Słowiańska Agma (Mantra) Pomyślności i Dobrobytu

Reklamy

96 comments on “Słowiańska Agma (Mantra) Pomyślności i Dobrobytu

  1. Z kraju w którym jestem nie mogę obejrzeć tego filmu ,,,, ale czy wszystko musi być aż tak smutne ?,,, tak czy siak świat zawsze Ociekał Krwią ,,, to Tylko internet Trochę obnażył Jego Prawdziwe Oblicze ,,,,,,,,, 😉

  2. @Dorota 😀 ,,,, czy to czasami nie jest pani Joanna Rawik 😉 ,,,, moja Babcia która nawet astral ma już za sobą ,,,, była jej fanką ,,,, choć nawet wtedy funcubów jeszcze nie było ,,,, ale ja to pamiętam 😀 to miło że pamięć trak szybko nie umiera ,,, jak ciało ,,, 😉 ,,, to dobry znak ,,,, 😀 ,,, mówiący że duchowość przeżywa materialność ,,,, i potrafi jeszcze długo egzystować ,,, po tym jak materialne szczątki się rozpadną ,,, 😀 ❤

    • @xylotet 😀 ….. przecież stale powtarzam, że Ziemia ma wszystkie Zapisy…… Astrale się łączą z tym całym wielopoziomowym Wieżowcem i na nas,,,,,,, jeszcze ciągle Żywych, spoczywa skonsumowanie tego co pozostało… 😀 ❤
      Ps. pytałeś czy ten ktoś o nicku „salama” jest panią Joanna Rawik???….ale ja nie wiem…… 😉

  3. @Dorota ,,, 😀 ,,, pytałem o Wykonawcę Utworu ,,, i pisałem (w tym czasie),,, ale doszedłem do wniosku że to jest rzeczywiście Pani Joanna ,,, a nie jakiś sprytny naśladowca ,,, punktujący ja yotubie ,,,, wydaje mi się (bez obrazy) że pani (panna) salama pewnie by tak nie zaśpiewała ,,,, jeśli się mylę ,, proszę o sprostowanie ,,, jeśli kogoś dotknąłem moim postem ,,, to z góry Przepraszam ,,, 😀 ❤

    • @xylotet,,,,, no, cóż 😀 ….. na fragmentach w 15 min. załapałam jedynie, że przeintelektualizowany ojciec zrobił z dzieci nieszczęśliwe dziwolągi……Ale Morału z tej bajki nie udało mi się wyciągnąć….., może jestem nieco niedointelektualizowana i może chwała bogu albo komukolwiekbądziowi za To …… 😀 😉 🙂 ❤

    • Looks great! And I just saw those towels at anthro and had to talk myself out of them because I really honestly do#3;&9nt need them but I really honestly wanted them. Gorge.

  4. @ Dorota ,,, 😦 ,,,, ja wiem że wielu bliźnich wychowało się na reklamach ,,,, i klipach video ,,, ten film trzeba Obejrzeć od Początku do Końca 🙂 ,,,, to nie jest klip ,,, co do dzieci to jednak nie są dziwolągi ,,, to wychodzi na końcu filmu ,,, ten film to NIE KLIP jest,,, trzeba ogarnąć go w Całości ,,,, tak jak dzieła Kanta np. a nawet zagadnienia z elektryki 😀 ,,,, nie wystarczy tylko przeczytać wstęp do książek ,,, trzeba je przeczytać Wnikliwie i z Uwagą ,,,, aby Zrozumieć ,,,, lenistwo jest dziś jedną z największych zmór
    ludzkości ,,,, ale system to promuje 😦 ,,,, dlatego dziś nie rodzą się kompozytorzy w Klasie Mozarta czy Bethovena ,,, fizycy z półki Heisengerga ,,, Bohra ,,,, czy Pauliego
    nawet poeci i pisarze nie wspomniawszy nawet o filozofach ,,,, nie dorównują już w żadnym calu swoim antenatom ,,,,, 😦 ❤

  5. @xylotet …. ja wiem, że są jeszcze ludzie b. pracowici, ale Ewolucja wymaga Rozwoju, a nie cofania się do przeszłych Zdolności….. Dzisiaj bardzo dynamicznie rozwija się informatyka, robotyka i elektronika, które zawładnęły człowiekiem i go zdominowały 😦
    Problem nie tkwi w sposobie uczenia, tylko w tym dokąd to nauczanie zmierza…. Już od dawien dawna nie jest postrzegana Całość, a jedynie Jej fragmenty….. niestety… 😦

    Co do filmu to może tak na szybko podaj ten Morał 😀 ….. możesz potraktować go jako prezent walentynkowy dla dziewczyn….. 😀 ❤

  6. @Dorota ,,, 😀 ,,,, Morał brzmi ,,,, jak wyjść z Systemu ,,, nie Wychodząc z Siebie ,,, zawsze lubiłem Dziewczyny 🙂 ,,,, często były skłonne do anty systemowych działań ,,,,, Nawet ,,,, nie zdając sobie z tego Sprawy ,,,, 😀
    Ps … wiesz że tzw. św. Walenty ,,,, udzielał ślubów ,,, homoseksualistom ,,, dlatego przez cesarza który tego zabronił został skazany na ścięcie głowy ,,,, to była szybka śmierć i nie cierpiał długo ,,,, ale dziś z niego zrobiono patrona Nowej Cywilizacji ,,,, choć historia mówi że większość rezydentów Watykanu to byli Dewianci ,,,,, 😀 ❤

  7. @Dorota 😀 no i nadszedł ten dzień ,,,, i dzięki za przypomnienie ,,, jakby co ,,,, a teraz po oficjalnym zagajeniu ,,, 😉 ,,,, wszystkiego najlepszego w tym dniu wszystkim którzy JESZCZE kobietami się czują bo Są ,,,, a nawet tym którzy Tylko się Czują 😉 ,,,, Wszystkiego Najlepszego w Waszym Dniu 😀 ,,,,, natomiast tym najbardziej nowoczesnym wynalazkom ,,, co nic nie czują i nie widzą czym lub kim są ,,,, bo nie mogą się zdecydować w tym Powalającym Wyborze życzę wiele cierpliwości ,,, bo może doczekają się Własnego Dnia ,,,,, na razie ten dzień chyba jest też niezdecydowany czy chce być naraz ,,, poniedziałkiem i środą zarazem ,,,, czy Jednak jakimś nie zdefiniowanym dniem ,,, tak tygodnia jak i miesiąca 😉 ,,,,,,,, 😀 ❤

  8. @xylotet 😀
    A na dzisiaj ogłoszono święto Czterdziestu Męczenników……, które od jakiegoś czasu jest entuzjastycznie akceptowane przez mężczyzn 😉 …. 😀
    Owym cierpieniem chyba stało się nie Bycie kobietą lub Niewiedza ‘wynalazków’ o sobie samych…. 😀
    Tak czy i inaczej wielkie Dzięki za życzenia Wszystkiego Najlepszego dla Wszystkich, którzy/re czują się obdarowani/ne 😉 …… 😀 ❤

  9. @Dorota 😀 ,,, czterdziestu to chyba było rozbójników 😉 ,,,i pewnie jedna sierotka Marysia między nimi 😉 co do życzeń to już następna okazja ,,,. tuż tuż ,,, te jajeczne święta 😀 ,,,, dla tych co jajkami lubią się bawić ,,,, to pewnie miła okazja ,,, 😉 ,,,,, gdybym zapomniał o jajcarskich świętach ,,, to życzenia od razu składam Wszystkim 😀 ,,, jakby co 🙂 ,,, 😀 ❤

