więcej czasu żyłem w wierze, że ten dom jest przeznaczony dla mnie, niż w chwili zwątpienia. Większej różnicy mi nie robi do kogo się zwracam ze świata duchowego i tak wszystko jest jednością. Nazwać to można różnie a i tak zawsze to będzie to samo. Aniołowie, Bóg, Wyższa Jaźń, Matka Boska, Duch Święty itp. Ważna jest koncentracja na konkretnym jednym celu. Potem jak osiągnę jeden koncentruje się od razu na drugim itd.

      • Mateusz, nie bede wnikac juz w kwestie nazewnictwa, kto ma nature aniola a kto nie i czy tylko zyczliwe istoty chca nam pomagac(c moja wiedza w tym temacie nieco jest rozna) a;e zapytam Cie o 1 rzecz 🙂

        Czy kiedy zapragnales tego domu, miales na niego pieniadze? 🙂

        Pytanie tylko pozornie banalne…;)

      • To czy ktoś ma dobrą naturę czy złą to już określa nasze ego. To co w danej chwili wydaje nam się złe zwyczajnie za jakiś czas może okazać się że było to dobre w dłuższej perspektywie. Zło tak samo jak dobro jest iluzją tworzoną przez ego. A każde istoty, doświadczenia czy sytuacje po prostu dla wyższego dobra są potrzebne takie jakie są w chwili obecnej. Moje ego w to nie wnika i nie ocenia bo uważa to za zbędną utratę energii.

        Oczywiście że nie. Wynajmuje go dopóki nie kupie własnej ziemi na której początkowo będzie tylko altanka 🙂

        Pozdrawiam Was gorąco kochani!! :*

      • Nie mowilam czy ktos jest dobry czy zly.

        Chcialam powiedziec ze nie wszystkie istoty ktore chca nam pomagac robia to naprawde dla nas. Niektore robia to dla siebie tak naprawde.

      • „Dobrze, że jesteś nieufna. Ja również. Czasy stada i pasterza już minęły”

        Wlasnie 🙂

    • Dorota, mozna miec wiadomosc od WJ a mozna tez miec od kogos innego. Nie chcesz chyba powiedziec ze wszystkie przekazy sa od WJ! Zwlaszcza te, ktore sa podpisane ze sa np od AA Michala!

      • Natalia, Cały Nasz Wszechświat ma Jedną Wspólną Jaźń i od Niej pochodzą Najczystsze Wiadomości. Jeśli Twoja Jaźń chce otrzymać wiadomość od AA Michała to jest OK, bo AA Michał przekazuje Ci to, Co ma do przekazania Stwórca i na jedno wychodzi czy masz wprost z ‘piekarni’ 😉 , czy ze ‘sklepu za rogiem’ 😉 😀
        Jeśli chcesz wiadomości za pośrednictwem innych Istot, to musisz się liczyć z tym, że może być ta wiadomość przefiltrowana i dostosowana do jaźni przekazującego. Nawet, gdy ta istota twierdzi, że ma wiadomość od AA Michała lub samego Źródła.

      • „Jeśli chcesz wiadomości za pośrednictwem innych Istot, to musisz się liczyć z tym, że może być ta wiadomość przefiltrowana i dostosowana do jaźni przekazującego. Nawet, gdy ta istota twierdzi, że ma wiadomość od AA Michała lub samego Źródła”

        Jesli AA Michal ma cos do przekazania to robi to sam a nie za posrednictwen innych istot.

        Oczywiscie ze jest jedna Bosk Jazn. Ale ona jest rozbita na nieskonczona ilosc innych Jazni ktore maja swoje konkretne cechy i..imiona 🙂

        AA Michal to np nie Rafael ani tez nie WJ czanelerki, ktorej przekaz wkleilas.

        Oczywiscie, mozna wszystko tez wytlumaczyc, ze jest tylko 1 Bog i wszystko jest Jego przejawem. Ale przyznasz jednak, ze np Ja,Ty, Mariusz , troche sie roznimy 😉
        I ja nie gadam z Twoja WJ tylko ze swoja. I vice versa.

        Rozumujac w sposob jaki przedstawiasz, mozna powiedziec, ze kawalek metalowego preta tez jest przejawem Boga i tym samym co Ty, ja i …AA Michal 😀

      • No właśnie 🙂 od kawałka pręta otrzymasz b. zniekształconą informację, nawet gdyby twierdził, że ma ją z samego Źródła 😀 😛

      • My chyba dzis nadajemy w innym jezyku.

        Ja o jednym a Ty o drugim… od rana tak 😀

      • A nie mówiłem, że dyskusja się tu rozkręci? 😛 Wchodzę na stronę główną, a po moim awatarze tylko wspomnienia… 😉

        Uporządkuję. WJ (z całym bagażem archetypów i wszelkiej boskiej Wiedzy) jest jednak OSOBOWĄ częścią naszego tu przejawu: moja WJ, WJ Doroty, WJ Natalii. Dopiero Dusza jest już PONADOSOBOWYM poziomem (dusza rodu, duch naRodu [Król-Duch], duch miejsca [genius loci]). A to wszystko z kolei ogarnia Wielki Duch… 😉

        A Matka Maria jest najlepszym kryterium rozpoznawczym na wszelkie ‚diabelstwo’, Ciemne drży przed Energią Żeńską. Zauważcie, że new age unika jej jak ognia. Dlatego tak podejrzliwie została tu powitana. 😉 Ale dobrze, że w końcu przybyła – przewietrzy nas tu wreszcie Wiosennie… 😀

      • Mariusz, mialam dzis sie juz „zamknac” ale jednak widze, zemusze sie odezwac:

        Zgadzam sie co do WJ.

        Co do duszy nie, bo dusza tez jest osobowa.Przynajmniej ludzka. Sa tez dusze kolektywne jak np dusza pewnych gatunkow zwierzat..

        W kwestii ducha, tak jest jeden Duch ponad wszystkim ale nie tylko.. Ale nei chce mi sie tu juz nad tym rozwodzic.

        A gdybys przeczytal dokladniej moje wpisy, to nie rzucalbys tak pochopnych osadow dotyczacych Marii (matki Jezusa) i new agu. Napisalam wyzej, ze dwukrotnie mialam z nia osobiscie do czynienia i potafie odczuc Jej energie, bo jest jedyna w swoim rodzaju.

        Co do szafowania terminem new agu, to ja osobiscie w zyciu do niedawna nie wiedzialam ze moje idee mozna jakos podpasowac pod ten ruch.

        Osobiscie, nie zaliczam sie do zadnej religii i zadnego ruchu. A z prawdziwa Maria jestem w dobrej komitywie.

        Zanim cos powiesz, moze jednak to przemysl.

        Chociazby po to, zebym nie musiala pozniej komentowac tego, co napisales 😉 Zwlaszcza, jesli lubisz cisze 😉

        Pozdrawiam

      • Wiem, że emotka „przymrużenie oka” obecnie wygląda na wordpressie niewyraźnie… 😉

        ps. Lubię Twoje komentarze. Są młodzieńcze, żywiołowe, bezkompromisowe i – jak nasze wszystkie – poszukujące. A „ciszę” można znaleźć również pomiędzy słowami. 🙂

        Dobrze, że jesteś nieufna. Ja również. Czasy stada i pasterza już minęły. 🙂

  5. Mariusz 🙂 , pozwól, że też troszkę ‘pozamiatam’ 😀 😛
    PIĘKNA BŁĘKITNA JUŻ DOSTOSOWAŁA SIĘ DO JEDNOŚCI i nie dzieli nas na osobne Wyższe Jaźnie: Mariusza, Natalii, Doroty …… ONE mają Jedną Wspólną Jaźń 🙂 i współpracują z Jaźnią Stwórcy Naszego Wszechświata 🙂
    ‚Inne’ Wszechświaty ze ‘swoimi’ Stwórcami łączą się z naszą Wspólną Jaźnią i razem współpracują z Duchem Całości , który pochodzi ze ŹRÓDŁA.
    Wszystkie te DUCHY: Nasze, i Stwórców Wszechświatów, i Duch Całości są Osobowe.
    Jedynie Źródło jako Czysta Bezwarunkowa Energia zwana MIŁOŚCIĄ jest Bezosobowe.
    PIĘKNA BŁĘKITNA już zapomniała 😀 o tych podziałach : ‘dusza rodu, duch naRodu [Król-Duch], duch miejsca [genius loci]’ . To jeszcze tylko ludzie tworzą te podziały.

    🙂 ❤

    • A propos „Miłości, która nas wyzwoli” 🙂 , to tak sobie myślę i żeby nie było, że „wiem lepiej” 😛 😀

      Tylko Miłość do Samego Siebie może Wyzwolić 🙂 ❤

      Gdy Ktoś szuka Miłości poza Sobą, wtedy staje się niewolnikiem świata zewnętrznego…

      Kiedy Kochasz Siebie przenosisz Miłość na Zewnątrz i wtedy To „na Zewnątrz” staje się Twoim ŚWIATEM i Twoją MIŁOŚCIĄ. ❤ ❤ ❤

      • Dorotko ❤

        Jakze mi milo skonstatowac i czym predzej Ci to oznajmic, ze w tej ostatniej kwestii CALKOWICIE SIE Z TOBA ZGADZAM 🙂

        Przepraszam Cie, jesli bylam w ostatnie dni moze zbyt "bezposrednia" ❤
        Ach, te wszystkie Krzyze astrologiczne…!

        Cokolwiek bys nie powiedziala i z czymkolwiek bym sie w Toba nie zgadzala, to nie zmieni faktu, ze uwazam, ze jestes wyjatkowa i absolutnie wspaniala osoba ❤

        Wiec, jesli jeszcze tak sie zdarzy, ze szczerze zakomunikuje jakis swoj dyskomfort zwiazany z tym, co mowisz, zawsze pamietaj o tym, co tu napisalam 🙂

      • Natalia 🙂 ❤ , przecież wiem 🙂 ……. 🙂 ❤
        Wiem, że mnie Kochasz ❤ i ja też Cię Kocham 🙂 ❤

        A te wszystkie Krzyże …. astrologiczne 😛 😀 i inne … to … wiadomo…

        ❤ 🙂 ❤

      • No wlasnie… Nie wiem jak w ale ja od kilku dni co noc mam multum snow w ktorych moja podswiadomosc pracuje jak kombajn. Pokazuja mi sie rozne rzeczy, na ktore mam zwrocii uwage. A juz dzis, to poojechala na caleho 😀 pokazujac mi wplywy Islamu meskiej dominacji !!! Kiedy ja mam to wszystko oczyszczac? Jeszcze wplyw kosciola katolickiego nei oczyscilam a ona mi wyjezdza z islamem 😀

        A wczoraj z kolei w snach bylam …w Szwecji 😛 i tam mialam spac na mrozie pod namiotem oraz plywac w oblodzonych lodach…

        Tak sie zastanawiam, czy to sie przy okzaji moze oczyszcza samo w nocy? Nie jestem pewna.. Czy ktos moze zna jakies techniki pracy w czsie snu, zeby to, co sie pojawia od razu sie czyscilo?

      • Szwedzki wątek snu, z namiotem na mrozie, jest prosty w interpretacji: jesteś duchowym surwiwalowcem, nie boisz się wyzwań – i idziesz na całość, w myśl ewangelicznej zasady „Obyś był zimny albo gorący”… 🙂

        A z tą „męską dominacją” to, jak Cię czytam, widzę, że to dla Ciebie jeden z głównych tematów do przepracowania. 😉 🙂 😀 [Kiedyś zrozumiesz, że mężczyźni są w tym całym rozdaniu nie mniejszymi ofiarami niż kobiety]. A islam, podobnie jak chrześcijaństwo i judaizm, też został zmanipulowany. Religie stadne są immanentną częścią i etapem ‚kali yugi’.

      • Akurat ze Szwecja znaczenie jest inne. Celowo nie ujawnilam wszystkich szczegolow snu.

        Co do meskiej dominacji, nie jest to 1 z glownych tematow do przepracowania, mam wazniejsze sprawy do przepracowania ale ..rzeczywiscie ostatnio taki watek wyplynal, ale na zasadzie jakiejs pamieci z przeszlych wcielen. Bo w tym zyciu jeszcze zadnemu mezczyznie na dluzsza mete nie udalo sie mnie zdominowac. Owszem, probowal jeden, ale … zle sie to dla niego skonczylo 😉 Wylal dziecko z kapiela. Czy raczej, „dziecko” samo wyszlo z tej kapieli 😀 A pozniej, chodzil, zebral, przepraszal. Ale drugiej szansy nie bylo.

        A skoro juz jestesmy w temacie, to…temat skolonnosci mezczyzn do dominowania, jest niewatpliwie dla nich tematem nr` 1 do przepracowania 😉

        Niestety..to nie jedyny temat… Tylko oni wola dopatrywac sie problemow w kobiecei niz dostrzec je u siebie. Szkoda. Dla nich i..dla nas.

  6. a dlaczego nie przyjmiecie załozenia ze jestesmy wszyscy równi i ze jestesmy jednią?
    ze róznorodność rozmawiającej z matkąboską natalii i upierdliwego prota czy ostroznego mariusza jest w zasadzie tym samym, i ze nie jestes natalią mariuszem szymonem , ziemianinem ect. kobietą, męszczyzną- jestes ekspresją tego samego co ja, jesli czujesz się wyjątkowa to mozesz pisac co zechcesz ale jestes w błędzie o czymkolwiek nie powiesz. bo wszystko jest tym samym, nawet zło i wszystko jest puzlem tego samego bytu. rozgraniczanie na dobrych i złych , miłość i nienawiść gniew czy wspołczocie , wrzucanie tego do dwóch worków i mowienie: ci i to jest dobre a tamci i tamto to zło, to tworzenie tego samego schematu. mam głębokie przeczócie ze ewolucja wszechswiata to takie zarąbiste perpetum mobile, ktore od poczatku wie jak sprawa sie ostatecznie rozwinie i nasze poczynania niewiele w tym rozwoju znaczą, są czescią nie pomijając zła i okrucienstwa, kiedy kazdy pamietałby wszystkie swoje doswiadczenia z wszystkich istnien mielibysmy fabrykę swiętych. istnienie musi zaspokoic wszystkie pragnienia, aktor musi ograć wszystkie role i nie ma drog na skróty. jesli chodzi o swietych z ktorymi rozmawiasz Natalio to mam pytanie skad wiesz czy nie rozmawiasz ze sobą? skąd wiesz ze nie czojesz tego czego oczekujesz ze poczujesz? skąd mozesz byc na tyle pewna tego o czym mowisz by poprawiac mariusza? by nie czoc się pyszną? jestem pewnien ze czytając to odbierzesz to pozytywnie i oswiecisz zagubionego prota,( gdyz ja niczego nie jestem pewnien i mowię to z dumą ) bo szczerze autentycznie jestem ciekawy. wiesz nie spotkałem buddy, dalej lamy ani ojca pio by poczoc ich spokój i energię może bedzie mi dane spotkac ciebie 🙂 i skozystac z emanujacej energii bez słów.

