Wezwanie do pracowników Światła: Rozszerzcie swoje Światło i przyłączcie się do Świadomości

7b514-flower-wallpaper-32

.

Wielu pracowników Światła przechodziło ciągłe falezmian w ostatnich latachCzasami te zmianyprzybywały z siłą podobną do tsunamizacierającistniejące struktury życia i pozostawiając uczucieprzytłoczeniawyczerpania i napięcia, cowydawałoby się poza racjonalną ludzką granicą.  Energie tej wiosny były tak silne, żmoże czułeś się często zwichrowany Pomimo, że bardzo chcielibyśmytrzymać się naszych ideałów, jest trudno pozostawać w perspektywie doskonałegozaufania i łaski w każdym momencie.  Czasami możemy wyglądać i czuć się tak, jakbyśmy się rozpadali.  Może jeszcze rozgrywamy małe dramaty, któremyśleliśmy, że zakończyliśmy już lata temu.  Może mówimy i robimy rzeczy, których potem żałujemy.  Krótko mówiąc, może zachowujemy się jak ludzie.

Przebaczenie jest niezbędne dla naszego przejścia do nowego czasu

Pracownicy Światła przechodzą teraz przez wiele poziomów oczyszczania i zmianw gotowości do pełniejszego wstąpienia do ich duchowej misji w tym życiu.  Nowiuzdrowiciele, nauczyciele i kanały duchowe  aktywowane, aby pomóc ludzkościprzejść na linie czasowe, które są bardziej skoncentrowane na nowym czasie.  Teaktywacje nieuchronnie powodują wstrząsy w chwili obecnej, gdyż zaprojektowane tak, aby odłączyć nas od energetycznych wzorców z przeszłości.

Kluczową częścią tego następnego pasażu jest samo-przebaczenie.  Kiedy falemasowych zmian pojawią się na horyzoncie, możesz mieć skłonność dowycofania się.  Możesz być skłonny do osądzania siebie za popadanie w staresposoby radzenia sobie z perspektywy ofiary traumy lub dramatu, w które tak mocno byłeś zindoktrynowany we wczesnym etapie życia.  Przyjrzyjmy się temu przez chwilę i wybaczmy sobie w każdy sposób tam gdzie obarczyliśmy siebieosądem.  Wdychaj miłość do siebie i przebaczenie.  Afirmuj, że jesteś otwarty nalekcje wszystkich doświadczeń życiowych i dokonujesz teraz niezbędnychpoprawek.

Natura twoich wyzwań ujawnia ścieżkę twojej dharmy

Ci, którzy zostali wezwani do spełnienia ich przeznaczenia jako pracownicy Światła prawdopodobnie obserwowali jak ich relacje, kariery i inne dziedziny życiapokruszyły się i rozpadły w ostatnich miesiącach i latach.  Gwałtowne ichaotyczne zmiany służą jako wielowarstwowe podłoże nauczania.  Jeślidoświadczyłeś zmian w związkach, to ważne jest w tym czasie korzystać zwyższego poziomu świadomości we wszystkich kontaktach.  To może poruszyćniektórych do przeegzaminowania natury miłości bezwarunkowej.  Niektórzy mogą czuć się zainspirowani do podjęcia studiowania duchowej astrologii, abyzrozumieć kontrakty duszy, jakie mają z innymi.  Zainspirowani uzdrawianiemprzeszłych związków życiowychniektórzy mogą studiować regresję przeszłych żyć, aby ułatwić uzdrowienie swojej duszy poprzez cały czas.

Jeśli twoja kariera zakończyła się w tym okresie, to jest czas, aby przeanalizować, czy twój obecny zawód jest w jednej linii z twoim duchowym celem. Prawdopodobnie już postrzegasz alternatywne potencjały istniejące wzdłuż innychścieżek życiowych. Czas na odmowę, że jesteś zdolny do kariery dostosowanej ztwoim wyższym powołaniem jest już przeszłością.  Stoimy już wewnątrz energiizakodowanych nieograniczonymi potencjałami nowego czasuIntencja, rezonansi skupienie pozwoli nam fruwać na skrzydłach tych nowych energii.

Jeśli doświadczyłeś problemów zdrowotnych, to jest czas, aby studiować i uczyć się kwantowych technik uzdrawiania w celu uleczenia swojego fizycznego ciała iułatwienia uzdrowienia dla innych.  Niezależnie od ścieżki, na jakiej sięznajdujesz, ten transformacyjny okres posiada wskazówki i informacje o charakterze twojej dharmy i twojego duchowego celu dla posuwania się do przodu.

Zgłosiłeś się na ochotnika, aby pomóc zakotwiczyć nowy czas

Zgłosiłeś się na ochotnika, aby inkarnować w tym czasie na planecie Ziemiwiedząc, żprzejście do pełnego duchowego umocnienia może być wyboistądrogą.  Świadomość o wyzwaniach i możliwościach tego przejścia może pomóc ciwygładzić tę drogę.  Stan przebudzenia utrzyma cię uważnym na pasożytniczeenergii wokół ciebie.

Podczas gdy twoje Światło rozszerza się, są tacy, którzy poszukują twojego Światłaz wielu powodów.   Niektórzy pracownicy Światła zostali pogrążeni w ruchomych piaskach potrzeb i oczekiwań innych i przez pasożytnicze energie.  Ci, którzy w pełni nie oczyścili swoich przeszłych traum emocjonalnych są szczególnie na topodatni.  Czasami zdarza się, że czyjeś Światło wzrasta w zawrotnym tempie, podczas gdy jego ciało emocjonalne pozostaje podatne.  Dalszy wzrost możezależeć od poziomów podwyższonej wrażliwości i podatności.  Kiedy twoje Światłoprzyciąga dusze ze wszystkich poziomów, a twoje intencje i emocje nie są oczyszczonetwoja dharma jest wypośrodkowana w rozwijaniu wysokich  poziomów rozeznawania i przebaczania.

Bez względu na naturę twojej dharmy wiedz, że zostałeś wezwany, aby wzmocnićswoje Światło i dołączyć się do innych dla większego dobra.  Gdy tylko zrozumiemy, że zmiany jakie nawigujemy są niezbędne dla naszej duchowejmisjiłatwiej jest wybaczyć sobie za trudne pasaże jakich się podjęliśmy.  Te pasaże inicjują wzrost potrzebny nam do wkroczenia do naszej roli w nowym czasie.

Ten pasaż wprowadza jasność dla wszystkich kontaktów

Gdy przebaczymy sobienastępnym krokiem w procesie przebaczenia jestprzebaczyć innym.  Może okazać się, są tacy, którzy utrzymują cię na specjalnympoziomie odpowiedzialności i doskonałości, ponieważ jesteś pracownikiem Światła/ nauczycielem / uzdrowicielem / kanałem i jako taki powinieneś być w stanieprzywołać nadludzką siłę w obliczu tego wszystkiego co życie dostarcza do twoichdrzwi.

Często pracownicy Światła świadomie lub nieświadomie służą jako opoka dlawielu ludzi w ich życiu.  Ich przyjaciele i członkowie rodziny szukają w nichnienagannego ukierunkowania w czasie prób.  Kiedy pracownicy Światła zmagająsię z życiowymi wyzwaniami, może to być postrzegane, że zawodzą oni nie tylkosiebie, ale i innych.  Wielu z was wspiera swój zakątek świata i pomaga tym wokół siebie od jakiegoś czasu.  Wydarzenia w tym czasie pomagają wam uświadomić sobie, kto robi solidne wysiłki we własnej transformacji, a kto po prostu żywi sięwaszą energią.

Pracownicy Światła, którzy otrzymują wezwanie do poprowadzenia kolejnego etapu swojej duchowej misji nie mogą sobie pozwolić, aby podtrzymywać tych, którzy nie robią wysiłku.  Asystowanie tym, którzy nie pomagają sobie nie służynajwyższemu dobru wszystkim zainteresowanym.  Pomaganie tym, którzy nadal działają z pozycji wirusów myślowych nie służy najwyższemu dobru.  Zmianyobecnie przynoszą klarowność dla ludzi i sytuacji wokół ciebie.

Myślokształty „porażek” i „obwiniania” sygnalizują pasożytnicze wpływy

Porażka jest tylko percepcją.  Nie ma porażki w spotykaniu życiowychnajtrudniejszych wyzwań z czymś mniejszym niż otwartymi ramionami.  Nie ma porażekkropka.  Życie jest dużym bałaganiarskim laboratorium, gdzie możemyeksperymentować i bawić się z pomysłami.  Wyniki naszych eksperymentów wżyciu nigdy nie mają nas oskarżać, ale służyć nam na naszej drodze do wyższegozrozumienia.

Obwinianie siebie, kiedy nasze eksperymenty lądują na stosie kompostowymutrzymuje nas w błędnym przekonaniu, że musimy być doskonali i skuteczni w każdym momencie.  Takie myślokształty jak te utrzymują nas słabymi i pozwalają nam paść ofiarą wirusów myślowych i ludzi działających na podstawiewirusów myślowych.  Bądź pewnyże każdy w twoim życiu, kto z radościąbawi się w grę obwiniania, gdy tobie nie udaje się sprostać jego oczekiwaniom, działa kierowany wirusami myślowymi.  U podstaw,myślokształt obwiniania opiera się na niedostatku.  Osoba, która czuje się bezsilnaw sobie poddała się myślowemu wirusowi braku lub niedostatku.  W taki czy inny sposóbosoba ta żywi się twoją energią przez ten cały czas.  Kiedy przechodziszswoje własne testy, traci wiarę w twoją zdolność dostarczania wlewu wyższej energii, jakiej oczekuje od ciebie.

Jeśli ktoś jest w dużym stopniu w gratyfikacji swojego ego lub zainwestowany wobwinianiekaranie lub niezrozumienie, niewiele można zrobić na poziomie świadomym, aby zmienić jego myślenie.  Zamiast tego rozmawiaj z jego duszą w świetle miłości i przebaczenia.  Uwolnij tę sytuację i odwróć swoją uwagę.  Ci, którzy są głęboko zakorzenieni w ego i karmią się krótkotrwałą mocą karaniamogą nadal wykorzystywać tę minioną sytuację, ale gdy to unieważnisz poprzez odwrócenie uwagi, ich moc zaniknie.

Bądź łagodny, kochający i przebaczający dla sobie i innych

Zawsze pamiętaj, aby otrzymać lekcję z każdej sytuacji.  Wprowadź niezbędnekorekty i wybacz sobie każdy sposób, w jaki borykałeś się, opierałeś, zareagowałeś,lub zaangażowałeś się w ten wrak życiaWybacz sobie za to, żpadłeś ofiarąwirusów myślowych lub zareagowałeś w niżej wibracyjny sposób. Przebaczinnym za to, że nie byli wspierającyrozumiejący i przebudzeni.

Osoba, która pozostaje zaangażowana w niemiłości i nie-przebaczeniu tylko ranisiebie poprzez wybór pozostawania w małym miejscu.  Ci, którzy nie chcąwybaczyć pozostają jak kropla wody w pułapce małych kałuż egoniezdolnipołączyć się z oceanem własnego ducha.  Po cichu błogosław ich i trzymaj dla nich przestrzeń, aby przebudzili się do oceanu swojego własnego potencjału.

W trudnych czasachstań się oceanem

W obliczu wyzwań życiowych utrzymuj w świadomości, że gdy widzisz siebie jako kroplę wodywidzisz siebie jako małego i bezbronnego.  Kiedy widzisz siebie jakoocean, jesteś rozległy i twoje serce jest ogromne.  Kiedy stajesz  przeciwko temu, co cały świat rzucił na ciebie, możesz stać samotnie.  Gdy pamiętasz, że jesteśoceanem, zrównujesz swoje otwarte serce z sercem wszelkich pomysłów i z wszechświatem.

Kontynuuj przemieszczanie się do nowego czasu.  Nigdy nie daj się krzywdzić lubpowstrzymywać w żaden sposób wyborami innych pozostania wewnątrzmniejszej wizji tym kim są.  Pozostawaj uważny na myślokształty, które próbująuwiązać cię do starych wzorców i emocjonalnych traum.  Nigdy nie pozwól, aby twoje Światło zostało wygaszone lub zmniejszone.  Twoje Światło jest potrzebne, aby zakotwiczać nowy czas.  Wzmacniaj się i przyłącz się w świadomości do innych, którzy aktywizują i zakotwiczają nowy czas na planecie Ziemi.  Gdy stoiszw świetle miłości jesteś wzmocniony do wybaczenia sobie i wybaczenia innym robiąc krok dalejgłębiej do serca nowego czasu.

źródło: https://krystal28.wordpress.com/author/krystal28/

 

DL Zeta, 31 maja 2014
http://www.celestialvision.org/journal/2014/5/31/a-call-to-lightworkers-amplify-your-light-and-join-in-consci.html

Przetłumaczyła Krystal

Reklamy

Inspekcja Wojowników Światła. JAN CHRZCICIEL

Jan Chrzciciel

Wiele Dzieci Ludzkich przybyło na Ziemię z Wielkimi Zleceniami i z różnymi zdolnościami aby móc wypełnić te Zlecenia i móc przekazać przyniesione przez siebie Prezenty dalej – dla wszystkich i dla dobra wszystkich.

 

I wielu zaplątało się w swoje uzależnienie od EGO i swoje Talenty przekazane im przez Niebo stosują dla własnego dobra i dla własnego zysku.

Kto grzeszy w ten sposób, temu zostanie zabrana jego Moc. Ten kto udaje że jest Sługą Ludzkości lecz w głębokim wewnętrznym jądrze (*centrum) dba o własne interesy, jest niczym wymieniający waluty (*spekulant) który przy każdej okazji się wzbogaca – nawet jeśli niedoświadczony i dobroduszny nie zrozumieją tego od razu.

Biada temu, który na podstawie wypożyczonej od Stwórcy Mocy sam się wzbogaca, albowiem ta Dusza będzie musiała ponownie wkroczyć
w Koło Energetycznego Wyrównania, niezależnie od tego czy sama tego chce.

Uzdolniony Człowiek, Człowiek z wieloma Talentami, Człowiek z widocznymi Atrybutami które wyrażają się przez Magię, Siłę i Wiedzę, jest nosicielem wielkiej Odpowiedzialności i ma je postrzegać odpowiednio do Zleceń.

Wielu nazywa siebie Mistrzami, nie są jednak niczym więcej
jak nieprzytomnymi Niewolnikami ich własnej Żądzy.

Wielu ma o sobie wysokie mniemanie które nie odpowiada ani faktom ani ekspresji Duszy która chce się wyrazić.

Wielu jest radą i czynem do dyspozycji Ludzkości aby przy dobrej okazji wystawić jej porządny „rachunek”.

Tutaj są opisani Ci bezinteresowni Egoiści którzy odcięli się od swojego kochającego JA, albowiem im bardziej ktoś wydaje się bezinteresowny, tym bardziej należy być ostrożnym, albowiem zaprawdę:

Boski Zapach Miłości nigdy się nie narzuca, bo rozprowadza swój przyjemny zapach niepostrzeżenie i dla Ludzi pozostaje niewidocznym.

Prawdziwi Mistrzowie kroczą pośród Was bez pozostawiania śladów i jeśli zdecydują się na to aby pozostawić widoczne ślady w piasku, to dzięki temu wskazują Ludziom szlak, aby oni się nigdy nie zgubili.

Jednak Ci Nieszlachetni pozostawiają swój odcisk aby wskazać na siebie samych i aby otrzymać pochwałę Świata i odziedziczyć poważanie Ludzi.

Zdolności są WYPOŻYCZANE przez Stwórcę
i zdolności są ZABIERANE przez Stwórcę.

Nadszedł Czas w którym również i ten Poziom będzie wyklarowany, albowiem Stwórca kroczy teraz rzędami i robi Inspekcję swoich Wojowników Światła. Ten kto zaplątał się w Samo-Upodobanie – temu zostanie zabrane, ten który wyraża się poprzez swoje kochające JA – temu zostanie dane obficie i ponownie.

Ci którzy nadużywają swojej Mocy nie będą już dłużej mieć Władzy,
albowiem zaprawdę:
Przełom Wieków porządkuje również i ten Świat, Świat Prawdziwych i Fałszywych Mistrzów.

Nikt nie może uciec od Boskiego Światła, gdy sam Stwórca bierze Duszę na oględziny (*”pod wizjer”, na przegląd).

I teraz nadejdzie to, że Bóg stanie twarzą w twarz naprzeciw Ludzi.

Kto wytrzyma to Światło – odziedziczy Życie Wieczne. Kto się cofnie przed tym Światłem – odziedziczy Życie i ponowną Śmierć, albowiem zaprawdę:
Mistrzami są Ci, którzy osiągnęli Mistrzostwo nad samym sobą.

Radujcie się Ukochani Ludzie,
bo czas energetycznego i duchowego wykorzystywania przez innych i osoby trzecie –SKOŃCZYŁ SIĘ.

