Zrozumienie umowy duszy – część 5.

 
Pierwszy raz nadesłano 18 sierpnia 2010 r.

W ramach tego cyklu zamieszczam ponownie omówienie przez Mateusza „przeglądu momentów zwrotnych życia”.  W ostatnim odcinku tego cyklu  Frances Banks nazywała je „przeglądem planu życia”.    To, co opisuje Mateusz, jest powszechnie znane po drugiej stronie jako Sąd.

Sąd różni się od pełnego przeglądu życia, który następuje zaraz po przejściu, tak jak  zapowiedź filmu różni się od samego filmu.

Na tym kończy się ta analogia, ponieważ Sąd jest o wiele bardziej intensywny niż przegląd życia i w większym stopniu pozwala danej osobie odczuwać emocje wszystkich uczestników, podczas gdy przegląd – nie daje tych doznań.  Poza tym Sąd ma miejsce w pewnym okresie czasu, podczas gdy pełny przegląd życia odbywa się w ciągu kilku sekund.

Zapisy Akaszy zawierają kompletne, dokładne, wiarygodne relacje ze wszystkich wydarzeń we wszechświecie w ciągu wieczności, i są to zapisy Wszystkiego, Co Jest.  Plan Życia – Zarysy życia, które są unikatowe jak linie papilarne, lecz bardziej nie do przeniknięcia, kształtują zapisy każdej duszy i każdy plan życia jest oddzielnym plikiem z Zapisach Akaszy.

Plan życia jest jak film z całego jego trwania, który nie pomija pojedynczych lub błyskawicznych aspektów.  Informacja, którą zawiera, która automatycznie i nieusuwalnie jest rejestrowana w formie energii, to wszelka myśl, wszelkie działanie i konsekwencje wszelkiego działania przez cały czas trwania życia danej osoby.

Każde działanie jest rejestrowane jako sam uczynek plus intencja oraz wszystkie uczucia z tym związane.  Zapisywane są nie tylko czyjeś uczucia związane z każdym działaniem oraz jego skutki, lecz i uczucia wszystkich osób, których życie zostało dotknięte przez te działania.

Po tym, jak dusza odzyskuje stabilność po poprzednim okresie życia i jest wzmacniana duchowo i fizycznie, (1) staje się w pełni świadoma siebie jako zjednoczonej duszy. Jako taka, ze swoją połączoną mądrością i wiedzą oraz duchowym wzrastaniem ze wszystkich osobistych wcieleń, przegląda plan swojego życia.

Podczas przeglądu odczucia są dokładnie takie same jak te, doznawane nie tylko przez daną osobę, lecz i wszystkich ludzi, których dotyczyło każde z działań.  Tak więc sami widzicie, że jest to niezłe doświadczenie!

Sąd zjednoczonej duszy nad jej poprzednim życiem jest JEDYNYM jej sądem. Słyszeliście, że tylko Bóg jest waszym sędzią, a słyszycie, że nawet Bóg nie sądzi.  Tak czy inaczej, odnosi się to do przeglądu planu życia.

Ponieważ my wszyscy jesteśmy częściami Boga, a zatem nierozerwalnie jesteśmy z Nim połączeni, jest słuszne, jeśli się powie, że nie sądzi On w ogóle, ponieważ robi to tylko zjednoczona dusza, której ostatni czas życia jest tematem przeglądu.

Podczas tego bardzo osobistego przeglądu dusza ocenia, w jakim stopniu przerobiła lekcje przedstawione jej w poprzednim życiu.  Luźne oceny co do tego, które z lekcji były dokładnie przerobione, a które – nie, mogą być przesłane do Rady lub innych, wysoko rozwiniętych istot, które mają zalecenie pomagania duszy w tych przygotowaniach do następnego wcielenia.

Przegląd planu życia wyodrębnia także lekcje, które pozostały, w ten sposób umożliwiając duszy wybór tego, czego życzy sobie doświadczyć w swoim następnym życiu. To pociąga za sobą sprawdzające karmiczne powiązania oraz wybór rodziny, w której się urodzi, przyjmując jej zakodowania genetyczne i podlegając wpływom uwarunkowań swojego pierwszego środowiska.

Jest inny aspekt przeglądów planu życia, który wyjawia się, kiedy dusza omawia z doradcami następne życie i lekcje.  Plan życia nie jest wyryty w marmurze do czasu  fizycznej śmierci danej osoby.  Jego elastyczna forma pozwala na zmianę zapisu, o ile inna dusza zakłóca wybrane doświadczenie danej duszy.

Jeśli to przeszkadzanie poważnie zawraca duszę z wybranej ścieżki, dzięki boskiej łasce plan życia może być zmieniony, aby życie było zgodne z nim.  Ta dotknięta (tym działaniem) dusza  może ponieść skutki „pozytywnej” karmy lub  przejść nad tym całkowicie, o ile owe pozostałe lekcje nie zawierają tego niezaplanowanego doświadczania.  Dusza, która spowodowała to przekierowanie, zbiera „negatywną” karmę, która jest zapisywana w jej planie życia.

Suzy: Przy tak wielu wpisach, jak może plan życia być zabezpieczony od błędu którejkolwiek ze stron lub zmanipulowania?

Mateusz: Plan życia jest stale realizowany i automatycznie uaktualniany w ciągu całego życia duszy i tylko przez tę duszę. Ponieważ zapis jest rejestracją energii, wpisywaną jednocześnie z każdą myślą duszy, działaniem i odczuciem, po prostu nie ma tam miejsca na błąd.  Jeżeli nawet jakaś dusza myśli o zmanipulowaniu wpisów dla swojej korzyści, te pozbawione skrupułów myśli również są zapisywane.

Energia planu życia jest kompatybilna jedynie z energią tej duszy, a zatem może być zmieniona tylko przez wniknięcie identycznej energii.  Gdyby jednak coś się wydarzyło, sygnał zaalarmowałby posiadaczy zapisów i rozróżnienie go nastąpiłoby dzięki rozeznaniu tego unikatowego kodu energetycznego.  Przy tak niezawodnym systemie zabezpieczającym żadna dusza nie będzie tak głupia, żeby próbować zmienić zapis w planie życia.

Poza tym plany życia nie pozwalają na łatwy dostęp dla zaspokojenia ciekawości. Dla spokoju każdej duszy pozwolenie na wejście dla zabawy jest udaremnione, dzięki środkom polegającym na rozkodowaniu tej energii.

Jako asystent przejścia (2) mam upoważnienie do wejścia w zapisy dusz, o których życiu informacja jest mi najbardziej potrzebna, abym mógł im pomóc.

Potrzeba związana z każdym przybyciem duszy, w którym pomagam i moje funkcje przeniesienia wzajemnej energii, w tym zgoda na moje wejście w zapis duszy, powodują, że  nasza zmieszana energia jest moim automatycznym kodem dostępu..

Część wojen międzygalaktycznych toczyła się o zawładniecie tymi zapisami, także po to, by je zniweczyć lub ustanowić inny system kodowania, który pozwoliłby gościom manipulować zapisami.  Ashtar jest energią nadduszy,  zawiadującą siłami, które działają na rzecz zapisów  i chronią je.  Nie jestem w stanie wyobrazić sobie mechanizmów zaangażowanych w tę ich pracę ze względu na zadziwiająca masę energii w jej niezliczonych formach, całą tę drogę z zapisu każdej duszy do koalescencji Wszystkiego Co Jest. (Koalescencja to proces, w którym dwie lub więcej cząstek łączy się ze sobą, tworząc pojedynczą cząstkę – Źródło: Wikipedia).

(Z: Matthew Ward, Matthew, Tell Me About Heaven. A Firsthand Description of the Afterlife. Camas, WA: Matthew Books, 2009; c2001, 191-4.)

Przypisy:

(1) Mateusz wyjaśnia tutaj coś, z czym się zmagam. Powiedziałem, że ludzie zwykle przeglądają swoje plany życia raczej na planie mentalnym, nie – astralnym. Lecz Mateusz wyjaśnia, że to nie jest tak, że omawia się dużo na wyższym planie, omawia się je po przejściu, w czasie późniejszym, „po tym, jak dusza odzyskuje stabilność po poprzednim okresie życia i jest wzmacniana duchowo i fizycznie”. To wydaje mi się sensowne.

(2) Frances Banks również była „pomocnikiem podczas przejścia.”

źródło: http://jagathon8.blogspot.com/

Zrozumienie umowy duszy, część 4.