    • „Mam głębokie przeczucie, że ewolucja wszechświata to takie zarąbiste perpetuum mobile, które od początku wie, jak sprawa się ostatecznie rozwinie, i nasze poczynania niewiele w tym rozwoju znaczą, są częścią”…

      Ładne zdanie. I „zarąbista” myśl. 🙂 Podoba mi się. Wiele wskazuje, że tak właśnie jest. Gdy się czyta księgi zakazanych ewangelii, wyłania się z nich obraz Jezusa, który ma głęboką świadomość długiego i głębokiego „okresu błędów i wypaczeń” Jego przesłania, zanim ostatecznie ludzkość dopracuje się mechanizmów ewolucyjnych pozwalających je zrozumieć i przejawić.

    • Prot..nie wiem co mam Ci odpowiedziec…
      Poruszyles taka ilosc watkow w 1 wypowiedzi, ze gdzie glowny sens mi umknal.

      Wiec moze tylko wyjasnie kilka punktow.
      Nie wiem co masz na mysli mowiac o rozmawianiu ze Swietymi. Nie chce wypowiadac sie na temat szczegolow spotkania z Maryja poniewaz to zbyt osobiste. Skad wiem, ze to Ona? Bo Ona ma taki rodzaj energii, ze jak sie to poczuje, nie ma sie watpliwosci… Nie moge Ci tego inaczej wytlumaczyc. To sie po porstu czuje, wie cala osoba i umyslem tego nie wytlumacze.

      Ale prawda jest, ze trzeba byc uwaznym. I o tym wlasnie mowilam na samym poczatku pod tym przekazem. Bo nie wszystko zloto co sie swieci i nie wszystko, co mowi, ze jest Kims, jest w rzeczywistosci ta osoba.

      Jesli chcesz nawiazac kontakt z Kims konkretnym ze Swietlistych Istot, czasem trzeba wczesniej dlugo pracowac nad soba i sie oczyszczac. Ja mam za soba kilka lat intensywnej pracy nad soba i caly czas dbam o czystosc energetyczna.

      I caly czas nad tym pracuje…

      Ale niektorzy taka prace odbyli juz wczsniej, w innych wcieleniach i maja takie umiejetnosci teraz niejako samoistnie.

      Sprobuj, to kazdemu moze byc dane. To nie jest tylko dla wybranych,bo kazdy jest wybrany. Ty takze. To tylko czasem kwestia odblokowania siebie samego na taki kaontakt.

      Ale ja nie jestem tu zadnym guru. Sa „mocniejsi’ ode mnie 🙂

  7. ale ja powaznie chce pogadac Natalio, prosze o nie zbicie kąsliwym bezowocnym czyms mojego pytania tylko o konkretną odpowiedz, przyjmę i się zamknę, przynajmniej na ten temat 🙂

  8. A w kwestii, jak to ujales ” pouczania Mariusza”, to wszystko, co napisalam, jest raczej ODPOWIEDZIA na jego wypowiedzi. Mam takie samo prawo wypowiedziec sie jak i on je ma. A ze czasem nadinterpretuje, czasem wrecz ‚prowokuje”, to nic dziwnego, ze ma odpowiedz 🙂

    A na koniec powiem, ze pisanie, dyskutowanie i siedzenie w sieci zaczyna mocno mnie meczyc. Mam potrzebe wyjsc na powietrze.

    Dlatego, prosze sie nie zdziwic jesli nie bedzie juz odpowiedzi na zadane pytania.

    Moze najlepiej juz sie nie ustosunkowywac do tego, co tu napisalam tylko po prostu przyjac to do wiadomosci jako moja prawde. Nikt nie musi sie ze mna w niczym zgadzac a moze to stac sie dla niego przyczynkiem do znalezienia swojej prawdy.

    Pozdrawiam wszystkich!

  9. A teraz pozwolcie, ze odbiegna raz na zawsze od tych wszystkich dywagacji i zejde na tematy bardziej ziemskie 🙂

    Jest to tez teren calkowitej zgodnosci np z kolega Mariuszem 🙂

    Osttanio jak mowilam, coraz bardziej widze sie w naturze. Ale jestem mieszczuchem wiec trudno by mi bylo znalezc sie tak nagle tylko i wylacznie na wsi.

    Dzis rano przyszlo mi do glowy, ze przeciez moglabym polaczyc jedno z drugim 🙂

    Czy komus sie to udalo, tzn miec mieszkanie w miescie i jednoczesnie jakis kawalek ziemi z domkiem poza miastem?

    Czy to technicznie jakos da sie pogodzic? Jak to jest? 🙂

    • Jeśli się mieszka w mieście na początek wystarczy parkowa, nadrzeczna, łąkowa lub leśna bosęga 🙂 To przywraca utraconą równowagę pola, pozwala zebrać się do kupy – co z kolei ułatwia sczytywanie nowych twórczych pomysłów z Przestrzeni 🙂 Kiedy się już udrożni Przepływ, pomysły same wpadają 🙂

      Bez kontaktu bosej stopy z żywym, pulsującym ziemskim biopolem nie ma co nawet marzyć o przełączeniach na Pierwotną – niezmanipulowaną – Ziemską Matrycę.

      • Mariusz, czy to nie zbyt radykalne podejscie? 🙂 Znam mieszczuchow, ktorzy sie calkowicie przeprowadzili na wies 🙂

        Nie mowilam tego ale na przelonie kwietnia i maja zaczelam chadzac troche boso 🙂

        I nie ukrywam, ze bardzo mi sie to sposobalo. Jednak…1 maja bylo zimno i chyba przegielam bo…mocno sie rozchorowalam. Moze za wczesnie zaczelam bo ziemia byla jeszcze zimna.

        Nie jestem takim totalnym mieszczuchem. Pierwsze lata zycia spedzilam na lonie przyrody a pozniej co wakacje jezdzilam do babc i tam pilam np mleko prosto od krowy 😛 I na boso tez latalam.

        Poza tym, jesli zaczyna sie miec samemu z siebie takie pomysly i pojawiajace sie obrazy siebie w domu z ogrodem, tzn ze jest to moze jakas inspiracja.

        Poza tym, klasyczny mieszcuch mieszka byle gdzie a ja nawet mieszkajac w miescie zawsze musze miec zeilony teren blisko inaczej nie wytrzymalabym.

        Tu gdzie mieszkam mam park oraz niedaleko las a jeszcze dalej puszcze 🙂

        Ale brakuje mi tego, zeby wiekszosc czasu spedzac na swiezym powietrzu, co ulatwilby wlasny ogrod 🙂

      • Początkujących uprzedzałem, by zaczynać stopniowo i nie przeszarżować. Ale tak czy owak przeróżne symptomy będą się jednak pojawiać, gdy nasze pole zaczynać pracować z taką intensywnością, jak właśnie przy bosaku. U Istot z trochę dłuższym stażem izolacji Ciała od Natury mogą na samym początku tej praktyki pojawić się również bóle kręgosłupa lub kolan. Dlatego jeszcze raz przypominam: lepiej krócej, ale częściej 🙂 Bose minuty wydłużać sto-pnio-wo… 🙂

      • „ja uwielbiam ostre starcia, których tu – szczerze mówiąc – trochę mi brakuje…”

        Naprawde??? 😛

        To ja Ci moge ich dostarczyc 😛 😛 😛

      • Na str. 177-179 są instrukcje nt. kreacji własnego domku.

        No proszę, jeszcze Dziecko [Kryształowe?], a już taka Siła Wizji!

      • Dziekuje bardzo 🙂 Przeczytam 🙂

        A tak odnosnie chatek :), dzis pojawilo sie w mojej glowie takie pytanie: ktos tu mowil Dorota lub Ty, ze Anastazja uwaza, ze kazdy czlowiek czy rodzina powinna miec conajmniej 1 ha wlasnej przestrzeni. A czy mowila cos na temat metrażu domostwa? 😛

      • Natalia, po co Ci jakiś metraż? Jeśli jesteś Wolną Energią, Twój dom nie jest mierzony ani w metrach, ani nawet w hektarach… 😉 🙂

      • Mariusz, chcesz poweidziec, ze Ty na powietrzu mieszkasz?

        Jesli o mnie chodzi, to poko co potrzebuje scronienia w postac mieszaknia lub domu 😉

        Powaznie pytam.

      • Nowa Ziemia to oczywiście earthship. Czyli dom z opon, najlepiej wbudowany we wzgórze lub naturalne wzniesienie. Część mieszkalna i ogródek pod jednym dachem. Własna deszczówka – odpowiednio filtrowana. Energia (póki co) elektryczna – z własnych solarów. W Polsce są już przynajmniej dwa takie. Metraż w zależności od potrzeb i możliwości.

        Anastazja – jak to Rosjanka – mówi oczywiście o domu z bali. Najlepiej oczywiście… cedrowych. Ale choć cedr rośnie pół tysiąca lat, Anastazja mówi, by myśleć o swym potomstwie już w tej perspektywie – i już teraz właśnie (!) sadzić dla nich te święte kosmiczne drzewa… 🙂

      • Jakos malo mnie taki dom „kreci” 😉
        To raczej domostwo dla wiodacego samotniczy tryb życia faceta 🙂

        Z drewna jak najbardziej, ale za opony dziekuje,,

      • Mariuszu,moglbys w przyblizeniu podac cene za ten dom? Bo nie wydaje mi sie on tani,i chyba nie o to Natalii chodzilo 🙂

      • Przeprowadzilem swoje wlasne rozeznanie…ten dom,razem z dzialka,na najwiekszym zadupiu Polski,kosztuje ok. 200tys…powodzenia,Natalio,na solarach zaoszczedisz mniej wiecej 30%kosztow energii elektrycznej. Jezeli jestes przeciwniczka zanieczyszczania srodowska naturalnego przez samochody to,wzorem Mariusza,mam dla Ciebie rade: kup hybrydowego Lexusa za 170 tys.,w ten sposob zaoszczedzisz ok.30% na paliwie 🙂 ech,te new agowskie porady,zupelnie oderwane od tego swiata…

      • Mariusz,po jaka cholere budowac dom z opon??? Mamy tyle fantastycznych materialow,cegly,kamienie,drewno,ale opony??? Zeby zatruwac sie ich wyziewami…co Ty tu propagujesz?

      • Jakub, spróbuj pomyśleć.

        Skoro w PL są tylko dwa earthshipy, to czy mogłem zapodać polski filmik, który by w 5 minut wyjaśnił ideę? Z braku laku zapodałem filmik amerykański – a więc jest w nim oczywiście i amerykański standard. U nas earthship można wybudować dużo, dużo taniej; mogę Ci podać kontakt do jednego z tych dwu prekursorów – przekonasz się naocznie i nausznie, że nie jest to bynajmniej „zupełnie oderwane od tego świata”.

        Model na filmie to megafullwypas, można w nim upchnąć cały szczep, a nie tylko rodzinę. U nas buduje się oczywiście „po polsku”, metodą sarmacką, a więc przy minimum nakładów finansowych a bardziej dzięki własnej pracy i przysłowiowej polskiej pomysłowości.

        Idei opon nie rozumiecie, a jest prosta. Jest to jak najbardziej budownictwo ekologiczne, bo opony nie muszą być ani spalane, ani na śmietniska wyrzucane. Ubija się w nich ziemię i omurowuje się je ekocegłami ze słomy i gliny:

        Nikt na świecie nie wymyślił dotąd lepszej termoizolacji. Jej efekt jest taki, że latem jest chłodno a zimą ciepło. Dzięki tej metodzie ogrzewanie zimowe – jak to w naszej szerokości geograficznej bywa – nie spędza już odtąd inwestorom snu z powiek.

        Za kilkanaście lat pierwsze strachy (wynikające z braku elementarnej wiedzy w temacie) miną i będzie to standard. Na pierwszych ludzi z kijkami nordic walking też zaledwie kilka lat temu patrzano u nas jak na kosmitów.

        A jak to chce wersję za 4 tys. zł to zawsze może sobie kupić domek w OBI.

      • Jakub slusznie zauwazyl 🙂 Nie o to mi chodzilo 🙂

        Nie chodzi o to, zeby bylo tanie, chodzi o to, zeby bylo pieknie i zdrowo 🙂
        Opony nie kojarza mi sie ani z jednym ani drugim.
        A architektura tego domu, po prostu architektoniczno-estetyczny horror!
        Nie obejrzalam do konca filmiku bo juz na wstepie klockowatosc tego modelu mnie odrzucila.

        Powiem szczerze, jesli tak ma wygadac nowa ziemia, to ja sie na inna planete wole przeniesc 😉

        Mariuszu, lubisz moje szczere i zywiolowe wypowiedzi, to masz 😉 😛

        Jestem jak najbardziej za ekologia i oczywiscie chcialabym miec wszystko na solary 🙂 Ale opony nie wydaja mi sie materialem ekologicznym i zdrowym dla czlowieka.

        Jesli chodzi o mnie to drewno i cegly.

        Oczywiscie na dzien dzisiejszy nie mam na to pieniedzy.

      • Mariusz… i taka moja prywatna refleksja.. Ty juz za dlugo bez kobiety zyjesz 🙂
        Jak facet zyje sam, to zaczyna miec rozne dziwne pomysly..

        Nikt mi nie wmowi, ze opona jest materialem ekologicznym. Nawet nie probuj, bo nikt mnie nie przekona.

        Ekologia nie polage na tym, zeby uporzadkowac ziemie a samemu w smieciach mieszkac.

        Dom powinien byc zbudowany z materialow pochodzenia naturalnego.

        A pojecie PIEKNA w tym wszystkim?

        Nowa Ziemia ma byc PIEKNA.

        Architekture klockowa mielismy juz w socjalizmie.