Łaska i Błogosławieństwo stanie się udziałem Dzieci Ludzkich,
w Wieczności

JAN CHRZCICIEL

//Patrz również: 09.12.2012 PEGASUS*. CENTRALNE SŁOŃCE – kliknij tutaj//

Źródło: lichtweltverlag.com
Tłumaczenie: Team TERRA

http://wolnaplaneta.pl

Arkturianie: Logiczny umysł ludzki

Pozdrowienia moi drodzy, jesteśmy Arkturianami i przychodzimy prowadzić i wspierać wszystkich w tym czasie głównego rozwijania energii nowej ziemi na planecie ziemi. Wiele się zmienia na poziomie komórkowym w waszym ludzkim pojeździe i to jest widoczne dla Was w refleksjach, które są waszymi doświadczeniami życiowymi człowieka. Jesteśmy tutaj, aby radzić wam w szczególności na temat zmian w ludzkim pojeździe oraz w jaki sposób mogą być one interpretowane w tym czasie w waszym ludzkim doświadczeniu życiowym.

Planeta Ziemia jest obsypana częstotliwościami wysokich energii i wielu z was jest w stanie to poczuć na głębokim poziomie. Tu podwyższenie częstotliwości jest po to, aby umożliwić energiom nowej ziemi być w pełni zakotwiczonym nie tylko do planety ziemi, ale także do ludzkiego pojazdu, przez który doświadczacie tej planety. Jest to zmiana, która doprowadza wielu do punktu kwestionowania poczytalności bo jest uaktualnieniem jak żadne inne.

Wyjaśnijmy dokładniej, abyście mogli uzyskać dalszą jasność widzenia. Wielu z was trzyma się głęboko sposobów starej ziemi i my mówimy, że to wpływa na wasz poziom energii i waszą sygnaturę energii. Żyjąc nadal w paradygmacie starego świata zobaczycie, że poziom waszej energii zaczyna nurkować, gdyż energie nowej ziemi proszą o pielęgnowanie JAŹNI, proszą, aby stać się bardziej świadomym tego, jak człowiek przetwarza informacje. Wielu nie uznaje tego i wraca do logicznego umysłu, logiczny umysł nie może przetwarzać informacji, które przychodzą w nowych częstotliwościach do poziomu, na którym serce może, gdyż te częstotliwości właśnie harmonizują z sercem. Serce jest siedzibą Miłości w ludziach, jest siedzibą Duszy i Miłości, która jest wlewana na i do całej planety Ziemi i dociera tego obszaru twojej Istoty. To jest skokowo startująca Miłość, którą Jesteście w Prawdzie, rozumiecie naszą analogię? Czy rozumiecie, nasze słowa?

Ludzki pojazd odmawiał jego źródłom paliwa przez eony, paliwem do doświadczenia ludzkiego życia jest Miłość moi drodzy i jeszcze Miłość jest tym, czego was nauczono, aby zaprzeczać JAŹNI i widzimy wielu, którzy są w strachu, aby pozwolić Miłości wejść w ich ludzkie doświadczenie życia. Jest to w Prawdzie Tym, Kim Jesteście, to jest to, z czego WY jesteście stworzeni i to jest częstotliwość, z której całe stworzenie powstaje. A jednak zaprzeczacie temu sami sobie i pytamy dlaczego? Pytamy, dlaczego chcecie odmówić sobie pożywienia w tym czasie głównej transformacji całej i na ziemi.

Wyjaśnijmy, dlaczego chcecie zaprzeczać JAŹNI, gdyż nauczania pokazują nam wyraźnie, ale my nie jesteśmy w ludzkiej postaci, i my w pełni doceniamy i uznajemy trudności, które leżą w akceptacji PRAWDY w tym czasie. Logiczny umysł ludzki jest mącicielem pokoju jeśli rozumiecie to nasze określenie. Jest to łotrowski element, który będzie przekonywać JAŹŃ, że wszystko jest tylko snem i wszystko jest jednak złożone. Ludzkie serce jest organem transformacji, jest organem, który zasila ludzki pojazd. Jeśli serce przestaje bić, ludzki pojazd ginie i pytamy, dlaczego byłoby tak, gdyby nie było takie ważne miejsce w pojeździe. To jest wasz „silnik”, to jest to, co napędza ludzki pojazd i jest tym, co napędza ludzkie doświadczenie życia. Pytamy, jak to jest możliwe „kierowanie” swoim ludzkim pojazdem, jeżeli nie serwisujesz silnika? Czy rozumiecie naszą analogię? Czy rozumiecie nasze wytyczne?

Wielu opada w wibracji, ponieważ tylko wierzą informacjom, które są prezentowane w rzeczywistości 3D, nie pozwalając sercu przetwarzać częstotliwości i Odczuwać Prawdy wrzucacie swoje ludzkie doświadczenie życia w tym czasie do poważnego chaos
u. Częstotliwości próbują zrównoważyć ludzki pojazd ale WY wyrzucacie JAŹŃ z równowagi przez tylko stosowanie logiki ludzkiego mózgu. Wyjaśnijmy dalej. Serce jest siedzibą Waszej duszy, DUSZA jest połączeniem do wszechświata, to jest połączenie, które macie z ludzkiej postaci do DUSZY, którą jesteście w Prawdzie. Logiczny mózg przyszedł z ludzkim pojazdem, i jego celem jest poczucie ludzkiego doświadczenia życia z punktu widzenia ludzkiego ciała.Nigdy nie był zaprojektowany do pracy samodzielnie bez wytycznych ze strony serca. Ci, którzy szukali ograniczenia i powstrzymania ludzkiej rasy szybko zdali sobie sprawę, że, gdy oddzielić logiczny mózg z kosmosu serca pozwoli ludzkiemu pojazdowi wyjść z równowagi do punktu odłączenia od Wszystkiego. To jest wyzwanie, przed którym ludzkość teraz stoi, drodzy, aby znaleźć równowagę i doprowadzić ludzki pojazd znów na powrót do równowagi.Ludzki pojazd, który polega całkowicie na logice i nie przetwarza przez serce jest podobny do samochodu, który jedzie bez kierowcy. Ten samochód zjedzie z drogi, nie jest w stanie zawrócić sam i reagować na warunki drogowe i skończy być może katastrofą wzdłuż drogi. Czy rozumiecie, kochani nasze analogie? Czy rozumiecie znaczenie przestrzeni serca?

To, czego nauczono was w waszej ludzkiej postaci, zostało zaprojektowane, aby pomóc logicznemu mózgowi przejąć funkcje serca i zakłócać ludzkie doświadczenia życiowe w celu utrzymania serca bez funkcjonowania w ogóle. To zapobiegło w ten sposób utrzymaniu równowagi i klarowności wizji. Wtedy było możliwe ukrycie Prawdy na oczach ludzkiej rasy,
 która była w istocie ślepa na wszystko, widzicie to, drodzy?

To, co teraz omiata całą planetę Ziemia, pomaga rozpuścić utrzymanie logicznego ludzkiego mózgu i pomaga stymulować serce , aby równowaga byłą znów osiągalna i możliwa. Jednak wielu wpada w zakłócenia, które zostały stworzone dla ludzkiego logicznego umysłu, wierzącego, że  proces musi być logiczny. Serce nie zna logiki, gdyż Miłość nie zna logiki drodzy, MIŁOŚĆ TYLKO JEST i to jest teraz ta wibracja, która szuka rozpuszczenia ciężkich łańcuchów, które zostały umieszczone wokół ludzkiego doświadczenia życia tu na planecie ziemi.

Gdy logiczny mózg będzie zwolniony z obowiązków wynikających z rzeczywistości ziemskiej w 3D, będzie wówczas w stanie przetworzyć wspomnienia, które są zawarte w przestrzeni serca,
 są to galaktyczne wspomnienia i są w stanie być dostępne dla Wszystkich w ludzkiej postaci. To, co powstrzymuje was przed  dostępem do nich, jest to logiczny mózg człowieka, który został nauczony, że nie jest to możliwe, i że życie, którego doświadczacie w tym momencie na planecie Ziemia jest wszystkim, co istnieje. To nie jest prawda, i my radzimy Wam przetwarzać nasze słowa za pośrednictwem serca, gdyż Serce Zna PRAWDĘ.

Pytamy, dlaczego chcieliście byś wcieleni w tej linii czasowej i wymiarze z takim czystym światłem w sercu, jeśli to nie było dla tego światła w celu zwiększenia jego jasności i powracających wspomnień.Wzniesienie, drodzy, jest drogą do domu, jest to droga do twego Serca, gdyż SERCE jest Domem, rozumiecie nasze wytyczne moi drodzy? Czy wiecie, jak możecie stworzyć raj na ziemi, gdy będziecie w pełni w przestrzeni serca?

To, co rozpuszcza przed waszymi oczami nigdy nie było Prawdą, to tylko wytwór ludzkiego logicznego mózgu, który pozwalał być tak wytrąconym z równowagi, że zdrowie waszego ludzkiego pojazdu zostało w wielu przypadkach poważnie naruszone.
Znowu zabierzemy was do scenariusza z samochodem bez kierowcy, gdyż samochód jest wtedy otwarty na wiele różnych szkód, może być wgnieciony, porysowany lub uszkodzony, gdy kierowca nie jest obecny, kierując pojazdem w bezpieczeństwie. Czy rozumiecie, nasze słowa moi drodzy? Kiedy jesteście w pełni obecni i kontrolujecie swoje życie, żyjąc w sercu i poprzez umożliwienie wszystkiemu płynąć swobodnie, wtedy logiczny mózg nie przejmuje kontroli i nie zabiera waszego ludzkiego pojazdu w miejsca, gdzie może być uszkodzony.

Wręcz przeciwnie pracując przez przestrzeń serca informuje was o wszystkim, co nie jest już dla waszego najwyższego dobra, robi to za pośrednictwem Uczuć i Wiedzy, która mieszka w tobie, na najgłębszym poziomie. Nie ma wyboru, nie ma decyzji i ważących plusów i minusów sytuacji, gdyż  SERCE ZNA PRAWDĘ, to jest uczucie, które rozpoznajecie i z którym pracujecie, to sprawia, że życie na planecie ziemi jest znacznie bardziej płynne bo jesteście w pełnej kontroli nad ludzkim pojazdem.
Jesteśmy Arkturianami, drodzy i jesteśmy tutaj, aby pomóc w tym czasie głębokiego przełomu, prosimy, abyście pracowali z nową energią i pozwalali wszystkiemu, co nie wam służy, aby było pokazane wam w Prawdzie i następnie podążajcie za swoimi wewnętrznymi wytycznymi dotyczącymi tego, jak doprowadzić wasze ludzkie pojazdy z powrotem do równowagi. Gdy podążacie za tym procesem i umożliwiacie procesowi rozwijać się przez Was w tym czasie wtedy wchodzicie bardziej w przepływ naturalnego procesu, który jest życiem. Logiczny mózg próbuje nauczyć was, że to nie jest jeszcze możliwe, gdyż mózg nigdy nie doświadczał tego w ludzkiej postaci, kiedykolwiek, rozumiecie nasze słowa moi drodzy?

Prosimy was, aby oderwać się od dramatów, które powstają w waszym ludzkim doświadczeniu życia, prosimy Was, aby odłączyć się od prób powstrzymywania was w drodze do przodu, tego, co już nie służy, tego, co nie jest w przepływie, tego, co jest głęboko w zniekształconych nauczaniach. Zezwólcie na połączenie swojej Duszy i pozwólcie Duszy, Którą Jesteście w Prawdzie, aby pokazała Wam drogę do domu, bo Ona mieszka głęboko w przestrzeni Serca.

Obejmujemy was w Miłości, która Jest moi drodzy, niech przepływa przez Was, niech przepływa wokół Was i znajdźcie pokój, który jest zawarty w WAS, gdyż pokój jest bramą do nowej ziemi i bramą do tworzenia nieba na Ziemi w tym czasie. Bądźcie w pokoju i utrzymujcie Miłość, która Jest w przestrzeni serca. Miejcie Miłość i Współczucie dla Wszystkich w tym czasie, gdyż Wszyscy to Jedno.

14 grudnia 2012
Channeler: Karen Doonan
www.crystalline-sanctuary.com
www.thegalacticportal.com
www.labrynthschooloflight.com

źródło tłumaczenia: http://2012allabout.blogspot.com/

Lightworker III

 
Lightworkers wcieleni na Ziemię. (Lightworkers = Świetlani Pracownicy)

Gdy przyjęliście postać cielesną na Ziemi, wtedy właśnie zaczęliście przejście od świadomości opartej na ego, do świadomości opartej na sercu. Naszkicowaliśmy to przejście jako składające się z czterech kroków. Weszliście na pierwszy stopień, kiedy uświadomiliście sobie swoją tęsknotę za “czymś” jeszcze, ” czymś innym niż walka o władzę, która wypełniała wasze wcześniejsze życia

Ta walka dostarczała waszym życiom cel i znaczenie przez znaczny okres czasu. Wasza fascynacja mocą sprawiła, że używaliście człowieka jak marionetek w swoich galaktycznych bitwach. Wszystkie galaktyczne imperia brały w tym udział. Gdy jednak skonfliktowane energie zostały sprowadzone na Ziemię, na ludzki plac zabaw, zostaliście bardziej obserwatorami i wycofaliście się z bezpośrednich bitw. Przyglądaliście się temu, co miało miejsce na Ziemi. Zobaczyliście jak człowiek zaczął osiągać stan istnienia, w jakim wy byliście dużo wcześniej. Zostaliście wyrafinowanymi wojownikami, z udoskonalonymi metodami paranormalnej manipulacji i wojny. Człowiek miał stać się taki sam, z waszymi genetycznymi wszczepami.

Te genetyczne wszczepy spowodowały wysoki poziom umysłowego rozwoju w człowieku. Naturalne funkcje instynktownych uczuć zostały powstrzymane na korzyść funkcji myślenia i rozumowania.

Wspomnieliśmy, że galaktyczne wpływy spowodowały wysoki poziom strachu w rozwijającym się człowieku. I do tego strachu blisko dołączone zostały zapatrywania i przekonania. W utrzymywanej w równowadze sytuacji, strach jest pokonany albo trzymany na dystans przez wasze naturalne, intuicyjne umiejętności i własną umiejętność czucia, co jest dobre czy odpowiednie. Jakkolwiek, kiedy system przekonań zyskuje przewagę, strach przejawia tendencję do zostania zwiększonym odtąd przekonania opierają się na mechanicznym, logicznym procesie, który nie pozwala intuicji albo uczuciu wejść do tego procesu. Gdy system umysłowy jest odżywiany przez uczucia strachu, wtedy przejawia tendencję do zdziczenia i produkuje szalone pomysły, pomysły na temat kontrolowania wszystkiego i każdego. Dyktatorskie reżimy są przykładem tego umysłowego, dziczejącego systemu.

Odpowiedzią na strach jest nie myśleć więcej. Myśleć mniej i ufać przepływowi życia. To cofnie was do stanu łaski, czyli twojego prawa przysługującego z urodzenia. To ma zwolnić zatrzaśnięcie w pułapce.

Kiedy etap zasady ego osiągnął kres wewnątrz dusz lightworker, otworzyli się oni na nowy sposób bycia. Intuicyjnie pragnęliście energii serca. Faktycznie szukaliście pewnego rodzaju inwencji twórczej, która wykroczyłaby poza zwykłą grę z mocą. Wyczuliście, że walka o władzę jest destrukcyjna i nie mogliście stwarzać niczego nowego, odkąd zabiliście i przyswoiliście sobie wszystko, co było “innym”. Przez próbę rządzenia i zdominowanie życia, czy w tobie czy poza tobą, w rzeczywistości stworzyliście rzeczywistość statyczną i przewidywalną. Ostatecznie, moc jest niewiarygodnie nudna.

Gdy uświadomiliście to sobie, zdaliście sobie sprawę, że wasze prawdziwe pragnienie nie dotyczy posiadania mocy, ale bycia naprawdę twórczym. Być naprawdę twórczym, to orientować się w twojej własnej boskości.
Odkąd jesteście boskimi istotami, cokolwiek robicie czy nie robicie, zawsze stwarzacie jakiś rodzaj rzeczywistości. Inwencja twórcza leży w samej waszej naturze. Za etapu ego, zbadaliście możliwość zaprzeczenia swojej faktycznej naturze. Rzeczywiście to jest twórczy czyn na jakimś poziomie, w pokrętny sposób. Być naprawdę twórczym, to cokolwiek tworzysz, robisz to zgodnie z zasadą życia, a nie zgodnie ze śmiercią.

Gdy ta realizacja zaświtała wam, zbudziła się pamięć „Domu”. Niejasne wspomnienie stanu niczym niezmąconej i błogiej jedności weszło do twojej świadomości jeszcze raz i wiedziałeś, że to jest właśnie klucz do twojego szczęścia. Ale poczułeś się bezsilny i nieświadomy, ponieważ nie miałeś pojęcia jak zabrać się do tego. Wiedziałeś, że ego nie dostarcza odpowiedzi, ale niespecjalnie umieliście przekroczyć granicę królestwa do świadomości opartej na sercu.