  10. @xylotet 😀 …. jajca, jaja, jajeczka 🙂 ….. zabawa z nimi to nie jest jakieś tam miłe hop-siup, bo z malowanych pisanek nic się nie urodzi 😦 …. 😉
    Czymś innym Są ŻYWE Jaja z Potencjałem na Przyszłość 🙂
    A podobno dzisiaj jest święto Peruna, więc Wszystkiego Najlepszego Wszystkim Perunom z Jajami 🙂 ……. jakby co 😉 😀 …… 🙂 ❤

  11. @Dorota ,,, 😀 ,,, z jajkami ,,, jak sama nazwa wskazuje !!!!! 😉 ,,,,, to trzeba się delikatnie obchodzić ,,,, szczególnie z tymi co jeszcze Żywe są 😉 I mają potencjał na Przyszłość 🙂 ,,,, święto Peruna 😀 ,,,, ? 😀 ,,,, a te kobitki co je (to święto ma się rozumieć ) świętowały ,,, żadnych jajeczek nie porozbijały ,,, 😀 ,,,, i chwała im za to 😀 ,,,,, czyli mądre Były i Wiedziały co Robią 😀 ,,,,, to tak jakby co ,,,,, 😀 ❤

  12. @xylotet 😀 ….. ten pytajnik po ‘święto Peruna’ to nie bardzo wiem co miałby znaczyć (???)….. o samym Perunowym święcie 26 marca dowiedziałam się z internetowych słowiańskich plotek …. ale Ty chyba masz lepsze, czyli twardsze 😉 dane …. no bo te mądre Kobiety itd…… jakby co 😉 😀

  13. @Dorota ,,, pytajniki,,,są,,,, i mają takie samo znaczenie jak to gdzie u kobiety zaczynają się nogi ,,,,,,, gdzieś poniżej pępka? ,,, albo lekko powyżej kostek? ,,; -) ,,,,, ale to samo w sobie nie jest tak wielkim problemem ,,, jak to TO ,,, co z tym Początkiem ,,,, albo jak kto woli z Końcem zrobić ,,, i jak Tego Używać 😉 ,,, TE co to wiedzą 😀 ,,,, zawsze są w stanie ,,,, Twardsze lub Miększe Rozsiania u swoich Partnerów Wywoływać ,,,, i to nawet z Pozytywnym skutkiem ,,,,, dla Obojga ,,, to pewnie są te Mądre Kobiety ,,, 😀 ,,,, jakby co ,,,, 😀 ❤

  14. Chciałabym się skontaktować z Aniołem z kosmosu Ptaahem. Czy istnieje taka możliwość? Czy dawał już dobroczynne komunikaty od Ashtara Sherana?

  15. Dobroczynne komunikaty???…tutaj są same dobroczynne komunikaty. 🙂🙂🙂
    …tylko że żaden nie uczynił dotąd … dobra…🙂🙂🙂
    Sigourney,a czego Ty chcesz od anioła z kosmosu?…
    Dobroczynnego komunikatu??? 🙂🙂🙂

    • Magda,te przekazy są ponadczasowe. Ale nie wystarczy sobie poczytać. Sednem jest skorzystanie w sposób praktyczny i w efekcie zaprzestanie czytania i szukania odpowiedzi na zewnątrz,zaprzestanie pomocy na zewnątrz.
      To Ty Jesteś Świadomością Wszechświata,która stwarza widzialną rzeczywistość używając do tego wygenerowanej w Twoim ciele Energii emocji.
      Wygenerowana (stworzona) Energia emocji wylewa się na matrycę rzeczywistości i powstaje widzialny Wszechświat.
      Jaką Energię z siebie generujesz,taki stwarzasz swój lokalny Wszechświat. Lokalne Wszechświaty wszystkich ludzi się zazębiają i powstaje Big Word,a że wszystko jest fraktalne,to Ty również Jesteś wielkim Wszechświatem zbudowanym z mniejszych i jeszcze mniejszych Wszechświatów,które jednocześnie są dużymi Wszechświatami dla jeszcze mniejszych. Wszystko zależy od punktu percepcji,a Ty zawsze Jesteś w centrum taka sobie normalna między mikro i makrokosmosem,a jednocześnie Jesteś wszystkim,bo Jesteś Wszechświatem…czyli Jednością.
      Proste,prawda?…tylko nie do ogarnięcia dla umysłu ego.

      • Zgadzam się z zaprzestaniem szukania na zewnątrz, ja juz jestem na tym etapie, czytanie i słuchanie traktuję jako rozrywke 🙂 ludzie oglądają TV, a ja czytam jeszcze czasami ciekawe rzeczy.

    • Świadomość wykorzystuje ciało jako narzędzia do tworzenia,ale też do postrzegania tego,co stworzyło. Emocje stwarzają,zmysły postrzegają. Nie ma ciała w tej rzeczywistości,to niema stwarzania i nie ma postrzegania. Jesteśmy specami od stwarzania w światach niefizycznych i wchodzimy do trudnej zagęszczonej materii,by nauczyć się tworzyć równie łatwo nawet wówczas,gdy rzucają nam kłody pod nogi.
      Świadomość na poziomie umysłu ego za sprawą programów i blokad jest pozbawiona wolnej woli.
      Czym jest wolna wola?
      To możliwość generowania niewyczerpalnej i czystej Energii,jakiej tylko zapragniemy. Po uwolnieniu programów i blokad mamy dostęp do niczym nieskrępowanego przepływu boskiej Energii i odtąd tworzymy świadomie.

      • Świadomość jest Istnieniem,które za pomocą intencji i pragnienia potrafi wytworzyć każdą emocję.
        E MOC JA,to energia,gdzie
        E-oznacza energię elektromagnetyczną
        MOC- oznacza natężenie tej energii
        JA -oznacza charakter tej energii,czyli wszystkie rodzaje emocji od depresji,zazdrości poprzez radość,miłość do ekstazy komórkowej włącznie.
        Świadomość daje impuls,ale na planie fizycznym to emocje robią całą fizykę.
        Emocje.to energia elektromagnetyczna,która wypływa na matrycę tworzenia i zostaje zamieniona w materię podobnie,jak para zamienia się w wodę.
        Od pragnienia i intencji Świadomości zależy w co zostanie zamieniona owa para,więc można powiedzieć,że to Świadomość stwarza,tylko że jest do tego potrzebna intencja i emocje,które transformują Energię Wszechświata z niefizycznej w fizyczną.

      • Czy energia według ciebie jest „wyczerpywalna”, dla nas ale chodzi mi dla naszych wehikulów czyli – Ciała? Czy jest niewyczerpywalna i możemy ją mieć dostępną/generwać cały czas, w nieskończoność?

  16. „Emocje.to energia elektromagnetyczna,która wypływa na matrycę tworzenia i zostaje zamieniona w materię podobnie,jak para zamienia się w wodę.” Ale czy stan zero – to nie brak emocji właśnie? jakichkolwiek. Ten stan z którego – tworzymy.