        Pan Mariusz, niech sie rozejrzy za jakas fajna kobitka 😉 Kobitka bedzie mu zmiekczac te surowe, meskie pomysly 😛

      • Według mnie earthshipy to przyszłość. W sensie niezależności takiego gospodarstwa. Chodzi o to żeby nie płacić za chłodzenie, grzanie, wodę, nawozy, żywność, energię. To czy ktoś użyje do swojego projektu (nie koniecznie prostokątnego) opon to już jego sprawa. Ja osobiście bym użył bo mają bardzo dużo zalet i znam kobietę która też nie ma nic przeciwko oponom w ścianach. Tak naprawdę to tych opon może jest z 20% a reszta to ziemia. Ekologia jest tutaj w powtórnym wykorzystaniu surowca zamiast tworzenia nowego. Bo jak ktoś chce użyć ziemi do budowania domu musiałby ją umieścić w jakimś innym nośniku, który by trzeba było wyprodukować… Ja takie opony chcę obudować włóknem z konopi wymieszanym z wapniem i będę miał dom jak schron 😉 http://www.ekologia.pl/styl-zycia/ekologiczny-dom/zbuduj-dom-z-konopi,11289.html

      • Mateusz, kazdy moze sobie wybudowac co chce 🙂

        Dlatego ja nie wybuduje sobie domu z oponami 🙂

        I nie podoba mi sie ta idea poniewaz uwazam, ze te opony moga wydzielac jakies toksyczne substancje chemiczne.

        Nie wszystko co jest recyklingiem jest od razu ekologiczne 🙂

        Ale mozesz sobie taki dom wybudowac jak chcesz..bedzie mniej opon sie przewalac… 😛 Tylko, oby Ci na zdrowie nie zaszkodzilo…

        Moja kobieca intuicja mowi mi, ze to nie jest dobry pomysl i ja jej „buzi” zamknac nie dam rady. Tak mi mowi i juz.

        W wiekszosci przypadkow ma racje. Choc czasem wolalabym, zeby nie miala..

        Ale nawet Jakubowi ten pomysl sie nie podoba…

        Troszke sie przestraszylam, zeby co poniektorzy w tym ekologoczno-newagowskim zapale, nie zrobili z Ziemi jakiegos miejsca zabudowanego pozbawionymi uroku budowlami… Moze nie zapominajmy przy tym o estetyce i..zdrowym rozsadku.

      • A skąd wiesz, że to intuicja a nie zwykłe wątpliwości lub urażone ego? No bo przecież „jak ja mogę mieszkać w śmieciach? zasługuje na coś więcej” 😉 Nie które earthshipy to prawdziwe dzieła sztuki! ale każdy ma swój gust więc co dla niektórych jest piękne dla innych jest brzydkie i stąd ta piękna różnorodność 😉

        W komentarzach do tego artykułu:

        http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,48341,12122931,Dom_z_opon_i_puszek__I_zadnych_rachunkow__Sam_zobacz.html

        Ktoś bardzo trafnie zauważył że: „Opony samochodowe, użyte jako budulec ścian nie stanowią żadnego zagrożenia dla ludzkiego zdrowia, tym bardziej , że zostają w trakcie budowy zasypane ziemią od zewnątrz i otynkowane wewnątrz- najpierw tynkiem cementowym, potem glinianym lub wapiennym, nautralizującym wszelkie toksyny w powietrzu. Tak więc mieszkańcy domu nie mają z oponami bezpośredniego kontaktu.

        Opony stanowią większy problem dla zdrowia, kiedy są używane na drogach, ponieważ podczas jazdy samochodu ścierana jest ich powierzchnia i powstaje pył.

        Więc myślę, że skoro mówimy o chemicznych oponach uwalniających węglowodorowe gazy to powinniśmy zrezygnować z pojazdów i zdrowiej będzie jak przestaniemy jeździć autem :)”

        Więc mieszkając w mieście o wiele bardziej szkodzą Ci opony niż jakbyś w nich mieszkała 😉

        Ps. Nie sądzę że Twoja intuicja się myli, ale sam czasami mam problem żeby odróżnić co mi podpowiada intuicja a co ego.

      • Kochany Mateuszu 🙂

        Jestem jak najbardziej za idea recyklinu i odsmiecania i nie zasmiecania Ziemi 🙂

        Jezli mozemy cos „zrecyklingowac” i uzyc to do udowy domu lub w innych pozytecznych celach, to pierwsza bede „za”.

        Uwazam tez, ze ceny domow czy mieszkan powinny byc dostosowane do mozliwosci kazdego i taka sytuacja jak teraz, ze ludzi nie stac na mieszkania jest chora.

        Dlatego ja rowniez poszukuja jakichs innych mozliwosci. Ludzie od zawsze budowali swoje domostwa z materialow, ktore dostarczala im ziemia i nie potrzebowali brac na to kredytow i innych.

        Jednak… naprawde tego pomyslu z oponami nie „czuje”. I nie chodzi tu o to, ze to smiec…

        Po porstu od razu wlaczyla mi sie glosno wyjaca syrena alarmowa i znak ostrzegawczy w czerwonej obwodce z napisem : NIE

        Wiec jesli ktos w te idee wierzy, to niech ja stosuje. Ale ja na pewno tego nie zrobie.

        Nie wiadomo tak naprawde co sie bedzie dziac z taka opona po kilku latach. Ona bedzie sie jakos degradowac, moze wydzielac nie tylko chemikalia ale tez jakas radioaktywnosc.

        Kazdy moze powiedziec co chce..Kiedys wmawiano nam ze PCV, rozne farby i wiele innych rzeczy jest bezpieczne. A okazywalo sie po latach ze nie.

        Wiec, nie ma co sie „klocic”. Niech kazdy robi jak chce i jak czuje..

        A w kwestii samochodow, opon i innych wyziewow…to ja samochodu nie mam. I marzy mi sie, zeby ludzkosc jak najszybciej zastapila obecne samochody czyms bardziej ekologicznym i przede wszystkim cichym.

      • Mateusz, a czemu do budowy domu nie uzyjesz po prostu samej gliny ze sloma? Po co Ci te opony? 🙂

      • Weszlam ta strone…i..sie przerazilam.
        I wobec powyszczego powiem tak:

        Budujcie sobie te domy z opnoami, skor chcecie 🙂

        Ale blagam was, wprost blagam, nie budujcie takich bunkrow o architekturze zblizonej do pudelka do zapalek!

        To wyglada…s t r a s z n i e!!!!

        ESTETYKA!

        PIEKNO!

        HARMONIA!

        Ja nie chce takiej Ziemi z bunkrami i klockami!

        Juz i tak cierpie jak widze to, co wybudowal socjalizm..

        Na sam widok takich klockow wpadam w depresje.

        Dlatego mowie o wlaczeniu pierwiastkow zenskich do koncepcji domow.

        Kobieta zawsze bedzie dbala o to, zeby bylo..po prrstu…ladnie 🙂

        Mezczyzni zwracaja uwage glownie na elementy praktyczne i pragmatyczne.

        Robcie co chcecie ale…NIECH BEDZIE LADNIE!!!

      • Dzięki Mateusz za odwalenie za mnie naprawdę ciężkiej technicznej roboty. 🙂 ❤ Więc tylko dopowiem. Natalia, oczywiście, że architektura to rzecz gustu, ale earthship-art jest dziedziną sztuki dopiero raczkującą, więc na razie nie ma w niej zbyt wielu przedstawicieli klasy, dajmy na to, Gaudiego. 😉

        Ale jest faktem, że projektowaniem earthshipów zajmują się Istoty o ponadprzeciętnej świadomości, wysublimowanej duchowości i ogromnej wrażliwości oraz wiedzy (wykorzystujacej w projektowaniu m.in. zasady świętej geometrii) typu właśnie Barbara Wojtkowska-Guicherit z zapodanej przez Mateusza strony Ekocentrycy.pl 🙂

      • „projektowaniem earthshipów zajmują się Istoty o ponadprzeciętnej świadomości, wysublimowanej duchowości i ogromnej wrażliwości”

        Jakos niestety to sie nie przkelada na strone estetyczna ich projektow 😦

        Istota o wysublimowanej wrazliwosci nie zapomni o tym wg mnie integralnym skladniku architektury 🙂

        Powiem szczerze (jak to ja:P), zdecydowanie wole architekture poprzednich wiekow, w ktorej piekno bylo jednym z elementarnych kryteriow konstrukcji.

        Te nowe projekty, jak dla mnie, wprost porażaja brzydota 😦
        Przykro mi ale dla dobra Nowej Ziemi,jako jeden z jej konstruktoro 🙂 musze to napisac jasno i wyraznie.

        A pozwalam sobie na to, bo mozna powiedziec, materia piekna jest czesciowo moja profesja i powolaniem.

        A co sie tyczy odwalania roboty, to Mateusz wcale tego za Ciebie nie zrobil. Tak latwo sie nie wymigasz 😉 To, co powiedzialam, podtrzymuje 🙂 🙂 🙂

        A co do niektorych wspolczesnych kobiet architektow, to zauwazylam, ze czesto maja one przewage cech meskich…Co tez widac na tych projektach ekocentrykow.
        Niestety.

        Zdaje sobie sprawe, ze moge wydawac sie dosc radykalna w tym, co pisze ale ta odarta z piekna wspolczesnosc od zawsze mnie razi wrecz boli.

        Dlatego z takim uporem podkreslam wage estetyki w zyciu codziennym w tym takze w architekturze.

        Nie chce Ziemi, gdzie ludzie mieszkaja jak w pudelkach zapalek.

      • Doskonale rozumiem punkt widzenia Mariusza(nota bene,jezeli kidykolwiek Cie urazilem swoimi komentarzami,to niniejszym przepraszam 🙂 ) natomiast moj poglad jest taki: z racji urodzenia sie tutaj,na tej planecie,mamy prawo budowac swoje domy z najbardziej naturalnych surowcow,takich jak drewno,kamien itd. itp…jezeli damy sie wpedzic w sposob myslenia,ze powinnismy budowac z opon,puszek po piwiei,butelek po wodzie,to zgadzamy sie na jeszcze glebszy poziom niewolnictwa,tzn. nasi ‚wladcy’ mieszkaja w domach z cegly,drewna,a my niewolnicy w domach z opon,puszek…nie wiem,czy lapiesz o co mi chodzi?

      • Spoko Jakub 🙂 , ja się nie urażam, ja uwielbiam ostre starcia, których tu – szczerze mówiąc – trochę mi brakuje… 😉 Mocne postawienie sprawy zawsze zmusza zuchwałego komentatora do jakiejś tam, ale jednak… weryfikacji. A to jest zawsze zdrowe dla ducha. 🙂 Dlatego Ty i Natalia przypominacie mi trochę mnie samego za młodu 😉 🙂 😀 Też kiedyś byłem taki… zadziornie poszukujący 😉

        A co do opon, to problem sprowadza się ostatecznie do kwestii: czy opona olepiona gliną, omurowana następnie ekocegłą z gliny, słomy i konopi (doskonały materiał budulcowy) oraz porządnie wreszcie otynkowana gliną i wapnem może być jeszcze dla użytkownika toksyczna?

      • Koszty tego musza byc niemale,Mariusz…obmurowaniie,oblepienie,otynkowanie….drewno tego wszystkiego nie wymaga,jedynie uszczelnienia(omszenia po goralsku 🙂 ) pozwolisz,ze sie nie zgodze,ze jest to tani dom…wg mnie jest to BARDZO drogi dom…i w dodatku bez sensu,bo niczego nie zastepuje(nadal mamy lasy,cegly,kamienie)

      • Mariuszu i Mateuszu,przepraszam,ale powtornie sobie obejrzalem filmik…czy moglibyscie podac przyblizony koszt takiego earthshipa,bo na razie nie wiem czy mamy o czym rozmawiac…czy zmieszcze sie w 10tys? Jezeli to jest wiecej,to wogole mi nie zawracajcie glowy takimi pomyslami…

      • ja uwielbiam ostre starcia, których tu – szczerze mówiąc – trochę mi brakuje…”

        Naprawde??? 😛

        To ja Ci moge ich dostarczyc 😛 😛 😛

      • Hahaha,Natalio,na kilku stronach dostalem bana za ‚ostre starcia’ 🙂 ale to juz zupelnie inna bajka…caly temat ‚oponowy’ zaczal sie od Twojego problemu mieszkaniowego…moze poradzimy cos wiecej,jezeli napiszesz cos jeszcze.i,obiecuje,nie bedziemy Ci proponowac earthshipa za 500tys 🙂 🙂

      • Jakub, dziekuje 🙂

        Tylko…moj problem jest taki, jaki pewnie wiekszosci z was: brak pieniedzy na zakup wymarzonego domu czy mieszkania w odpowiednim miejscu 😦

        W tym momencie, to raczej jednak mieszkania bo sama w domu to jednak sie nie widze.

        A w dodatku…wymagajaca jestem i na kompromisy i bylajakosc sie nie zgadzam. Taka natura…juz sie nie zmienie, co wiecej, nie chce sie zmieniac 🙂

        Wiec.. chodzi o zdobycie tych pieniedzy.

        A dzis mi sie zachcialo w dodatku na Chorwacje jechac 🙂 Tzn na wakacje.. Ale nie tak, zeby nie siedziec w 1 hotelu przykuta i placic niewiadomo jakie pieniadze. Najchetniej pojechalabym samochodem, zostajac tam, gdzie nam sie podoba po kilka dni, pozniej dalej…

        Nie wytrzymuje zbyt dlugo w Polsce, musze co jakis czas wybyc stad, zeby odpoczac od tej polskiej depresyi w powietrzu (od samego siedzenia tu non stop mozna w taka wpasc i ja juz zaczynam miec pierwsze symtomy)

        Problem:

        1. brak samochodu (bo jezdzic nie umiem 😛 )
        2. brak osoby towarzyszacej

        Bo jesli do hotel, to drogo.. Moge jechac sama na taka podroz zorganizowana, ale szkoda mi tyle kasy wyrzucac…

      • Co do starc to ja jednak wole spokoj…Tyle, ze nature mam buntownicza. Niedawno czytalam, ze to jest cecha dzieci Indygo. To one pierwsze przetarly szlaki…
        Indygo musi miec sile charakteru, potrafi mowic NIE, wyrazic swe stanowisko, Indygo potrafi oprzec sie tlumowi. Odkad panietam, ciagle mowie NIE. A moje NIE potrafi byc tak silne, ze niejedna skale skruszylam…

        Coz, trzeba zaakceptowac to, ze sie jest Indygo 🙂

        Ale tez czasem miedzy inygo tez moze dojsc do napiec, jak sie kilka takich charakterkow zbierze 😛

      • Oj,Natalio,chetnie bym na taka podroz wyruszyl,ale…dwa miesiace temu musialem sprzedac swoj ostatni samochod,za grosze…teraz napisze ostro,wiec nie czytajcie tego konformisci 🙂 nadmiar duchowosci zrujnowal moje zycie,dalem sie wpuscic w te idee na calosc…taki jest moj charakter,albo cos robie po calosci,albo nic nie robie…te idee SPIERDOLILY moje zycie…przestrzegam ponownie kazdego,nie dajcie sie poniesc duchowosci calkowicie,bo mozecie zejsc na manowce,ale oczywiscie mozecie wybrac lepsza sciezke niz moja…

      • Jakub..sam uzyles tego slowa, zwroc na nie uwage:NADMIAR.