Jednocześnie, narastające poczucie wyrzutów sumienia i winy wzrastało w was powodu tego, co zrobiliście ludziom na Ziemi.

Zwłaszcza na Ziemi były wspaniałe okazje dla świadomości, aby mogła swobodnie i rozmaicie się wyrażać. Ziemia miała być mieszanką różnych energii, tygiel, w którym różnice i stale sprzeciwiające się energie mogły osiągną drogę zgodnego współistnienia. Ten energetyczny plac zabaw na Ziemi został stworzony z heterogenicznego zbioru energii.

Różnica pomiędzy przeżywaniem na Ziemi a życiem w innych miejscach we wszechświecie, czy na fizycznych, czy na astralnych poziomach, polega na ogromnym urozmaiceniu energii jaka jest obecnie na ziemi. Co więcej, ta różnorodność dotyczy nie tylko przedstawienia ogromnie szerokiego wachlarza organizmów żywych albo gatunków. To w rzeczywistości jest obecne w jednym wcieleniu, w istnieniu człowieka. Człowiek może zawierać w sobie spektrum energii, które ma szersze pasmo niż ktokolwiek inny potrafi. Macie w sobie energię mordercy i świętego, energię dziecka, dorosłego, starego, energię męską i żeńską, energię czynu i bierności, energię racjonalności i emocjonalności, energię wody, powietrza, ognia i ziemi, etc. To może wyglądać na błahe albo po prostu naturalne dla was, jako ludzi, ale nikt inny będący we wszechświecie tego nie dokonał. To jest całkiem spory wyczyn, być człowiekiem, bez zrobienia czegoś specjalnego.

Ale najważniejszy, jedyny w swoim rodzaju przymiot człowieka, to umiejętność łączenia energii, które wyglądały na niezgodne wcześniej. Człowiek został przeznaczony, aby nie tylko utrzymywać wszystkie te inne energie, ale aby być mediatorem, budowniczym mostów pomiędzy nimi.

Powód, dlaczego Duch albo Bóg, albo Wszytsko-Co-Jest stworzył ideę powstania człowieka, to jest wszechświat zatrzaśnięty w sytuacji impasu. Świadomość, badana w życiu na zewnątrz jedności, miała skłonności do wypróbowania innych organizmów żywych, w innych przestrzeniach i miejscach we wszechświecie. Gdy dusza doświadczyła wszystkiego, co było szczególne dla organizmu żywego, to zostawiło – nie w sensie przyjmowania postaci cielesnej jeszcze – i poszło dalej, do innych organizmów żywych, które odpowiedziały na te szczególne potrzeby. Nie było żadnej potrzeby, by zmieniać stronę energetyczną żyjącą w szczególnym organizmie żywym. Gdy chciałeś zmiany, zmieniałeś ciała. Tak było nie dlatego, że dusze były leniwe albo płytkie. Większość ciał, obejmując gęstość fizyczną czy astralną, odpowiadała ograniczonym zakresom doświadczenia, i dlatego ograniczonym okazjom do wzrostu, aby przez chwilę wcielić się w ciało. Ciało nie mogło utrzymać tyle innych energii. Na przykład, gdybyś żył na planecie wodnej, przyjąłbyś postać cielesną wody. To umożliwiało wam doświadczenia natury wody we wszystkie możliwe sposoby. “Uczucie” bycia płynnym, nie ustalonym, płynącym, jest rzeczywiście cudowne i poruszające. A jednak potrzebowaliście doświadczenia zostania ustalonym i ograniczonym, musieliście zostawić to ciało i żyć w środku przez chwilę. Również, gdy żyliście jako galaktyczne istoty poszukujące mocy, niespecjalnie mogliście zmieniać swoją świadomość w tych ciałach.

W konsekwencji tego ograniczenia czy specjalizacji, zakres doświadczenia w zasięgu określonego ciała stał się zablokowany w stworzonym świecie organizmów żywych. Nie mogło wzrastać ani rozwijać się i to utrzymywało gatunek w zamknięciu, w impasie.
Moc człowieka, będąca jedyną w swoim rodzaju, potrafi utrzymać szeroki wachlarz energii i doprowadzić je do twórczego stanu, nie statycznego, utrzymywanego w równowadze. Tak naprawdę, ta moc równa się umiejętności odróżnienia ciemności do światła, to jest moc duchowej alchemii. Przyniesienie do domu przeciwstawnych energii, do stanu dynamicznej harmonii jest energią Chrystusową, energią, która utrzymuje jedność w obliczu dwoistości. To jest taka sama energia, która odmienia ciemność, przez zaakceptowanie tego i tym samym pozwalając strachowi zamienić się w radość. Chrystusowa energia jest “trzecią energią”, która jednoczy poprzez akceptację. Jej alchemiczna siła tkwi w swojej jakości bycia wszechogarniającą, nieustraszenie akceptującą wszystko.

Tylko ludzkie istnienie ma tę umiejętność duchowej alchemii. Ani rośliny, ani zwierzęta, ani anioły, ani “panowie ciemności” nie mają tej mocy.

Wszystkie dusze mogą doświadczać, co to znaczy być światłem, co to znaczy być ciemnością, co to znaczy być wszystkimi innymi rodzajami istot, które żyją we wszechświecie, ale którzy nie mogą doświadczać, co to znaczy zamienić ciemność w światło, pozostając w swoim obecnym ciele. Oni nie mogą nawet wyobrażać sobie, co to znaczy zmienić się na wewnętrznych poziomach w taki sposób, że możesz stwarzać inną fizyczną i duchową rzeczywistość dla siebie.

Dusze, które są wcielone w inne niż ludzkie ciała, również “kreują swoją rzeczywistość” i mają wolną wolę, ale one mają mniej możliwości(…) Wy, jako ludzie, jesteście budowniczymi mostów, albo duchowymi alchemikami, i to czyni Ziemię i człowieka jedynymi.

Teraz wracamy do swojej opowieści o duszach lightworker, które poczuły się udręczone i pełne żalu z powodu ich ingerencji w istnienie człowieka. Zdali sobie sprawę, że na Ziemi jest przygotowywana całkiem nowa gra, gra pełna obietnicy, którą postanowili wykorzystać do ich własnego celu. Odczuwali ból z powodu tego. Na jakimś poziomie, również zdawali sobie sprawę, że zablokowali swoja własną duchową podróż w kierunku światła i prawdziwej radości przez swoje czyny samolubstwa.
Również gdy zbudziliście się ze swojego snu ego, zobaczyliście, że Ziemia jest takim pięknym miejscem, zieloną planetą kipiąca życiem. To przywołało głębokie wspomnienia w was. Byliście obecni na samym początku tworzenia życia na Ziemi. Ziemia nie straciła swojej niewinności wtedy. W tych odległych czasach, przed waszym upadkiem do świadomości walki, byliście częścią raju na ziemi, jako anielskie istoty kształtowaliście i dbaliście o życie. Byliście aniołami w rajskim ogrodzie. Nawet, kiedy później odgrywaliście swoją ciemną stronę jako galaktyczni wojownicy, również mieliście w związku z Ziemią światło i swoje czyste odbicie w starożytności, kiedy przygotowywaliście planetę do przybycia ziemskich dusz. Przyczyniliście się do rozkwitu zielonej planety i na jakimś poziomie, znaliście to, gdy wyszliście ze swojego etapu świadomości “walki”. Wiedzieliście, że niszczyliście to, co pomagaliście stworzyć i o co dbaliście.

Gdy uświadomiliście sobie przesłanie i piękno Ziemi, poczuliście wewnętrzne pragnienie zejścia na dół i przywrócenia tego, co zostało uszkodzone. Wcieliliście się w ludzkie ciała, z zamiarem przynoszenia światła i przywracania świadomości serca i jego wartości do środowiska, które było przede wszystkim zdominowane przez egotyczne wartości. Chcemy rozwinąć trochę ten motyw przynoszenia światła, ponieważ jest coś, co w tym temacie często powoduje zamieszanie i nieporozumienie.

Kiedy wy, lightworkers, przyjęliście postać cielesną na Ziemi, w rzeczywistości zaczęliście proces przemiany wewnętrznej, w którym ukończylibyście swoje własne przejście od świadomości ego do świadomości opartej na sercu. Byliście w drodze, aby w pełni uwolnić ego świadomość, i życie na Ziemi dawało wam okazję do połączenia energii. Energii, w których chcieliście poznać całą prawdę o was, spotkać się z konsekwencjami swoich działań i chcieliście teraz zamieszkać w istnieniu człowieka.

Twój najmądrzejszy motyw wcielenia się na Ziemi, miał pogodzić twoją własną, wewnętrzną ciemność, i zgodziliście się spotkać tę ciemność w sobie jako ludzie. Pomimo, że często myślicie, że macie tu pomagać innym, albo pomagać matce Ziemi, najbardziej fundamentalny powód bycia tu, to uleczyć siebie. To jest twoja prawdziwa praca światła.. Wszystko inne jest drugorzędne..

Na najgłębszym poziomie, wasze dusze chciały wziąć odpowiedzialność za ciemność, którą wprowadziliście. Jednakże wzięcie odpowiedzialności za swoją ciemną stronę, jest w zasadzie najśmielszym przedsięwzięciem dla każdego. To nie obejmuje innych, którym masz pomagać czy uzdrawiać. To dotyczy tylko ciebie. Pomożesz innym przy okazji, ale to jest uboczny efekt. Należy uświadomić sobie właściwy cel tego, wiecie skąd macie skłonność do bycia zbyt pracowitymi w pomaganiu innym. Ten entuzjazm do pomocy innym często staje się problemem, ponieważ wasza energia splątuje się z inną osobą i najczęściej, czujecie się umniejszeni i rozczarowani później. Proszę pamiętajcie: dawać więcej niż otrzymywać, to nie jest majestatyczne, czy oparte na sercu, to jest po prostu błąd. Błędem jest myśleć, że jesteś częściowo odpowiedzialny za kogoś, za czyjąś sytuację albo stan umysłowy. To nie jest prawdziwe. Każdy jest odpowiedzialny za swoje własne szczęście albo nieszczęście. I to jest rzeczywiście błogosławieństwo, ponieważ to dostarcza każdemu władzę, by tworzyć i poprzez to zmieniać swoją własną rzeczywistość.

Nie jesteście tutaj do “pomagania” innym ludziom czy matce Ziemi. Macie tu leczyć swoje własne, głębokie rany. Proszę, skłaniajcie się ku temu zadaniu, wszyscy razem jeszcze chcecie podnieść się z upadku.

Gdy podeszliście do Ziemi i przyjęliście postać cielesną w ludzkich ciałach, byliście
skłonni walczyć z energiami, które chcieliście pokonać. W tym etapie, byliście w paradoksalnej sytuacji. Z jednej strony, wiedzieliście, że chcecie “coś innego” niż moc i czuliście do siebie odrazę za to, co zrobiliście źle wcześniej. Ale nie byliście wolni od tego, co nienawidziliście w sobie. Nie byliście jeszcze wolni od dominacji ego. Gdy podeszliście do Ziemi, mieliście skłonność do odczuwania niepowodzenia przez ciemność, złościliście się tym, i waszą reakcją była walka z tym. Paradoksalne jest, że chcieliście walczyć z egotycznymi energiami przez walkę, którą to energię chcieliście puścić.
Byłeś jak dotąd nieświadomy prawdziwych implikacji świadomości opartej na sercu. Gdy jesteś oparty na sercu, nie ma żadnej bitwy między Dobrem i Złem. Rzeczywistość serca wykracza poza obydwa. Serce nie sprzeciwia się ciemności. Świadomość oparta na sercu zakłada kompletną bezkrytyczność do wszystkiego. Jest symbolem określonego typu świadomości ludzi, którzy uwolnili pomysł, że walka coś rozwiąże.

Pomimo, że tęskniliście do spokoju, do drogi, by bez walki uporać się z rzeczywistością, nie mieliście żadnego doświadczenia w rzeczywistości, które przeżyłoby ten ideał. Byliście naprawdę w „strefie pomiędzy”, na żadnym kawałku ziemi nie było przed wami człowieka, który przekroczył granicę nowego królestwa świadomości.

Więc zaczęliście robić wszystkie rodzaje “misji” w sensie wycofywania się ze sposobów, które chcieliście puścić. Byliście chętni, by nie zmieniać czy nie nawracać nikogo, jakiejkolwiek grupy, która okazywała miłość własną w zachowaniu, czy objęła świadomość ego. Jednakże odpowiedzieli wam agresywnie, często niezupełnie rozumiejąc, co próbowaliście im przekazać. Lightworkers byli prześladowani przez wieki jako czarownice, poganie albo polityczni agitatorzy. Wydawali się być z determinacją dążący do celu przez ideały, na które świat nie był gotowy. Wyglądali na innych i nie chcieli pasować do innych. To zwykle spotykało się z dużym oporem.

Co zdarzyło się tu, to to, że teraz przyjęliście rolę ofiary, po zagraniu roli przestępcy w galaktycznych królestwach. To wywołało w was „duchowy gniew”, głosy niezadowolenia w waszym środowisku, zostaliście ofiarami, doświadczając upokorzenia, głębokiego bólu i braku mocy. Trauma zostania odrzuconym i wypędzonym często w kilku życiach, pozostawiła blizny na twojej duszy. Poczuliście pozbawienie mocy i bycie nieproszonym. Wielu z was w tym życiu czuje się zmęczonymi i tęskni za domem w bardziej kochającym i znaczącym świecie.

To jest bardzo ważne dla was, abyście zdawali sobie sprawę, że rola ofiary jest właśnie tym: rolą, którą gracie. To jest jedyna możliwa interpretacja faktów, ale to jedno jest zawężone i zniekształcone. Nie jesteś ani ofiarą ani przestępcą. Jesteś świadomością duszy, która stworzyła rolę dla siebie, na chwilę w grze.

Nie jesteście ofiarami samolubnego świata.

Tak naprawdę, spotkania, które miałeś z agresywnymi, odmawiającymi współpracy energiami przez wiele z twoich żyć, po prostu odbiły z powrotem do ciebie twoje własne węzły świadomości opartej na ego, twoje własne uzależnienie od tego. Jeśli będziesz szukać rezultatów przez walkę, otrzymasz energię walki z powrotem do ciebie. To było twoją własną energią wracającą do ciebie! I to jest jedyne znaczenie karmy.

Skłonność do walki ze “złem” jest oparta na przekonaniu, że zło jest zewnętrzną częścią ciebie i z konieczności wyrzucone z rzeczywistości. Duchowe zaproszenie dla was, lightworkers, podczas wszystkich waszych inkarnacji, zawsze miało rozpoznać i zaakceptować swoją własną ciemną stronę i zrozumieć jej rolę i zamierzenia.

Najgłębsze zaproszenie to wybaczyć sobie i przywrócić swoją niewinność. Jesteś niewinny i zawsze tak było. Czy naprawdę możecie to zrozumieć? Jeśli to zrobisz, nie będziesz chcieć zmieniać świata ani już nie będziesz walczyć z niesprawiedliwością. Będziesz chcieć grać, dobrze się bawić i kochać każdy moment twojego życia i po prostu być, kim jesteś i dzielić to z innymi.

Kiedy wy, lightworkers, uwolnicie pomysł, że musicie walczyć o wszystko i o każdego, już “ten inny świat” nie będzie się wam sprzeciwiał, ani społeczeństwo, ani ogół, za bycie innymi. Nie będziecie chcieć zmieniać niczego i dlatego nie natraficie na opór. Będziecie wiedzieć, że jesteście mile widziani, że wasz udział w tej rzeczywistości jest cenny i że jesteście nieocenieni dla innych.

Gdy w pełni uwolnicie świadomość opartą na ego, będziecie wiedzieć, że jesteś zwolnieni od prześladowań albo zewnętrznych gróźb. Przekroczycie rolę ofiary i prześladowcy; twoja podróż powróci do punktu wyjścia. Zwolnicie swój karmiczny ciężar i odzyskacie wolność do tworzenia cokolwiek, czego zechcecie.
Jesteście bliscy narodzenia nowej świadomości. To jest symbolem świadomości określonego typu ludzi, którzy w pełni uwolnili potrzebę kontrolowania czy posiadania. To jest wolność od strachu. To jest Chrystusowa świadomość.

Kiedy ja, Jeshua, żyłem na Ziemi, chciałem powiedzieć wam, że duchowość nie jest o wojnie między światłem i ciemnością. To jest o doświadczaniu poziomu świadomości, która wykracza poza dobro i zło, miejsce, od którego możesz zacząć rozumieć i możesz godzić się z wszystkimi sprawami. “Królestwo Boga jest wewnątrz”. Wszystko zawsze biegnie po wewnętrznym torze. Pokój, radość i spokój są twoje, gdy naprawdę zdajesz sobie sprawę kim jesteś: duch wyrażający się w materii.