Kiedy odchodzimy od rzeczywistości tego życia, docieramy do miejsca, gdzie czujemy się przynaglani, aby zbadać, czy dobrze wypełniliśmy cele, jakie postawiliśmy sobie w umowie duszy.  Owo rozpatrywanie sukcesów związanych z naszymi działaniami nie jest błyskawicznym przeglądem życia, jaki zdarza się, gdy przechodzimy po raz pierwszy.  Jest to o wiele dłuższa i dużo intensywniejsza ocena.  Powszechnie nazywa się ją „Sądem”. SaLuSa nawiązuje do tego pojęcia:

„Zapewniam was, że kiedy odchodzicie i powracacie do planów astralnych, jasno rozumiecie wszystkie aspekty swojego życia. Przyglądacie się swojemu życiu i może to być czas, kiedy zdajecie sobie sprawę z tego, że dobrze zrobiliście to, na czym skupiał się plan waszego życia.  Wibracje ziemskie przytłumiają wasze zmysły i dopiero gdy wzrośniecie, możecie w pełni uchwycić cel życia na Ziemi” (1).

Bóg nie przewodniczy przeglądowi życia ze swojego Sędziowskiego Fotela, żaden Anioł nie waży duszy na wadze.  Nic z tego tak dokładnie się nie wydarza.  Natomiast my sami porównujemy dokonania swojego życia z tym, czego zamierzaliśmy dokonać.

Otrzymujemy pomoc, o ile życzymy sobie tego i potrzebujemy. Czasami jest to pojedynczy przewodnik, czasami grupa przewodników, osobiście lub jako wyczuwalni w pobliżu, pomagają nam w trudniejszych momentach.

Chciałbym dopuścić tu do głosu osobę, która rzeczywiście przeszła przez Sąd. Frances Banks była psychologiem i żyła w XX wieku.  Część swego życia spędziła  jako zakonnica.  Oto jej krótka nota biograficzna:

Frances Banks „była kobieta wybitną, jeśli chodzi o przedsięwzięcia w wielu dziedzinach” oraz głęboko uduchowioną osobą. Przez 25 lat była siostrą w anglikańskiej społeczności w Południowej Ameryce, będąc w tym czasie przełożoną w colledge’u dla przyszłych nauczycieli.

Była autorką licznych książek na temat psychologii i dziedzin pokrewnych.  Ostatecznie opuściła społeczność i w ciągu ostatnich ośmiu lat swojego życia, wraz z Helen Greaves pracowała duchowo i psychicznie.  Dzięki tej ścisłej relacji, po swojej śmierci w roku  1962 Frances Banks mogła komunikować się „poprzez telepatię i natchnienie” z Helen Greaves, skutkiem czego powstał cykl zapisów, które zostały opublikowane pod tytułem: The Testimony of Light (Świadectwo Światła).

W zapisach z okresu dwóch lat jest relacja o jej doświadczeniu śmierci „… i o zmianie koncepcji życia, ….”.  Jak pisze  Helen Greaves: „Daje nam bezinteresownie swoją dalszą wiedzę o postępie duszy na wszystkich planach w drodze ku Boskości”. Książka ta jest klasycznym zapisem komunikacji ponad barierą śmierci (2).

Frances robi cudowną robotę, opisując swój Sąd  oraz innych, nad którymi pracowała w astralnym szpitalu lub sanatorium przez pierwsze pięć lat po swoim przejściu.  Niektórzy są udręczeni tym, co widzą; inni zaś zwolnieni są z tej udręki.

Lekcje, które ominęły Frances na Ziemi, stały się oczywiste, kiedy porównała plan swojego życia, z życiem, jakie prowadziła, poświęcając czas na przepracowanie swojej drogi przez badanie samej siebie.  Zaczyna od opisu „dokumentów”, których używała podczas swego przeglądu.  Jest to fascynująca wędrówka przez ten proces, ze szczegółami o najwyższej dokładności, najlepszy zapis ze wszystkich, z jakimi się zetknąłem w literaturze na temat życia po śmierci.

*************************

Nie wiadomo skąd, z głębin mojego umysłu przedarły się do mojej świadomości dwa „plany” Są one tak wyraźne, że mogę (dosłownie) wziąć je, zmaterializować i przestudiować.  Jeden jest Idealną Koncepcją, z którą mój duch brawurowo poszedł w inkarnację.  Ten drugi jest rezultatem jedynie częściowego zrozumienia Planu … faktycznie, życiem, jakie naprawdę przeżyłam.

Było to dla mnie wstrząs, jak i bardzo zbawienne doświadczenie, gdy odkryłam istnienie tych dwóch planów, tak skrajnie różnych.  A nawet to wiele uczy, kiedy widzi się rezultaty…

Plany w pewnym sensie przypominają mapy, z kolorowymi miejscami, jasnymi i ciemnymi łatami i świecącymi ‘słoneczkami’ przy wyróżnieniach.  Najpierw umysł spostrzega, że jest to porównanie i układa te plany obok siebie.  Jest to pierwszy wstrząs; prawdziwe upokorzenie, kiedy odkrywasz, że zrobiłeś tak niewiele, podczas gdy mogłeś zrobić tak dużo; że poszedłeś w złą stronę, kiedy byłeś pewny, że postępujesz prawidłowo.

Podczas tego doświadczenia cały cykl czasu twojego życia rozpościera się przed tobą jak serie obrazków w kalejdoskopie. W czasie tego kryzysu wydaje ci się, że jesteś zupełnie sam. Ten Sąd należy do ciebie. Stoisz przed swym własnym stołem sędziowskim. Podejmujesz swoje decyzje. Sam siebie oskarżasz. Jesteś oskarżycielem, sędzią i ławą przysięgłych.

Oto dlaczego całkiem spora liczba dusz zostaje unieruchomiona w sanatorium.  Obrazy im przedstawione były zbyt palące dla sumienia.  Tak więc my staramy się pomagać im, lecz tylko wtedy, gdy dusze mają ‘wewnętrzne pragnienie’, aby uporządkować to, co było złe.  Nie wiem, co się z nimi dzieje aż do czasu tej decyzji, lecz sądzę, że są ‘więźniami samych siebie’.

Natychmiast, kiedy są gotowi ponownie zmierzyć się z sobą, prowadzeni są do tych pięknych i pełnych spokoju domów. Tutaj Siostry poświęcają swoją miłość i myśli, swoje umiejętności i doświadczenie, aby pomagać tym ‘zbłąkanym’.

Następny etap tego podsumowania rozpoczyna się, kiedy dusza czuje się wystarczająco silna i uspokojona, by przyjąć życie ziemskie, runda po rundzie (że tak powiem).  Wówczas ponownie do umysłu przychodzą plany, tyle że tym razem początek następuje od momentu opuszczenia ciała.   Umysł pracuje powoli, ach! jak powoli!, cofając się przez doświadczenia ( nie wyznam, gdzie dotarłam podczas tej czynności!), lecz powiem wam, że teraz spostrzegacie, że nie jesteście już sami.

‘Ktoś’ jest obok ciebie.  Czy jest to Naddusza, czy Wielki Pomocnik,  jeszcze tego nie odkryłam.  Tylko teraz, kiedy rozważasz, przepracowujesz, przechodzisz, tworzysz tabele i osądzasz, co zrobiłeś i dlaczego, i jakie były rezultaty (dobre lub złe), jesteś zaszczytnie ‘świadomy’, że ta wspaniała Istota jest obok ciebie, dodając ci sił, spokoju, ukojenia i pomagając w konstruktywnej krytyce.  Jest to cudowne doświadczenie, choć czasami przypomina ono bronowanie. Lecz bardzo oczyszcza i daje nową nadzieję (3).

Ponownie studiowałam ‘Plan’ tych ostatnich lat w świetle nowego zrozumienia, z którym nauczyłam się przyglądać swej przeszłości.  Anioł tego nowego podejścia, jakim jest głębsze zrozumienie, rozwijał się w moim umyśle, częściowo dzięki tej nowej wolności od wymagań ciała, emocji i nacisku innych na moją wolę; lecz po części dzięki mądrej radzie [drogich przyjaciół i doradców].

Czasami mamy tutaj konferencje ‘okrągłego stołu’ (raczej posiedzenie rady) i wówczas  zadaję wszystkie pytania, które mnie zaprzątają – umysłom mądrzejszym niż mój. Zawsze otrzymuję w odpowiedzi pełne wyjaśnienie, mimo że  czasami muszę przystosowywać znaczenie do mojego cząstkowego pojmowania.

Dzieje się to powoli. Robię powolne postępy (4).