    • Stan ZERO jest celem w religiach wschodu. Te pomysły powstały wówczas,gdy o tworzeniu rzeczywistości nikt nie myślał w ten sposób,jak dziś.
      Możesz łatwo dostrzec,że buddyzm propaguje stan ZERO,ale mnisi od setek lat po jedzenie wychodzą żebrać na ulicę.Czy to jest dobra droga rozwoju? W stanie ZERO znaleźli uwolnienie z cierpienia,ale czy to jest cel naszego istnienia?
      Trzymają się z daleka od ekstazy,propagują reinkarnację,jako jedyną możliwą ścieżkę dla ludzkich dusz i nawet nie mają pojęcia,że istnieją wyższe stany świadomości,które wychodzą poza te ograniczenia.
      Każdy sam wybiera,czego chce doświadczyć,ale potrzebna jest wiedza i odwaga w drążeniu skały.

      • Ale generalnie zgadzam się z tym co piszesz, o mnichach żebrających, i stroniących od świadomego tworzenia rzeczywistości, od świadomej kreacji….Tak, byłam w Indiach, znam troche temat, ze słyszenia i przypadkowo że tak powiem, bo buddyzmem sie jako takim nie interesuje…Ale bardzo trafnie to ująleś. Gratuluje takiego super trzeźwego że to tak nazwę – spojrzenia, na temat. Znam wielu ludzi którzy ślepo wciąż podążają mentalnie za tymi wszystkimi filozofiami, za każdym razem mam odczucie że to jest właśnie już outdated.

    • Świadomość ma wiele poziomów i na każdym poziomie można wejść w stan zero i będą to różne stany zero. Inny jest stan zero,gdy wchodzisz do niego z lęku i do lęku wracasz,a inny jest stan zero,gdy robisz sobie przerwę w radości,bo ze śmiechu boli Cię brzuch,a jeszcze inny będzie,gdy jesteśmy w przejściowym stanie świadomości po śmierci. Piszą o nim Hathorowie w „piątej perspektywie” …ale zawsze to będzie jakiś restart i czas na podjęcie nowych wyborów.
      Pisałem wcześniej o buddystach i poziomie zero na poziomie świadomości umysłu ego. Umysł ego jest przypisany wyłącznie do ciała i nie ma nic wspólnego z naszą czystą świadomością. Umysł ego jest zalogowany w gadzim móżdżku i ma wbudowany w swym fundamencie strach. Łatwo jest zauważyć,że gady wyjątkowo często walczą między sobą,a przytulania wśród nich nie uświadczysz. Walka zawsze powodowana jest strachem. Nawet najsilniejsze korporacyjne osobniki go mają. Tak więc nasz umysł ego jest gadzią instytucją,która kieruje się strachem. Jeśli mamy w sobie strach,to jest oczywiste,że wyparł on miłość. I znowu łatwo jest dostrzec,że ludzie są w stanie z byle powodu w jednej sekundzie rozgrzać się do czerwoności i popaść we wściekłość,ale wejść w stan wdzięczności lub Miłości jest nam zdecydowanie trudniej, a niektórzy ludzie nie wiedzą nawet,że takie uczucie istnieje. Być może czytali o tym albo gdzieś słyszeli,ale w sobie tego uczucia większość ludzi nie zauważa. I to znowu jest dowód,że w większej części kieruje nami nasza gadzia strachliwa część,czyli ego.
      Miłość,to boska Energia,która zasila wszystko,co stworzyła,a ego,to strach,który do życia potrzebuje zewnętrznego pożywienia.
      Oj,bo odjechałem za daleko od tematu zero.
      Tak więc stan zero,to restart,ale żeby był całkowity,to trzeba by zapomnieć,co było przed restartem. I zapominamy…Byliśmy w stanie harmonijnej Miłości i po restarcie weszliśmy w gadzią instytucję strachu. Teraz szykujemy się na kolejny restart.

  17. Energia nam się kończy,gdy ma niskie wibracje,czyli złość,zazdrość,smutek itp.
    Wówczas przechwytują ją pasożyty,a my siedzimy wyczerpani i nic nam się nie chce.
    Niewyczerpalna jest czysta i wysoko wibracyjna energia,bo w momencie przepływu zasila również nas i może nas wiecznie odmładzać. Wysoko wibracyjna energia wypala oczy pasożytom,więc robią wszystko,żebyśmy obniżyli jej wibracje w trakcie przepływu,a że energia płynie cały czas,to każdy moment z sekundy na sekundę jest ważny.

    • No tak…mam właśnie podobne odczucia ostanio n/t energi. Czym to wszystko wogóle jest, dlaczego dajemy się tak łatwo „wyczerpywać” że tak powiem. I tu też zgadzam się z tym co piszesz. Niskie wibracje to karmienie pasożytów, czy bytów jak to inaczej zwą. Każdy moment jest ważny, dokładnie.

      • Dajemy się łatwo wyczerpywać,bo nie wiemy,kim jesteśmy,ale nikt nie wyrywa nam tej energii na siłę. My sami na to pozwalamy z nieświadomości.Wyprodukowana negatywna energia musi gdzieś zostać spożytkowana,więc pasożyty są jak odkurzacze i powinniśmy być im wdzięczni za sprzątanie naszego syfu,hahaha.
        Energia negatywnych emocji nie może nas zasilać,bo łatwo skasowalibyśmy ten świat albo zamienili go w prawdziwe piekło. Jesteśmy dziećmi Miłości i w tym Wszechświecie tylko Miłość jest promowana.
        Cały problem jest w tym,że nie zadajemy sobie pytań i nie szukamy odpowiedzi. Chodzimy jak zaprogramowane roboty,nie mamy świadomości,że jesteśmy boskimi istotami,chociaż nawet religie nam mówią,że jesteśmy stworzeni na wzór i podobieństwo Stwórcy,ale ludzie dodają sobie zaraz,że więcej jest różnic,niż podobieństw,chociaż o różnicach w świętych księgach nie ma ani słowa.
        Jesteśmy,jak chodzące elektrownie atomowe,a jedziemy przez życie na rozruszniku.
        To jest indywidualna nauka.
        Jak nie wiesz kim jesteś,to chodzisz za jakimś guru,za buddystami,za Jezusem,za Kriszną,za Allahem…i oddajesz panom swoją energią,bo nie wiesz,że jesteś takim samym panem.
        W szkołach uczą nas,że nasze ciało zbudowane jest z mięśni,kości,komórek,ale w żadnej szkole nie ma ani słowa o emocjach,które mają większy wpływ na nasze życie,niż zdrowe,czy niezdrowe jedzenie. Nie ma mowy,czym jest Miłość. Jesteśmy programowani,że szczęście w życiu zależy od jakiegoś przypadku,a o wszystko trzeba walczyć. No i mamy walkę. Nawet teraz wśród tzw ludzi świadomych,przebudzonych mamy walkę z ciemnością, a to kolejna pułapka. Walka,to walka,a Miłość,to Miłość.
        I to, że nas nie uczą w szkole, czym jest Miłość,czym jest boskość, jest dobre,bo przecież wszyscy wiedzą,że jedzenie w Mac Donaldzie jest niezdrowe,a ilu tam jest klientów.
        Świadomość człowieka ma wiele poziomów i ciągle wzrasta. Czasami zatrzymuje się na pewnym etapie,chodzi do Mac Donalda,ale generalnie pnie się w górę.
        Jest to jednak indywidualne dla każdego na tej planecie i jeśli ktokolwiek czuje,że już nastał dla niego czas i chce na sobie doświadczyć,kim jest boska istota i czym jest boskie stwarzanie,to nigdy nie było to łatwiejsze,niż teraz,a uczenie tego w szkole byłoby kolejnym przymusem.
        Z przymusu nie można nauczyć się boskości.