Dopiero, kiedy zdajesz sobie sprawę, że masz tu odmienić i uzdrowić siebie samego, sprawy naprawdę zaczynają zmieniać się w tobie, a jako efekt uboczny, innych ludzi otaczających cię. Najważniejszą rzeczą, którą możesz zrobić dla świata, to jest po prostu kochać wszystko za to, ze jest. Kochać i dostrzegać piękno każdego wcielenia podróżującego w tej płaszczyźnie rzeczywistości.

Wielu z was wzruszy się moją energią, energią Jeshua albo Jezusa. Tak jest, ponieważ jestem twoja rodziną. Byłem po prostu lightworker, wolny od karmicznych węzłów, lightworker posiadający wysoki poziom zrozumienia. Jesteś dotknięty przez moją energię, ponieważ wiesz, że to jest energia, którą wprawiasz w ruch w tym kierunku. Energia Chrystusa jest energią twojego własnego przyszłego, własnego ja.

© Pamela Kribbe

Lightworker II

 
Galaktyczna historia lightworker.

Narodziny duszy

Dusze lightworker zrodziły się dużo wcześniej nim powstała ziemia i ludzkość.

Dusze rodziły się falami. W pewnym sensie dusze są wieczne, nie mają początku ani końca. Ale w innym sensie, one rodzą się w pewnym momencie. To następuje w takim punkcie, kiedy ich świadomość osiąga poczucie indywidualnego, własnego ja. Wcześniej istnieje to jako potencjał. Nie ma jakiejkolwiek świadomości siebie i innych.

Świadomość “siebie” powstaje, gdy zostaje rozciągnięta jakaś linia graniczna między grupami energii. Musimy powrócić do metafory, aby to wyjaśnić.

Pomyślcie przez moment o oceanie i wyobraźcie sobie, że jest to olbrzymie pole płynnej energii, strumieni, które ciągle mieszają się ze sobą. Wyobraźcie sobie, że rozproszona świadomość przepaja cały ocean. Nazwijcie to duchem oceanu, jeśli chcecie. Po chwili, w pewnych miejscach oceanu powstaje koncentracja świadomości. Świadomość tu jest skupiona, mniej rozproszona niż w jego bezpośrednim otoczeniu. W oceanie zaczyna istnieć rozróżnienie, które prowadzi do rozwinięcia pewnych form w oceanie. Te formy, które są w stanie skupienia świadomości, poruszają się niezależnie od ich środowiska. One doświadczają siebie jako czegoś innego niż ocean (duch). To, co tu następuje, jest narodzinami pierwotnej świadomości własnego ja albo świadomość jaźni.

Dlaczego skupione stany świadomości powstały w jakichś częściach oceanu a w innych nie? To jest bardzo trudne do wyjaśnienia. Możesz jednakże poczuć, że jest coś bardzo naturalnego w tej procedurze? Gdy rzucacie nasiona na ziemię, widzicie że małe rośliny wypuszczają pędy, każde w swoim własnym czasie i rytmie. Jedno nie staje się tak duże, albo nie tak łatwo jako inne. Niektóre nie wyrastają wcale. Jest rozróżnienie na polu. Dlaczego? Energia oceanu (duch oceanu) intuicyjnie szuka najlepszego wyrażenia potencjału dla wszystkich jego wielorakich strumieni albo warstw świadomości.

Podczas formowania się indywidualnych form świadomości w oceanie, jest moc, która działa na ocean od zewnątrz, czy coś w tym stylu. To jest moc boskiego natchnienia, które można poczuć jako męski aspekt, która stworzyła cię. Podczas kiedy ocean oznacza żeńską, chłonną stronę, męski aspekt może być wyobrażony sobie jako wiązki światła wlewające się do oceanu, które wzmacniają proces rozróżnienia i oddzielenia do indywidualnych brył świadomości. One są jak promienie słońca ogrzewające rozsadnik.

Ocean i wiązki światła wspólnie tworzą jednostkę albo istnienie, które możemy nazwać archaniołem. To jest archetypowa energia, zarówno męski jak i żeński aspekt, i taka jest też anielska energia, która okazuje się czy wyraża przez ciebie. Wrócimy do pojęcia archanioła bardziej szczegółowo w rozdziale ostatnim , nazwanym “Twoja Świetlana Jaźń”. Kiedy światło duszy urodzi się jako indywidualna jednostka świadomości, wolno oddala się od oceanicznego stanu jedności, który był dla niego domem przez długi czas. Dusza coraz bardziej uświadamia sobie bycie sobą i oddzielną.

Z tą świadomością, poczucie straty albo braku powstaje w duszy po raz pierwszy. Kiedy dusza będzie przebywać swoją drogę poszukiwania siebie jako indywidualnej jednostki, dusza będzie nieść w sobie pewną tęsknotę za „całkowitością”, pragnienie, by należeć do czegoś większego niż to. Głęboko w duszy zachowa wspomnienie stanu świadomości, w którym wszystko jest jednym, w którym nie ma żadnego „ja” i „inni”. To jest to, co uważa za „dom” – stan ekstatycznej jedności, miejsce pełnego bezpieczeństwa i płynności.

Z tą pamięcią w głębi siebie, dusza zaczyna swoje podróże przez rzeczywistość, w niezliczonych dziedzinach doświadczenia i wewnętrznego poszukiwania. Nowo narodzona dusza jest gnana ciekawością i ma wielką potrzebę doświadczenia. To był element, który był nieobecny w oceanicznym stanie jedności. Dusza jest teraz zdolna aby swobodnie badać wszystko, co życzy sobie badać. Teraz ma czas do poszukiwań „całkowitości” na różnorakie sposoby.

We wszechświecie, są niezliczone wymiary do badania rzeczywistości. Ziemia jest po prostu jednym z ich i powstała stosunkowo późno, mówiąc na ten temat w kosmicznej skali. Przestrzenie rzeczywistości albo wymiarów, zawsze pochodzą z wewnętrznych potrzeb albo pragnień. Wszystkie stworzenia są oznaką wewnętrznych wizji i przemyśleń. Ziemia została stworzona z wewnętrznego pragnienia, by zgromadzić elementy różnych rzeczywistości, które starły się ze sobą. Ziemia była w zamierzeniu tyglem dla wielkiego, szerokiego wachlarza wpływów. Wyjaśnimy to dalej poniżej. Na teraz wystarczy, by powiedzieć, że ziemia jest względnie spóźnioną na kosmicznym etapie, i że wiele dusz przeżyło wiele wcieleń w poszukiwaniu i rozwoju w innych przestrzeniach rzeczywistości (planety, wymiary, układy gwiezdne, etc.), dużo wcześniej zanim zrodziła się ziemia.

Dusze lightworkers żyły wiele, wiele wcieleń w tych innych wymiarach, wcześniej zanim kiedykolwiek przyjęli postać cielesną na ziemi. To jest to, co rozróżnia ich od “ziemskich dusz” jak nazwiemy to dla uproszczenia. Dusze ziemskie są duszami, które przyjęły postać cielesną w ciałach fizycznych na ziemi stosunkowo wcześnie w swoim rozwoju, jako zindywidualizowanej jednostki świadomości. Rzec by można, że zaczęli swój cykl ziemskiego życia, gdy ich dusze były w swoim dziecięcym stadium. W tym czasie, dusze lightworker były już „dorosłe” One przeszły już przez wiele doświadczeń i ten związek z ziemskimi duszami może być przyrównany do rodzica i dziecka.

Rozwój życia i świadomości na ziemi.

Na ziemi, ewolucja organizmów żywych blisko została spleciona z wewnętrznym rozwojem ziemskich dusz. Pomimo, że żadna dusza nie jest przywiązana do szczególnej planety, ziemskie dusze moglibyśmy określić tubylcami waszej planety. Tak jest, ponieważ ich wzrost i rozwój z grubsza zbiega się z ewolucją liczby organizmów żywych na ziemi.

Gdy zrodzą się pojedyncze jednostki świadomości, one są nieco podobne do niektórych komórek fizycznych, jeżeli chodzi o strukturę i możliwość. Właśnie tak jak pojedyńcze komórki, mają stosunkowo prostą strukturę, wewnętrzne ruchy nowo narodzonej świadomości są przezroczyste. Niewiele rozróżnienia jeszcze można dostrzec. Jest świat możliwości u ich stóp, zarówno fizyczny jak i duchowy. Rozwinięcie z nowo narodzonej jednostki świadomości do typu świadomości, która jest samorefleksyjna i zdolna zauważać i reagować na swoje środowisko, z grubsza może być porównane do rozwoju od jednokomórkowego organizmu do złożonego, żywego organizmu nawiązującego kontakty ze swoim otoczeniem w wieloraki sposób.

Używamy tu porównania rozwoju świadomości duszy z biologicznym rozwojem życia i robimy tak nie tylko przez metaforę. Nawet biologiczne rozwinięcie życia jakie miało miejsce na ziemi powinno być zobaczone na tle duchowej potrzeby poszukiwania i doświadczenia dla części ziemskich dusz. Ta potrzeba albo pragnienie poszukiwanie powołała do życia bogatą różnorodność organizmów żywych na ziemi. Jak powiedzieliśmy, tworzenie jest zawsze wynikiem wewnętrznego ruchu świadomości. Chociaż teoria ewolucji, jaka obecnie uznawana jest przez waszą naukę, do pewnego stopnia poprawnie opisuje rozwój organizmów żywych na waszej planecie, to całkowicie pominęła wewnętrzną przyczynę sprawczą, “ukryty” motyw tego głęboko twórczego procesu. Szybki wzrost liczby organizmów żywych na ziemi nastąpił z powodu wewnętrznych ruchów na poziomie duszy. Jak zawsze, duch poprzedza i stwarza sprawę.

Początkowo, ziemskie dusze przyjmowały postać cielesną w fizycznych formach, które najlepiej pasowały do ich szczątkowej, pierwotnej świadomości własnego ja: jednokomórkowego organizmu. Po okresie nabywania doświadczenia i integrowania tego w zasięgu ich świadomości, powstała potrzeba dużo bardziej skomplikowanych środków wyrażenia. Czyli zaczęły powstawać coraz bardziej złożone organizmy żywe. Świadomość utworzyła fizyczne formy w odpowiedzi na wewnętrzne potrzeby i pragnienia ziemskich dusz, których zbiorowa świadomość głównie zamieszkiwała na ziemi.

Formacja nowego gatunku i inkarnacja ziemskich dusz do indywidualnych istnień tych gatunków, przedstawia wspaniały eksperyment życia i świadomości. Chociaż ewolucja jest zasilana przez świadomość i nie dokonuje się przypadkowo czy incydentalnie, to nie podąża określoną z góry linią rozwoju. Tak jest ponieważ świadomość jest wolna i nieprzewidywalna.

Ziemskie dusze przeprowadziły doświadczenia ze wszystkimi rodzajami zwierzęcych organizmów żywych. Zamieszkiwały kilka typów ciał fizycznych w królestwie zwierząt, ale nie wszyscy doświadczali takiego samego kierunku rozwoju. Droga rozwoju duszy jest dużo bardziej górnolotna i śmiała niż możecie przypuszczać. Nie ma żadnych wyższych praw czy na zewnątrz ciebie. Jesteś prawem dla siebie. Tak na przykład, jeśli pragniesz doświadczyć życia z punktu widzenia małpy, ty możesz w pewnym momencie czasu znaleźć sobie życie w ciele małpy, zaczynając od urodzenia albo jako tymczasowy gość. Dusza, specjalnie młoda dusza, łaknie doświadczenia i wyrażenia. Ona pragnienie badać rozmaite aspekty organizmów żywych, które rozkwitły na ziemi.

W zasięgu tego świetnego eksperymentu życia, ewolucja ludzkiego organizmu żywego zaznaczyła początek ważnego etapu w rozwoju świadomości duszy na ziemi. Przed wyjaśnianiem tego bardziej szczegółowo, najpierw omówimy ogólnie etapy wewnętrznego, rozwoju duszy.

Rozwijanie świadomości: dziecięce stadium, dojrzałość, starość.

Jeśli przyglądamy się narodzeniu świadomości duszy po tym, kiedy narodzi się jako indywidualna jednostka, to z grubsza przechodzi ona przez trzy wewnętrzne stadia. Te stadia dotyczą każdego, niezależnie od wymiaru rzeczywistości (planeta, wymiar, układ gwiezdny), który ta świadomość postanawia zamieszkiwać albo doświadczać.

1) stadium niewinności (raj)
2) stadium ego (“grzech”)
3) etap “ponowna niewinność” (oświecenie)
Możecie porównywać te sceny metaforycznie z wczesnym dzieciństwem, dojrzałością i starością.

Po tym jak dusze narodzą się jako indywidualne jednostki świadomości, one oddzielają się od oceanicznego stanu jedności, który pamiętają jako błogość i całkowite bezpieczeństwo. One wtedy przechodzą do badania rzeczywistości w całkowicie nowy sposób. Powoli wzrasta ich świadomość siebie i drogi, która jest jedyną w swoim rodzaju w porównaniu ze swoimi towarzyszami podróży. Oni są bardzo chłonni i wrażliwi na początku, jak każde młode dziecko, które patrzy na świat szeroko otwartymi oczami, wyrażając ciekawość i niewinność.

Ten etap może być nazwany rajem, dopóki doświadczenie jedności i bezpieczeństwa będzie wciąż świeże we wspomnieniu nowo narodzonych dusz. One są jeszcze blisko domu; jeszcze nie kwestionują swego prawa by być tym, kim są.

W miarę trwania tej podróży, wspomnienie domu słabnie, podczas gdy oni pogrążają się w innych typach doświadczeń. Wszystko jest nowe początkowo i wszystko jest bez zastrzeżeń wchłonięte w tym dziecięcym stadium. Nowe scenografie, które młoda dusza zaczyna doświadczać jako punktu centralnego swojego świata. To wtedy naprawdę zaczyna zdawać sobie sprawę, że jest coś takiego jak “ja” i “inni.” Wtedy zaczyna eksperymentować, jak może wpływać na swoje środowisko przez grę na tej scenie. Samo pojęcie zrobienia czegoś, co bierze się z twojej własnej świadomości jest nowe. Wcześniej była mniej więcej bierną stroną tego, co przez nią przepływało. Teraz zaczyna wzrastać w zasięgu duszy poczucie mocy, by wywierać wpływ na swoje doświadczenia.

To jest początek etapu ego.

Ego początkowo sprawdza umiejętność użycia swej woli, by dotknąć innego świata. Proszę zauważyć , że początkowa funkcja ego jest po prostu tym, co umożliwia duszy doświadczanie w pełni, jako oddzielna jednostka. To jest naturalny i faktyczny rozwój w ewolucji duszy. Ego nie jest “złe”. Jednakże przejawia tendencję do bycia wylewne albo agresywne. Gdy nowo narodzona dusza poznaje swoją umiejętność wpłynięcia na środowisko, to zakochuje się w ego. W głębi duszy, wewnątrz, wciąż jest bolesna pamięć, teraz poddana procesowi dojrzewania duszy; ta pamięć domu, ta pamięć utraconego raju. Ego wydaje się znajdować odpowiedź na ten ból, tą nostalgię. Najwyraźniej umożliwia duszy, aby aktywnie mogła trzymać się rzeczywistości. To odurza niedoświadczoną, młodą duszę złudzeniem mocy.

Jeśli kiedykolwiek było popadnięcie w niełaskę czy upadek z raju, to było tak: młode stawanie się świadomości duszy, urzeczonej przez możliwości ego, przez obietnicę mocy. Jakkolwiek, celem świadomości było, narodzić się jako indywidualna dusza i badać, doświadczać wszystkiego, co jest: raju jak również piekła, niewinności jak również “grzechu.” Więc upadek z raju nie był następstwem “popełnienia grzechu”, nie ma tu żadnej winy z tym związanej, jak sądzicie. Nikt cię nie obwinia, poza tobą.

Gdy młoda dusza staje się dojrzała, następuje zmiana do “ja w centrum” , sposób zauważania i doświadczania spraw. Złudzenie mocy zwiększa oddzielenie między duszami, zamiast wspólnoty. Z tego powodu, samotność i poczucie wyobcowania zagościło w zasięgu duszy. To dlatego nie będąc specjalnie świadomą tego, dusza zaczęła walczyć, stała się wojownikiem mocy. Moc wydawała się być jedyną rzeczą, która zajmowała umysł – przez chwilę.

Powyżej rozróżniliśmy trzeci etap rozwoju świadomości duszy: etap oświecenia, “ponowna niewinność” albo starość. Będziemy mieć wiele do powiedzenia o tym etapie, a w szczególności o przejściu od drugiego do trzeciego etapu, w następnej serii. Teraz wrócimy do swojej opowieści o ziemskich duszach i wyjaśnimy co wzbudzenie ego wywołało na ludzkiej scenie.