Zmagałam się, pościłam, usilnie zabiegałam o to, aby o to, co już we mnie było – doskonałe i nieskończone. Jak większość z nas, będąc w ciele, przebywałam w iluzji; zagubiona w jej urokach.  Szukałam Ducha, aby odkryć go w swoim wnętrzu, kiedy wszystkim, czego potrzebowałam był ‘odpoczynek w Bogu’.  Duch zawsze był ze mną, niewidoczny ze względu na to, że fizyczny wzrok nie mógł go zobaczyć.   Wielka tajemnica odnajdywania tego Ducha została ‘zdana’ na mnie.

Ja, która tęskniłam tak bardzo za dotykiem boskości, która poświęciłam swoje życie pracy religijnej, która czytałam żywoty świętych dla ich przykładu, która zagłębiałam się w dziedzinę psychologii,  poznania pozazmysłowego oraz wszelkie fenomeny psychiczne, jak również w wiedzę okultystyczną, która odmówiłam sobie zwyczajnego, zmysłowego życia kobiety i matki, która szczerze starałam się przestrzegać zaleceń Mistrza, jakie podaje Nowy Testament, nie przyjęłam prostej Rzeczywistości tych słów: „Ja jestem z wami aż do skończenia świata”.

Nie byłam w stanie porzucić tego i pozwolić, by Duch mnie przeniknął.  Kiedy teraz widzę swoje myśli, działania, aspiracje z tego punktu widzenia, zdaję sobie sprawę, że to wielkie napięcie moich usiłowań było moją zgubą i postawiło bariery na drodze do tego prawdziwego związku, za którym tęskniła moja dusza (5).

Wyglądało na to, że z wolna zagłębiam się we wszechobejmującej medytacji i kontemplacji, jakich nigdy przedtem nie znałam.  Było to naprawdę cudowne.

W końcu wydawało mi się, że ‘przeszłam’ przez tę barierę, która poprzez cały czas mojego ziemskiego życia stała na mojej drodze  (6).

Światło, Boskość, Rzeczywistość … wszystko-przenikająca świadomość … te mogłam zaakceptować.  Dużo większy postęp dokonałby się dzięki „porzuceniu” wszystkich ludzkich wyobrażeń oraz pozwoleniu Duchowi, by przeniknął mnie. Odpręż się i pozwól, by Duch przepływał przez ciebie.  Płyń na fali Ducha.  Jest to wspaniała lekcja, której nauczyłam się tutaj, kiedy przyglądałam się swoim błędom.

Obecnie jestem ‘w Duchu’. … Nie jest to ‘przełom’ do Ducha, o którym kiedyś tak gładko rozprawiałam.  Jest jedynie stopniowe przyjmowanie tej ilości lub etapów Ducha, jakie jest w stanie przyjąć otwierająca się dusza.  Stopień otwarcia się, jak teraz przyznaję, musi być zarządzany na mocy Prawa Rozwoju, ponieważ Duch jest nieograniczony, tylko my jako naczynia regulujemy przepływ jego wchodzenia.

Jest to naprawdę zbawienna lekcja (7).

Z zadowoleniem medytuję nad błędami z przeszłości, aby zobaczyć, w jaki sposób mogą one pogodzić się ze Wzorem, jak również nauczyć się lekcji inkarnacji z opowieści tych, którzy przychodzą tu do nas.  … To co najistotniejsze, pozostaje niezmienne. Rzeczy nieistotne powoli odpadają, a radość z Ducha pozostaje, jak i postrzeganie pokoju (8).

Ciągle na nowo przeglądam w umyśle możliwości, które miałam, kiedy byłam na Ziemi, swoje  błędy i niepowodzenia …  I wciąż przyglądam się swoim jakże wielkim poświęceniom, przyznając, że większość z nich była, być może, naganna i mogły one być sterowane bez udziału mojego ludzkiego partaczenia (9).

Widzicie, jak działa to czyścowe doświadczenie?  Zasadniczo nie zmieniamy się.  Lecz krok za krokiem odsuwamy się od ziemskich pojęć  ograniczeń, i postępujemy ku Światłu i Mądrości (10).

Ta podróż sama w sobie jest wystarczającą rekompensatą za wysiłki ziemskiej egzystencji i za emocje związane z sądem na temat działań w ramach tych wysiłków oraz moją indywidualną reakcję na nie, na ten osąd, który ja teraz wydaję (11).

Niektórzy z naszych pacjentów ‘zakleszczają się’. Jest to ten rodzaj mentalnej i duchowej ‘psychiatrii’, której mogę się podjąć, aby im pomóc.  Częściowo z tego powodu zdecydowałam się pozostać tutaj [w sanatorium szpitalnym] – dla przestrzeni. Pozostanę tutaj tak długo, aż mój własny kierunek stanie się jasny (co do zarówno przeszłości, jak i możliwej przyszłości) i aż będę zdolna, by poprawić te miejsca w łańcuchu, które zawiodły.

Moje doświadczenia z ról nauczyciela, człowieka religijnego i psychologa oraz żarliwe poszukiwania w życiu duchowym są teraz wielką wartością.  Mam pewne tło, na którym mogę coś nakreślić i a to mogłoby (i czasem tak jest) pomagać tym, którzy są zbyt nieśmiali lub wystraszeni, albo pełni poczucia winy, by wypełniać pracę [wyrok] wydany na siebie (12.)

Jest tutaj wielu takich, którzy ‘zakleszczyli się’ na swoim ‘pierwszym obrazie’.  Tak więc my, (Siostry z tego Domu) staramy się połączyć z tymi wielkimi i nieść pomoc i siłę tym z tego ‘zakleszczonego’ poziomu (13).

Nasze metody pomagania im są stosowne do reakcji po pierwszym wstrząsie, jakim jest  indywidualne badanie Planu swego ziemskiego życia.  Ze zrozumieniem, bezgraniczną grzecznością i z pewnością bez napomykania o cenzurze, Siostry wyjaśniają, co to jest Sanatorium i jaki jest jego cel.  Nowo przybyłym przedstawia się potem ideę rozszerzania postępu i zachęca się, aby uporządkowali to, co było złe  w tym, co zrobili w ich ziemskim życiu, koncentrując swoje myśli na przebaczeniu i współczuciu (14).

Był tam pewien mężczyzna. Był brutalny i bardzo nieprzyjemny dla swojej żony i rodziny.  Teraz jest zakleszczony.  Spędził długi okres czasu według waszej ziemskiej miary (chociaż tutaj nie ma czasu w tym pojęciu), aż zawiesił się w swoim życiu, przywiązany do miejsc i ludzi, gdzie wykazywał swoje okrucieństwo i rozgoryczenie.

Obecnie jest tutaj i stara się pójść dalej, lecz film z jego życia przeraził go tak, że stał się całkowicie unieruchomiony (15).

Lecz teraz muszę opowiedzieć wam o cudownym doświadczeniu, które jest ‘podawane do wiadomości’  [chirurg, który stał się narkomanem pod presją swojej pracy] ze złym własnym osądem, oskarżeniem i wyrzutami sumienia. Wolno mi było uczestniczyć w tym doświadczeniu (16).

Nagle, bez żadnego wstępu niebieski widok [Sądu tego chirurga] zniknął, a na jego miejscu pojawił się ekran kinowy lub telewizyjny. Pojawiły się na nim obrazy.  Nie nakładały się na siebie, jak w kinie, lecz wydawały się ‘wrastać’ w ekran, jakby z samego eteru. Obrazy te  pojawiały się, a potem formowały.

Pokazywały chwile napięcia, momenty tryumfu, chwile porażek w ziemskim życiu doktora X. Widzieliśmy pacjentów, obserwowaliśmy go, gdy wydawał diagnozy, towarzyszyliśmy mu w drodze do teatru i byliśmy świadkami jego operacji, a kiedy obserwowaliśmy to wszystko, staliśmy się świadomi (jak i on), wielkiego Światła, które roztaczało się nad nim, kiedy pracował. …

Obrazy na ‘ekranie’ przesuwały się jeden za drugim.  Zabrały nas do życia rodzin tych, u których Doktor przeprowadził z powodzeniem operacje.  Widzieliśmy korzyść dla ludzkości, wyzdrowienie, powrót szczęścia, pożyteczne życie, które było wynikiem umiejętności tego człowieka.  Nawet kiedy pracował pod wpływem narkotyków (jak powiedział), widzieliśmy rezultaty tego, czego on dokonywał.