      • Źle napisałem na końcu,bo to nie jest nauka,to bardziej przypominanie sobie swego jestestwa,stawanie się na powrót sobą. Boskością stajemy się za pomocą pragnienia.
        Ludzie mówią,że są sobą,ale nie wiedzą,że to bycie sobą mogą pomnożyć razy tysiąc.

    • Powtarzałem już tutaj wielokrotnie,że droga do boskości wiedzie przez odczuwanie wysokich wibracji w swoim wnętrzu.
      Jesteśmy dziećmi Miłości stworzeni na wzór Miłości i tylko poprzez odczuwanie czystej Miłości w sobie możemy się z tą boskością połączyć.
      Miłość jest jak tęcza,zawiera w sobie takie pasma jak radość,wdzięczność,szczęście, uznanie, wolność. Sama możesz wybrać,które pasmo najłatwiej jest Ci w sobie uruchomić.
      Samo to,że jesteś w miejscu,w którym jesteś, może Ci dać radość i posłużyć jako trampolina w podróży do wyższych wibracji.
      Świadomość niedostatku,biedy,cierpienia jest obciążeniem, blokadą,która nie pozwala Ci odczuwać Miłości.Możesz te ciężary puścić. Z poziomu wyższej świadomości to cierpienie,które teraz odczuwasz jest postrzegane jako nauczyciel. Uczy Cię to,czym Miłość nie jest i sprowadza z powrotem na tory Miłości. Możesz więc już być wdzięczna,że odebrałaś prawidłowo ten przekaz szukając Miłości, a nie zaczęłaś np topić smutków w alkoholu lub nie rzuciłaś się pod pociąg.
      Jesteś wielowymiarowym Wszechświatem,który stworzył Twoje ciało wyposażone w narzędzia do stwarzania rzeczywistości i naszpikowane czujnikami do odbioru tego,co stworzyły narzędzia. Na podstawie oglądu stworzonej rzeczywistości,którą jesteś, za pomocą czujników,którymi jesteś, możesz skorygować stwarzaną energię,którą jesteś i tym samym zmienić przyszłość Wszechświata,którym jesteś.
      Jesteś wieczna i nic Tobie nie zagraża,więc odpuść sobie wszystkie ciężary i już możesz się zrelaksować. Relaks,to pierwszy stopień do Miłości 🙂

      • Ja teraz to wiem Miłoszu 🙂 Podobno wszystko było po coś, przyjmuję to. Wiem że inaczej nie osiągnełabym stanu świadmomści i wiedzy którą posiadam teraz. Mnie już nic poza Miłością i świadomościa nie interesuje anyway…Tak, nie zatonęłam nigdy w ciemności uzależnień, alkoholu itp, instynkt czy „wyższe ja” czy jakkolwiek nazwiemy podpowiadał żeby trzymac się od tego z daleka. I że na końcu tunelu jest światło. Pięknie piszesz niemniej. na mojej fali 🙂

      • Madziu podobno,to Kopernik była kobietą i podobno ja jestem agentem ciemnych 🙂
        Jeśli nie czujesz czegoś,że to jest w stu procentach zgodne z Twoim wnętrzem,to sprawdzaj te rzeczy tak długo,dopóki się nie przekonasz. Zobacz ilu ludzi polega na opiniach autorytetów i jakie mają dziś przekonania i kierunki zainteresowań. Ludzie myślą,że są wolni,ale nie widzą,że nie są wolni nawet w swojej klatce.
        To nie jest tak,że tylko traumy lub bieda może nas naprowadzić na Miłość.
        Jest nieskończenie wiele dróg,ale faktem jest,że trudno jest zacząć się budzić,jeśli nic nam w życiu nie dolega. Moja ścieżka jak dotąd miała kilka zwrotów akcji i jeden z nich był w momencie,gdy wydawało się,że mam wszystko i wówczas spojrzałem na swoje życie i na to,co mam,i na to jak wielkie szczęście powinienem czuć,bo przecież tak wielu mi zazdrości, a ja tu nic nie czuję,pustka dosłownie. Wściekłem się wtedy,a że już miałem nawyk pytania wielkiego brata o wszystko,więc zadałem google pytanie „gdzie do cholery jest to moje szczęście,które miało tu na mnie czekać???”hahaha. To był rok 2010.
        I może zorientowałbym się ze dwadzieścia lat wcześniej,bo pamiętam może trzy takie momenty,gdzie Duch zwracał mi uwagę „Ej kolego,zajmij się tym tematem”,ale wtedy nie było się kogo zapytać,a do biblioteki było mi nie po drodze. Duchowość wyparłem za sprawą religii,do której matka mnie zmuszała,a ja czułem,że to jest jakiś fałsz,więc wykluczyłem ten temat ze swojego życia. Dopiero odczucie pustki w miejscu oczekiwanego szczęścia było przysłowiowym walnięciem młotkiem w głowę i początkiem przebudzania.
        W 2012 miałem spotkanie z czterema obiektami świetlnymi.
        W tym samym roku byłem w lesie,w miejscu,które często odwiedzam i pomyślałem o planecie,jako naszej matce i w tym momencie zostałem objęty jakąś aurą błogości,a chwilę później bardzo młoda sarenka wyskoczyła tuż obok,stanęła dwa metry ode mnie i na chwiejących się nogach patrzy się na mnie. Ta sytuacja była tak nierealna,że od razu pomyślałem,że śnię. Gdy po paru sekundach stwierdziłem,że to jednak nie jest sen,parsknąłem śmiechem i sarenka czmychnęła do lasu,a ja dopiero po powrocie do domu zorientowałem się,że to było podziękowanie za uratowanie złapanej w sidła dziesięć lat wcześniej tak samo młodej sarenki,jak ta,która stała przede mną.
        I to są takie zachęty 🙂

      • Ale czad….nie? 🙂 Tak poczuć tę matke ziemię. Ja też miałam krótki moment takiego właśnie odczucia błogości, miłości wręcz, normalnie pałającą taką miłość poczułam od „naszej matki” , coś niesamowitego.

      • Niekoniecznie wszystkie środki,które wprowadzają w odmienne stany świadomości, są złe i uzależniające,a światło na końcu tunelu jest pułapką i elementem systemu reinkarnacji.
        Boimy się wchodzić w odmienne stany świadomości,podczas gdy właśnie będąc w niby normalnym umyśle ego,które czuje się oddzielone i samotne,jesteśmy w nienaturalnym stanie.
        Naturalny stan naszego Ducha,to odczucie stałego połączenia z Całością Istnienia.
        W umyśle ego jesteśmy, jak komputery odłączone od internetu i całe życie pragnące ponownego połączenia z Siecią. To pragnienie wskazuje niezbicie,że mamy w pamięci to połączenie. Połączenie odbywa się tylko i wyłącznie na poziomie odczuwania,więc z istot głównie myślących mamy się przestroić na istoty głównie odczuwające.
        Jest różnica między ćpaniem,a korzystaniem z substancji,jako narzędzia do wzrostu i zmiany świadomości. System celowo nadał negatywną łatkę wszystkim substancjom. Substancje mogą nam wskazać drogę,ale nie mogą być celem. Jeśli korzystamy świadomie dla własnego wzrostu,to nie ma mowy o szkodliwości,bo przy pierwszym negatywnym objawie substancja dostaje czerwoną kartkę i schodzi z pola gry.
        Niektóre substancje podnoszą nam wibracje a inne chwilowo zdejmują nakładkę systemową ego. Zadaniem podróżnika jest zapamiętać drogę i odnaleźć ją bez pomocnika.
        Oczywiście optymalnie jest wejście do swojego Domu bez korzystania z wytrychów,ale jeżeli zgubiłeś klucze,to nie ma w tym nic złego 🙂
        No cóż,to zróbmy to bez wytrychów :
        „Wchodzę na poziom odczuwania Wdzięczności i w ten sposób odzyskuję połączenie z Wszystkim Co Jest”