Ziemskie dusze z wchodzącym na scenę ego, w której ziemskie dusze badały świat roślin i świat zwierząt, pokrywał się ze sceną niewinności albo raju na wewnętrznym poziomie. Życie toczyło się na ziemi pod przewodnictwem i ochroną duchowych istot z królestw anielskich i królestwa devów.. (Devy pracują na eterycznym poziomie, bliższym światu fizycznemu niż anioły .) Eteryczne ciała roślin i zwierząt przyjmowały bez zastrzeżeń opiekę i energię z królestwa anielskiego i devów. Nie mieli pragnienia “wyrywać się na wolność” czy odejść i znajdować swój własny sposób robienia rzeczy. Wciąż był ogromny zmysł jedności i harmonii wśród wszystkich żywych istot.

Powstanie człowieka-małpy, wpłynęło na znaczną zmianę wskazującą na rozwój świadomości. Zasadniczo, przez chodzenie prosto i przez rozwój mózgu, świadomość jaka zawierała się w ludzkiej małpie człekokształtnej, miała większy wpływ na jego środowisko. Świadomość jaka była wcielona w antropoidzie, rozpoczęła doświadczenie jak to jest mieć więcej kontroli ponad swoim bezpośrednim otoczeniem. To zapoczątkowało odkrywanie swojej własnej mocy, swojej własnej umiejętności wpływania na środowisko. To rozpoczęło badanie wolnej woli.

Ten rozwój nie był przypadkowy. To była odpowiedź na wewnętrzną potrzebę być świadomą przez ziemskie dusze, potrzebę, by badać indywidualność na głębszych poziomach niż wcześniej. Ta wzrastająca jaźń – samoświadomość ziemskich dusz przygotowała grunt pod pojawienie się biologicznego człowieka, jakiego znamy.

Kiedy ziemskie dusze były gotowe wejść do etapu ego, stworzenie człowieka umożliwiło tym duszom doświadczenia organizmu żywego z wolną wolą. To również obdarzyło przyjmującą postać cielesną świadomość, większą świadomością “ja” w przeciwieństwie do “innych.” Ta scena stała się przyczyną możliwych konfliktów pomiędzy “mój interes” a “twój interes”, “moje pragnienie” i “twoje pragnienie”. Jednostka odłączała się od oczywistej jedności, naturalnego porządku “dawania i brania”, poznawała inne, dostępne sposoby. To doprowadziło do “końca raju” na ziemi, ale prosimy abyście nie wyobrażali sobie tego jako tragiczne wydarzenie, ale jako naturalny proces, jak pory roku w każdym roku. To była naturalna kolej wydarzeń, które ostatecznie umożliwiły wam w dzisiejszych czasach ustanowienie przeciwwagi dla boskości i indywidualności wewnątrz waszego istnienia.

Kiedy świadomość ziemskich dusz weszła do etapu ego i zaczęła na zewnątrz badać “bycie człowiekiem”, devy i wpływy anielskie powoli wycofały się. One mają w samej swojej naturze poszanowanie wolnej woli każdej napotkanej energii. One nigdy nie wywrą swojego wpływu bez zaproszenia. Więc świadomość ego dostała wolną wolę i ziemskie dusze poznały wszystkie zalety i wady mocy. To również wpłynęło na królestwo roślin i zwierząt. Rzec by można, że objawiająca się waleczna energia częściowo została wchłonięta przez te nie-ludzkie królestwa, które wywołały w nich wrzawę. To jest wciąż obecne dziś.

Kiedy ziemskie dusze zapragnęły nowych miejsc doświadczenia, to uczyniło ich skłonnymi do wywierania zewnętrznych wpływów również. Tu chcemy zwrócić uwagę specjalnie do typu pozaziemskich, galaktycznych wpływów, które znacznie wpłynęły na dojrzewanie jednak młodych, ziemskich dusz. To jest w tym miejscu naszej historii, również dusze, które nazywamy duszami lightworker weszły w ten etap.

Galaktyczne wpływy na człowieka i ziemię.

Przez galaktyczne albo pozaziemskie wpływy, mamy na myśli wpływy wspólnych energii powiązanych z pewnymi układami gwiezdnymi, gwiazdami albo planetami. We wszechświecie, jest wiele poziomów albo wymiarów istnienia. Jedna planeta albo zbiór gwiazd egzystuje w różnych wymiarach, obejmując materię do bardziej eterycznych wymiarów. Na ogół, galaktyczne społeczeństwa, które wpłynęły na ziemskie dusze egzystowały w mniej “gęstości” niż materialna rzeczywistość w jakiej wy istniejecie na ziemi.

Galaktyczne królestwa były zamieszkiwane przez dojrzałe dusze, które zrodziły się dużo wcześniej od ziemskich dusz i które były w środku głównego etapu ego. Gdy ziemia zaczęła być zamieszkiwanym przez wszystkie rodzaje organizmów żywych i ostatecznie przez ludzi, pozaziemskie królestwa obserwowały ten rozwój z wielkim zainteresowaniem. Rozmaitość i obfitość organizmów żywych zwróciły ich uwagę. Czuli, że coś specjalnego się tu dzieje.

Wewnątrz innych galaktycznych społeczeństw, trwało wiele walk i walki te toczyły się od dłuższego czasu. To było zjawisko naturalne, poniekąd, ponieważ świadomość duszy wymagała potrzebnej bitwy, aby przekonać się co znaczy „ja w centrum” i poznać moc. Badali działanie ego i jak ono “wzrasta, ” stali się bardzo doświadczeni w manipulowaniu świadomością. Zostali specjalistami w zakresie podporządkowywania innych dusz czy społeczeństw dusz, za pomocą subtelnych i mniej subtelnych paranormalnych narzędzi.

Zainteresowanie, które galaktyczne społeczeństwa okazywały ziemi było głównie egocentryczne. Poczuli tam okazję do wywierania wpływu w nowe i potężne sposoby. Możemy powiedzieć, że w tym punkcie międzygalaktyczne bitwy znalazły się w martwym miejscu. Kiedy wciąż walczyli ze sobą, doszli do pewnego typu równowagi po jakimś czasie, podział mocy dzieli na strefy, że tak powiem. Znacie siebie tak dobrze. Sytuacja znalazła się w impasie w taki oto sposób i galaktyczni wrogowie mieli nadzieję na nową okazję na ziemi. Pomyśleli, że ziemia może dostarczyć sceny do wznowienia bitwy i przezwyciężenie impasu.

Wyjściem, którego poszukiwały galaktyczne społeczeństwa, było wywarcie wpływu na ziemię, przez manipulowanie świadomością ziemskich dusz. Ziemskie dusze były szczególnie otwarte na ten wpływ, ponieważ doszły do etapu ego. Zanim do tego doszły, były uodpornione na wszelką moc, ponieważ nie miały ochoty wykorzystywać własnej mocy. Jesteś uodporniony na agresję i walkę, kiedy nie ma niczego w tobie, do czego te energie mogą się przywiązać. Więc galaktyczne energie nie mogły wejść do świadomości ziemskich dusz, dopóki one same nie postanowiły zbadać tej energii walki.

Przejście do etapu ego uczyniło ziemskie dusze podatne, ponieważ poza ich zamiarem zgłębienia ego-świadomości, byli wciąż wyraźnie niewinni i naiwni. Więc nie trudno było galaktycznym energiom narzucić swą energię świadomości ziemskich dusz. Droga, którą się posługiwali, wykorzystywała manipulację świadomością albo kierowanie umysłem. Ich techniki były bardzo wysokiej klasy. Korzystali głownie z narzędzi paranormalnych, które nie różnią się prania mózgu podświadomymi, hipnotycznymi sugestiami. Działali na osobę z psychologicznego i z astralnego wymiaru, ale wpływali też na ludzi na poziomie fizycznego ciała. Wpłynęli na rozwój ludzkiego mózgu, ograniczając zakres doświadczeń dostępnych dla ludzi. Zasadniczo pobudzili struny myśli i uczuć odnoszące się do strachu. Strach był już obecny w świadomości ziemskich dusz, w efekcie bólu i nostalgii, które każda młoda dusza niesie w środku. Galaktyczne energie wykorzystały ten istniejący strach jako swój punkt startowy, niezwykle rozszerzyły energie strachu i uległości w ziemskich duszach, w ich „umysłach” i uczuciach. To umożliwiło im kontrolowanie ludzkiej świadomości.

Galaktyczni wojownicy później spróbowali walczyć ze swoimi poprzednimi galaktycznymi wrogami wykorzystując ludzi. Walka o władzę nad ludzkością była walką między starymi galaktycznymi wrogami, którzy użyli ludzi jako swoich figurantów.

Do wrażliwych zmysłów ziemskich dusz, indywidualnych i niezależnych, gwałtownie wkroczyła przez tę agresywną interwencję, wojna w sercu ludzkości. Jakkolwiek, galaktyczni napastnicy naprawdę nie mogli pozbawić wolności. Jakkolwiek ogromny był pozaziemski wpływ, święta istota w każdym człowieku, dusza-świadomość pozostała niezniszczalna. Dusza nie może zostać zniszczona, pomimo że jej wolność i boskość może być zasłonięta przez dłuższy czas. To odnosi się do faktu, że w końcu moc jest nierzeczywista. Moc zawsze realizuje swoje cele przez złudzenia strachu i niewiedzy. Może tylko tyle, że ukrywa się i zasłania rzeczy; tak naprawdę nie może stwarzać ani nie może zniszczyć niczego.

Ponadto, ten atak na ziemskie dusze nie tylko wniósł ciemność do ziemi. To niechcący zapoczątkowało głęboką zmianę w świadomości galaktycznych wojowników, zwrot w kierunku następnego etapu świadomości: oświecenie albo “ponowna niewinność”.

Galaktyczne korzenie dusz lightworker.

Czy już macie pojęcie, jak dusze lightworker pokrywają się z tą historią? Zanim przyszli na ziemię i przyjęli postać cielesną w ludzkich ciałach, dusze lightworker zamieszkiwały kilka systemów gwiezdnych od dłuższego czasu. Pod względem punktu trzeciego w rozwoju świadomości, osiągnęli tam większą dojrzałość. W tym etapie zgłębili ego-świadomość i wszystkie powiązane z tym kwestie energetyczne. Ten był etap, w którym zbadali ciemność iznacznie nadużyli swej mocy.

Na tym galaktycznym etapie rozwoju byli lightworkers, współtwórcy powstania człowieka. Właśnie jak inne galaktyczne siły, mieli zamiar używać ludzi jako marionetek aby zdobyć dominację w innych częściach wszechświata. To może pomóc wyjaśnić metody, jakich galaktyczne moce używały w swoich bitwach, ponieważ to nie pasuje do niczego w waszym świecie, przynajmniej nie w rozmiarach, w jakich oni to udoskonalili. W gruncie rzeczy, galaktyczna technika wojenna opierała się na nie-materialistycznej nauce energii. Znali moc psychiki i wiedzieli, że świadomość wywołuje rzeczywistość fizyczną.. Ich metafizyka była odpowiedniejsza niż materialistyczne opinie, jakie wasi obecni naukowcy obejmują. Ponieważ założenia waszej nauki wynikają ze świadomości materialnych procesów a nie odwrotnie, to nie mogą oni sondować twórczych i przyczynowych mocy umysłu.

W wieku Cro-Magnon,dusze lightworker ograniczały naturalny rozwój człowieka na genetycznym poziomie. Powinieneś wyobrazić sobie tę genetyczną ingerencję jako zstępująca procedurę związaną z manipulacją; odcisnęli w ludzkiej mózgowej/świadomości, szczególnej formy myśli, które dotyczyły fizycznej, komórkowej warstwy organizmu. Skutek tych umysłowych odcisków był taki, że zautomatyzowany, mechaniczny element został zainstalowany w ludzkim mózgu, który zabrał część naturalnej siły i świadomość własnego ja w istnieniu człowieka. Dokonano sztucznego wszczepu, który uczynił człowieka dogodniejszym jako instrument dla istot pozaziemskich, ich „strategicznych celów”.

Przez mieszanie się w taki oto sposób do rozwoju życia na ziemi, dusze lightworker złamały naturalny bieg rzeczy. Nie poszanowali integralności ziemskich dusz, które zamieszkiwały wykształcający się rodzaj ludzki. W pewnym sensie pozbawili ich wolnej woli nowo zdobytej.

Jest prawo, że nikt nie może okradać z wolnej woli jakiejkolwiek duszy, jak daliśmy do zrozumienia na końcu ostatniego akapitu. Jednakże w praktyce, z powodu pozaziemskiej wyższości wielu poziomów, ziemskie dusze przegrały swój rozsądek samookreślenia z ważnymi rozmiarami. Lightworkers używali ludzi jako narzędzia, zasadniczo jak rzeczy, które pomogą im realizować ich cel. W tym etapie nie byli gotowi szanować życia jako cennego samo w sobie. Nie rozpoznali w “tych innych” (swoich wrogach lub niewolnikach) żyjącej dusza takiej jak swoja.

Więc nie ma żadnego sensu w umieszczaniu jakiegokolwiek osądu na tym, ponieważ to wszystko jest częścią okazałego i głębokiego rozwoju świadomości. Na najgłębszym poziomie nie ma żadnej winy, tylko wolny wybór. Nie ma żadnych ofiar, żadnych przestępców; ostatecznie jest jedynie doświadczenie.

Wy, dusze lightworker,, które kiedyś zastosowały ten ciemny środek ucisku, uznać siebie samych za poważnie winnych później. Nawet teraz niesiecie głębokie poczucie winy w środku, z której zdajecie sobie częściowo sprawę, jako odczuwanie, że nie jesteś wystarczająco dobry w czymkolwiek, co robisz. To uczucie pochodzi z nieporozumienia.

Należy zrozumieć, że “lightworker” nie jest czymś, czym po prostu jesteś albo nie jesteś. To jest coś, czym zostajesz, gdy przeżywasz podróż doświadczenia: doświadczając światła i ciemności. Będąc światłem i ciemnością. Gdybyśmy musieli nazwać cię, nazwalibyśmy cię duszą Chrystusową zamiast lightworkers.

Czy kiedykolwiek miałeś doświadczenie, które uważałeś za zło, za błąd, który zrobiłeś a ostatecznie zmieniło to sprawy w pozytywny i niespodziewany sposób? Coś w tym stylu zdarzyło się w efekcie galaktycznej ingerencji na ziemią i ludzkości. W procesie wzrastania ziemskich dusz z ich energiami, galaktyczne siły w rzeczywistości stworzyły duży tygiel wpływów na ziemię. Możesz powiedzieć, że walczące elementy w zasięgu innych galaktycznych dusz zostały zaszczepione w ludzkości jako rasa, tym samym zmuszając człowieka mającego znaleźć drogę zjednoczenia ich albo doprowadzając do ich pokojowego współistnienia. Pomimo że to poważnie skomplikowało podróż ziemskich dusz, to ostatecznie stworzyło najlepszą szansę dla pozytywnego przełomu, wyjście z patowej sytuacji do której doszły galaktyczne konflikty doszły.

Pamiętajcie, wszystkie rzeczy są połączone. Jest poziom, na którym ziemskie dusze i galaktyczne dusze były i nadal z determinacją dążą do celu przez takie same zamiary. To jest anielski poziom. Każda dusza jest anielska w najgłębszym rdzeniu. (Zobaczcie rozdział Czas, wielowymiarowy i światło twojego ja, p.103). Na anielskim poziomie, zarówno galaktyczni wojownicy jak i ziemskie dusze zgodziły się brać udział w ogromnym dramacie przedstawionym wyżej.

Galaktyczna ingerencja nie tylko “pomogła” ziemia stać się tyglem, co było zamierzone, to również zaznaczyło początek nowego typu świadomości w galaktycznych wojownikach. W nieprzewidziany sposób to oznaczało koniec etapu ego, koniec dojrzałości dla nich i początek czegoś nowego.

Koniec etapu ego dla lightworkers.

Kiedy międzygalaktyczne wojny znalazły się w martwym punkcie, zanim ziemia została brana pod uwagę. Gdy bitwa została wznowiona na ziemi, to w rzeczywistości nastąpiła zmiana na ziemi. Z tą zamianą, coś zaczęło zmieniać się w zasięgu galaktycznej świadomości. Czas galaktycznych wojen był ponad.

Pomimo że pozostali aktywnie zainteresowani byli ludzkością i ziemią, galaktyczne dusze wolno wycofały się do roli obserwatora. W tej roli, zaczęli uświadamiać sobie szczególny rodzaj zmęczenia jaki odczuwali wewnątrz siebie. Wyczuli pustkę wewnątrz. Pomimo, że walki i walczenie poszły dalej, to nie zafascynowało ich tak bardzo jak to kiedyś było. Zaczęli stawiać filozoficzne pytania takie jak: co jest sensem mojego życia; dlaczego walczę przez cały czas; czy moc naprawdę mnie uszczęśliwia? Przez zgłaszanie tych pytań, ich znużenie wojenne wzrastało.