Byłam bardziej niż wzruszona; Byłam jakby wyczerpana tym współczuciem i nowym zrozumieniem.  Był tu człowiek, który stał przed własnym stołem sędziowskim, i była pokazana waga, ważąca jego uczynki, i ostateczne efekty jego służby.  A kiedy pokazano nam biegłość i sukces, kiedy przywrócił wielkiego muzyka do zdrowia i sił, szale wagi zdawały się być w równowadze. T en muzyk (obecnie w Salach Muzyki w Sferach) mógł pójść dalej i opuścić ten świat jako bogatszy i bardziej wyniesiony dzięki swoim dokonaniom, ponieważ dodał swój udział do piękna, które przenika materializm ziemskiego myślenia, by oświecić, pełnym wspaniałości dźwiękiem te ciemności, w których tonie człowiek, i aby podnieść jego duszę w dziękczynieniu dla Stwórcy.

Kiedy film o jego życiu zniknął nam z oczu, Doktor zobaczył (chociaż ledwie mógł w to uwierzyć), że w istocie wykonał to, co na niego przypadało.  Postępował zgodnie ze swoim Wzorem, przepracował swój Plan, nawet mimo że było coś nieczystego w jego postępowaniu.

Na koniec to zobaczył! Zrozumiał.

Jego wina leżała w słabym kontakcie duszy z osobowością, której dozwolono rozszerzyć się aż do zagrożenia kompletnym załamaniem. Lecz miał on to odpuszczone, zanim się to wydarzyło.  Jego porażka polegała na tym, że odrzucił możliwość zagłębienia się w tego Wewnętrznego Boga, o którym wiedział, świadomego i pełnego czci skontaktowania się z Nim w innym czasie niż wtedy, kiedy była potrzebna jego umiejętność ‘Niebiańskiego Chirurga’. Światło było w nim i wokół niego, a on tego nie pojmował.

Gdybym powiedziała, że miał w oczach łzy, kiedy to odkrycie dotarło do niego, byłaby to częściowa prawda. Były to łzy jego duszy, łzy z powodu utraconych szans, lecz były to również łzy ulgi.

Naprawdę uczy mnie to, że nie powinniśmy osądzać na podstawie naszego cząstkowego zrozumienia.  Ten człowiek porażki, jak się wydawało, osiągnął bardzo dużo.  Był ‘kanałem Światła’, nawet wtedy, gdy starał się  ignorować następstwa tego i pomimo faktu, że jego osobowość zatonęła  w bagnie iluzji (17).

[Doktor] wyznaje, że przekonanie o tym, że poniósł w tym porażkę w tej rundzie, nawiedzało go w ostatnich latach jego ziemskiego czasu (18).

Przypisy

(1) SaLuSa, April 3, 2009, athttp://www.treeofthegoldenlight.com/First_Contact/Channeled_Messages_by_Mike_Quinsey.htm

(2) http://www.quakerfellowshipforafterlifestudies.co.ukbibliography/08_mediums_and_sensitives.htm

(3) All quotes are from Frances Banks, Testimony of Light through medium Helen Greaves. London: Churches Fellowship for Psychical & Spiritual Studies, 1975; c1969. 34-5.

(4) 36-7.

(5) 102-3.

(6) 52.

(7) 103.

(8) 105.

(9) 37.

(10) 41.

(11) 125.

(12) 33.

(13) 35.

(14) 86.

(15) 36.

(16) 44.

(17) 45-6.

(18) 47.

Tłumaczenie: Anna Bogusz-Dobrowolska

źródło: http://jagathon8.blogspot.com/

Rozumienie umowy duszy – część 3.

Źródło: http://the2012scenario.com/spiritual-essays/

 

Jak dotąd przyjrzeliśmy się następującym tematom: czym jest nasza umowa duszy, zapomnienie umowy, kwestie: kiedy inkarnujemy, czy istnieje w życiu przypadek, w jaki sposób nasze reakcje podlegają naszym programom kontrolnym oraz – częstsze wątpliwości co do naszych umów duszy w obliczu tragedii lub niechcianych uwarunkowań.
Teraz chciałbym zastanowić się nad związkiem pomiędzy umowami dusz a światłem i rozmaitymi rolami, które zgadzamy się odegrać, zawierając nasze umowy.

Póki postępujemy zgodnie z naszym planem życia, jak mówi Mateusz, nasze światło pozostanie jasne.

„Osoby, które słuchają tych przekazów [z duszy], żyją zgodnie z celem swojego życia i   zachowują swoje ciało.  Światło zaczyna przygasać u tych, którzy ignorują przekazy od swoich dusz, i jeśli nadal nie stosują się do ich przewodnictwa, odchodzą coraz dalej od swych wybranych misji a ich światło ciągle się zmniejsza, aż pozostaje w nim tylko iskierka życia” (1).

Lecz wielu z nas nie ma pojęcia o swoich umowach duszy i dlatego odpowiadają na ciemność innej osoby własną ciemnością. Archanioł Uriel radzi:

„Kiedy ego zapomina o swojej umowie duszy, jego podróż staje się ‘bez-duszna’, bez partnerstwa duszy.  Stara się zwalczać ciemności przy pomocy swoich własnych ciemności, zamiast połączyć się ze swoim wewnętrznym światłem.  Wówczas życie staje się podróżą w strachu, braku i pomieszaniu.  Tym, czego brakuje tej duszy, jest światło duszy, które jest dostępne dla ego wtedy, kiedy chce ono dzielić tę podróż i być otwarte na możliwość życia bez strachu, ponieważ samo z siebie nie jest świadome tego jako potencjału” (2).

Tym, co mamy zrobić, jest słuchanie podszeptów duszy, wewnętrznego głosu, aby odkryć, poprzez te wydarzenia, na które napotykamy, co dusza ma dla nas w zapasie.

Tym, co może się stać – jest obietnica duszy, kiedy pozwolisz jej uczestniczyć w swojej podróży i współtworzyć twoją uzdrawiającą podróż.  Jakie komunikaty ma dla ciebie twoja dusza na temat jej obietnicy spełnienia?  Zadaj to pytanie, a otrzymasz odpowiedzi, których potrzebujesz, by przemieścić się ponad ‘bez-duszne’ życie ku takiemu, które jest pełne obiecanej przez duszę miłości, radości, pokoju i spełnienia” (3).

Różni ludzie zgadzają się w swoich umowach duszy odgrywać role pracowników światła i pracowników ciemności, dla nauczania grupy.   SaLuSa mówi: „Pamiętajcie, że doświadczenia są ustalone z duszami, które wszystkie zgodziły się odegrać swoje odpowiednie role.  Ktoś ma przebywać pośród Ciemnych i wierzcie nam, Najdrożsi – wy wszyscy działaliście po obu stronach” (4).

Niektórzy ludzie zgadzają się odegrać role sprawców, a inni ofiar, ponownie dla nauczania grupy – dodaje. ( Mówiłem w niedawnym artykule na temat karmy, że nie wypowiadam się osobiście na ten temat, lecz przytoczę to, co mówią o tym wzniesieni mistrzowie.)

Są pośród was ludzie, którzy zostali pokrzywdzeni, jak wy to interpretujecie i uważają siebie za ‘ofiary’.  Jednakże wszystko to nastąpiło na mocy umowy i wy jesteście tymi partnerami, którzy chcą, by karma się wypełniła.

Niezależnie od tego, jak trudne są okoliczności, faktem pozostaje to, że jesteście świadomi tego, że ustaliliście plan życia, zanim inkarnowaliście na Ziemi.  Wielu będzie argumentować przeciwko temu, uznając, że oni nie mogli zgodzić się na cierpienie lub rzeczywiste oglądanie cierpienia innych” (5).

Zwykle ci, którzy zgadzają się na odgrywanie roli ofiar, robią tak, aby dostarczyć innym ludziom sposobności do praktykowania współczucia – wyjaśnia St. Germain: „Niektórzy z was podejmują karmę, która wymaga konieczności niesienia tego ciężaru tak, by inni mogli za to odpowiedzieć”(6). 

Niektórzy zgadzają się przeżyć życie, będąc czegoś pozbawieni, aby zakończyć swoją karmę  i wyjść z Trzeciej Gęstości – mówi Mateusz:

„Proszę, pamiętajcie, że to, co uważacie za niepokojące, a nawet antyspołeczne – gwałt we wszelkiej formie, złodziejstwo, uzależnione dzieci i dorośli, czy to na receptę, czy “nielegalnie”, niesprawiedliwe prawo i  fałszywe przekonania, rosnąca liczba bezdomnych i bezrobotnych, tortury, szkolne „haki” oznacza w większości przypadków ‘sprawców’ i ‘ofiary’ kończących lekcje karmiczne, aby już nie przeżywać ponownie życia w trzeciej gęstości” (7).