        Nadmiar duchowosci jest tak samo szkodliwy jak nadmiar materializmu.

        Duchowosc, zle pojmowana, moze zaprowadzic na skrajne manowce.

        Moje odczucia na dzien dzisiejszy sa takie, ze kazda dawka czegos duchowego, co integrujemy, powinna byc natychmiast zrownowazona taka sama dawka „uziemnienia’. Uziemnienia czyli mocnego osadzenia w ziemskiej rzeczywistosci.

        Nie mozna calkowicie odleciec w duchowosc bo mozna sie w tym zagubic.

        Jesli sie uwasnei przyjrzec, AA Michal nie raz przypomina o uziemnianiu i dbaniu o materialne potrzeby.

        My mamy tendencje do uciekania w sfere ducha i zaniedbywaniu spraw materialnych, poniewaz przez ostatnie 2000 lat wpajano nam, ze cialo i wszystko, co materialne jest gorsze, grzeszne. A to, g…… prawda!

        O cialo i potrzeby materialne trzeba dbac czy sie rozwijamy duchowo czy tez nie.

        Moim zdaniem, prawdziwa duchowosc to taka, ktora honoruje cala nasza nature, zarowno te duchowa jak i materialna.

        Dlatego ja w tym watku, przerwalam co poniektorym ich duchowe dywagacje i zajelam sie tematem, ktory zapewne dreczy niejednego „uduchowionego”, a mianowicie: WLASNE MIEJSCE DO ZYCIA GDZIE BEDZIEMY CZUC SIE DOBRZE.

        I proponuje, zebysmy zeszli nawet wiecej niz troche do tego miejsca, gdzie obecnie zyjemy czyli na Ziemie 🙂

      • Jakub, no szkoda, ze sprzedales ten samochod 🙂 Pojechalibysmy na Chorwacje i korzystali z materialnego zycia 😀

      • Tak,Natalio,nadmiar,ja zawsze przeginam w jedna lub druga strone 🙂 alle wiem,ze nie jestem w tym osamotniony,dlatego przestrzegam innych na moich bledach 🙂 boze,jakbym chcial pojechac z Toba do Chorwacji albo dalej,wiekszosc mojego zycia podrozowalem,od Kambodzy po Meksyk…a teraz juz nie moge…duchowosc zdupcyla moje zycie…albo ja sam je zdupcylem,juz nie wiem…

      • Spoko 🙂 dzięki. Też nie mam samochodu.
        ” Mateusz, a czemu do budowy domu nie użyjesz po prostu samej gliny ze sloma? Po co Ci te opony? ”
        Te opony są doskonałymi nośnikami na ubitą ziemię która doskonale pochłania ciepło gdy jest gorąco i oddaje ciepło gdy jest zimno. Po prostu one są zamiast ogrzewania i klimatyzacji.

      • Dobra, Mateusz 🙂 Masz moje blogoslawienstwo na te opony 😉

        Ale pamietaj, dom ma byc ladny 😛 Nie zadna „stodola” 🙂

        Przyjade, sprawdze 😛

      • Jakub, potraktuj to, jako doswiadczenie, ktore Cie czegos nauczylo. Ze nie nalezy „przeginac” w zadna strone. Ze we wszystkim trzeba zachowac umiar i rownowage.
        No a jak to juz zintegrujesz, zacznij od nowa. Tak, na „zdrowo”.
        Co do reszty, nic nie jest stracone. Zycie mozna odbudowac. Moze nawet na lepszych zasadach. Jeszcze bedziesz mogl pojechac na Chorwacje albo jeszcze dalej. Znajdziesz prace albo sam cos zalozysz. Przeciez to nie koniec zycia.

      • Dobrze,Mateusz,ale ile taki dom kosztuje? Po raz trzeci ponwiam pytanie ILE TEN DOM Z OPON KOSZTUJE??? Moim marzeniem byloby go postawic gdzies w okolicach Zakopanego…podejrzewam,ze potrzebuje ok. 10 arowej dzialki,po 10tys. zl za ar…to daje ok. 100tys. za sama dzialke 🙂 a gdzie reszta? Ile,dolicha ciezkigo,kosztuje wybudowanie tego domu,mozecie mi w koncu z Mariuszem podac jakies liczby a nie chrzanic o tym,jaki to on jest energooszczedny???

      • Szukajcie a znajdziecie, proście a będzie Wam dane! 🙂
        W moim województwie mogę kupić grunt rolny o powierzchni 1ha już za 20tys, złoty. a za taką chatkę w zależności od tego jaka ma być duża i jaka ładna można zapłacić od 10tys. złoty do miliona zł 😉 Dziękuje Natalia ❤ będę pamiętał 🙂

      • Przepraszam,Mateusz,ale mnie oslabiles…grunt rolny to nie jest grunt budowlany…na nim chatki nie postawisz 🙂 od 10tys. do miliona??? mozesz to podeprzec konkretnymi przykladami? Cena wybudowania domu nie moze sie tak diametralnie roznic,piszesz raczej o jego wyposazeniu…podaj mi tylko cene standardowego wybudowania tego domu,nie pieprz o 10tys. ani o milionie 🙂

      • Daniel Kowalczyk, człowiek Nowej Ery, jeden z prekursorów idei earthshipów w Polsce, od 57 min. mówi o kosztach budowy:

      • Jakub, podaję Ci kontakt do Daniela. Napisz, zadzwoń – będziesz miał info z pierwszej ręki od praktyka.

  10. Wiem,ze nie jestem mile widziany na wielu forach,ale czyms chcialbym sie podzielic…to jest tylko z MOJEGO i tylko mojego doswiadczenia i nikomu nie narzucam swoich ‚prawd’…
    Wczoraj uswiadomilem sobie,ze sluchanie przekazow od Marii,Jezusa,wzniesionych mistrzow,aniolow i archaniolow,jest tylko poslugiwaniem sie posrednikami,ktorzy mi mowia jak mam postepowac,jaki mam byc i co robic by doznac wniebowstapienia…wczoraj zdalem sobie sprawe z tego,ze musze pominac wszelkich posrednikow,jezeli chce podazac sciezka oswiecenia…moim jedynym kontaktem duchowym jest STWORCA i tylko on moze mi pokazywac wlasciwa droge…nie Michal,Uriel,St. Germain ani nikt inny…tylko ON

  11. Prot, jesteśmy jednią, jesteśmy równi, i jesteśmy wyjątkowi, to wszystko jest spójne, tak jak każda rola danego aktora mieści się w jego kontinuum ról…i mam wrażenie, że w takim świecie jak ten po ‚przemianie’ będzie niedługo chodzić o kwestie wyłącznie techniczne, tzn ‚na co mam teraz ochotę?’, będziemy się jednoczyć i dogadywać zależnie od naszych celów i intencji, i nie będzie w tym mowy o prawdzie czy dobru etc…jeszcze trochę szerzej otworzą nam się okienka świadomości i będzie to możliwe, tak myślę 🙂 Aha, i z tego co wiem, jesteśmy tutaj jako ludzie na Gai ważniejsi niż by się wydawało i nasze poczynania mają wpływ na całość (a na ludzkość tym bardziej) bo to ziarno czegoś nowego i nasza ludzka wibracja jest ważną częścią tego ziarna; zdaje się, że to ‚perpetuum mobile’ lubi niespodzianki i dlatego szczodrze podzieliło się swoją wolną wolą z rozmaitymi aktorami… 😀 Pozdrawiam Cię i fajnie że się tu pojawiłeś, będzie weselej, bo więcej aktorów i większe urozmaicenie… 😛 🙂

    Jakubie, miło że jednak zdecydowałeś się tu z nami zostać…i nie mówię o forach, tylko o Gai… 🙂 mam nadzieję, że utrzymasz tę decyzję, bo zdaje się zmieniałeś ją w ostatnim czasie parę razy… I fajnie, że się dzielisz, po to są te fora – nie dla tej czy innej ‚prawdy’, lecz dla naszej ludzkiej wymiany energii i miłości, te wszystkie informacje są głównie pretekstem żeby się w ten czy inny sposób przytulić i wesprzeć…naprawdę towarzystwa wzajemnej adoracji to nic zdrożnego…czas hardcore’u minął i pora wreszcie wspólnie cieszyć się życiem na tej pięknej planecie 😀 Pozdrawiam Cię serdecznie – Gośka 🙂

    Majowe pozdrowienia dla całej reszty ‚stałych bywalców’ i sobotnie buziaki dla chętnych 😉 😀 :* :* :* :* :* :* :* :* 😀 😀 😀 ❤ ❤ ❤

    • Wiko,nigdy nie dawalem do zrozumienia,ze sie obrazam na taka lub inna strone,i ze nie bede na niej pisal…wrecz przeciwnie 🙂
      Prot,po jakie licho mialbym niwelowac swoje ego??? Rownie dobrze moglbym zniwelowac swoje cialo i umysl. Te atrybuty zostaly mi dane,bym mogl doswiadczac trojwymiarowej rzeczywistosci. Oczywiscie,nie pozwalam na to,by byc niewolnikiem swojego ego,ale to juz zupelnie osobna historia 🙂

  12. jakubie w pewnym sensie sam jestes stworcą, a zeby znalezc prawdę czasami trzeba przestac jej szukać, myslę ze zagmatwałes się trochę i mam dla ciebie złotą radę.
    nie wierz w nic tylko miej ufność i wcale się nie martw. po jakims czasie to w co wierzysz samo sie wyłoni, i nie bedzie to zaden saint germain ani nikt będzie to zachwyt nieuniknionej doskonałosci, nie tyle ziemi co całości. a najszybszą drogą do spokoju wewnętrznego i akceptacji oraz zniwelowania ego jest pogodzenie sie ze smiercią juz teraz.i szczera wiara w reinkarnację, wtedy juz nie jako jakob się miotasz tylko jako ktos wiekszy szukasz czym jakób mógłby cię rozwinąć. przestajesz kochac bardziej jakoba niz to co go otacza i dostrzegasz w złych sytuacjach dobre mozliwosci.na poczatek poczytaj osho zeby sie pogodzic ze sobą i wyciszyc jednoczesnie nie dziwaczejąc na żadną modłę.

  13. Mysle, ze to dobry pomysl, zeby pod tym watkiem zamieszczac rozne pomysly i innowacje dotyczace domostw.

    Ja np zastanawiam sie nad tym, czy mozna samemu zrobic prawdzie cegly. Wiadomo, cegly sa bardzo drogie a przeciez nie powinny byc, biorac pod uwage fakt, ze sa robione z darmowego surowca jakim jest glina.

    Podobnie, jesli chodzi o drzewo. To chyba tez nie powinno byc tak kosmicznie drogie jak jest na rynku, biorac pod uwage fakt, ze drewno tez wyprodukowala i to za darmo dla nas Matka Ziemia…

    Jesli bym miala budowac dom, chcialabym, zeby byl z prawdziwych wypalanych cegiel oraz drewna. Czyli obecnie na rynku najdrozsze surowce…

    Jesli ktos wiec cos na temat tanszego pozyskiwania takich i innych (proponuje jednak naturalnych) surowcow, to zapraszam do dzielenia sie 🙂

    • oczywiscie ze jest jeszcze lepszy i calkiem darmowy surowiec 🙂 kamien!! a drewno jest drogie bedzie jeszcze drozsze bo lasy sa zawsze czyjes. ale i drewno mozna pozyskac taniej jak sie pokombinuje, ja jestem taki ze wole sam zakasac rekawy zamiast placic nieadekwatne pieniadze za pracę a i satysfakcja tez zupełnie inna. mieszkam na wsi w starym domu po dziadku, juz mam „ogarnięty parter na wypasik bez zadnych regipsow, tynki cementowo wapnowe kladzione przez kuzyna, koszt remontu mojego domu w firmie wyceniono by na kilkadziesiąt tysięcy, sam włozyłem ze 30 000 licząc 11 okien drerwnianych co stanowiło połowę tej kwoty. no dach juz robiła firma ale tylko dlatego ze nie ja placiłem a rodzina nie do konca wierzyla w moj zapał. jak sie chce to mozna wszystko i polecam bo satysfakcja to szczescie, nic innego – satysfakcja z wlasnych dzialan daje szczescie

  14. Jak tu tak dyskutujecie o nowych domkach, to a propos opon przypomniało mi się, że syn Anastazji wymyślił sposób na odpady radioaktywne…. Otóż, można by na swój 1 hektar ‘zaprosić’ malutką ilość tych substancji, tak małą, że nie zrobiłaby nikomu krzywdy i zakopać w jakimś kącie ogrodu.
    I to by się tam spokojnie rozpadało…..
    A ja bym jeszcze zakopała tam ze cztery, albo pięć opon samochodowych i włożyła do środka tę promieniotwórczą substancję…..
    Co o tym myślicie?
    No, chyba, że sama Planeta 🙂 szybciej znajdzie sposób na to wszystko…. W końcu z Jej Ciała zostały siłą wyrwane surowce do produkcji czegoś, z czym teraz nie radzimy sobie, a ci co to tak chętnie wdrażali nie zastanawiali się nad przyszłością ‘swoich’ pomysłów….. i pewnie nadal ich to mało obchodzi……

    • Jesli mozna taka promieniotworcza substance „zaprosic” do siebie, to rownie dobrze mozna poprosic Sily Swiatla o jej dezaktywacje lub transumatacje.