      • Magda
        Niekoniecznie wszystkie środki,które wprowadzają w odmienne stany świadomości, są złe i uzależniające,a światło na końcu tunelu jest pułapką i elementem systemu reinkarnacji.
        Boimy się wchodzić w odmienne stany świadomości,podczas gdy właśnie będąc w niby normalnym umyśle ego,które czuje się oddzielone i samotne,jesteśmy w nienaturalnym stanie. Umysł ego jest nakładką oddzielającą nas od nas samych.
        Naturalny stan naszego Ducha,to odczucie stałego połączenia z Całością Istnienia.
        W umyśle ego jesteśmy, jak komputery odłączone od internetu i całe życie tęskniące za ponownym połączeniem z Siecią. To pragnienie wskazuje niezbicie,że mamy w pamięci to połączenie,bo przecież nikt nie tęskni za czymś,czego nie przeżył. Ponowne połączenie odbywa się na poziomie odczuwania,więc z istot głównie myślących mamy się przestroić na istoty głównie odczuwające.
        Jest różnica między ćpaniem,a korzystaniem z substancji,jako narzędzia do wzrostu i zmiany świadomości. System celowo nadał negatywną łatkę wszystkim substancjom.
        Pokazuje się ludzi,którzy nie potrafią z tego korzystać,ale nie mówi się o tym,że wiele odkryć dokonano za pomocą lsd.
        Substancje mogą nam wskazać drogę,ale nie mogą być celem. Jeśli korzystamy świadomie dla własnego wzrostu,to nie ma mowy o szkodliwości,bo przy pierwszym negatywnym objawie substancja dostaje czerwoną kartkę i schodzi z pola gry.
        Niektóre substancje podnoszą nam wibracje a inne chwilowo zdejmują nakładkę systemową ego. Zadaniem podróżnika jest zapamiętać drogę i odnaleźć ją bez pomocnika.
        Oczywiście optymalnie jest wejście do swojego Domu bez korzystania z wytrychów,ale jeżeli zgubiłeś klucze,to nie ma w tym nic złego 🙂
        No cóż,to zróbmy to bez wytrychów :
        „Wchodzę na poziom odczuwania Wdzięczności i w ten sposób odzyskuję połączenie z Wszystkim Co Jest”

      • Jestem za opcją bez wytrychów. Z substancji ktora mnie ewentualnie interesuje to tylko lecznicza marihuana z dobrego źródła, nie ta modifikowana i uprawiana w izraelu…olej cbd jako srodek leczniczy i przeciwbólowy może. Z „innej półki” może grzyby, słynnej amanity wypadałoby spróbować, po co nam lsd, mamy u nas lepszy stuff 🙂

      • A do czego chcesz użyć leczniczej marihuany? Obawiam się,że nie ma już w obrocie marihuany niemodyfikowanej. 20 lat temu testowałem tą substancję w Maastricht. Tam chyba było centrum produkcji na Europę. Producenci ścigali się,kto uzyska wyższe stężenie thc, Miałem tam kolegę,który pracował przy produkcji i czasami testowaliśmy nowe odmiany. Od początku interesowało mnie w szczegółach,jak ta roślina na mnie wpływa. Robiłem sobie wówczas jeszcze niezbyt świadomie różne testy rzeczywistości. Byłem np w stanie dostrzec,że umysł uruchomił nowe połączenia i odwiedza rejony w mózgu,w których nigdy wcześniej nie był. To było niesamowite uczucie.

        Piszesz,że wypadałoby spróbować grzybków. Jeśli nie próbowałaś dotąd nawet marihuany,to odradzam. Grzybki nie są niewinną zabawą. Trzeba się do nich dobrze przygotować i mieć przy sobie osobę,która zna się na rzeczy i będzie nas ubezpieczała.

        Substancje często działają troszkę inaczej u różnych osób i zależy to od poziomu świadomości,wibracji substancji i osoby w momencie spożycia oraz od oczekiwań.
        Jeśli ciągle pracujemy nad sobą i podnosimy swoje wibracje,to w pewnym momencie wchodzimy na poziom wibracyjny wolny od chorób. Od tego momentu medycyna ze wszystkimi swoimi wynalazkami znika z naszej rzeczywistości. Znikają też wszystkie substancje,ale żeby dotrzeć do tego miejsca potrzebna jest odwaga. Odwaga eksplorowania czegoś,co zdaje się być niepoznawalne i niestety nadal niewielu jest tych odważnych. Ludzie zamiast odkrywać siebie,to zachwycają się serialami lub czyimiś snami,a eksploracje swojej świadomości odkładają na ostatni moment przed śmiercią albo po 🙂
        A tym wszystkim kieruje strach,bo strach ma wielkie oczy 🙂

      • Nie, ja nie chce spróbować „grzybków”. Interesują mnie ewentualnie Grzyby 🙂 A konkretnie Amanita M. , a jeszcze konkretniej sposób i podejście pana który nazywa się Waldemar Borowski, jesli jeszcze go nie spotkałeś na necie polecam jego blog o amanicie. Plus rozmowy z ludzmi w Polsce i na świecie które spróbowały, ale właśnie w sposób mądry, przyjazny.

        Mi nie trzeba nic odradzać Miłoszu, ja nie szukam już generalnie żadnej zabawy. Nie interesuje szybki odlot, i nigdy nie interesował, czy nawet doświadczenie dla samego doświadczenia. Ja chce poznać jesli wogóle, czym jest ta roślina, tym bardziej po tym co o niej słyszałam, od kogoś kto wogóle nie używał żadnych substancji, i spróbował tylko grzybów, więc dla mnie taki przekaz jest wiarygodny, plus słowa i sposób w jaki ta osoba opisała ten stan, no i nie potrzeba mi więcej mówić, poczułam o co chodzi. Dodam że to nie było w Polsce, a o dziwo w Turcji, nie wiem czy tam mają jakieś specjalne grzyby (waldemar zdaje się pisze głównie o Rosji, ale i całej Europie wschodnie, z Polską włącznie) ale flora jest tam mega mocna więc może też i grzyby były wyjątkowe. Ale wiem że i w Polsce były te grzyby właśnie o tych specjalnych uniklanych własciwosciach.

      • lecznicza marihuana jakośodek przecwbólowy i leczący, bo jestem na etapie uzdrawiania ciała, ale i to traktowałabym tylko pomocniczo, a nie jako główny środek, tym bardziej że nie ma niemodyfikowanej, a już jak dowiedziałam sie że większość do produkcji teraz pochodzi z upraw z izraela, to chyba zrezygnuje zanim jeszcze spróbuje. Ale chodzi mi głównie o olej cbd, czy rso.