Często możemy zatrzymywać się i dociekać, czy dana osoba wypełnia swoją umowę duszy, czy nie. Dopóki przebywamy w gęstych ciałach fizycznych, jak mówi Mateusz, nie możemy mieć głębokiego wglądu, aby określić tę kwestię: „Nie macie możliwości dowiedzenia się […] czy dana osoba wypełnia swoją umowę duszy co do joty, dostarczając innym sposobności, by zakończyli karmę trzeciej gęstości i kontynuowali swoją ewolucję duchową”(8).

Ci, którzy przyjęli ciemne role w dużo większym stopniu niż uzgodnili to w swoich umowach, najbardziej potrzebują naszych modlitw, doradza Mateusz: „Ci, o ciemnych zamysłach, których intencje i działania wychodzą poza ramy ich umów duszy, są w skrajnie rozpaczliwej potrzebie światła w modlitwie – modlitwy za Ziemię i wszelkie jej formy życia są jednym z najcenniejszych wkładów, jakich ktokolwiek może dokonać” (9).

Wpływ  wzrastających na Ziemi energii światła ma rozbijać nasze programy kontrolne i vasanas  – mówi „Spiritual Hierarchy” (Hierarchia Duchowa) poprzez Lauren Gorgo – pozostawiając nam większe możliwości dostępu do naszych boskich planów służby: „Wszystko, co nie służy już wyższej ścieżce, rozpłynęło się przez moc waszego narastającego ilorazu światła, tak więc macie pełny dostęp i możliwość wdrożenia waszych boskich planów służby” (10).

Lisa Renee przyznaje:

„Wielu z was zatoczyło Pełne Koło, jeśli chodzi o umowy przed-urodzeniowe (Plany naszej inkarnacji lub cele duchowe) dotyczące tej planety i z tego powodu nadszedł czas, by zakończyć doświadczanie.   Zamknąć i zakończyć Tożsamości w świecie, włączając w to systemy wierzeń, wartości i wyobrażenia, które inni utrzymują na temat tego, kim jesteście.  Wiele z tych umów wynika z wzorców genetycznych, które otrzymujemy z przeszłości, od naszych przodków oraz z zakodowań w naszych komórkach” (11).

Mateusz przypomina, że zgodziliśmy się przyjść tutaj, w tym czasie, aby pomagać we Wzniesieniu.  Możemy widzieć ‘rozległą panoramę’ obraz Wzniesienia, ale  nie swoje role wynikające z umów dusz.

Jeśli chodzi o ‘misje’ zawarte w umowie duszy, możecie widzieć ‘rozległa panoramę’, lecz nie swój poszczególny udział w zadaniu, tak więc powtarzamy: KAŻDY z was jest ważny albo nie byłoby was tu, gdzie jesteście! Jedynie względnie mała grupa jest potrzebna na stanowisko przywódcze i niektórzy stają się nimi, lecz wiele milionów będzie działać w roli wsparcia, którego potrzeba nie jest jeszcze taka oczywista, ponieważ ta potrzeba jest na horyzoncie, nie na progu.

Jeśli będziecie pamiętać, że nie tylko zdecydowaliście się żyć tutaj w tym bezprecedensowym czasie na Ziemi, lecz jesteście wybrani ze względu na swoje zbiorowe doświadczenie życiowe, mądrość i siłę duchową, które będą potrzebne, możecie być cierpliwi, wiedząc, że kiedy nadejdzie ta chwila, będziecie intuicyjnie wiedzieli, jak postępować.

Jednakże, odkąd większość misji nie wyjawia się w jednym AHA!, chcemy, abyście wiedzieli, że zwyczajnie idąc drogą serca, siedziby duszy, służycie światłu i wypełniacie cel życia, pod którym się podpisaliście!” (12.)

A co z mieszkańcami galaktyki? Czy oni również mają plany życia? A jeśli tak, jak oni działają?  SaLuSa informuje:

„My również mamy plany, lecz jesteśmy stale ich świadomi w naszym stanie świadomości. Nosimy je w umysłach setki lat i w tym czasie możemy dużo osiągnąć.  Wolno nam także więcej mówić na temat tego, co robimy, ponieważ mamy wyższy stopień zrozumienia.

W waszym przypadku często decyzje podejmują wasi mentorzy. Zależy to od waszego stopnia zaawansowania w rozwoju duchowym.  Poza tym celem przeżywania wielu żyć jest wypełnienie ogólnego planu, co prowadzi do waszej duchowej ewolucji.  Jest to jedyny sposób, aby awansować i opuścić cykl  ponownych narodzin” (13).

W ostatnim rozdziale z tego cyklu chciałbym przedstawić pośmiertne doświadczenie dwudziestowiecznego psychologa, Francesa Banksa, który przeszedł na planach astralnych przez wydarzenie popularnie nazywane „Sądem” i opisał je z dużą ilością szczegółów.  Każdy ostatecznie przechodzi przez Sąd w towarzystwie zaufanego duchowego przewodnika.  Pozwoli to na ukończenie i zamknięcie ostatniego życia.  Polega to na porównaniu umowy duszy z prawdziwymi wydarzeniami życia.

Przypisy

(1) Matthew’s Message, Sept. 11, 2010 at http://www.matthewbooks.com/mattsmessage.htm

(2) Archangel Uriel, “The Soul and Ego Agreement,” Nov. 10, 2010, through Jennifer Hoffman, at http://www.urielheals.com/.

(3) Loc. cit.

(4) SaLuSa, Aug. 27, 2010 athttp://www.treeofthegoldenlight.com/First_Contact/Channeled_Messages_by_Mike_Quinsey.htm

(5) SaLuSa, April 3, 2009.

(6) Saint Germaine, “St. Germain Update,” 26 Sept. 2008, athttp://www.treeofthegoldenlight.com/First_Contact/Channeled_Messages_by_Mike_Quinsey.htm.

(7) Matthew’s Message, May 21, 2008.

(8) Matthew’s Message, Sept. 11, 2010.

(9) Matthew’s Message, May 21, 2008.

(10) Spiritual Hierarchy, Dec. 9, 2008, through Lauren Gorgo, at http://www.lightworkers.org/channeling/58640/may-path-be-paved-no-longer-spiritual-hierarchy.

(11) Lisa Renee, “Coming Full Circle,” Energetic Synthesis, Dec. 2008, at http://spiritlibrary.com/energetic-synthesis/coming-full-circle .

(12) Matthew’s Message, May 21, 2008.

(13) SaLuSa, Oct. 4, 2010.

Tłumaczenie: Anna Bogusz-Dobrowolska

źródło: http://jagathon8.blogspot.com/

Zrozumienie umowy dusz. Część 2.

Wiedza na temat umowy duszy pomaga nam zrozumieć cierpienie

Bardzo możliwe, że nie byłoby tematu umowy duszy, gdyby nie powszechnie odczuwana potrzeba wytłumaczenia tragedii i cierpienia.  Temat ten pojawił się między innymi w związku ze zmianami na Ziemi.  SaLuSa skłania się ku naświetleniu kwestii umowy duszy, aby wyjaśnić, dlaczego w jej rezultacie cierpią niektórzy ludzie.

„Naturalne zmiany na Ziemi będą was nawiedzały zależnie od waszego miejsca zamieszkania.  Bądźcie jednak pewni, że my jesteśmy w pełni świadomi prawdopodobieństwa skutków i jesteśmy zawsze obecni, aby zmniejszyć szkody dla życia i zdrowia.  Niemniej Matka Ziemia ma przeprowadzić czyszczenie i jest to nieuniknione, że niektórzy z was będą w to wciągnięci.  Znajdziecie się tam, gdzie było zamierzone w waszym czasie końcowym      i wiedzieliście o tym, zanim inkarnowaliście” (1).

„Przypominamy wam, że tam, gdzie życie jest narażone na ryzyko i utratę, sposób, na jaki dusze opuszczają Ziemię, jest częścią ich umowy na życie.   Wielu z was odkryje, że jest to trudne do zrozumienia…  Trauma nagłej śmierci trwa krótko. Zaraz potem dusze docierają na drugą stronę, gdzie pełni miłości pomocnicy przychodzą do nich tak długo, aż uzdrowiona zostanie reakcja emocjonalna” (2).

Druga okolicznością, która wywołała dyskusję na temat umowy duszy jest potrzeba wyjaśnienia życia w niedostatku i rozpaczy. One także służą  naszemu wzrastaniu duchowemu – mówi Mateusz.