      A zakopanie opon w ziemi, nie rozwiaze problemu, bo one bede sie rozkladac i zanieczyszczac glebe, woda nastepnie bedzie rozprowadzac te substancje po okolicznych glebach

      Lepiej wymalezc jakis bezpieczny sposob destrukcji smieci.

      Mozna np poprosic Stworce o inspiracje dla bardziej otwartych naukowcow, tak aby „wynalezli” jakis dobry sposob na destrukcje takich i innych smieci 🙂 No i oczywiscie poprosic o pomoc we wdrozeniu tych odkryc.

    • Z cyklu „Do Przemyślenia”…

      „Wszyscy byliśmy w błędzie”, jak mawiał Einstein. Niestety, ale musimy trochę powściągnąć nasze ego i pokornie zweryfikować nasze dotychczasowe dogmaty na temat PROMIENIOTWÓRCZOŚCI…

      To jest szokujące, co mówią te Istoty, ale… w najbliższych latach jeszcze nie jeden szok przed nami…

    • Natalia 🙂 , doceniam Twoją Troskę o Matkę Ziemię, ale te medytacje są z 2011 roku 🙂
      Matka Ziemia Jest już w Wyższych Wibracjach niż większość ludzi. To LUDZIE teraz DOŁĄCZAJĄ do PIĘKNEJ BŁĘKITNEJ PLANETY i nad swoimi wibracjami i swoim podniesieniem mają pracować.
      Te wszystkie Kolory już oczyściły Planetę i już Jest Zdrowa 🙂
      A ‘zanieczyszczenia’ radioaktywne prawdopodobnie będą nam pomagać przekształcać DNA na lepszy Model 🙂 , zgodnie z przysłowiem, że nie ma tego złego, co by na Dobre nie wyszło 🙂

      • Wiem, ze ta medytacja jest z 2011 ale uwazam, ze po pierwsze jest bardzo dobra i jako taka, zawsze uzyteczna, po drugie, jest nadal aktualna.

        Dorotko, coraz czesciej, jak Cie czytam, zastanawiam sie czy my zyjemy na tej samej planecie 🙂
        Bo wedlug mnie Ziemia nie jest jeszcze zdrowa i czysta i potrzebuje nadal takich dzialan. Oczyszczanie zaledwie sie rozpoczelo.

        Poza tym, nie dalej jak wczoraj pisalas o radioaktywnosci i sposobie jej usuwania. Wiec, skoro dostrzegasz ten problem, jak rowniez fakt, ze chcesz zakopywac zanieczyszczajce ziemie opony, tzn, ze jednak sama dostrzegasz, ze ziemia nie jest oczyszczona. A ja dodam od siebie, ze opony i radioaktywnosc to tylko niewielki ulamek ziemskich zanieczyszczen.

        Co zas do radioaktywnosci, ktore to niby maja pomoc naszemu DNA…;) Ja bym postaral sie jednak zrobic roznice miedzy poboznym zyczeniem a rzeczywistoscia…

      • Natalia 🙂 nie pisałam o usuwaniu zanieczyszczeń, ale o ich równomiernym rozmieszczaniu po odrobince na każdym hektarze. Moja intuicja mówi mi, że skoro w anastazjowych kręgach nikt nie miał nic przeciw, to może w tym szaleństwie 😀 jest jakaś metoda….. 😀
        Te opony, to sama ‘tak z siebie’ 😛 😀 dołożyłam, ale tylko dlatego, że nie wiedziałabym co z nimi zrobić 😦 Spalić? To jest straszne zanieczyszczenie 😦 , a zakopać jeszcze razem z czymś promieniotwórczym? Kto to wie? Nie mam dostępu do laboratorium, żeby to badać……. może znajdzie się inny sposób na opony np. jakieś bakterie, albo substancje wspomagające ich rozkład na nieszkodliwe materiały ….. nie wiem, ale mam nadzieję, że znajdzie się sposób i na opony, i na radioaktywne odpady, bo przecież nie mogą leżeć w nieskończoność w tych podziemnych bunkrach.
        PLANETA jest ZDROWA 🙂 , uwierz mi 🙂 , a ‘pobożne życzenia’ mają Wielką Moc 🙂

      • Pobozne zyczenia moze i maja wielka moc ale… niech nie zastepuja na realnosci spojrzenia i zdrowego rozsadku.

        A dlaczego mialabym wierzyc Twoim zapewnieniom jakoby Ziemia byla czysta kiedy z mojego kranu cieknie brudna woda, Wisla jest jedna z najbardziej zanieczyszczonych rzek, codziennie oddycham spalinami zamiast swiezym powietrzem, chodniki wylane sa toksycznym asfaltem, kazdego roku ginie wiele gatunkow flory i fauny, poznikalo wiele leczniczych ziol z lak i lasow, jadam zatruta i coraz gorszej jakosci zywnosc a rosnace sterty smieci zanieczyszczaja atmosfere i gleby..

        Dorotka, pobudka! Zejdz na Ziemie, te REALNA, nie wyimaginowana 😉

      • Kochana Natalio 🙂 to, co dzieje się na Ziemi jest w zasięgu możliwości Człowieka. Planeta była chora z powodu działania człowieka. Jej Cała Energetyka była zachwiana i czuła się źle, tak się czuła jak zaniedbana i sponiewierana 😦 Kobieta. Rozumiesz? Teraz Ona czuje, że jest już w Dobrych Rękach 🙂 i nic złego Jej nie grozi.
        Cała reszta: woda, asfalt, brud w powietrzu należą do Ludzi i oni się już też obudzili 🙂
        Jest Dobrze! 🙂

      • Nie wszyscy ludzie sie obudzili. Obudzila sie zaledwie garstka w stosunku do liczby ludzkosci.

        Planeta nie jest jeszcze w dobrych rekach.
        Nadal wycinane sa lasy, nadal gina gatunki, nadal…mozna tak wyliczac w nieskonczonosc.

        Nie zastepujmy jednej iluzji inna, ta, ze jest juz wszystko dobrze. Nie snijmy. Patrzmy realnie na to co jest..

      • „Obudzila sie zaledwie garstka w stosunku do liczby ludzkosci.”

        Nie zapominaj o fraktalnym działaniu 🙂

      • OK. Bede pamietac o fraktalnym dzialaniu ale…niech Ciebie to fraktalne dzialanie nie usypia 😛 Innymi slowy, apeluje o patrzenie na otaczajaca rzeczywistosc REALNIE 🙂

        Dorotka, nie gniewaj sie, ze tak Ci to mowie, ale naprawde od pewnego czasu, czytajac Cie mam to samo odczucie, ze czasem mocno bujasz w oblokach i troche naginasz rzeczywistosc do wlasnych marzen. Oczywiscie to dobrze, ze marzysz i Twoje marzenia na pewno sie urzeczywistnia 🙂 Jednak poki co, ten stan z Twoich marzen jest dopiero w trakcie tworzenia i obawiam sie, ze dopiero w swoich poczatkowych etapach. I mam takie obawy, ze podczas kiedy ludzie beda sie tak usypiac w iluzji, ze wszystko jest dobrze i sztucznie pompowac ta iluzja swoj entuzjazm, ziemia bedzie w tym samym miejscu. Bo jesli sie nie widzi tego, co jest jeszcze do zrobienia, po prostu nie robi sie nic.

        Podalam Ci swietna medytacje, Ty mi na to, ze nieaktualna bo ziemia juz oczyszczona. No przepraszam, ale to ja chyba jutro pojde do okulisty, zeby mi przepisal okulary z rozowymi szklami albo jeskies soczewki nowej generacji, ktore pozwalaja dostrzegac to, co chce dostrzegac a maskuja to, czego nie chce 🙂

        W sumie, mozna i tak…

      • W prawdziwy Złoty Wiek to wejdą dopiero nasze wnuki, a my dopiero czyścimy im przedpole, by mieli mniej roboty. Tak, tak – przed nami duuuuuża jeszcze praca, a „robotników mało”…

        Budda na podobną okoliczność proponował Złoty Środek, czyli akurat coś pomiędzy egregorem a samymi jeno marzeniami… 😉 ;-P

      • Mariusz, wiesz, że czas liniowy też jest fraktalny 🙂
        Wiesz kiedy żył Budda…. 🙂 , a ile odtąd czasowych fraktali powstało….. 🙂
        Rady Buddy już pomału można zapominać 😀

      • „Tak, tak – przed nami duuuuuża jeszcze praca, a „robotników mało”… „

      • Dorotko, właśnie dlatego, że czas jest fraktalny to mamy od czasu do czasu Zaledwie Przebłyski nowej ery. To jest praca na dziesieciolecia, nie na tygodnie. Możemy porobić zakłady co do ziemskiego speedu ku wolności, he-he… 😉 Niewolnikom wcale się nie spieszy na wolność, bo 95% [uwaga natury ogólnej: to tylko metafora, proszę się nie podniecać cyfrą 😉 ] z nich nawet nie wie, że są niewolnikami…

        Dobrze, że na świecie są marzyciele, ale Obrazowanie to całe zaplecze metodologiczne – i to metodologia z nowego paradygmatu, więc nie każdy marzyciel jest od razu kreatorem…

        A co do Buddy, to mam dla Ciebie niespodziankę. 🙂 On nadal żyje. 🙂 Co więcej, nie odwołał ni joty ze swego przesłania. Co jeszcze więcej – on tu nadal od czasu do czasu się pojawia… 😉 🙂 😀

      • A propos wnuków, to jestem ciekawa jaki procent z nowo narodzonych dzieci to Dzieci Nowej Ery 🙂
        Myślisz Mariuszu, że tylko jeden Budda jest na Tym ŚWIECIE? 🙂 😀

      • Nawet jeśli przyrost narodzin dzieci nowej ery byłby duży, to na pokolenie owo czeka już mnóstwo zasadzek – głównie technologicznych. A za pomocą technologii człowiekiem bardzo łatwo sterować. Oni są już zupełnie inaczej zbudowani: dla tego pokolenia tablet jest już częścią ich anatomii, jest przedłużeniem ręki. Emocje tych ludzie są już zdalnie zarządzane. Syn mego kumpla zniszczył swoją wypasioną komórę po ktorymś tam przegranym levelu, bo tak się teraz świętuje ‚przegraną’…

        A co do Buddy, to wszyscy jesteśmy buddami (in spe)… 😉 🙂 😀

  15. @Dorota 🙂 ….. pęknę ze śmiechu 🙂 ,,,” Planeta była chora z powodu działania człowieka. Jej Cała Energetyka była zachwiana i czuła się źle, tak się czuła jak zaniedbana i sponiewierana” ,,,,,, piszesz jak członek „Klubu Rzymskiego” (NWO) ,,,,
    czyli Największym Wrogiem Ziemi jest Człowiek ,,,, 😦 ,,,,, na razie to Najwyższa
    forma Świadomości na Ziemi ,,,, a to Świadomość kreuje materię ,,,,chyba że
    uważasz że jest odwrotnie 😉 ,,,, więc zewnętrzność jest odbiciem wewnętrznej
    świadomości ,,, Więc Jest Jak Jest ,,,,, Ziemia w jej kształcie i zmysłowym
    odbiorze jest tylko Kształtem Świadomości ,,,nawet z całą jej historią ,,,
    to też kreacja , i akceptacja Świadomości 🙂 ,,,,, nie ma Przeszłości
    nie ma Przyszłości ,,,, jest tylko TERAŹNIEJSZOŚĆ ,,,, ubarwiona w Iluzje Przeszłości
    i Przyszłości ,,,,, i jakąś hipotetyczną Teraźniejszość która wiecznie ucieka
    w przeszłość więc i tak nikt się nią nie przejmuje 😉 ,,,,, większość wierzy i widzi
    to co myśli ,,,, czyli widzi świat takim jakim chce go widzieć ,,, a nie takim jakim JEST,,,
    😀
    Ps. jutro jadę do Polski ,,, zrobiło się zimno więc siądę w kotłowni ,,, zapalę
    w piecu i wezmę się za pisanie ,,,, pewnie też zadzwonię ,,, na pewno nie
    dzwonem z dzwonnicy ,,, to robił dzwonnik z notre dame ,,, a ja nie mam
    garba ,,,, to na razie Dobrej Nocki ,,,,, 😀 >3

    • @ xylotet 🙂 , Ty nie pękaj ze śmiechu ani czego innego 🙂 , tak będzie NAJLEPIEJ 😀

      Z Dedykacją dla Ciebie 🙂

      ❤ 🙂 ❤

  16. @Natalia 😉 „Pobozne zyczenia moze i maja wielka moc ale… niech nie zastepuja na realnosci spojrzenia i zdrowego rozsadku…….. „,,, i to jest to co TO co we WNĘRZU OBSERWATORÓW jest Najsilniejsze ,,,, Ego intelektualnie chciało by mieć
    Czysto ,,,, ale w GŁĘBI nie jest tak CZYSTO ,,,, dlatego tak Wygląda Zewnętrzność
    , bez względu na to jakim intelektualnym deklaracjom ulega Ego ,,,, wszyscy
    płyniemy w jednej łódce ,,,,, czyli dzielimy rzeczywistość taką jaka nasza PODŚWIADOMOŚĆ ,,,, ega różnią się chyba po to abyśmy się nie zanudzili ,,,, i na koniec 😉 ,,,,,,,
    pamiętaj że we więzieniach Wszyscy siedzą za Niewinność ,,,, tym razem Dobranoc
    😀

  17. „W dniu 17 maja otworzy się Portal Plejadian. Będzie to bardzo ważny milowy krok w postępie sił Światła w kierunku ostatecznego planetarnego wyzwolenia”. Kolejna illuminacka wrzuta. Medytacja o 17:11 – nie jest to żaden szczególny czas, patrząc z ziemskiego punktu widzenia, a nawet bardzo niedobry czas. Zastanawiam się, kto ustala takie daty i godziny, i czemu ostatecznie ma to służyć…

    • Oooooo, 😀 to jednak ta Twoja astrologia jest w jakimś sensie przydatna 😀 😛
      A już chciałam się nabrać 😛 😀 , czy zabrać 😛 😛 na te Plejady…….. 🙂 😀

      • Moze zanim sie zacznie odlatywac na plejady lub w inne miejsca kosmosu albo tez duchowego bladzenia w niebytach, dobrze jest osadzic sie porzadne i ugruntowac na Ziemi 🙂

        Zagladam tu z rana i co widze? Ledwo slonce wstalo nad planeta Ziemia, co poniektorzy sa juz jestescie wszedzie tylko nie tam, gdzie sa.