Galaktyczni wojownicy stopniowo dochodzili do końca swojego etapu ego. Mieli nieświadomie przenieść energię ego i walki o władzę na ziemię, miejsce, które było energetycznie otwarte na tą energię. Ludzkie dusze były w tym czasie właśnie na początku zgłębiania etapu świadomości ego.

W zasięgu świadomości galaktycznych wojowników, została stworzona pewna przestrzeń kosmiczna: przestrzeń dla wątpliwości, przestrzeń dla odbicia. Weszli w etap zmiany, który opiszemy przez rozpoznawanie następujących stopni:

1. Bycie niezadowolonym ze świadomości opartej na ego, poszukiwanie, tęsknota za “czymś innym”: początek końca.

2. Uświadomienie sobie swoich węzłów świadomości opartej na ego, rozpoznawanie i uwalnianie uczuć i myśli, które za tym idą: środek końca.

3. Pozwalanie starej energii opartej na ego umierać, zrzucając kokon, stając się twoim nowym własnym ja: koniec końca.

4. Wzbudzenie świadomości opartej na sercu, motywacja przez miłość i wolność; pomaganie innym dokonującym przejścia.

Te cztery stopnie wskazują przejście od świadomości opartej na ego do świadomości opartej na sercu. Proszę pamiętać, że zarówno ziemia jak i ludzkość i galaktyczne królestwa przechodzą przez ten etap, tylko nie jednocześnie.

Planeta ziemia teraz podejmuje krok 3. Wielu z was, lightworkers, również podejmują krok 3, w harmonii z wewnętrznym procesem ziemi. Niektórzy z was wciąż mają trudności z krokiem 2, i są tacy, którzy przybyli do kroku 4, smakując radości, prawdziwej radości i natchnienia.

Duża część ludzkości, jednakże, nie życzy sobie wcale uwolnienia świadomość opartej na ego. Nie weszli jeszcze do kroku 1 z etapu przejściowego. To nie jest coś do osądzania czy krytykowania, czy rozpaczy. Spróbujcie potraktować to jak naturalny proces, taki jak wzrost rośliny. Nie potępiasz kwiatu kiedy jest pąkiem, ponieważ jest w środku swego rozkwitu. Spróbuj zobaczyć to w tym świetle. Czyniąc moralne osądy o niszczących efektach ego świadomości, twój świat opiera się na braku spostrzeżenia co do duchowych dynamiczności. Ponadto, to źle wpływa na twoją własną kondycję, czasami czujesz gniew i frustrację, zastanawiasz się, czy oglądanie wiadomości albo czytanie twoich gazet nie może być odmienione w coś konstruktywnego. To jedynie osłabia cię i obniża twój własny poziom wibracji. Spróbujcie zobaczyć te rzeczy z daleka, z nastawienia zaufania. Spróbujcie intuicyjnie wykrywać głębsze prądy w zbiorowej świadomości, w rzeczach, które czytasz albo o których słyszysz w mediach.

Nie próbujcie zmieniać dusz, które wciąż nadrabiają stratę w rzeczywistości świadomości opartej na ego. Oni nie chcą twojej „pomocy”, dopóki oni nie są jeszcze otwarci na oparcie w energii serca, energii, którą ty – lightworkers – chcesz dzielić z nimi. Chociaż tobie oni wydają się potrzebującymi, ale dopóki nie mówią, że potrzebują tego, oni tego nie chcą. To jest takie proste.

Lightworkers bardzo lubią dawać i pomagać, ale oni często tracą swoją siłę wnikliwości w tym obszarze. To prowadzi do marnowania energii i rodzi w rezultacie zwątpienie w siebie i rozczarowanie, rozdzierające lightworker’s. Proszę używaj tu mocy wnikliwości tu, ponieważ pragnienie, by pomagać, tragicznie może stać się problemem, który lightworkers uniemożliwia naprawdę ukończenie kroku 3 przejścia. (…)

Teraz zakończymy opis lightworkers pod koniec ich etapu ego. Jak powiedzieliśmy, w tym czasie wy, wśród innych galaktycznych imperiów, przeszkadzaliście ludzkości, kiedy współczesny człowiek nabierał kształtu. Kiedy zaczęliście coraz bardziej grać rolę obserwatora, poczuliście zmęczenie walkami.

Moc, jaką wykorzystywaliście przez taki szmat czasu, typ dominacji, która zniszczyła te wyjątkowe i indywidualne jakości, które zdominowaliście. Więc nic nowego nie mogło wejść w twoją rzeczywistość. Zabiłeś wszystko, co było “innym”, z tej procedury uczyniłeś swoją rzeczywistość statyczną i przewidywalną w każdej chwili. Gdy uświadomiłeś sobie pustkę w walce o stołki, twoja świadomość otworzyła się przed nowymi możliwościami. Tęsknota powstała do “czegoś innego.” Skończyć krok 1 przejścia do świadomości opartej na sercu. Energie ego, które miało wolne panowanie przez eony usadowiły się i pozwoliły przestrzeni na “coś innego.” W waszych sercach zbudziła się nowa energia, jak delikatny kwiat. Subtelny i cichy głos zaczął rozmawiać z tobą o “domu, ” miejscu, które kiedyś znałeś, ale które straciłeś z oczu po drodze. Poczułeś w sobie tęsknotę.

Właśnie jak kiedyś ziemskie dusze, doświadczałeś oceanicznego stanu jedności, z którego każda dusza rodzi się. Stopniowo odchodziłeś z tego oceanu jako pojedyncze jednostki świadomości. Jak te “małe dusze”, miałeś wielki zapał do poszukiwania, chwilami jednocześnie w środku niosąc bolesną pamięci raju, który musiałeś zostawić.

Jak później wszedłeś do etapu świadomości ego, ten ból tkwił w tobie. Co zasadniczo próbowałeś robić, miało wypełnić to puste miejsce w twoim sercu, mocą. Starałeś się pozwolić realizować się sobie przez granie fair przez walki i podbijanie.

Moc jest energią, która najbardziej sprzeciwia się jedności. Przez wykorzystywanie potęgi, odseparowujesz się z “tych innych”. Walcząc o potęgę, zwiększałeś swoją odległość od domu domu: świadomości jedności. Fakt, że moc prowadzi cię do oddalenia zamiast przybliżania cię, był ukryty w tobie od dłuższego czasu, od tej pory moc ostro jest spleciona z iluzją Moc łatwo może zakrywać swoją prawdziwą twarz dla naiwnej i niedoświadczonej duszy. Moc stwarza fikcję obfitości, satysfakcji, poznania i miłości. Stadium ego jest niekontrolowanym zgłębianiem dziedziny mocy: wygrywania, przegrywania, walki, dominacji, manipulacji, bycia przestępcą i bycie ofiarą.

Na wewnętrznym poziomie, dusza staje się rozdarta podczas tego etapu. Stadium ego wiąże się z atakiem na integralność duszy. Przez integralność mamy na myśli naturalną jedność i całkowitość duszy. Z wejściem świadomości opartej na ego, dusza przechodzi stan schizofrenii. Traci swoją niewinność. Z jednej strony, dusza walczy i podbija; z drugiej strony, zdaje sobie sprawę, że nie ma racji w ranieniu czy niszczeniu innych istot żywych. Nie dlatego, że jest to niezgodne z jakimś obiektywnym prawem albo sądem. Ale dusza podświadomie zdaje sobie sprawę, że robi coś, co sprzeciwia się swojej własnej boskości. To ma w naturze swojej własnej, boskiej istoty stworzyć i uświęcać życie. Gdy dusza funkcjonuje z pragnieniem osobistej mocy, głęboko wewnątrz powstaje poczucie winy. Co więcej, nie jest to zewnętrzny werdykt duszy, która ogłasza bycie winnym. Dusza sama zdaje sobie sprawę, że traci swoją niewinność i czystość. Podczas, kiedy dusza dąży do mocy na zewnątrz, narastające poczucie marności gryzie ją od wewnątrz.

Etap świadomości opartej na ego jest naturalnym etapem podróży duszy. Tak naprawdę to obejmuje pełne zgłębianie jednego aspektu duszy, którym jest: wola. Twoja wola ustanawia most pośrodku wewnętrznego i innego świata. Wola jest tą twoją częścią, która skupia energię twojej duszy w materialnym świecie. Wola może być szczęśliwa pożądając władzy albo przez pragnienie jedności. To zależy od stanu twojej wewnętrznej świadomości. Gdy dusza dochodzi do końca etapu ego, wola staje się coraz bardziej przyciągana do serca. Ego albo osobista wola nie jest zniszczona, ale płynie wspólnie z mądrością serca i natchnieniem. W tym miejscu ego radośnie akceptuje serce jako swego duchowy przewodnika. Naturalna pełnia duszy jest przywrócona.

Kiedy wy, dusze lightworker, przybywacie do kroku 2, z przejścia od ego do świadomości opartej na sercu, czujecie szczere pragnienie by naprawić to, co zrobiłeś źle na ziemi. Zdajecie sobie sprawę, że źle potraktowaliście żyjących ludzi na ziemi i opóźniłeś swobodę wyrażania swoich opinii i rozwoju ziemskich dusz. Zdałeś sobie sprawę, że złamałeś życie przez próby manipulacji i kontrolowanie zgodnie z waszymi potrzebami. Chcecie uwolnić ludzi z więzów strachu i ograniczenia, które przyniosło dużo ciemności do ich żyć, i czujecie, że możecie osiągać najwięcej pod tym względem, przez przyjęcie postaci cielesnej, przez wcielenie w ludzkie ciało. Więc przyjęliście postać cielesną w ludzkich ciałach, których genetyczny makijaż częściowo został stworzony przez was samych, aby odmienić twoje kreacje od wewnątrz. Dusze, które wcieliły się z tą misją miały zamiar wprowadzić Światło do ich własnych manipulowanych tworzeń.

Dlatego nazywają się lightworkers. Podjęliście tą decyzję aby to zrobić – i zaplątaliście się w cały cykl ziemskich żyć – z nowo narodzonego poczucia odpowiedzialności a także z gorącego pragnienia wziąć ten karmiczny ciężar na siebie, abyś chciał być zdolnym do pełnego uwolnienia przeszłości.

© Pamela Kribbe

Lightworker I

 

Przekaz Jeszui przez Pamelę Kribbe.

Tożsamość Lightworker

Dusze Lightworkers, które niosą silną wewnętrzną potrzebę do rozprzestrzeniania na ziemi światła, wiedzy, wolności i dbałości o siebie. Oni odczuwają to jako swoją misję. Oni często są przyciągani do duchowości i do pracy terapeutycznej jakiegoś rodzaju.

Z powodu tej głęboko odczuwanej misji, lightworkers często czują się inni niż inni ludzie. Przez doświadczanie różnego rodzaju przeszkód na ich drodze, życie prowokuje ich do znajdowania swej własnej, wyjątkowej drogi. Lightworkers są niemal zawsze samotnymi jednostkami, nie pasując do obowiązujących społecznych struktur.

Notatka dotycząca nazwy “lightworker”.

Słowo “lightworker” może wywoływać nieporozumienie, że oni stanowią wyjątkową grupę dusz. To może zostać odebrane jako sugestia, że ta szczególna grupa jest jakoś nadrzędna względem innych, dla tych „nie pracujących dla światła.”, ten cały tok rozumowania jest w niezgodzie z samą naturą i zamiarami lightworks. Powiedzmy krótko, co jest nie tak z tym.

Najpierw, roszczenia wyższości są powszechnie nieoświecone. One blokują twój rozwój w kierunku swobodnej i kochającej świadomości. Po drugie, lightworkers nie są “lepsi” albo “gorsi” od innych. Oni po prostu mają inną historię, niż nie zaliczający się do tej grupy. Z powodu tej szczególnej historii, którą omówimy poniżej, oni mają pewne psychologiczne cechy, które wyróżniają ich jako grupę. Na trzecim miejscu, każda dusza staje się lightworker w jakimś etapie jego rozwoju, tak więc etykietka “lightworker” nie jest przeznaczona do ograniczonej liczby dusz.

Powód, dla którego korzystamy ze słowa “lightworker”, pomimo możliwych nieporozumień, jest taki, że to przywołuje w was wspomnienia stowarzyszenia i pomaga wam pamiętać. Jest praktycznie znany publicznie, ponieważ jest często używany w twojej obecnej duchowej literaturze.

Historyczne korzenie lightworkers.

Lightworkers niosą w sobie umiejętność osiągnięcia duchowego przebudzenia szybciej niż inni ludzie. Oni niosą wewnętrzne nasiona dla szybkiego duchowego przebudzenia. W związku z tym, oni wydają się być na szybszym torze niż większość ludzi, jeśli oni tak wybierają. Tu ponownie, to nie dlatego, że oni są w jakiś sposób duszami „lepszymi” czy „gorszymi”. Oni są, jednakże, starsi od większości dusz obecnie przyjmujących postać cielesną na ziemi. Ten starszy wiek najlepiej powinien być zrozumiany pod względem doświadczenia a nie czasu.

Lightworkers osiągnęli szczególne stadium oświecenia wcześniej, zanim przyjęli postać cielesną na ziemi i przyjęli swoją misję. Oni świadomie postanowili stać się uwikłanymi w “karmicznym kole życia” i doświadczyć wszystkich form zamieszania i iluzji z tym związanych.

Oni robią to, aby w pełni rozumieć, “doświadczenie ziemi”. To umożliwi im spełnienie ich misji. Przez przedostawanie się przez wszystkie etapy niewiedzy i iluzji, oni chcą sami ostatecznie posiadać narzędzia do pomocy innym w osiąganiu stanu prawdziwego szczęścia i oświecenia.

Dlaczego lightworkers zajmują się tą gorącą misją pomagania ludzkości, tym samym narażając się na zatracenie siebie na długo w ciężkości i zamieszaniu ziemskiego życia? To jest pytanie, na które odpowiemy wiele później. Na teraz powiemy, że to ma wiele wspólnego z działaniem karmy galaktycznego typu. Lightworkers powstali w przeddzień narodzin ludzkości na ziemi. Wzięli udział w stworzeniu człowieka. Byli współtwórcami ludzkości. W procesie tworzenia, zrobili wybory i działali w sposób, który później napełnił ich głębokim żalem. Oni mają tu teraz zrekompensować swoje decyzje z tamtych czasów.

Zanim przejdziemy do tej szczególnej historii, nazwiemy kilka cech dusz lightworker,, które powszechnie wyróżniają ich od innych ludzi. Te psychologiczne cechy charakteryzują nie tylko lightworkers i nie wszystko lightworkers posiadają każdą z nich. Przez sporządzanie tej listy, po prostu chcemy dać zarys psychologicznej tożsamości lightworker’s. W związku z tymi cechami, zewnętrzne zachowanie ma mniejszą wagę niż wewnętrzna motywacja. Co czujesz w środku jest ważniejsze niż to, co pokazujesz na zewnątrz.

Psychologiczne cechy lightworkers:

– od wczesnego życia, oni czują, że są inni. Najczęściej oni czują się osamotnieni wśród innych, samotni i źle zrozumiani. Oni często zostają indywidualistami, którzy będą musieli znaleźć ich własne wyjątkowe drogi w życiu.

– mają trudności z odnalezień się w domu, w tradycyjnych zasadach czy strukturach organizacji. Lightworkers są z natury przeciwni władzy autorytarnej, który oznacza, że oni naturalnie opierają się decyzjom czy wartościom opartym wyłącznie na mocy albo hierarchii. Ta cecha przeciwna władzy autorytarnej jest obecna nawet, jeżeli oni wyglądają na nieśmiałych i płoszą się. To jest pokrewne samej istocie ich misji tu na ziemi.

– Lightworkers czują pociąg do pomagania ludziom jako terapeuci czy jako nauczyciele. Oni mogą być psychologami, uzdrowicielami, nauczycielami, pielęgniarkami, etc. nawet jeżeli ich zawód nie będzie pomaganiem ludziom w bezpośredni sposób, zamiary przyczyniania się do wyższego dobra ludzkości są wyraźnie obecne.

– ich wizja życia nabiera kolorów przez duchowy sens, w jaki wszystkie sprawy są powiązane razem. Oni świadomie albo podświadomie niosą wspomnienia ze sfer nie-ziemskiego światła. Oni od czasu do czasu mogą tęsknić za rodzicami z tych sfer i mogą czuć się obco na ziemi.

– oni głęboko honorują i szanują życie, które często przejawia się jako zamiłowanie do zwierząt czy troska o środowisko. Zniszczenie części zwierzęcego i roślinnego królestwa na ziemi przez ludzką działalność wywołuje głębokie uczucie straty i żalu w nich.