„Zanim na całej Ziemi zapanuje pokój i harmonia, bardzo wiele dusz odejdzie z powodu tych samych przyczyn, jakie są teraz – choroby, głodu, ran odniesionych podczas wojny lub innych rodzajów przemocy, wydarzeń geofizycznych – tak więc liczba ludności będzie nadal malała z tych powodów.

Jakkolwiek te śmierci mogą wydawać się smutne, jest przeciwnie, ponieważ te doświadczenia dusz poza umową przedurodzeniową dają im duży skok do przodu, jeśli chodzi o duchowe wzrastanie.   Zawitają w Nirwanie, wiedząc że kiedy zdecydują się na inne życie na Ziemi, będą istnieć we wspaniałości i chwale odrodzonego świata, otoczeni stałą miłością jego mieszkańców (3)”.

Mateusz omawia niektóre szczegóły umów duszy, kiedy zwraca uwagę na radioaktywność, szczególnie skażenie zubożonym uranem.  Mówi do swojej matki, Suzy, która jest jego chanelerką.

Suzy: „Mateusz, przepraszam, ale czy wszyscy ci ludzie, którzy teraz lub w przyszłości zostaną skażeni promieniowaniem radioaktywnym, zdecydowali się na to w swoich umowach duszy?” 

Mateusz: Dzieci i dorośli, którzy wybrali w swoich pierwotnych umowach wyniszczające choroby lub względnie krótkie życie, nie mają potrzeby szczegółowego określania choroby popromiennej jako przyczyny doświadczenia, na które się zdecydowali, o ile służy to celowi, jakim jest korzyść z tej umowy.

Dzieci urodzone z ciężkimi defektami fizycznymi i umysłowymi wybrały to swoje bardzo krótkie wcielenie, aby dokończyć doświadczenia trzeciego wymiaru, a jeśli ich rodzice mają w umowie, że nie muszą przechodzić przez to zmartwienie i wysiłek, mogą ją zmienić, aby jedynie pozwolić tym duszom przyjść na świat; jeśli zaś zdecydują, że nie chcą tego, wtedy wydarza się aborcja, poronienie lub martwy poród, i żadna z tych dusz nie jest osądzana.

Dzieci i rodzice, których doświadczenia w trzecim wymiarze dopełniają się w wyniku choroby popromiennej, wiedzą na poziomie duchowym, że ich następne wcielenie zdarzy się w czwartej gęstości lub wyżej, w przypadkach bardziej rozwiniętych dusz, które  przyszły jako „wolontariusze”, jak mówiłem w swoim ostatnim przekazie.   Z tego powodu te dusze zmierzają do przodu w swoim rozwoju, ponieważ cierpiały świadomie” (4).

W tym przypadku Suzy nadal odmawia przyjęcia wyjaśnienia Mateusza. W efekcie dyskusja rzuca światło na pojęcie karmy planetarnej.

Mateusz: „Matko, przez dociekanie, dlaczego dusza musi wytrzymać takie traumatyczne przeżycia jak te oraz ludobójstwo, głód, AIDS lub cierpienie z innych powodów, odpierasz moje wielokrotne wyjaśnienia, że są one potrzebne, by zrównoważyć inne doświadczenia życiowe”.

Suzy: Dlaczego dawno temu nie było tej potrzeby równoważenia?” 

Mateusz: „Ziemia ciągle jeszcze funkcjonuje w czasie waszej cywilizacji podzielonej na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, natomiast w continuum ci, których poznaliśmy jako cierpiących, w tym samym czasie powodują lub ignorują ból innych dusz a także rozkwitają w dobrym zdrowiu i radości – odpowiednio, w swoim ‘przeszłym’ i ‘przyszłym’ życiu.

Istnieje także karma planetarna, o której wie każda dusza na Ziemi przed narodzinami             i wybiera swoją rolę do odegrania, by ją wypełnić.  Położenie tych, którzy żyją w rozdzierających serce okolicznościach przejmuje współczuciem cały świat.  Światło tych uczuć i działań, których oni są przyczyną, pomaga podnieść Ziemię z trzeciej gęstości, gdzie kwitnie negatywność i ciemność” (5).

Nie jest łatwo słuchać tych uwag na temat cierpienia, lecz fakt, że są one trudne do wysłuchania nie umniejsza faktu, że mogą one być najczystszą prawdą.

Ostatecznie, nie jesteśmy pozostawieni z koniecznością przyjęcia naszej sytuacji karmicznej bez nadziei na wyrównanie. SaLuSa i Mateusz mówią nam, że nasze umowy dusz mogą być ponownie negocjowane i zmieniane, jeśli nasze cierpienie jest dla nas zbyt trudne do zniesienia.

SaLuSa: „Każdy z was ma jakiś szczególny odcinek życia, który można renegocjować” (6).

Mateusz: „Petycja o zmianę umowy duszy jest składana na poziomie duszy, ponieważ tylko na tym poziomie można rozpoznać, czy okoliczności życia danej osoby są trudniejsze niż te, które zostały wybrane przed urodzeniem.  Te petycje są uwzględniane, jeśli cierpienie jest nadmierne” (7).

Wolna wola i umowa duszy

Jaka relacja zachodzi pomiędzy wolną wolą a ustaleniami umowy duszy?  SaLuSa potwierdza, że mamy wolną wolę na podstawie Boskiego Nakazu: „Najdrożsi, Bóg dał wam wolną wolę a zatem „zezwala” na wszystko, „co wybierzecie jako swoje doświadczenie”(8).

Wolna wola jest darem Stwórcy, który jest uświęcony i zarządzany przez Prawo Przyciągania. Ludzkie istoty czasami oskarżają innych lub Boga o swoje doświadczenia, lecz tak naprawdę te przeżycia są przyciągane do was przez wasze myśli i działania.  Jak jeszcze może działać wolna wola?” (9).

Nasz plan życia przedstawia sobą wybory, których już dokonaliśmy przed inkarnacją i napomina nas: „Twój postęp jest w twoich rękach, ale jak często ci przypominamy, ścieżka, którą wybierasz, jest jedną z tych, na które sie zdecydowałeś.  Jest to zgodne z wolna wolą, którą zostałeś obdarowany, tak więc nie jesteś ograniczany w swoich wyborach” (10).

Tak oto sytuacje, którym stawiamy czoło, wybieramy dowolnie, a teraz możemy także wybrać sposób, na jaki na nie zareagujemy.  SaLuSa mówi:

„Słyszymy pytanie niektórych ludzi, w którym momencie pojawia się wolna wola, lecz nie byłoby planu, jeśli nie ćwiczylibyście [wolnej woli] przed inkarnacją.  Wolna wola jest waszą stałą prerogatywą, lecz mając uzgodniony plan na wasze życie, jesteście przyciągani do tych ludzi i doświadczeń, które pomogą wam wypełnić [plan]. Wasi Przewodnicy są bardzo aktywni, utrzymując was na kursie, lecz ostateczne słowo należy do was” (11).

Mając wybrany plan waszego życia przed urodzeniem, jesteśmy teraz przedmiotem owego wyboru.  Ponieważ nie mamy pamięci dokonanych wyborów naszego planu życiowego, nie mamy doświadczenia wolnej woli podczas wydarzeń, które pojawiają się w naszym życiu. Lecz SaLuSa mówi nam, że rzeczywiście dokonaliśmy wyboru tych wydarzeń.

Czasami wolna wola innych ma pierwszeństwo nad naszą wolną wolą.  Na przykład, Mateusz mówi, że wolna wola planety, aby wznieść się, ma pierwszeństwo przed naszymi pragnieniami.

„Poprzednio prawo wszechświata zastosowane do tej sytuacji [wzniesienia Ziemi] bardziej bezpośrednio było jednym z tych dekretów, których żadna cywilizacja istot światła nie może zakłócać wyborami pochodzącymi z wolnej woli innej światowej populacji.  I to prawo z pewnością nie jest zmienione!  Tym, co jest zmienione, jest to, że nowa wolna wola Ziemi wybierze wzniesienie w upatrzonym przez siebie tempie, co daje jej precedens w byciu uhonorowaną przez Boga i przez Jego rozszerzenie, czyli zaawansowane cywilizacje, które pomagają naszej planecie” (12).

„Braterstwa światła przestrzegają praw wszechświata, które mówią, że tylko jeżeli dusza prosi o pomoc, inna cywilizacja może ją zapewnić.  Ziemia sama poprosiła i otrzymała pomoc zgodnie ze swoją prośbą” (13).