        Budda, Plejady…

        Blagam, zejdzcie na Ziemie 🙂

        A tu kwiaty, drzewa… W tym watku mielismy skupiac sie na sprawach mieszkaniowego tu i teraz, jak zbudowac swoje piekne siedlisko 🙂

      • Natalia 🙂 , a dziwisz się???? 😀 Zostaliśmy tu wczoraj ‘natchnieni’ 😛 🙂 chociażby takim zdaniem:
        „większość wierzy i widzi
        to co myśli ,,,, czyli widzi świat takim jakim chce go widzieć ,,, a nie takim jakim JEST,,, :-D”
        To w takim razie jak ma się porozumiewać jeden z drugim, skoro każdy co innego widzi, w co innego wierzy i w dodatku kreuje co mu się żywnie podoba…..
        Toż nic tylko na Plejady lecieć 🙂 😛 …… albo i Gdziebądź…. 😀 🙂

      • Plejady są na jednej linii ze Słońcem (portal) dopiero 21 maja, a nie 17 maja. Poza tym, gdyby ten, kto proponuje, rzeczywiście chciał pozyskać energię z Plejad – wzywałby do medytacji 21 i 22 maja na godzinę 4:40 (dla Wwy), kiedy to energia Słońca i Plejad wnika bezpośrednio w ziemskie biopole (a więc i w nas), a nie 17 maja (bardzo słaba pozycja Kiężyca [ludzie]), a do tego jeszcze o podejrzanej godzinie, kiedy to nie dość, że energii nie pozyskujemy, to jeszcze „para idzie w gwizdek”, zasilając na pewno nie nasz kocioł…

        Już od dość dawna studiuję podawane dziwne godziny globalnych medytacji. Na początku milczałem i zbieralem dane, ale teraz już widzę, że to wszystko układa się w jeden logiczny ciąg. Zresztą zdziwiłbym się, gdyby Illuminaci – mając tak potężne narzędzia wpływu – nie zechcieli przejąć energii Fali 2012 i wykorzystać dla siebie „wzniesieniowego naiwnego targetu”.

        A co do Plejadian, to przypominam, że to oni właśnie mieli strzec Ziemi, a sprzedali nas za miskę soczewicy, więc najmniej powinni mieć do powiedzenia we Wzniesieniu. Chyba, że sami chcą na tym ponownie skorzystać.

      • Natalia, każdy ma swoją waską działkę, na której się zna. Nie da się zaspokoić intelektualnych potrzeb wszystkich forumowiczow. 😉 Zawsze coś dla kogoś będzie nie w smak (lub nie w gust… estetyczny…) 😉 🙂

      • Dobrze Mariusz ze jestes przytomny.

        Powiem szczerze, ze bezkrytyczna wiara niektorych ludzi w to, co jest napisane i podawane jako przekaz od Swietlistych dobrze nam zyczacych mnie zadziwia i niepokoi.

        Nie gniewaj sie Dorotko ale znow sie do Ciebie „przyczepie” ale tylko dla Twojego dobra 🙂

        Kilka dni temu zastanawialas sie co zrobic z radioaktywnoscia i mialas nawet wlasne pomysly. Pozniej obejrzlas jakis filmik na you tube, w ktorym to ktos (nie wiadomo kto) twierdzi, ze radiaoktywnosc bedzie wykorzystana dla dobra naszego DNA.
        Wiec nastepnego dnia zarzucilas temat bo uwierzylas w to, co tam jest powiedziane.
        Moze tak jest ale..co jesli nie?

        Na temat niewiadomego pochodznia filmikow mam co nieco do powiedzenia..

        Czy naprawde niektrorzy nie widza, co na szczescie zauwazyl Mariusz, ze duza czesc tych roznych niby przekazow, w ktorym to wmawia sie nam, ze wszytko jest cudownie lub, ze ktos tam na wlasnie pomaga w czyms i juz nie mamy sie czyms martwic, ze cos tam niby zostalo za nas zrobione, to tylko USYPIANIE nas ?

        Dorotko i mam wrazenie od jakiegos czasu, ze dalas sie niezle zwiezc i uspic przez te nowa tworzona iluzje..

      • Tak, tak……….. najpierw zostałam uśpiona 😛 😀 , potem uwiedziona 😛 😀 ……. i na dodatek nie wiem komu to zawdzięczam 😛 😀 😛

      • Ja poki co, znikam poniewaz powiem szczerze, ze im dluzej tu przebywam, tym bardziej „odlatuje” gdzies, nie wiadomo gdzie a w kazdym badz razie nie tam, gdzie powinnam.

        Czuje sie coraz bardziej oderwana od rzeczywistosci, od ziemi i coraz bardziej…zagubiona.

        Podczas kiedy tu dyskutuje na „wzniosle” tematy, w moim mieszkaniu powieksza sie balagan a mnie coraz trudniej zajac sie tym, co mnie otacza, bo jak zejsc z takich duchowych „wyzyzn” na rzeczywistosc szafy, ktora trzeba posprzatac.

        A ten nieposprzatany balagan, ktory swietnie obrazuje ogolny balagan w moim MATERIALNYM zyciu, wplywa nagatywnie na moje samopoczucie i daje wlasnie poczucie ogolnego balaganu wszedzie.

        A pisze tez o tym w szerszym kontekscie bo pojawila mi sie wczoraj taka mysl: podczas kiedy tak dywaguje sie na wzniosle tematy i dywaguje i dywagije i dywaguje…. ten nasz caly ziemski balagan sie powieksza. A na pewno pozostaje nieposprzatany.

        Kurcze, nikt nie wezmie i nie uporzadkuje moje jszafy za mnie. Zadni plejadianie, kosmici ani nawet..pani Zosia, ktora najelabym do sprzatania. Bo nawet pani Zosi musialabym pokazywac gdzie polozyc jaka bluzke czy sukienke bo jesli jej nie pokaze, ona zrobi to po swojemu, co niekoniecznie bedzie mi odpowiadac.

        Wiec pani Zosi nie najme, ale jak tylko troszke zejde z tych duzhowych niebytow, sama sie za sprzatanie tej szafy i innych rzeczy wezme. I od razu mi sie polepszy nastroj 🙂 Bo bede miala porzadek, lad i moja rzeczywistosc TU i TERAZ bedzie przyjemniejsza.

        Swieta racje ma Jakub kiedy przestrzega przed pulapkami nadmiernej duchowosci i odrywania sie od ziemi. A przyznam, ze i ja zaczynam odczuwac coraz wieksza irytacje, kiedy tu zagladam i widze od samego rana dryfowanie po ezoterycznych bytach i niebytach.

        Kochani, chociaz was bardzo lubie, to jednak bede rzadziej tu zagladac, bo mam takie wrazenie, ze takie „dryfowanie” zle na mnie dziala i coraz bardziej oddala mnie od prawdziwego zycia, ktore toczy sie dla nas tu i teraz na planecie Ziemia a nie gdzie indziej.

        Moze bede tu czesciej, jesli zejdziecie troche na ziemie 🙂

        Przyklad Jakuba az nadto pokazuje do czego prowadzi takie duchowe „bladzenie” ..

      • Natalia, pozdrowienia dla Ciebie i pani Zosi! Po sprzątaniu zaproś ją na forum – będzie jeszcze weselej, zawsze to jakaś nowa energia… 🙂 😀

        Hasło bojowe na dziś: „Proletariusze wszystkich planet, stan waszej szafy – stanem waszego ducha”! 😛

      • Nieposprzatana szafa jest takze pewna alegoria 🙂 Nie tylko mojego materialnego zycia, ktore jest nieuporzadkowane.

        Odnosi sie takze do naszej materialnej Ziemi 🙂

    • Zaprawdę żaden to portal nie jest 😛
      ALE…
      ostatnio tak się porobiło, że każda intencja dla ogólnego pożytku, nawet ze zmanipulowanymi szczegółami, I TAK przyczynia się dla tego ogólnego pożytku 😀 😀 😀 wychodzi mi że od 4-5 lutego, gdy otworzyła się wewnętrzna przestrzeń serca, a przy okazji 8.wymiar 🙂 Więc spokojnie można zrobić i tę medytację w najbardziej nawet absurdalnej porze, teraz lepsza taka medytacja niż żadna 😀 To fascynujące, okazuje się, że teraz już wszystkie pozytywne intencje działają na korzyść wzniesienia i nowej Gai… 🙂 🙂 🙂 …i odwrotnie, na niezbyt czystych, zwłaszcza przekrętach emocjonalnych, można się solidnie przejechać i nawet wypaść z tej gry na sporo lat…no powiedzmy ze dwie setki, he he… 😛 bo niedługo będziemy żyli tak długo, że zrobi się jeszcze większa kolejka, takie mam dane 😉

      No więc wyszło na Twoje, Marius(zu), są grupowe medytacje, i też będą działać, tralala! czyż to nie piękne? 😀 😀 😀

      Mareczku, wpadłeś na chwilę tylko po to, żeby sobie znów pomarudzić???…no wiesz… 😛 trochę się wstydzę za Ciebie… 😉 ale mi przejdzie 😀 ;* :******************

      Dorotko, piątkowe buziaczki :********************************* 😀 🙂 😀 …i co z tym orzechem uradziliście, hę?… 😉 😀 😛 ❤ ❤ ❤ :*******

      I pozdrowionka dla wszystkich miejscowych i przybyłych 😀 😛 😀 🙂 🙂 🙂 ❤ ❤ ❤ 😀 🙂

      • Wikunia 🙂 , no widzisz….. wieje, leje i jak tu pod orzechem biesiadować???? 😦 😛 😀 ……. nawet dobrze ulistnionym 😛 😀 🙂 ❤ :* :* :* :* :* 😀

      • Aha, jeszcze dobre nowiny na temat Nowych Mężczyzn i innych takich 😉 w ciągu ostatnich dwóch tygodni, kiedy mieliśmy wprost zawrotne przyspieszenie (bo to była baaaardzo alternatywna linia wszechświata, całkiem nie nasza, ale wyjątkowo przydatna do szybkiego odwalenia pewnej roboty, no naprawdę Źródło jest niewiarygodnie sprytne! 😛 po prostu przełącza sobie guziczki w tej wielkiej cyfro-grze, bo Gaja to teraz jego ulubiona, przez jakiś ‚czas’… 😉 ), została oczyszczona prawie cała reszta starych poatlantydzkich programów, więc kto teraz CHCE być nowym mężczyzną (kobietą też, tyle że tu sprzątania było o wiele mniej), ma drzwi do tych przyjemności otwarte… 🙂 😉 Panie i panowie, voila! 😀 😀 😀

      • Dorotko, to leci woda z błogosławieństwem miłości 😀 😛 😀 poza tym od czego piękne tęczowe parasolki?… ❤ 😀 ❤ :*********************** fajnie jest, jakby co zaprosimy się do kotłowni, hłe hłe… 😛 😀 :* :* :*

      • A może w tej kotłowni jest bałagan i nie znajdzie się dla nas miejsce???? 😦 …. i co potem?????? 😛 😀
        Albo se same sprzątać będziemy 😦 😛 , albo fora ze dwora 😛 😛
        O, nie, nie…… ja czekam na zaproszenie 😀 z różami 🙂 ❤ , najlepiej z ogrodu 🙂 ❤
        Wazon już przygotowany i na stole stoi 🙂 😀

      • No i też dobry pomysł 🙂 😀 ❤ dla mnie żółto-pomarańczowe róże poproszę 😀 a jeszcze lepiej bratki ze stokrotkami i niezapominajkami oraz jakimś złocieniem pośrodku 🙂 😀 🙂 (zapisałeś bracie M.?… 😉 :* ❤ ) A lody mogę przynieść, podtrzymuję 🙂 no chyba że Ty wolisz, Dorotko, sama wybrać takie smaki, które lubisz najbardziej… 😛 😀 :**************** ❤ 😀 🙂

      • Wikunia 🙂 Ty wybieraj lody, a ja upiekę sernik wiedeński 🙂 😀
        W sam raz do Walczyka się nada 😀 🙂

      • Dorotka…znowu „dywagujesz” ? Znowu odpowiedz typu „bicie ezoterycznej ..piany” Jeszcze gdyby to byla…smietana 🙂 bylby z tego jakis pozytek 🙂 Mozna byloby zjesc cos dobrego a pozniej posiedziec z Toba pod kasztanem z bloga mina : :”oh, jak przyjemnie jest zyc na ziemi… 😉

        I czemu to ma sluzyc?

        I komu? 🙂

        Ta ezoteryczna piana oczywiscie…

        Czy nie tracisz swego czasu?

        Kochana, jak kiedys zamiast tego bedziesz chciala ubic pyszna, wiejska smietana i zjesc ja ze mna pod orzechem, chetnie sie do Ciebie dolacze 🙂

        Za ‚ezoteryczna” piane, dziekuje 🙂

      • Natalia 🙂 , ja mam dużo czasu, szafy mi się same nie bałaganią 😛 😀 to i sprzątać nie mam co…. 🙂 , ale rzeczywiście muszę już zmykać, bo ziemniaczki na obiadek potrzebuję 🙂
        To pa,pa tymczasem i buziaczki dla chętnych 😀 :* :* :* :* 🙂

      • Wika, oczywiście medytować można w każdy czas, ale – jak mawia Kohelet 😛 – jest czas poboru mocy i czas jej zasysu… 😀 Buziaki 🙂

        Co do Przestrzeni wolnej od manipulacji – tu (jak się domyślasz) jeszcze dłuuugo będziemy się słodko różnić… 🙂

    • Szafa jest wręcz archetypem. Archetypem bezpiecznego Łona i „powrotu do macierzy” czyli „powroru do Edenu”, czyli na pierwotną matrycę Ziemską 🙂

      Natalia, w czarnych czasach, gdy jeszcze na świecie Cię pewnie nie było, polska poetka Kora napisała w jednym ze swoich pięknych liryków:

      „Mam w domu szafę
      bardzo starą
      z podwójnym dnem
      z lustrami dwoma
      gdy zaczną strzelać za oknami
      będziemy w szafie żyć…
      Starczy nam ubrań
      na wszystkie pory
      Szalone bale
      Dzikie kolory…” 🙂 😀

      • Mariusz, znam 🙂 A Kore i Maanam lubie 🙂 A na swiecie juz bylam wtedy..