        Ciekawe to co piszesz o tym stanie po testach, napewno to bylo jakies ciekawe doświadczenie, warte poznania. Rozmawialam dużo z ludzmi którzy długo mieszkali w krajach jak Hiszpania Wlochy i uzywali tam rosnącej Marihuany, robionego oleju z samych kwiatów czy kryształów, też pewnie część to były nasiona z Holadnii. Ale też jak słyszę o tych szybko-siajkach czy ogólnie marihuanie z Holandii, to mi się to z takim odlotem typu wino- jabol 30 lat temu kojarzy. kolesie goniący tylko za tym, jakies krzaki przyspieszone w 2 miesiące to wyrasta on mówi, automaty to się nazywa 🙂 Ja miałam okazję spróbować marihuany w Himalayah w Indiach, i to pochądzącej z małych starych upraw, na kilkuset km elewacji wysoko w górach. Ludzie z którzy nas tym poczęstowali, robili specjalne wyprawy kilkudniowe w te miejsca, a wogóle opowieści o spotkaniach z ludzmi co te rośliny tam wysoko uprawiają to osobny temat. No więc spróbowalam i wrażenie bardzo specjalne, bardzo wyjątkowe, a wcześniej próbowałam tylko w Europie. Ale tamta róslina nie była chyba jednak wogóle modyfikowana, w każdym razie piękne było to odczucie, choć ja palonej m. w sensie jointy nie lubię za bardzo.

      • Właśnie ta odwaga …o to chodzi. „Znikają też wszystkie substancje,ale żeby dotrzeć do tego miejsca potrzebna jest odwaga. Odwaga eksplorowania czegoś,co zdaje się być niepoznawalne i niestety nadal niewielu jest tych odważnych.” o to to. Odwaga, to mnie interesuje, ten stan, i czuję że jestem w gronie bardzo niewielu. Jedynym strachem któremu nie udało mi się dotąd stawić czoła totalnie to strach przed śmiercią. To strach który dziedziczymy , tak mi mówią i tak chyba jest , więc on nie jest ‚mój’ …więc moim zadaniem jest prześwietlić go na wylot 🙂

      • Zlikwidować lęk przed śmiercią,to łatwe jest. Wystarczy wyskoczyć z samolotu bez spadochronu i jeśli wówczas się człowiek nie zabije,to już wie,że jest nieśmiertelny,hahaha. 🙂
        Trudniej jest zlikwidować lęk przed życiem bez zahamowań.
        Boimy się podejmować decyzje,boimy się kończyć nieudany związek,boimy się odejść z nielubianej pracy, boimy się powiedzieć prawdę. Łatwiej jest wyskoczyć z samolotu,niż powiedzieć prawdę prosto w oczy. 🙂
        Jeśli chcesz pozbyć się lęku przed śmiercią,to czerwony grzybek może to dla Ciebie zrobić. 🙂

    • @Miłosz 😀 ,,,, z tymi skokami z samolotu ,,, (z ,,s,,,, czy ,,,, bez ,,,s,,, ) to nie zabija Lęku jako takiego ,,,, przenosi się on na inne obszary ,,, 😦 ,,,, a grzybki wydają się być lepszym panaceum na to ,,, ( i tu masz rację) ,,, 😀
      Ps…. oczywiście jeśli ktoś lęk przed nimi pokona ,,, coś jak wyskoczenie z samolotu ,,, 😉

      • @xylotet 😀 ….. wszyscy marzą o Odlotach ….. jedni z grzybkami, inni z komicznego kosmodromu, a jeszcze innym Czarny Piątek wystarczy….. 😉 😀 ❤

      • Dorotko,
        odlot można jeszcze zaliczyć nie śpiąc odpowiednią ilość czasu. Kiedyś nie miałam okazji, by spać, do tego miałam anginę i wysoką gorączkę. Potem zaczęłam omijać ludzi na pustym chodniku. 😀 Chociaż odloty uzyskane w inny sposób są przyjemniejsze. 🙂

      • Tak Lidio 🙂 …. Można jeszcze Odlecieć jako mężczyzna leżąc na prawym boku albo w przypadku kobiet leżąc na lewym boku, zgodnie z tym co radzi pan Bzoma.
        No, chyba że leżą na jednym posłaniu, wtedy muszą ustalić kto z której strony leży, aby Odlotów nie pomylić ….. 😉 😀

      • Paradoksalnie największym odlotem dla naszej Świadomości jest doświadczanie w umyśle ego i uparte utożsamianie się,że ja jestem tym ego.
        System dla utrzymania nieświadomego stadka pod kontrolą,zaprogramował umysły ego,że naturalne ziemskie substancje są nielegalne i należy się ich wystrzegać,ale nie bez powodu grzybki mają przydomek „boskie”.
        Jeśli wyśmiewamy odmienne stany świadomości,to sami blokujemy sobie przejście do wyższych wymiarów.

        Stwórca zapomniał,kim jest, stał się niewolnikiem w rękach matrixa i na dodatek strzeże bram swojego więzienia. Oto obraz człowieka,ego-robota.

      • Jesteśmy jak orły,które uwierzyły,że są mrówkami z gadzim móżdżkiem i trzeba całe życie ciężko pracować dla królowej.
        Jeśli jeden orzeł się przebudzi i krzyknie:
        „JESTEŚMY ORŁAMI !!!”, „JESTEŚMY WOLNI !!!”
        wtedy reszta orłów mówi: „zamknąć go w domu wariatów” 🙂

      • @Dorota ,,,, jeśli oglądałaś 6 odcinek z Bzomą ,,, to pewnie dowiedziałaś się że nie tylko Dusza Cię posiada (a nie odwrotnie) ,,, ale jeszcze Karma ,,, 😉 ,,, i choć wydaje się to być wielkim ambarasem ,,, jest Tak w Rzeczy Samej ,,, i do tego też trzeba dorosnąć ,,,
        od tej wiedzy kończy się dziecinne paplanie słowami ,,,, a zaczyna się rozwój ,,,, 😀 ❤

      • „jeśli oglądałaś 6 odcinek z Bzomą ,,,to pewnie dowiedziałaś się że nie tylko Dusza Cię posiada (a nie odwrotnie) ,,, ale jeszcze Karma,,,i choć wydaje się to być wielkim ambarasem ,,, jest Tak w Rzeczy Samej ,,,i do tego też trzeba dorosnąć ,,,
        od tej wiedzy kończy się dziecinne paplanie słowami ,,,,a zaczyna się rozwój” Karma…co z nią „robić”? (czym wogóle ona jest, bo przedstawienie jej w filozofii hinduizmu/buddyjskiej średnio do mnie trafia, ale też nie mówię że „nie jest coś na rzeczy”) Robić – w sensie uwolnić się z karmy? To wydaje się być „misją” w tym życiu, tym etapie, bagaż z którego mamy się uwolnić. A jeśli uwolnić się – to jak? PS. Co to jest odcinek z Bzomą, jeśli można spytać. PS 2. Dusza Cię posiada a nie odwrotnie, bardzo mi się to spodobało.