„Więcej niż pół wieku temu dusza Ziemi krzyczała o pomoc, tak więc jej planetarne ciało nie zniszczało i jest to jej wolna wola, by przetrwać, którą Bóg uszanował poprzez współpracę z nią istot światła wewnątrz planety i poza nią” (14).

Zatem mamy obecnie wolną wolę i możemy odpowiedzieć, jak chcemy na wydarzenia, które dowolnie wybraliśmy sobie dla doświadczania przed swym przyjściem na świat.

Inne okoliczności, które wydają się kolidować z wolną wolą, to automatyczne, sztywne reakcje na pewne wydarzenia.  Wiele razy dyskutowaliśmy o tym, że w obliczu bolesnych okoliczności często czynimy wybór tak mocny, że działa on jak ten, który Lisa Renee przy jakiejś okazji nazwała „programem kontrolnym”, a który ja nazywam „vasana”    ( vasana (sanskryt:podświadome skłonności)  lub nawykowe wzorce reagowania.  (15) Lisa mówi, że one również są częścią „planu inkarnacji”, który przynosimy do tego życia.

„Program kontrolny jest częścią planu inkarnacji i będziemy mieli wpływy jak chociażby wdrukowania magnetyczne (konfiguracje astrologiczne), które kontrolują sposoby, na jakie świadomość postrzega przez swoje soczewki, którymi są jej osobiste upodobania lub animozje.

Jest to podobne do ‘toru kolejowego’, który utrzymuje świadomość w ruchu poprzez strumień życia, z pewnym impulsem nadającym kierunek.  Było to wybrane przed urodzeniem i jest uważane za część waszych trzecio-wymiarowych uzgodnień, a jest to plan waszej fizycznej świadomości” (16).

Niektóre programy kontrolne są konstruktywne i zdrowe, a inne – nie. Część naszego planu życia będzie musiała uzupełnić te, które nie są.

Kiedyś określaliśmy sytuacje, z którymi spotykaliśmy się w życiu po prostu jako „karmę”       i wszystkie nasze reakcje jako przejawy „wolnej woli”. Lecz możemy zauważyć, że nie jest to takie proste. Sytuacje, z jakimi spotykamy się w życiu, są zdeterminowane przez umowę duszy lub plan życia, który negocjujemy sami z sobą przed urodzeniem, a nasze reakcje są zdeterminowane nie tylko przez wolną wolę, ale również przez programy kontrolne lub vasanas.

Nasze plany życiowe stają się przedmiotem dyskusji w większości wtedy, kiedy uderzają w nas niewytłumaczalnie tragiczne okoliczności.  Nasze programy kontrolne stają się przedmiotem dyskusji, kiedy odkrywamy, że zachowujemy się na sposoby, które przynoszą nam oraz innym więcej bólu niż przyjemności.

Cdn.

Przypisy

(1) SaLuSa, Aug. 6, 2010, athttp://www.treeofthegoldenlight.com/First_Contact/Channeled_Messages_by_Mike_Quinsey.htm

(2) SaLuSa, Oct. 29, 2008.

(3) Matthew Ward, “Essay on 2012,” Dec. 31, 2007, at http://www.matthewbooks.com/mattsmessage.htm

(4) Matthew’s Message, Apr. 28, 2006, at http://www.matthewbooks.com/mattsmessage.htm

(5) Loc. cit.

(6) SaLuSa, Sept. 14, 2009.

(7) Matthew Ward, Sept. 21, 2009.

(8) SaLuSa, Oct. 26, 2009.

(9) SaLuSa, Sept. 18, 2009.

(10) SaLuSa, Apr. 16, 2010.

(11) SaLuSa, Sept. 18, 2009.

(12) Matthew’s Message, July 16, 2004.

(13) Matthew’s Message, Feb. 8, 2004.

(14) Matthew’s Message, May 7, 2004.

(15) On “vasanas,” see the series “Time to Complete old Issues,” beginning with http://tinyurl.com/2dheoov and “Deconstructing ‘Me,’ Removing the Masks,” at http://tinyurl.com/2falpkx

(16) Lisa Renee, “The Still Point,” Energetic Synthesis, April 2009, at http://spiritlibrary.com/energetic-synthesis/the-still-point

Tłumaczenie: Anna Bogusz-Dobrowolska

źródło: http://jagathon8.blogspot.com/

Zrozumienie umowy dusz – Część 1.