– oni są życzliwi, wrażliwi i pełni zrozumienia. Mogą mieć trudności z prowadzeniem interesów z agresywnym zachowaniem i oni powszechnie doświadczają trudności we wstawaniu się za sobą. Oni mogą być marzycielscy, naiwni albo bardzo idealistyczni, tak bardzo, że są niewystarczająco ukorzenieni, nie praktyczni. Ponieważ oni łatwo odczuwają negatywne uczucia i atmosferę wokół ludzi, ważne jest dla nich by przebywać w pojedynkę regularnie. To umożliwia im rozróżnienie pomiędzy ich własnymi uczuciami i uczuciami innych. Potrzebują samotnego czasu na połączenie się ze sobą i matką ziemią.

– żyli wiele żyć na ziemi, w których byli mocno zainteresowani duchowością i religią. Brali udział w przeważającej liczbie, w starych religijnych zakonach w swojej przeszłości jako mnisi, zakonnice, pustelnicy, osoby mające zdolności parapsychologiczne, czarownice, szamani, kapłani, kapłanki, etc. Oni byli dostarczającymi połączenia pomiędzy widzialnym, a niewidzialnym, pomiędzy codziennym kontekstem ziemskiego życia a tajemniczymi królestwami życia pozagrobowego, królestwa Boga i duchów dobra i zła. Przez spełnianie tej roli, często zostawali odrzuceni i prześladowani. Wielu z was zostało skazanymi za osiągnięcia i dary, które posiadaliście. Trauma prześladowań zostawiła głębokie ślady w zasięgu pamięci twojej duszy. To obecnie może objawiać się jako strach przed używaniem pełnego potencjału, strach przed byciem naprawdę obecnym, ponieważ pamiętacie, że byliście brutalnie zaatakowani kiedyś za to.

Zagubienie się: problem lightworker’s.

Lightworkers mogą nadrabiać straty w takich samych stanach niewiedzy i iluzji jak nikt inny. Chociaż oni wyruszają z innego punktu wyjścia, ich zdolność do przedzierania się przez strach i iluzję w zadaniu osiągnięcia oświecenia może być zablokowana przez wiele czynników. (oświeceniem nazywamy tu stan bycia w rzeczywistości, w której uświadamiasz sobie, że jesteś przede wszystkim ze Światła, zdolny wybierać światło o każdej porze.)

Jednym z czynników blokujących drogę do oświecenia dla lightworkers jest fakt, że oni niosą ciężki karmiczny ciężar, który może wprowadzać ich w błąd całkiem jak kiedyś. Jak stwierdziliśmy wcześniej, ten karmiczny ciężar jest związany z decyzjami, które kiedyś podjęli w związku z ludzkością, w jej dziecięcych stadiach. Te decyzje były zasadniczo nieokazujące szacunku dla życia (będziemy mówić o tym później w tym rozdziale). Wszyscy lightworkers teraz żyjący, mają pragnienie zrozumienia jakiegoś prawa z ich przeszłości opacznie zrozumianego, i pragną przywrócić i ożywić to, co zostało zniszczone z powodu tych błędów.

Kiedy lightworkers znajdą sposób, by całkowicie uwolnić karmiczny ciężar, by w jakiś sposób uwolnić potrzebę mocy, zdadzą sobie sprawę, że oni są zasadniczo istotami światła. To umożliwi im pomaganie innym w znajdowaniu ich własnego, prawdziwego własnego ja. Ale najpierw oni muszą przejść przez ten proces sami. To powszechnie wymaga wielkiej determinacji i wytrwałości na wewnętrznym poziomie. Ponieważ społeczeństwo karmi ich wartościami i poglądami, które często są sprzeczne z ich własnymi naturalnymi impulsami, wielu lightworkers czuje się zagubionymi, znajdują się w stanach zwątpienia w siebie, wyrzeczenia, ciągłej depresji i rozpaczy. Tak jest, ponieważ oni nie mogą zmieścić się w założonym porządku rzeczy, więc oni wnioskują, że musi być coś szalenie złego z nimi.

Co lightworkers mogą zrobić w tym punkcie, to przestać szukać uprawomocnienia od zewnątrz – od rodziców, przyjaciół albo społeczeństwa. W pewnym momencie czasu, ty który rozpoznajesz tę wolę, musisz chcieć wykonać doniosły skok i przyjąć uprawomocnienie, które pozwoli ci naprawdę uwierzyć w siebie i naprawdę szanować siebie i działać w zgodzie z twoimi wrodzonymi skłonnościami i twoim wewnętrznym wiedzeniem.

Zapraszamy was, byście zrobili tak i zapewniamy, że udzielimy wam pełnego poparcia – właśnie chcemy byście byli tam dla innych, na ich drodze w niedalekiej przyszłości.

Pamela Kribbe
http://www.jeshua.net

W razie pytań i chęci komunikacji, skontaktuj się z nami na aurelia@jeshua.net

Ścieżka pracownika światła

Drodzy przyjaciele,

Jestem Jeszua. Pozdrawiam was wszystkich dzisiaj i sercem łączę się z wami. Jesteśmy bardzo blisko spokrewnieni i istnieje poziom, na którym jesteśmy jednością. Jedna, niepodzielna świadomość, która nas jednoczy, bywa odczuwana jako energia wolności, twórczości, dobroci i radości. To jest wasze prawdziwe pochodzenie i dom. Teraz przejawiliście się w cielesnej formie, umiejscowionej w czasie i przestrzeni, ale naprawdę istnieje w was coś więcej, o wiele więcej.
Proszę was teraz, abyście odczuli tę wspaniałą i nieograniczoną świadomość, której jesteście częścią. Poczujcie Boga w sobie i poczujcie, jak prosta jest to energia. Bóg nie jest na czubku jakiejś hierarchii i nie patrzy na was z góry. Bóg jest przepływem energii, która biegnie przez wszystko: przez was, przez wszystkie żywe istoty na Ziemi, i nawet przez to, co wydaje się być rzeczami nieożywionymi w waszym materialnym środowisku. Bóg jest wszędzie.

Bóg nie jest ograniczony przez formy. Bóg jest czystą, stwórczą świadomością, i łączy się z formami materialnymi w czasie i przestrzeni, by doświadczać życia na niezliczone sposoby. Poczujcie teraz kim jesteście w tym wielkim, boskim przepływie: jedną iskrą światła w oceanie żywej świadomości – ale iskrą niezniszczalną, która obdarza całość swym unikalnym wkładem. Poczujcie nizniszczalną moc w sobie, jest ona tu na wieki. Jesteście częścią Boga.
Wasza świadomość jest w boski sposób twórcza. Wybieracie swoją życiową ścieżkę i doświadczenia. Nawet jeśli często nie odczuwacie tego w ten sposób, będąc w ludzkiej formie, głęboko w waszym środku istnieje siła stwórcza, która projektuje pewne kluczowe wydarzenia w waszym życiu i przyciąga do was doświadczenia, których macie doznać, po to, aby rozumieć, wzrastać i rozwijać się. W istocie nigdy nie jesteście ofiarami tego świata. W swoim rdzeniu nigdy nie jesteście tak naprawde bezradni czy załamani. Ponieważ w tym rdzeniu istnieje iskra Boga, który mówi „tak” doświadczeniom, przez jakie przechodzicie w swej cielesnej formie, i który wie, że możecie się z nich uczyć, aby wasza świadomość stawała się jeszcze szersza i bardziej współczująca.

Obejmijcie tę wewnętrzną siłę stwórczą, która przyciągnęła was do życia, jakiego teraz doświadczacie. Obejmijcie swoje życie ze wszystkimi jego wzlotami i upadkami. Macie moc, by przeżyć je dobrze. Waszym największym spełnieniem będzie to, że przypomnicie sobie kim jesteście, wciąż będąc w ludzkiej formie, pośród wymagań życia na Ziemi. Przypomnienie sobie, kim jesteście, pozwoli waszej iskrze boskiego światła w pełni połączyć się z waszą ludzką jaźnią. Oddanie się tej iskrze nieograniczonego, stwórczego światła wewnątrz was zmieni wasze życie i życie innych ludzi również.
Wy, którzy czytacie te słowa, i czujecie się przyciągani do energii Chrystusowej, jesteście tymi, którzy tęsknią za tym, by świecić swym wewnętrznym światłem na świat. Tęsknicie za przejawianiem się jako pracownicy światła, co oznacza, że czujecie pragnienie rozprzestrzeniania światła i podnoszenia świadomości na Ziemi. Wasza pasja jest czysta i prawdziwa; pochodzi ona z rdzenia tego, kim jesteście, z waszej duszy. To ta iskra Boga wewnątrz was prowadzi was ku temu pragnieniu, gdyż dla Boga naturalne jest dzielenie się radością, światłem i współczuciem. Zawsze, kiedy czujecie się szczęśliwi, wyrażając to, kim naprawdę jesteście, czujecie również szczęście Boga, ponieważ wy i Bóg w sercu jesteście jednością!

Często zastanawiacie się, na czym naprawdę polega praca świetlnego pracownika. Co to oznacza: rozprzestrzeniać światło, czy też przynosić uzdrowienie innym ludziom? Jest to pytanie, którym chciałbym się zająć dzisiaj. Przede wszystkim musimy bliżej się przyjrzeć relacji pomiędzy ludźmi, w której jedna z tych osób pomaga drugiej. Chciałbym wykazać, że coś dziwnego dzieje się w waszym społeczeństwie jeśli chodzi o rozróżnienie, jakie się wprowadza pomiędzy zdrowym i chorym, czy też pomiędzy całym a uszkodzonym.
Gdy idziecie do lekarza z jakimś problemem zdrowotnym, jesteście „chorą osobą, która potrzebuje leczenia”. Lekarze mają wiedzieć coś, czego wy nie wiecie. Oni są ekspertami, a wy bardzo łatwo nabieracie odczucia, że wasze zdrowie jest w ich rękach. Całkiem podobnie jest wtedy, gdy macie problemy emocjonalne lub mentalne. Gdy ludzie widzą terapeutę, psychologa czy uzdrowiciela, milcząco zakładają, że ci fachowcy mają jakąś ponadprzeciętną wiedzę czy umiejętności, które pomogą im rozwiązać ich problemy. Sam sposób, w jaki definiowana jest relacja pomiędzy pacjentem a doktorem, czy też klientem i terapeutą, sprawia, że coś wydarza się w sposobie postrzegania siebie samych w obydwu zaangażowanych w to stronach.
Ustalając tę relację tak, że jedna osoba wydaje się mieć większa wiedzę i wgląd, niż ta druga, sugeruje się ludziom, że klient potrzebuje terapeuty/uzdrowiciela/lekarza by dostać to, czego mu brakuje, a czego nie może dać sobie sam. Przyjmuje się, że terapeuta jest cały i zdrowy, i dostarcza światła i uzdrowienia komuś, kto jest chory i/lub zdekompletowany. Z tego punktu widzenia terapeuta lub uzdrowiciel wyprzedzają klienta i posiadają coś, co mogą przekazać komuś, komu brakuje tej wiedzy czy możliwości.

Z perspektywy duchowej pogląd ten jest fałszywy i zniekształcony. Od samego początku ustawia was w niewłaściwej pozycji. Jednakże jest to pogląd głęboko zakorzeniony w waszym społeczeństwie, w odniesieniu zarówno do fizycznej, jak i psychicznej opieki zdrowotnej. Zauważcie jak łatwo poczuć się kimś mniejszym niż osoba, do której idziecie po poradę natury medycznej czy duchowej. To wy jesteście tymi, którzy mają problem, a oni tymi, którzy posiadają rozwiązanie. Jest to powszechna pułapka dla tych, którzy na co dzień zajmują się pomaganiem innym – tak bardzo identyfikują się z rolą pomagającego, że nie umieją się od niej uwolnić. Określają siebie za pomocą tej roli i to sprawia, że uzależniają się od klientów czy pacjentów, a pacjenci od nich. Klient może mieć poczucie, że potrzebuje pomocy kogoś, kto ma ich wyleczyć czy uzdrowić, ale ten, kto pomaga, potrzebuje też klienta – aby podtrzymać swój wizerunek tego, kto pomaga: znającej się na rzeczy, potężniejszej osoby, która ma chęć podzielić się swymi osiągnięciami z ludźmi w potrzebie. W takiej sytuacji w łatwy sposób powstają niezrównoważone relacje, które koncentrują się wokół władzy i zależności.
Praca na rzecz światła jest czymś zupełnie innym. Aby zrozumieć, na czym to naprawdę polega, czy też na czym polega duchowe uzdrawianie, musicie porzucić tradycyjny wizerunek „terapeuty, który pomaga klientowi” czy „lekarza, który leczy pacjenta”. Musicie porzucić sam pomysł, że pomaganie polega na dawaniu czegoś komuś. Sam pogląd, że tej drugiej osobie czegoś brakuje, szkodzi ich uzdrawiającemu procesowi. Prawdą jest, że jedynym sposobem by innym ludziom pomóc, jest uświadomienie im ich własnej mocy i możliwości samouzdrowienia. Oznaką dobrego nauczyciela jest to, że jawi się raczej jako mniejszy, niż jako większy. Prawdziwi nauczyciele zachęcają was, abyście odzyskali swą moc i nie sugerują, że jesteście mali, biedni i zależni od kogokolwiek innego. Prawdziwi nauczyciele nigdy nie występują w roli autorytetów. To głupie. Prawdziwym darem uzdrowiciela jest uświadomienie innej osobie jej wewnętrznego autorytetu – faktu, że jest ona bożą iskrą i posiada już całą wiedzę, jakiej potrzebuje.
Prawdziwe uzdrawianie jest bardzo proste. Nie wymaga rozbudowanych metod i wiedzy. Mówię tu o uzdrawianiu duszy. Oczywiście, problemy fizyczne mogą wymagać pomocy ekspertów w dziedzinie medycyny, którzy posiadają bardzo konkretną wiedzę i umiejętności. Jednakże uzdrawianie duszy jest bardzo proste. Jeśli zejdziecie do korzeni zarówno psychicznych, jak i fizycznych problemów ludzi, natraficie tu gdzieś na pogląd, że są oni bezradni, niegodni, niewarci miłości, samotni i skazani na niepowodzenie.
Fundamentalnym powodem problemów jest to, że ludzie czują się odłączeni od swojej prawdziwej istoty, od iskry boskiego światła, którą naprawdę są. Uzdrawianie ludzi polega na pomocy w otwieraniu dostępu do pamięci o Domu, na przypomnieniu im o ich doskonałym pięknie, sile i niewinności.
Jak to zrobić? Przede wszystkim nie istnieje tu żadna ustalona metoda czy lekarstwo. Nie jest to mechaniczna procedura. Jest to przekaz energii, który może wydarzyć się na wiele sposobów. Wrócę jeszcze do tego. Po drugie, nikt nie wyzdrowieje, jeśli nie zdecyduje się otworzyć na to uzdrawianie. Nie można siłą nikogo wyleczyć. To ich własna decyzja. W rzeczywistości prawdziwe uzdrawianie jest czymś w rodzaju cudu: to narodziny nowej świadomości w duszy. Jest to dziełem każdej z tych osób i nie da się tego przewidzieć z wyprzedzeniem.