    • Oni zaoferowali możliwość takich spotkań i ja z tego skorzystałem. I znowu jedyne,co jest wymagane,to szczere pragnienie. Jeśli chcesz tego doświadczyć,to zadzwoń do mnie i Cię nauczę. Mój nr 533022109 🙂

      • Siwiak. Za kogo Ty się uważasz? Naczytałeś się bzdetów z internetu i nie tylko. Dzięki temu Twój nieposkromiony niczym egoizm stał się samozwańczym guru, któremu wydaje się, że ma wyłączność na głoszenie „prawd” wyssanych z palca przez Ciebie i tych innych guru w których ślepo się zapatrujesz nawet tego nie widząc. Nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo jesteś zniewolony tymi śmieciami w których nieustannie szukasz potwierdzenia o swojej „mądrości”. Pycha aż kipi w tych twoich nędznych wywodach. Nic nie przeżyłeś duchowego, tylko rozpowszechniasz te iluzje, bo szukasz dowartościowania i chwały u innych. Nie widzisz tego w sobie??? Ja, Ja, Ja… Ja wiem najlepiej itp. itd… Czego chcesz nauczać? Iluzji zaczerpniętej ze świata iluzji?

      • Po nazwisku zwracała się do mnie nauczycielka w szkole podstawowej, a to lata ’80 były…szkoła na pradze w warszawie – ciężka patologia, nauczyciele z traumami wojennymi, wywoływali „numery klasowe” po nazwisku, jak w obozach. A tu patrz, do dziś to zostało, a mamy 2017 🙂

      • Hahaha, Byłem już agentem ciemnych, teraz zostałem mianowany samozwańczym guru,hurra. :):):)
        Pytanie,co ixie tutaj robisz,skoro to są dla Ciebie bzdety z internetu? Zbłądziłeś w sieci?
        I trafiłeś na samozwańczego guru? Co za pech.
        Zapewne jesteś jednym z tych mianowanych nauczycieli,którzy są programowani w niedzielnej szkółce,że internet kłamie i nie możesz zdzierżyć,że ktoś głosi prawdy,o których w Twojej szkółce nikt nie mówi albo mówi,że to bzdety. Nie dość,że nikt z nauczycieli o tym nie uczy,to nawet nikt z uczniów o to ze strachu nie zapyta.
        Zadaj sobie pytanie,dlaczego Twój bóg stworzył Cię jako ssaka, jednak z gadzim móżdżkiem jako centrum dowodzenia.
        Podążaj swoją drogą,bo szkoda mojej boskiej energii na Ciebie.
        A tutaj bzdety z internetu dla niedzielnej szkółki hahaha

      • Muszę tu jednak coś dopisać,bo nie odpowiedziałem ixowi za kogo się uważam,a jestem Boską Świadomością Wszechświata,która poprzez umysł może myśleć i poprzez ciało odczuwać czego tylko zapragnie.
        Takie postrzeganie obserwowane z poziomu poddanej owieczki może być faktycznie uznane jako niczym nie poskromiony egoizm i ja to rozumiem. Każdy sam wybiera, w czym chce zakotwiczyć swoją percepcję,w przestraszonym umyśle,czy w wolnej od lęku niefizycznej świadomości. 🙂

    • niewłaściwe nieświadome inwestycje energetyczne, przez dosc dlugi czas, wiadomo jak to sie na pojeździe odbija, to znaczy ja TERAZ to wiem, ehh…No mechanika dobrego lekarz ale prawdziwy, by się mojemu pojazdowi przydał. A co z wodą jonizowaną? Jak się uzywa?

    • Jedną z właściwości wody jest poziom ph. Cały zakres ph mieści się w przedziale od 0 do 14. Woda pitna zwykle ma w okolicach 7ph. Jonizator pozwala rozdzielić zwykłą wodę na dwie różne,czyli np kwaśną w okolicach 3-4ph i po drugiej stronie zasadową o parametrach 10-11ph. Woda jonizowana zyskała nazwę żywa-zasadowa i martwa-kwaśna
      Fachowcy stwierdzili,że większość chorób wiąże się z zakwaszeniem organizmu,a poprzez picie wody zasadowej można łatwo wypłukać kwasy. Dodatkowo woda żywa ma taką właściwość,jak wysoki poziom potencjału orp,który informuje,że woda naładowana jest ujemnie,co powoduje,że przepływając przez organizm,wiąże do siebie naładowane dodatnio toksyny i tłuszcze.Niestety jonizatory wody są dość drogie,ale nie chwaląc się, jest gość na you tube,który pokazuje,jak zrobić samemu taki jonizator 🙂 Na początku nie wierzyłem,ze ta woda daje jakieś wymierne efekty,bo trudno coś zauważyć,jeśli piłem tą wodę,a nie byłem na nic chory,ale teraz ludzie piszą do mnie,że zrobili sobie taki jonizator,a on odmienił im życie.

    • Ale żeby nie było,ja i tak polecam skupianie się na pracy wewnętrznej.
      Woda jonizowana jest dobra dla ludzi matrixa,którzy nie pracują nad sobą.
      Energia podąża za uwagą,więc może to jest dobry dla Ciebie moment,by zdecydować,czy chcesz polegać nadal na lekarzach i zewnętrznych wynalazkach,czy może wewnętrznie jesteś już w stanie wziąć całkowitą odpowiedzialność za zdrowie i dobre samopoczucie swojego ciała.

      • Dzięki za opis wody, sprawdzę na yt jak podasz link, w każdym razie ciekawy temat. „Ale żeby nie było,ja i tak polecam skupianie się na pracy wewnętrznej.
        Woda jonizowana jest dobra dla ludzi matrixa,którzy nie pracują nad sobą” Właśnie…”może wewnętrznie jesteś już w stanie wziąć całkowitą odpowiedzialność” – Z ciekawości, co to według ciebie oznacza?

      • PS. „Ale żeby nie było,ja i tak polecam skupianie się na pracy wewnętrznej.
        Woda jonizowana jest dobra dla ludzi matrixa,którzy nie pracują nad sobą.
        Energia podąża za uwagą,więc może to jest dobry dla Ciebie moment,by zdecydować,czy chcesz polegać nadal na lekarzach i zewnętrznych wynalazkach,czy może wewnętrznie jesteś już w stanie wziąć całkowitą odpowiedzialność za zdrowie i dobre samopoczucie swojego ciała” Ja już chyba jestem na tej drodze, ale dobrze ze to napisałeś, dziękuje za przypominanie.

    • Lidia,oglądałem kawałek,pani mówi prawie jak ja,chociaż bardziej naukowo,ale czy możesz mi odpowiedzieć, czy mówi gdzieś,że jesteśmy stwórcami rzeczywistości poprzez wytwarzane w sobie emocje?

      Modlitwa pańska : 🙂
      Istnieje tylko Jedna Świadomość.

      „Jestem niefizyczną, wielowymiarową Świadomością Wszechświata,
      która za pomocą zainstalowanego w moim pojeździe systemu emocjonalnego,
      potrafi Stworzyć każdy rodzaj Energii.” 🙂

      • Miłosz,
        jasne, że tak 😀 W końcu to inteligentna kobieta. Mówi o tym, że nasze intencje powodują zmiany.