 
Ostatnio omawialiśmy temat (1) ogólnego celu naszego życia, którym jest rozpoznanie siebie jako Boga.  Jest to nasze podstawowe zadanie. Wszystko, co wydarza się nam w ciągu życia i po nim jest z góry zamierzoną  pomocą, abyśmy rozpoznali swoją prawdziwą tożsamość.
Poznajemy tę tożsamość poprzez doświadczenie oświecenia, więc można powiedzieć w pewnym skrócie, że oświecenie jest celem życia.
Wszystkie formy życia zostały stworzone, aby dać Bezcielesnemu, Wszystkiemu Co Jest, i Jedynemu możliwość doświadczenia Siebie. Ilekroć forma życia uświadamia sobie swoją prawdziwą tożsamość, Bóg spotyka Boga.
Każdy ma swój plan życia
Przebieg każdego życia uzgadniamy przed urodzeniem się jako szczególne zadanie, które ma nam dać naukę.  Nasi nauczyciele nazywają zadanie, które otrzymujemy, naszą „umową duszy”, „szkicem” lub „planem życia”.
SaLuSa mówi nam, że „każda jednostka ma swój własny plan”. (2)  „Macie umowę na życie -mówi – której bardzo niewielu jest osobiście świadomych i spojrzawszy w przyszłość zaplanowało ją w odpowiedni sposób”.(3)  Zgodnie z tym, co powiedział Mateusz, tylko „względnie niewielka liczba Ziemian wie coś na temat umowy duszy”.(4)
Jak mówi SaLuSa, „plany życia są uzgadniane, zanim przyjdziecie do swojego ziemskiego ciała, a wasi Przewodnicy będą robić wszystko, co w ich mocy, aby zapewnić wam pomyślne spełnienie celu waszej inkarnacji”. (5) Kiedy mamy wypełniony plan swojego życia – mówi – opuszczamy Ziemię.
„Zwykle kiedy docieracie do zakończenia, jesteście gotowi do powrotu do wyższych wymiarów.  Miejcie świadomość tego, kiedy wasi najbliżsi lub przyjaciele opuszczają Ziemię i bądźcie szczęśliwi z ich powodu.  Oni nie odchodzą z waszego życia na zawsze, a grupy dusz będą się schodzić ponownie raz za razem”. (6)
Jakiś czas po śmierci zasiadamy ponownie z naszymi przewodnikami i sprawdzamy swoje czyny w trakcie wydarzenia, które na ogół nazywa się po drugiej stronie „Sądem”(7) W następnych częściach pokażę XX-wiecznego psychologa, Francesa Banksa, który przeszedł przez taki Sąd w planach astralnych. (8)
Tak oto nasze umowy duszy określają, jakie sytuacje przychodzą do nas, a nie, sposób, na jaki my na nie reagujemy.  Przy modelowaniu swoich reakcji na te dane nam sytuacje, wzrastamy w wiedzę o nas samych.
Czasami opanowanie jednej szczególnej lekcji może zająć całe serie wcieleń, SaLuSa informuje nas, że tylko uczenie się „powoduje przejście dalej i dodaje nam zrozumienia duchowego”. (9)  Niektórzy nauczyciele nazywają tę umowę duszy „szkicem”.  Na przykład, jest tutaj Damur z planety Antares, który mówi nam, że nosimy nasz szkic we wnętrzu.
„Wasz oryginalny boski szkic spoczywa w waszym wnętrzu i zawsze tam jest.  Przynosi on odpowiedzi na wszystkie wasze pytania o wszystko.  Tak, wszystko jest wewnątrz.  To wy jesteście odpowiedziami na swoje pytania.  I to wy pomagaliście wyznaczyć Wielki Plan, który odkrywacie w sobie”. (10)
Jedną ze sposobności do dyskusji na temat umowy duszy jest rozważanie przez nas przypadków naszego życia i dociekanie, jaką rolę grał w nich przypadek. Saul mówi: „Nie ma przypadków ani zbiegów okoliczności.  Każda okoliczność i każda sposobność, której doświadczacie podczas życia na Ziemi, została przygotowana lub zezwolono na nią przed waszą inkarnacją”.  (11)
SaLuSa podziela tę myśl: „Skoro jest to dla was jasne, że jesteście tutaj wszyscy, aby uczyć się dzięki swoim doświadczeniom, nic nie pojawia się na waszej drodze jako czysty przypadek”. (12)  Każdy aspekt waszego życia jest zaplanowany – mówi. (13) – Możemy odczuwać, że wielu z doświadczeń naszego życia nie przywoływaliśmy do siebie, ale zapewniamy was, że wszystkie one mają związek z waszym planem życia”. (14)
„Kiedy przechodzicie przez trudne realia życia – przypomina nam SaLuSa – dzieje się tak dla waszego zrozumienia duchowego i rozwoju”.  (15) Galaktyczni i duchowi nauczyciele mogą dostrzec te przypadki, które nas czekają – wyjawia.
Wydarzenia można przewidzieć z wyprzedzeniem, więc jest dość łatwo umieścić je tam, gdzie może z nich być największy pożytek.  Życie wydaje się skomplikowane, lecz w rzeczywistości staje się całkiem proste, kiedy zaczynacie odkrywać, że znajdujecie się na właściwym miejscu.  Wielce podobnie jest z ludźmi, którzy wchodzą do waszego życia, skoro także dzieje się to na mocy umowy i uzgodnienia”. (16)
Z tych przyczyn Saul zachęca nas do przyjmowania w życiu sytuacji, które wydają się jak źle podane piłki.
„Kiedy życie rzuca wam taką krzywo lecącą piłkę, chwytajcie ją! Nic w waszym życiu nie pojawia się przez przypadek; każde wydarzenie zostało zaplanowane i jest celowe. Jednakże, dopóki pozostajecie pogrążeni w iluzji, jest wam bardzo trudno przyjąć to,  a co dopiero zrozumieć, co ono stara się nam pokazać”. (17)
SaLuSa wyjaśnia te krzywe piłki jako karmę i mówi, że one ponownie są częścią naszego planu życiowego. „Przyczyny karmiczne mogą odnieść skutek, kiedy tylko schodzisz z kursu i jeżeli to się zdarza, wiedz, że jest to część twojej umowy, którą już uzgodniłeś”. (18)
Kiedy inkarnujemy, zapominamy o swojej umowie duszy
Jedną z okoliczności, które czynią egzystencję umów duszy trudną do wyobrażenia jest fakt, że wszystko to, co wydarza się przed przyjściem na świat, zostaje zapomniane, kiedy inkarnujemy.  Saul opisuje tę sytuację, kiedy odnajdujemy siebie.
 „Zaplanowaliście ścieżki swojego życia starannie, by dostarczyły wam lekcji, które sami sobie wybraliście, wiedząc, że kiedy wydarzą się, nie będziesz ich rozumiał.  W waszym ograniczonym stanie ludzkiej świadomości zrozumienie tego porządku jest niemożliwe, ponieważ życia wszystkich ludzi wpływają na siebie wzajemnie na miliony niezrozumiałych sposobów. (19)
Jestem poza moim ciałem i wiem, jak gęstym fizycznym pojazdem ono jest. Sama jego gęstość czyni trudności w przywołaniu duchowych wspomnień i jest to jeden z czynników, poprzez który zapominamy swej duchowej umowy, jak przedstawia to Mateusz.  Lecz dusza nadal wysyła do jednostki podpowiedzi na temat tego, jak można dokonać konstruktywnej decyzji.
Każda dusza inkarnuje wypełniona światłem oraz ma szczególną misję, którą wybrała przed narodzinami.  Niemowlę zna swą boskość i misję na ten czas życia zawartą w umowie duszy, ale wszystkie wspomnienia z tej wiedzy są zapomniane, kiedy dziecko dostosowuje się do gęstego ciała i adaptuje do oczekiwań rodziców; w miarę jak  dziecko dorasta, styka się również z wpływami innych autorytetów oraz rówieśników.
Zapomnienie, które istnieje tylko na poziomie świadomości, jest częścią wspaniałego projektu, który oferuje danej osobie doświadczenia dla nauki; przez cały czas dusza wysyła przesłania do świadomości w formie rozeznania, intuicji, instynktu i innych typów przewodnictwa w zgodzie z decyzjami zawartymi w umowie”.  (20)
Nawiązuję do sytuacji w innych okolicznościach.
„Każde niemowlę, czy to z doskonałym ciałem i władzami umysłowymi, czy  defektami fizycznymi lub tym, co nazywamy ‘upośledzeniem umysłowym’ rodzi się jako świetlista dusza lub świadomość Chrystusowa i w pełni jest świadoma decyzji przed-urodzeniowych. Ta świadomość na poziomie duszy pozostaje w najgłębszych ‘upośledzeniach umysłowych’; a w ludziach ze zdrowszymi umysłami owa świadomość wycofuje się wraz z przystosowywaniem się do funkcjonowania w gęstym ciele i zewnętrznych wpływów, takich jak wychowanie rodzicielskie, presja rówieśników, nauki akademickie i religijne i filozofie społeczne.  Wzrastanie duchowe wyrywa się spod zewnętrznych wpływów i ‘przebiega we wnętrzu’, więc przesłania duszy mogą dosięgać świadomości”. (21)
Jeśli mamy pełną wiedzę na temat naszej umowy duszy, naszego miejsca w grupie i wydarzeń z innych wcieleń, możemy odkryć, że świadomość jest przemożna.  Możemy być wręcz sparaliżowani przez wszystkie rozważania, z jakimi się zmagamy, jak informuje nas Saul.
„Jeśli mieliście wiedzę na ten temat, mogłoby być dla was niemożliwe zmierzanie waszą wybraną ścieżką, ponieważ bylibyście stale skoncentrowani na waszej pozycji i skutkach, jakie wywrze ona dla waszej grupy.  Wasze ścieżki są doskonale zaplanowane, więc konieczne wzajemnie działania wydarzą się w dokładnie właściwym momencie, pozwalając wam na całkowitą wolność wyboru właściwej odpowiedzi w tym momencie, kiedy to się wydarzy”. (22)
Zatem zapomnienie jest miłosierdziem, które pozwala nam odegrać wydarzenia tego życia kreatywnie i z większą szansą na wyciągnięcie z nich nauk.
(Ciąg dalszy w części 2.)
Przypisy
(1) Ostatnia dyskusja znajduje się w: “The Game of Life” at http://the2012scenario.com/16244-2/the-game-of-life/ See also “Life No Matter Where No Matter When,” at http://the2012scenario.com/16244-2/life-no-matter-where-no-matter-when/ and “To Know God is the Purpose of Life,” at http://the2012scenario.com/16244-2/to-know-god-is-the-purpose-of-life/
(3) SaLuSa, Oct. 21, 2009.
(4) Matthew’s Message, Feb. 7, 2009 at http://www.matthewbooks.com/mattsmessage.htm
(5) SaLuSa, May 19, 2010.
(6) SaLuSa, Sept. 14, 2009.
(7) Zob. “The Judgment: Evaluating Our Lives After Death,” at http://the2012scenario.com/2010/09/17/the-judgment-evaluating-our-lives-after-death/ ;”SaLuSa on Soul Contracts and the Judgment,” at http://the2012scenario.com/2010/09/18/salusa-on-soul-contracts-and-the-judgment/ “The Review vs. the Judgment,” at http://the2012scenario.com/2010/09/20/the-review-vs-the-judgment/
(8) Podejście Mateusza do “szkicu życia” jest bardzo podobne do podejścia Frances Banksa. Zob. Poglądy Mateusza na:http://the2012scenario.com/2010/09/18/the-judgment-matthew-ward-on-the-lifeprint-review/
(9) SaLuSa, Aug. 9, 2010.
(10) Damur z Antares, May 28, 2009, poprzez Zilanthrah, na: http://www.telepathycourse.com/zilanthra/damur-of-antares-through-zilanthrah-05.-28.-09.html .
(11) Saul, July 22, 2009 at http://johnsmallman.wordpress.com
(12) SaLuSa, May 19, 2010.
(13) SaLuSa, Sept. 18, 2009.
(14) SaLuSa, June 15, 2009.
(15) SaLuSa, Aug. 9, 2010.
(16) SaLuSa, Oct. 4, 2010.
(17) Saul, May 16, 2010
(18) SaLuSa, Sept. 14, 2009.
(19) Saul, May 16, 2010.
(20) Matthew’s Message, Sept. 11, 2010.
(21) Matthew’s Message, Dec. 21, 2008.
(22) Saul, May 16, 2010.
(Cd. w części 2.)
Tłumaczenie: Anna Bogusz-Dobrowolska