W życiu każdego człowieka istnieją momenty, w których staje przed wyborem pomiędzy ciemnością i światłem. Ciemność reprezentuje poddanie się samo-osądzaniu, samo-nienawiści, negatywnemu myśleniu i strachowi. Światło reprezentuje otwarcie się na dobroć, przebaczenie, radość i obfitość, które są prawdziwymi oznakami boskości. Wybór należy do was. Nawet jeśli najpiękniejszy anioł zaprasza was, byście uwolnili się od przeszłości i wkroczyli w królestwo Boga, co oznacza ponowne stopienie się z iskrą Światła, którą jesteście, to wy o tym decydujecie. Jeśli wciąż jesteście pogrążeni w bardzo negatywnych obrazach siebie lub innych ludzi, jeśli ulegacie wpływowi strachu i gniewu, możecie nawet nie zauważyć tego anioła. Tak naprawdę anioł uzdrawiania zawsze jest blisko was. Jest nim wasza wyższa czy też prawdziwa jaźń, wasza boskość, która stara się wam przypomnieć o tym, kim jesteście.
Czasami spotykacie w waszym życiu ludzi, którzy spełniają przez chwilę rolę uzdrawiających aniołów. Mogą nawet nie być tego świadomi, ale przypominają wam o tym, kim naprawdę jesteście. Dzięki sposobowi, w jaki was słuchają albo rozmawiają z wami, iskra waszego prawdziwego „ja” pojawia się nagle w waszej świadomości i czujecie się radośni i zainspirowani po tym, jak mieliście z nimi kontakt. Może zainspirować to was do wybrania drogi światła i podjęcia życiowych decyzji, które służą waszej wyższej jaźni, waszej prawdziwej pasji i miłości życia. Obecność anioła może posłużyć wam jako przypomnienie i stanowić klucz do zmiany waszego życia, ale nawet wtedy jest to wasza decyzja, by zawierzyć i dokonać tego skoku w nieznane. Tylko wy możecie sprawić, by wydarzył się cud!
Możecie spotykać uzdrawiające anioły w waszym życiu, i prawdopodobnie też sami byliście w wielu przypadkach takim aniołem dla innych ludzi, nawet jeśli o tym nie wiedzieliście. Chcę w ten sposób ukazać, na czym polega działalność świetlnego pracownika. Nie chodzi tu o leczenie czy naprawianie ludzi, nie chodzi o proponowanie rozwiązań dla ich problemów. Nie chodzi o uczenie ich określonych umiejętności, ani o wiedzę czy zasady etyczne. Wszystkie te działania wychodzą z założenia, że czegoś im brakuje, że są mali i bezradni. Duchowe uzdrawianie odwraca ten obraz do góry nogami.
To, co ofiarowujecie komuś, jeśli ma to stanowić duchowe uzdrawianie, jest tak naprawdę zmianą sposobu postrzegania. Zamiast skupiać się na ich problemach, ich sprawach i ich poczuciu słabości, koncentrujecie się na ich esencji, ich całości, ich promiennym, olśniewającym pięknie. Jeśli duchowy uzdrowiciel ma rzeczywiście coś komuś dać, to jest to dar prawdziwej wizji. Jeśli umiecie spojrzeć poza czyjś ból, gniew, strach i samo-destruktywne zachowanie, i ujrzeć w ich twarzy anioła światła, obdarzacie ich czymś bardzo cennym. Widząc ich prawdziwą esencję, delikatnie przywołujecie ją i zapraszacie, by się ukazała. Gdy dostrzegacie czyjąś prawdziwą moc i wewnętrzne światło – nawet jeśli nie pokazują oni tego na powierzchni – w pewien sposób wołacie tę osobę po imieniu. Nie ma nic potężniejszego niż usłyszenie swojego prawdziwego imienia.

Dokonując tak zwanych cudownych uzdrowień w czasie, gdy żyłem na Ziemi jako Jezus, wchodziłem po prostu w kontakt z boską esencją danej osoby. Gdy widziałem i czułem w nich iskrę boskości, budziła się ona, i właśnie ich boska esencja dokonywała uzdrowienia, nie ja. Ich samo-przypomnienie przywracało im psychiczne, a nawet fizyczne zdrowie. Takie spotkanie nie zawsze owocowało uzdrowieniem, gdyż zawsze zależy to od tego, czy ta druga osoba decyduje się na takie uzdrowienie otworzyć. Cud mieli w zasięgu ręki, i ważne jest, by o tym pamiętać, kiedy pracujecie z ludźmi dla celów duchowego uzdrawiania.

Wszelkie duchowe uzdrawianie pochodzi z wewnątrz. Nikogo nie uzdrawiacie jako świetlni pracownicy. Stwarzacie natomiast przestrzeń otwartości, nieosądzania, która zachęca tę drugą osobę do spojrzenia na siebie z otwartością i współczuciem. Zamiast próbować rozwiązać czyjeś problemy z zewnątrz, łączycie się z duszą tej osoby i utrzymujecie dla niej wizję zaufania i klarowności. Tak wygląda ścieżka pracownika światła. Próbujecie przywrócić tej drugiej osobie jej wielkość, zamiast skupiać się na jej małości.
Pracując z kimś na poziomie duszy pokazujecie tej osobie jej odpowiedzialność za własne życie. Ponieważ robicie to z miłością i bez osądzania, odpowiedzialność ta nie jest odczuwana jako ciężar. Przyjęcie odpowiedzialności zostanie odebrane jako wzmocnienie i wyzwolenie. Gdy prawdziwie wierzycie w kreatywną moc drugiej osoby, w waszych oczach i słowach odbije się ich własna moc. Skupiając się na tym, co jest w nich całe i niesplamione, umacniacie to.
Możecie to zrobić tylko wtedy, gdy naprawdę w to wierzycie. Jeśli na jakimś poziomie macie wątpliwości, czy oni mogą tego dokonać, wzmocnicie ich poczucie słabości, zamiast przywołać ich moc. Jako uzdrowiciele jesteście najpotężniejsi wtedy, gdy całkowicie ufacie, że dana osoba jest w stanie rozwiązać swoje problemy, i odrzucacie jakiekolwiek przekonanie, że jest ona od was zależna. Wielu z was ma poczucie, że zwracając ludziom ich odpowiedzialność w taki sposób, porzucacie ich albo mówicie, żeby znaleźli rozwiązanie zupełnie sami. Jednak uwolnienie wszelkich więzów zależności nie oznacza, że się od nich odwracacie. Wciąż przy nich jesteście, utrzymując swą wiarę w ich prawdziwą siłę i wewnętrzną moc, zachęcając ich do wykroczenia poza narzucone sobie ograniczenia i do bycia wszystkim, czym mogą się stać. Ich wyborem będzie to, co uczynią z zaofiarowaną przez was uzdrawiającą przestrzenią.

Wiem, że dla wielu z was jest to bardzo trudne – patrzeć, jak inni cierpią, zwłaszcza, gdy są to ci, których kochacie. Może się wydawać niemożliwe, by przestać im „pomagać”, by to wszystko puścić i przenieść swą energię gdzie indziej. Ale, proszę, dajcie sobie chwilę i rozważcie, czy naprawdę im pomagacie, utrzymując dalej tę sytuację. Jeśli, aby czuć się dobrze, muszą oni być zależni od waszej energii dobroci i wsparcia, w jaki sposób mogą się zmierzyć ze swym własnym brakiem dobroci i wsparcia wobec siebie samych? Na poziomie duszy możecie w ten sposób wzmacniać ich słabość, zamiast budzić ich prawdziwą wewnętrzną moc. Na oboje z was wpływa to negatywnie.
Bycie świetlnym pracownikiem czy duchowym uzdrowicielem oznacza, że pragniecie połączyć się z kimś na poziomie waszych dusz. Tutaj wszystkie istoty są równe i żadna nie wyprzedza innej. Wszyscy jesteście iskrami boskiej istoty, którą nazywacie Bogiem. Na poziomie ludzkim może się wydawać, że jedna osoba jest mądrzejsza, bardziej rozwinięta, lub ma więcej wiedzy, niż inna osoba. Jednakże gdy spojrzycie na to z perspektywy duszy, taki osąd staje się przestarzały. Wszystkie dusze podróżują przez nieskończony wszechświat i przechodzą przez rozmaite cykle doświadczenia i wzrostu. Może się zdarzyć, że pomagacie komuś, kto cierpi z powodu poważnego zakłócenia równowagi spowodowanego bardzo trudnymi okolicznościami, jakie napotkali w życiu. Możecie być tymi, którzy zaoferują im pomoc w tym czasie. Ale potem, gdy ich cierpienie przeminie i odzyskają oni swoją moc, mogą stać się waszymi nauczycielami i ukazać wam głębię swej mądrości i współczucia, która was oszołomi.
Gdy jesteście duchowymi uzdrowicielami albo pracownikami światła, ważne jest by pamiętać, że na poziomie duszy jesteście równi tej drugiej osobie. Podstawową sprawą jest uznawianie swej ludzkiej natury oraz tego, że tak naprawdę znajdujecie się w tej samej łodzi, co ta druga osoba. Możecie utrzymywać dla niej przestrzeń światła i współczucia, ale nie czyni was to od niej odmiennymi, w sensie bycia „ponad” nimi czy „przewyższania ich”. Nie utożsamiajcie się z byciem świetlnym pracownikiem.
Jeśli pociąga was pomaganie ludziom w odkrywaniu ich własnej wewnętrznej mocy, podążajcie za swą pasją i róbcie to, co uwielbiacie robić. Praca dla światła może przyjmować najrozmaitsze formy, z pewnością nie ogranicza się ona do oferowania terapii. Ogólnie rzecz biorąc, jeśli robicie to, co uwielbiacie robić, zobaczycie, że zainspiruje to innych do robienia tego samego. Bycie jednością z boską iskrą w waszym sercu w naturalny sposób poprowadzi was ku właściwemu rodzajowi pracy, relacjom, czy miejscu zamieszkania.

Życie z poziomu serca jest naprawdę bardzo proste. Polega ono na połączeniu się pragnieniami waszego serca, z prawdziwą radością, i na odwadze, aby zgodnie z tym działać. Gdy to czynicie, stajecie się pracownikami światła i to niekoniecznie dlatego, że „pomagacie innym ludziom”, ale dlatego, że przynosicie światu unikalną pieśń swojej duszy, a to zainspiruje innych ludzi, by również uwierzyli w siebie i dali z siebie to, co mają najlepszego. Światło w naturalny sposób promieniuje na zewnątrz. Nie musicie się skupiać na pytaniu: jak rozprzestrzeniać światło na świecie. Nie starajcie się być dobrzy i pomocni. Starajcie się żyć zgodnie ze swą unikalną i boską naturą, a świat dzięki temu stanie się lepszym miejscem.

źródło: http://jeszua.blogspot.com

Kryon: O byciu latarnią morską

Pewien pracownik światła zapytał:

„Jestem w miejscu, w którym nie chcę być. Czemu codziennie jestem tak karany, musząc pracować z tymi ludźmi, którzy są tak ciemni? Oni myślą, że jestem wariatem i nie szanują ani mnie, ani mojego życia. Czemu miałbym o tym myśleć? To takie trudne!”

A moja odpowiedź po raz kolejny zabrzmi tak:

Czy myślisz, że to wszystko jest przypadkiem? Albo że ktoś cię karze?

Jeśli tak, przeoczyłeś całą wspaniałość standardowej latarni morskiej. One nie są budowane w bezpiecznych miejscach. Decydują się być tam, gdzie są burze!

Nikt cię nie karze. Jesteś umieszczony w trudnym miejscu, żeby oświetlać je swoim światłem.

Co powinieneś robić na fizycznym planie (z otaczającymi cię ludźmi)? Czy możesz ich kochać? Wysłuchaj ich! Posłuchaj, co się naprawdę dzieje w ich życiu. 

Uważaj każdy dzień za sposobność, by stwarzać światło w ciemnym miejscu. Obserwuj jak zmieniają się postawy. Możesz wydawać im się „dziwny”, ale oni wiedzą, że reprezentujesz integralność.

Na duchowym planie jesteś światłem w ciemnym miejscu – i dziwisz się, że tam sięznajdujesz? Nie zawsze musi chodzić o ciebie. Pomyśl o nich!

Nikt cię nie karze, dostajesz pewną możliwość. Przyszedłeś tu wykonać tę pracę, i nie będzie ona trwała wiecznie. Bycie w miejscu, w którym nie chcesz być, i przebywanie z ludźmi, z którymi nie chcesz przebywać, jest zadaniem latarni morskiej.

A jeśli jesteś jedynym światłem, jakie oni widują?

Przekazał Lee Carroll
http://www.kryon.com

EFT dla pracowników Światła

.

Djwhal Khul (Dżułal Kul), 16.8.2012

Tu Dżułal Kul. Taszi delek {pozdrowienia}.

To bardzo potężny czas, zwłaszcza ten tydzień. Widzimy, jak w tempie przyspieszonym z powodu strachu wychodzi wiele gniewu, a ja proponuję wam opukiwanie punktów.

Mnóstwo jest filmów wideo na You Tube i możecie odszukać albo TFT (Thought Field Therapy – Terapia pola myśli) albo EFT (Emotional Freedom Technique -Technika emocjonalnej wolności). Możecie nawet wpisać po prostu ‘szybsze opukiwanie’ albo ‘szybsze EFT’ (‘faster tapping’, ‘faster EFT’) i znaleźć parę filmów na ten temat.

Chcę was zachęcić, żebyście robili to opukiwanie na rzecz całej ludzkości, żebyście wystukali urazy, strach i gniew. Są na You Tube bardzo dobre przykłady, jak uwolnić urazy etc. Więc pobawcie się w opukiwanie.

Dodałbym jeszcze parę punktów dla świetlnych pracowników, które, jak myślę, są dość ważne. Jeden jest na samym czubku głowy, a wasze punkty jako świetlnych pracowników są dość wrażliwe, więc róbcie to bardzo, bardzo lekko, no wiecie, ledwie go dotykając czy też prawie go dotykając. Tu może trzy czy cztery dotknięcia co najwyżej.

Następny punkt jest u podstawy czaszki. Podstawa czaszki jest po dwóch stronach kręgosłupa, więc są tu dwa punkty, ale możecie po prostu użyć całej ręki, tak jakbyście poklepywali dziecko, żeby mu się odbiło, i klepcie delikatnie. Niektórzy z was mogą opukiwać ten punkt trochę mocniej.

To są dwa punkty energetyczne, które są dla ciała punktami przeżycia. Powinniście mieć je cały czas otwarte. I jeszcze ostatnie punkty – są po obu stropach bioder, więc tam, gdzie górna część nóg spotyka się z tułowiem, na zewnętrznym skraju ciała. I znów możecie tu użyć całej dłoni, poklepując
je jak klepalibyście dziecko, po dwóch stronach bioder. To po to, żeby wasza energia poruszała się naprzód na planie fizycznym.

W porządku. Więc unikajcie obserwowania kłótni, agresywnych reklam politycznych, tego rodzaju rzeczy. Po prostu się od tego odsuńcie i w ogóle unikajcie rozgorączkowanych i porywczych ludzi.

Wystukajcie tymi metodami urazy, potem gniew albo strach, i ponownie wystukajcie urazy. Myślę, że bardzo efektywne będzie zrobienie tego na rzecz ludzkości.

Możecie to też robić dla obszaru, na którym jest wulkan, albo trzęsienie ziemi itd.

Jak zwykle dziękuję i wiele miłości dla was –
Dżułal Kul

Przekazała Terri Newlon, 16 sierpnia 2012
http://shiftfrequency.com/djwhal-khul-tapping-for-lightworkers/
Przetłumaczyła Wika

źródło: http://krystal28.wordpress.com/

 

Na tej stronie http://www.eft.net.pl/ znajdziecie wiele przydatnych informacji na ten temat. Ze swej strony mogę zapewnić, że metoda jest super i działa:)

Robert

Medytacja Przesilenia Letniego – otwórzmy się na kontakt

Wczoraj przyszedł mi do głowy taki pomysł…:)

ROZPRZESTRZENIAJCIE WIRUSOWO

Ponieważ czas ujawnienia się zbliża i nadchodzi moment oficjalnego kontaktu ludzi z innymi cywilizacjami, zachęćmy naszych gości do jak najszybszego podjęcia tego kroku, poprzez medytację i wysłanie jasnego sygnału, że jesteśmy gotowi jako ludzkość na ten kontakt  i oczekujemy ich z niecierpliwością.

Medytacja odbędzie się w czasie przesilenia letniego, jakże magicznego i znaczącego dla wielu kultur.

  1. Rozluźnij swoje ciało i umysł. Skup się przez kilka minut na swoim oddechu.
  2. Wyobraź sobie słup elektrycznego niebieskiego Światła emanującego z Centralnego Słońca Galaktyki, które przechodzi przez Twoje Ciało do centrum Ziemi. Należy utrzymywać ten słup Światła przez kilka minut.
  3. Następnie wyobraź sobie, jak fioletowy płomień ogarnia całą Ziemię, wypełniając każdą komórkę, każdy atom naszej planety i nas wszystkich, oczyszczając  z wszelkich negatywnych emocji i  myśli oraz ze wszelkiego zła. Wizualizuj jak ludzie stają się wolni od lęków i strachu, jak stają się otwarci na siebie nawzajem, jak wypełnia ich miłość i spokój. Poczuj w sobie tą boską Miłość i jedność z wszystkimi ludźmi i Ziemią oraz jej przyrodą.
  4. Teraz wizualizuj, jak w telewizji i innych mediach następuje ujawnienie. Masowe media informują o istnieniu cywilizacji pozaziemskich i cała prawda wychodzi na jaw.
  5. Następnie wizualizuj, jak dochodzi do oficjalnego kontaktu ludzi z innymi cywilizacjami. Wydarzenie jest transmitowane przez wszystkie media. Zobacz, że ludzkość przyjmuje gości ze spokojem, ufnością i miłością. Zobacz, jak między przybyszami a ludźmi przepływa energia miłości i braterstwa. Poczuj w sobie teraz tą Miłość i wyślij ją z intencją kontaktu do Rodziny Gwiezdnej, która już tu przybyła i czeka na możliwość kontaktu.
  6. Wyobraź sobie teraz Twój bezpośredni kontakt, jak on wygląda, co czujesz, o co pytasz, co robisz? Pozostań z tym obrazem kilka minut.

Dokładny czas medytacji środa 20 czerwca 23:11 BST (czasu londyńskiego). W Polsce to jest czwartek 21 czerwca 00:11.

Tutaj http://www.timeanddate.com/worldclock/converter.html można przeliczyć czas dla swojej strefy czasowej.