      • Lidio,czyżbyś była nauczycielką? :)…coś mi tak przemknęło… hahaha
        Moi rodzice byli belframi i tak nas zaprogramowali,że moi bracia włącznie ze mną wzięliśmy sobie za żony nauczycielki,hahaha, Moja na szczęście nie wytrzymała i odeszła, 🙂 Mój ojciec był naprawdę inteligentnym facetem. Potrafił robić wiele niesamowitych rzeczy, wykrył nawet,że religia,to fałsz,ale matka nie podzielała tego 🙂 Ojciec nie potrafił natomiast odkryć,że alkohol nim zawładnął no i tu się jego inteligencja skończyła. 🙂

      • Miłosz,
        z wykształcenia jestem nikim 😀 W czwartej czy piątej klasie dowiedziałam się co znaczy słowo ,,dogmatyk”. Potem nauka nie była już tym samym. Dobrze się uczyłam, ale była to dla mnie strata czasu. Nawet dziś nie czytam instrukcji obsługi. 🙂 Wolę sama się przekonać co jest prawdą.
        W sumie, dla dzieci jestem nauczycielką, choć mam słabe osiągnięcia w tej dziedzinie:
        – Główno.
        -Marcelinka, nie mówi się główno, tylko gówno.
        -Główno. Nie umiem…
        – Jeszcze raz- gów…
        -Gów…
        -No.
        -No.
        -Gów-no.
        -Głów-no. I tu strzeliła focha. 😀

      • Faktycznie słabe osiągnięcia 🙂
        bo nie mówi się główno tylko kupa 🙂
        albo kał , stolec , ekskrementy , fekalia , odchody , łajno, pryszcz , bzdet
        dziadostwo , tandeta , tanizna , bubel, rupieć, śmieć, lipa, kicz , gniot, szmira , marnizna słabizna,badziewie,szajs,syf , byle co ……no to które główno Marcelinka wybiera??? 🙂

      • Miłosz,
        właśnie oto chodzi, że Marcelinka zawsze chce to, co jest najpiękniejsze, to co błyszczy. To jest Księżniczka, która nawet wyprze się rzeczywistości, byle żyć w swoich najpiękniejszych wymysłach. Ma do tego prawo, jasne, że tak. Ale to ją unieszczęśliwia. Chce, by świat kłaniał jej się w pół i każdy dysonans powoduje u niej albo foch, albo rozpacz. Ja jestem od tego, by jej pokazać, że nie wszystko jest różowe i trzeba sobie z tym radzić. Gówno to gówno i nawet w złotym papierku śmierdzi.
        I coś w temacie i z humorem 🙂

      • Carlin zapomniał włączyć do występu słowo „dogmatyk”,które powstało zapewne dla zalegalizowania słowa „sekciarz” 🙂
        Ten foch,to widzę,że to częsta przypadłość u dzieciaków jest. Wynika to zapewne z pamięci,że wszystko,co mi się nie podoba, mogę zmienić myślą w jednej chwili,no i jeśli się okazuje,że nie zmieniłem,to nie rozumiem dlaczego i dostaję focha,że ta rzeczywistość jest jakaś popsuta i nie działa,tak jak powinna. 🙂

      • Miłosz,
        wiadomo, że dzieci uczą się funkcjonować w tym świecie, który nie spełnia ich oczekiwań, co przynosi wiele frustracji. Ale też trzeba im pomów wyrosnąć z roszczeniowości, chciejstw. A niestety, ogród narcyzów poszerza się o nowe kwiatki. Internetowy ekshibicjonizm nie jest już dewiacją, tylko normą. ,,Populorność” staje się celem życiowym dla wielu.
        A te wszystkie eufemizmy poprawne politycznie… 😀
        Ponad osiem lat temu jechałam pociągiem przez kilka godzin w jednym przedziale z harcerzami, którzy wracali z obozu. Ośmiu harcerzy już pełnoletnich i każdy z nich w większym lub mniejszym stopniu niepełnosprawny umysłowo. Podróż życia 😀 Mili, weseli, ale też bardzo męczący. Patrząc na to, co się dzieje wokół, mam wrażenie, że nadal jadę tym pociągiem. Jedynie z tą różnicą, że harcerze mieli dobre duszyczki 🙂

      • Miłoszu,
        walka z chciejstwami trwa całe życie.
        To normalne, że dzieci się z tym rodzą. Potrzeby są przydatne w przeżyciu. I tak początkowo co dwie godziny chciejstwa dają o sobie znać. Kilkadziesiąt lat później zmieniają się w ,,A na co mi to potrzebne? Do grobu tego nie zabiorę”. (Pomijając faraonów).
        Walka z tym u mnie odbywa się poprzez empatię i współczucie. Pokazuję, że inni też mają potrzeby. Nawet to działa. Tzn. z synem nie mam problemów. Jest jak koala, który siedzi na drzewie i wszystko obserwuje z uśmiechem na twarzy, ale córkę mogłabym przyrównać do szopa pracza. 😀 Z wdziękiem zdobywa to, co jej się podoba. 🙂
        Co do zdjęcia- w przyrodzie nic nie ginie. Miałam podobny problem. Z czasem powinno przestać się wyświetlać.

      • Właśnie…ja co prawda oglądałam odcinek z nelly Radwanowska gdzie ona mówi że każda emocja działa na naszą niekorzyść, to nie dosłownie ale tak to można oddać, co mówi. Tu bym się z nią zgodziła, bo całe życie doświadczałam, że emocje mnie tylko drenują, każde. Oczywiście nie byłam tego świadoma, nie widziałam tego. Czyli, w jaki sposób „system emocjonalnegy,potrafi Stworzyć każdy rodzaj Energi”? To mnie ciekawi. Emocej może są po coś jednak, do czegoś służą, tylko jak według ciebie używać ich jak piszesz do stworzenia energii? Bo źle „wykorzystane” z energii raczej drenują. Wiem że rozpoznanie (w sobie) jest kluczem, rozpoznanie na co reaguje. PS Też słucham panią Danutę ostatnio, ciekawe.

  18. Magda,wybacz im Panno chwalebna i błogosławiona,bo nie wiedzą,co czynią. hahaha.
    Znam środowisko nauczycieli od środka. Jako małe dziecko myślałem,że wszyscy dorośli są nauczycielami,hahaha. 🙂
    System wmówił im,a oni uwierzyli,że są inteligencką elitą społeczeństwa,ale jak zapytasz ich,czym jest inteligencja,czym jest świadomość,czym jest ego,to uciekają w popłochu,bo ich mózgi nie są w stanie znaleźć ani zaakceptować odpowiedzi. 🙂
    Nauczyciele są przekonani,że uczą najważniejszych rzeczy,że program nauczanie jest tworzony przez narodowych mędrców,a to tylko pozory. Jesteśmy na planecie,na której króluje gra pozorów,więc rzekoma inteligencja jest tej inteligencji pozbawiona.
    Inteligencją nie jest wykucie na pamięć wiedzy i zdanie na magistra. Od kucia można jedynie stać się kowalem 🙂
    Inteligencja,to m.in. umiejętność oddzielenia ziarna od plew,prawdy od pozorów.
    Inteligencja,to odwaga odkrywania rzeczy ukrytych. Inteligencja,to cybernetyka,czyli umiejętność łączenia informacji z różnych dziedzin w celu odkrycia,wynalezienia czegoś nowego. Inteligencja,to odwaga wchodzenia w nieznane.

  19. @Magda ,,, to jest ten 6 Bzoma ,,,, ale należało by posłuchać od pierwszej części ,,,, i to z uwagą 🙂 ,,, to relacje z Doświadczeń Osobistych ,,, a nie tylko jałowe filozofowanie ,,, moje doświadczenia jak najbardziej pokrywają się z jego doświadczeniami ,,, a teraz link

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s