        Ciekawa analiza archetypu szafy 🙂

        Poki co, mam trudnosci w „wyjsciu” stad, jak widac 😉
        Coz, chyba musze przejsc stopniowy detoks 🙂

        Brzydka pogoda na zewnatrz nie sprzyja bo nie moge udac sie na ziemskie lono i sie uziemnic.

        Za te szafe dzis tez nie mam sil sie wziac. Jest wielka…eh…

        Od czego zaczac to uziemnianie i blogowy detoks? 🙂

      • Ja parę dni temu poprosiłem Matkę Marię o pomoc w wyrzuceniu mnie z tego forum, ale – jak widać – bogowie bywają złośliwi… 😉 🙂 😀 😛

      • Bo wiem, że mnie tu za dużo, że przeładowuję przestrzeń, poruszając czasami bardzo mocne struny, chłe-chłe… 😀
        I pewne treści podaję czasami o wiele za wcześnie. A to może rodzić złe skutki. Natura dawnego wojownika jest we mnie jeszcze wciąż żywa, a pewnych procesów nie da się niestety przyspieszyć… 😉 🙂
        Poza tym wiem, że blokuję wiele młodych, wrażliwych i nieśmiałych – a bardzo utalentowanych – Istot, które też bardzo chętnie zabrałyby tu głos, bo mają bardzo ważny przekaz do zapodania…

      • Mariusz, no co Ty? Nikomu nic nie blokujesz, za pewniam Cie. Jak ktos chce cos powiedziec to Twoja obecnosc na pewno mu nie przeszkodzi 🙂

        Ja tam lubie Twoja obecnosc 🙂

        Jedyny postulat jaki bym miala, to zebys wlasnie czesciej pisal o swoich roslinkach i na wszelkaie sposoby „uziemnial” ten blog bo tu naprawde mozna czasami odleciec gdzies nie wiadomo gdzie. Uwazam ze te dyskusje sa czasem (czesto) „przeduchowione” i brakuje tu „ciala”

      • Mariuszu, teraz kiedy zostałeś wyniesiony na piedestał i stałeś się Mariusem jest niemożliwe abyś nas zostawił 🙂
        Twoje wyważone wpisy tonują tutejsze wojownicze natury….. jako że sam piszesz, że masz wojowniczą naturę, tylko Ty możesz stawić czoła sobie podobnym 🙂
        Matka Maria, kimkolwiek Ona jest wie, co robi 😀 🙂

      • Poza tym, wiek ciala w naszym przypadku chyba ma najmniejsze znaczenie. Moze sie okazac, ze Ci mlodsi cialem od Ciebie, sa starsi duchowo. Albo np ktos starszy biologicznie od Ciebie moze tez byc od Ciebie mlodszy duchem.

        Nie wiem ile masz lat ale ile kolwiek bys nie mial, nie sadze, zeby dla kogos bylo to jakos wazne i rzutowalo na odbior Ciebie 🙂

        To jest troche takie myslenie dawnymi kategoriami… 🙂

        Ja mam wrazenie, ze wszyscy tu jestesmy w podobnym wieku 🙂

        Tez nie czuc za bardzo Twojej natury wojownika. Powiedzialabym wrecz nawet, ze dzialasz uspokajajoco, troche jak kot 🙂

        Dobrze, ze Matka Marya Cie nie wysluchala 🙂

      • A co do wojowniczych natur, to ja nie wiem co mnie od tych astrologicznych krzyzy napadlo… 😦

        Kobieta powinna byc cicha 😛 i pokorna jak baranek 😛 (prowadzony na rzez? 😛 )

        Ja nie jestem pokorna 🙂 Chociaz cicha nawet tak 🙂

  18. Natalia, jestem z Tobą i Cię doskonale rozumiem 😉 Cieszę się, że nie jesteś w stadzie baranków :). Chodź sam jestem trochę niepokorny to do pokory przywiązuje dużą uwagę. Moim zdaniem Ci co jej nie mają to prędzej czy później życie ich jej nauczy. Też jestem cichy…
    W całym tym rozwoju duchowym nie zapominajcie o rozwoju osobistym! 😉

    http://www.rozwojowiec.pl/2436/rdzen-rozwoju-osobistego/

    • 🙂 ❤

      Mowiac o byciu pokornym mialam na mysli taka zle rozumiana pokore w sensie, ze sie slucha nadmiernie innych, umniejsza sie siebie, nie wierzy sie w siebie, jest sie poslysznym.. Taki model kobiecosci panowal przez cale wieki.

      Ja jestem kobieta wolna, niepokorna, niezalezna i…"dzika" 😛 Ah, jak ja lubie siebie taka 😀 Mila tez jestem przy tym…

      Kurcze, mialam sobie isc… Ale uziemnilam sie troche gotujac zupe koperkowa 🙂 oraz lososia ze szparagami na parze 🙂

      Poza tym, dzis pada caly dzien, wiec siedze, czytam i czasem dla urozmaicenia tu zagladam. Ale jak sie zrobi cieplo, to… 😉

  19. No to super! 🙂 Tak 3maj! 🙂 Smacznego od dzikiego Mateusza 😉 Od zawsze ciągnie mnie do kontaktu ze zwierzętami i naturą 🙂 Ostatnio doświadczyłem czegoś niewiarygodnego. Jak byłem na rybach to w trzcinach siedział sobie młody ptaszek który w ogóle się mnie nie bał i dał mi się głaskać 🙂

  20. Jeszcze a propos tego opisu naszej iluzyjnej ‘rzeczywistości’:

    ,, większość wierzy i widzi
    to co myśli ,,,, czyli widzi świat takim jakim chce go widzieć ,,, a nie takim jakim JEST,,, :-D”

    Widziałam niedawno w telewizji b. sympatyczny film o niedźwiedziach brunatnych, żyjących w Karpatach. Obecnie jest ich ok. 7 tysięcy, z czego 5 tysięcy żyje na terenie Rumunii.
    Zaciekawiło mnie, że w Starożytności te niedźwiedzie były głównie mięsożerne, a obecnie 90% ich pożywienia stanowi roślinność. Jedynie wiosną, gdy jeszcze leży śnieg one polują na ryby, a nawet zdarza się, że zjedzą padlinę i pokazano niedźwiedzicę z 2-letnim młodym, który już mógłby jeść mięso, ale matka mu nie pozwoliła tego jeść…..
    To jest ciekawe, bo to tak jakby zwierzęta żyjące w dzikiej naturze i nie mające kontaktu z destrukcyjnym działaniem ‘większości ludzi’ dostosowywały się do Świata takiego jaki JEST 🙂

    • W którymś przekazie od Jezusa Sanandy padło zdanie, że kiedy ludzie przestaną jadać mięso, to i zwierzęta przestaną zagryzać się wzajemnie.

      • No, właśnie! Ta niedźwiedzica sama zjadała tę padlinę, ale instynkt, czy Świadomość podpowiadała jej, żeby dziecku tego nie dawać…..

      • Nie wiadomo co niedzwiedzica miala na mysli. Moze wiedziala, ze w padlinie jest mnostwo bakterii, z ktorymi mlody organizm sobie nie poradzi 🙂 Poza tym, skoro niedzwiedzie przeszly na wegetarianizm 🙂 niedzwiedzica juz instynktownie wiedziala, ze to nie jest wlasciwy pokarm dla malego niedzwiadka 🙂

        Co sie tyczy… uwazam, ze ludzie nie powinni jest miesa i wierze rozniez w to, ze jesli przestana, to wplynie rowniez na swiat zwierzat.

        A na koniec, rzeczywiscie jest tak, ze postrzega sie swiat, tak jak chce sie postrzegac. Przyklad? Twoja interpretacja zachowania niedzwiedzicy 😉

      • Tak, czy siak….. niedźwiadek dostał sygnał od matki, że to jest be…
        A u ludzi mamusia jedzie z dwuletnim dzieckiem do marketu i tam kupuje paróweczki cielęce 😦 😦 i daje dziecku do jedzenia, bo to takie „dobre i pożywne” hłe, hłe………..
        A dziecko bez białka zwierzęcego przecież nie urośnie i mądre nie będzie……….jeszcze raz hłe 😦

    • No wlasnie. A czy jeszcze przy tym kiedys ktos sie zastanowil, ze te parowki z cieleciny to nic innego jak zabite inne dziecko? Dziecko cielece. I z jakim cierpieniem sie to wiaze tej krowiej matki i tego niewinnego nowonarodzonego cielaczka? Czy widzieliscie jiedys takiego malego cielaczka? Jakie to slodkie i bezbronne?

      Wciska sie nam od malego, ze mieso jest niby zdrowe, potrzebne arecz niezbedne. To sa wszystko klamstwa. Mam znajome rodziny ktore wychowaly dzieci bez grama miesa. Urosly normalnie, nie tylko swietnie sie rozwijaja ale wrecz sa zywsze i zdrowsze od miesozernych rowiesnikow.

      Nikt mi nie wmowi, ze zeby czlowiek mogl sie prawidlowo rozwijac i prawidlowo zyc, musi zabijac inne zywe istoty i KARMIC SIE ich CIERPIENIEM.

      Jest dokladnie odwrotnie. Jesli mamy byc zdrowi i szczesliwi, powinnismy KARMIC SIE ZYCIEM czyli roslinami 🙂

      Oczywiscie, wiem ze to moze byc trudne, zmienic swe nawyki. Ale mozna.
      Ja juz wyeliminowalam na powrot rozne miesne jadla (kiedys bylam wegetarianka) Jem jeszcze tylko owoce morza ale moze z czasem i z tego zrezygnuje.

      Powiem tylko, ze w latach kiedy bylam wegetarianka, CZAS SIE DLA MNIE ZATRZYMAL. Pozniej zaczelam jesc troche miesa i…od razu cialo sie zmienielo. Zaczelam tyc i znow czas zaczal plynac.

      • Od jakiegos czasu stalam sie uwrazliwiona na zwierzeta. Widze w nich wyraznie boskie, czujace i majace swoja madrosc stworzenia.

        Powszechnie uwaza sie tez swinie za glupie stworzenia. I zjada sie je masowo chodujac je czesto w brudnych kojcach stloczone jedna na drugiej.

        A ja wam mowie: widzialam jakis czas temu taki program o nowoczesnej, wzorcowej hodowli swin. Mialy nawet czysto i nie byly az tak bardzo stloczone.

        A jednak moja uwage przykula jedna z nich. Jakos tak sie stalo, ze operator pokazaja z bliska i zrobil ujecie na jej oczy… 😦

        I uwierzcie mi, ze doznalam wstrzasu poniewaz cos w nich wyraznie zobaczylam.

        Zobaczylam ogromny lęk i ogromne cierpienie. Naprawde. To co zobaczylam bylo straszne. Nie zobaczylam glupiego i nieczujacego stworzenia. Wrecz przeciwnie, dostrzeglam czujaca istote i naprawde ogromne cierpienie. Oczy byly jakby..ludzkie.

        Nie chce tu w nikim wzbudzac poczucia winy poniewaz wszyscy jestesmy wychowani w takiej a nie innej kulturze i nauczono nas jesc mieso.

        Pisze to po to aby obudzic nowa swiadomosc. Poniewaz jestem tego absolutnie pewna, czlowiek Nowej Ziemi nie powinien zabijac i zjadac zwierzat.

        Zwierzeta czuja, cierpia, maja swoja madrosc. Nie jestesmy ich panami. Maja takie same prawa do zycia jak ludzie.

        Mowimy o ciemnych, ktorzy nas zniewolili i zywia sie nasza energia.

        A jak sie dobrze przypatrzec… co my robimy ze zwierzetami? Czy nie to samo a nawet jeszcze gorzej?

        Chodujemy je w fabrykach miesa w takich warunkach, ze kazdego wrazliwego czlowieka przyprawiloby to o chorobe. Widzialm kiedyz jak takiego mlodego cielaczka podnosi sie i transportuje dzwigiem za pomoca metalowych szczypiec.

        Czy widzial ktos farmy kurczakow? Siedza w klatkach stloczone, chore bez pior…

        Czy widzial ktos jak traktuje sie w niektorcy krajach mlode kurczaczki? Po wylegu sa prowadzone na fabrycznych tasmach i podczas tego procederu wiele z nich spada i jest zmielone przez maszyne… 😦

        To jest po prostu horror, to co robi przemysl spozywczy.

        Ten smaczny stek czy kotlet schabowy, ktory otrzymujemy na talerzu jest okupiony nieprawdopodobnym wprost cierpieniem zwierzat i ludzkim barbarzynstwem.

        Celowo ludziom sie tego nie uswiadamia, nie pokazuje sie tego w telewizji.

        Gdyby to zostalo pokazane wyraznie, jestem pewna ze duza czesc ludzkosci natychmiast przestalaby jesc mieso,

        Przepraszam za tak szczery przekaz ale…poczulam, ze powinnam to napisac.

        Moze to ktos przeczyta z zewnatrz i moze kogos tym uswiadomie.

        Moze to w jakis sposob pomoze zwierzetom. I nam przy okazji rowniez.

    • No tak, tylko Umysł musi umrzeć. Kto to zrozumie, wygrał Życie. Kto tego nie zrozumie, przegra Życie. W Miłości i Świetle.

      • Umieranie w Miłości i Świetle?????

        Co to jest?????

        Chyba chodzi Ci o ego, jako sztuczny twór nie zasilany ze Źródła……
        🙂

        Ps ale kto ‘stworzył’ ego to zaprawdę tego nie wiem…….

    • „Ważne jest, aby zrozumieć, że wasza jedność z Boską Świadomością stanowi waszą Jedność z kompletnością – waszym dobrem. Może to przejawiać na zewnątrz jako zamknięcia tych rzeczy, z którymi już nie rezonujecie – ludźmi, stylem życia, lub działań. Wszystko, co nie rezonuje z waszą energią może przestać być częścią waszego życia, ponieważ nie reprezentuje kompletności dla was. Dlatego zachęcamy, aby nie próbować trzymać się wszystkiego, co jest skończone, bez względu na to, jak dobrze mogło to wam służyć w przeszłości. Wszystko przesuwa się w nowe miejsca energii i oświecenia, co z kolei będzie manifestować się na zewnątrz w nowych formach. Bądźcie przygotowani na zmiany, bo ewolucja zawsze będzie się objawiać zmianami.”

      Powyższy cytat pochodzi stąd:
      http://2012allabout.blogspot.com/2014/05/arkturianie-o-jednosci-miosci.html

      ❤ 🙂

  21. Qurka 😛 😀 😛 ………… to JAK TO JEST ?????? 😀

    Xylotet twierdzi że, ‘Świadomość kreuje materię’

    Q. twierdzi że ‘Umysł musi umrzeć’

    Natalia pisze, że ‘Blagam, zejdzcie na Ziemie’

    LUDZIE!!!!!!
    A o JEDNOŚCI ŚWIADOMOŚCI, UMYSŁU I MATERII nie pomyśleliście??????
    I o tym, że JAK MATERIA MA SIĘ DOBRZE 🙂 TO I UMYSŁ MA SIĘ DOBRZE 🙂 I CAŁA SZEROKO POJĘTA ŚWIADOMOŚĆ TEŻ MA SIĘ DOBRZE 🙂 !!!!!!!!!

    Tak, xylotet 🙂 UWAŻAM, ŻE MATERIA MA WPŁYW NA ŚWIADOMOŚĆ 😀 😀 😀

    JAK NA GÓRZE, TAK NA DOLE I JAK NA DOLE, TAK NA GÓRZE!!!!!!
    🙂 ❤ <D

    • Jestem jak najbardziej za jednoscia swiadomosci, ducha i materii.
      Ale w tym blogu 90% rozmow oscyluje wokol duchowosci w ktorej o materii sie zapomina. I w tym jest problem. To tworzy brak rownowagi w osobie i w jej zyciu.
      Prowadzi na manowce chorej, wrecz toksycznej „duchowosci”, ktora moze wrecz doprowadzic do samozniszczenia (swiadczyl o tym Jakub)

      Wyrazone tu wczoraj przekonanie, cyt” musisz umrzec ty” jest tego az nazbyt czytelna ilustracja.

      Powiem szczerze i dosadnie: od takiej „duchowosci” zbiera mi sie po prostu na wymioty i jedyne na co mam ochote, to calkowicie sie od niej odciac jak rozwniez od wszystkiego, co mi sie z nia kojarzy.

      Niektorzy tak bardzo oderwali sie od rzeczywistosci, ze ma sie wrazenie, ze zyja tylko sfera ducha, tworzac przy tym wlasne „duchowosci”, calkowicie oderwane od prawdziwego zycia.

      I ja rozniez, dolaczam sie do Jakuba i przestrzegam przed takim zatraceniem sie w sferze ducha, co naprawde do niczego dobrego nie prowadzi.

      Dlatego, ja dzis juz zegnam sie z wami a poniewaz pogoda zaczyna sie poprawiac, ide na powietrze, do Ziemi, do prawdziwego zycia.

      Zycze wam wszystkiego dobrego!

      Ps. Mateuszu, jesli jednak nie napisze, nie gniewaj sie ale czuje wrecz alarmujaca koniecznosc oderwania sie od wszystkiego, co wiaze sie z duchowoscia. Moze odezwe sie za jakis czas. Trzymaj sie dzielnie! ❤

      • Teraz właśnie jest czas, aby pokazać Wam na czym polega iluzja Światła i Miłości, aby odgraniczyć środowiska ezoteryczne, new-age od prawdziwego rozwoju duchowego, czyli poznania siebie i świata otaczającego.

        W Miłości i Świetle

      • Chcialam tylko dodac, zeby bylo to dobrze zrozumiane: lubie was bardzo i nawet sie do was jakos „wirtualnie” przywiazalam 🙂 Ale nie moge dalej dla wlasnego dobra uczestniczyc codziennie w dyskusjach, ktore ja odczuwam (subiektywnie – to moja prawda) jako zbyt oderwane od Zycia i od Ziemi.

        Q, bardzo nie lubie kiedy ktos mi mowi jak jest i probuje mnie pouczac. Rozumiem, ze masz swoje przekonania na to co jest prawda, co prawdziwym zyciem ale sa Twoje przekonania.
        Nie rozumiem dlaczego sadzisz, ze wiesz lepiej ode mnie, ze Twoja prawda jest bardziej..prawdziwa 😉 od mojej. Zyciowe lekcje z roznymi „mistrzami” i „wiedzacymi lepiej” juz przerobilam i ich efektem jest miedzy innymi, to co wlasnie pisze.

        Gdybym miala Ci odpowiedziec w podobnym duchu, powiedzialabym, ze Twoje przedstawione tu przekonania wydaja mi sie wrecz toksyczne i niebezpieczne.

        Dodam, ze nie jestem duchowa nowicjuszka i swoje doswiadczenia mam. Takze z takimi, jak Twoje przekonaniami.

        I nie dodawaj na koncu pozdrowien typu: w Milosci i Swietle” bo w twierdzeniu, ze „musisz umrzec Ty” nie ma ani milosci ani swiatla..Przynajmniej ja w tym nic swietlistego ani milujacego nie dostrzegam.

        Zycze Ci rowoniez, zebys odnalazla to, co najlepsze. Byc moze dla Ciebie sa to prawdy, ktore tu wyrazilas ale..powtarzam, sa one (lub nie – to sie okaze) dobre dla Ciebie.

      • Moja Droga ukochana Siostro,

        Jeżeli nie jesteś w stanie mnie rozpoznać, to znaczy, że nie znasz Siebie.
        I dodam jeszcze jedno: ‚Nauczyciele’ ze środowisk ezoterycznych itp.,nigdy nie nazywają rzeczy po imieniu, gdyż zależy im na własnym komforcie..

        Ja Jestem Miłością, proszę rozpoznajcie to..

      • errata

        „teraz właśnie jest czas, aby pokazać Wam na czym polega iluzja Światła i Miłości, aby odgraniczyć środowiska ezoteryczne, new-age od prawdziwego rozwoju duchowego, czyli poznania siebie i świata otaczającego”

        Aha, no chyba, ze tak, to OK 🙂 Bo rzeczywiscie niektore „wymysly” roznych ezoteryk i new agu przyprawiaja o palpitacje serca.

        Jednak mam nadzieje, ze prawdziwa duchowosc odbiega od pozostalych, przedstawionych tu przez Ciebie przekonan, szczegolnie to, wobec ktorego mam ochote krzyczec „litosci” 😉 i uciekac gdzie pieprz rosnie! Czyli..na ziemie, do zycia…

      • To bylam ja. Przez przypadek wkleil mi sie nik z innego miejsca.

        Q, wierze w Twoje dobre intencje ale wydaje mi sie, ze moze dobrze by bylo dla Ciebie, zebys zrobila przeglad niektorych ze swoich przekonan.

        Czasem jest tak, ze nieswiadomie utrzymujemy pewne przekonania, nie zawsze zgodne z prawdziwa duchowoscia.Kupilismy je wlasnie z falszywie rozumianego rozwoju duchowego, zapozyczylismy od innych, ktorzy wlasnie niby „wiedzieli lepiej” lub tez w jakis sposob chcieli zeby nas zapedzic na manowce duchowosci.

        Tak jak powiedzialas(es): teraz jest czas oddzielania ziarna od plew, odzielania prawdziwej od falszywej duchowosci.

        Co sie tyczy, uwazam, ze duchowosc oderwana od ciala i materii prowadzi nas w slepy zaulek. Ale to jest moje zdanie. Rozumiem, ze nie kazdy tak to widzi.

        Odczulam jednak potrzebe podzielenia sie z wami moimi odczuciami, w sumie tez dla wasm byscie to przemysleli, no a przy okazji zrobilam to z wlasciwa sobie(jak to zauwazyl kolega Marius 🙂 ) „mlodziencza” zywiolowoscia i szczeroscia.

        Jakem Indygo 😛

        Amen 🙂

    • Moja Droga..

      Sama musisz odnaleźć odpowiedź na to pytanie. Sam umysł nie da Ci opowiedzi na nie. Dopóki zyjemy z poziomu Umysłu, nie istniejemy. Istnieje tylko cierpienie i wyobrażenie o Życiu.

      W nieskończonej Miłości..

      • Tutaj dodam jeszcze tylko:

        Jeśli ukochasz Prawdę ponad wszystko, wtedy odnajdziesz odpowiedzi na wszystkie pytania.

      • Kocham Prawde nade wszystko 🙂 I wlasnie SAMA znalazlam takie a nie inne odpowiedzi na niektore pytania/zagadnienia, ktorymi wlasnie sie tu z wami podzielilam 🙂

        No a teraz ide pospacerowac na CIELESNEJ Gai, poobserzuje CIELESNE zwierzeta i ptaki, powacham ZMATERIALIZOWANE kwiaty, zjem MATERIALNE jedzenie (bez ktorego bym umarla) i zrobie sobie kapiel w FIZYCZNEJ WODZIE, z REALNYMI ZAPACHAMI I PIANA, ktore dobrze wplyna na moje CIALO i poporzez nie, na moj takze BOSKI UMYSL, co niewatpliwie wplynie dobrze na moja SWIADOMOSC

        Amen 🙂

  22. Idę z bogiem na spotkanie
    spuszczę mu werbalne lanie
    potem zdejmę z nogi kulę
    czule do niego przytulę
    powiem – wszystko będzie pięknie
    serce nasze wspólne zmięknie
    co dnia będę już w podzięce
    go pozdrawiał w mej łazience
    gdyż się widzę z moim panem
    w tafli szkła zaraz nad kranem

  23. gdy się urodziłeś, wyrwali ci skrzydła
    użyli ich do produkcji mydła
    a teraz wbrew wszystkim boskim obyczajom
    każdemu tym mydłem oczy zakrapiają
    robią to niestrudzeni sami zakropieni
    by się z boskością własną nie ożenić

  24. „fałszywa duchowość” – to przeciez tutaj nie wystepuje, żadne z dyskutujących tu osob nie jest bardziej lub mniej fałszywie lub prawdziwie uduchowiona, wszyscy jestescie kochani uduchowieni a to czy wierzycie w gaję (to troche pyszne sadzic ze ta drobinka ziemia jest bardziej wazna niz cokolwiek) czy w energie, swiatło, zródło, jednię, TO NAPRAWDE NIE MA ZNACZENIA !!!! kochani przyswieca wam ten sam cel, jestescie z tej samej druzyny a KAZDY kto bedzie chciał przekonać drugiego do swego błądzić zaczyna. to WSPANIAŁE ze jestescie różńi, to wspaniałe ze nie wszystko się da ogarnąć w 100% i pracujmy nad sobą tylko! oczywiscie dzielmy się , rozmawiajmy ale PROSZĘ nie burzmy innym ich pracy bo jeżeli to ich praca była bardziej wartościowa niz nasza byłoby to no niefajne dla nas samych. ja bym się bał i nie byłbym na tyle pyszny by zakomunikować ze wiem lepiej niz……..
    nic nie wiem, czóję , ufam ,kocham , jestem i tego wam wszystkim życzę

    • Prot, czytaj uwaznie 🙂 Nikt tu nikomu nie psuje pracy. Wrecz przeciwnie. Tylko ja udoskonala. Nie twierdze tez, ze w tym miejscu uprawiana jest falszywa duchowosc. Zwracam tylko uwage na pewna nierownowage. 🙂

      Poza tym, tak jak kazdy tu glosi swoja prawde, tak i ja ja oglosilam 😉

      A co do pokory..hmm… za kazdym razem zwracasz tu kazdemu uwage (teraz mnie), wiec nie mow, ze bys tego nie zrobil 😉

    • „(to troche pyszne sadzic ze ta drobinka ziemia jest bardziej wazna niz cokolwiek)”

      Dlaczego ‘pyszne’?
      Co to jest ‘cokolwiek’?

      🙂

  25. moje zwracanie uwagi nigdy nie opiera sie na tym ze ja wiem lepiej, wytykam lub zwracam uwage na niedomowienia i niescisłości, ktokolwiek z was wie dokladnie w co ja wierzę? wiadomo mogliscie wyczytac calkiem łatwo jakiś zarys, ale nie wpajam swego, ciekawię sie dociekam, dopytuje, ze to czasem niewygodne, cóż ale nie jest tym samym co „ty się mylisz ja wiem lepiej” pytanie czym ziemia się wyróznia nie twierdzi ze sie nie wyroznia- jest pytaniem, wezwaniem do odpowiedzi, jesli ktos jest kompetentny by ją udzielic proszę bardzo. kto z was wie? i dlaczego mysli ze wie?
    a cokolwiek to wszystko, dlaczego planeta pobłądzonych , nieuduchowionych istot, ktorych ogolna charakterystyka nie powala niczym jest bardziej wartosciowa niz jakakolwiek rozwinieta cywilizacja w wielkiego wszechswiata?
    no dorotko, dawaj próbuj , moze mi powiesz ze oprócz przywar, wad ,zła są tutaj piękne wartosći, może się nawet tutaj lęgną, może ktoś to obserwuje i cieszy się z tego, pielegnuje to, ale po co, skoro obserwuje, ma swiadomosc to znaczy ze ma „to” juz w sobie wiec nie mamy tutaj nic nowego. co tutaj mamy, w moich rozwarzaniach ktore nie sa ani mniej błędne ani więcej niz wasze 🙂 jedyny sens ziemi – hartownia, doswiadczalnia, karalnia, urabialnia dusz , przejsciowe coś jakby poprawczak bardziej niz hotel , wiec czymze twoim zdaniem się wyrózniamy? co jest w nas warte zachowania czego juz przed nami nie było?

  26. skoro tutaj jestesmy dalismy gdzies indziej dupy, albo jestesmy tacy niesasmowici ze mamy pchnąc to bydło naprzód, ale wtedy bysmy tutaj nie rozmawiali po co tutaj jestesmy, PYSZNYM jest kazdy kto sądzi ze jako cząstka ogarnie swą całość bo po prostu cząstka nie pomiesci całośći, może da się przestac być cząstką? ale czy da się to tutaj na ziemi? jesli to urabialnia watpię, zawsze nam ucieknie z pomiędzypalców w ostatniej chwili o ile w ogole sie do tego zblizymy. ale szukac warto 🙂 …przestac 🙂

  27. a szkoda również ze postrzegacie moje wpisy tak negatywnie, nie jestem typem słodkopierdzącym slącym usmieszki całuski ect całymi dniami, to nie moja rola, moja rola to jak rola z pola, orę wasze muzgów kory by nie zbrakło wam pokory 🙂 taka rola moja własnie poki ogień mój nie zgaśnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s